niedziela, 29 czerwca 2014

Rozdział 25



 REMINDER: KAŻDA PIOSENKA NA TYM BLOGU OPISUJE UCZUCIA BOHATERÓW, WIĘC ŁAPCIE kolejny utwór!
I zależy mi na przeczytaniu przez was całej notki zamieszczonej pod rozdziałem (ZNOWU NIESPRAWDZANYM, więc wybaczcie za ewentualne błędy)

 https://www.youtube.com/watch?v=0J2OF1S3iSI
Była dziewczyną, której nie krępował się zaprosić do domu, przedstawić rodzicom.
Była dziewczyną pewną siebie, piękną i zabawną, władczą.
Była dziewczyną zupełnie niepodobną do mnie.
Była dziewczyną, którą najpewniej kochał.
Myliłam się co do niego. Przypuszczałam, że bawi się nią tak samo, jak mną, ale… ale on był w niej zakochany przez cały ten czas. Nie oszukiwał jej, lecz mnie; przez ostatnie najlepsze miesiące mojego życia.
Po co ja tu przyszłam? Dobre pytanie, Zayn. Nie musisz jednak wykrzykiwać je tyle razy, dociera do mnie, co mówisz.
- Twoja dziewczyna już przyszła, Zayn. Jest trochę wcześniej, więc dokończę przygotowania, a wy porozmawiajcie chwilę. Vic ma do ciebie…
- Vic? – prychnął.
- Tak, ona – Uśmiechnęła się niezrozumiale i zniknęła w kuchni. Moja jedyna ostoja przepadła.
Głośne westchnięcie. Nie skupiłam się na tym dźwięku. Nie miałam zamiaru pozwalać dłoniom na drżenie w zamian za odkrycie, że Zayn wyglądał na załamanego i przekornie wycieńczonego. Jakby wrócił z kilkuletniej wojny, jakby stracił całą rodzinę na swoich oczach. To nic nie znaczyło. I tak byłam bardziej udręczona, niż kiedykolwiek on byłby w stanie.
Poczułam na sobie wzrok chłopaka – jego okropne, bezczelne i lodowate spojrzenie zawładnęło moimi policzkami, przyprawiając je o czerwone plamy. Uciec. Jak na zawołanie obrócił się na pięcie i ciężkim, choć szybkim krokiem skierował się na taras. Zgadywałam, że to taras, bo drzwi były otwarte, a zza nich dochodził gwar ulicy. W bogatej dzielnicy zawsze panował taki tłum? Nie zauważyłam, że Zayn się zatrzymał, przez co wpadłam na jego plecy. Chłopak wyprostował się do granic możliwości i zacisnął szczękę, przesuwając się dalej, byleby zwiększyć odległość między nami.
- Czego chcesz? – warknął obmierzle, wyrywając się z dotyku mojej dłoni. Nawet nie pamiętałam, kiedy kurczowo sięgnęłam po jego rękę.
Opornie wygrzebałam z kieszeni dwie zmięte kartki i rzuciłam nimi pod jego nogi.
- Jeśli myślisz, że będę robił z siebie debila i zbierać je z ziemi, to chyba pomyliłaś mnie z kimś innym.
Tak dobrze, a jednocześnie tak morderczo brzmiał jego głos. Był ulgą i trucizną, dobrze zapomnianą przez te kilka ostatnie dni.
- Dałeś Alexowi mój adres.
- Wiedziałem, że ci powie, mały jebany skur…
- Kolacja! – Na taras wdarł się melodyjny głos matki Zayna.
Brunet zignorował moje męczeńskie spojrzenie i pchnął mnie ramieniem, zmuszając do cofnięcia się.
- Czekaj, nie po to biegłam tu tyle kilometrów, żeby…
- Naprawdę błagasz mnie o transport? Jesteś żałosna, Effie – fuknął, wypowiadając moje imię takim tonem, jakby nigdy wcześniej go nie używał i nie miał pojęcia, jak je akcentować.
Kiedyś mówił z dziwnym pragnieniem, tęsknotą i przyjazną ironią. Łzy w oczach wybrały za mnie i odebrały mi możliwość patrzenia na jego wściekły wyraz twarzy.
- Nie wierzę, że chciałeś pozwolić Alexowi na skrzywdzenie mnie. Posługujesz się innymi, jakby byli marionetkami. Mną też się bawiłeś!
- Byłaś całkiem urodziwą lalką. – Przechylił głowę, uważnie mierząc mnie swoim niepokornie długim wzrokiem. – Ale w większym stopniu głupią.
Mógłby pogłaskać mnie po policzku, a potem uderzyć – ból byłby w istocie taki sam. Przełknęłam gorzko ślinę, unosząc podbródek w górę, całkiem w stylu Malika.
- Nie podoba mi się to, że mnie wyzywasz.
- Mnie się nie podoba, że tu jesteś, ale dzielnie wytrzymuję.
- Przestań być takim egoistą, do cholery! Co ja ci takiego zrobiłam, no co?! W czym jestem gorsza od ciebie i od twojej Vic?! Dlaczego się mną bawiłeś? – wołałam tak żałośnie, że wspomnienie tej chwili wywołuje u mnie wstyd nawet teraz, po tak wyciszającej wieczności.
- Dużo pytań jak na ciebie.
- KOLACJA – zawołała znowu matka.
- Zaraz! – warknął Malik w odpowiedzi, po czym pchnął mnie na ścianę i chwycił mocno za szyję, oplatając wokół niej swoje długie smukłe palce. – Nie pytaj, skoro wiesz, jaka jest prawda.
- Kiedy byłeś prawdziwy? Jak kazałeś mi się wynosić w tamtym klubie, jak powiedziałeś, że nic dla ciebie nie znaczę, czy… czy jak mnie pocałowałeś i ze mną tańczyłeś?
Pokłony dla mnie, znowu płakałam. Nie czułam swoich nóg i gdyby nie uścisk Malika, leżałabym już dawno na ziemi w kałuży swoich łez i krwi. Nie mogłam też oddychać, ale tym razem nie z własnej winy, nie z bliskości chłopaka, ani z żalu do niego. Ściskał moje gardło z taką zapalczywością i siłą, że nie świtała mi w głowie żadna inna pewność – zginę, po prostu.
- Jestem bałaganem, w porządku?! – wycedził przez zęby. – Nie powinno cię tu być.
Jedynie miłość może boleć tak bardzo. Miłość uwalnia ze srebrnych sztywnych kajdanek tylko po to, żeby móc wepchnąć za kratki. Możesz mieć więcej przestrzeni, ale już nigdy nie wyjrzysz poza areszt zdeptanego serca. A Malik to najczęstsza łamana zasada, najpopularniejsze nieprzestrzegane prawo, jakie zna cały świat.
- Nie odpowiadasz na moje pytania…
- Bo nie mają sensu. Dlaczego tutaj przylazłaś?! Ja pierdolę, Effie, skrzywdziłem cię, a ty znowu…
- Powiedziałam, że jest kolacja!
Spodziewałam się… Liczyłam na to, że Zayn w końcu mnie puści. Powinien to przecież zrobić, skoro Trish pojawiła się przed nami i z przerażeniem w oczach przyjrzała się synowi ściskającego moją szyję. Ale z jej perspektywy to nie wyglądało źle, bardziej jak tęskny dotyk ofiarowany tuż po pocałunku. I uwierzcie, tak właśnie się czułam. Przyłapana na obściskiwaniu się z kimś, kto kiedyś znaczył wszystko.
Spojrzał w moje oczy, doszukując się czegoś, czego nie mogłam mu już dać. Więc odsunął się powoli, rozprostowując dłoń z niebywałym zainteresowaniem, jakby właśnie pobił kogoś do nieprzytomności. Może tak myślał. Może był pewien, że straciłam równowagę przez jego bliskość, a nie ze strachu.
- Już idę – mruknął Malik, nie pozostawiając mi drugiego wyboru. Mój bunt dobiegł końca.
- Do widzenia – wybąkałam, zakładając pasmo włosów za ucho i kiwając głową cicho, za wszelką cenę starając się nie chwycić szyi, by sprawdzić, czy nadal tam jest. Nie czułam w ogóle śliny, kiedy ją przełykałam.
- Jak to? Ale przecież kolacja i…
- To nie jest Vic – jęknął Zayn. Musiała boleć go myśl, że ktoś mógł mnie wziąć za cud ludzkości – Vic. – To nie żadna moja przyjaciółka, tylko… znajoma ze szkoły. Nic nieznacząca.
- Nieważne – wtrąciła Trish, marszcząc czoło w skonfundowaniu. – To bardzo miła osóbka, a jeśli upierasz się, że nic do niej nie czujesz, to dlaczego miałaby ci przeszkadzać dzisiejszego wieczoru?
- Nie mnie, ale mojej dziewczynie.
- Poradzi sobie, prawda? Jak ci na imię?
- Hm, Effie… Cóż, miło mi panią poznać, jest pani naprawdę niesamowicie wyrozumiała, ale czas na mnie i w dodatku jest późno, więc…
- Och, nie przesadzaj. Zayn cię potem odwiezie.
- Nie.
- Malik, co się z tobą dzieje?!
- Właśnie, Malik, co się z tobą dzieje? – powtórzyłam za jego matką, tyle że mój ton brzmiał nieco groźniej i nieprzyjemniej.
Chłopak obrzucił mnie stalowym spojrzeniem, a potem przeczesał włosy palcami i uśmiechnął się do swojej matki.
- Effie musi odrabiać lekcje, lepiej, żeby zdążyła na ostatni autobus.
- Właściwie to jest piątek…
- O, czyli masz randkę. Pozdrów tego szczęściarza, jakkolwiek dzisiaj ma na imię.
- Zayn…
- Mamo, to nie jest twoja sprawa. Zobacz, czy ci się kurczak nie przypala.
- Robię lazanię! – oburzyła się, ale grzecznie zrezygnowała z planów i wyszła.
- Zabierz się stąd, zanim zostaniesz tu zamknięta razem ze mną. Taka mieszanka wybuchowa raczej nie ma prawa bytu – powiedział surowo, nie patrząc na mnie.
- Powiem tylko to, co zamierzałam i spadam, bo zemdli mnie jeszcze bardziej, gdy tak będę na ciebie patrzeć. Jeśli choć raz usłyszę, jak mówisz o mnie w zły sposób, to przysięgam, że dyrektor nie będzie dla ciebie łaskawy. Dobrze wiem, że dał ci ostatnią szansę i że zależy ci na ukończeniu szkoły. Także od czasu do czasu po prostu siedź cicho, Zayn, i nie poruszaj tematów dotyczących mnie, jasne? A takie śledzenie Alexa i pisanie obraźliwych karteczek jest po prostu cholernie dziecinne i…
- O czym ty pieprzysz?
- O tym, co przykleiło się do twojej nogawki. Jakbyś nie był takim leniem, to byś się schylił i…
- Nie śledziłem cię. Musiałbym paść na mózg, albo ty musiałabyś zamienić się ciałem z jakąś modelką roku.
- Jesteś bezczelny.
- Szczery i tyle.
- Nie jestem dziwką, Zayn. Czemu nigdy nie mówiłeś tak na inne swoje byłe, które, oboje doskonale wiemy, są puszczalskie?
- Ty. Nie jesteś. Moją. Byłą.
Racja. To, że przez pewien okres czasu należałam do niego, nie tyczyło się niczego, czego bym chciała. Miałam być z nim, a nie zgadzać się na wszystko co powie i mieć przyczepioną do siebie etykietę z napisem: Należy do Zayna Malika. Nie dotykać – eksponat nic niewarty, ale nieszkodliwy.
- Skarbie?
Ta sytuacja była pokręcona tak bardzo, że już nic miało mnie nie zdziwić, ale najwyraźniej zapomniałam o czymś zbyt oczywistym. Vic w całej swojej okazałości opierała się o szklane drzwi po drugiej stronie i wyglądała naprawdę tak, jakbym to ja przez cały ten czas zwodziła wszystkich chłopców, a nie ona. Może to prawda, może Vic nikomu nie zawiniła, a słowa Malika nie należały do kłamstw?
- Co ona tu robi? – mruknęła, cicho wychodząc na taras.
Była olśniewająca w tych swoich wysokich butach, krótkiej spódniczce i białej bluzce z cienkiej siateczki. Już przestałam żałować, że miałam na sobie sukienkę, w końcu to lepsze od starych dresów.
- Mnie też to zastanawia – sapnął kwaśno.
- Matka was woła. Ciebie i ją. Was. Was oboje.
Dotarło, Boże.
Zbyt szybko znalazłam się w kuchni, zbyt daleko były drzwi do wyjścia i zbyt blisko znajdowała się matka Malika, bym mogła uciec bez spostrzeżenia. A naprawdę próbowałam.
Siedziałam na jednym z tych miejsc, skąd był doskonały widok na resztę. Na wprost siebie miałam mamę Malika, a po prawej stronie siedział on. Krzesło po lewej stało zupełnie puste, co jakimś cudem przyprawiło mnie o lekki ból w klatce piersiowej. Wielu emocji jeszcze nie rozumiałam.
- Więc… chodzicie razem do szkoły? – podjęła Trish, najwyraźniej niezrażona miną Vic i chłodem Zayna. Może wcale nie widziała ich cichej kłótni dotyczącej mojego pobytu w tym domu. Sama mogłabym kwestionować własną obecność tutaj.
- Tak.
- Niestety.
Nie, nie. „Niestety” nie należało wcale do Vic. Ani do Malika. Brunet spojrzał na mnie szczerze zaskoczony, rozbawiony i jednocześnie rozzłoszczony.
- Czemu, Effie? – spytała, połykając haczyk.
- Nie wiem… Cóż, znalazły się takie osoby, które mi dokuczają i po prostu…
- Mój Zayn z pewnością ci pomoże. Mam rację?
Kątem oka spojrzałam na niego, ale on wydawał się głuchy i chwycił tylko Vic, lokując opiekuńczo ręce na jej talii, po czym zmusił ją, by siadła na jego kolanach. Dopiero wtedy uniósł wzrok, celując go prosto na moje zlęknione, dziwnie rozentuzjazmowane oczy. Nie odpowiedział, tylko zaśmiał się pod nosem i oparł podbródek na ramieniu Vic. Jeszcze piękniej, doprawdy, co za chora sytuacja.
- Nie brakuje nam krzeseł w domu. Vic? Możesz wziąć tamto obok albo moje, skoro z jakiegoś powodu nie odpowiada ci…
- Myślę, że tak ma być! – przeszkodziłam jej, wiedząc, że tym samym traciłam szansę na wymyślanie kolejnych ironicznych żartów. Widok Zayna i Vic nijak mi pasował, więc tak czy siak, mogli nawet się przede mną rozbierać, a nigdy nie potrafiłabym stwierdzić, że on cokolwiek do niej… - Wie pani, takie nastoletnie popisy. Kto z kim, kto kogo i tak dalej.
- Lubię cię – wyznała Trish, patrząc na mnie zmrużonymi ciemnymi oczami i uśmiechając się szeroko. – Sprawiasz, że się śmieję, a to naprawdę rzadkość! No, a kto ci dokucza?
- Taki jeden…
Malik wzniósł oczy ku niebu, krzycząc zapewne w myślach: „Jasna cholera, wyciągnijcie mnie z tej patologii”.
- Pewnie jest zakochany! W liceum roi się od nieśmiałych chłopaków, którzy próbują zwrócić na siebie uwagę poprzez dokuczanie.
- Głodny jestem, gdzie ta kolacja? – Miał niewyraźny ochrypły głos, a jego oczy ani na moment nie spuszczały mnie z celu. Byłam wdzięczna, że nie mógł zabijać spojrzeniem.
- Nie mam pewności, no bo… kiedyś byliśmy bardzo blisko. Całował mnie, wprowadzał w swój świat, starał się, żebym poznała go lepiej i karał każdego za naruszanie mojej prywatności.
Usłyszałam donośne brzdęknięcie widelca o talerz. Vic wydawała się jeszcze wścieklejsza niż wtedy na konkursie cheerliderek, kiedy otrzymała medal za drugie miejsce a nie pierwsze. Już teraz wiedziałam, że nie wyjdę z tego cało. Dopingował mnie jednak Malik, który przyglądał mi się z taką tajemniczością, takim intensywnym zwiastunem śmierci, że o mało co nie zmyliłam go z pożądaniem. Tak, jego furia była tak bardzo myląca.
- Chciałabym przeżyć taką miłość.
- Ha, miłość! Gdyby go pani znała, uwierzyłaby pani, że on nie jest zdolny do takich uczuć. Odpycha od siebie ludzi…
- Willson.
Więc słuchał. I nawet zareagował – podwójny sukces. Uśmiechnęłam się do niego niemalże przepraszająco, chcąc go uciszyć. Widziałam, jak jego palce nerwowo zaciskają się na biodrach Vic. Jeszcze chwila i albo ją pocałuje, by mi dopiec, albo zepchnie i rzuci się, by wyprosić mnie z domu.
- Kocha tylko siebie. Swoje pieniądze, chwilowe dziewczyny i krótkie szczęście.
- Starałaś się z nim porozmawiać? – spytała z takim zainteresowaniem, że przez moment byłam pewna, że znowu odwiedzałam jednego z tych rzadkich psychologów, których naprawdę cieszyła wykonywana praca.
- Żeby to raz – prychnęłam, pocierając w zamyśleniu podbródek. – Zbywał mnie, traktował jak śmiecia i w dodatku wyzywał. Powiem dosadniej… Gnębił.
- Dosyć tego – powiedział rozjuczony brunet, wpatrując się otępiale w ścianę nade mną.
- Ranił cię?
Zayn wyprostował się, zaciskając dłonie w pięści. Vic szepnęła coś do niego, ale nie odpowiedział. Wątpię, że w ogóle zwrócił uwagę na jej biust dociskający się do jego ciała, na jej uda napierające na jego własne i na usta, którymi musnęła jego szyję. Nie zauważył.
Złączyłam brwi w skupieniu. Niezupełnie tak miała przebiegać ta rozmowa. Chciałam przeżyć te pół godziny i uciec, a wszystko zaczęło się sypać. Malik znienawidzi mnie jeszcze bardziej i pewnie dyskusja z jego matką nic nie wskóra, a tylko wzburzy jego złość.
- Yy… ja nie…
- Tak czy nie?
- Tak, ale nie w tym sensie. Jestem wrażliwą osobą po prostu. – Zaczerwieniłam się.
Idealnie, teraz Vic będzie wiedziała, że nie ruszyłam dalej i bezustannie żyłam w wyimaginowanym związku z jej chłopakiem. Skomplikowane.
- Nie wierzę, że ot tak o tobie zapomniał.
- Znalazł sobie kogoś.
- Pewnie na pocieszenie. Albo żeby pokazać, że jest lepszy… faceci tak myślą, nie pytaj czemu, to idioci.
- Zabiera ją wszędzie, gdzie byliśmy.
- No widzisz! – Klasnęła w dłonie gwałtownie, aż wszyscy podskoczyliśmy w miejscu oderwani od swoich własnych myśli. To  było dla mnie szczerze niepojęte, że Zayn miał swoje pragnienia, żale i opinie, które nigdy nie wyjdą przez jego usta. Nigdy nikomu nie powie prawdy i dobrze o tym wiedział. – Stara się poczuć to samo, co czuł, będąc z tobą. A dokuczając ci, pokazuje tylko, że dalej o tobie myśli.
- Widział mnie z innym i od tamtej pory mówi brzydkie rzeczy.
- To po prostu zazdrość.
- Kurwa mać, mieliśmy rozmawiać sami, bez niej! Willson się wprosiła, a ty traktujesz ją jak gościa honorowego.
Moje usta zamknęły się błyskawicznie, prędko zdając sobie sprawę, że minie trochę czasu, zanim znowu coś powiedzą. Zadrżałam na krześle. Krzyk Zayna był mi dobrze znany, ale ciągle budził te same emocje.
- Oszalałeś? Czemu ją tak traktujesz?
- Bo jest nieproszona w tym domu. Nie chcę jej tutaj. Nigdzie jej nie chcę!
Bolało? Nie. Przywykłam.
- On ma rację… my się niezbyt lubimy… Przyszłam tutaj tylko wyjaśnić jedną sprawę i… Już nie przeszkadzam, niech mi pani wybaczy.
- Załatwić ci taksówkę, moje dziecko?
- Nie…
- Więc cię odwiozę. A wy skorzystajcie z tych dwudziestu minut, zjedzcie coś i poczekajcie na mnie. Zayn… - rzekła, oczekując aż na nią spojrzy. – Nie wiem, co w ciebie wstąpiło.
- Żadna nowość – zdążyłam wyszeptać, zanim:
- Wyjdź już, Willson.
Wyszłam. 

_
Huh,,,, wykupcie mi jakiś domek na samotnej wyspie, żeby nikt mi nie przeszkadzał w pisaniu i w czytaniu, ok? :)
Chciałabym wam cholernie podziękować za komentarze, za propozycję tłumaczenia bloga na język angielski (KUŹWA, ANONIMKU, BYŁAM ZACHWYCONA, KIEDY NAPISAŁAŚ MI WIADOMOŚĆ NA POCZCIE ;''')), za pytania na asku i za pośpieszenie do wstawienia kolejnego rozdziału. 
Jeśli macie jakieś książki do polecenia, albo blog o Maliku, to dodajcie pod swoją opinią, chętnie zajrzę - w końcu już wakacje.
I taka mała uwaga
TEN BLOG NIE JEST TŁUMACZENIEM jak można w ogóle myśleć, że to jest... Uh. 
DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Anonimowi 22 czerwca o 23 - Opisałaś tylko to, co ja robię, czytając dobre książki i aż się zachłysnęłam wodą wtedy (kasłałam chyba do pierwszej w nocy, gdzieś mi wleciało nie tam, gdzie trzeba) :/ Miałam łzy w oczach na twoje piękne słowa, zapewnienia, że jestem dobra, takich wyrazów nigdy za mało, a do mnie to już w ogóle prawie nigdy nie docierają niestety, jestem zbytnią pesymistką.
ELLIOTT - dziękuję za wspomnienie o opisie Mike'a... Jak dla mnie wyszedł on beznadziejnie, ale najwyraźniej ja już o swojej twórczości w ogóle się wypowiadać nie powinnam, bo nic nie widzę w niej :(
ANONIMY proszę podspisujcie się, bo nie wiem komu mam potem dziękować, a anonimowe opinie pod ostatnim rozdziałem były po prostu zachwycające i wyciskające pot z oczu :D 
PAULINA PRZYBYŁA - przybyłaś i mnie zabiłaś :) ZAPRASZAM do siebie skoro szukasz psychologa, chętnie cię przyjmę! Nawet bez kolejki.
ALEX - Haj fajv, Malik to ciota :) I nie wierzę że udało mi się zmanipulować słowami tak, że Willson zaczęła cię  irytować! Misja zakończona! Miałam zamiar właśnie zrobić coś takiego, by Effie była nienormalnie wkurzająca i proszę, chyba dałam radę :D
MEREDITH
LIVV 
NATALIAM - dziękuję za docenienie :D
ILOVEMUSIC - ty 15latko mała wiesz co zrobić, by wywołać uśmiech na mojej twarzy, c'nie?:(
AZA- jeden z trudniejszych rozdziałów?!?!?!?!?!? KURWA DZIEKI DZIEKI DZIEKI DZIEKI DZIEKI DZIEKI za to zdanie kocham cię normalnie
PAULA K
LILITHIUM
DOMINIKA - dobre pomysły mi podsunęłaś, ale nie mogłam dać aż tak drastycznych scenek, aahha :D
JULIA JĘDRAS
DOMINIKA MALIK
HALFATWIN
BROOKSFVCKER
NIENAWIDZĘ CIĘ - Malik to zlo, owszem :)
MYHEARTISYOURS - Witam, w moich skromnych progach


WAM WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ, KLĘKAM, CAŁUJĘ W RĄCZKI, W BUŹKI, ŚCISKAM I DZIĘKUJĘ JESZCZE KOLEJNE SETKI RAZY. Nie mam większości co dopisać przy waszej nazwie, żeby się nie powtarzać, więc samo to wyróżnienie niech będzie takim ogromnym podziękowaniem i prośbą, byście jeszcze ze mnie nie rezygnowali. DZIĘKÓWKA.


170 komentarzy:

  1. Ale się MAlik chamsko zachował ;-;
    Frajer jeden!!
    Rozdział świetny!
    Mama Malika >>>>
    Pozdrawiam
    G x

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeny co za Malik
    po prostu chamstwo w państwie
    rozdział jest cudowny.
    Kocham tego bloga.
    Mam nadzieję , że nie długo pojawi się nowy

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG jak ja to uwielbiam!!! Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  4. brak sŁów, to jest po prostu PERFECT!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejny cudowny rozdział, nie przestaniesz zaskakiwać, prawda ?
    Malik jak zwykle chamski i bezczelny :D Strasznie mnie ciekawi jak wszystko dalej się potoczy . Czuję taki wieeeeeelki niedosyt :( Piszesz fantastycznie ! Każde słowo, każde zdanie, wszystko to zebrane w całość tworzy C-U-D-O ! Proszę dodaj jak najszybciej następny, bo umieram z ciekawości ! Cudowna !

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepraszam za wyrażenie, ale : CHUJ CI W DUPĘ ZAYN!
    Ha! Perfekcyjnie rozegrana akcja <3
    Myślałam, że padnę kiedy Effie rozmawiała z mamą Malika, a on to wszystko słyszał!!! Hue hue hue, genialne!
    Nikt mnie nie irytuje tak jak on, na szczęście Effie w tym rozdziale jest jakaś wyjątkowo ogarnięta ^^
    Nie mogę się doczekać dalszej akcji! Kurna mać! Czuję, że Malik odwali jakiś numer. Po prostu czuję to w kościach!
    Strasznie krótki ten rozdział, ale genialny :)

    Ps. Mam zamiar zacząć pisać bloga z własną historią o Zaynie, więc byłoby mi miło, gdybyś wpadła :) Napiszę ci adres jak tylko go założę :)

    Pozdrawiam ^^
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  7. No więc tak... Szczerze to myślałam, że Effie po konfrontacji z Zaynem wybiegnie z jego domu z płaczem. Wpadnie na Alexa. Zaczną doszczętnie wkurwiać Malika, a ten nie wytrzyma i ich wszystkich pozabija, ale taki obrót sprawy podoba mi się jeszcze bardziej! Nie spodziewałam się, że Effie będzie tak ogarnięta, silna no i błyskotliwa. Jej rozmowa z matką tego chujka była przecudowna! Pierdolić Vic! W pewnym momencie miałam nadzieję, ze zrzuci Vic ze swoich kolan i po prostu rzuci się na Effie zamykając jej usta pocałunkiem. Rozdział jak zwykle genialny! Dziękuję, że go napisałaś!!!!!!!!!!!!!!!! Tłumaczenie bloga? Serio? To chyba dobry pomysł :DD Gratuluję dziewczynie, która się na to zdobyła bo tłumaczenie Twojego bloga nie wydaje się proste. Ughhh!!!! Muszę jeszcze trochę ochłonąć po tym rozdziale............ Kocham Cie <333333333333333333333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  8. OMAMUSIU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czemu tak szybko go przeczytałam?!CHCĘ WIECEJ I JESZCZE WIĘCEJ. Jesteś niesamowita i z każdym rozdziałem kocham cię jeszcze bardziej! <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Hahahaha o matko! Kocham ten rozdział! :D Na początku (przez tą piosenkę) już mi oczy się zaszkliły... Kurde Zayn pieprzony dupek! Effie przyszła z nim pogadać a ten se spieprza na taras i jeszcze ją "dusi". Mogła go w jaja przy okazji kopnąć - tak dla rewanżu :P Matkooo jak ON mnie wkurwia! Eff w tym rozdziale jest wcale do sb nie podobna. Stała się taka bardziej odważna. Dobrze że mu wygarnęła wsio co o nim myśli. Ta sytuacja przy stole... BOMBA! A ta suka (czyt. Vic) jeszcze kurwa mu na kolanach siada... jprdl! Mogą sie miziać ale nie przy obiedzie, kurwa zrzygać sie można. XD Trishia LOVE U!!!
    Rozdział świetny!!! <3 <3 <3 Jak zwykle czekam z utęsknieniem na next :P Bo kurna no, nic się nie wyjaśniło! Jak zwykle jestem zawiedziona że tak szybko się skończył :( Właśnie za to Cię nie nawidzę, że w tak ciekawych momentach kończysz! Nosz kurr... :D
    Ojj just kidding! Kocham cię i plisss o szybciutki 26 rozdzialik :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Oto moje uczucia po przeczytaniu tego rozdziału:
    Jjhgvhfgdgrdtfghjkfvsdcxhgfvdrcsedrfvgh
    O kurwa.
    I tyle.

    OdpowiedzUsuń
  11. Co za cham z Malika. Zachował się bardzo niewłaściwie i to w dodatku przy swojej mamie. Jak już o niej wspominam to świetna babka. Doskonale podsumowała Zayna chociaż nie wiedziała, że to o niego chodziło. A Vic ... wkurza mnie swoim istnieniem.
    Byłam bardzo zdziwiona postawą Effie. Zaimponowała mi.


    Co do książek polecam:
    - "Szeptem" - Becca Fitzpatrick (cała saga jest genialna ♥)
    - "Marina" - Zafón
    - "Chemia śmierci" - Becket'a ( jeżeli uwielbiasz kryminały ♥♥)
    - "Dary anioła: Miasto kości"
    - serie Domu Nocy
    Nie chcę mi się już wymieniać więcej, mam nadzieję, że coś Ci się spodoba :)

    Jeszcze mam genialne ff:
    " http://i-am-a-half-a-heart-without-you.blogspot.com/ "
    " http://youre-toxic.blogspot.com/ "

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czapki z głów, Viv! Genialny rozdział. Rozmowa Effie z matką Malika i samo to, że siedział obok ze swoją dziwką...OMG. Po prostu nie mogę wyjść z wrażenia i podziwu dla tak świetnie przeprowadzonej akcji. Często mam tak, że gdy czytam Twoje blogi, czuję się jak jego bohaterka i tak też było tym razem. Podczas czytania serce waliło mi, jakbym to ja siedziała obok pieprzonego Malika i mówiła to wszystko w jego obecności. Czytałam poprzednie komentarze i zdałam sobie sprawe, że też czekałam na to aż zrzuci Vic ze swoich kolan, pchnie Effie na ścianę i... iech każdy sobie resztę dokończy sam ;)
    Tak długo czekałam na ten rozdział i teraz nie pozostaje mi też nic innego jak tylko czekać. Jesteś wielka! <3
    BTW. Ja też się cieszę, że udało mi się znaleźć Twojego maila. Dzięki bogu nie było trudno! saraa ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. CHCĘ. KURWA. WIĘCEJ.
    Ten rozdział był jednym z tych, które sprawiają, że przez moment moje usta formują się w uśmiech, przez następną chwilę marszczę czoło i łączę brwi w zaskoczeniu na zachowanie Malika lub Effie, a dosłownie sekundę później bierze mnie kurwica.
    NOJAPIERDOLE
    Gdybym tylko pamiętała dzień kiedy po raz pierwszy przeczytałam któreś twoje opowiadanie umieściłabym go w kalendarzu i obchodziła z winem co roku.
    Dziękuję za rozdział, Vivuś. xx /@remembermepl

    OdpowiedzUsuń
  14. to jest zbyt piękne, serio. łzy lecą mi po twarzy i nawet nie mam ochoty zareagować. ta piosenka plus rozdział twoją mieszkankę wybuchową jeśli chodzi o uczucia. każdy chce przeżyć taką miłość, nie ważne z jakim skutkiem. każdy chce poczuć się ważny. matka Zayna miała rację, dlatego Zayn tak reaguje. nie wiem jak to się skończy. boje się tego, ale dziękuje ci. mam nadzieje, że Effie się przeniesie, mimo wszystko. może Zayn wtedy zrozumie co zrobił, jak ją skrzywdził. matka Zayna jest niesamowita i myślę, że podejmie temat dalej w aucie. zastanawia mnie tylko jedna...jeśli nie Zayn śledził Effie to kto? może Vic? z drugiej strony jest za pusta XD DZIĘKUJE CI KOCHANA, PISZESZ NIESAMOWICIE. powinnaś napisać ksiażke, albo wydać to opowiadanie. dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  15. No, kłaniam się w pas.
    Nie wierzę. Boże. Jasna cholera. JA, PIERDZIELE.
    hahah nie no, muszę najpierw pomyśleć co napisać.
    No więc...
    Zacznijmy od początku:
    Po 1. Zajebista piosenka, kocham ją normalnie. I ten nastrój, normalnie ciarki.
    Po 2. Effie, kochanie? Wiesz, mam kilka pytań. Bo tak. Skoro tam przyszłaś to w jakim celu? Żeby dać mu te powalone kartki? To trzeba było pocztą wysłać. Dogadałabym mu bardziej na Twoim miejscu. Że ma małego itd.... Nie chyba bym nie dogadała, stchórzyłabym. Mam takie dziwne uczucie w brzuchu. Wiedziałam, że coś jej zrobi, normalnie wiedziałam. Ale Malik, aż tak? To już jakieś zaburzenia normalnie... Ale nic. Efffffiieee.. uciekłabym już na początku, sprawy nie mogły potoczyć się inaczej. Tyle.
    Po 3. Malik ty zasrany, pojebany dupku!!! Jak..? Mogłeś...? Jej...? To...? Zrobić..?! Boże drogi. Vic? To dziwka, już po zachowaniu przy mamie Zayn'a widać, całować go po szyi? Boże. Ale nie mnie oceniać zachowanie Vic. Jesteśmy przy tym chuju (którego tak czy siak kocham, więc ten tego). Jak on mógł się tak zachować? Tak chamsko? Ale myślę, że on sobie w którymś tam rozdziale uświadomi co zrobił, a wtedy to nie będzie przyjemne. Bo to już nie wiem, jest patologia (?) O czym do chuja ja mówię? -.- Ale please, powiedz mi, że on kłamał.... Albo nie mów, poczekam do następnego rozdziału i do jeszcze jednego.
    Po 4. Vic ty dziwko. Nie masz za grosz wstydu. Dobranoc.
    Po 5. Wrażenia po rozdziale? Kurwa. Kurwa. Kurwa.
    No, ale.. takie dziwne uczucie w brzuchu, o którym już wspominałam, nadal nie chce odejść. I tak jest po każdym rozdziale, są niesamowite. Tak jakbym to ja tam była, ja to przeżywała. Ta.. magiczna moc.. Boże, za dużo Winx. Brr.. Mam normalnie ciarki. Przez tę piosenkę na początku zaszkliły mi się oczy, ale czytając dalej... zaczęłam się śmiać i gdybyś ty mnie zobaczyła, również wybuchłabyś śmiechem. Siedziałam 3 cm od ekranu laptopa, z popcornem i sokiem. Jak w kinie hahhahah. Ale tak wracając do rozdziału. Nie mogłam się go doczekać. Serio. Nawet sobie przypomnienie nastawiłam. I włączam przeglądarkę, normalnie mi się ręce trzęsły.
    Dziękuję Ci za ten rozdział. Również jestem za tym, aby tłumaczyć tego bloga. Sama bym się za to zabrała, ale niestety mój angielski jest.. kiepski.
    W każdym bądź razie.. jeszcze raz dziękuję.
    Nie pozostaje mi nic innego jak czekać na następny rozdział :)
    Miłych wakacji Viv <3
    Dominika.

    OdpowiedzUsuń
  16. Taaaak, uważam że opowiadanie świetne i cieszę się, że dodajesz częściej *-*
    Twoje opowiadanie jest takie unikatowe, pełne emocji które nawet ciężko nazwać, ale... specyficzne. Jest jednym z moich pierwszych przeczytanych ff i też jednym z najlepszych :) Mówię poważnie, powinnaś zabrać się za pisanie książki, bo twój styl powala na kolana.
    Czekam na powieść :DD I musisz być pewna że będę jedną z pierwszych która kupi *O*

    OdpowiedzUsuń
  17. kocham cale opowiadanie i kazdy rozdzial z osobna ;d a Malik to ciota kiedy ten palant sie ogarnie ze kocha ja jak wariat przeciez to oczywiste ;-) cos mi sie wydaje ze mamusia zamoczy w tym rączki albo zrobi synusiowi przemowe....pzdr Kinga

    OdpowiedzUsuń
  18. Normalnie se wchodze zobaczyc czy jest nn a tu BUM jest ,tak szybko , taki zajebisty , taka zadziorna Effie , taki chamski Malik , taka kochana Trish ..... KURWA KOCHAM CIĘ !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. o kurde ! tego się nie spodziewałam !
    świetny rozdział <3
    / Lusindaa

    OdpowiedzUsuń
  20. Kłaniam się nisko. Malik jest teraz chujem :< To co sie dzieje jest niemożliwe. Mama Zayn'a jest wspaniała. Uczucia Effie odczuwalam sama. Kocham to! Na 100% nie sprawie, ze sie usmiechniesz, ale spróbować mozna c:

    OdpowiedzUsuń
  21. Wspanialy rozdzial :) Kiedy dodasz cos na Lovelorn ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Effie kocham Cie ! Jesteś moim mistrzem !! Normalnie BIG LOVE !
    Nie moge. Hahahahah ja pierdziele. Nie wiem, czy mam sie śmiać czy płakać. Jestem zła cholernie. Malik dupo wołowa, skurwysyn z Ciebie. Po gębie powinien dostać. Ale Effie..normalnie szook. Jestem z Ciebie taka dumna ! A mama Zayna ? Uwielbiam ! Ta cała sytuacja, no nie moge. Cała sie trzęsę, serce to mi nadal wali jak oszalałe ! Lovki, lovki, loovki. On ją tak kocha, ale jak na typowego chuja przystalo odpycha ja od siebie. W dupie ci sie Malik poprzewracalo ! Woda sodowa do główki uderzyła. Co nie zmienia faktu, że go kocham, uwielbiam !! Ale i tak jest chujem. X.x
    Kocham Cię ! I dziekuje, dziekuje, dzieeeekuje ! :* że nadal publikujesz, piszesz ! Że jesteś ! Tyle ! :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Boże jakie cudo stworzylas pisząc to opowiadanie kocham cię normalnie , rozdział boski,malik nie do rozgryzienia , nie wiadomo co myśli i w ogóle !! Życzę tobie tej cudownej weny ktora posiadasz i czekam na nexta !! KC !!

    OdpowiedzUsuń
  24. MALIK ! Ty chamie -.- nienawidze go ! Tzn uwielbiam, nie nienawidze hmm jednak uwielbiam ! Booooozeeee mam nadzieje, ze jego mama mowila prawde, ze Zi jest zakochany w Ef. Oh prosze, o kolejny rozdzial bo nie wytrzymie, pozdrawiam. xx

    OdpowiedzUsuń
  25. Super jak zawsze! Oj Malik zazdrośnica XD z niecierpliwością czekam na next i weny życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziewczyno jesteś wspaniała, rozdział jest świetny :) xx

    OdpowiedzUsuń
  27. aaaaaa niespodziewalam sie rozdzial mialam skomentowac wczoraj ale bylam na mobilnym wsumie teraz tez jestem
    a co do rozdzialu to w ogole nie spodziewalam sie ze Effie zostanie na kolacji a co dopiero bedzie rozmawoac tak z Trish o Zaynie
    a Zaynowi i Vic zylka wyskoczyla
    Zayn jest niezlym dupkiem ale za to seksownym dupkiem
    jestem jeszcze strasznie ciekawa jak to bedzie z jej opuszczeniem szkoly

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale Zayn to ciul! Ja pierdziele! Skopała bym mu tyłek! Ten seksowny tyłek! :D
    Może Trish ma racje i Zayn zachowuje się w ten sposób bo jest w niej zakochany i próbuje to uczucie jakoś stłamsić? No nic, ja z niecierpliwością czekam na kolejny, pozdrawiam Asiek :)

    OdpowiedzUsuń
  29. genialne ! uwielbiam tego bloga !!

    OdpowiedzUsuń
  30. boski czekam na nn <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetne! Malik wkurwiony ale ma za swoje mógł nie być dla niej takim kutasem

    OdpowiedzUsuń
  32. Malik to największy cham jakiego widziałam ;-; Trish jest zajebista! xD Żeby ona tylko wiedziała, że Effie mówi o jej Zaynulku... Willson, punkt dla Ciebie! xD Jesteś najlepsza <3! Ogólnie rozdział jest świetny :) Do następnego ;*

    OdpowiedzUsuń
  33. Nienawidzę Malika no po prostu zabiłabym go. Wydaje mi się ze Trish podejrzewa że Effie chodzi o Malika. / @iharryxon

    OdpowiedzUsuń
  34. Malik zachowuje tu się strasznie chamsko
    mama Malik jak psycholog :D
    Effie jaka odważna i jak fajnie opisuje Zayna haha , trochę mi jej szkoda, że musiała być w takiej sytuacji :) Czekam na kolejny rozdział;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Cudowny rozdział- taki ANDCJKBHJD dokładnie. xD Cudowny, powtarzając się, a jeszcze do tego: zabawny, troszkę wstrząsający (zachowanie Zayn'a pozostawia wiele do życzenia), genialny i w ogóle mistrzowski.:) I bardzo, bardzo, baaaardzo przepraszam, że ostatnio nie komentowałam! Tzn,. wiem, że teraz to "se mogę", ale i tak chciałam przeprosić. Mam nadzieję, że ten komentarz choć trochę "zrekompensuje straty". Natomiast na Twoim ask'u jestem i czasem nawet piszę, tylko się nie podpisuję. xD
    Przechodząc jednak (ku Twojej uciesze) do rozdziału:
    Po prostu kocham Trish, a jej tok myślenia rzucił trochę nowego światła na zachowanie Zayna. Może ona wcale się nie myli...? Ale skąd ja to mogę wiedzieć?! W końcu to Malik- tego nie zrozumiesz, choćbyś nie wiem jak bardzo chciała.
    Bardzo podoba mi się tu również zachowanie Effie. Przyszło mi na myśl zdanie z "Obsydiana"- "Koniec z Katy popychadłem", tyle że tu wpisałbym Effie. I właśnie na taki rozwój wydarzeń mam nadzieję- że Eff stanie się na co dzień taka, jaka była podczas tego obiadu. Widać było, że nawet Zayn był, zaryzykowałabym stwierdzenie, pod wrażeniem- małym, ale jednak!
    Vic... Boże, jak ja tej dziewczyny nie cierpię! Nie rozumiem, jak można być taką osobą, naprawdę. Jej chamstwo przekracza wszelkie granice (i mówię to ogółem, bez nawiązania do rozdziału).
    Bardzo zdziwiło mnie to, że Zayn'a zaskoczyła wzmianka o szpiegowaniu i o tej kartce z wyzwiskiem. Bo jeśli nie on.. to kto? O.o
    Co do rozdziału 24:
    Ta historia, którą opisałaś, jest bardzo smutna. Biedny chłopiec, biedna Effie, biedni jej/ich rodzice. :( Bardzo wstrząsnęło mną to, że Eff stwierdziła, że ODDAŁABY bratu swoje życie. Ta dziewczyna wiele przeszła: najpierw jej brat, potem odtrącenie ze strony rówieśników (okrutna rzecz), a teraz jeszcze calutka ta sytuacja z Malikiem. Nie mogę uwierzyć, że mógł jej zrobić coś takiego, jak zrobienie z niej, jeszcze większego, pośmiewiska.


    Kończąc już, jestem bardzo zadowolona z takiego obrotu spraw, jeśli chodzi o zachowanie Effie, a niezadowolona z zachowania Zayn'a.
    Będę wyczekiwać kolejnego rozdziału z niecierpliwością, ale mam nadzieję, że INNI CZYTELNICY nie będą Ci zawracać głowy tym, jak to oni "Nie mogą się doczekać kolejnego rozdziału!". Dziewczyno, pełen szacunek, że jeszcze nie skasowałaś ask'a przez takie teksty z ich strony. :/
    Pozdrawiam.
    SummerTime/Kasia

    OdpowiedzUsuń
  36. Viv!
    Po pierwsze mam ochotę skopać Ci tyłek za tą "małą", bo hej! Mam 170cm wzrostu lol :D ale sądzę, że to urocze, więc mam nadzieje, że będziesz mnie pamiętała
    jako "małą, wierną czytelniczkę" :D ! (jakkolwiek to brzmi xd)
    Co do rozdziału..
    .
    .
    .
    .
    JKHFGKJFHGKJDFHKDFJHDKFJ! Nie musze wspominać, że po raz kolejny chcesz mnie chyba zabić! Jesteś jedyną autorką, która
    wywołuje ciarki na całym moim ciele kiedy czytam. (Pominę fakt, że brat dostał klawiaturą w łeb, kiedy przeszkodził
    mi w czytaniu nowego rozdziału. Mówiłam, że idę czytać Young Lovers - to powinno mowić samo za siebie "ZOSTAW MNIE W SPOKOJU, JESTEM W RAJU".)
    Okej, okej..
    KOCHAM KOCHAM KOCHAM KOCHAM takiego Malika. Idealnie pasuje do niego etykietka totalnego sukinsyna, Boże.
    Effie - idealnie.
    Scena rodem z jakiegoś amerykańskiego filmu - tyle, że tam wszystko jest takie.. tandetne, sztuczne. A u Ciebie?
    OMFG!!! Perfekcja. Nigdy się nie spotkałam, żeby pisane przez kogoś treści tak do mnie trafiały. Mimo że przeczytałam już
    dziesiątki książek, to zawsze musiałam je porównywać do Twoich opowiadań. Kurde, powiedz że jesteś
    chłopakiem, bo chyba się zakochałam. Nie no, moge nawet zmienić orientacje!
    Nawet nie wiesz, jak bardzo przyjarałm się podziękowaniami pod tym rozdziałem. Szczerzyłam się jak
    głupia do kompa. :D
    A co do tej wyspy. Moge Ci ją kupić! Nieba Ci przychylę, byle byś dla nas pisała!
    UWIELBIAM CIE, CHOLERO JEDNA! :D x
    Pozdrawiam i oczywiście licze na nastepny (jak wszyscy pewnie xd)
    LOTS OF LOVE! xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. /@ILOVEMUSIC141 - z tej całej podjarki zapomniałam sie podpisac lol

      Usuń
  37. Świetny rozdział :D Po prostu kocham twojego bloga! To opowiadanie jest cudowne ^.^

    Pozdrawiam ;*

    A i zapraszam do mnie:

    http://firstforbiddenlove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. mega rozdział :>
    dziękuje że napisałaś taki super rozdział
    Zayn omg co to za kutas, jak on się zachowuje, mógłby byc o troszeczkę milszy
    jego mama jest taka miła i sympatyczna
    Effie tyle powiedziała tak mi to się podobało
    całuski :**

    OdpowiedzUsuń
  39. Myślę, że ja i Ef jestesmy podobne. Niby zamnięta w sobie, dla innych nic nie znaczy, a jednak ona ma uczucia...
    Szkoda, ze zakończyłas w takim momencie!
    Jest to mój ulubiony blog. Czasami wchodze killa razy dziennie żeby sprawdzić czy nie dodałas.
    Podziwiam i pozdrawiam
    /W xx

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  41. o kurwa, co tam się stało, musiałam przeczytać wcześniejsze rozdziały, aby poukładać sobie w głowie co się tam działo. Polubiłam matkę malika i ten charakter effy przy kolacji o wiele bardziej mi się spodobał, a na dodatek malk i jego wkurwienie, ledwo mógł wytrzymać, ale szczerze to dobrze mu dowaliła effy niech on się kurwa w końcu opamięta

    OdpowiedzUsuń
  42. Jezu, jak ja czekałam na ten rozdział *O*
    Piękny!!!
    Jestem ciekawa co sobie Zayn pomyślał xd
    Może mamuśka cos mu uświadomiła? ^^
    Jezusiu, czekam na następny! <333
    ~Mika

    OdpowiedzUsuń
  43. OMGGGGGG TYLE SIĘ DZIEJE, ŻE AŻ Z WRAŻENIA WŁĄCZYŁ MI SIĘ CAPS-LOCK
    Na początku przepraszam, że dopiero komentuje, ale brak czasu sprawił, że nie miałam okazji napisać nic konstruktywnego. Znalazłam twojego bloga jakoś rok temu i od tego czasu, wchodzę tu codziennie, matko to stało się moim nałogiem. Najpierw zakochałam się IFYL potem jak byłam na bieżąco, zaczęłam czytać Young Lovers i Lovelorn i tak oto stałam się twoją ogromną fanką. Piszesz w taki sposób, że z każdym kolejnym przeczytanym słowem, czuję się jeszcze bliższa tej historii i błagam nie rezygnuj z tych opowiadań i opublikuj je do końca, bo chyba bym umarła gdybym nie dowiedziała się co jest dalej. To tak cholernie wciąga, że najchętniej całymi dniami czytałabym tylko twojego bloga i nie robiła nic innego, zobacz co ty ze mną zrobiłaś. Mam nadzieję, że ktoś zabierze się za tłumaczenie twoich opowiadań na angielski, bo zasługujesz na to, żeby zabłysnąć z twoim talentem gdzieś dalej.
    Co do rozdziału, mam ochotę udusić Malika, co za cham. mam nadzieję, że Effie da mu porządnie w kość zanim się pogodzą i będą razem, bo będą prawda? Co ja piszę muszą być, nie ma innej opcji a Vic niech spada i się odwali od Zayna.
    Coś czuję, że dzisiaj nie pośpię i będę wymyślać, co będzie się działo dalej awhhhh. Czekam na następny ILY ♥
    Btw. można się czegoś spodziewać na IFYL, bo nie ukrywam, że kocham to opowiadanie najbardziej na świecie i umieram z myślą, że nie dowiem się co dalej.
    @xShinexBrightx

    OdpowiedzUsuń
  44. Boooooosh. *.* poprostu MEGA. Zajebisty i whl hvsgejdsyvdg <33

    OdpowiedzUsuń
  45. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  46. Wow wow <3 ah ten Malik, nie wiem juz co mam o tym wszystkim myśleć, czy jego mama ma racje co do jego stosunku do Effie czy nie eh. Przestałam poprawnie funkcjonować. A tak poza tym rozdzial boski *.* uwielbiam cię Viv <3 i z niecierpliwością czekam na następny, mam nadzieje ze pojawi się szybko, bede sprawdzać codziennie :D/ Angelika

    OdpowiedzUsuń
  47. nareszcie go pocisnęła !!!muahahah czekałam tylko aż malik wybuchnie świtny rozdział z resztą jak zawsze :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  48. czekałam na taki moment w którym wreszcie Effie wygarnie Zaynowi i się doczekałam hahaha rozdział jak zwykle świetny! z niecierpliwością czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Kocham cie babo! A na ta wysepke to sie jakos zrzucimy :D Albo wpadnij do mnie.. W kazdym razie pisz! Bo idzie ci to idealnie! Uwielbiam to opowiadanie! Jestes super i to co tworzysz jest mega mega mega suuuuuper :) Weny zycze ;);)/ anonimowafiotelofa

    OdpowiedzUsuń
  50. http://onenightzaynmalikff.blogspot.com/2014/04/prolog.html to jest bardzo fajny blog o Zaynie wedlug mnie naprawde godny polecenia ;d a rozdzial bomba Malikowi trzeba skobac dupe i czekam na nexta naprawde swietnie piszesz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  51. wowowowo, tak serio to nie mogę jakoś ogarnąć tego, co właśnie przeczytałam
    jakoś to wszystko... nie trzyma się kupy i jakoś tak dziwnie..
    ale oczywiście kocham ten rozdział ♥♥
    jest o prostu nieco inny od pozostałych
    przez chwilę, coś jakby mnie wciągnęło i stałam tam.. stałam tam i przyglądałam się jak Vic siedzi na kolanach Zayna, jak Effie z zakłopotania opuszcza wzrok na swoje ręce, a Zayn ze złości marszczy brwi i krzyczy na Effie z widocznym bólem w oczach
    nie wiem jak ty to robisz, ale to jest po prostu cudowne
    powinnaś napisać książkę, o dziewczynie, która ma złamane serce przez jakiegoś dupka, bo widzę, że takie opisy naprawdę dobrze ci idą :) to tak jakbyś wiedziała, co Effie naprawdę czuję i to jest meeega
    i wiesz co...?
    KUPIŁABYM TĄ KSIĄŻKĘ :D
    a co do rozdziały to WOW, nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji i wszystkiego, ale potrafisz namieszać ci powiem
    wkurza mnie Vic jejuuu :(
    czemu moje kochane misiaczki (czyt.Zayn i Effie 4ever ♥♥♥♥♥) nie mogą być w końcu HAPPY TOGETHER FOREVER?
    ale Zayn też mnie wkurza szczerze mówiąc
    mam nadzieję, że nie opuścisz nas i tego bloga :)
    TRZYMAJ SIE (I CZEKAM NA KSIĄŻKĘ! ) LOL ♥♥♥
    MISIACZEKXOXO

    OdpowiedzUsuń
  52. Rozdział jak zwykłe wspaniały. W nastepnym możesz jeszcze trochę bardziej powkurzac tego sukinsyna zwanego Malikiem XD jejejejejeju, chcialabys dodac jedną albo dwie sceny typu wyciskacz łez albo pobili i żałuje ? Ps. Kocham Cie :D Lilithium

    OdpowiedzUsuń
  53. No nie EFFI W TYM ROZDZIALE JEST CUU-DO-WNA! A MALIK TO PIPKA :\ Z NIECIERPLIWOSCIA CZKAM CO DALEJ+ ROZDZIAL SERRIO MNIE ROZSMIESZYL

    PANDORA.

    OdpowiedzUsuń
  54. Rozjebałas z tym kurczakiem i lazania so sorry xd kocham!
    Pisz szybko nowy błagam :) - KZMF

    OdpowiedzUsuń
  55. Omg super Odlotowy rozdział ,czekam na nexta ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. To jest niesamowite, ba! Ty jesteś niesamowita! Rozdział jest boski *.* pokochałam mamę tego gnoja :) a tak marginesie... kuźwa co ten pieprzony idiota sobie wyobraża? Podziwiam Ef za jej ogarnięcie :) a co do Vic : szmata niech w końcu się odpieprzy od mulata bo sama jej przywalę. Zastanawia mnie jeszcze sprawa tych karteczek bo wydawało mi się że Zayn nie za bardzo wiedział o co chodzi?
    Ogółem. .. rozdział naprawdę fantastyczny. Piszesz wspaniale, yhhh wspaniale tl trochę mało ale cóż :) cieszę się że ktoś chce przetłumaczyć blog bo warto *.* byłabym wdzięczna gdybyś napisała mi o kolejnym rozdziale jeśli to nie problem oczywiście :D
    Życzę duuuuuuzo weny bo pkszesz strasznie fantastycznie naprawdę i nie daj sobie wmówić inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Vivien, Viv czy jak ci tam!
    Będę się starała pisać szybko, zwięźle i na temat, ale to będzie bardzo trudne. Więc w rezultacie napiszę wszystko.
    Czytam twojego bloga od 2013. Będę szczera nie komentowałam z powodu lenistwa i braku konta na blogosferze. To całe blogowanie było dla mnie tak zwaną: "Czarną Magią" i nie miała ochoty tego zmienić. Przedwczoraj to się zmieniło, bo postanowiłam napisać FF, nie zamierzam tutaj spamować więc lecimy dalej. No więc z tej całej mojej ciekawości weszłam na twój blog i tu nagle nowy rozdział. Po przeczytaniu go i po strawieniu tego co się tutaj zdarzyło. Umarłam a potem zmartwychwstałam. Rozdział 25 na YL sprawił, że znów pokochałam twoje opowiadanie. Przestałam czytać tą historię chyba w marcu z powodu znudzenia do którego doprowadziłaś w nie których momentach. Ja jako czytelnik chciałam więcej i więcej a gdy tego nie dostawałam po prostu zrezygnowałam.
    Ten dział pokazał coś nowego w Effie coś czego wcześniej mi brakowało może jej "cięty" język do tego doprowadził? Nie ważne.
    Jestem zapaloną czytelniczką takich dialogów w których para osób kłóci się. Wymiana zdań jaką prowadzili Zayn i Effie szczerze rozświetliła całe to opowiadanie. Bo jak sądzę jeszcze nigdy nie wiedziałam żeby Ef kłóciła się z takim zapałem z Zaynem. Postać jaką wprowadziłaś czyli mama Malika dodała świetnej atmosfery dzięki której lepiej się czytało.
    Zawsze gdy czytam jakieś książki to moje serce podbija: "czarny charakter" i tak samo jest z Vick. Fakt faktem jest szmatą, ale to dodaje jej uroku.
    To nie jest opowiadanie dla "dziewczynek" czy "napalonych nastolatek" to powieść w której mógłby zakochać się nawet mój tata.
    Jeśli chodzi Effie to nigdy jej nie lubiłam, nie cierpię typów takich dziewczyn, które boją się wszystkiego. Nie. Wiem, że ta dziewczyna przeżyła wiele, ale za bardzo ją uściślałaś w poprzednich rozdziałach. Teraz nareszcie pokazałaś dziewczynę, którą dość polubiłam. (Ale i tak wolę Vick)
    Może moja opinia jest sprzeczna z dziewczynami, które piszą nade mną i dostanie mi się, ale napisałam ci całą prawdę i tylko prawdę.
    Życzę ci wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  58. mam ochotę spoliczkować zayna za jego zachowanie. no po prostu wieśniak i cham. jego mama jest bardzo miłą kobietą. polubiłam ją. ten rozdział zaparł mi dech w piersiach . jest cudowny a ty masz wielki talent do pisania.

    OdpowiedzUsuń
  59. Najlepsze w twoim opowiadaniu jest to, że czuć emocje bohaterów. Tak jakby stajemy się nimi, uczestniczymy w akcji... Ubóstwiam nową Effie! Jest taka odważną, porywcza, mówi co myśli, i przez jej czyny dzieje się akcja ^.^
    I muszę to napisać: Malik zaczynasz działać mi na nerwy... Naprawdę mam ochote uderzyć go tą cudowna twarzyczkę!
    Do tego koocham matkę Zayn'a. Jest idealną teściową xD Jej rozmowa z Willson brzmiała jak matki z córką bądź po prostu jak bardzo bliskich sobie osób. To było piękne! I jeszcze ten niezapomniany wkurw Malika ;3
    Do następnego, kochana xx

    OdpowiedzUsuń
  60. Hej. Uzależnilam sie od tego opowiadania. Naprawde. Juz od miesiąca, każdego dnia sprawdzam czy dodalas może jakiś nowu rozdział. I wiesz co? Umieram. Niemalże codziennie umieram kiedy wiedzę że nie ma żadnego nowego postu. ( jednak jak jest to praktycznie sikam z radości ). Podobno masz już to opowiadanie skończone, wiec zastanawiam sie czy nie mogłabyś dodawać tych rozdziałów trochę częściej, np co drugi dzień albo coś. Nie chce cie nawet prosic o to bys przestała mi je na maila co by skończyło moje agonie.... :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Hej. Twoje opowiadanie zawiera tyle prawdziwych uczuć,że czytając je mam wrażenie jakbym była tą dziewczyną i to przeżywała i za to najbardziej kocham to opowiadania.Wiedziałam,że Zayn tylko udaję takiego obojętnego a tak naprawdę coś do Niej czuje tylko chyba sam nie wie co.Czekam z niecierpliwością na następny rozdział ;) Bardzo ale to bardzo Ci dziękuje za to, że zdecydowałaś się założyć tego bloga i pisać te opowiadanie bo uwierz Twoje staranie i Twój talent pisarski jest wyjątkowy ;) Karola ;)

    OdpowiedzUsuń
  62. ten rozdział był, hm, ZASKAKUJĄCY. odwaga Effie mnie powaliła. był ciekawym zwrotem akcji.
    wg mnie masz niesamowity talent do pisania, rodzdziały są tak skonstruowane że czuje się jakby się było na miejscu Effie i przeżywało wszystko razem z nią. i nawet jeśli mam odmienne zdanie to ona potrafi mnie przekonać do swoich racji. ten blog jest świetny i mam nadzieję że będziesz osiągała sukcesy w pisaniu. zazdroszczę ci tego talentu, też bym chciała tak genialnie pisać.
    jeszcze raz - blog jest genialny a ty cudowna i nie poddawaj się a dąż do swoich celów, pozdrawiam i całuję ♥

    OdpowiedzUsuń
  63. Nie mogłam przeczytać tego rozdziału w dniu premiery, bo nie było mnie w domu ale... Przechodzisz samą siebie. to wszystko co ze mną robisz........matyldo! jestem twoją największą fanką skarbie! kocham cię za każdą literkę, przecinek czy nawet spację w każdym z rozdziałów. jesteś najlepsza viv! Nigdy nie przestawaj pisać bo masz ogromny talent!!!! alicja

    OdpowiedzUsuń
  64. Z niecierpliwością czekam na następny rozdział!!!!! Błagam oby szybko bo ciekawość co wydarzy się w nastepnym zeżre mnie chyba całą. Kocham tego bloga Viv i chwała Ci za niego! <3333

    OdpowiedzUsuń
  65. piekny, genialny, idealny. jak malik

    iminsensible

    OdpowiedzUsuń
  66. Nieeeeeeeee noł łej. Ten blog jest tak pokręcony że barziej to sie chyba nie da. I mnie się to podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Geeenialny ! :D kurde takie emocje że sikam w gaaacie xD jdnfjksmksaf jak ona została to myślałam że ją Zayn tam zabije widelcem czy coś, lolz xd
    a co do blogów to polecam te(być może któreś już znasz): http://cold-fanfiction.blogspot.com/ - są tego 3 cz :) , http://prison-of-darkness.blogspot.com/ ,http://monsters-inside-him.blogspot.com/ , no i ten nie jest z Zaynem ale jest meega --> http://cienfanfic.blogspot.com/

    Czekam z niecierpliwością na next bejb =D
    Acia :3

    OdpowiedzUsuń
  68. Na początku myślałam że Zayn ją wywali z domu ...
    Potem jak ją ''dusił'' chciałam, żeby ją pocałował ...
    Meega zdziwiło mnie to że Vic tak ''dobrze'' przyjeła Effie na tej kolacji,
    nie dogryzała jej ani wgl..
    Chyba że nie miała jak xx
    Trish wkroczyła do akcji!
    Ta rozmowa przy stole była świetna.
    Effie stała się taka.. odważna!
    Meega mnie wzruszyło kiedy opowiadała o tch momentach które przeżyła,
    z tamtym chłopakiem...
    Gdyby tylko Trish wiedziała że to jej syn!
    Zayn'a, a tak mi się przynajmniej wydaję, że to trochę zabolało ..
    No bo kto lubi, jak się mówi o nim takie rzeczy!?
    Nawet, jeśli to prawda .
    Serio myślałam że on ją zadźga łyżką przy tym stole (Liaaam !)
    A może Trish miała racje,
    że Zayn dajeej ją kocha!
    Czy jak tam można nazwać to uczycie ;)
    A co do tych pogróżek ..
    Jeśli to nie Zayn ..
    TO KTO>?
    Może jakaś mafia *.*
    Która chce się zemścić na Zayn'ie ..
    I myśli że jest on blisko z Eff,
    I chce jej coś zrobić?
    I Zayn jej pomoże ..
    I będę mogli pogadać..
    I będą żyli długo i szczęśliwie!

    Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału!

    Buziaki i pozdrowienia i dużo weny no i wgl.. ♥♥♥

    A co to ff ... To polecam ci ten: http://ineedyou-zayn-malik-fanfiction.blogspot.com/
    I ten (już skończony): http://dark-ignorance.blogspot.com/
    I bym jeszcze ci duuuużo poleciała, ale uważam że te są warte uwagi ..

    No i oczywiście wszystkim polecam ten: http://youngloovers.blogspot.com
    xdddd

    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  69. Jak dla mnie:
    wspaniała metamorfoza Effie, nareszcie stała się pewniejsza siebie, walczy o siebie, jest irytująca, ale z Malikiem nie da się inaczej.
    Kurcze, Kochana, pisz, robisz to cudownie, malujesz słowami sytuacje, żywe postacie, które nie są cukierkowe, które dojrzewają, przeżywają wzloty i upadki...
    Cudo... Trzymaj się ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. Zachowanie Zayn'a tak mnie wkurza, że najchętniej udusiłabym go w nocy poduszką xD
    Cóż... jestem prawie pewna, że Trish ma całkowitą rację, mówiąc te wszystkie rzeczy :d Ona nawet nie ma pojęcia, że mówiła o swoim synu, co lekko mnie bawi, przyznaję :D
    Dzisiaj nie będę pisać tak kolosalnej notki, jak zazwyczaj, bo najzwyczajniej w świecie mi się nie chce xd
    Co do opowiadania o Zayn'ie sama jedno piszę. Jeśli chcesz to mogę podać link, ale nie jest ono nawet w połowie dobre, jak Twoje xd
    http://dance-with-me-zayn.blogspot.com
    Mam nadzieję, że choć troszeczkę Ci się spodoba :3
    Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  71. ŚWIETNE ! ! !
    Dzisiaj zaczęłam czytać bloga i normalnie Extra !
    Boże czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  72. wpadłam tu całkiem przypadkiem ale nie żałuje opowiadanie jest świetne!
    a grafika powala. Czekam niecierpliwie na kolejne rozdziały i pozdrawiam serdecznie : )
    http://lit-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  73. Szczerze się do telefonu :) cudowny rozdział ! Ach, sorka nie potrafię napisać dziś dłuższego, czekam na nexta :)
    Czy byś mogła wyrazić opinie o moim blogu dopiero zaczynam. Od razu mówię, że fanfiction jest o Zaynie ;)
    http://all-you-love-hurts-and-breaks-you.blogspot.com/


    OdpowiedzUsuń
  74. JESTEM ! PRZEPRASZAM, ŻE TAK PÓŹNO KOMENTUJĘ ! przyznam się bez bicia że rozdział przeczytałam już jakieś 2 dni temu a komentuję dopiero teraz ponieważ... nie miałam dostępu do komputera PONIEWAŻ mój "kochany" braciszek zje*ał mi dysk ;c idiota jeden ! a najgorsze jest to, że straciłam jakieś 1000 zdjęć chłopaków ! jezu ! ;c chyba tego nie przeżyję haha xd dobra a teraz na temat rozdziału... hmm ? ROZWALIŁAŚ MNIE CAŁKOWICIE ! PRAWIĘ SIĘ PORYCZAŁAM ! jak on może taki być w stosunku do niej ?! no ja się pytam JAK ?! frajer jeden ! i dobrze, że wszystko opowiedziała jego mamie i to jeszcze przy nim i przy Vic ! może wyrzuty sumienia go trochę ruszą ! i zrobi to na co czekam ! czyli PRZEPROSI JĄ ! chcę żeby błagał ją na kolana o wybaczenie ! żeby on też trochę pocierpiał ! żeby poczuł się tak ja ona ! jezu jak mi szkoda tej dziewczyny ;c MALIK MASZ PRZEJEBANE ! OOO TAK ! CZUJĘ TO ! i powtórzę jeszcze raz MALIK TO ZŁO ! ale kurde co ja poradzę, że i tak go KOCHAM ?! <3 czekam na kolejny i przepraszam za to, że tak późno komentuję i za początek komentarza ale musiałam wyżyć się na klawiaturze bo na bracie się boję haha :D
    POZDRAWIAM, CAŁUJĘ I KOCHAM ! <3
    /Julaa xx

    OdpowiedzUsuń
  75. Kocham ten rozdział i ta odwagę i w pewnym sensie bezczelność Effie, po prostu cudo i nareszcie Malik wie jak ona się czuję ;3 Nie mogę sie doczekać następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  76. WOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOW, brawo Effie, tego się nie spodziewałam! Viv, jesteś wielka. Przez cały ten rozdział wydawało mi się, że to ja mówię to wszystko a nie Effie. NIECIERPIĘ VIC! No i uwielbiam mamę Malika, który jest dupkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  77. BOŻE BOŻE BOŻE BOŻE BOŻE BOŻE BOŻE BOŻE BOŻE BOŻE BOŻE BOŻE BOŻE
    BOŻE BOŻE BOŻE BOŻE BOŻE BOŻE BOŻE BOŻE BOŻE BOŻE BOŻE BOŻE BOŻE
    EXTRA EXTRA EXTRA EXTRA EXTRA EXTRA EXTRA EXTRA EXTRA EXTRA EXTRA
    EXTRA EXTRA EXTRA EXTRA EXTRA EXTRA EXTRA EXTRA EXTRA EXTRA EXTRA
    WOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOW
    WOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOW

    OdpowiedzUsuń
  78. Jeju...
    Czekalam na ten rozdzial bardzo w niecierpliwosci :P
    Tydzien temu przyjehalam na 2 tygodnie do Niemiec i balam sie, ze nie bede miala neta i nie bede miala mozliwosci sprawdzic czy dodasz nowy rozdzial. A tu nagle dostalam laptopa od Cioci xd Po czym zalogowalam sie na bloga i patrze tyle nowosci, zjezdzam nizej i co widze ... NOWY ROZDZIAL U CIEBIE!! WOW. #
    Dobra robota. Dziekuje ze piszesz cudo *.*
    Malik- Kilka zdan dla Cb. Kocham cie i to bardzo ,3 Ale jestes chamski dla Effie, chamski to malo powiedziane nizly z Ciebei skurwysyn, ale mysle ze to tylko, ze chcesz by Ona cierpiala, ze cie stracila. Smutne, ale prawdziwe Bozeee wez przejzyj na oczy i zobacz, ze ta cala Vic to suka, a Effie jest dla Ciebie.
    Mama Zayn‘a po prostu uwielbiam te babke. Taka szczera i polubila Eff. Woww. Ale akcja sie potoczyla ta rozmowa przy stole myslalam, ze Zayn‘a tam rozniesie. Ale w koncu wyprosil ja jak moge powiedziec ''wyprosic'' To bylo bardziej ''wypierdalaj '' Ja tak to odebrala, a ta Vic to porazka. Czemu On chce byc z nia??
    Do Effie tez mam pare zdan. Dobrze robisz i to co powiedzialas przy stole bylo zajebiste. KOCHAM CIE ZA TO!! Jestes megaaa..
    Dobra nie rozpisuje sie tak : ))
    Pozdrawiam, zycze duzo weny (przepraszam za bledy ortograficzne, ale w NIEMCZECH JEST TA ICH KLAWIATURA I NIE MAM NIEKTORYCH LITEREK)
    Czekam w niecierpliwosci na nastepny :3
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  79. Ale to jest zaarąbiste :O.... Świetnie się czyta i w ogóle jest agiefuekwfhekwf :)))

    Zapraszam do mnie dopiero zaczynam :)
    http://isnt-she-precious.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  80. Jaka smutna końcówka :(
    rozdział super, tylko smutny

    OdpowiedzUsuń
  81. Awww! Cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  82. plus wcześniej jakoś nie zwróciłam na to uwagi, ale Mike umarł w moje urodziny i nie wiem co powiedzieć
    @brooksfvcker

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobra bez plusa bo chuj aka wcześniejszy komentarz (trzeci pod rząd) gdzieś spierdolił i sie nie opublikował

      Usuń
    2. kurwa viv zabijasz mnie, wiesz?
      nie spodziewałam sie konfrontacji z matką zayna, spodziewałam sie czegoś całkiem innego ale mimo to wiedziałam ze wcale nie będzie tak jak myśle, po prostu jestem tu na tyle długo by wiedzieć ze po tobie można spodziewać się wielu rzeczy, ale najbardziej tych niespodziewanych

      szczerze to nigdy nawet nie pomyślałam ze mogłabym znaleźć sie w notce pod rozdziałem i stwierdzenie ze jestem zaskoczone to znacznie niedopowiedzienie, ale strasznie ci dziękuje :)

      jes grubo po pierwszej w nocy, a ja właśnie biorę sie za czytanie polecanej przez ciebie książki hehe

      co do blogów to mogę polecić light-of-dark jednak myśle ze juz go znasz

      życzę weny i zajebistych wakacji :)
      gudbaj patataj
      bla bla bla

      Usuń
    3. ~@brooksfvcker

      Usuń
  83. ohh ;c oni muszą być razem ...

    OdpowiedzUsuń
  84. genialny rozdział <3
    biedna Effie :c
    durny Malik -.-
    jeszcze raz GENIALNY rozdział *___*

    OdpowiedzUsuń
  85. Czytam dopiero teraz. Przepraszam.
    ALE CZYTAM I KOMENTUJĘ!
    Tak więc: co za drama. Mnie ta sytuacja osobiście bardzo śmieszyła, Effie wypowiadająca się o Maliku w obecności jego matki, która nie ma pojęcia, że chodzi o niego. GENIALNE. A te jej rady i komentarze, lepiej tego wszystkiego wymyślić nie mogłaś. A tak w ogóle to Effie się chyba poprzewracało w głowie. JAK ONA MOŻE MYŚLEĆ, ŻE ZAYN KOCHA VIC? NO KURWA JAK? PRZECIEŻ SAMA POWIEDZIAŁA, ŻE ON KOCHA TYLKO SIEBIE. (no i pieniądze)
    Ogólnie jestem strasznie zamieszana i już nie wiem co tak naprawdę pomiędzy nimi jest. Chyba nic. To trochę depresyjne. Trochę bardzo.
    Ja tak naprawdę nigdy nie zrozumiem twojego geniuszu. No bo ja nie rozumiem jak można tak genialnie pisać, metaforyzować (to moje własne słowo, pozwalam ci go używać, jeśli chcesz) i PO PROSTU być geniuszem i tego nie dostrzegać. Czytając te wszystkie komentarze powinnaś to zobaczyć, przestać myśleć, że nie ma w tobie nic niezwykłego, bo jest i będę ci to powtarzała pod każdym kolejnym rozdziałem. TY. CHOLERNY. GENIUSZU.
    ~halfatwin

    OdpowiedzUsuń
  86. Jezus maria, to jest genialne *___*

    OdpowiedzUsuń
  87. Jaa chce juz nastepny <3

    OdpowiedzUsuń
  88. Świetny rozdział ;* nie mogę się doczekać następnego <3 Kaaarcia

    OdpowiedzUsuń
  89. NOMINACJA LBA - http://mysterious-angel-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  90. NARESZCIE BĘDĘ MIAŁA CZAS , ŻEBY CZYTAĆ TWÓJ UKOOCHANY BLOG!!
    ALE BĘDĘ MUSIAŁA NIESTETY OD POCZĄTKU :(
    KOCHAM CIĘ!!
    ŻYCZĘ WENY !!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  91. Nawet nie wiem jak zacząć by to miało sens... Strasznie nie lubię pisać komentarzy, bo nie potrafię przelać myśli na klawiaturę i mam wrażenie, że jak już coś napiszę to brzmi tandetnie i oklepanie. Dlatego przepraszam cię za to coś co teraz właśnie czytasz, a może i nie czytasz sama już nie wiem. Śledzę losy Effie i Zayn'a od samego początku, a komentuję po raz pierwszy. Wstyd się przyznawać, ale taka już jestem. Nie lubię pisać komentarzy o czym już wcześniej wspominałam, poza tym jestem cholernie leniwym człowiekiem. I nie wiem czy przypadkiem nie jest to mój pierwszy i ostatni komentarz... Będę starała się wyrażać swoją opinię częściej, jednak nie wiem jak mi to wyjdzie. No, ale do rzeczy...
    Effie strasznie mnie irytowała, ale w tym rozdziale pokazała swoją nieugiętość i cięty język co strasznie mi się spodobało. Podoba mi się jej rozmowa z Trish, ciekawie to wymyśliłaś. Malik to wredny i arogancki typ, ale za to go kocham. Jest wyrazistą postacią, a nie taką miłą i kochaną ciapą jak to jest kreowany na niektórych blogach. Vic nienawidzę, a jednocześnie uwielbiam. Jest taką typową suką. Często miałam ochotę wydrapać jej oczy jednak potem uświadamialam sobie, że bez niej to opowiadanie byłoby wybrakowane i nudne. Co tu więcej mówić, (a raczej pisać) ten blog należy do moich ulubionych. Nie jest to oklepane romansidło, gdzie bad boy poznaje cichą i nawiną kujonicę, zakochuje się w niej, zmienia swoje zachowanie i żyje z nią długo i szczęśliwie. "Young lovers" jest realistyczne i zaskakujące. Nie należy do tych blogów gdzie czytając początek mam już wyobrażenie o tym jaki będzie koniec. Ty potrafisz zaskoczyć czytelnika i za to jestem ci okropnie wdzięczna :) Nie pozostaje mi nic innego jak czekać z niecierpliwością na kolejny rozdział. Mam nadzieję, że dodasz go niebawem.

    Co do książek to polecam:
    "Marina"-Carlos Ruiz Zafon
    "Cień wiatru"- Carlos Ruiz Zafon
    "Zwodniczy punkt"- Dan Brown
    "Kod Leonarda da Vinci"- Dan Brown
    Trylogię czasu- Kerstin Gier
    "Jeden dzień"- David Nicholls
    "Charlie"-Stephen Chbosky

    Opowiadania o Maliku:
    http://www.wattpad.com/story/17038338-recovery-zayn-malik-fanfiction
    http://www.wattpad.com/story/16434955-strangers-zm
    http://youre-toxic.blogspot.com/
    http://dear-zayn.blogspot.com/
    http://please-dont-tell-her.tumblr.com/

    Ten nie jest o Maliku, ale jest po prostu cudowny
    http://kraina-hadesa.blogspot.com/

    Pozdrawiam ~ JoCellyne

    OdpowiedzUsuń
  92. To opowiadanie jest genialne. Każdy rozdział jest coraz lepszy. A ten jest wspaniały! Myślałam że zaczną się ostro kłócić i że da mu w twarz czy coś w tym stylu. A tu taki zwrot akcji *.*
    Cóż, co tu dużo mówić,masz nową czytelniczkę. A twojego bloga ktoś mi polecił na tt, i teraz ja także będę go polecać bo na prawdę warto.
    Masz talent dziewczyn a twoje opowiadanie zaliczam do jednych z moich ulubionych. Czekam na nowy rozdział z niecierpliwością, bo serio jestem ciekawa co się stanie. A c
    Jeżeli to nie Malik napisał wiadomość na tej kartce , to kto?
    Życzę dużo weny i udanych wakacji :* <3

    OdpowiedzUsuń
  93. To wszystko jest takie pokręcone, a dokładniej nie kto inny jak Malik ;) Jakby był dwojgiem ludzi w jednym ciele, raz się zachowuje tak, a raz tak. Ale to tylko dodaje wspaniałości temu opowiadaniu <3 Biedna Effie :( Traktuje ją jak jakiś przedmiot,a to jest dziewczyna, która jest w nim desperacko zakochana, ale w tym samym czasie go nienawidzi. Kocham to jak Zayn się tak wścieka *.* A Vic to bym tak najchętniej przywaliła w łeb patelnią i oblała jakimś kwasem siarkowym czy czymś podobnym xD KOCHAM CIĘ <3 Twoja twórczość jest niesamowita i nie mogę się doczekać nn :)

    A tutaj fajne blogi z Malikiem w roli głównej:
    http://1000-ways-to-hell.blogspot.com/
    http://youre-toxic.blogspot.com/
    http://all-to-make-the-shelter.blogspot.com/
    http://sweetheartforget.blogspot.com/
    http://changes-fanfiction.blogspot.com/
    http://siegajac-nieba.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  94. Z góry przepraszam za czas po jakim komentuję, ale byłam na wyjeździe ;)
    No cóż, chyb trochę mnie zaskoczyłaś, co? Malik to niezły drań, a Effie ma chyba w sobie za dużo determinacj.
    Próbuje Malika przyciągnąć na siłę.
    Sytuacja z mamą Zayna naprawdę mi się spodobała!
    Nic tu więcej do gadania.
    Rozdział świetny!
    /ŻELEK

    OdpowiedzUsuń
  95. Gratulacje! Zostałaś nominowana do Liebster Award! Więcej na theboyfortheneighborliness.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  96. to jest po prostuu genialne!!!!!! czekam na nn <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  97. Wspaniały rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  98. Kiedyyy nooowyyy rozdział?? <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wejdź na jej aska i przeczytaj,a jeśli Ci się nie chce to powiem Ci to co jest tam napisane:Prawdopodobnie nigdy. ;)

      Usuń
  99. jest 3:25, a ja siedzę i czytam czytam czytam. oczy mnie pieką, ale czytam.
    tak historia mnie pochłonęła, BŁAGAM CIĘ , DOSŁOWNIE CIĘ BŁAGA nie kończ tego w taki sposób. wiem, że to nic nie znaczący komentarz, ale dla mnie to jest ogromnie ważne. ŻYJĘ TĄ HISTORIĄ . :D

    OdpowiedzUsuń
  100. Kochana, czemu nie dodajesz rozdziału ? Cos się stalo ?

    OdpowiedzUsuń
  101. Dziewczyno co ty ze mną zrobiłaś?!?! Siedziałam do 5.00 rano czytając twoje opowiadanie i mnie rozwaliło!!! Nie miałam nawet siły dodać komentarza i od razu poszłam spać rozmyślając o Effie i Zayn'ie (<3) dlatego dodaje go teraz. Ten rozdział był tak świetnie napisany, co ja mówię?! Cały ten Fanfic jest świetnie napisany!!! Ale wracając do tego rozdziału ,to nawet sobie nie zdajesz sprawy jak wkurzył mnie Malik kocham go ,ale nistestety to straszny dupek. Ten jego cały "związek" z Vic jest chyba tylko po to ,żeby wzbudzić w Effie zazdrość i smutek. Niech on wreszcie do niej wróci ,przecież ta Vic ,to za przeproszeniem jakaś dziwka -,- Moim ulubionym natomiast jest rozmowa Effiie i mamy Zayn'a <333 Powracalam do tego fragmentu kilka razy i za każdym miałam na buzi ogromny uśmiech. To że Effie była tak odważna i opowiedziała to wszystko Trish ,mam nadzieję ,że Malik nic jej nie zrobi zabilabym co wtedy, kurde ,albo ta suka Vic, modle się żeby nic Ef nie było. Super napisałaś "przerywniki" Zayn'a podczas rozmowy i ogólnie jego zachowanie. A co do Trish to ją polubiłam od razu, tak milo przyjęła główną bohaterkę mimo protestów syna ,a później otwarcie z nią rozmawiała. Tak wiec mówiąc w skrócie KOCHAM CIĘ ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ za to opowiadanie ,bo jestem od niego calkowiecie uzależniona ,codziennie wchodzę sprawdzić czy nie ma nowego rozdziału ,myślę o Effie i Zayn'ie mega często i błagam cię opublikuj nowy rozdział jak najszybciej. Nie chcę się narzucać,ani nic ,wiem ,że i tak dużo poświęcasz dla nas ,fanów twoich i twojego bloga ,ale gdyby udało ci się dodać następny rozciął jak najszybciej była bym najszczęśliwszym stworzeniem na ziemi ;3

    OdpowiedzUsuń
  102. Prosze szybko dodaj nowy rozdzia. Ta historia jest niesamowit. Po prostu wow. Przeczytalam tylko jeeen blog, w którym uczucia byly tak opisane....niestety autoria zawiesila bloga.... No cóz zdzrza się:) jednak mam nadzieje, że ty tak nie zrobisz. Wracajac do tematu jestem pod wrazeniem, pod ogromnym wrazeniem twiojego sposobu pisania, talentu i ne wiem co napisac to po prostu fantastyczny blog. Intryguje mnie postac zayna, ktory jest taki tajemniczy.......jednak z drugiej strony taki niegrzeczny i po prostu intrygujacy(tak wiem powtarzam sie).effie jest genialna. Probuje go zrozumiec, chociaz sama jest skomplikowana cierpi przez milosc, a jednak sie nie zalamuje i daje sobie rade trocheie z nia tozsamilam, ale tak jest prawie zawsze. Po tym opowidaniu widac ile emocji w to wkladasz, i ze sie angazujesz. Podziwiam ciebie za to co robisz i jak robisz.... Dziekuje za to, ze przelalas tyle uczuc na papier a raczej na wyswietlacz. DZIEKUJE
    Przepraszam za bledy, ale tak jest jak pisze sie na tablecie a nie na normalnej klawiaturze. Nastepny komentarz bedzie troche mniej chaotyczn.... Mam nadzieje, ze juz niedlugo bede mogla go przeczytac
    Pozdrawiam i zycze weny
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  103. Uhuhu wchodzę sobie tak w wakacje, a tu rozdział :O i to już od dość dawna.
    Świetnie ci to wszystko wyszło, te opisy emocji... jak zwykle :) A tak w ogóle skąd bierzesz pomysły na fabułę, znaczy wiem,że napisałaś to już dawno i teraz tylko dodajesz ew. zmieniasz trochę, ale pewnie piszesz jakieś inne opowiadania dla siebie i tam też pewnie jest dużo pomysłów. Więc ODDAJ MI TWÓJ GENIALNY M Ó Z G :') /ja

    OdpowiedzUsuń
  104. Wooow.
    Czekamy na nastpny :****

    OdpowiedzUsuń
  105. Nareszcie przeczytałam :3
    Byłam w tyle z 3 rozdziałami, ale juz nadrobiłam.
    Stwierdzam iz to był najlepszy rozdział w tym opowiadaniu, tyle emocji, przeżywałam wszystko razem z nimi jeju Malik jest wredny :c
    No cóź teraz tylko czekac na nastepny...
    Pozdrawiam zycze weny i polecam ci ksiązke "W pół drogi do grobu" co prawda okładka nie zachęca ale ksiązka jest idealna na wolne dni :) :3 :D

    OdpowiedzUsuń
  106. Kiedy dodasz następny rozdzial ??? :( uzaleznilam sie od tego opowiadania ! :/
    :)

    OdpowiedzUsuń
  107. Proszę dodaj nowy rozdział nie zostawiaj nas :( ♥

    OdpowiedzUsuń
  108. Błagam dodaj nowy rozdział ,bo tęsknimy ;_; ,za tobą i opowiadaniem ;*

    OdpowiedzUsuń
  109. Nominowałam cię do Liebster Blogger Award :)
    Szczegóły tutaj---> http://onedirection1d-pain-and-payne.blogspot.com/2014/08/liebster-award-no-4-iii-wielka-fiesta.html
    Pzdr. <3

    OdpowiedzUsuń
  110. Wspaniały <3 Jak najszybciej next ! ♥ *_*

    OdpowiedzUsuń
  111. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  112. kiedy następny rozdział
    !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  113. Ten rozdział jest boski, cudowny, zajebisty i kocham go, ale kiedy dodasz kolejny? :)

    OdpowiedzUsuń
  114. Proszę dodaaj, cudowny. Jesteś niesamowita! 😚❤👌

    OdpowiedzUsuń
  115. Taki idealny <3

    OdpowiedzUsuń
  116. Kiedy dodasz next 'a bo nie mogę się doczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  117. Kochanie, znowu nie dajesz regularnie, a są wakacje ;>
    co to będzie w roku szkolnym?
    znowu będziesz myślała o zawieszeniu ;C?
    Kocham to opowiadanie, najlepsze jakie znalazłam do tej pory, z takim talentem masz zapewnioną przyszłość ;) ,

    OdpowiedzUsuń
  118. Żyjesz ty w ogóle? -.-

    OdpowiedzUsuń
  119. Jeju czekamy i czeekamy :(

    OdpowiedzUsuń
  120. Czekamy ;cc
    Weny kochana i miłego końca wakacji <3

    OdpowiedzUsuń
  121. Kochana masz talent
    Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  122. kiedy następny?
    bo czekamy już ponad półtorej miesiąca :(
    rozumiem że pisanie rozdziałów wymaga czasu i wgl ale to strasznie długo i zastanawiam się co się dzieje wchodzę tu praktycznie codziennie i sprawdzam czy jest rozdział i jestem strasznie zawiedziona że nie dajesz znaku życia :(

    OdpowiedzUsuń
  123. Hej:) Nominowałam cie do nagrody LBA. Więcej szczegółów znajdziesz u mnie: http://look-in-my-eyes-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  124. Hm...
    Na samym początku muszę ci powiedzieć jedno BARDZO ważne słowo: "Przepraszam".
    Oceniłam cię na podstawie Aska, nie bloga. Szkoda, ale dziś w tej chwili zamierzam odkupić swoje grzechy tym komentarzem. Mam nadzieję, że nie zaśniesz.
    Ta historia, styl, charakter... Piękne.
    Potrafisz pisać, może to nie jest idealne, ale co co w życiu jest? Nie ma perfekcjonistów, każdy ma jakieś słabe strony, nawet moja wszechwiedząca babcia. Możesz uwieżyć, albo nie, ale gdyby moja prababcia żyła to byśmy razem czytały twoje opowiadanie. Prababcia uwielbiała książki, a gdyby usłyszała, że taka dobra historia jest za darmo już w ogóle byłaby zakochana.
    Więc bądźmy szczerzy... Historia jest mało... BANALNA.
    Czyli, na początku czytania miałam pewne teorie, które się nie sprawdzały. (ROZUMIESZ TO!?) Dopiero potem, jakimś cudem podłapałam twój tok myślenia i szło mi coraz lepiej aż w końcu... Opowiadanie się skończyło. O.o
    To był cios poniżej pasa...
    Jeśli chodzi o bohaterów to miałam co do nich mieszane uczucia.
    Effie - Czyli mój styl z tym, że ja nie rysuję i nie spotkałam Zayna. ;) Ogólnie ją polubiłam, nie byłam na nią zła, bo wiem, że ja zachowałabym się podobnie, może nie tak samo, ale podobnie. Uwielbiam ją za tą prostotę dzięki, której jest inna od reszty.
    Zayn - Jego NIE polubiłam. Nawet gdy był w miarę spoko to i tak się do niego nie przekonałam, był płytki i czasem jak dla mnie zbyt zrozumiały. (Rozumiałam go.) Może to przez to że czytam dużo książek i jego zachowanie aż tak bardzo mnie nie zdziwiło. Jego charakter był podobny do Jacka (Błęnkitnokrwiści) i Jace (Dary Anioła) swoim zachowaniem również przypominał mi Rocka (Wojna Czarownic) i parę innych osób, których kojarzę, ale porostu mam ich imiona na końcu języka. Kurdee...
    Vic - skradła moje serce i tyle, nic dodać, nic ująć.
    Alex - Tego idiotę zapamiętam do końca mojego życia... Gdy czytałam momenty, w którym się pojawiał to mówiłam: "Boże, ty to widzisz i nie grzmisz." Był bardziej IRYTUJĄCY niż ja. Składam ci gratulacje, całuję rączki. :)
    Moim ulubionym momentem, najukochańszym, przecudownym był moment w rozdziale trzecim jak ona zastawiała się ma na imię i mu to powiedziała. WTEDY ryczałam ze śmiechu, nie pytaj dlaczego, ale ja mam dziwne poczucie humoru.
    O! Mam ulubiony rozdział, jest to 25. xD
    Moim zdaniem najgorszym był rozdział dziesiąty, pierwsza połowa. Irytacja, złość, tak to określam, będę szczera nie podobał mi się był dość, chyba, raczej na pewno przesłodzony. Przynajmniej moim zdaniem.
    Szkoda, że zawiesiłaś... Że nie piszesz...
    Muszę sama wymyślić zakończenie z ciekawości... :(
    Gdybym wcześniej weszła na tego bloga... Żałuję jest i mi głupio.
    Teraz, pisząc to mam skwaszoną minę. Mam do przeczytania jeszcze parę twoich blogów więc to nie koniec.
    Mam nadzieję, że wrócisz i zaczniesz znów pisać, a ja z uśmiechem na twarzy będę czytać twoje "wypociny", będę cię wychwalać i krytykować. Obiecuję ci że jeszcze nie raz, nie dwa, nie trzy, nie cztery razy powrócę do tej powieści.
    Dziękuję ci że mogłam to przeczytać, dziękuję, że pisałaś. Nie mogę się doczekać chwili kiedy będziesz czytać ten komentarz. :D
    Powodzenia KOTECKU! ;**
    Ps. Jesteś moim zapałem do pisania. ;**

    OdpowiedzUsuń
  125. Kiedy następny?
    Wchodzę codziennie od jakiegos tygodnia i nie ma :c
    Czekam i życze weny <3

    OdpowiedzUsuń
  126. Ogarnijcie się ona już nic nie doda. Na jej asku można sobie.poczytać jaka ona jest naprawdę i ma.nas w dupie więc nie ma co.czekać. ona nic nie doda i poszukuje sobie lepszych opowiadań bo jest sporo.lepszych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całym szacunkiem ,ale co tym tam wiesz anonimku ? To, że nie dodaje rozdziału przez dłuższy czas nie oznacza od razu, że ma nas w dupie. Może nie ma czasu, albo weny. Nie wiadomo. Więc przestań pisać takie głupoty :)

      Usuń
    2. Fajnie że nas ''LEKKO'' olałaś -.- Możesz dodać jakąś notkę czy coś ?

      Usuń
    3. Jula M. Posłuchaj wchodze na jej aska i kurwa wiem co pisze.

      Usuń
    4. No właśnie

      Usuń
  127. Bardzo tęsknię za twoimi rozdziałami od jakiegoś czasu codziennie wchodzę na twojego i sprawdzam czy nie ma nowego wpisu, niestety za każdym razem spotykam się z rozczarowaniem :( Twój blog należy do moich ulubionych i na prawdę ciężko mi jest przyjąć do wiadomości ,że tak długo nie piszesz ;_; Mam nadzieję ,że wrócisz na bloga i zaczniesz znowu pisać ,bo to opowiadanie na prawdę jest niesamowite i nietuzinkowe. Uwielbiam twojego bloga i również Ciebie i nadal wierzę ,że do nas wrócisz <333
    ~Asia~

    OdpowiedzUsuń
  128. Ej no ludzie..
    Dajcie jej spokój..
    To, że tu nie wchodzi, nie oznacza, że ma nas w dupie. Może ma problemy i nie może? Albo nie ma weny? Bo chyba wolelibyście przeczytać dopracowany rozdział niż napisany na odwal?
    Viv na pewno da nam info co i jak. Jak nie teraz to później.
    Może długo to trwa, ale spokojnie.
    A ty Viv się nimi nie przejmuj! <3
    Kochamy Cię i Twoje opowiadanie :)
    Weny i miłego powrotu do szkoły ;)
    Dominika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapytałam się jej na asku kiedy doda a ona napisała że skłania się do ich usunięcia niż dodania. Ma napisane klika rozdziałów tylko nie dodaje

      Usuń
  129. Kiedy następny rozdział< proszę a nawet błagam >

    OdpowiedzUsuń
  130. Jeśli mam być szczera to nie ma chyba gorszej autorki niz ty .W ogole nie szanujesz nas. Masz wszystko w dupie. A to przykre bo lubke tego bloga. Mysle ze 1 rozdzial na miesiac to nie jest duzo a ty tego i tak nie robisz. Wiem ze tego nie przeczytasz ale tak czy tak tracisz czytelnikow. Ja juz wiecej na tego bloga nie wejde

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomyśl może że niektóre osoby nie mają czasu bo ta dziewczyna nie siedzi tylko pisząc rozdziały bo jakaś laska tak chce tylko wyjerzdza też gdzieś więc sory ale ty raczej lepiej nie napiszesz w ogóle kim ty jesteś żeby ją oceniać ona się stara i jest bardzo dobrą pisarką jak na swój wiek a że nie dodaje rozdziału to tylko i wyłącznie jej sprawa bo może ma jakieś ku temu powody

      Usuń
  131. hej,hej :)
    Nominowałam Cię do VBA!! :D
    Więcej informacji u mnie :)
    live-in-your-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  132. Wspaniały ♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  133. błagam czekam na kolehny rozdział piszesz cudownie a ja już 3 raz czytam ten rozdział i za każdym razem jest jeszcze fajniejszy a z tym tłumaczeniem to dziewczyna miała bardzo bujną wyobraźnie KOCHAM TWOJEGO BLOGA

    OdpowiedzUsuń
  134. Wiesz jak to jest jak ktos konczy twój ukochany blog ? Nie chce mi się żyć . Proszę z całego serca za wszystkich fanów tego bloga ,prosimy cię najbardziej na świecie kochanie pisz dalej . No mogłam uwierzyć że już nie piszesz ....dlaczego? Ktoś cię uraził ? Nie masz weny ? Proszę odezwij się , chcemy wiedzieć czy dalej czekać , nawet gdyby następny rozdział pojawił się za rok czekalibyśmy ...Proszę napisz choć krótką informację
    Cały twój fan club :*

    OdpowiedzUsuń
  135. Wiesz, nigdy nie miałam szczęścia do blogów. Przeważnie trafiałam na te zakończone i choćbym chciała napisać jakiś komentarz dziękujący za historię było to bez sensu. Nie wiedziałam czy ktoś to przeczyta, tak jest również w tym wypadku. Nie mam pojęcia czy przeczytasz to co napiszę, ale nie obchodzi mnie to. Chyba zbyt mocno pragnę wyrzucić z siebie wszystkie emocje jakie mi towarzyszą.
    Może na początku podziękuję za to wszystko - Effie, Zayn'a, Vic, dyrektora, który niesamowicie mnie wkurzał, za Malboro, wszystkie pocałunki, każdy niewinny krok do przodu. Wycisnęłaś ze mnie tyle łez, co jest nie lada wyczynem, ponieważ rzadko płaczę. Wiele osób mi mówiło, że jetem nieczuła, być może to prawda. Ty odkryłaś we mnie coś nowego. Dotarłaś do najgłębszych zakamarków mojej duszy, odczuwałam niesamowicie dużo sprzecznych uczuć na raz. Pierwszy raz czytając jakieś opowiadanie miałam dreszcze. Od czubków palców aż po stopy przechodził mnie ten prąd. Nawet najlepsza książka nie robi ze mną czegoś takiego. D z i ę k u j ę.
    Przy 22 rozdziale zatrzymałam się i poczułam strach, że to ostatni rozdział, choć dobrze wiedziałam, że zostały jeszcze trzy. Myślałam, ba, byłam pewna, ze gdy przeczytam prawdopodobnie ostatnie słowa tej historii zacznę płakać, a moi rodzice będą patrzeć na mnie jak na wariatkę i wiesz co - czułam tylko pustkę. ,, Wyjdź Wilson ''. To się nie miało tak skończyć, nie w tym momencie kurwa mać. Naklęłabym jeszcze bardziej, nie wiem na kogo, puściłabym wszystkie obelgi w powietrze, jednak wiem, że nie ma w tym sensu. Nic nie udowodnię tym zachowaniem, ale nie mogę wytrzymać. Cholera.
    Dlaczego przestałaś publikować? Przez brak chęci, brak komentarzy, czy hejterów? Za każdą rzecz z osobna przepraszam Cię z całego serca, przepraszam za ludzi, za czas. Wzięłabym wszystko na swoje barki by tylko pomóc Ci wrócić i zacząć znowu. Niesamowita ilość osób pokłada w tobie nadzieję, zazdrości, pożąda; wiem, że nawet hejterzy chcą więcej Young Lovers, wiem. Wiem również, że nie przekonam Cię zwykłymi mocami, nie mam takiej mocy. Ale mimo wszystko spróbuję, bo boli mnie, ze nie zobaczę już żadnego rozdziału. Na I Find Your Lips powiedziałaś - ''nie porzucę go na pewno, mam już skończoną całą historię, więc nie widzę sensu, aby jej nie opublikować''. Boli jak cholera, boli, ze nie będzie więcej YL.
    Wiesz jak długo zbierałam się do napisania tego komentarza? Prawie tydzień. Od tego czasu słucham tylko jeden piosenki, która kojarzy mi się tylko i wyłącznie z tą historią - mam przed oczami Effie i Malika, kasyno, wszystkie wydarzenia od początku aż do końca. Boże, chce mi się płakać. Już czuję, że w kącikach moich oczu zbierają się słone krople, może poczuję się lepiej. Nie wiem.

    Proszę, tylko o jakiś znak.

    Wytłumacz dlaczego już nie publikujesz, odpowiedz w jednym poście na blogu. Uszanuję twoją decyzję, błagam zrób chociaż tyle. Nie wymagam juz rozdziału, choć nadal mam cichą nadzieję, że jednak zobaczę numer 26.
    Będę czekać choćby rok - dzień w dzień mam zamiar wchodzić tutaj. Nie stracę nadziei na dokończenie tej historii. Błagam nie podcinaj mi skrzydeł i odpowiedz, chociaż słowem. Jeśli powiesz, że skończyłaś to przynajmniej będę się budzić z myślą, że przeczytałam najlepszą historię na świecie, że nigdy nie doczekam się zakończenia i nie muszę już wchodzić i błagać Boga o koniec tego opowiadania.
    Zrób to D L A NAS. Wiesz ile osób na Ciebie liczy. Jestem pewna, że nawet nie zdajesz Sobie sprawy.

    DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO.

    OdpowiedzUsuń
  136. Już raz z Ciebie zrezygnowałam, bo mnie wkurzałaś , że tak baardzo rzadko dodawałaś rozdziały....
    Nadal to robisz!!!
    Ale niestety , uwielbiałam jak piszesz i po prostu musiałam wrócić, ale ty oczywiście znowu robisz to samo :((
    przykro mi z tego powodu :'(

    OdpowiedzUsuń
  137. KOBIETO OGARNIJ SIĘ !!!!!!!!!
    ILE MAMY CZEKAĆ?!!
    ZABIERASZ MI TLEN!!!
    KOCHAM TO OPOWIADANIE!!
    A TY? JAK MOŻESZ TAK NAS MIEĆ W DUPIE?!
    NAPISZ CHOCIAŻ JAKIEKOLWIEK SŁOWO TYPU 'JUTRO DODAM ROZDZIAŁ' TO WYSTARCZY !!!!
    ŻEBYM TYLKO MOGŁA WIEDZIEĆ!!!!!
    CODZIENNIE TU ZAGLĄDAM I NIC :'(
    JESTEŚ OKROPNA, JEŻELI SKOŃCZYŁAŚ TO OPOWIADANIE I WYSTARCZY, ŻEBYŚ WSTAWIAŁA.... :(((
    RANISZ TYCH CO NA PRAWDE CZEKAJĄ

    OdpowiedzUsuń
  138. Cześć ! Wiem , że może nie masz chęci dalej publikować postów , ale pomyśl , za kilka , może kilkanaście lat mogłabyś napisać naprawdę cholernie dobrą książkę . Stworzyć coś niesamowitego , a w wywiadach mogłabyś opowiadać , że nie byłoby cię tutaj , gdybym ja , czy ktokolwiek inny nie dał ci natchnienia . Spróbuj , przełam się i , błagam nie trać nadziei . Może tobie ten post , ten , którego nie opublikowałaś , ten post , który ma ogromne znaczenie w ich historii . Bo ja nadal myślę o ich wspólnej historii . O tym , że oni mogli żyć długo i szczęśliwie . Kurczę ... nie mogę się pogodzić takim końcem . Bo .... oni mogli być ze sobą . Bo oni mogli mieć happy end . Bo ... bo oni mieli po prostu szanse na inne życie . Dopełniali się . Nie wiem , co chcesz uzyskać , ignorując swoich fanów . Rozumiem , że nie masz czasu . Sama prowadzę blog i wiem , ile godzin trzeba poświęcić , ile serca trzeba włożyć , żeby to jakoś wyglądało . Wiem , wiem , sama miałam już kilka załamań nerwowych , typu zawieszam bloga , kończę opowiadanie . Nie zrobiłam jednak tego , wiesz czemu ?! Bo nie chciałam , żeby czytelnicy mojego bloga czyli się tak jak ja . Czuję pustkę , niedosyt , bo , cholera to mogło się inaczej skończyć . Wracając nie rozumiem , jak możesz zostawiać swoich fanów . Ja wszystko rozumiem , powtarzam to po raz setny , ale wiesz , co jest dla mnie dziwne ?! Że nie możesz sklecić kilku głupich , dla twoich fanów ważnych zdań . O tym , że kończysz bloga , lub o tym ,że nie . Chcę wiedzieć , czy mam na co czekać , czy pozostało mi czytanie tych rozdziałów w kółko , aż nauczę się ich na pamięć . Nie chcę codziennie przed snem wymyślać , coraz to nowych historii , jak mogłoby skończyć się to opowiadanie . Chcę po prostu wiedzieć , jak się skończy . Móc wyobrażać sobie to zakończenie każdego wieczoru . Myśleć o nim , budząc się . Nie mam pojęcia , czego ci trzeba . Porządnego kopa na rozpęd ?! Proszę . Rusz tą dupę i napisz kilka zdań ( przepraszam za wulgaryzm ) Może potrzebujesz miłej prośby ?! Błagam cię na kolanach , zrób coś !!! Nie umiem poradzić sobie z myślą , że już nigdy nie będzie zakończenia historii Effie i Zayna . Chciałabym ... naprawdę chciałabym , żeby to skończyło się , chociażby śmiercią któregoś z bohaterów , ale żeby się skończyło , a to smutne "wyjdź Wilson . Wyszłam " , mnie nie satysfakcjonuję . Potrzebuję dalszej części . Muszę ją po prostu mieć . Podsumowując . BŁAGAM CIĘ , WEŹ COŚ ZRÓB . NAPISZ TE KILKA ZDAŃ , NAPISZ ROZDZIAŁ 26 , ZRÓB COŚ Z TYM , CO SIĘ TERAZ DZIEJE . WRÓĆ !!!! PO PROSTU TO DOKOŃCZ , NIE POZOSTAWIAJ TYLU PYTAŃ BEZ ODPOWIEDZI . NIE POZOSTAWIAJ TYLU CZYTELNIKÓW Z PŁACZEM ( SMUTNYM ) . SĄ LUDZIE , KTÓRZY ZROBILI BY NAPRAWDĘ WIELE ZA KOLEJNY ROZDZIAŁ , NIE MARTW SIĘ , NIE PRZEJMUJ SIĘ TYMI HEJTAMI . Bądź sobą , to wystarczy :*
    me-and-one.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  139. Nie rozumiem po co zaczynałaś to opowiadanie skoro nie chcesz go skończyć , dałaś ludzią tylko głupią nadzieję że będzie happy end. Nie zdajesz sobie sprawy ile ludzi teraz przez ciebie cierpi

    OdpowiedzUsuń
  140. zgadzam się do powyższych komentarzy. autorka musi mieć szacunek do czytelników, ale jego najwyraźniej ci brak. gdybyś chociaż dała znać o sobie ,ale ty milczysz.każdy rozdział był dla nas łaską od ciebie. dziwisz się,że jest tyle negatywnych komentarzy i przez to chcesz usunąć bloga. a co ? mamy ci bić brawa za brak rozdziałów ? za olewanie ? nie mam słów. / Nula

    OdpowiedzUsuń
  141. Jakiej czcionki używasz? :)

    OdpowiedzUsuń