niedziela, 4 maja 2014

Rozdział 23



 PRZECZYTAJ CAŁĄ NOTKĘ - BARDZO WAŻNE

 http://www.youtube.com/watch?v=xzQF6e94m6Q
Słyszałam szepty.
Dziwka, suka.
Puszczalska, obleśna, bezwstydna.
Widziałam spojrzenia informujące jedynie do jakiego stopnia przeobraziłam się w kogoś, kim dawniej gardziłam. Nie chodziło nawet o sposób, w jaki ludzie mi się przypatrywali, ale sam fakt, że to robili. Dawniej po prostu unikali, a teraz schodzili z mojej drogi niechętnie, nie szczędząc sobie uwag.
Bolało tylko to, że oberwałam ja, a nie Alex. Ale nawet taki ból – kompletnie odmienny, nieznany mi wcześniej ból okropnych, niszczących plotek – okazał się o wiele mniej dotkliwy niż…
No właśnie, Zayn. Spodziewałam się po nim wszystkiego i chyba tylko idiota karmiłby się spokojem i cierpliwością. Postawiłam go w złej sytuacji? To on mnie zostawił, to on wyparł się każdej rzeczy, każdej miłej, pieprzonej rzeczy, jaką od niego usłyszałam.
Nikt nigdy nie mówił mi czegoś, co potrafiło tkwić w mojej głowie przez całe noce. Nikt nie pojawiał się w moich snach aż tyle razy, co on. I z pewnością nikt nie umiał tak mnie skrzywdzić.
Spodziewałam się, że uderzy Alexa, pobije go równie mocno lub nawet bardziej niż podczas tych poprzednich razy. Akceptowałabym nawet, gdybym i ja musiała przywitać się z posiniaczoną twarzą. Albo chociaż z brudną duszą obrzuconą najgorszymi przekleństwami. Malik mógł też uciec – tak jak robił zazwyczaj; czy chociaż pocałować Vic, żeby mi dopiec i pokazać, jak głęboko ma mnie w dupie.
Jednak on nie zrobił żadnej z tych rzeczy. Nie zrobił. Zaraz po moim feralnym pocałunku z Alexem, zadzwonił dzwonek. Uczniowie rozeszli się, Brett długą chwilę stała jeszcze z dłońmi przy ustach i wytrzeszczonymi oczami. Zauważyłam nawet zdumioną grupkę bejsbolistów, których chyba widziałam po raz pierwszy w życiu, bo zwykle mieli zajęcia na boisku trwające długie wieki.
Zayn też został. Nie wiem, czy patrzył. Nie wiem nic o mimice jego twarzy czy żalu w oczach. Zapamiętałam za to jego buty i dłonie, bo to na nie patrzyłam przez cały czas. Odrobinę irytowała mnie moja słabość i z trudem przyznawałam, że nie podobała mi się obojętność bruneta. Nie miał zaciśniętych pięści i to chyba uderzyło mnie najmocniej.
Widziałam jego buty zbliżające się w moją stronę. Wstrzymałam oddech, przylgnęłam wilgotnymi plecami do szafek. Alex odszedł równie szybko, jak się pojawił, więc nie mogłam się ukryć czy poczuć odrobiny bezpieczeństwa – ironia. Czułam zęby powoli wbijające się w czerwone usta i płomienie w oczach, prawdopodobnie płakałam.
Podszedł do mnie. Poczułam te specyficzne perfumy ( przy okazji zdając sobie sprawę, że żaden chłopak nie mógłby pachnieć równie kusząco, nawet jeśli użyłby tego samego zestawu ), trudny do zdefiniowania chłód. Usłyszałam też westchnięcie, tajemniczy szelest i śmiech. Histeryczny, jeśli miałabym dodać.
Powiedz mi, że jestem nienormalną cierpiętnicą. Krzyknij, że mnie nienawidzisz. Uderz mnie, spluń, zaszydź, ale nie odwracaj się plecami. Szepnij, że nie spotkałeś do tej pory kogoś równie brzydkiego z wyglądu i z charakteru.
Wyprostowałam się wyraźnie, unosząc głowę. W rzeczywistości poruszyłam nią o kilka centymetrów, lądując wzrokiem na ustach Zayna. Tak bardzo chciałam go pocałować. Tak bardzo chciałam położyć na nich palce, zobaczyć jego uśmiech. Jeszcze kilka dni temu mogłam to zrobić bez przeszkód, teraz, pewnie by mnie odepchnął.
Trzęsłam się. Nie odczuwałam tego, ale szafki, o które się opierałam, wydawały z siebie nieprzyjemne zgrzyty. Chyba zbyt długo wstrzymywałam oddech, bo przed oczami stanęły mi czarne plamy. Wykrzywione cynicznie wargi Malika zniknęły na kilka błogich sekund.
- Następnym razem, kiedy postanowisz udawać dziwkę, nie rób tego przy mojej szafce.
Jego głos był niespokojnym warknięciem, popędliwym i łamiącym się przy każdym słowie.
Odsunęłam się szybko, potykając o własne nogi. Chyba nawet się nie odwróciłam, gdy wybiegałam ze szkoły. Chyba też zostawiłam na ziemi swoją torebkę. To nieważne, czekała na mnie następnego dnia w sekretariacie.
Odłożyłam długopis, wypuszczając powietrze. Wydawało mi się, że dopiero teraz, po całym tygodniu, udało mi się prawdziwie odsapnąć. Bawiła mnie trochę ta niestałość ludzi. Ktoś był, zdobywał, a potem ginął. Nie czerpałam nic, kiedy „posiadałam” Zayna. Nie czerpałam z jego wpływów, z jego uroku i zainteresowania. I dostałam za swoje.
Oparłam się o krzesło i ziewnęłam przeciągle, inercyjnie wpatrując się w tablicę. Nauczyciel kreślił coś na niej, co chwila poprawiając niedokładne litery. Czułam na sobie spojrzenie każdego ucznia; wiedziałam, co za obraźliwe słowa kryją się za ich szeptami.
Nie miałam żadnych wątpliwości, że to właśnie Malik kazał innym mówić o mnie w ten niestosowny sposób. Nie miałam wątpliwości, że wrócił do Vic – jeśli wcześniej w ogóle z nią był. Mogłam go nie zauważać, ale zadowolenie dziewczyny i jej powrót do noszenia krótkich spódniczek mówiły samo za siebie. Targało też mną dziwne przekonanie, że spojrzenie, którym obdarował mnie wtedy na przerwie, było jego ostatnim. Bo przez kolejne dni w ogóle na mnie nie patrzył, wydawał się omijać szerokim łukiem sukę, jaką byłam.
Parsknęłam śmiechem. Naprawdę w życiu bym nie pomyślała, że będę tak nazywana. To odbiegało od wszelkich fantazji nawet kogoś z największą wyobraźnią świata.
Nerwowo skreśliłam osiem ostatnich kartek w moim zeszycie.
MIŁOŚĆ – widniało za czerwonym marginesem; napisane piórem, skrupulatnie i poprawione kilka razy.
Przygryzłam wargę, wspominając tamten dzień. Pierwsze wspomnienie Zayna, nasza dyskusja w klasie na temat zakochania. Nie pamiętałam już, czy mieliśmy identyczne zdanie, czy prawie się kłóciliśmy. Szczerze, to pamiętam jedynie jego ciemne oczy i chrypę w głosie. No i swój wstyd, po którym teraz nie było śladu.
Postanowiłam w tym wypadku sięgnąć po korektor i zatuszować to słowo, zatuszować uczucia, smutek i złość. Minutę później nie istniało już dla mnie coś takiego jak  m i ł o ś ć. No, przynajmniej nie w zastawieniu z Zaynem Malikiem. Od tej chwili był tylko i wyłącznie kimś, kto ściągnął mnie na samo dno.
Nagłe szmery w klasie przywołały mnie do świata realnego. Z trudem wygrzebałam się z rozmyślań, ale kiedy mi się udało, długopis samowolnie wyswobodził się z mojej dłoni i upadł na podłogę. Nie podniosłam go. Nie rozumiałam, co się działo. Widziałam tylko aroganckiego bruneta stojącego pod ścianą.
Zrozumiałam, że nie widziałam go chyba wieczność. I całkiem możliwe, że wieczność dałaby mi jedyną opcję poznania go na nowo. Nie obchodziło mnie, co tym razem musiał przeskrobać, skoro znalazł się przy biurku nauczyciela.
- Zamierzasz przeprosić?
- Nie – odparł z rezygnacją w głosie.
Usłyszałam chichot jakiejś dziewczyny z tyłu, ale nie zareagowałam. I tak zdawałam sobie sprawę, że to ja byłam powodem jej rozbawienia.
- Chcesz powiedzieć, że to nieprawda?
- Nie.
- Idź do dyrektora.
- Za co? Za prawdę? – fuknął, wreszcie unosząc głowę i wbijając lodowate spojrzenie w nauczyciela. Na jego miejscu skurczyłabym się do mikroskopijnych rozmiarów i zwiała przez dziurkę od klucza.
- Nie wiem, jak uczono cię w domu, ale język użyty w tym liście nie jest nawet potoczny, lecz po prostu obraźliwy.
- Było nie czytać. – Wzruszył ramionami.
Liścik?
- Zostaniesz po lekcji. Effie Willson? Ty również.
- Nie zostanę! – Malik tracił cierpliwość, jego szczęka była boleśnie zaciśnięta. Moja wina, że chciałam przebiec po niej palcami?
- Bo?
- Wystarcza mi to, że musi chodzić ze mną na te zajęcia. Nie zamierzam konfrontować się ze zdzirami.
Długo trwało, abym zrozumiała, że to on powiedział. Co ciekawe, nie miałam nawet łez w oczach. Nie czułam nic. Była tylko niewidzialna dłoń ściskająca mi gardło oraz serce. Była tylko ciemność rozciągająca się przed moimi spłoszonymi oczami.
Usłyszałam zza swoich pleców buczenie i pojedyncze klaskania. Za jakie grzechy przyszło mi być tak poniżaną? Czy naprawdę byłam gorsza od Vic i Brett? Czy sypiałam codziennie z kimś innym? Czy całowałam się z nudów czy z potrzeby i z pożądania? Czy kiedykolwiek, do cholery, rozmawiałam więcej niż z jednym chłopakiem?! Tylko z Malikiem. Tylko z Malikiem, bo reszta nie miała znaczenia.
Po głowie chodziło mi jedno pytanie, które stawiałam sobie od kilku dni.
Kiedy on zdążył mnie tak znienawidzić?
- Do dyrektora, NATYCHMIAST!
- To nic nie zmieni. Suki nie przestaną się puszczać – zaśmiał się nienaturalnie.
Chciałam płakać, żeby mieć powód do ucieczki. Ale moje ciało było przykute do krzesła, a krzesło z kolei przyklejone do podłogi. Musiałam znieść tę śmierć. W najgorszym wypadku jedynie umrę.
- Z kim prowadzony była konwersacja? Zayn?!
- Z Megan.
- Megan. Wstań.
To tylko sen.
To tylko sen.
- Przyrzekam, że uczniowie tych lat są naprawdę bez szacunku do nikogo – mruknął nauczyciel pod nosem.
- I wtykają nos w nieswoje sprawy. Jakby ona się komuś poskarżyła, wtedy rozumiałbym pańską ingerencję, ale teraz to tylko robi pan aferę ze zwykłej sympatii do niej.
Byłam nikim – byłam tylko „nią”, „tamtą”.
- Dobrze. Nie zamierzam tracić lekcji na twoje dywagacje, Malik. Skoro nie chcesz wyjaśnić mi osobiście, jestem pewien, że rodzice to na tobie wymuszą. I szkolny psycholog. I dyrektor wraz z wychowawcą.
- Świetnie, kurwa – warknął.
- Takiego gówniarza jak ty, to jeszcze nie spotkałem.
Nie mogłam więcej słuchać. Bezwładnie uniosłam się z krzesła, przemknęłam niezauważalnie między ławkami i wypadłam z Sali. Duchowo, duchowo… Bo ciałem nadal byłam w środku, znosząc godnie całe zło.
Jak on mógł?

 http://www.youtube.com/watch?v=xzQF6e94m6Q
- Chcę się przenieść do innej szkoły – powiedziałam mamie w czwartek o osiemnastej osiemnaście. To pierwszy raz, kiedy się do niej odezwałam po dwunastodniowym milczeniu. Owszem, dociekała bez przerwy, ale jakoś nie umiałam nic z siebie wykrzesać, widząc jej błagalne spojrzenie.
- Czemu? Ktoś ci dokucza? Chodzi o chłopaka?
Nie powiedziałam jej, nie mogłam. Rzuciłam coś tylko o tym, że nie mam przyjaciół i wszyscy mnie wyśmiewają. Nie zdradziłam Malika, nie powiedziałam, że wina tkwiła w nim. Zayn zawstydzał samego szatana, stając na czele groźnego świata ociekającego plotkami. A ja dalej go broniłam.
Matka nie była poruszona. Westchnęła jedynie, jakby spodziewała się tej rozmowy, a potem zadecydowała, że jutro pojawi się w mojej szkole. Nie czułam skrępowania ani wściekłości. Jako dręczona powinnam może mieć mieszane myśli co do skarżenia, jednak uważałam, że podjęte środki będą wystarczające i niezbędne.
Nie miałam sił na odrabianie lekcji czy uczenie się. Nie miałam nawet sił na rysowanie, na proste trzymanie ołówka. Włączyłam niezdecydowana laptopa, zastanawiając się, co tak właściwie zamierzam zrobić. Nie minęło może kilka minut, a wpisywałam już hasło i login na portal społecznościowy. Biały monitor błysnął niebieskim sloganem, jakąś reklamą zakupów internetowych i czerwoną informacją o nieaktualnej wersji antywirusa.
Moją uwagę przykłuło jednak co innego.

Świetnie się bawiłam w kasynie! :)
Z użytkownikiem: Zayn Malik

Zabrał ją tam. Nieznośny prąd przebiegł po moim ciele, powodując, że włoski na rękach stanęły mi dęba. Zacisnęłam zęby, otępiale wędrując wzrokiem po literach jeszcze raz. Ale to nie kłamstwo, naprawdę zabrał ją w to samo miejsce. Ciekawe, kiedy pójdą do klubu. Ciekawe, czy Zayn też ją tam porzuci.
Skierowałam kursor myszki na powiadomienia i oblizałam powoli usta. Chyba nigdy nie odczytywałam nic z równie prędkim biciem serca i z narastającą adrenaliną.
Wiadomość od Alexa i tyle. Nic od Malika. Czemu w ogóle oczekiwałam od niego jakiegoś odzewu? Nigdy nie rozmawiał ze mną przez telefon czy chociaż komunikatory. Zaśmiałam się nerwowo – przecież ja nawet nie miałam Zayna w grupie znajomych. Nie dziwiłam się czemu. Pewnie uważał, że to przekleństwo mieć u siebie takiego wyrzutka. Jakoś niespecjalnie byłam zdziwiona. Teraz może tylko przeszłość zaczęłam odbierać z zaskoczeniem. Nie pojmowałam, że naprawdę kiedyś dotykałam Malika, rozmawiałam z nim, docierałam do granicy bliskości.

- Retrospekcja –
3:27
Zegarek lśnił czerwonymi cyframi tuż przy ogromnym łóżku. Pachniało męskim szamponem. Było mi ciepło.
Czułam na szyi oddech, ruch rzęs i muśnięcie ust. Moja koszula zadarła się w górę, co szybko  zostało przez niego wykorzystane. Umiejscowił rękę na moich nagich plecach i niby przez sen, poruszył kolanem, wbijając je między moje uda. Jęknęłam mimowolnie, prędko dusząc w sobie emocje i zaciskając wargi. Oparłam czoło o szczupłe ramię chłopaka, które leżało swobodnie na poduszce. Usłyszałam jego melodyjny śmiech i wiedziałam, że już nie uda mi się zasnąć.
- Rozpraszam cię, Willson? – wymamrotał kusząco ochryple i mocniej przywarł ustami do mojej szyi. Wydawało mi się, że poczułam nawet język, ale nie zamierzałam o to pytać.
- Chyba na odwrót. Wygląda na to, że nie możesz przestać mnie dotykać… nawet przez sen – prychnęłam.
Uśmiechnął się tylko. Jego zarost podrapał mnie po odkrytym ramieniu. Odwzajemniłam ten gest automatycznie, dopiero po czasie to rejestrując. Może na tym polegała bliskość. Oddech Malika zaczął się uspokajać.
- Jak rana? – spytałam, ryzykując poirytowaniem bruneta. Wiedziałam, że nie lubił, kiedy przeszkadzało mu się nocną porą.
- Boli jak cholera…
- To przeze mnie, leżę na tobie i…
- I ani próbuj zejść – warknął, boleśnie przytrzymując mnie w miejscu. Położył dłoń na moim biodrze i zaczął je mocno masować. A raczej po prostu miarowo ściskać i pocierać. - Skoro nie udało mi się zaciągnąć cię do łóżka w sposób, w jaki bym chciał, przynajmniej daj mi sobie pomarzyć, okej?
Co miałam odpowiedzieć?
Okej?
Kpisz sobie?
Mogę z tobą?
O czym pomarzyć?
- O czym myślisz?
- O tańczeniu – mruknęłam.
- Co? – parsknął śmiechem, jego klatka piersiowa zawibrowała pode mną.
- Zatańczmy.
- A ludzie mówią, że nie jesteś zabawna – szepnął jakby do siebie, nie ruszając się ani o centymetr.
- Proszę, Malik…
- Ja ci sugeruję spędzenie czasu nago pod moją kontrolą, a ty wyskakujesz z czymś takim. Może zaraz powiesz, że masz ochotę poczytać książkę? – burknął.
- Jak nie zatańczysz, to żebyś wiedział… Już nie zasnę, nie ma sensu…
- Zamknij się – jęknął.
Ale zepchnął mnie na materac, podparł się na łokciach, a potem wzdychając, wstał ospale z łóżka. Wygrzebałam się z kołdry równie powoli co on, mimo że chciałam zjawić się przy nim jak najszybciej. Piszczałam w duchu, kiedy Zayn potargał swoje czarne włosy i poprawił bandaż, który odrobinę mu się odwinął.
- Uprzedzam cię, kochanie… Jestem chujowym tancerzem.
Wyśmiałam go, bo to nie miało dla mnie znaczenia. Liczyło się, że zrobił coś wbrew swojej woli, dla mnie. Jego ręce wylądowały na moich biodrach, a moje oplotły jego rozgrzaną szyję. Przez chwilę w ogóle się nie poruszaliśmy. Trwaliśmy w ciszy, wsłuchując się we własne przemyślenia i własny oddech. Malik zjechał dłońmi niżej, a gdy poczułam je na pośladkach, jego usta spotkały się z moimi. I całował mnie aż do świtu. Ignorując palący ból obrażenia, zmęczone ciało i natarczywe myśli. Całował mnie mocniej z każdą sekundą, jakby chciał odebrać mi życie i móc wreszcie zasnąć w spokoju; jakby chciał oddychać mną.
- Koniec retrospekcji –

Zrobiłam to. Udało mi się go znienawidzić.


____
Skarby!!!!!!!!!!!!! Nie widzieliśmy się znowu nie tak długo, więc nie mam za dużo do powiedzenia... Chociaż jest kilka ważnych spraw. 
Sprawa 1: Otóż zbliżamy się do 400 000 wejść i to niepojęte dla mnie bo to prawie pół miliona. COCOOCOCOCCOCOCOC :)Także dziękuję tym, którzy polecają bloga swoim znajomym, naprawdę, macie u mnie zapewnione miejsce w serduchu ( jak ckliwie się zrobiło hoho D: ).  
Sprawa 2: Jak widzicie - jestem ogromną ryzykantką ( sarkazm ) i biorę udział w konkursie, wiem, że 80 procent z was w ogóle nie komentuje, więc moglibyście chociaż raz na mnie zagłosować? :) Chciałabym móc się czymś pochwalić, że coś osiągnęłam, a dzięki wam to jedynie możliwe, spełnijcie moje marzenie - to tylko kliknięcie :3 Young LOVERS i po sprawie (: ( Dla tych, co nie ogarniają, chodzi o sondę po lewej u góry )
Sprawa 3: HMMMM Tutaj może takie zachęcenie do obserwowania mnie na twitterze i zadawania pytań na asku - wszystko znajdziecie u szczytu ( AJNOŁ ITS RONG ) Young Lovers w prawej kolumnie :) 
Sprawa 4: Długo myślałam nad jakimś zachęceniem was do wyrażenia co myślicie o blogu... i uznałam, że wylosuję z komentujących kilka osób i na czas dwóch tygodni bodajże będę polecać na głównej stronie ich bloga. Więc tutaj szansa dla was, zachęcam do komentowania :)
Sprawa 5: Lista ofiar:
DZIĘKUJĘ BLANCE która jest nowa a podbiła mnie swoją opinią - długą i cudowną, i doprowadzającą do łez (  tak jak lubię :D )
BLACK ANGEL - uwielbiam jak ktoś używa w komentarzach przekleństw i to w dodatku pozytywnych dla mnie więc dziękuję Ci strasznie. Fakt, że musiałaś robć sobie przerwy w czytaniu i odetchnąć to dla mnie najpiekniejsze, co mogl mi ktos powiedziec! To znaczy, ze dobrze wykonuje robote, DZIĘ-KU-JĘ! :)
MEREDITH - twój komentarz nigdy nie zginie wsrod innych, ja juz tego pilnuje ;0
MADZIAAAA - cudna opinia, wcale nie gubiłam się w linijkach - naprawde czytałam twoje słowa z trylion razy :) kc
no i anonimkom skarbom 

Stay Vivid
V.V.

86 komentarzy:

  1. Boze jestes niesamowita! Jest mi tak szkoda Effie :c Zayn ty chuju, zaczynam cie nienawidzic. Nie moge sie doczekac nastepnego! Kooocham cie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. aaaaaaaaaaaaaa kocham twoje opowiadanie
    strasznie jest mi szkoda effie
    zayn to dupek jestem strasznie ciekawa jak zareaguje na wiadomośc ze ona się przenosi do innej szkoły

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaaaaaa a a a. Aaaaaa o moj boze ;0

    OdpowiedzUsuń
  4. Zacząć. Nigdy nie wiem jak zacząć.
    Gdybym miała taką zdolność opisywania uczuć, to już dawno widniałoby tutaj kilkanaście pięknych zdań.
    Jestem wniebowzięta -bo przeczytałam coś na co od dawna czekałam.
    Jestem zaskoczona -bo nawet w najskrytszych snach i w posiadaniu ogromnej wyobraźni, nie wymyśliłabym, że Malik stałby się taki w stosunku do Effie.
    Jestem zadowolona -bo ktoś wreszcie zwrócił porządnymi słowami uwagę Malikowi, ale pewnie nawet go to nie ruszy.
    Jestem rozdarta -po raz kolejny, bo raz widzimy mszczącego się, wulgarnego Zayna, a w restrospekcji możemy zobaczyć kogoś, kto dla Effie stał się już tylko wspomnieniem.
    Pięknym wspomnieniem.
    Alex. Dla mnie? Zachował się jak tchórz. Może i pocałunek z Effie do niczego go zobowiązywał, ale on uciekł! Tak po prostu.
    Poczekaj. Ręka mi ścierpła...
    Już oddawna nie wiem jakich słów użyć, by opisać to co tworzysz. Bo z pewnością powiedzenie wspaniałe, nieziemskie, cudowne, zjawiskowe -będzie niedopowiedzeniem.
    Pewnie sobie myślisz, że przesadzam, ale się mylisz.
    To jak opisujesz jej uczucia, przemyślenia jest zaskakująco... Idealne, trafne. Sama fabuła jest... Brak słów.
    Zastanawiałaś się kiedyś dlaczego Young Lovers jest tak lubiane?
    Moim zdaniem dlatego, że utożsamiamy się z główną bohaterką, a to nie byłoby możliwe, gdybyś nie opisywała tego w tak realny sposób.
    Twoje słowa są dla mnie lekkie, jakby pisane wiatrem, choć one w porównaniu do wiatru, zostają w pamięci.
    Także ten...
    Zgubiłam się sama.
    Dobry Malik wróć, Effie nie przenoś się, i wcisnę tu Alexa, Alex siedź cicho, mimo że cię lubię.
    Nie tylko za imię!
    Do następnego!
    /ŻELEK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo, dokładnie zgadzam się ze wszystkim co tu napisałaś. Mam takie same emocje, jak czytam opowiadania Viv. Komentarz taki jakbyś mi w myślach czytała hehe :D <3

      Usuń
  5. Wow, nie mogłam się doczekać tego rozdziału ale teraz mam jeszcze gorzej gdy się pojawił :D chce następny teraz, juz nie wytrzymam eh :( kocham to twoje opowiadania <3 nie tylko to bo i resztę też ale to jakos szczególnie mnie ujęło :) nie mam pojęcia czemu;) lubie Effie ale kompletnie jej nie rozumiem, ok chciała wzbudzić zazdrość w Maliku ale mogła się spodziewać ze zachowa się inaczej niż mogłaby się spodziewać w końcu to Malik :D no nic jeszcze raz powiem uwielbiam cię :* czekam na następny rozdział <3/ A.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow w połowie czytania musiałam się poważnie zastanowić! C: Tylko nie mam pojęcia czemu to Effie nie protestowała zostania po lekcjach, to w końcu nie jej wina że o niej wypisują? Może zawstydzenie? Trzymam kciuki za konkurs i dzięki że JESTEŚ

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny jak zawsze

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem, czy się śmiać, czy też płakać:o
    O matko, nie wiem już nic :c

    Odebrało mi chyba rozum, kiedy to przeczytałam i zaczęłam płakać, chociaż przypomniało mi się, jak się cieszyła, że między nimi, jeszcze kilka rozdziałów temu, było dobrze... nie wiem, po prostu nie wiem i nie mogę zrozumieć tego, jak on może ją tak traktować i nazywać suką? I kto tu, kurwa, jest suką, ja się pytam?! Jak to właśnie ON latał od Vic do Ef ... i teraz ma jeszcze celność mówić o niej w taki sposób? O tej która miała spokojne życie, dopóki on się nie pojawił? Kocham tą historię, bardzo kochałam Malika, kiedy był dla niej taki miły i robił z nią rzeczy, o których wcześniej nawet nie pomyślała. A teraz tak po prostu, po jednym, zwykłym pocałunku - zamienia to jej spokojne ( i moze nudne życie) w koszmar. Myślę, że on doskonale zdawał sobie sprawę z tego, jak wiele dla niej znaczył i jak wiele zmian wprowadził w to jej życie. Jestem tak bardzo na niego wkurzona, że japierdole:(

    Jesteś cudowna, Viv! I mimo że mówiłam to już wiele razy, to będę to powtarzać aż do końca. A mówiłam już, że jestem dumna, że w Polsce mamy takie cudowne osoby? Nie? To mówię! Jesteś kolejnym przykładem na to, jaki wielki talent mają ludzie w naszym kraju, że potrafią tworzyć takie boskie historie, że w jednym rozdziale mogę płakać, cieszyć się, złościć i smucić? To naprawdę jest talent i nigdy nie śmiej zaprzeczyć, bo cię zabiję normalnie :D

    Tak bardzo nie mogę przeboleć tego, co Malik jej zrobił, że ach:/ i jeszcze nie mogę ogarnąć tego, że zabrał (chyba) Vic do tego kasyna. Myślałam, że tylko jej chce pokazać to, jak żyje, ale nie.. musiała się jeszcze trafić ta pusta tapeta. I jeszcze kurde kolejny dowód, że Malik serio jest walniety. No bo przecież Vic jest mega dziwką, suką itd.. a on tak nazwał Ef? O Boże, ratuj mnie, bo go walne :(


    Cudny rozdział, cudna ty, KOCHAM CIĘ i czekam na następny ♥

    http://liivethemomentt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku prawie się poryczałam , to jest po prostu świetne . Na serio mało jest takich niesamowitych blogów, bardzoooo się ciesze że dodałaś rozdział i mam nadzieje ze dobrniesz do końca :-) a na bloga już zagłosowałam !

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten rozdzial jest genialny. Malik to taki pierdolony kutas (sory, ale to okreslenie najbardziej do niego pasuje) niby wszystko jest w porzadku (jakies 3 linijki hehe) a ten idiota znowu cos palnie. No jednym slowem nie ogarniam go. Czytajac rektospekcje mialam motyle w brzuchu a szczegulnie w tym momecie
    Skoro nie udało mi się zaciągnąć cię do łóżka w sposób, w jaki bym chciał, przynajmniej daj mi sobie pomarzyć, okej?
    A kiedy nazwal ja dziwka czy tez zdzira chcialu mi sie plakac. Moze dla tego, ze zabardzo utozsamiam sie z Effie ?
    Mam naszieje, ze Effie pojdzie do innej szkoly i tam znajdzie kogos wyjatkowego kogos kto na nia zasluguje xoxo

    OdpowiedzUsuń
  11. co za debil z tego malika , po prostu mam ochotą wstać i mu przywalić czymś ciężkim . Nie wiem jak to robisz ale jak czytam te wszystkie myśli Effie chce mi się płakać i aż coś ściska mnie za serce , tak jakbym ja nią była i przeżywała to całe cierpienie :) pozdrawiam i do następnego xx

    OdpowiedzUsuń
  12. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.........Dead !!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Umarłam
    tak zdecydowanie nie żyję
    nie kontaktuję z rzeczywistościa

    Po przecztaniu musiałam ochłonąc i pozbierac wszystko do kupy. Nie mogłam się otrząsnąc po tym jak Zayn potraktował Effie. Boże, aż taki z niego dupek? Aż taki? Wiedziałam, że mamy go znienawidzic, ale no nieeeee....
    po tym jak prawie straciłam wiarę w Zayna mogę powiedziec że rozdział naprawdę 'kurewsko.idealny' hahahaha ♥
    Uwielbiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja napisze tylko że warto było czekać. ! I d e a l n y ! :3
    Jesteś cudowna :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Z leksza rozumiem Malika. W końcu jakby mój chłopak całował sie z jakąś inną to też by mi było ciężko zatrzymać swoje słownictwo.
    Chociaż kiedy ktoś o mnie by tak mówił to bym sie chyba rozpłakała i wybiegła z klasy.
    Ciekawa jestem jak sie pogodzą ;D
    Ogólnie to Zayn - chodzący problem. Ma nerwy na wszystko xD Ogólnie to ciota z niego. Jakby mu zależało, to zareagowałby, mrugnąłby, cokolwiek! CIOOOOTAAAAAA
    Zastanawiam sie czy on wgl wie czego chce...
    Ogólnie to nie ma to jak przeczytać twojego całego bloga od nowa xD
    Tak teraz patrze jak ta Effie się zmieniła o.o Ogółem zatkała mnie sprawa z Alexem, i nie może odetkać...
    Dlaczego ten zjebus?! To ciooota a nie facet. Jebnąć takiemu to mało...Ma jakieś problemy z mózgiem.
    Nie mogła przelizać sie z Vic albo Brett? Okej, wali mi.
    Chociaż lepiej bym to zniosła niż Alexa...
    Dzialik jak zawsze świetny :)
    Obrazy jak zawsze pojawiały mi sie przed oczami *-*
    Masz dobry przekaz słonko, do mnie mało co dociera bo jak to uznała moja BFF "mam termity zamiast mózgu"... W co szczerze wierzę xD
    Czekam na następny <33
    "Jaa wciąż mam nadzieeeeję i czeeeekam"
    Tak, zebrało mi sie na polskie piosenki... o.O
    Serio mam nadzieje, że następny będzie już niedługo, bo koooooocham twojego bloga <3
    Weny słońce ;33


    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem przeszczęśliwa, że dodałaś rozdział ! <3
    Boże... Zayn. Jak on może ? : D
    wspaniały ! <3
    kocham, kocham, kocham! <3

    OdpowiedzUsuń
  17. CO.
    Co za chuj.
    Nie wierzę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Po prostu umieram... *.*
    Nie mogłam doczekać się każdego z twoich rozdziałów i nagle dziś najlepszy dzień od dłuższego czasu. Gdy tylko zobaczyłam, że jest nowy rozdział to świat mnie nie obchodził miałam go w dupie, bo byłam zajęta czytaniem tych cudów, na które tak długo czekałam. Dlaczego tak jest? Uzależniłaś mnie od siebie (chociaż się nie znamy) i od swoich historii. Pięknych historii.
    Dlaczego Effie pocałowała Alexa? Ja się pytam dlaczego kurwa dlaczego?! Przez to On ją wyzywa i szmaci. Na jej miejscu bym nie wytrzymała ;/
    Co do rozdziału świetny. Bardzo mi się podobało wszystko. Smutno mi była gdy czytałam, że pisał jakiś liścik i ją obrażał. A Effie ma rację niech zmienia szkołę może w tedy on uświadomi sobie co stracił i będzie o nią walczył. Nie wiem co mogę jeszcze dodać. Tak jak każdy czekam na następny w niecierpliwości. Jestem ciekawa jak potoczy się dalej ich historia. Czy będzie happy end? Czy też nie. Zobaczę co dalej ciekawego i oryginalnego napiszesz. Pozdrawiam twoja fanka. Tak można powiedzieć, że fanka < 3

    OdpowiedzUsuń
  19. ZAYN!!! COOO ON ROBI?!?!?!
    CCOOOOO????
    COOOOOO???
    :C
    :C
    GŁUPI ZAYN :((
    BIEDNA EFFIE :(
    TAK WGL TO KOCHAM JEJ IMIĘ OOOOJeJU <3
    KOMENTUJE DOPIERO TERAZ, BO... BOO... BO.. JAKOŚ TAK WYSZŁO :D
    II POWTARZAM DRUGI RAAAZ ZAGŁOSOWAŁAM NA YL OCZYWISCIE :)))
    ROZDZIAŁ JEST SUPER WGL TYLE W NIM... TEGO WSZYSTKIEGO WSZYSTKIEGO LOOOOL :D
    KOCHAM CIĘ, ŻE DALEJ PUBLIKUJESZ I MAM MADZIEJĘ, ŻE BĘDZIESZ CZĘŚCIEJ I WGL LOVE LOVE :D
    TAA, MOJE KOMENTARZE SĄ BEZNADZIEJNE...
    DO NAASTĘPNEGO <3
    MISIACZEKXOXO

    OdpowiedzUsuń
  20. O moj boze... serce mi bije jak szalone....

    OdpowiedzUsuń
  21. Łamiesz mi serce tym, złym oziębłym Zaynem. Ale lubię to. Ten dreszczyk emocji, ta niepewność te emocje
    No więc z niecierpliwością czekam na następny rozdział!!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Zayn ty ch**u !!! sprzątne cię na miejscu,za to zachowanie !!! Mam nadzieję ,że się opamięta i zrozumie co stracił jak przeniesie się do innej szkoły !! Kocham Ciebie za te opowiadania
    Kasia xx

    OdpowiedzUsuń
  23. @Cola_Little5 maja 2014 10:37

    Zabijmy Zayna :) Idżmy na niego z widłami :3 Skrzywdził ją ch*j zajebany! :D Do paki z takim :)

    @Cola_Little

    OdpowiedzUsuń
  24. Rozdział swistny!!:p

    OdpowiedzUsuń
  25. A było tak pięknie....schrzaniło się.......Jak Zayn może mówić takie rzeczy o Effie ;(((

    Czekam na kolejny <333

    OdpowiedzUsuń
  26. ej no nie w takim momencie dziwnym ! ale fajnie w sumie, świetny, czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie przestaniesz mnie zadziwiać. Widzę, że powracasz w wielkim stylu...przegenialny rozdział. Nie mogę się doczekać kolejnego <3

    OdpowiedzUsuń
  28. co tu dużo gadać po prostu świetny i już zagłosowałam <3
    K.

    OdpowiedzUsuń
  29. MATKO ŚWIĘTA!
    Dlaczego ty tak pięknie piszesz?!
    Zacznę od początku. Baaardzo się cieszę, że wróciłaś, baardzo! Rozdział jest po prostu genialny, chyba jeden z moich ulubionych. Kompletnie mnie zaskoczyłaś, znowu. Nie spodziewałam się takiej reakcji Malika, co było wielgaśnym zaskoczeniem. W ogóle teraz nie ogarniam Zayna, jest strasznie nieprzewidywalny. Również szkoda mi Effie, najpierw te potworne słowa Malika, a teraz jest wyzywana od suk, co jest kompletnym jakimś idiotyzmem!! Kretyńskie liceum :((
    Właśnie, nowa szkoła. Znaczy koniec Malika? :o znaczy jest straszny i sam gada takie rzeczy na Effie, ale przecież jakoś się ułoży..NO ONI MUSZĄ BYC RAZEM :((
    Co jeszcze..Retrospekcją podbiłaś moje serce!! Pewnie nie tylko moje. Ta scena była na prawdę piękna i sprawiła że jeszcze bardziej tęsknie za ich wspólnymi momentami, szczególnie kłótniami :D
    Tak więc czekam na kolejny i już nie mogę się doczekać!! <3 JESTEŚ BOSKAAA
    ~halfatwin

    OdpowiedzUsuń
  30. O w dupę! Jestem w jednej, wielkiej, głębokiej dupie! WRÓC, WRÓĆ, WRÓÓÓĆĆ... Że on nazwał ją dziwką, a ona przyznała się, że go znienawidziła?... AHA? No, muszę się przyznać, że jestem w szoku. Wieeelkim szoku. Kocham to opowiadanie, to jest coś jak narkotyk. Co godzinę odświeżałam stronę, żeby sprawdzić czy jest nowy rozdział i jak zobaczyłam, że jest.. CHOLERA. Moja sąsiadka przyszła się pytać czy wszytko w porządku.. Rozdział podoba mi się....::

    KURWA JEGO JEBANA MAĆ! ON MI SIĘ NIE PODOBA! JA GO KOCHAM! Soo...
    Malik pokazał swoją czarną stronę? Podoba mi się to.. tylko niech pokazuje ją gdzie indziej i niech się w łeb jebnie ;) Biedna Effie.. Ale jakoś z tego wybrnie, wszyscy wybrną. Nie wiem co mam powiedzieć na temat ostatniej linijki.. ONA GO ZNIENAWIDZIŁA? A ja jestem na księżycu? Taa.. chyba jestem. No więc. W skrócie.. JASNA CHOLERA! Kocham Cię i życzę weny, zdrowia i uśmiechu na twarzy :****
    Co do mojego bloga... Piszę tylko, że o Justinie Bieberze ;) Nie wiem czy Ci się spodoba, ale proszę: http://together-through-the-world-baby.blogspot.com/ Buziaczki :*****

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudowny rozdział ♡ brak słów, naprawdę! Zauważyłam że w większości opowiadań autorzy stawiają na dialogi, aa u Ciebie dominują opisy i rozmyślania bohaterów z czym radzisz sobie świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  32. Oficjalnie mam ochotę zabić Zayn'a za to jak nazwał Ef. Jak on wogóle mógł tak powiedzieć.
    Malik jestem na ciebie zła!!
    Mam nadzieje że Effie będzie silna i da sobie z tym radę.
    Rozdział świetny,cudny brak mi słów*.*!!
    Życzę dużo weny i samych zajebiaszczych pomysłów;)
    Aaa.. i wygranej w konkursie!!!:***
    I.xx

    OdpowiedzUsuń
  33. COOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO? jak on mógł. też go znienawidziłam. i płaczę.

    OdpowiedzUsuń
  34. Oł Gaaaasz, taka drama.
    Ale to dobrze dobrze, bardzo dobrze. Takie zwroty w opowiadaniu są jak najbardziej okej. Uwielbiam to jak to opowiadanie (czyli ty) wciąga mnie w swoją dziurę bez wyjścia i nic nie może mnie rozproszyć. Po prostu - masz niesamowity talent, wprowadzając czytelnika w coś takiego :)
    I na prawdę chciałabym to cudo czytać częściej ...

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny :) Cały czas głosuję :) /Karola

    OdpowiedzUsuń
  36. Super opowiadanie !!!

    OdpowiedzUsuń
  37. Cudo *,* czekam na następny. To mój ulubiony blog, wzbudza emocje ;3

    OdpowiedzUsuń
  38. Chce żeby Zayn cierpial! Niech Effie zmieni szkole! Niech Zayna życie bedzie bez jej widoku nudne! Niech wróci do niej na kolanach przy wszystkich! Tak! Niech snią mu sie codziennie koszmary w których bez niej jest nikim! Niech mu ktos wpierdoli! Ma być bez niej nic nie wart! Niech wie jakim chujem jest! O Boże, nawet nie wiesz jaka zła jestem. Takie emocje potrafisz wzbudzić :D /Nikiiita

    OdpowiedzUsuń
  39. O Matko! *-* To jest takie gfxgnkurd *,* Po prostu kocham to opowiadanie <3 I fajnie by było, gdybyś dodawała je częściej :) Najlepiej codziennie xD Nie no, przesadziłam :P Z niecierpliwością czekam na następny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  40. Od dawna obserwuję Twojego bloga, ale jakoś teraz, dzisiaj mniw wzięło na odwgę i postanowiłam napisać komentarz.
    Komentarze pisze mi się najlepiej jak ryczę.
    ryczę.
    doprowadziłaś mnie do łez.
    Piszesz tak cudownie, nieziemsko, wspaniale, fantastycznie, świetnie, urzekająco, fascynująco, intrygująco, kreatywnie, subtelnie, sympatycznie...... i........ i........ i już m przymiotników brakuje.
    kocham cię całym moim serduszkiem, za to jaką prace w to wkładasz i jak cudownie ci to wychodzi, że mimo że ryczę to poprawiasz mi nastrój tak bardzo <3
    wszystko co robisz jest cudowne.
    kocham cię tak cholernie mocno
    no i nie wiem co jeszcze napisać bo mi słów brakuje, xd
    ~BiBi~

    OdpowiedzUsuń
  41. i tak jeszcze PS: czuję że Maliczek robi się zadrowsny ;D
    jednego jestem pewna... będize gorąco xd
    jdhxfhsdxjfksx ;D
    ~BiBi~

    OdpowiedzUsuń
  42. kocham *.*
    ~patka

    OdpowiedzUsuń
  43. Cudowne ... Kochana będziesz dodawała rozdziały częściej?

    OdpowiedzUsuń
  44. Osz kurwa.... no to poleciałaś mmmm a ta retrospekcjia istna magia <33
    kocham YL c;
    /tiruriru XDD

    OdpowiedzUsuń
  45. o mój boże kocham cie po prostu niesamowita z cb dziewczyna piszesz niebiańsko <333333

    OdpowiedzUsuń
  46. Nominuję Cie do LBA :3 Więcej dowiesz się na: http://dance-with-me-zayn.blogspot.com/p/liebster-award-3.html <3

    OdpowiedzUsuń
  47. z lenistwa nie chciało mi się komentować w poniedziałek, więc już nadrabiam <3
    First of all: Zayn! TY dupku! Jak śmiałeś jej coś takiego zrobić? Nie widzisz, że ona robi wszystko, by zwrócić znów na siebie Twoją uwagę! Gdyby to było w realu, nie ważne jakim byś był 'wielkim i strasznym' facetem(chociaż chyba nie zasługujesz na bycie nim) oberwałoby Ci się ode mnie w ten Twój piękny ryjek. Zapamiętałbyś sobie, że nieśmiałych dziewczyn tak się nie traktuje....
    2. Musiałam się na nim wyżyć xD żal mi tej "bidulki" proszę, niech Effie się nie przenosi, wspomnienia pozostaną, od przeszłości nie da się uciec :)
    3. Alex.. hmmm nawet nie wiem, co o nim myśleć. Czyżby zależało mu na niej? <3 nie to, takie tam dumania :)
    to chyba wszystko, co chciałam napisać, powyżywałam się na Maliku, wysmutałam na Effie i wyśmiałam na Megan. Tak, to wszystko xD
    Buziaczki <3

    OdpowiedzUsuń
  48. No a teraz obczaiłam już rozdział XD
    Chcę Ci powiedzieć, że nie zostawiam komentarza, tylko ze względu na to, że mogę zostać przez Ciebie wylosowana xd
    To jak piszesz to coś cudownego. Nie mogę uwierzyć, że ktoś może posiadać aż tak ogromny talent o.o
    Szkoda, że nie posiadam go ja XD
    No a wracając do rozdziału... Jak Zayn może się tak zachowywać? -,-
    Rozumiem, że się wkurzył, no bo przecież jest o nią zazdrosny, jak diabli, no ale weźcie, przecież sam z nią zaczął xd
    Kiedy przeczytałam tę retrospekcję to łezka zakręciła mi się w oku, naprawdę! :cc
    To było tak bardzo urocze *.*
    Mam szczerą nadzieję, że Effie jednak nie zmieni szkoły :(
    Zgadzam się w zupełności z komentarzem powyżej, bo też twierdzę, że zrobiła to, żeby zwrócić na siebie uwagę Malik'a *.*
    Nie wiem czy Alex'owi rzeczywiście może zależeć na Effie, ale to niewykluczone :D
    Zayn jest strasznym dupkiem, ale nie zawsze taki jest, więc mam nadzieję, że jeszcze do siebie wrócą, bo przy Effie Zayn jest całkiem inny *.*
    No dobra... Nie zanudzam Cię dłużej, bo pewnie i tak masz mnie już dość XD
    Kocham i czekam z niecierpliwością na next <3
    Ps: LOL, dałam poprzedni komentarz pod 21, a nie pod 22? Teraz się skapłam XD Mądra ja xd

    OdpowiedzUsuń
  49. matko cudowny! nvsjd

    OdpowiedzUsuń
  50. ozesz kurwa, ja pierdole czytałam kilka razy pod rząd! Dziewczyno kocham Cię to jest tak zajebiste, że no ja pierdole nie da się tego wyrazić słowami, kurwa, kurwa, kurwa . Chce następny i jeszcze jeden i kolejny! Najlepsze opowiadanie ever ! Daj znać kiedy następny, pozdrawiam. xx

    OdpowiedzUsuń
  51. Rany ale się porobiło! Mam nadzieję, że w końcu Zayn i Effie będą razem bo przecież oni są stworzeni dla siebie :) Rozdział świetny, podobała mi się ta retrospekcja :)
    Czekam na kolejny, pozdrawiam Asiek :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Boże jesteś wspaniała,kocham Cię <3 już się nie mogę doczekać następnego rozdziału *.* ten jest genialny,więc czytając następny to chyba oszaleję xD

    OdpowiedzUsuń
  53. Yeah... W końcu moge dodać komentarz. Wcześniej miałam jakieś problemy z tym xD
    WTF? KurwA.. Zachowanie Zayna jest poniżej wszelkiej krytyki. Czemu dziewczyna jak coś zrobi to od razu jest dziwka, suką itp. A jak facet każdej nocy ma inną to jest Wielki Macho, a powinien być po prostu męską dziwką, więc o co on ma do niej pretensje jak wcześniej robił to samo. ;/
    Ech.... Czytając twoje opowiadanie w jednej chwili uśmiecham się jak idiotka do ekranu, a w następnej mam ochotkę go rozwalić.. Potem chodzę po całym domu i uśmiecham się jak idiotka bo Viv w końcu coś dodała. Już padło kilka pytań ze strony rodziców czy ze mną wszystko w porządku. xD Siostra stwierdziła, że się zakochałam, szczerze mówiąc to ma rację, KOCHAM twoje opowiadania i ciebie. <3

    Ej Viv ja chce przeczytać TWOJĄ książkę. Serio, serio chciałabym ją mieć na swojej półce, ale wiesz musiałabyś ją wydać w Anglii albo Ameryce, żeby wszyscy mogli docenić twój talent. Książki wydane przez polskich pisarzy w Polce mają małe szanse. Są niedoceniani, ale co ja tu bedę pisać o docenianiu ich skoro sama nie czytam ich książek xD Ważne żebyś coś wydała. ;)

    Podczas moich nieudolnych prób dodania komentarza od niedzieli było ich kilka, ale mniejsza z tym. Chodzi o to, że zawsze jest tu kilka osób (w tej chwili jest 7), a liczba komentarzy praktycznie się nie zmienia. O.o Yyyy.... Co jest z tymi ludźmi do kurwy nędzy.? -.-

    Ja prdl moja wypowiedź jest zapewne bez ładu i składu, więc wybacz. :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Kurcze!!!! WOW!!!
    Świetny rozdział. Wreszcie mogę dodać komentarz. Tak długo trzeba było czekać i opłaciło się. <3
    Dobra nie będę obijała w bawełnę: TEN ROZDZIAŁ JEST KURWA ŚWIETNY XD

    OdpowiedzUsuń
  55. Jeju, rozdzial jest idealny. Piszesz niesamowicie, mozna odczuc co czuje Effie, szkoda mi jej :c Zayn to chuj

    OdpowiedzUsuń
  56. Dziś przeczytałam całe to opowiadanie i ono jest genialne :D
    Świetny rozdział :)
    Szkoda mi Effie :(

    OdpowiedzUsuń
  57. to jest genialne
    ten rozdział był genialny :>
    bardzo mi się poodoba <3

    OdpowiedzUsuń
  58. Najlepszy blog w zyciu !

    OdpowiedzUsuń
  59. Czytam twój blog od niedawna, ale jest naprawdę niesamowity! <3 w jeden dzień przeczytałam wszystkie 20 rozdziałów, tak mnie to wciągnęło. ;) Piszesz świetnie, wszystko tak opisujesz przez co łatwiej się to wyobraża. Można poczuć jak się czuje główna bohaterka, jakby się nią było. Czekam na następny rozdział z niecierpliwością!!! <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  60. Myslałam ze sie nie doczekam . Ona nie może sie przenieść do innej szkoły bo co wtedy będzie Malik nie będzie mial komu dokuczać ;/ .

    OdpowiedzUsuń
  61. *komentarz za mnie i przyjaciółkę* Asdfghjkl CO ZA DUPEK Z ZAYNA! Jak on kurwa śmie! Debil jeden... Czytałyśmy ten rozdział na wycieczce w nocy, i takie nerwy miałam, że jprdl! No jak można coś takiego coś takiego powiedzieć! Ugh, gdyby Zayn z tego dr był prawdziwy udusiłabym go bez skrupułów... Ale ogółem rozdział bardzo mi się podoba, nie mogę się doczekać nexta

    #Zeffie #Team

    OdpowiedzUsuń
  62. Najnajnajnajnajlepsze opowiadanie. Kurcze! Ty czarujesz słowami! Budujesz historię z prawdziwymi ludźmi, a nie cukierkowymi bohaterami.
    Cudo.
    Trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  63. Wow wow wow co tu si.ę dzieje ;D

    OdpowiedzUsuń
  64. tak długo czekałam ! ale warto było ! <3

    OdpowiedzUsuń
  65. Co? Gdzie? Jak? Dlaczego? O co tu chodzi?! Czemu tu jest TEN rozdział albo, co ważniejsze, czemu ja go zauważyłam dopiero parę dni temu?! To niesprawiedliwe! Czekałam dłużej niż inni!
    Okej, chyba się już uspokoiłam.
    Chyba.
    Głęboki wdech.
    Wydech.
    Eghem.
    Może opowiem Ci tą jakże ciekawą historię. Tak na marginesie to mi się nudzi, bo nie poszłam dziś do szkoły (ha!), więc sobie trochę tu popiszę. No więc czytam sobie Twoją najnowszą recenzję na innym blogu i tak sobie myślę: "Ciekawe, czy pojawił się nowy rozdział na YL...". Wchodzę tu na tą stronę i patrzę, ależ oczywiście nic nowego się nie pojawiło. *westchnięcie* Więc na pocieszenie chciałam sobie poczytać rozdział 22, więc klikam przycisk "starszy post". I tu takie zaskoczenie: WTF?! Przecież ja tego nie czytałam! Więc zabrałam się za czytanie (a było to parę dni temu, czytałam na telefonie). Następnego dnia chciałam napisać komentarz i wyszedł mi on niezmiernie długi, ale oczywiście, co się stało? Jakieś jebane problemy z internetem i wszystko mi się skasowało! Koniec końców, zdecydowałam się tu wejść PONOWNIE i wyrazić swoją opinię. Znaczy właściwie, to jak na razie bardziej Cię tu zanudzam moimi super fajnymi historiami z życia, ale jeśli nie chcesz tego czytać - nie musisz. Gdzieś tam niżej powinno znaleźć się coś na temat Twojego opowiadania ;p
    Hi hi.
    Lubisz płatki Nesgiuk? Właśnie je jem, wiesz? I mam zimne mleko. Ale jakoś to przeboleję ;p
    No dobra. Tak sobie myślę... Effie i Zayn znowu się nienawidzą? Fajnie!
    Buhahaha! jestem potworem, który cieszy się z ludzkiego nieszczęścia! :D
    Jak dla mnie, może tak zostać przez jakiś czas. Ale później mogliby się w końcu pogodzić i zrobić WIELKIE POJEDNANIE. xD
    Może Zayn jakoś zmądrzeje, gdy Effie przeniesie się do innej szkoły. Ej, wiesz, że chyba mi się coś śniło na ten temat? xD Tak teraz sobie to uświadomiłam... Nie wiem, co dokładnie mi się śniło, pamiętam tak ogólnie. Nawiedzasz mnie nawet w snach ;p
    No i w ogóle zostałam wyróżniania! Tak! Czuję się taka zaszczycona i sławna! :D
    Hi hi.
    Zresztą, ja i tak myślę, że mój komentarz zginie wśród reszty. Może to faktycznie lepiej... Takie głupoty tu powypisywałam... Pewnie mnie masz za jakąś chorą psychicznie... albo za nudziarę, to bardzo możliwe...
    Ech, kocham to opowiadanie. Dodasz jakoś wkrótce nowy rozdział? Tak bardzo proszę. Jestem strasznie niecierpliwą osobą.
    Ej, czemu nie chcesz nam zdradzić, jak masz na imię? :( Męczy mnie to i ciągle się nad tym zastanawiam. Może będę zgadywać, a Ty w odpowiednim momencie powiesz "tak"? :D
    To moje ulubione opowiadanie.
    Smper erit.
    Ale się popisałam znajomością łaciny xD
    Czekam na nowy rozdział i na odpowiedz w sprawie tego zgadywania z imionami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz moje pozwolenie, ale to na asku albo twitterze, bo tutaj trochę kłopot ;3

      Usuń
  66. Kiedy nowy rozdział !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  67. OMG! SZYBKO KOLEJNY ROZDZIAŁ! CUDO *----*

    OdpowiedzUsuń
  68. Z każdym rozdziałem zastanawiam się czy nie zaprzestać czytać tego bloga. Uwielbiam bohaterów ale na początku denerwowało mnie to że ta dziewczyna się wszystkiego i wszystkich boi a teraz liże się z kim popadnie to jest naprawdę dziwne ale wciąż ... nie to jest poprostu dziwne. Oprócz tego to mega mi się podoba YL ale jeszcze się zastanowie czy czytać to dalej.

    OdpowiedzUsuń
  69. Wow szczerze mówić jestem zachwycona twoim opowiadaniem! Jest niesamowite! Ty jesteś niesamowita, bo napisałaś takie cudo! Po prostu nie wiem co mam powiedzieć. Tego się nie da krytykować, ponieważ jest pod każdym względem idealne.
    To jak piszesz, jak opisujesz każdą sytuacje jest genialne. Jest w tym wszystkim tyle emocji, przeżywa się wszystko razem z bohaterami. To jest cudowne!
    Twój styl pisanie jest lekki, bardzo zachęcający, wszystko przyciąga czytelnika, aby tylko siedzieć i czytać i czytać i czytać. Nie wiem kto cię stworzył i w jaki sposób, ale muszę ci powiedzieć, że jesteś cudowna. Dziękuję, że prowadzisz tego bloga dalej, bo prawdę mówiąc nie wiem co bym zrobiła gdybyś przestała dodawać kolejne rozdziały. Mam nadzieję, że nie zaprzestaniesz ich dodawać, bo to była by wielka strata dla nas wszystkich.
    Twoje opowiadanie powinno być tłumaczone na język angielski, niemiecki, włoski itp. Moim zadaniem cały świat powinien przeczytać twoje opowiadanie, ponieważ jak już mówiła jest ono cudowne. A nawet mogę powiedzieć, że należy do jednych z najlepszych polskich opowiadań jakie są publikowane w internecie.
    Nie wiem co mogę powiedzieć. Zazdroszczę ci talentu, który jest ogromny i nie zmarnuj go. Chociaż zabierając się za pisanie tego opowiadanie udowadniasz nam a przede wszystkim sobie, że go nie marnujesz, a jak najlepiej wykorzystujesz.
    Jeszcze raz powiem, że twój blog jest cudowny i cóż co mogę życzyć ci jeszcze więcej weny i w ogóle wszystkiego co najlepsze :)

    No i to już tak przy okazji chciałabym zaprosić cię na mojego bloga. Dopiero pojawił się prolog, ale mam nadzieję, że znajdziesz troszeczkę czasu i wpadniesz do mnie Incomprehensible
    Będę bardzo wdzięczna :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  70. Dziewczyno... zaczarowałaś mnie! Znalazłam twojego bloga dopiero wczoraj, a już przeczytałam wszystkie rozdziały! Jak czytałam każdy rozdział, po rozdziale coraz bardziej się... hmmmm, uzależniałam? Kobieto, tak wkręciłam się w tego twojego bloga że zarwałam nockę na czytaniu twego, jakże pięknego bloga.To od razu widać że to wszystko co tu zamieściłaś nie pojawiło się od tak. Im dłużej czytałam, tym bardziej uświadamiałam sobie ile musiałaś w to pracy włożyć. Tak złożone,piękne zdania dzięki których czułam to samo co bohaterka, złość, podniecenie, szczęście. Wszystko opisałaś tak szczegółowo i ściśle że potrafiłam poczuć to co Effie gdy np. Malik ją całował, kiedy była obrażana, upokarzana nawet jej złość na Malika, albo Vic lub jej matkę. To wszystko wydaje się takie realne, jakby to nie było fikcyjne opowiadanie, tylko spisane z kartek twojego pamiętnika! Opisujesz wszystko jakbyś sama to przeżyła. Właśnie takie opowiadania inspirują mnie samą. Ale twoje piękne słowa które zamieszczasz tu, tworząc jednolitą, zgrabną całość, po prostu to karygodne porównywać twoje świetne opowiadanie z moimi wypocinami które zamieszczam na swoim blogu. To co piszę, po prostu nie jestem wstanie nawet w najmniejszym stopniu porównywać moje "opowiadanie" z twoją historią! Nie to że jestem zazdrosna! Jestem tak specyficznym człowiekiem że nie potrafię nie cieszyć się z cudzego szczęścia, i nie potrafię mu przy tym odrobinę zazdrościć, jakby cała radość drugiej osoby przelała się na mnie. Tak mam właśnie z tobą. Jak widzę ilość komentarzy pod każdym rozdziałem, jak czytam ich treść to od razu łzy napływają mi do oczu, jesteś po prostu przez nas uwielbiana! Ty powtarzasz w notkach pd rozdziałami że nie masz talentu, że dziwi cię to jaka ilość komentarzy pojawia się pod każdym rozdziałem. A mnie w ogóle to nie dziwi...masz porostu talent, zaczarowałaś nas wszystkich swymi słowami oddające uczucia bohaterki, po prostu my cię kochamy!!! Przeczytałam już wiele Fanfiction i jeszcze nigdy nie czytałam równie interesującego, zapierającego wdech w piersiach, równie pasjonującego opowiadania. Nie jestem w tej chwili wyrazić co czuje! Twoje opowiadanie rozdziera mnie emocjonalnie, ale w dobrym sensie. Jeśli w ogóle coś takiego istnieje...
    Nie wiem nawet teraz czy się uśmiechać, śmiać czy płakać. Mam mętlik w głowie, a jak na razie to na serio się trochę martwię widząc kiedy został napisany ostatni post. Mam nadzieję że nie zaprzestaniesz publikowania tej świetnej powieści bo ja, jak i pewnie większość czytelniczek bym tego nie przeżyła :) .Po prostu życzę ci tego żeby nigdy cię wena nie opuściła i byś nie przestała pisać bo masz naprawdę ogromny talent.

    Od teraz, twoja na zawsze
    Dinmy08 <3333333

    OdpowiedzUsuń
  71. Podobnie jak dziewczyna wyzej tez znalazlam Twojego bloga dopiero.wczoraj i juz przeczytalam wszystkie, a co do rozdzialu.. Nieee! Effie i Malik musza byc razem. ;( nie chce zeby zabieral Vic do kasyna, chce zeby to byla Effie. ;( zaraz bede ryczec ;( z niecierpliwoscia czekam n
    a nastepny

    OdpowiedzUsuń
  72. dlaczego ? dlaczego on i inni wyzywają ją od zdzir i dziwek po jednym pocałunku ?!
    czemu on zachowuje się jakby nigdy nic między nimi nie było ?! no dlaczego ??!!! oni są dla siebie stworzeni ! muszą być razem ! <33 cudny blog , wciągający i wgl no genialny !! <33

    OdpowiedzUsuń
  73. Cudny rozdział ! Kiedy następny ?? Czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  74. I teraz tak... Twoim blogiem jestem zachwycona. Nie tylko językiem i brakiem błędów,ale przede wszystkim treścią. Wiem, ze to zabrzmi wrednie ale cieszę się ze sprawy z Effie i Malikiem tak się mają - nadaje to opowiadaniu charakteru i pazura ;D wiem ze nie cierpisz tego pytania ale muszę je zadać : KIEDY NEXT ? :D

    OdpowiedzUsuń
  75. Jak przeczytałam że Zayn zabrał tą głupią szmate do kasyna to się popłakałam, bo przecież to było miejsce JEGO I EFFIE, a nie jego i JEJ. Szkoda mi Effie. Przecież to on do tego wszystkiego doprowadził mówiąc jej że jest dla niego nikim i teraz się mści. Jak on mnie wkurwia teraz. Jeszcze tylko brakuje żeby Effie zaczęła się ciąć przez niego. Biedna mała Effie. Mam nadzieję że wszystko się ułoży i że Zayn zrozumie swój błąd i będzie ją błagał o wybaczenie na kolanach dniami i nocami. Dopóki Zayn tego nie zrozumie i będzie się zachowywał tak jak się zachowuje, będzie dla mnie dupkiem bez serca. // Ola (@iharryxon)
    PS. Pod rozdziałem jest taki sam komentarz, ponieważ popełniłam błąd i nie zauważyłam do którego rozdziału go wstawiam. To przez te emocje wywarte tym rozdziałem :). Możesz usunąć tamten komentarz jeśli chcesz :p

    OdpowiedzUsuń
  76. Boskie, cudowne, megza zajebiste. :-) Czytam ten rozdzial juz 2 albo 3 raz. jest swietny tak, jak i cale opowiadanie. :3 Kiedy bedzie nn?? Nie moge sie doczekac, zeby poznac dalsze losy tej dwojki. <3

    OdpowiedzUsuń
  77. Kocham <3 czekam na następny!!

    OdpowiedzUsuń
  78. Genialny! Kiedy next :(?

    OdpowiedzUsuń
  79. Hmmm co tu porobić? Niedziela, wieczór, zaraz myć się i potem spać. Może wejdę na bloggera i sprawdzę czy ktoś dodał jakiś nowy rozdział do umilenia sobie czasu? Tak to dobry pomysł.
    Lecę w dół, tu coś nowego- otwórz.
    Tu-otwórz zostawiam kilka linków i idę jeszcze bardziej w dół. Hmmm a to co? Jakaś notka i nowy rozdział. Ciekawe...
    Patrzę na tytuł opowiadania i takie.... O kurwa co się dzieje? Czy to prawda? A może po prostu mam jakieś zwidy? Przecież taka niespodzianka nie zdarza się zbyt często ;c
    I musiałam odświeżyć stronę, żeby się upewnić. I po chwili oszołomienia weszłam niepewnie w link i zaczęłam czytać. Po chwili skapłam się, że to nie nowy rozdział, ale i tak czytałam wytrwale dalej.. ;>
    Tak sobie czytam zdanie po zdaniu, składam literkę do literki i rozkoszuje się po prostu tą chwilą o, którą błagałam jakieś ostanie miesiące xd Mimo to, że to ten sam rozdział co czytałam ostatnio to i tak jest to coś, bo ty się tu pojawiłaś i go znów dodałaś? Coś w tym sensie xd
    Zawsze się zastanawiam kiedy ona coś doda. Hmm a może już nic nie napiszę i będę musiała żyć ze świadomością, że nie skończyła super historii i muszę ją sama dokończyć w swojej głowie? Tyle myśli, a tu takie WOW!
    Chwila to nie koniec xd
    Czytam znów, czytam i takie kurwa, Effie co ty zrobiłaś? To był mega błąd. Malik ty dupku, dlaczego ją zostawiłeś?! Kurde, a mogło być cukierkowo i kolorowo, ale pop co? Na jej miejscu też bym nie była zbyt szczęśliwa, Boże co ja mówię? Załamałabym się i siedziała w swoim pokoju nie wychodząc z niego już chyba nigdy. Bo spotkać Go to coś niesamowitego, ale z drugiej strony po tym liściku, który napisał to się załamałam i popłakałam ;c
    Zmień szkołę to chyba jedyne wyjście teraz ;/
    Ale Malik chuju, dlaczego wróciłeś to tej całej Vic? Przecież to ona jest niezłą suką, a nie Effie ;/
    Jeszcze te wszystkie słowa na jej temat za jej plecami. Niby zwykła zawsze cicha myszka, której nikt nie znał imienia. Nikt nawet nie wiedział o jej istnieniu, aż do spotkania się z Zaynem. Może to dobrze, ale z drugiej strony teraz ten kto jej nie znał to zna ją, ale jako sukę, szmatę, zdzirę, dziwkę itd.
    Jest to okropne, al tak bardzo prawdziwe. Niby chcesz dobrze, a tu wychodzi gówno.
    "Jest prawda, pół prawda i gówno prawda" J. Twardowski.
    I to jest właśnie gówno prawda.
    Rozdział ogólnie chyba już pisałam swoją opinię na ten temat, ale ponownie ją napiszę- jest zajebisty choć bardzo smutny i strasznie nie fair! ;/
    Zagłosuję na Ciebie gdzie tylko chcesz kochana ; *
    Mój komentarz zgubi się tutaj, bo ja widzę jest mnóstwo osób przede mną komentujących już dużo wcześniej,a le to się nazywa pech co nie?
    Może zauważysz moje wypociny i przeczytasz to co wypisałam ;P
    Nie piszę dalej, bo nie... po prostu zabrakło mi słów. Pierwsze raz w życiu nie wiem co Ci mogę jeszcze tu napisać ; *
    Wiedz, że chcę już 24 rozdział i proszę zlituj się nad nami! Błagam kochana ; 3
    Pozdrawiam cię gorąco i czekam na ten następny rozdział! ; **

    OdpowiedzUsuń