niedziela, 25 sierpnia 2013

Rozdział 19

OSTRZEŻENIE: Zakładam, że nie pamiętacie, co było wcześniej, więc lepiej przeczytajcie poprzedni rozdział jeszcze raz :) 
PS. Obserwujcie mnie na tt, bo tylko tam będę informować o nowych rozdziałach.

Każdy telefon powodował u mnie przyspieszone bicie serca. Każdy dźwięk dobiegający z salonu sprawiał, że rumieniłam się i miałam ochotę wykrzyczeć całą niesprawiedliwość losu. Jak na złość rodzice postanowili spędzić ten dzień w domu i nigdzie nie wychodzić. Siedzieli na kanapie już od dobrych kilku godzin, a ja byłam z nimi, robiąc wrażenie spokojnej, wyluzowanej nastolatki. Jednak im dłużej zaczynałam odpływać myślami, tym częściej łapałam się na tym, że wcale nie martwi mnie to, że rodzice wezmą mnie za palacza spotykającego się z bandytą. Dławiłam w sobie płacz z powodu własnej głupoty, z powodu odrzucenia. Jeszcze popołudniu byłam dumna, bo udało mi się zadziwić samego Zayna Malika, a teraz poczułam się jak ostatnia idiotka bawiąca się uczuciami. Byłam winna.
Chciało mi się ryczeć ze swojej niedorzeczności, ale jedyne na co się zdobyłam, to przyznanie, że byłam zakochana. To też okazało się powodem mojego rozdarcia. Nie wierzyłam w miłość. Te wszystkie brednie zawsze były dla mnie zwykłą bezsensownością, w którą ludzie wierzyli tylko dlatego, bo szukali kogoś, z kim mogliby coś dzielić, z kim mogliby stworzyć nierozerwalną więź. Nie sądziłam, że to właśnie to. Bo miłość przecież polega na kochaniu, a kochanie to nic innego jak silna, jedyna w swoim rodzaju relacja z kimś, kogo nie da się zastąpić nikim innym, kto zawsze będzie przy nas. Na wieki.
Po raz pierwszy to poczułam.
Poczułam dziwne ukłucie w sercu, kiedy pierwszy raz go zobaczyłam. To było coś jak przełomowe, kompletnie niespodziewane spotkanie po latach z bardzo ważną dla nas osobą.
Poczułam przerażenie, widząc jego łakomy wzrok. Już wtedy gdzieś głęboko wiedziałam, że nasze spojrzenia często będą się ze sobą krzyżować i tworzyć nieme, namiętne rozmowy.
Poczułam silną desperację, spotykając jego usta na swoich. Tak jakbym smakowała czegoś zupełnie innego, niedozwolonego.
Poczułam ogarniający mnie spokój, rejestrując na swoim ciele jego dotyk. Do tej pory nic nie było w stanie sprawić, że stanę się odważna, pełna optymizmu, a jemu udało się mnie zmienić.
Po raz pierwszy.
For the first time,
Just now got the feeling that we're meeting for the first time
Oh, these times are hard,
Yeah, they're making us crazy
Don't give up on me baby
(…)
 - Jest już późno, powinnaś się położyć, Ef - powiedziała mama, spoglądając na zegarek ścienny.
Powiodłam za nią spojrzeniem i z ulgą zauważyłam, że wybiła dziesiąta. Dyrektor na pewno nie zadzwoni o tak późnej porze, więc przynajmniej dzisiaj mogłam zasnąć spokojnie. Ciekawiło mnie, jakim cudem uniknęłam jego telefonu, ale dziękowałam w duchu, że jednak wszystko póki co było dobrze.
- W porządku, mamo. Pójdę już - mruknęłam, nie ukrywając lekkiego uśmiechu.
Pędem pokonałam schody na górę i wpadłam do pokoju w celu wygrzebania z szafy czystej piżamy. Mój wzrok przykuło łóżko i momentalnie serce podskoczyło mi do gardła i zaczęło bębnić donośnie w uszach. Poczułam, jak uchodzi ze mnie powietrze. Brakowało mi tlenu, ale wiedziałam, że duszenie się i tak nie było przyczyną tych wszystkich uczuć, które zaczęły się we mnie kotłować, kiedy tylko zmierzyłam wzrokiem intruza. W końcu byłam zakochana… zachowywałam się jak na idiotkę przystało. Ktoś leżał bezczelnie na moim materacu i obracał w dłoniach szkicownik. Zmusiłam się do cichego pisku i od razu zasłoniłam twarz, żeby się uciszyć. Moje serce przyspieszyło rytmu, a adrenalina skoczyła tak wysoko, jakbym co najmniej znajdowała się nad jakąś przepaścią. Czułam, jak po moich plecach spływa strużka potu, a kark staje się ciężki, wręcz niezdolny do utrzymania mojej głowy prosto.
Nie zdążyłam wygonić Malika ani mu się dobrze przyjrzeć. Nie otrzymałam czasu nawet na podejście bliżej, bo podszedł do mnie agresywnym, szybkim krokiem i przyparł mnie do drzwi, które zamknęły się ze szczękiem pod naciskiem naszych złączonych ciał. Spróbowałam go odepchnąć, ale złapał swoją ręką moje nadgarstki i ulokował je ponad moją głową. Czułam się osaczona. Byłam w pułapce, w której jedynym wyjściem musiało być poddanie się chłopakowi i wysłuchanie go.
- Czas nie jest tym, czego potrzebujesz - warknął ostro, obdarzając mnie oschłym spojrzeniem.
Przez chwilę nic nie rozumiałam i chłopakowi odpowiadała jedynie głucha, zgubna cisza oraz moje ciekawskie spojrzenie. W moim brzuchu zrobiło się gorąco, kiedy dotarło do mnie, o czym tak właściwie mówił. Nie spodziewałam się, że w ogóle tutaj przyjdzie. Ba – nie spodziewałam się, że weźmie sobie moje słowa do serca.
- Po co przyszedłeś? - spytałam cicho, czując, jak mój głos drży pod wpływem zbierających się łez. - Zabolało cię to, że cię spławiłam?! Że po raz pierwszy to ja o czymś zadecydowałam?
- O czym ty mówisz? Co się z tobą dzieje, do cholery?! – wrzasnął, uderzając otwartą dłonią w ścianę.
Wiedziałam, że przesadzam. Wiedziałam, że nadużywam już i tak niezbyt sporej cierpliwości Malika i prawdopodobnie zaraz wydarzy się  coś złego. Nie miałam pojęcia, o co mi chodziło, co robiłam, ani co mówiłam. Nie rozumiałam samej siebie.
- Zostaw mnie! - wrzasnęłam nagle, próbując się wyrwać, ale on naparł na mnie mocniej i uszczelnił ucisk na moich nadgarstkach. - Nie mam ochoty się z tobą widzieć, rozumiesz?!
Działałam pod wpływem impulsu i powiedziałam to bez wcześniejszego przemyślenia. Byłam pewna, że Malik zdenerwuje się, krzyknie na mnie, popchnie, a może wyjdzie bez słowa, ale on zrobił coś zupełnie odwrotnego. Puścił moje nadgarstki i na siłę objął moje kruche ciało. Chyba nigdy mnie nie przytulał. Nie w ten sposób. Nigdy nie dotykał moich pleców tak dziarsko a jednocześnie delikatnie. Nigdy nie uciszał mnie szeptem i nie wodził ustami po uchu, żeby mnie uspokoić.
 - Idź stąd – warknęłam niewzruszona.
- Effie, uspokój się - wyszeptał tak sennie, jakby nie miał już sił mówić.
Zaczęłam płakać. Łzy wypłynęły ze mnie jak najprawdziwsza powódź, a moja twarz przybrała szkarłatną barwę od tych kumulujących się we mnie emocji. Chciałam powiedzieć mu o wszystkim, pragnęłam wyznać mu, że zakochałam się w idiotycznym baranie, który jest najbardziej mylącą osobą, jaką znam.
- Nie idź - wyjąkałam, szlochając.
Malik podniósł mnie w górę, mrucząc cicho. Musnął rozgrzanymi ustami płatek mojego ucha, łapiąc mocno moje nogi i zamknął drzwi na klucz, po czym podszedł ze mną do łóżka. Wszystkie moje wnętrzności wywróciły się do góry nogami i zaczęły podskakiwać w rytm mojego przyspieszonego oddechu. Chłopak położył mnie na materacu i uśmiechnął się niebiańsko. Czułam, jak jego ciepły oddech owija moje rozgrzane policzki.
- Jestem tu - szepnął w moje włosy i położył się na mnie, przygniatając swoim ciężarem.
Mimo wszystko czułam się rozkosznie. Mój oddech stał się płytszy i bardziej urywany, ale za nic nie miałam zamiaru pozwalać mu się odsunąć. Nie teraz, nie w tej chwili. Jego biodra wbijały się w mój brzuch. Przymknęłam oczy, rejestrując lewą dłoń Malika na swoim policzku. Przebiegł palcami po mojej skórze, a prawą rękę położył na moim boku i zaczął przesuwać nią dotkliwie po  żebrach.
Poczułam, jak kryształowe, pojedyncze łzy wędrują po skroni, drapiąc mnie nieprzyjemnie. Chciałam je wytrzeć, żeby zakończyć to niemiłe łaskotanie, ale Malik uprzedził moje zamiary i przejechał ustami po drodze, którą płynęły łzy. Otworzyłam oczy, nie mogąc ukryć słabego uśmiechu i resztkami wytrzymałości przygryzłam wargę, próbując nie rzucić się na Zayna.
- Cicho już… - mruknął, unosząc się na łokciach i zagłębiając twarz w mojej szyi.
Wydusiłam z siebie ciche westchnięcie, po czym przygarnęłam Malika mocniej, czując między palcami czarne, gęste kosmyki jego włosów. Muskał wargami moją bladą skórę, a ja zauważyłam, że specjalnie odwleka pocałunek w usta, bo chce się ze mną podroczyć. Nie należałam do cierpliwych osób i czułam, że zaczynam porządnie się denerwować.
Nakierowałam go więc na swoje wargi i wbiłam w niego swoje spragnione spojrzenie. Złapałam chłopaka za koszulkę, po czym bezceremonialnie przygarnęłam go do siebie i wpiłam się okrutnie w jego usta, wzdychając głęboko. Rozchyliłam pospiesznie wargi, a gdy tylko poczułam język Malika, przechyliłam głowę, opierając ją o chłopaka. Czułam, jakby w moim żołądku roiło się od fajerwerków. Trafiłam rękoma na jego klatkę piersiową i zaczęłam dotykać ją swoimi dłońmi. Zayn odsunął się gwałtownie i pokręcił głową z rozbawieniem, parskając śmiechem.
- Jesteś niezaspokojona, kochanie? - zamruczał, przywołując mnie do rzeczywistości.
Zawstydziłam się i oblałam porządnym rumieńcem, po czym przygryzłam wargę, odpychając od siebie Malika. Zrobiło mi się głupio, bo prawie straciłam nad sobą kontrolę. Poprawka, zrobiło mi się głupio, bo straciłam kontrolę. Zabrałam ręce z ciała Malika i oblizałam spragnione usta, podnosząc się do pozycji siedzącej.
- Effie, żartowałem. Nie bierz tego na serio - prychnął, unosząc boleśnie mój podbródek i kierując go w swoją stronę.
Jego palce wbiły się w moją skórę. W oczach Malika dostrzegłam głównie rozbawienie i ironię. Spuściłam wzrok zrezygnowana.
- Już, przestań i chodź tu - nakazał, ciągnąc mnie do siebie.
Straciłam równowagę i poleciałam na chłopaka, który opadł ciężko na łóżko. Objął moją talię, a mnie zrobiło się piekielnie gorąco przez dłonie Malika znajdujące się na moich nagich plecach i na brzuchu. Jego ręce przesuwały się pod moją bluzką, ale kompletnie o tym zapomniałam, kiedy musnął moje chłodne usta. Trwałam w bezruchu, próbując nie wybuchnąć z niecierpliwości jak niedawno.
- Nie możemy się spotykać – powiedziałam znikąd. Nie wiedziałam nawet, kiedy konkretnie te słowa opuściły moje usta.
Nie odpowiedział. Mogłoby się wydawać, że wręcz mnie zignorował.
Zayn oblizał moje wargi językiem i rozchylił je, pogłębiając pocałunek. Ręka chłopaka zatrzymała się na moim lewym boku i ścisnęła mocno skórę, powodując ciche syczenie wydobywające się z moich ust. Zacisnęłam zęby, gdy Malik przygryzł mocno moją wargę, ale nie pozwoliłam sobie na pokazanie bólu. Zabrałam dłoń z jego włosów i oplotłam nią jego szyję. Chłopak zabrał jednak moją rękę i ścisnął kardynalnie nadgarstek, nie odrywając ode mnie swoich rozgrzanych ust. Jego wargi poruszały się agresywnie, a język oplatał mój z taką stanowczością i pewnością, iż wydawało mi się, że śnię.
To byłby piękny sen, ale jeszcze lepsza rzeczywistość.
Naprawdę lubiłam, kiedy miał nade mną kontrolę. Uwielbiałam, kiedy zaciskał szczękę, a jego oczy ciemniały od furii. Nie chciałam, żeby się zmieniał i zastanawiało mnie, czy jemu również pasował mój charakter, czy wolałby, żebym była inna.
- Effie, otwórz drzwi! - dobiegł mnie zdenerwowany głos zza zamkniętych drzwi.
- O mój Boże! - wrzasnęłam, tracąc nagle władzę w rękach i spadając samoczynnie na zdezorientowanego Malika.
- Myślałem, że jesteśmy sami - mruknął cicho chłopak, po czym uśmiechnął się zadziornie. – Całowaliśmy się, podczas gdy twoi rodzice byli na dole? Punkt dla ciebie, Willson. Zaczynasz mi się podobać.
- Zaczynam? - warknęłam, zapominając na chwilę o mamie, próbującej dostać się do mojego pokoju.
Zaczerwieniłam się po sam czubek głowy i ugryzłam się w język. Byłam zbyt bezczelna. Czego ja w ogóle oczekiwałam?! Że spodobam się komuś takiemu jak Zaynowi? Mógł mieć każdą. Co ja mówię, on MIAŁ każdą! Miał Vic, Brett i całe tłumy dziewczyn, modelek i ślicznych nastolatek. Nie byłam lepsza w żadnym stopniu.
- Nie w takim sensie – mruknął, łapiąc między palce kosmyk moich włosów.
Zayn wstał niechętnie z łóżka, obrzucił mnie całą długim, rozbawionym oraz pełnym żądzy spojrzeniem, po czym otworzył okno. Domyśliłam się, że właśnie takim sposobem dostał się do mojego pokoju. Wspinaczka po drzewie. Oryginalnie, Malik.
Zamknęłam za chłopakiem okno, krzycząc uprzednio w stronę mamy, że zaraz otworzę jej drzwi i zaczęłam poprawiać łóżko, które było w takim bałaganie, że samo krzyczało o tym, co tutaj wyprawiałam z Zaynem.
Pociągnęłam swoją bluzkę w dół i doprowadziłam się do porządku, po czym przekręciłam zamek w drzwiach, pociągając za klamkę.
- Co ty sobie wyobrażasz?! Zamykasz się w pokoju i nawet nie raczysz otworzyć! Co tu się działo?! - wrzasnęła mama, kierując swoje nogi po całym pokoju.
Zmarszczyłam czoło w zdegustowaniu i położyłam dłonie na szczupłych biodrach. Nie podobała mi się jej nadmierna troska i najchętniej powiedziałabym, co o tym wszystkim myślałam, ale bałam się, że znowu mnie uderzy. Bałam się własnej matki.
Sprawdzała każdy zakamarek sypialni, a ja poczułam ulgę, że Malik nigdzie się nie schował.
- Po prostu się przebierałam - skłamałam żałośnie - i nie chciałam, żeby ktoś wszedł.
Matka przypatrzyła się wyrazowi mojej twarzy, zapewne starając się dojrzeć jakiś rumieniec, który zdradziłby wszystko, ale ja nie pozwoliłam sobie na zaczerwienienie się ani na zająknięcie.
- Dzwonił do mnie dyrektor - powiedziała głośno moja rodzicielka, podchodząc bliżej. - Masz przestać spotykać się z tym chłopakiem. 

___
NIE SPRAWDZAŁAM, WIĘC WYBACZCIE ZA JAKIEKOLWIEK BŁĘDY :)
Dziękuję za ponad 200 000 wejść :) jesteście cudowni i doskonale pamiętam, kiedy było zaledwie 10 000 i marzyłam tylko, żeby mieć przynajmniej jeszcze jedno zero ♥ Mogę teraz śmiało powiedzieć KOCHAM WAS, bo wiem, że teraz są tu tylko ci, którym naprawdę zależy i którzy czekali, byli cierpliwi I MNIE WSPIERALI :) sorry not sorry
Dziękuję tylko Billy'emu, mimo że mnie olewa.
Jesteście tutaj jeszcze? 

118 komentarzy:

  1. Kocham x10000000 nawet nie wiesz jak się cieszę :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnyyyyyyyyyy i nareszcie :***
    Warto było czekaćć :***

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem. :D
    rozdział CUDOWNY. <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne <3 Patii

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet nie masz pojęcia jak mnie ucieszyłaś! Zawsze sprawiasz, że na moich ustach gości uśmiech. Piszesz cudowne opowiadania i będę z tobą aż do końca końców :***

    OdpowiedzUsuń
  6. Codziennie, dosłownie codziennie wchodziłam i sprawdzałam czy jest już nowy rozdział. Wchodzę dzisiaj po kłótni z rodzicami i patrzę jest! Nie wyobrażasz sobie jaka byłam szczęśliwa! Co do rozdziału, to mogę powiedzieć tylko jedno. ŚWIETNY! Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ogromną ochotę żeby cię wyściskać za ten rozdział bo jest naprawdę niesamowity zresztą jak każde twoje opowiadanie. Szczerze mówiąc to nie sądziłam, że dziś dodasz, właściwie to nie sądziłam że dodasz wgl w te wakacje. Dlatego byłam w wielkim szoku gdy zobaczyłam że pojawił się rozdział. Chciałam ci jeszcze powiedzieć że regularnie czytam twojego aska i moim zdaniem dobrze robisz że się nie przejmujesz tym co ludzie piszą. Prawda jest taka że i tak nie przestaną czytać twoich opowiadań bo są za dobre, a tylko straszą. Poza tym są ludzie którzy zawsze będą czekać na rozdział nie ważne jak długo i nie mam na myśli tylko siebie bo wiem że jest naprawdę sporo osób które czytają ale nie chcą cię pośpieszać bo po prostu rozumieją że każdy ma swoje życie.
    Pozdrawiam xoxo

    OdpowiedzUsuń
  8. ja bym w życiu nie zapomniała o tak wspaniałej bloggerce :*
    co do rozdziału: Zajebisty!
    mam nadziej że nic się nie popsuje pomiędzy Effy i Zayn'em, bo normalnie ich kocham ;*
    takiego Malika uwielbiam i uwielbiać będę, tak jak Ciebie <3
    życzę ci wspaniałych, ostatnich ( :( )chwil wakacji, Viv :3
    zapraszam: http://liivethemomentt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. jesteśmy i cieszymy się z rozdziału! pobił wszystkie inne! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Boże. Tak długo czekałam! Chcę więcej!

    OdpowiedzUsuń
  11. O RANY!
    tak mi teraz do głowy przyszło, że fajny byłby film na podstawie tego opowiadania. taka tam moja uwaga xd
    ale serioooo to kocham to opowiadanie, kocham wszystkie Twoje opowiadania.
    ZACHWYCAJĄCE
    czytanie Twoich opowiadań stało się moim nałogiem. :) nie każ mi długo czekać na kolejny rozdział, proszę.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow zajebisty. Nie wiem co napisać no jest po prostu PER-FECT. czekam na next' a<3 :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Yeah!! To z pewnościa mój ulubiony rozdział <3
    kiedy następny ??

    OdpowiedzUsuń
  14. Hslakhdfdkjgfmlsr cudowny nie wiem co powiedzieć CHCĘ KOLEJNY, KOLEJNY!!!!!!!!! teraz ta jej matka zazwoliła się spotykać z Malikiem a ona i tak z nim będzie kurde kocham tego bloga.♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślałam, że już nie wytrzymam do kolejnego. Ciągłe wchodzenie na twój blog dawało mi nadziei ale przyprawiało mnie o smutek, gdy nic się nie pojawiało. Na szczęście nie zostawiłaś nas i napisałaś przefantacudowniasty rozdział!( taa moje wymyślanie słów:d)
    Wiele akcji, namiętności, rozmyślań i Zayn jakiego lubię. Effie też nieźle sobie radziła. Kocham twój blog! Kocham Ciebie i gratuluje talentu!
    Do następnego xxx (oby był szybciej niż ten)
    http://not-only-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. tak długo czekałam na ten rozdział ! Świetnie, że w końcu dodałaś.
    Chonika, jednak rodzice się dowiedzieli ;x Głupi dyrektor ;x
    Akcja z Malikiem, gdy na dole są jej rodzice ? No cóz, hardcore'owo xD
    czekam na nn !
    zapraszam do mnie:
    http://love-is-a-contradiction.blogspot.com/
    http://canyouhearme-thewanted.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Nareszcie !?!?!?! <3
    Zajebisty rozdział. :3

    OdpowiedzUsuń
  18. JETSTEM *i nigdzie sie nie wybieram, a tak w ogóle to tęskniłam za twoimi opowiadaniami*
    I kocham, ale byłam taka zła, że nie przeczytałam dzisiaj poprzedniego rozdziału. :<
    xx

    OdpowiedzUsuń
  19. Effie zaskakuje mnie z rozdziału na rozdział. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem z tobą zawsze :)
    Rozdział po prostu niesamowity <3 Sliczna para z Effie i Zayna *_*
    Czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  21. UMARŁAM.
    właściwe tylko tyle mam do powiedzenia

    OdpowiedzUsuń
  22. Ahhhh, nareszcie doczekalam sie rozdzialu. Kocham!

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny, cudowny, zboczony, zajebisty rozdział taki jaki lubię :D głupi dyrektor :( kocham i czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Zostałaś nominowana przeze mnie do The Versatile Blogger Award :) Więcej na http://zatrzymaj-czas-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Brak slow co do tego rozdzialu ;))))

    OdpowiedzUsuń
  26. jesteśmy!! <3
    uwielbiam czytać twoje opowiadania !
    są boskie :**

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam cie jesteś cudowna ! <33 masz wielki talent <33333333

    OdpowiedzUsuń
  28. Tęskniłam za tobą i twoim opowiadaniem. Masz wielki talent. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału<33333333

    OdpowiedzUsuń
  29. O.O
    NO NORMALNIE MNIE WMUROWAŁO! O.O

    Kobieto, to... to jest... to nawet nie jest już genialne, to jest wręcz arcydzieło! (Tak, wiem, powiesz, że przesadzam. xD) Po prostu jak przeczytałam, że ON TAM LEŻY (najważniejsze info z rozdziału, bo przecież nic innego nie jest ważniejsze. xD), to mnie rozbroiło. + zapewne miałam oczy wielkości monet, ale miałam ten fakt pominąć...
    Szczerze? Jestem pod... hmm... wrażeniem, że Maliczek w ogóle zdobył się na trud przyjścia do Ef. Znaczy... wdrapania się do Ef. (jakkolwiek by to zabrzmiało)
    I, proszę Państwa, wielkie "awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww" za ten przytulas Zeffie. No aż gęba się sama cieszy! :D

    Mówiłam coś o tym, że kocham YL?
    Pewnie z mur beton kilkanaście razy, ale CO TAM!
    KOCHAM YL!!!

    Normalnie aż mam ochotę trzasnąć sobie koszulkę z wielkim napisem "ZEFFIE". I najlepiej jeszcze do tego zdjęcie jak z szablonu! Może dorobię sobie spodnie do kompletu...? No nic, zastanowię się nad tym później. :D

    Więc jest cud, malinki (maliki też są :D - musiałam to napisać, choć to suche. Ba! Nawet i czerstwe. xD) i w ogóle, ale... o-oł, będą kłopoty z rodzicami Ef.
    ...
    HAAAAAAAAAHHAHAHAHAHA!- "Masz się przestać spotykać z tym chłopakiem."- Dobre, dobreeee... :'D
    Ale Effie chyba nie posłucha rodziców, prawda?
    PRAWDA?! O.O

    Zostaje mi czekać na rozdział 20. Nie no, ale żeś mi niespodziankę strzeliła! :D Wchodzę na Twojego aska (tam szybciej wykumać, czy coś się dzieje. :D ;) ), a tu takie ogromniaste "KOCHAM CIĘ, KOCHAM CIĘ, KOCHAM CIĘ!" bije po oczach i już wiedziałam, że coś jest na rzeczy. xD

    Pozdrawiam ciepło!
    Kasia
    :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiaaam ! Zajebisty rozdział! ; *!
    czekam na następny !

    Masz taką wyobraźnię, zazdroszczę ;ccc !!!!!
    Życzę weny Kochanie ! ; *

    -Antonina.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jezu jak Ty cudownie piszesz!

    OdpowiedzUsuń
  32. O mój Boże! Tak dawno był rozdział, że już nawet nie pamiętałam co było w ostatnim. Nigdy nie przestanę uwielbiać twojego opowiadania :) Może mnie pamiętasz? To ja! Jessie :D

    OdpowiedzUsuń
  33. awww *__* cudo !!! nawet nie moge wyrazić jak jestem zadowolona tym rozdziałem <3 może ci sie to wydać głupie ale wchodziłam tu każdego dnia i paczyłam czy nie ma nowego posta ;) a tak wgl t co robiłaś we wakacje i wgdfzie byłaś ... że nie pisałaś . ~~ Petit

    OdpowiedzUsuń
  34. jeeeeej nowy rozdział!!!! you made my day!!<3;D

    OdpowiedzUsuń
  35. Oczywiście, że jestem! Wiesz jakiego strach mi napędziłaś kiedy przez tak długi czas nic nie dodawałaś? Wiem, że znów się powtarzam, ale czytam bardzo, bardzo wiele opowiadań i to jest moim najbardziej ulubionym, takim numerem jeden. Jeszcze nigdy nikogo nie gnębiłam o to kiedy doda nowy rozdział itd, ale u ciebie ledwo się powstrzymywałam. Choć strasznie tęskniłam, to dla tej chwili, która nastąpiła parę minut na prawdę było warto. Wiesz, że jeszcze nigdy aż tak bardzo nie szczerzyłam się do monitora!? Kurcze mam nadzieję, że teraz będziesz trochę cześciej dodawała rozdziały, bo ja za choinkę nie potrafię żyć bez tego opowiadania. To tak jak z moim uzależnieneim od kawy (ale teraz walłam, boże co się ze mną dzieje!)
    Masz u mnie wielkiego plusa za piosenkę The Script, bo należy ona do jednych z moich ulubionych.
    Jej dziewczyno jak ty pięknie opisałaś miłość!!! Normalnie cud, miód i orzeszki, czy jak kto woli maliny!
    Później kiedy Effie zobaczyła Malika w swoim pokoju znów się uśmiechnęłam. Wiesz, że nie spodziewałam się Zayn'a w takim wydaniu. Myślałam, że kiedy dziewczyna się tak zdenerwowała to ją pocałuję, a on zamiast tego przytulił ją!!!
    Serio miałam nadzieję, że ten dyrektor odpuści. Mam nadzieję, że matka znów jej nie uderzy i w końcu mogłaby zrozumieć, że Effie nie jest już małą dziewczynką i ma prawo spotykać się z kim chcę, tyle tylko, że przez tego dyra mogła wyrobić sobie o nim złe zdanie. Zresztą Malik nie należy do najgrzeczniejszych. Wiem, że piszę nie od rzeczy, ale okropnie cieszę się, że wróciłaś :)))) :D
    O ile się nie mylę to na innym blogu też dodałaś nowy rozdział, więc lecę go przeczytać. Achh nie moge sie doczekać!!!
    A i jeszcze muszę ci się pochwalić, że nie musiałam sobie przypominać tego co działo się w poprzednim rozdziale, bo wszystko doskonale pamiętam. Zresztą tak samo jak całe opowiadanie.
    Zauważyłaś, że zaczynam się zachowywać jak twoja psychofanka?
    To do najstępnej notki! :*

    OdpowiedzUsuń
  36. Jezuuuu Viv jestes cudowna, wspaniala i mega utalentowana :) ! cholernie Ci zazdroszcze talentu, bo w sposob jaki to wszystko opisujesz przechodzi wszelkie granice :o Chcialabym pisac tak dobrze jak Ty...ale moge tylko o tym jedynie pomarzyc. uwielbiam Cie <3 Uwielbiam Ciebie i Twoje wszystkie blogi ( doslownie ) . Warto bylo tyle czekac bo rozdzial jak kazdy inny jest genialny. Codzien tu zagladam i sprawdzam czy przypadkiem czegos nie dodalas :D
    Kocham Effie i Zayna w takiej roli :* Szkoda tylko ze Ef nie moze powiedziec o wszystkim rodzicom choc mysle ze i tak by jej nie uwierzyli...Jestem ciekawa co o tym mysli Malik, ale raczej nie dostosuje sie do zalecen matko Ef.
    Jestem ciekawa co bedzie dalej i z niecierpliwoscia czekam na kolejny ;) !

    Sorrki za bledy ale pisze z telefonu :)
    Caluje xx
    trzyrazyh

    OdpowiedzUsuń
  37. Jesteśmy,jesteśmy i nie zamierzamy się zmyć,nie martw się. Takiego dobrego opowiadania nie miałabym serca opuścić :) Jak ja ich kocham,a teraz jeszcze jak mama zabroniła jej się spotykać z Malikiem to po prostu,ach! Nie mogę się doczekać nn! Mam nadzieję,że szybko nie pozbędziesz się tego opowiadania :)

    OdpowiedzUsuń
  38. jest prześwietny! :)
    opłacało się tyle czekać! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jaka miła niespodzianka :) rozdział jest wspaniały

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie wierze, ze dodalas! O_O wchodziłam tu codziennie i sprawdzałam, a jak dzisiaj zobaczyłam, ze pojawił się nowy rozdział uwierzyć nie mogłam. Strasznie się cieszę i nie zawiodłam się na Tobie. Warto bylo czekać. Jesteś genialna! I napisze jak w każdym komentarzu moim: czekam na następny, kochana. Mam nadzieje ze tym razem nie będę musiała czekać aż tyle :P weny życzę ;*

    OdpowiedzUsuń
  41. Jeeee!!!!! Mamy kolejny rozdział..SUPER;)bardzo, bardzo mi się podoba. Dzięki Bogu Wilson przekonała się co do Malika...już się zaczęłam niepokoić.haha. Jeszcze raz powtarzam MASZ WIELKI TALENT. Pamiętaj o tym zawsze. Uwielbiam twoją historię<3 Mimo, że tak długo trzeba było czekać, jestem w pełni zaspokojana:)Codziennie, po kilka razy, sprawdzałam czy jest nowy rozdział, czy jest pojawiło się coś nowego. Niestety ze łzami w oczach mówiłam sobie: SPOKOJNIE JULIA, JUTRO NAPEWNO PRZECZYTASZ NOWY ROZDZIAŁ haha ;) Kończąc naprawdę się cieszę że wróciłaś i czekam na kolejny niesamowity rozdział!:*-Julia

    OdpowiedzUsuń
  42. Miałam napisać komentarz jutro, ale co tam :) Tak wiec... Wchodze sobie na tt a tu Viv napisała tweeta, ze niespodzianka, kolejny tweet o otwartych 4 dokumentach, a ja co siedze i lampie sie laptopa z bananem na twrzy:) Jaka ja byłam wtedy podjarana to nawet sobie nie wyobrażasz :)
    Sorki, ze pisze haotycznie i pewnie niewiele z tego zrozumiesz, ale męczy mnie coś i musze ci to napisać, a ty jest chyba odpowiednie miejsce :) Otóż mówisz/piszesz, ze nie masz talentu-ok rozumiem. Moim skromnym zdaniem masz duży dar wymyślania ciekawych historii. Uwierz mi lub nie, mało ludzi to potrafią i to jest dla mnie twój talent. Co do stylu pisania - jest to kwestia treningu - im wiecej piszesz tym dochodzisz do lepszej wprawy :) Ty zapewne dużo piszesz i to widać. Nawet nie wiesz jaką przyjemność sprawiasz kiedy cztają coś i zdania są tam logiczne i bez błędów typu chodzom, bul itp. (spotkałam się z takimi i nie zamierzam do nich wracać) -----> To takie moje rozumowanie poprostu, mam nadzieje, ze wiesz o co mi chodzi.
    Teraz przejdę do opinii na temat rozdziału :) ciekawa jestem jak długo Malik czekał na Effie w tym pokoju (mam nadzieje, ze długo :P) Oj Effie szkoda mi ciebie biedna dziewczyno, ze tak źle ulokowałaś swoje uczucia, bo sa one nieodwzajemnione i do tego zakazane:) Jej pierwsza miłość i odrazu taka pogmatwana:) Swoją drogą dziwne, ze dyrektor szkoły tak pózno dzwoni do rodziców, ale cóż widocznie nie miał wcześniej czasu:P
    Zapewne nie wytrwałas do końca moich wypocin, a jesli to przeczytałaś to i tak ciężko było ci cokolwiek zrozumieć z mojego bełkotu, ale chciałam Ci w ajimś minimalnym stopniu podziękować za to, mimo tego ze na twoim asku co jakić czas pojawiają sie hejty ty nie zniechęciłąś sie i dalej publikujesz. Wiele osób zapewne dawno dało by sobie z tym spokój.
    Choera to chyba mój najdłuższy komentarz ever, ale co tam :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nareszcie nowy rozdział <3
    Świetny, haha taki romantico xd
    Ale koniec totalnie mnie zadziwił :O
    Czekam na nexta <3
    Życzę Weny ;****
    Kocham twój blog <3

    OdpowiedzUsuń
  44. WOW *__* przez cały czas miałam banana na twarzy.... ciekawe jką decyzję podejmie Ef ?? xdd nie mogę sie doczekać kolejnego :D :*

    OdpowiedzUsuń
  45. Wow... Rozdział jest świetny. Nasza bohaterka wpadł w niezłe kłopoty znam ten ból niestety i co tu wiele mówić po prostu mi jej szkoda a Malik jest taki cudny, nie delikatny i na dodatek podniecający ze aż mnie nosi i nie dziwię się Ef ze aby myśli o jego ustach i o nim samym. Nie rozpisuje się za bardzo bo komentuje z telefonu a więc życzę jeszcze weny i mam nadzieje ze w końcu uwierzysz w siebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  46. Dziewczyno nie przestawaj i pisz dalej ! :) Bo masz OGROMNY TALENT :-)
    Rozdział jak zwykle zajebisty <3
    Pozdrawiam i całuje ;)
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  47. Juz myslalam ze dalas sb spokuj z tym opowiadaniem.

    OdpowiedzUsuń
  48. Bsoabapanakak ! *-* Kuźwa, kocham Cię! :D Nie wierzę, że wstawilas ten rozdział! *-* Boże, jesteś najlepsza ! A ta końcówka to po prostu genialna <3 Ciekawe teraz jak Effie zareaguje na te słowa matki : O Może ucieknie przez okno do Malika ? xD A tak btw to zabiję tego dyrektora! ;-; Boże, co za idiota! Trzy razy nie, wypierdalać ! >.< Mam nadzieję, że matka nie uderzy jej D: Błagam, nie znowu D: Chociaż .. Jak ją uderzy to ona pewnie ucieknie do Zayn'a .. Dobra, nie kombinuję już xD Rozdział jak zwykle jest PER-FECT.

    Czekam na NN ;* Weenyyy <33333333333333

    OdpowiedzUsuń
  49. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie. Kocham to opowiadanie.

    OdpowiedzUsuń
  50. Wczoraj już przeczytałam ale byłam na fonie i nie mogłam dodać komentarza.
    Rozdział cudny nie mogłam się doczekać kolejnego i dziennie wchodziłam i sprawdzałam czy może już nie dodałaś a jak napisałaś na tt to miałam zawał. Boje się czemu nie może się spotykać z Malikiem mam nadzieję że nie bd jej kontrolować, ale to już zostawiam Tobie♥ Pozdrawiam ;-)) @Patii_heart18

    OdpowiedzUsuń
  51. świetny rozdział jak zawsze

    OdpowiedzUsuń
  52. Świetny rozdział <3 Kocham po prostu twojego bloga *_* Czekam na następnyy xoxo

    OdpowiedzUsuń
  53. ZAJEBISTY JAK ZAWSZE!!
    MASZ OGROMNY TALENT!! ♥♥
    CZEKAM NA NN!! I ŻYCZĘ WENY !!

    OdpowiedzUsuń
  54. Ciekawe co zrobi dalej Eff.. Mam nadzieje , że będzie z Malikiem . Ten rodział strasznie mi sie podobał .. ;-) Oby tak dalej ! Koocham cie! Piszesz bosko.!

    OdpowiedzUsuń
  55. OMG !
    Mozna pisac lepiej???????????? Wg mnie Nie :) Piszesz tak ze dech w piersiach brakuje, serce przystaje, a czas sie zatrzymuje :) Idealnie perfekcyjne i wspaniale :)
    Dziekuje za ten czas spedzony z ciekawą lekrurą.
    @Cola_Little

    OdpowiedzUsuń
  56. Ciekawa ta scena xddd . Ciekawe co ona zrobi? Musi być z Malikiem . czekam na kolejny < 33

    OdpowiedzUsuń
  57. Zarąbisty, a ta akcja w pokoju z rodzicami za ścianą jest rewelacyjna. Kurde, Malik z rozdziału na rozdział mnie coraz bardziej zadziwia i jestem teraz cholernie ciekawa jak się cała akcja dalej potoczy, bo jestem bardziej niż pewna, że Zayn nie odpuści. Czekam na następny. Życzę ogromnej weny i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  58. Nareszcie się doczekałam. Codziennie sprawdzałam, czy pojawił się 19 i , gdy dziś to zobaczyłam, nie mogłam uwierzyć. :D
    KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM. <3
    Rozdział jest cudowny. <3333

    OdpowiedzUsuń
  59. Super!!! Tylko szkoda że taki krótki, czekam na następny. Kocham Cię:)

    OdpowiedzUsuń
  60. Kocham cię<3 dzięki wielkie za dodanie rozdziału jak zawsze był boski :P tylko ta mama Effie czekam na następny :***

    OdpowiedzUsuń
  61. Boooski.! Ciekawa jestem co Effie zrobi, kurde no. :p Przecież nie idzie się nie spotykać z Malikiem. Nie mogę się doczekać next'a :) Dzięki za rozdział. Kah. :)

    OdpowiedzUsuń
  62. kocham tego bloga !! ;** czekam dalej... GGG;D

    OdpowiedzUsuń
  63. Kocham! nie pozwól mi długo czekać na kolejny rozdział:)
    zapraszam do mnie: http://biggerbetterstorngerpower.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  64. Nie wiesz jak wdzięczna ci jestem za to że napisałaś kolejny rozdział :)
    Kocham cię ,, <3
    czy mogłabym nazwać siebie twoją fanką :D?
    masz taki talent o którym wszyscy marzą , nie zmarnuj go :)

    OdpowiedzUsuń
  65. jeeej, cudownie, tyle czekałam i wreszcie jest <33

    ps. jak chcesz to możesz wpaść na mojego bloga, dopiero zaczynam c; http://stay-in-my-arms.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  66. I love it! Nie mogę się doczekac następnego rozdziału! Zaskakujesz mnie z każdym rozdziałem. Życzę weny i pozdrawiam. J.xx

    OdpowiedzUsuń
  67. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!! Boże wiesz jak ja się ciesze, że wróciłaś, że hest nowy rozdział? Codzienne sprawdzałam czy dodałaś rozdział, jak byłam na komputerze to nawet co 5 minut :-). Mogę normalnie skakać z radości. Ja tak kocham to opowiadanie, Ciebie i oczywiście Zayna i Effie, że ja naprawdę nie wiem jak wytrzymam do następnego rozdziału. Powodzenia przy pisaniu, wiedz że było warto czekać na ten rozdział. Mam nadzieje, że szybki dodasz następny :-) :-) :-) Kocham Cię i pisz pisz pisz <333333
    Olciaxx98

    OdpowiedzUsuń
  68. Genialny<3 Znalazłam twojego bloga dzisiaj, i nie mogłam oderwać się od komputera. Masz ogromny talent. Dzięki twojej pracy,jaką wkładasz w tworzenie tego bloga od rana towarzyszy mi uśmiech na twarzy. Obiecuję,że będę tu zaglądać codziennie,bo nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału ;*

    OdpowiedzUsuń
  69. Płaczę ze szczęścia XD Ale super, że dodałaś nowy rozdział. (Muszę się przyznać, że powoli już traciłam nadzieję i tak przypadkowo dzisiaj weszłam. NO I JEST ) Rozdział świetny. Ciekawe co zrobi Effie i czy Malik znowu przyjdzie do jej pokoju.
    Nie poddawaj się i pisz dalej.
    Buziaczki
    Zuza :)

    OdpowiedzUsuń
  70. rodzial jak zawsze cudowny. x

    OdpowiedzUsuń
  71. Boski rozdział ! Nie mogę doczekać się kolejnego ! Effie nie może przestać spotykać się z Malikiem ! Nie nie i jeszcze raz nie !

    OdpowiedzUsuń
  72. Zgadzam się z Kara359 <3 kocham i czekam na nexta ^,^ mam nadzieję, że szybko się pojawi ;*

    OdpowiedzUsuń
  73. świetny nie wiem jak ty to robisz ale jak siadam do laptopa to co pierze robię to sprowadzam czy jest na stepa część opowiadania ^^ kocham X 100000 ciebie i twojego bloga <33333333

    OdpowiedzUsuń
  74. Jestem, kocham Cię i na kolanach błagam o następny :D :* <3333333

    OdpowiedzUsuń
  75. Kieedy następny? :D Kocham, kocham, kocham! :D <3

    OdpowiedzUsuń
  76. KURDE NIGDY NIE KOMENTUJĘ NICZEGO,TAKI MÓJ UROK HAA,ALE MUSIAŁAM.
    Gdy nie było Ciebie przez ten długi okres,mysłałam że jak wrócisz to Ci "skopię dupsko"ale jak przeczytałam rozdział to mało co nie zemdlałam.Przyznam otwarcie,że ta przerwa wyszła Ci na dobrze...bo weszłaś z wejściem smoka.Ten rozdział jest po prostu genialny,aż brak słow.Najlepszy.
    Muszę się nawet przyznać,że zakręcił mi w głowie bo wstałam o 8 i do 10 rozmyślałam co dalej się może wydarzyć haha :)
    Dziękuję za ten wspaniały rozdział i trzymam kciuki,że następne będą jeszcze lepsze(o ile mogą).
    Pozdrawiam,Ruda ♥

    OdpowiedzUsuń
  77. AAAAA kocham twojego bloga ...
    Tak długo czekałam na ten rozdział ale wow, zajebistyy jest.
    Jezu jaki ty masz talent ach tak pięknie piszesz o emocjach...
    Kocham to opowiadanie<3
    Czekam na nstępne cudo <3

    OdpowiedzUsuń
  78. Ojej! Ale długo mnie tu nie było.
    Na początek chciałabym przeprosić że nie komentowałam ani nie czytałam poprzednich rozdziałów ale nie miałam dostępu do komputera ani internetu. Teraz mi szczerze głupio :c Ale nareszcie mogę skomentować ten rozdział!

    A więc, wow. Kolejny raz z rzędu jestem pod wrażeniem i stwierdziłam że Zayn, jest bipolarny. Ten chłopak naprawdę mnie rozwala i w tym rozdziale totalnie powalił mnie na podłogę. Najpierw przychodzi i się wydziera a chwile później jest taki uroczy i czuły. Gdy to przeczytałam myślałam że coś rozwalę i to dosłownie. Takie nagłe zmiany nastroju nie są zdrowe, panie Malik ;)


    Pozdrawiam i życzę weny!

    En. ♡

    OdpowiedzUsuń
  79. albo ja tak dawno nie wchodziałm tu albo od razu tyle posypało Ci sie komentarzy,, ale wcale sie im nie dziwie.. xx
    ciesze sie że Malik nie posłuchał jej i wszedł do jej pokoju, i że tyle sie działo :) ciesze sie że obczaił jej szkicownik. tak, na to bardzoo czekałam :)
    denerwuje mnie jej matka, znowu..
    wspaniały xx

    Klaudia CityLondon

    OdpowiedzUsuń
  80. ja wale co za emocjonujący rozdział! Boże tyle sie działo, że teraz sama wyglądam jak burak! błagam niech Effie nie rozstaje się z Malikiem, przez tego durnego dyrektora, ale te ''przeprosiny'' Malika po wkradnięciu się do jej pokoju po prostu mnie powaliły, to było cudowne, uwielbiam Malika pod postacią takiego bad boy'a, w tym blogu idealnie go opisujesz, ach, boski! powtarzać się chyba nie muszę że cały rozdział jak i blog boski, bo piszę to zawsze :D nie sprawdzany rozdział i 0 błędów, po co sprawdzać, jak ich w ogóle nie popełniasz, hmm? :D mega, mega, mega! jak się cieszę że rozdział dodany jeszcze przez końcem wakacji! dziękuję! <3 opłacało się być cierpliwym i tyle czekać, na taki zajebisty rozdział, mogłabym czekać nawet rok! wspaniały, kocham Cię <3

    OdpowiedzUsuń
  81. Boski jak zwykle.... Myślałam, że się nie doczekam, ale w końcu <3

    OdpowiedzUsuń
  82. jesteśmy i chcemy więcej! :D
    kocham Malika :d

    OdpowiedzUsuń
  83. Uwieeelbiam tego bloga,dzięki Tobie nie zwątpiłam jeszcze w ludzkość.Jak czytam te niektóre ff,to aż mi się śmiać chce kiedy(zazwyczaj)Harry wyznaje miłość jakiejś dziewczynie już w drugim rozdziale,znając się zaledwie kilka dni,haha.Twój blog jest taki tajemniczy i oryginalny.Tak,oryginalny.Pomysł jest najważniejszy,a Twój nie jest banalny.Opowiadanie godne Oscara.Czytając pierwsze rozdziały myślałam,że to tłumaczenie.Jest mało polek posiadających taki talent.Zawsze jak czytam jakieś ff porównuje je do Twojego i do bloga Misseyboo,Andżeliki,które także są bardzo utalentowanymi pisarkami.Jak na razie nikt Wam nie dorównał.To jak opisujesz emocje bohaterów to na prawdę szkoła wyższa.Sama treść jest fenomenalna.Nie mam juz nic do powiedzenia,bo i tak ten komentarz jest bez ładu i składu.
    Jednak starałam się tu wszystko opisać i o niczym nie zapomnieć. :)
    Pozostaje mi tylko życzyć Ci wszystkiego co najlepsze i czekać na kontynuację tego opowiadania :)
    ps.Nie wiem,co teraz zrobię bez Twoich rozdziałów ;/////
    ps2.Jakie są Twoje ulubione blogi z opowiadaniami ??
    Angelika,xoxo

    OdpowiedzUsuń
  84. Juz sie balam ze nie bedzie nastepnego ale warto bylo czekac.
    Zapraszam do mnie:
    http://darialove96.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  85. Czytam Twoje opowiadanie od samego początku, Kocham je <33 Powinnaś wydać książkę :))

    OdpowiedzUsuń
  86. Jejku.. Zeffie zadziwa mnie coraz bardziej ! (oczywiście w dobrym sensie ) Jak czytam to opowiadanie to szczerze się sama do siebie jak jakaś idiotka , no ale cóż poradzić, że czytanie tego daje mi tyle szczęścia :))
    Jesteś po prostu GENIUSZEM !!! I moim guru !!
    Pokłony dla Ciebie !!!!
    Padam na kolana i wzdycham..
    Chwała Tobie kochana :)
    YOU MAKE ME HAPPY :D
    Jak myślę o nich to jak i sobie ich wyobrażam
    to mam ochotę co chwilę robić jedne wielke Awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww......
    Albo wybiec na podwórko i wykrzyczeć na cały ryj KOCHAM CIĘ ZEFFIE !!!!! KOCHAM KOCHAM KOCHAM BO JESTEŚCIE TAAAAAACY ZAJEBIŚCI!!!!!

    Pozdrawiam Cię kochana i życzę weny :*

    Lexus (taka moja głupia ksywka :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Tak więc...
    Wiesz, że trafiłam na twojego bloga dopiero wczoraj w nocy? Hmm, dzięki tobie poszłam spać dopiero o piątej nad ranem, bo ta historia nie daje mi spokoju. Czytam to opowiadanie i czuję motylki w brzuchu, kiedy Effie je czuje. Czuję ból, jaki zadają jej Vic i Brett. Czuję się po prostu z nią zżyta.
    Świetnie składasz zdania, idealnie opisujesz otoczenie tak, że wszystko spaja się w piękną całość. Cały czas utrzymujesz ten nieziemski klimat...
    Hmm, czytałam podobne blogi jak Danger, Dark, Cold itd. Tyle że to wszystko są tłumaczenia, a ty jesteś Polką. Jestem strasznie dumna, że mamy tutaj jeszcze jakichś dobrych pisarzy.
    Ach, jeszcze jedno! Uważnie słucham wszystkich piosenek, które dajesz za tło... Większości z nich nie znałam, a terz wszystkie są zgrane na komórkę i pewnie w najbliższym czasie będę gwałcić replay ;)
    Hmmm, nie wiem czy jeszcze będę tutaj wpadać, bo prawda jest taka, że jestem dość zapominalska i nie słynę z (ugh, zapomniałam słowa, tego jak się robi coś np codziennie i się nie zapomina, a ja zapominam xD). Jeśli tylko będę pamiętać, postaram się wchodzić tutaj i komentować.
    Jesteś świetna, uzdolniona, cudowna, a to opowiadanie jest... Po prostu ujzależniające. Specjalnie włączyłam teraz tego laptopa, żeby napisać Ci ten komentarz. Podziwiam Cię.

    P.S. Szczerze mówiąc, mam nadzieję, że Effie porządnie odpyskuje matce...
    ---
    @wiki_is_real

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, przypomniało mi się to słowo! Nie słynę z systematyczności xD

      Usuń
  88. Jestem, jestem :D
    warto było czekać ;)
    dziękuję bardzo za wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  89. opłacało się tyle czekać! ;)
    rozdział genialny, w każdym rozdziale coś się dzieje, cały czas, ale w tym.... aż się cała czerwienię, po przeczytaniu, haha!
    czytam young lovers, od samego początku i moge się założyć, że przeczytam do samego końca. świetnie piszesz, blog sam w sobie jest ciekawy, począwszy od dopasowanego szablonu, który jest moim zdaniem takim 'zwiastunem' YL, a ten napis z piosenki Mikky Ekko świetnie opisuje bloga! a fabuła... nawet nie ma określenia na twojego bloga, niesamowity na prawdę, oryginalny, świeży, interesujący, romantyczny, ahh, mogłabym wymieniać w nieskończoność, ale zamiast tego pogratuluję Ci tak niesamowitej wyobraźni, do napisania tego właśnie bloga, brawo! :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Jezu... NAJPIERW ZAYN... TAKI ZAYN... KUrde jego najlepsza wersja. Jest nieco agresywny, ale nie nadmiernie. *-*
    Z jednej strony czuły, ale trochę brutalny. OHziughdruihgiurdht

    Ideał.. jestem może dziwna, ale nie cierpię ciepłych kluchów just sayin haha.

    Zazdroszczę wyobraźni. :) Dzisiaj jest dzień blogów tak btw haha :)

    Pozdrawiam, autorka stop-screamin.blogspot.com
    @vinecakestagram

    OdpowiedzUsuń
  91. Huh no i jest! Ciesze się że wróciłaś do nas z rozdziałem!!!x
    nie mogę, zawsze wyobrażam sb te reakcje Malika na słowa Wilson i nie mogę powstrzymać się od śmiechu i jaka ona musi być zawstydzona..ahah ale punkt dla niej że postawiła mu się wtedy! nfjevwnei ale ten pocałunek i ten koniec...!

    OdpowiedzUsuń
  92. No to tak. Na początek ci powiem że tego bloga znalazłam dopiero dzisiaj i jestem z tego cholernie zadowolona. To je genialne ;3 Na wstępie również mogę ci powiedzieć że zyskałaś nową czytelniczkę. Tym rozdziałem ( zresztą tak jak wszystkimi, co mi się nie podoba) mnie krótko mówiąc rozpierdoliłaś. Okej, mogę ci powiedzieć, że ten blog jest genialny i idealnie dopracowany-moim skromnym zdaniem. Podoba mi się tutaj postać Malika. Kurwa, tajemniczy, nieprzewidywalny-i weś takiego znajdź u siebie w mieście -,- Z twojego opowiadania wnioskuję kilka rzeczy ale jedno jest dobitne mym zdaniem - chłopaki powinni się wsydzić gdyby to przeczytali. OCZYwiście wrażliwość też jest ważne, ale tak jak w twoim opowiadaniu przereklamowana trochę. Nie rozpisałam się zbytnio ale cóż. Możesz liczyć z mojej storny na liczne komentarze. Pozdrawiam i czekam na następny rozdział. Miley xx

    OdpowiedzUsuń
  93. Jeeest ! w końcu wyczekiwany przeze mnie rozdział ! :33 Świetny,jak zwykle.Szczerze.Zazdroszczę talentu.Haha,o rzeźnio ale się dzieje,jej mama dowiedziała się o Zaynie,Boże co teraz...co teraz ! :D moja ciekawość bierze górę ! :D codziennie wchodziłam tutaj,i sprawdzałam,czy jest nowy rozdział,wchodzę .. i BAM ! doczekałam się! :) Nie mogę doczekać się kolejnego ! życzę weny i pozdrawiam :* xx @HuglovedNiall

    OdpowiedzUsuń
  94. Rozdział świetny jak zawsze masz wielki talent :) Zapraszam d mnie http://mojahistaria.blogspot.com/ Dopiero zaczyna i na pewno nie piszę tak dobrze jak ty ale może komuś się spodoba. Czekam na następny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  95. bosh....uwielbiam tego bloga !! lubie czytac takie opowiadania a najbardziej o Maliku xd z rozdzialu na rozdzial co raz to bardziej zajebista historia

    OdpowiedzUsuń
  96. OMG!! Poczynając od pierwszego rozdziału aż do tego to jest meeega superowo zajefajne łagodnie mówiąc ;D Taki Zayn jak najbardziej mi się podoba ^^ Piszesz jak zawodowa pisarka <3 Nie mogę doczekać się następnego rozdziału ;) Proooszę poinformuj mnie na twitterze jeśli dodasz następny wpis ;D To mój twitter @DrugsForZayn https://twitter.com/DrugsForZayn

    OdpowiedzUsuń
  97. omg! dziś zaczęłam czytać to opowiadanie i kilka godzin ostatniego dnia wakacji tak właśnie minęło. zakochałam się! specjalnie weszłam na komputer, żeby ci tu teraz ładnie skomentować. masz wielki talent (nie zaprzeczaj i tak wiemy swoje haha). tak więc powitaj nową stałą czytelniczkę. a co do rozdziału to jak zwykle fenomenalny! już nie mogę się doczekać kolejnego. już miałam nadzieję, że dyrektor nie zadzwoni, ah. ciekawe co powiedzą rodzicie effie. no a zayn w tym opowiadaniu agsfahsdjk. ale miałam takie momenty co już zaczęłam robić dziwne miny do telefonu, bo mnie wkurwiał haha. o jezu, ale jestem ciekawa co siedzi w jego głowie. albo myślałam, że zaraz mu dam z liścia, jak mówił, że effie by nikt nie pokochał etc. ty ją kochasz durniu!! niedługo to sobie uświadomi, mam nadzieję, bo szkoda mi effie, że tak w siebie nie wierzy. żyje tylko fanfikami, ok. mam nadzieję, że mnie tez kiedyś spotka taka historia haha marzenia. dużo weny życzę i do następnego rozdziału. :) x

    OdpowiedzUsuń
  98. Ooo taaaak !
    Czekałam na ten rozdział :D
    Boże jak ja uwielbiam Zayna w tym opowiadaniu *.* !
    Effie i Zayn ! Awwrr <3 !
    Piszesz niesamowicie.
    Pozdrawiam,
    @blue_eyes_9
    :)!

    OdpowiedzUsuń
  99. Świetny jest :)
    Nie mogłam się wręcz doczekać na ten rozdział
    Strasznie mi się podoba w twoim opowiadaniu postać Zayn'a, no genilanie jakby to powiedzieć wykreowałaś.
    Świetnie piszesz i widać że lubisz to robić, życzę ci jak najwięcej komentarzy, obserwatorów i weny oczywiście
    Czekam na next

    Zapraszam do komentowania i obserwowania: http://one-direction-lose-my-mind.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  100. weź ty mi oddaj swój talent !! dziewczyno jesteś niezmiemska ;) czytałam dużo blogów ale twój to.....ugh nie wiem jak to określić !! jak najszybciej dodawaj następne zrozdziały !! ;*

    OdpowiedzUsuń
  101. Boże drogi... jesteś... Bogiem!!! Czytam pełno opowiadań/fanfictions/shotów/imaginów itp. Ale to przekracza wszelkie granice!!! To jest boskie! :O Nie żartuję! Naprawde masz talent!! .. cóż, nie ppzostaje mi nic innego, jak pogratulować i życzyć weny ;)
    /Zaya

    OdpowiedzUsuń
  102. Zajebisty!! I pisz szybko nexta bo nie moge się doczekać!!! @ahmyswag

    OdpowiedzUsuń
  103. pisze ze jest rozdzial 20 ale go nie ma nie rozumiem:D:DD: hehhe.. masz talent wiesz otym napewno:D a co do bledow szczerze??? u ciebie ich nie widac bo bardziej wciaga mnie tekst niz sprawdzanie bledow:D-magda

    OdpowiedzUsuń
  104. Kocham cię i tego bloga :****
    Czekam na nexta <33333333

    OdpowiedzUsuń
  105. Dziewczyno nie trzymaj nas w niepewności, piszesz cudownie dawaj nexta <333333

    OdpowiedzUsuń
  106. Nominowałam Cię do "The Versatile Blogger", więcej informacji u mnie na blogu !

    http://hugmekissmelovememarryme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  107. Tak dawno nie komentowałam, że obawiam się, iż ten komentarz nie będzie należał do najlepszych. Tak czy owak musiałam wrócić, przeczytać i skomentować. Dla Ciebie i znów ci truć dupę jak bardzo mnie się to podoba, jaki dla mnie masz talent i głowę pełną pomysłów.
    Miałam pewne problemy prywatne. Raczej każdy je ma, ale wracam do Ciebie, dla Ciebie, abyś nie zapomniała o mnie już nigdy. Postaram się nie zaniedbywać Ciebie i innych ludzi.
    Zabolało mnie to na ask'u, kiedy powiedziałaś, że cię opuściłam. Opuściłam? Kochana może i to odczułaś w ten sposób, ale ja cię nie opuściłam. Nigdy cię nie zapomnę i twojej kochanej twórczości, blogów i ach... Naszego bad boya Zayna! Czy mogłabym? Owszem, że nie! :)
    Rozdział jak najbardziej urzekający jak zawsze z resztą, ale końcówka... Jest taka, że chce się dalej przeczytać to co wymyśliłaś. No bo czy ona przestanie się z nim spotykać? Jak on na to zareaguje? Jak ona będzie się z tym czuła? Czy się zbuntuje? Tyle pytań a jak na razie zero odpowiedzi.
    Mam nadzieję, że dodasz w najbliższym czasie coś nowego, hm? Chyba nas tak nie opuścisz, kotku. :) Przerwa każdemu się zdarzy owszem, rozumiem cię. Zawsze będę czekała na Ciebie. Pamiętaj o tym.
    Twoja @kariisxx

    OdpowiedzUsuń
  108. Czesc. Hm co ile będziesz dodawala rozdziały.? Nie mam tt idlatego nie wiem kiedy będzie nowy rozdział. Jak bys mogla napisać była bym bardzo wdzięczna z góry dzięki. Pozdrawiam i życzę weny . Dzasta .xx

    OdpowiedzUsuń
  109. Łaał.
    to odpowiednie słowo, by opisać ten rozdział, nie spodziewałam się takiego rozwinięcia akcji. Jest świetnie, a klimat w jaki mnie wprowadziłaś, to wręcz niebo. *.*
    Zayn, to taki cwaniaczek, ale jak sobie wyobrażam go delikatnego, to masakra.. rozpływam się. A Ef, to taka.. zagubiona dziewczyna, lubię to! :)
    czekam niecierpliwie na następny. <3
    Weny! <3

    OdpowiedzUsuń
  110. jedno wielkie zaskoczenie !!!
    czytam już Twoją drugą twórczość i ciągle mnie zaskakujesz, Twoje opowiadania są tak zaskakująco imponujące i to wszystko co tu jest.. to jest CUDOWNE !!!!
    koniecznie musisz dodać następny rozdział ja muszę wiedzieć co będzie dalej, BŁAGAM <3 !
    ten zły Zayn i ta nieśmiała, cicha Effie ojjj ale im namieszałaś w głowach... :D
    mam nadzieję że doczekam się następnego... ;<

    OdpowiedzUsuń
  111. Warto było czekać:P

    OdpowiedzUsuń