czwartek, 26 grudnia 2013

Rozdział 21

https://www.youtube.com/watch?v=pqbwD_1y1GM 
 RADZĘ PRZYPOMNIEĆ SOBIE POPRZEDNIE ROZDZIAŁY, BO MOŻECIE SIĘ POGUBIĆ :d


Ciemne miejsce pełne zapoconych ciał podskakujących w rytm TAK głośnej muzyki, że melodia zlewała się w jeden, ogromny huk. Dyskoteka. Nie było w tym nic ciekawego. Wszędzie obściskujące się pary zdradzające się na każdym kroku. Bar zapełniony najprzeróżniejszymi rodzajami alkoholu, zapewne do których jakiś niewyżyty psychol dodawał pigułki czy narkotyki.
- Już chyba wolę kasyno - mruknęłam do siebie, nie wiedząc, iż Malik jest na tyle blisko, że wszystko usłyszy.
- Przypominam, że w kasynie chcieli mnie zabić. Nie mogę się tam pokazywać jeszcze przez jakiś tydzień - prychnął i przyciągnął mnie nagle do siebie.
Poczułam jego oddech na swojej szyi, a po chwili dłonie zatrzymujące się na mojej talii. Spięłam się raptownie, modląc się, żeby panujący hałas zagłuszył monstrualnie potężne bicie mojego serca.
- Naprawdę wolałabyś, żeby tak to się skończyło, Willson? – Pochylił się i zaczął szeptać do mojego ucha. – Żebyś w dalszym ciągu nie miała żadnego życia towarzyskiego? Powinnaś mi dziękować na kolanach, że wyciągnąłem cię z bagna.
Chciałabym CIEBIE wyciągnąć z TWOJEGO bagna, Zayn  – pomyślałam.
Chłopak położył ręce na moich biodrach i poruszył nimi w rytm muzyki, zmuszając mnie do tańczenia. Niechętnie przystałam na jego ni to propozycję, ni to rozkaz. Malik mruczał coś pod nosem, ale wszystko zagłuszały rozmowy ludzi i muzyka, której tekst porażał głupotą. Zatęskniłam za swoimi słuchawkami, które niosły ze sobą moje ulubione piosenki z przesłaniem i ukrytym wątkiem. Brakowało mi nawet książek, ulubionych wątków powieści i zwrotów akcji. Tutaj wszystko wydawało się takie proste i głupie.
Ile bym oddała, żeby żyć w podobnym romansidle… A nie tutaj wśród naćpanych, pijanych nastolatków i z ciałem przyciągniętym do niebezpiecznego chłopaka.
- Strasznie tu gorąco - powiedziałam głośno, próbując przekrzyczeć cały zgiełk.
- Znajdujemy się tu od kilku minut - mruknął Zayn, nadal mnie od siebie nie odsuwając. – No dalej, Effie. Porusz biodrami, naprzyj na mnie, wyszepcz coś… Zabaw się.
Chłopak obrócił mnie tyłem do siebie i chwycił mocno moje dłonie, które uniósł powolnym ruchem w górę. Przez chwilę nie widziałam w tym żadnego sensu, ale kiedy nakierował moje ręce dalej, poczułam między palcami kosmyki jego włosów. Gorąco na nowo rozlało się w moim brzuchu oraz żyłach, w których krew pędziła niczym wyścigówka.
Byłam wdzięczna muzyce, że nie słyszałam własnego spazmatycznego oddechu. Dziękowałam również panującej tutaj ciemności, dzięki której nikt nie widział mojej czerwonej twarzy. Malik wbił palce w moje lewe biodro i przycisnął mnie do siebie. Westchnęłam strudzona, niechcący szczękając donośnie zębami. Jego wybrzuszenie w spodniach wbijało się w zagłębienie moich pleców. Przypadkowo co chwila ocierałam się o niego pośladkami, mimo że tak naprawdę nie chciałam. Zayn w dalszym ciągu prowadził moimi ruchami i kierował mną zbyt apodyktycznie, nie dając nawet możliwości odsunięcia się.
Nie istniała między nami żadna wolna przestrzeń. Powietrze zdawało się wyczuwać nasze rosnące podniecenie, brakowało mi tlenu. Zacisnęłam dłoń na włosach Malika, a drugą zjechałam po linii jego szczęki, zaroście i ulokowałam ją na karku chłopaka. Przysunęłam go bliżej, z początku z trudem panując nad ruchami dłoni. Zayn przystanął. Jego oddech uderzył w moją szyję, na co mimowolnie zadrżałam. Miałam świadomość, na co czekał, ale tak opornie przychodziło mi to zrobić. Sądziłam, że będę czuć się brudna, jeśli kiedykolwiek przyjdzie mi taki taniec do głowy, ale… póki co czerpałam jedynie z tego same pozytywne, choć może z deka niekorzystne uczucia.
Zgięłam nogi w kolanach i zniżyłam się powoli, poruszając samowolnie biodrami. Brunet puścił wolno moją talię i pozwolił mi zejść jeszcze niżej. Naparłam na niego i uśmiechnęłam się, kiedy zbliżył głowę do mojej szyi i jęknął prosto do mojego ucha.
- Wiedziałem, że się nadajesz – wymruczał nienaturalnie niskim głosem.
Co ja właśnie zrobiłam?! O mój Boże! Krew całkowicie odpłynęła mi z twarzy. Rozum zablokował zdolność koncentracji. Potrzebowałam chwili wytchnienia. Natychmiast.
- Muszę się czegoś napić – wyjąkałam prędko, a Malik uśmiechnął się z błyskiem w oku i spojrzał na mnie znacząco. - Wody! Nie sięgnę po alkohol, jeśli o to ci chodzi.
- Pewnie, że nie - zaśmiał się i złapał mnie za rękę.
Chłopak wyprowadził nas z tłumu i pokierował w stronę baru, przy którym siedziały dwie blondynki. Ukryłam w sobie chęć prychnięcia, widząc ich ubiór. Dziewczyny nie miały dwudziestu lat, a ich strój odsłaniał prawie wszystko. Niechętnie spostrzegłam, że Malik uśmiecha się w kierunku jednej niebieskookiej nastolatki i przesyła jej swój słynny uśmiech.
Coś dziwnego pojawiło się w moim brzuchu. Ekscentryczna fala chłodu rozlała się po moich wnętrznościach i przyprawiła mnie o salwę drgawek. Nieznane mi do tej pory ukłucie w sercu zwiastowało tylko jedno – zazdrość. Było tak, jakby ktoś mną sponiewierał, wyrzucił do śmietnika, albo spalił w ogniu.
Mój plan był prosty. Wiedziałam, że Zayn nigdy nie będzie o mnie zazdrosny, bo zdawałam sobie sprawę, że nie należę do jakichś piękności, ale chciałam po prostu zapomnieć. Sprawdzić, jak to jest tańczyć z kimś innym, jak to jest poznać kogoś innego i nie ograniczać się tylko do jednej osoby.
Malik zamówił mi wodę i z przyjemnością pogrążył się we flircie z nieznajomą blondynką. Nie myśląc długo, odeszłam od baru i weszłam w sam środek tańczącego tłumu. Wypuściłam zduszone powietrze i zacisnęłam na moment dłonie w pięści. Stanęłam w miejscu i rozejrzałam się dokładnie, obserwując każdy, nawet najdrobniejszy ruch ludzi. Podskakiwali, ruszali głowami, ocierali się wzajemnie ciałami, albo krzyczeli tekst piosenki. Chrząknęłam w skupieniu, przygotowując się dokładnie i skoczyłam w górę. Moje policzki zapiekły, ale dalej uparcie odrywałam nogi od ziemi, wmawiając sobie, że wcale nie wyglądam tak źle.
Uśmiechnęłam się do siebie, czując, jak moje ciało zaczyna się rozgrzewać i tonie w tłumie. Uniosłam ręce do nieba, kręcąc równocześnie biodrami. Zamknęłam oczy i wstrzymałam oddech. Parsknęłam śmiechem, bo nawet jak próbowałam przestać tańczyć, moje ciało samowolnie odpowiadało na dźwięk muzyki. Nagle poczułam na swoich plecach czyjeś ręce. Odwróciłam się impulsywnie, speszona tym, że ktoś mnie zauważył. Uśmiechnęłam się nieśmiało, widząc chłopaka o czarnych włosach i brązowych oczach. Nastolatek przyglądał mi się zaciekawiony, jednak nie tracił czasu, bo po chwili byłam już w jego ramionach.
Czułam się tak, jakbym robiła coś niedozwolonego. Jakbym znowu łamała prawo, tym razem z innego powodu. Nigdy nie sądziłam, że będę zdolna nie czuć zaambarasowania przy nieznanym chłopaku. Bo nie znałam go. Był dla mnie kimś, kogo widziałam po raz pierwszy w życiu. Moje nogi rwały się do tańca i ledwo co dotykały parkietu, dokładnie tak, jakby parzył. W duchu składałam sobie gratulacje za odwagę.
Czarnowłosy spojrzał na mnie z lekkim uśmiechem i złapał mnie za materiał bluzki, po czym pociągnął w swoją stronę. Jego dłonie wylądowały na moich biodrach, a ja poczułam się źle, jakbym właśnie popełniła wielki błąd. Tamto uczucie jednak szybko zostało zastąpione chęcią zabawy i wyluzowania się. Pozwoliłam chłopakowi musnąć swoimi ustami moją szyję i zauważyłam, że zadrżałam pod wpływem jego dotyku. Z pewnością było to wywołane tym, że znowu złamałam zasadę. Wiedziałam, że nie powinnam, a mimo to zatracałam się w tańcu i ledwo poznanym chłopaku.
Mój wzrok wylądował niespodziewanie na kimś innym. Malik opierał się o bar i znudzonym wzrokiem przebiegał po całym tłumie. Tak to tylko wyglądało, bo w rzeczywistości jego rozpalone spojrzenie nie opuszczało mojego ciała ani na krok. Obserwował mnie dokładnie z nieprzyjemnie zaciśniętą szczęką i z ustami wykrzywionymi w ironicznym uśmiechu. Miałam ochotę spuścić wzrok i zakopać się pod ziemię, jednak wtedy Zayn oderwał się od barku i zginął gdzieś w morzu podskakujących ludzi.
Wróciłam szybko do nieznajomego, który uparcie dotrzymywał mi towarzystwa. Chciałam go poznać, chciałam dowiedzieć się czegoś, chociażby tylko jego imienia, ale żeby nie był mi całkiem obcy.
Poczułam, jak czarnowłosy puszcza mnie bez żadnego uprzedzenia i odsuwa się tak porywczo, że aż pada na ziemię. Krzyknęłam, chociaż nikt nie zwrócił na mnie uwagi. Moje dłonie dopadły do ust i zamknęły je konsekwentnie. Wbiłam mocno palce w policzki, czując, jak do oczu napływają mi niechciane łzy. W pierwszej chwili stałam zdezorientowana, ale gdy zobaczyłam, jak Malik na nowo szykuje się do uderzenia chłopaka, pisnęłam i odepchnęłam go furiacko.
- Co ty robisz?! - wrzasnęłam, pomagając czarnowłosemu wstać.
Nieznajomy spojrzał na Malika z wrogością, ale widząc jego wściekłą twarz, zbladł szybko i wymamrotał coś, po czym odszedł błyskawicznie, mamrocząc pod nosem przeprosiny. Wytrzeszczyłam oczy zszokowana i obejrzałam się za czarnowłosym. Wszystko działo się tak chaotycznie, że ledwo rejestrowałam całe wydarzenie.
- Oszalałeś?! - krzyknęłam, czując, jak mój głos słabnie w głośnych tonach muzyki.
Ludzie nawet nie zauważyli, że przed chwilą doszło do małej bójki. Byli zajęci sobą, egoiści.
Na nadgarstkach poczułam bolesne uciskanie, ale zanim zdołałam się wyrwać, już byłam ciągnięta przez tłum nastolatków w stronę tylnego wyjścia, gdzie paliło kilku chłopaków. Zaczynają się problemy.
Spojrzałam przerażona na Zayna, który przeklinał bez przerwy i szarpał mnie coraz mocniej, zgrzytając przy tym zębami.
- Jesteś moja i nikt nie będzie cię dotykał - warknął oschle, zatrzymując się na dworze i kierując swój wzrok na mnie.
Zauważyłam, że w prawej ręce trzymał szklankę pełną whisky. Cholernie mnie to obrzydziło, ale postanowiłam tego nie komentować.
 - Mam prawo tańczyć, z kim zechcę - mruknęłam poważnie, krzyżując ręce.
- Nie, jeśli mnie się to nie podoba - uciął rozgniewany, przysuwając alkohol do ust i pociągając łyk.
Oczy Malika straciły na wrogości, a jego pięści rozluźniły się. Chłopak westchnął głęboko i odsunął się ode mnie.
- Czy on cię zna? Kiedy wstał, był gotowy do walki, ale gdy zobaczył, kim jesteś, to uciekł tak szybko, jakby ujrzał ducha  - powiedziałam odrobinę rozhisteryzowana.
- Miałem z nim wiele problemów. Jest mi winny mnóstwo pieniędzy i przypominam mu o tym za każdym razem, gdy go widzę…
- Jak mu przypominasz? Bijesz go? - spytałam, prychając.
Malik skinął głową i zaśmiał się drwiąco.
- Nie powinien był cię dotykać. Pożałuje, że się urodził i to już niedługo - mruknął jakby do siebie, kręcąc głową w niedowierzaniu.
- Przestań! Sama tego chciałam. On nic nie zrobił - powiedziałam, czując, jak wypowiedziane przeze mnie kłamstwo niesie się po całym tarasie.
Zapadła cisza, przerywana jedynie moim głośnym oddechem. Byłam pewna, że Malik wiedział, że to co powiedziałam, to nieprawda, ale on milczał i rozmyślał nad czymś, przygryzając nerwowo wargę.
Ciekawiło mnie, co spędzało mu sen z powiek. Szybko zaczęłam zastanawiać się, o kim myśli w środku nocy, kiedy jest cicho, problemy wydają się większe, niż są w rzeczywistości, gdy jesteśmy bezpieczni i w pełnym ukryciu. Byłam ciekawa również jego kłopotów i powodów do szczęścia. Czy w pewnym stopniu dawałam mu to, czego oczekiwał?
Myślałam o wszystkim. Głównie jednak o tym, na czym polegają nasze relacje.
- Kim my właściwie dla siebie jesteśmy? - spytałam niespodziewanie, przerywając błogą ciszę.
Moje słowa nastąpiły zaraz przed kolejnym głośnym wybuchem mocnych dźwięków dochodzących z ogromnych kolumn. Znajdowaliśmy się na zewnątrz, a doskonale było słychać melodię aktualnie granej piosenki. 

You bring me to my knees
You make me testify
You can make a sinner change his ways

Zaczęłam żałować zadanego pytania, bo milczenie Malika nie wskazywało na nic dobrego. Chłopak upił kolejny łyk whisky i zadarł głowę ku niebu. Chciałam powieść za nim wzrokiem, ale wbiłam spojrzenie w profil chłopaka i za nic nie mogłam już spojrzeć gdzie indziej. Z lekką zazdrością spoglądałam na te długie, czarne rzęsy, piękne, kawowe oczy i malinowe usta. Na jego wydatnej szczęce znajdował się kilkudniowy zarost, który sprawiał wrażenie, jakby Malik był kilka lat starszy. Zayn przygryzł swoją dolną wargę i zmrużył oczy, nadal wpatrując się w gwiazdy.
- To zależy od tego, kim chcesz, żebyśmy byli - odezwał się wreszcie, kiedy ja opuściłam zrezygnowana wzrok.
Zmarszczyłam brwi i spojrzałam zaciekawiona na chłopaka.
- Uniknąłeś odpowiedzi - mruknęłam z żalem.
- Co chcesz, żebym powiedział, Effie? - spytał, obdarzając mnie przenikliwym spojrzeniem. - Śmiało.
Pokręciłam zrezygnowana głową.
- Daj mi pieniądze na taksówkę - ucięłam, wyciągając rękę w jego kierunku.
- Co? – prychnął jedynie, pocierając dłonią swoją szczękę.
Jego źrenice powiększyły się, kiedy skróciłam odległość między nami i westchnęłam.
- Jadę do domu! Oddam ci dług w szkole - warknęłam ostro.
Dziwiło mnie to, że jedyną osobą, której powinnam się bać, był Zayn, a to właśnie przy nim stawałam się wredną dziewczyną, gotową do rękoczynów. Towarzystwo Malika powodowało, że zmieniałam się nie do poznania.
- Effie, nie obrażaj się o byle co, jasne?! Idź do środka i się baw.
- Jak mam się bawić, kiedy nie pozwalasz mi na nic, a sam zabawiasz się w najlepsze i wmawiasz mi, że nic się nie dzieje. Idź lepiej do tej swojej blondyneczki. - Popchnęłam go mocno na ścianę i wyminęłam, wchodząc do klubu.
Gorąco uderzyło we mnie i przyprawiło moje policzki o szkarłatne rumieńce. Westchnęłam prosto w gęste powietrze i usiadłam przy barku, zamawiając wodę. Przez kilka minut dokładnie patrzyłam na ruchy barmana, uważnie sprawdzając, czy aby na pewno niczego mi nie dodał do napoju, po czym sięgnęłam po szklankę i obróciłam się na krześle, wbijając wzrok w tłum tańczących ludzi.
Moje spojrzenie przykuła jedna para. Poruszali się tak porywczo, byli tak blisko siebie, dotykali się nawzajem i poruszali ustami, mówiąc coś w swoim kierunku. Miałam wrażenie, jakbym to ja właśnie tańczyła, a nie była zaledwie obserwatorem. Ten taniec przypominał raczej obściskiwanie się w rytm muzyki. Dziewczyna odchyliła głowę, odsłaniając tym samym chłopaka. Już z tej odległości mogłam dostrzec jego specyficznie kawowe oczy. Wstałam z krzesła tak gwałtownie, że wylałam całą wodę na ziemię, jednak kompletnie się tym nie przejęłam.
Wyszłam z klubu, nawet się za siebie nie oglądając. Zmierzałam w kierunku przystanka, choć wiedziałam, że nie trafię już na żaden autobus. Było zbyt późno. Moje nogi jednak stale zmierzały szybko do przodu. Chodnik jeszcze nigdy nie wydawał mi się tak nierówny. Co chwila potykałam się, albo chwiałam.
Mój mózg zaczął podsyłać mi obrazy Malika tańczącego z nieznajomą dziewczyną. Łzy napłynęły mi do oczu, ale nie pozwoliłam sobie na rozklejenie się. Wiedziałam, że to mnie czeka, jeśli kiedykolwiek zakocham się w takim chłopaku. Wiedziałam, że popełniłam prawdopodobnie największy błąd do tej pory, pozwalając sobie na stałe myślenie o Zaynie. A mimo to w dalszym ciągu wyobrażałam sobie jego oczy i kuszące usta.
Stałam w ciemnym zaułku i uderzałam nogami w ziemię, próbując się rozgrzać. Chłód był dzisiaj przeraźliwie doskwierający i gdybym tylko chciała, mogłabym wrócić do klubu, który znajdował się dosłownie obok, ale postanowiłam już nigdy nie postawić tam nogi.
- Co ty wyprawiasz?! - usłyszałam ostry głos tuż za swoimi plecami.
Wywróciłam oczami, nawet się nie oglądając.
- Zostaw mnie w spokoju - mruknęłam zobojętniała.
- Boże, Effie, możesz się uspokoić? Jesteśmy na imprezie, zabaw się.
- Kiedy ja postanowiłam się dobrze bawić, tobie się to nie spodobało i uderzyłeś chłopaka, który, w przeciwieństwie do ciebie, zwrócił na mnie uwagę! - krzyknęłam mu prosto w twarz, czując, jak zaczynam się denerwować.
Malik przeczesał dłonią swoje włosy i zmierzwił je zręcznym ruchem. Mój żołądek ścisnął się w supeł, ale nie pozwoliłam sobie na rozpamiętywanie jego wabiących ruchów.
- Nie mam zamiaru z kimś się tobą dzielić - warknął z taką pewnością, jakby mówił jakąś wyuczoną teorię.
- To mi powiedz, kim dla ciebie jestem!
- Pod warunkiem, że zapamiętasz, że nie możesz spotykać się z kimś innym.
- Nie będziesz mi rozkazywał.
- W takim razie jesteś dla mnie nikim.

____
Dziękuję Silence za szablony ;c Jesteś kochana i w ogóle kc :)
Dziękuję też tym cierpliwym czytelnikom. Dziwnie mi tak tu pisać, straciłam chyba wprawę ;x Jeśli macie pytania to do mnie na aska albo na twittera! 
AHA!
Jak ktoś byłby chętny prowadzić fikcyjne konta bohaterów moich opowiadań na twitterze, to niech napisze do mnie. Na pomysł wpadła jedna twitterowiczka, której jestem bardzo wdzięczna za pomoc w rozgłaszaniu, że wróciłam na blogi :)
Przyznam jeszcze, czemu może postanowiłam wrócić. Cóż, szczerze, to brakowało mi komentarzy, KOGOŚ kto mógłby czytać moje literki, brakowało mi tych łez w oczach i uśmiechów, które pojawiały się zawsze, jak czytałam wasze nieskładne, ale cudowne opinie ;3 Dziękuję raz jeszcze i ( oby ) do następnego ;)

136 komentarzy:

  1. Cholerni się ciesze że wróciłaś. A co do rozdziału? IDELANY CUDOWNY PIEKNE ZAJEBISTY ITD ITD <3 Czekam na kolejne <3

    OdpowiedzUsuń
  2. twoje opowiadanie jest super i jest genialne! Opisy sytuacji i emocji są genialne i świetnie da się wczuć w cały klimat tego opowiadania jakby się tam było :) nie przestawaj pisać! x.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ekhm. Zatem. O ja pierdolę. Okej. Już, żyję. Wiem, że nie lubisz Darka za jego dość nieprawdopodobną fabułę, natomiast w jakiś sposób stał on się cholernie popularny w uk i w Polsce. I traktuj moje słowa jako komplement, bo naprawdę myślę, że możesz w Polsce osiągnąć taki sam sukces jak Han na wyspach. Przy czym, kurwa, twoja historia jest dużo bardziej poruszająca. Jest w niej coś takiego prawdziwego, bo przecież wiadomo, że nie znajdziesz idealnej bohaterki, szczupłej, ślicznej, bogatej, popularnej. Takie dziewczyny jak Effie spotykamy duuużo częściej. To że mamy 21 rozdział, a Malik jeszcze nie zakochał się w niej tak, że mógłby się dla niej pod samochód rzucić? Tak, kochani, tak też najczęściej jest. I chyba właśnie to uwielbiam najbardziej w twoich blogach. Nie robisz ze swojego opowiadania nieprawdopodobnej, idealnej, przesłodzonej, wyidealizowanej historii, która tak naprawdę nigdy nikomu się nie przydarzy. Przyznam, że moim ulubionym blogiem jest "I find your lips", nawet ciężko mi wytłumaczyć czemu. Bo jak dla mnie "Young lovers" jest lepszy, bo porusza we mnie takie uczucia, jakich żadne inne Darki, Aftery, czy Chillsy (no ciężko, żeby jakieś seks bicze mnie bardziej poruszały niż twoje blogi) w życiu nie poruszą. W tym jest coś tak pięknego, tak przejmującego, że mam tak jak z naprawdę dobrym filmem. Przeżywam. Przeżywam w chuj. Cały czas o tym myślę. Co by było gdyby, a co będzie dalej. Tak na przykład miałam, kiedy obejrzałam "Zaćmienie". Nie mówię oczywiście, że to był dobry film, bo nie był, ale to było 3 lata temu, kiedy byłam w 1 gimnazjum i byłam naprawdę wielką fanką tej sagi, więc możesz sobie wyobrazić jak bardzo to wszystko przeżywałam po wyjściu z kina. Tak samo przeżywam i teraz. Zachowanie Malika, bezsilność Effie, jego słowa. To naprawdę przyprawia o kołatanie serca. Chciałabym stworzyć jego portret psychologiczny, chociaż jeszcze nie mam takich umiejętności, ale powiem ci, że takiej postaci w żadnej książce (bo przyznasz, że ciężko twoje historie porównać z typowymi ff, jak dla mnie mogłyby być spokojnie wydane w formie książki) nie spotkałam jeszcze takiej osobowości. I to jest cholernie cudowne. To, jak zakończyłaś ten rozdział, to majstersztyk. I właśnie dlatego teraz wszystkie czytelniczki będą ci spamić na asku, kiedy następny. I nie myśl sobie, ja też, tylko może z anonima, żebyś się na mnie nie wkurwiła xd. Mogłabym niby napisać "jednym słowem" jak super był ten rozdział, ale jak dla mnie to naprawdę by było niedocenienie ciebie. Będziesz miała bardzo dużo takich komentarzy, ale dobrze by było, żeby się znalazło parę dłuższych, sama wiem, jak dobrze się je czyta. Zasłużyłaś sobie na to. A z drugiej strony jest tyle myśli, tylko rzeczy, które chciałabym ci napisać, no a teraz ni chuja nie wiem co. Chciałabym kiedyś z tobą tak normalnie pogadać, nawet się spotkać, serio żałuję, że nie będzie cię na koncercie Jamesa. Ale może kiedyś nam się ujawnisz i nie martw się, wtedy cię dopadnę! Pamiętaj, że masz w sobie niesamowity talent, ale też mam wrażenie, mnóstwo smutku. Może dlatego, twoje historie są takie prawdziwe. Bo przelewasz na papier swoje uczucia. Wiem, że już skończyłaś pisać, ale jeśli zaczynasz tworzyć coś nowego, to życzę ci, żebyś przebiła wszystkie swoje dotychczasowe historie, o ile się da, oczywiście. Nigdy nie wierz w te złe rzeczy, które mówią inni. Uda się. Tobie się udało :) Dziękuję xx.
    Magdzisław
    P.S. Piosenka pasowała mi tutaj tak cudownie, tak bardzo, tak mi ulepszyła czytanie, o 300 %. Plus wyobraź sobie, jak by wyglądał ten komentarz, gdyby moje mongolskie znaczki nie zniknęły :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Więc zacznę od tego, że jak zobaczyłam nowy rozdział zaczęłam się drzec jak jakaś pojebana. Rozdział zajebist. Wszystko to co przeczytałam trafiło do mnie te wszystkie uczucia. To coś pięknego, że taka młoda osoba ma TAKI WIELKI TALENT. Ok, a teraz rozdział.
    Jesteś tylko moja o boże tysiąc motylkow w brzuchu ciarki na całym ciele
    Nikt nie ma prawa cię dotykać oprócz mnie - Zayn ty romantyka ( wyczowasz sarkazm xd)
    Jesteś dla mnie nikim nóż prosto w serce. Przecież myślałam, że walne mu patelnia w łeb.
    Kocham cię viv <3<3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  5. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! tu też jest szał. jezu biedna Effie:C:C przecież wiadomo że nie jest dla niego nikim:C to mnie zabolało. ale łzy poleciały mi już przy pierwszym zdaniu, bo tak bardzo tęskniłam za tobą!:* ja nie wiem co powiedzieć, bo bym się powtarzała, ale jesteś NIESAMOWITA! i masz talent!! obyś wykorzystała go jak najlepiej!<3

    OdpowiedzUsuń
  6. OMG Omg nie wierze przeczytałam nastepny rozdzial i mam zawał i, widać ze zayn jest tak o nią zazdrosny i kłamie , że jest nikim on ją kocha na bank jeju kocham ciee i twoje opowiadanie ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Wreszcie, wreszcie, wreszcie, wreszcie, wreszcie, wreszcie, wreszcie, wreszcie, wreszcie!
    Nie mogłam się doczekać aż wreszcie na którymś z twoich blogów pojawi się rozdział! No bo serio?! Jak można wystawiać nas na taka próbę?! Zła ty, oj zła :)
    Mam nadzieję, że napiszesz również rozdziały na inne twoje blogi, które są zresztą równie niesamowite jak ten!
    Mam nadzieję, do zobaczenia! :P

    OdpowiedzUsuń
  8. aaaaaaaaaaaaaaaaaaa! nawet nie wiesz jak strasznie się ciesze że dodałaś! DOCZEKAĆ SIĘ NIE MOGŁAM! ♥
    rozdział cudny, cudny, cudny!

    OdpowiedzUsuń
  9. O mój boże <3 Ja dalej cię kocham ;33333 TWOJE OPOWIADANIE JEST NAJLEPSZE !!

    OdpowiedzUsuń
  10. O, Boziu :o
    kocham Twoje opowiadanie, bardzo cieszę się, że postanowiłaś dalej publikować bo masz niesamowity talent! czekam na nexta <33333

    OdpowiedzUsuń
  11. O mamciu *.* Niesamowite. fmdhskdfg. Tak bardzo cie kocham i jestem wdzieczna ze dodałaś. płacze ze szczescia i czekam na nn<3

    OdpowiedzUsuń
  12. O JEZUSIE!!!
    CZEMU ? CO ? JAK ?
    Szkoda mi jej :(
    Ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze :)
    Pozdrawiam
    G xx

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozdział niesamowity jak zawsze. Strasznie się cieszę, że wróciłaś. Już pod koniec rozdziału miałam łzy w oczach, a na końcu to już w ogóle kiedy Zayn powiedział jej, ze ejst dla niego nikim. Szkoda mi jej. No, ale cóż czekam na więcej. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie chcę słyszeć oby. Będzie następny, będą następnę i już chyba tradycyjnie, życzę Ci udanego blogowania, bo wiem, że sobie poradzisz.
    Co do rozdziału. Stęskniłam się za Twoimi Malikami. Zapomniałam już, jakie to przewrotne i władcze osoby. Naprawdę, czasami się zastanawiam, jak ty to robisz, że potrafisz przesłać tyle uczuć, w wiązaniach zdań. Uwierz w siebie, bo jesteś naprawdę wspaniała! To co robisz, piszesz, tworzysz, czy myślisz, jest naprawdę niewiarygodne. To nie mieści mi się w mojej, małej główce.
    Uwielbiam, ubóstwiam i kocham Twoje zwroty akcji. Pod koniec SuperMan Louis musiał mnie reanimować, bo nie uwierzyłam, że on naprawdę tak powiedział. Jednak to Malik, Twój Malik, w Twojej opowieści, która jest naprawdę wybitna. Jesteś moim geniuszem, nieprzewidywalna Vi. Nie poddawaj się, a teraz biegnę. Świąteczny obiad. O! Żeby 2014 był dla ciebie udanym rokiem, obfitym w sukcsesy!/ŻELEK

    OdpowiedzUsuń
  15. tak bardzo cieszę się wróciłaś
    uwielbiam wszystkie twoje blogi
    masz niesamowity talent
    a twoje historię są perfekcyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Powiem tylko tyle: O ja pierdolę *O*.
    Kocham Cię, dzięki że wróciłaś :)))
    Już czekam na następny *o*
    Jestem ciekawa reakcji Effie :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Wróciłaś! Kocham Cię <3 Kocham to opowiadanie <3 Kocham takiego tajemniczego,zaborczego Zayna <3 Takiego bad boya <3 Biedna Effie :/ Już nie wie co ma robić,czuć,a Zayn nie potrafi się przyznać,że coś do niej czuje. Czekam na nn :*

    OdpowiedzUsuń
  18. o mój boże .
    idealny .
    Kocham to opowiadanie .
    Jest świetne
    Czekam z niecierpliwością na następny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  19. OMG KOCHAM TEN BLOG czekam na nexsta

    OdpowiedzUsuń
  20. O FUCK!
    BOSKIE *.*
    KOCHAM <3
    @Hater_Of_Love

    OdpowiedzUsuń
  21. Kobieto wiesz na co mnie naraziłas robiąc tak długa przerwę. Myślałam długo o twoim.blogu, że jeśli wróciłaś to musisz napisz jakieś następne rozdziały i wreszcie jest ten wyczekiwany. Mam nadzieję że miło spędziłas święta. A to że napisałaś było dla nas prezentem. Nawet nie wiesz ja się cieszę.

    viola-love-21.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. OMFG *.* teraz jak to czytam widze jak bardzo mi tego brakowało... ALE BOZE TO JEST CUDOWNE !!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Okeeej to było mocne. Ciężki ten Twój Malik, ale cholernie intrygujący!

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo się cieszę, że do nas wróciłaś, kochana ♥
    Brakowało mi twoich opowiadań, i... po prostu ciebie.
    Rozdział wzbudza tak wielkie, przeróżne emocje... Po prostu nie można wytrzymać.
    To opowiadanie czyta się jednym tchem. I bardzo za nie dziękuję ♥
    Mam nadzieję, że wrócisz do nas w następnym rozdziale.
    Czekam i całuję ♥
    ~Birden

    OdpowiedzUsuń
  25. O matko! Nie wierzę! Jak on mógł coś takiego powiedzieć? : o mam nadzieję, że palnął pierwszą, lepszą głupotę jaka mu przyszła do głowy, bo serio aż mi się płakać chce:cc
    Nie wierzę? Nie powiedział jej tego, och! Głupi Malik, którego i tak -niestety- kocham:x
    Idealny, jak zawsze! Też mam nadzieję, że do następnego, kochana. ♥

    Booski szablon no i ( ale to oczywiste ) boskie to opowiadanie ! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ahh nawet nie wiesz jak sie ucieszylam widzac nowy rozdzial! Stesknilam sie za tym Malikiem. Rozdzial wspanialy, cudowny, swietny i taki adsfghjkl. Nie moge sie doczekac kolejnego, bo ciekawi mnie reakcja Effie ma to co powiedzial Zayn. PS. Malik ty zazdrosniku i klamczuchu! Dobrze wiem, ze ona nie jest dla ciebie nikim pfy.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ooo w morde. Ale mi się Effie szkoda zrobiło. Ale baw się młoda! Zrób mu na złość! Będzie zazdrosny!! Kocham to Viv kocham ciebie i wszystkie twoje blogi. To co robisz z ludźmi.. To co robisz ze mną.. Ech.. Tego po prostu nie da się opisać
    Lexi
    Ps. "oby"? Czy ty sobie ze mnie jaja robisz? Spróbuj a obiecuje że cie uprowadze i będziesz pisać! :-*

    OdpowiedzUsuń
  28. WOW!
    Ale się dzieje!
    Jak to jest dla niego nikim :C niee moze tak być ;(
    Cudowny rozdział ; *
    Czekam na następny ;*

    OdpowiedzUsuń
  29. Jaki cudowny :( Kocham Cię :(

    OdpowiedzUsuń
  30. szablon cudowny, rozdział cudowny, a te dialogi pełne emocji, Boże. :o
    to jest genialne, nie umiem nic powiedzieć.
    a powiem tylko tyle, że jestem w szoku, że tak się potoczyło.
    ale to dobrze. :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Kiedy odblokowałaś blogi planowałam, że zaraz po dodaniu przez ciebie nowego rozdziału napiszę ci takie podziękowania, które zapamiętasz przez bardzo długi czas, ale zawiodłam ciebie jak samą siebie, bo jakoś nie miałam weny na takie rzeczy, a tak w ogóle to słowami nie da opisać się tego jak bardzo jestem ci wdzięczna. Pewnie już wiesz o tym, bo staram się pisać to w każdym komentarzu na tym blogu, ale jest to moje ulubione opowiadanie. Czytałam wiele takich ff, które niespodziewanie były kończone, ale wtedy nie przejmowałam się tym tak bardzo. Natomiast kiedy ty długo nie dawałaś znaku życia i w dodatku zablokowałaś blogi byłam na prawdę załamana.
    Kiedy odblokowałaś blogi i w dodatku przyszedł czas świąt miałam nadzieje, że coś opublikujesz. Już miałam cię zacząć męczyć na asku, ale stwierdziłam, że pewnie nie lubisz jak ktoś jest tak nachalny (wierz mi na pewno nie dałabym za wygraną) dlatego odpuściłam i po cichu miałam nadzieje, że w końcu nadejdzie piękny dzień, którym ujrzę nowy rozdział.
    I się doczekałam.
    Byłam bliska rzucenia wszystkiego, ale nie mogłam. ;/ Miałam gości i z wielkim żalem musiałam do nich wrócić.
    Co do tego zajebistego rozdziału. To tak:
    Świetny pomysł z tą imprezą. Cieszę się, że mimo wszystko nie zerwali ze sobą kontaktu. Zresztą to byłoby wbrew naturze Malika.
    To ich ciągłe przekomarzanie kręci mnie! ;)
    Ale nadal nie potrafię rozszyfrować tego pana. Najpierw tańczy z Effie i wszystko jest OK, ale pojawia się jakaś blondi i zaczyna odwalać cyrki. Jestem na prawdę z niej dumna, że wstała i przysłowiowo dała mu kopa w .... tańcząc z kimś innym. I znów wszystko sprowadza się do jednego. Zayn jest tak zazdrosny, że jeszcze trochę, a rozniósłby całą imprezę. Potem rozmowa, w której E znów daje czadu. I znów przegięcie Malika. Ale to przecież jeszcze nic. Na końcu żeby podsycić moją ciekawość umieściłaś taki niby niewinny dialog (serio mam ochotę walnąć Malikowi). Co on sobie wyobraża!!! Skoro chce żeby Effie była jego to niech to działa obustronnie, a nie on najchętniej chciałby wszystkie laski, ale E nie może nawet zbliżyć się do innego faceta!!! Boże co za skomplikowany człowiek!!!
    Wiem, że to trochę bez sensu, bo streszczam cały rozdział i opieprzam Malika, ale to opowiadanie właśnie tak na mnie wpływa, że nie myślę racjonalnie, a jedynie wypisuje głupoty.
    Przepiękny ten szablon! Jeszcze ten napis mmmmmm!
    Mam nadzieje, że teraz rozdziały będą dodawane w miarę regularnie ;)
    Może da się coś zrobić żeby następny rozdział pojawił się już w tym roku? (właśnie robię minę kota ze Shreka! Mam nadzieje, że ulegniesz ;D)
    Pozdrawiam i dziękuję za to, że znów publikujesz i dajesz mi możliwość ponownego wariowania na punkcie bohaterów twoich opowiadań i oczywiście ich losów ;D
    Zapraszam na mojego nowego bloga: i-am-taken.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Boże, aż się popłakałam... Nie, nie lubię takiego Malik'a - zdecydowanie nie!
    Czemu on musi tak być? Ugh!
    Ale za to, że wróciłaś mam ochotę Cię wyściskać<3

    OdpowiedzUsuń
  33. ja nie mogę!!!! dziękuję, dziękuję, dziękuję!!! jak zwykle genialny. najlepszy. waaarto było czekać! :) do następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Powrót w wielkim stylu<3

    OdpowiedzUsuń
  35. Malik czemu ? C Z E M U ? NO CZEMU DLA CIEBIE EFFIE JEST NIKIM?
    rozdział świetny i powrót też :P
    do następnego <3333

    OdpowiedzUsuń
  36. To jest zajebiste!
    Po prostu brak mi słów.
    Piszesz świetnie, cudownie, bosko, zajebiście!
    Czekam na następny. <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Cóż powiedzieć-- zachwyt to za mało . Perfekcja , po prostu perfekcja .

    OdpowiedzUsuń
  38. Trochę mam skojarzenia z Pięćdziesięcioma twarzami Greya z tym "Jesteś moja i nie chcę się z nikim tobą dzielić" :)
    Rozdział, jak zresztą każdy świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Brakowało mi właśnie tego:) Kocham czytać każde słowo, każdą frazę napisaną przez Ciebie. Jesteś najlepsza i nigdy już nas nie opuszczaj <3 Mam wielką nadzieje że niedługo znów przeczytam jakieś twoje dzieło:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Swietny rozdzial. Nowy wyglad bloga jest wspanialy, naglowek jest świetny :) do następnego!

    OdpowiedzUsuń
  41. Wspaniały rozdział! To opowiadanie jest tak cudowne, że po prostu nie mieści mi sie to w głowie. Kocham twoją twórczość ♡ Twoje dzieła czyta sie tak płynnie, delikatnie, to wspaniałe! ♡ Niewątpliwie posiadasz ogromny talent, który nie powinien się zmarnować ( mam nadzieję, że nie dopuścisz do tego, bo jeśli tak to znajdę Cię i przemówię do rozsądku!) Young loovers jest historią tak dobrze napisaną, że czytając ją odnoszę wrażenie, że sama jestem na miejscu bohaterów. Opowiadanie jest niesamowicie realistyczne, kocham je ♡ Chociaż kocham wszystkie twoje opowiadania, gdyż każde z nich jest na swój sposób wyjątkowe. Przeczytałam już dużo historii, blogów czy opowiadań i śmiało mogę stwierdzić, że to twoje WSZYSTKIE opowiadania są najlepsze! Gdy zobaczyłam, że zablokowałaś blogi, popłakałam się ( i to dosłownie!) Gdy wróciłaś czułam niepojętą radość, smak łez radości na moich policzkach. Gdy nie dodałaś rozdziału po powrocie w terminie, zdołowałam się, jednak uważałam, że miałaś swoje powody. Gdy dodałaś rozdział popłakałam się(ze szczęścia oczywiście!♡) Być może (a raczej na pewno) ten komentarz jest niespójny, jednakże musiałam napisać to co mi w głowie siedziało, bo byłam taka podekscytowana, że wróciłaś. Kocham Cię mocno ♡

    OdpowiedzUsuń
  42. Kooochammmm toooo i cbbbbb;)
    @ahmyswag

    OdpowiedzUsuń
  43. O mój boże!! To jest genialne! *-* Ta końcówka to pobija wszystko! <3 Boże, Viv, kocham Cię! Dziękuję, że wróciłaś! :')

    OdpowiedzUsuń
  44. Jezu nawet nie wiesz jak sie ciesze ze wrocilas. Jestem zayn's girl i kocham czytac o nim opowiadania ale ty piszesz najlepsze. No coz czekam na nn :) kc

    OdpowiedzUsuń
  45. Matkoooo *O* W połowie rozdziału uświadomiłam sobie, że wstrzymywałam oddech... A na końcu, zrobiłam się czerwona i zaczęłam krzyczeć. No jak on mógł tak powiedzieć?! Ale i tak zaraz do niej wróci... Są uzależnieni od siebie <3 A ja od tej opowieści <3 Tak się cieszę, że wróciłaś! Uwielbiam twoje opowiadania, utalentowana dziewczyno :p Jeśli wydasz kiedyś książkę i będziesz sławna jak J. K. Rowling albo Dann Brown czy S. King, będę się chwalić, że czytałam twoje opowiadania jeszcze za czasów blogspota :*

    OdpowiedzUsuń
  46. OMG tak się cieszę że dodałaś rozdział że zanim go przeczytałam to zatańczyłam taniec radości (co musiało naprawdę głupio wyglądać) no ale jest się z czego cieszyć bo rozdział jest Genialny!

    OdpowiedzUsuń
  47. rozdział jest świetny :) kocham cie noo

    OdpowiedzUsuń
  48. IDEALNY !!! jak zawsze z resztą :) Dobrze, że Effie mu się tak stawia ! ;D Aaa Malik jest taki cudowny, mój typ tajemniczy i niegrzeczny, aaa ! ;)
    Błagam dodawaj rozdziały częściej bo nie mogę się doczekać co będzie dalej;)
    i czekam na happy end ! :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Omg nie wiem co napisać hm..dziękuję? Nie to za mało, nawet nie wiesz jak się cieszę ze dostalas ten rozdział, jest niesamowity i nie mogę się doczekać na dalszy ciąg wydarzeń. Jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  50. Czemu takie rzeczy dzieją się tylko w książkach??;C

    OdpowiedzUsuń
  51. O rany... ile emocji. Kurczę. Malik to niezły egoista. Okłamuje nie tylko siebie, ale i dziewczynę, ktora go kocha mimo jego wad. Co za idiota, no!
    Effie jest zbyt naiwna, ale nie dziwię jej się. Omg, no nie wiem co jeszcze napisać. Rozdział jest po prostu mega i liczę na to, że za niedługo przeczytam kolejny.
    Kocham xx

    OdpowiedzUsuń
  52. Cholernie się cieszę, że jednak wróciłaś... przez ten czas gdy blogi były zablokowane tęskniłam za bohaterami twoich opowiadań. A co do rozdziału przykro mi ,że Effie dla Zayna nic nie znaczy przynajmniej z tego co powiedział tak wynika... ale czuję,że pomiędzy nimi jeszcze wiele się wydarzy i mam nadzieje,że dużo to zmieni miedzy tą dwójką.
    Jeszcze raz dziękuję, że wróciłaś i mam nadzieje, że tak szybko nas nie opuścisz.
    Całusy London.girl

    OdpowiedzUsuń
  53. Jesteś jedną z niewielu osób,których blogi czytam,mającą tą lekkość w pisaniu. Każdy twój rozdział jest przyjemny i zawsze czuje ten niedosyt, że już koniec. Tak jest i tym razem. Ygch..ten Malik. Naprawdę ciesze się, że wróciłaś:)
    Życzę dużo weny i pozdrawiam ciepło:*

    OdpowiedzUsuń
  54. Aaaa! Jezus maria!!!! <33 I co ja mam teraz napisać? Po prostu brak mi słów! <3 Boże, nawet nie wiesz jak Ci dziękuję za to, że do nas wróciłaś! <3 Mam nadzieję, że już nas nie opuścisz <33 Rozdział jest jak zwykle idealny! Masz tak cholernie ogromny talent pisarski, że nic tylko pozazdrościć! <333

    OdpowiedzUsuń
  55. Kocham twoje opowiadania <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  56. OJEJU, TYLE EMOCJI, ŻE JUŻ NIE WYRABIAM, haha! :D
    Jak dla mnie to możesz wszystkie rozdziały do końca dodać, bo chcę je już przeczytać. Wspaniałe! :) x

    OdpowiedzUsuń
  57. OMGGGGGGGG !!!! WOW ! NO PO PROSTU ROZDZIAŁ CUDOOO !
    CZEKAM Z NIECIERPLIWOŚCIĄ NA KOLEJNY <3

    OdpowiedzUsuń
  58. Oj kochana, jeśli pasują Ci nieskładne lomentarze to się cieszę, bo ten z pewnością taki będzie... <3
    Po tak długim okresie bez nowych postów ten blog nie stracił swojego uroku!!! to jest niesamowite :D i jeszcze ta końcówka, a biedna Effie czuje zazdrość o Malika, jest zazdrosna o niego,lalalalalalaaaaaaa :P
    love ya' :*
    P.S. nie wiem, czy dodasz nowy rozdział przed Sylwestrem, więc już teraz życzę Ci SZALONEGO i NAJLEPSZEGO SYLWESTRA EVER :D

    OdpowiedzUsuń
  59. Boże Viv <3 kurcze chcę następny rozdział już. :* kocham cię i twoje opowiadania <3

    OdpowiedzUsuń
  60. Tak się cieszę , że dodałaś nowy rozdział :>
    Uwielbiam tę historię !
    Uwielbiam takiego Zayna !
    Jestem ciekawa co będzie dalej między Malikiem a Effie (:

    Czekam na więcej :>
    @blue_eyes_9

    OdpowiedzUsuń
  61. Trafiłam na tego bloga dość niedawno... "niedawno", to troszkę mało powiedziane, bo trafiłam na niego 4 dni temu.. ;).. w 2 dni przeczytałam wszystkie 20 rozdziałów. Blog jest naprawdę świetny, ponieważ ukazuje miłość dwojga nastolatków, z dwóch różnych światów. Historia nie jest "przesłodzona" jak niektóre, że trzy rozdziały i już wielka miłość. Jest tak idealnie pośrodku :) . Żeby było śmieszniej to ja wcale nie jestem fanką 1D... nic do nich nie mam, ale słucham dość odmiennego rodzaju muzyki- Rocka. ;) Cięższych brzmień powiedziałabym (np. Guns N' Roses - może ktoś słyszał). Na tego bloga trafiłam przypadkowo, więc wyobraź sobie jak musiał mnie zaciekawić, skoro go przeczytałam :P . A co do samej treści, to jest naprawdę genialny. Widać, że nie robisz takich zdawałoby się, błahych błędów... a to czasami naprawdę potrafi obrzydzić dalsze śledzenie losów bohaterów. Czytając to opowiadanie, mamy taki 100% przykład z życia wzięty. Dziewczyna zakochuje się w niegrzecznym chłopaku , który ma "to coś" ... pragnie go tak bardzo, ponieważ jest dla niej nieodpowiedni, taki zakazany owoc. On pokazuje jej, jak żyć "pełnią życia", a jej to imponuje. Teraz przyznajcie się dziewczyn, czy w realnym świecie nie jest podobnie? .. większość z nas marzy o chłopaku "z charakterem", takiego niegrzecznego chłopca, buntownika. I to jest w tym blogu piękne...jego realizm.
    Jeśli ktoś wytrwał i przeczytał do końca komentarz do tylko wielkie DZIĘKUJĘ dla autorki. / Rockwomen ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 100% zgadzam się z powyższą opinią.
      Magia tego opowiadania polega na tym, że w pewien magiczny sposób przedstawiona jest historia dwójki nastolatków, którzy, jakby mogło się zdawać, żyją gdzieś obok nas.

      Z niecierpliwością czekam na następny rozdział.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. W pełni zgadzam się z osobami powyżej! Mają 100 % . Jest to tak jakby to się działo wokół nas. Nie oszukujmy się każda z nas chciała by mieć takiego chłopaka! Pozdrawiam. x

      Usuń
  62. jej mam 69 komentarz XD świetny rozdział do następnego czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  63. 69 kom...haaaahaaha.. Co tu dużo gadać to jest niesamowite <3 niedawno znalazłam ten blog i uważam że.jest jak narazie najlepszy z tych które czytam <3 kooooocham tego bloga i cb też ;*;;* czekam na następny mam nadzieję ze będzie jak najszybciej bo w innym wypadku uuuummree z nudów :D weny życzę ;* NIESAMOWITY !!! C; <33

    OdpowiedzUsuń
  64. Jej świetny rozdział z niecierpliwością czekam na nastepnyy <33
    ~Patka <3

    OdpowiedzUsuń
  65. JA PIERDOLEEEEEEEEEEEEE *.* Nie wierzę ! KOCHAM CIĘ ! Jak dobrze, że wróciłaś ! Widzisz ile masz fanów kochana!? Musisz z nami zostać! tak bardzo się cieszę ! :* kiedy czytałam te wszystkie komentarze, typu: niee! masz zostać, patrz ile ludzi się na Tobie zawiodło itd, to prychnęłam, bo stwierdziłam, że to na prawdę straszne. To ty zdecydowałaś, że będziesz pisać i to ty zdecydujesz kiedy skończysz i nikt nie powinien ingerować w Twoją decyzję. Co nie zmienia faktu, że bardzo się cieszę, że znów jesteś z nami, bo ta historia jest cudowna. Ja weszłam przypadkiem, bo dalej mam Twojego bloga w ulubionych i kiedy codziennie wchodzę na wszystkie blogi, wchodzę również na Twojego, tak po prostu z przyzwyczajenia, nie mogłam go ot tak wyrzucić, bo na prawdę zawsze go uwielbiałam i będę uwielbiać, no i sobie wchodzę a tu kolejny rozdział, a ja siedziałam 10 minut w szoku, zanim w ogóle zaczęłam czytać i mimowolnie się uśmiechnęłam, bo cieszę się, że podjęłaś taką a nie inną decyzję :) czasami odchodzimy od blogowania i pisania, ale powracamy, bo daje o sobie znać chęć dalszego pisania, jeśli ktoś ma to wpojone, to po prostu musi to robić,a ty zdecydowanie masz :) tak było też ze mną, wiec trzymałam za Ciebie kciuki z całych sił! Ale już dobrze, wróćmy do rozdziału. Nie należy do najdłuższych jak pozostałe, ale jak zwykle bardzo mi się podoba! Ta końcówka jest genialna! Zdecydowanie czekam na kolejny, ale już kończę. Mam nadzieję, że Cię nie zanudziłam i podtrzymałam chociaż minimalnie na duchu tymi słowami! Buziaki!:*

    OdpowiedzUsuń
  66. matko *______*
    tego się nie da opisać słowami ! To opowiadanie przerasta moje wymagania i jest tak zajebiste że aż brak mi słów. Ja już nie wiem w co oni grają powoli sie gubie... ale nigdy więcej nie kończ rozdziału w taki sposób bo nie ręcze za siebie :D
    czekam na następny rozdział i oby się pojawił jak najszybciej :****
    mówiłam że Cię kocham ?
    nie to mówie <3

    OdpowiedzUsuń
  67. GENIALNY <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  68. Co on gada!!!! A rozdział idealny. Jesteś najlepsza

    OdpowiedzUsuń
  69. Jjsguxgzuevdi omg ale sie dzieje nie moge sie doczekac kolejnego eh eh eh walnęłabym ci jakiś mega długi komentarz ale nie jestem dobra w ocenianiu takich rzeczy i wgl jeszcze ze mnie nie uszły emocje :P jest super! Czekam na nexta :D

    OdpowiedzUsuń
  70. "jesteś dla mnie nikim" te słowa mi utkwiły w pamięci. Rozdział czytałam wczoraj, ale nie byłam w stanie skomentować, bo było już późno.
    już nie mogę się doczekać następnego rozdziału i tego co się tam wydarzy. Zastanawiam się jak ona zareaguje na jego słowa. -,-

    OdpowiedzUsuń
  71. "- w takim razie jesteś dla mnie nikim" - ostanie zdanie wbija w siedzenie, a zarazem daje tyle możliwości w kolejnym rozdziale, że aż mam ochotę błagać Cię abyś dodała już kolejny rozdział :)
    W tym rozdziale Malik okazał się takim psem ogrodnika --> sam nie weźmie a drugiemu nie da. Podobała mi się postawa Effie, dobrze że mu się nie daje, Malik wyzwala w niej wszystko co najgorsze w niej siedzi, wiele tego nie ma, ale zawsze coś :)
    Z wielką niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :)

    Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku...

    OdpowiedzUsuń
  72. Jejciu jesteś genialna! *.*

    OdpowiedzUsuń
  73. Sprawa pierwsza: Tęskniłam za całym YL. Tak bardzo, że aż pożarłam cały od początku. Tęskniłam też bardzo za Tobą na blogspocie. Ale już nie muszę jak widać. :)
    Sprawa druga: Rozdział. Serniczku, ten jest chyba moim ulubionym. Podoba mi się początek, podoba mi się rozwinięcie, ale najbardziej podoba mi się koniec. Kocham jak si kłócą. Zdanie "Nie mam zamiaru z kimś się Tobą dzielić" - umarłam. Czytałam je kilkanaście razy, czy się nie przewidziałam. Oesu, najlepsze było to, że się nie przewidziałam. Kurde, podskakuję ze szczęścia do sufitu! Więc, (wiem, że nie wolno, ale mimo wszystko właśnie tak rozpocznę zdanie) skaczę sobie i się cieszę, a wewnętrznie to nawet piszczałam, do czasu aż przeczytałam ostatnie zdanie. Wtedy okazało się, że jednak przy tym zdaniu umarłam. Już tak serio, definitywnie. Robaczku, zastrzeliłaś mnie. I nie wiem, czy cieszyłam się, bo okazało się, że Malik nie jest jakimś tam głazem, kamieniem, skałą, czy czymś innym, i że ma uczucia, czy, że wreszcie potrafił powiedzieć to Willson (nie jestem pewna nazwiska, tak samo jak nie jestem przekonana co do logiczności, czy ogólnego sensu tego zdania; na szczęście to nie jest dla mnie istotne). Podsumowując - jestem zachwycona! Pięknie, wszystko mi się podobało (włącznie z piosenką <3).
    Sprawa trzecia: Cóż, tak naprawdę jej nie ma. Napiszę jednak, że do zobaczenia w komentarzach pod dziewiątką w L.

    - kowal :) x

    OdpowiedzUsuń
  74. Umarłam! Końcówka mnie rozpierdoliła. Zayn Ty z kretyniały idioty! Trzymajcie mnie bo nie wytrzymam!
    Rozdział zajebisty, ciekawe co wydarzy się później. Jak się zachowają. Proszę, ja chcę już następny błaaaaaagam!
    Czekam na kolejny z wielką niecierpliwością i życzę Szczęśliwego Nowego Roku raz jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  75. 'W takim razie jesteś dla mnie nikim' czemu w takim momencie ????!!!

    OdpowiedzUsuń
  76. NEXT plzzzzzzzzzzzzzzz, super uwielbiam te momenty grozy nadają charakter całemu opowiadaniu, super!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie mogę sie doczekać i nie przestawaj pisac bo jesteś w tym świetna, love.love.love.love <33333333333

    OdpowiedzUsuń
  77. ojaś biedactwo Zayn tak strasznie ją potraktował :/ wzpółczuję.. czekam na następny... tak apropos wyczuwam tu zazdrościć Malik xx
    cieszę się że wróciłaś skarbie xx
    SylviaS - przepraszam za anonima ale laptop mi się jebie i tnie cały czas :/

    OdpowiedzUsuń
  78. ŁO RAJU BOŚCIU. DRAMA EVERYWHERE. Kochaaam to opowiadanie.
    Widzę, że Effie staje się bardziej pewna siebie, lubię to :). A Zayn to ciota nieumiejąca określić czego chce.
    Czekam na kolejny rozdział z niecierpliwością !!

    OdpowiedzUsuń
  79. nie znikaj więcej na tak długo,proszę...
    to co się dzieje,ze mną kiedy czytam to opowiadanie jest niesamowite, Ty jesteś niesamowita..
    z niecierpliwością czekam na kolejne rozdziały tej jakże skomplikowanej a zarazem pięknej historii!

    OdpowiedzUsuń
  80. Jeeeej!!!!przeczytałam dziś calutki twój blog i od tej chwili będe go odwiedzać bo jest niesamowity!!! <3 htdytdhtd ja niemoge w takim momencie !! I ja nie wiem co ona czuje ale moge sobie wyobrazić :**** I Love You <3333 / Nialler_xx

    OdpowiedzUsuń
  81. Zabilas mnie kończąć w tym momencie !! Ale wracając do ff xD Rozdzial jest niepowtarzalny zajebistt i wgl fkzmdkcmdvkdmgkdmfkd ! I nawet nie wiesz jak bardzo mi cie brakowalo , czytania twoicch ff . Ciesze sie ze wrocilas i mam nadzieje ze jeszcze bardzuej mnie nie dobijesz zawieszając blogi :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Przepiękny szablon <3

    OdpowiedzUsuń
  83. Jest! Boże dziewczyno masz talent, uwielbiam czytać to opowiadanie. Mam nadzieję, że kolejny rozdział pojawi się szybko gdyś tak końcówka w tym rozdziale mocno mnie zaciekawiła. Lecz wracając do rozdziału to C U D O W N Y ! Pisz dalej pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  84. ZAJEBISTY! <3
    informuj mnie o rozdziałach. :)))
    PS: jak możesz oczywiśćie. <3
    @luvmyniallers

    OdpowiedzUsuń
  85. Właśnie, zdążyłam przeczytać wszystkie rozdziały, to jest boskie! Dawaj następnego < 3

    OdpowiedzUsuń
  86. wróciłaś! OMG ! Dziewczyno uwielbiam twoją twórczość *.* . Nie mogę się doczekać następnego rozdziału! Ugh, ten Zayn -.-

    OdpowiedzUsuń
  87. Ajjj. Kocham to. Kocham. Już czekam, ale nie pospieszam <333

    OdpowiedzUsuń
  88. *_____* Niesamowity!! Dawaj następny!!

    OdpowiedzUsuń
  89. OSTATNIE ZDANIE!
    Czy ty sobie ze mnie jaja robisz? Effie jest naprawdę dla niego nikim? Gdyby tak było to tak strasznie irytowałby go fakt, że ktoś ją dotyka?
    Mam pytanie, ile planujesz rozdziałów na tę historię?
    Serdecznie pozdrawiam,
    Isiia.

    OdpowiedzUsuń
  90. Ugh jezu nie umiem rozgryźć Zayna :/ jest o nią zazdrosny,chce o nią dbać,ale zachowuje się wobec niej jak kompletny chuj. Traktuje ją jak swoją własność i mam wrażenie jakby pociągał go tylko jej zewnętrzny wygląd. A Effie.....Effie jest taka głupia. Zayn ją cały czas rani a ona nie potrafi mu się postawić i po prostu go zostawić. Strasznie mnie zaintrygował koniec rozdziału i czekam z niecierpliwością na następny. Btw jestem pod wrażeniem twojego talentu,bo piszesz naprawdę świetnie i przyjemnie się to czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  91. Naprawdę genialny. Malik jest strasznym dupkiem, ale luz. Nie poge sie doczekac nastepnego. Zycze weny //@VeronikaMiriam

    OdpowiedzUsuń
  92. Kocham <3
    Może dla tego że sama jestem typem 'grzecznej dziewczynki' i chętnie poznałabym kogoś takiego jak Malik w twoim opowiadaniu?
    W każdym razie o wiele bardziej lubię szorstkiego Zayn'a niż takiego troszczącego się. Choć muszę przyznać że Malik jest trudną postacią, ciągle zaskakuje i robi coś innego niż się spodziewam.
    Nie przestawaj pisać i nie blokuj tego bloga, proszę. Masz niesamowity talent przebijający wiele autorek/autorów popularnych książek. Nie zmarnuj tego rybko i rób dalej to co robisz <3
    Czekam na kolejny rozdział zarówno tu, jak na Lovelorn.
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  93. Kiedy następny nie mogę się doczekać

    OdpowiedzUsuń
  94. Jezu. cudowny rozdział! Tyle emocji. *o*
    ,,Jesteś nikim" najlepsze . Boże jaki ty masz talent! Gdybyś napisała książkę, kupiłabym ją pierwsza.;) życze dalszych sukcesów w pisaniu! uwielbiam!<3 i czekam na nn z wielką niecierpliwością!

    OdpowiedzUsuń
  95. Kocham to opowiadanie. Proszę dodaj nowy bo nie mogę się doczekać co będzie dalej :***

    OdpowiedzUsuń
  96. Jesteś świetna. Czekam na nowy <333

    OdpowiedzUsuń
  97. zostałaś nominowana do Liebster Blog Awards, więcej informacji na moim blogu:)
    czekam na następny rozdział z niecierpliwością :)!

    OdpowiedzUsuń
  98. Po prostu cię kocham <3 świetne

    OdpowiedzUsuń
  99. Twoje opowiadanie jest świetne. Daje wiele emocji. Co tu dużo mówić cudo *.*

    OdpowiedzUsuń
  100. Kocham to opowiadanie, mam nadzieję, że dodasz niedługo następny ;* <3

    OdpowiedzUsuń
  101. Jest po prostu fantastyczne <3

    OdpowiedzUsuń
  102. alee cudowny <3 znalazłam tego bloga jakieś 2 dni temu i tak mnie wciągnął że nie mogłam się oderwać ! genialny po prostu ;D i już nie mogę doczekać się następnego rozdziału, który mam nadzieje pojawi się jak najszybciej <3 czekam z cierpliwością ;P

    OdpowiedzUsuń
  103. wooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooow

    OdpowiedzUsuń
  104. dodaj nowy już :P

    OdpowiedzUsuń
  105. Kocham Cie za Twoje opowiadania<3 , ale błagaam wstaw juz nastepny, bo umieraam z niecierpliwości :*** !!!

    OdpowiedzUsuń
  106. Hej Viv :) jestem tu nowa, no właściwie niedawno zaczęłam czytać twojego bloga i muszę powiedzieć że jest on Fenomenalny! Jak pojawił się komunikat że blog jest otwarty tylko dla zaproszonych ludzi, no jakby to tak skromnie ująć... nie byłam zachwycona jedyny blog na którego wchodziłam codziennie i oczekiwałam na nowy rozdział został zawieszony :/ Mimo to i tak go nie usunęłam : ) To jedyny blog który jest naprawdę niesamowity. No Uwielbiam Cię, za twoje opowiadania a chyba najbardziej za to że postanowiłaś wrócić ^^ (Z czego Niezmiernie się cieszę) Mam Nadzieję że pojawi się niedługo rozdział 22 :) Zapewne to dla Ciebie nic nowego ale Dziewczyno Kocham Cię! Poważnie :D Czekam na Next ; )
    Wow ^.^

    OdpowiedzUsuń
  107. świetny blog. przeczytałam wszystkie rozdziały.
    Ten tajemniczy styl powoduje,że mam ochotę czytać więcej.
    czekam na nowy i zapraszam do siebie.

    http://my-life-is-true-onedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  108. Dzisiaj zaczelam czytac twojego bloga i WOW! Malik jest taki niebezpieczny i wladczy a Eff taka bezbronna przy nim. Maega podoba mi sie fabula i przeslanie tego opowiadania. Bo mysle ze probujesz przekazac nam historie i roznice pomiedzy dwoma swiatami. Jestem po prostu zauroczona twoim ff. Nie wiem co powiedziec. ~MIRROR

    OdpowiedzUsuń
  109. To jest takie GENIALNE!!! Znalazłam Twojego bloga przypadkiem i woow!!!!
    Niesamowicie piszesz! Mam niedosyt !!! Pisz szybciutko następny !!!

    Zapraszam do mnie. Proszę zerknij chodź na chwile
    http://my-hatred-deepenslove.blogspot.com/
    http://mystory-imigation.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  110. jaki cudowny rozdział <3 Jesteś dla mnie nikim? on nie mógł tego powiedzieć.. :c jaki cham Zayn ale nie wierzę, że on naprawdę tak myśli :c Czekam na nastepny i nie moge się doczkać reakcji Effie :D
    ~SecondPartOfTwin

    OdpowiedzUsuń
  111. na początku myślałam, że wszystko będzie okej... że będą razem tańczyć, całować się i miało być tak słodko :c ale Malik że się tak wyraże spieprzył sprawę :((( ja osobiście na miejscu Effie zachowałabym się tak sam tylko jeszcze wygarnęłam Zaynowi, że nie ma prawa mi rozkazywać i myśleć, że jestem tylko jego, skoro sam zabawia sie z jakimiś dziewczynami :) Jest mi cholernie przykro, że tak sie zachował i w głębi duszy mam nadzieję, że Effie właśnie coś takieo powie i poprostu odejdzie. Ale to tylko takie moje wyobrażenia. hihi Moja wyobraźnia szwankuje przy twoim opowiadaniu <3 ale kocham je kocham kocham. może dlatego, że Effie jest nieśmiałą, zakompleksioną dziewczyną, która często się jąka, nie wie co powiedziec i czesto sie rumieni. Takie dziewczyny -podobne do niej - pokochają to opowiadanie!! I ja je kocham bardzo, bardzo <3
    Love u :)

    OdpowiedzUsuń
  112. Jeeeeeeeja -.- . Myślałam, że to będzie takie piękne zakończenie i w ogóle, a tu proszę zaskoczyłaś mnie i powiem Ci, że to pozytywnie. Bo zrobiłaś coś całkiem odwrotnego niż każdy się spodziewał, coś co zapewne każdego czytelnika zaskoczyło! Uwielbiam to co tworzysz, twój blog jest jednym z najlepszych blogów jakie kiedykolwiek czytałam :). Cieszę się, że tak zakończyłaś ten rozdział fenomenalnie, a nie jakieś masło maślane, że już rzucą się w sobie w ramiona i wielka idealna para haha :D , tak wiem, że jestem dziwna ;o, ale to żadna nowość ^.^ . Uwielbiam tego bloga ! Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła kupić książkę twojego autorstwa! Pozdrawiam i do następnego. xx

    OdpowiedzUsuń
  113. przeczytałam dzisiaj całe opowiadanie i jest cudowne.
    w tym rozdziale pod koniec aż się rozpłakałam.
    proszę, pisz dalej.

    OdpowiedzUsuń
  114. Wczoraj siedziałam do 1:00 i czytałam wszystkie rozdziały. Jezu jaka ty jestes cudowna, a twój blog jest GENIALNY.! Ryczałam jak głupia, a jak zobaczyłam, że nie ma już więcej rozdzaiałów zaczęłam jeszcze bardziej płakać. Proszę, błagam dodaj następny rozdział to jest mi potrzebne jak tlen. BŁAGAM.. Masz wielki talent i nie mów, że nie , bo i tak wszyscy wiemy, że masz.! Czekam na nexta..i chyba zwariuję jak go długo nie będzie. Dziewczyno co ty z nami robisz.? <3 ~@NatkaandMusic

    OdpowiedzUsuń
  115. Jestes niesamowita dziewczyno. Ten blog, te wszystkie zdarzenia to jakies mistrzoswo swiata. Nie daruje Ci jesli przestaniesz pisac ;* Jezeli nie masz juz pomysłow to zrob pożądny epilog zebym nie musiała sie juz po nocach zadreczac ;* kc

    OdpowiedzUsuń
  116. Super zrób coś z akcją nie mogę po prostu jak oni się rozstaną to będę płakać po nocach naprawdę. Przywiązałam się.
    Czekam i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  117. Dziewczyno jaki Ty masz talent !!! co prawda nie jestem wielką fanką One Direction, ale i tak zawsze Zayn przyciąga moją uwagę, to jego najbardziej lubię :) moja koleżanka poleciła mi Twoje opowiadanie...zaczęłam czytać z lekką niechęcią, jednak gdy się ocknęłam, byłam już na 17 rozdziale ! gdy wstałam, moje nogi były tak słabe z emocji, które wynikły z czytania Twojego opowiadania, że musiałam ponownie usiąść...dziewczyno poruszyłaś moje serce! czekam z niecierpliwością na następny rozdział! :)

    OdpowiedzUsuń
  118. Dopiero dzisiaj znalazłam to opowiadanie i od razu je pokochałam <3 przeczytałam wszystko na raz i nie moge sie doczekac więcej. Piszesz niesamowicie, jesteś najlepsza !

    OdpowiedzUsuń
  119. *-* pochłonęłam wszystkie rozdziały w jeden wieczór. Twoje opowiadanie jest niesamowite, tajemnicze i przyprawia mnie o dreszcze. Mam nadzieję, że jak najszybciej dodasz nowy rozdział, bo się doczekać nie mogę. Proszę informuj mnie o nowych rozdziałach.
    Pozdrawiam
    Aqua
    ( zapraszamy serdecznie http://aquasenshi.blogspot.com/ )

    OdpowiedzUsuń
  120. Najlepszy blog jaki kiedykolwiek czytałam, a Ty ostatni rozdział napisałaś 26.12.13 :C

    OdpowiedzUsuń
  121. Chciałabym Cię poinformować, że zostałaś nominowana do Liebstar Award . Więcej informacji znajdziesz tutaj --> http://ognisty-temperament.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  122. Chcę Ci podziękować za to, że zareklamowałaś swoje blogi w spamie na moim :)
    To jest pierwszy za jaki się wzięłam, kiedy wreszcie zyskałam czas wolny i muszę przyznać, że jest chyba najlepszym ff jakie czytałam w całym swoim życiu, a zaufaj mi, że dużo ich było XD To opowiadanie tak bardzo mnie wciągnęło, że zaczęłam je czytać wczoraj i na komórce siedziałam nad nim do 12 w nocy, a dzisiaj od 9 do 14 nie przebrałam się z piżamy, bo leżałam na łóżku z telefonem w ręce XD Później, kiedy weszłam na kompa od razu kontynuowałam czytanie, no i w końcu skończyłam *.*
    Twój talent jest niesamowity, mój blog nigdy nie będzie tak świetny jak twój xd
    No a wracając do rozdziałów...
    Jestem zachwycona zachowanie Effie pod koniec 22, ponieważ wreszcie pokazała, że nie jest tylko grzeczną kujonką i według mnie postąpiła odpowiednio, pewnie też bym tak zrobiła na jej miejscu ^^
    Zayn powinien mieć świadomość, że nie jest pępkiem świata i nie może ciągle ranić ludzi -,-
    Mimo to uwielbiam takiego mrocznego Malika, niegrzecznego chłopca i mam nadzieję, że zmieni się w niewielkim stopniu, a nie całkowicie. Chciałabym, aby do siebie wrócili, ale może rzeczywiście potrzebują krótkotrwałej separacji, sama nie wiem xd Z ogromną niecierpliwością czekam na następny rozdział i mam nadzieję, że dodasz go w miarę szybko :*
    Kocham <3
    PS: Miałaś podobno nadzieję, że to przeczytam, skomentuję, zaobserwuję i pokocham - wszystko się spełniło :D

    OdpowiedzUsuń