środa, 17 lipca 2013

Rozdział 18

Serce biło donośnie w każdej komórce mojego ciała, a jedyne o czym marzyłam, to żeby uciec, żeby Malik puścił moją rękę i pozwolił oddalić się w samotności, bez zwracania na siebie uwagi. On jednak chciał inaczej i dopiero teraz zauważyłam, jaki miał plan.
Szliśmy swobodnym krokiem w stronę szkoły. Uczniowie gapili się na nas  jak na kosmitów, kłębili się przed naszymi nogami, byleby tylko chwilę później odsuwać się, tworząc dziwne przejścia i labirynty. Czułam na sobie wzrok wszystkich zebranych, ale najbardziej przeszkadzało mi rozbawione spojrzenie Malika, którym obdarzał mnie, gdy tylko mocniej ściskałam jego dłoń ze zdenerwowania.
Chłopak puścił nagle moją rękę, a ja niepotrzebnie odetchnęłam z ulgą, bo w następnej chwili przycisnął mnie do swojego biodra i musnął ustami moje czoło.
- Miałeś mnie nie całować - przypomniałam sobie, mówiąc zachrypniętym od niepokoju głosem.
- Nie w usta - poprawił, przysuwając mnie do siebie i wpatrując się w moje wargi. - Powinnaś iść, bo zaraz nie wytrzymam i rzucę się na ciebie.
Zachichotałam nerwowo i odsunęłam się trochę od Malika, po czym ruszyłam do przodu, powodując, że uczniowie rozeszli się, tworząc mi wolną drogę. Czułam się jak na jakimś durnym wybiegu; jakbym była kimś ważnym, popularnym.
Ktoś wbił palce w moje ramię, a ja pisnęłam konspiracyjnie i odwróciłam się. Oczy Malika błyszczały niepokojącym blaskiem. Jego tęczówki były ciemne niczym nocne bezgwiezdne niebo. Chłopak pociągnął mnie lekko w lewą stronę. Wyszliśmy z tłumu zazdrosnych dziewczyn i schowaliśmy się za budynkiem szkolnym.
- Nie musiałeś tego robić! - skarciłam go.
- O czym ty mówisz? - spytał, śmiejąc się i wyciągając z kieszeni paczkę papierosów.
Spojrzałam na niego z niesmakiem i prychnęłam, opierając się o ścianę.
- Nie lubię, kiedy przy mnie palisz - burknęłam, krzyżując ręce.
- Nie lubię, kiedy marudzisz - warknął i zapalił papierosa.
Dym rozniósł się w drgającym od napięcia powietrzu i zaczął szybować wolno w górę, ginąc po chwili na tle ciemnych chmur. Zapach nikotyny rozprzestrzenił się szybciej, niż mogłam się tego spodziewać, bo po zaledwie kilku sekundach zaczęłam kasłać od tytoniu, który zaatakował moje nozdrza. Mlasnęłam z obmierzłością i wbiłam wzrok w Malika, delektującego się kolejnym zaciągnięciem.
 Lotem błyskawicy znalazł się nagle przede mną i dmuchnął dymem prosto w moje otwarte ze zdumienia usta. Odepchnęłam go mocno od siebie, nie zważając na to, że nie wypada bawić się tak z Malikiem. Zaczęłam kasłać, bo dym dostał się do moich płuc i nieprzyjemnie drapał moje gardło.
- Willson, proszę cię. Nie umrzesz od tego - prychnął, wymachując mi papierosem przed oczami.
- Nienawidzę cię - warknęłam z lekkim przerażeniem. - Nie możesz zmuszać mnie do palenia.
- Do niczego cię nie zmuszałem - zaprzeczył pewnie. - Nie powiesz mi, że nigdy nie chciałaś tego spróbować.
- Nie chciałam - oznajmiłam, opierając ręce na biodrach.
Malik przechylił głowę, jakby na zachętę.
- Nienawidzę tego zapachu, tego smaku, tego, co nikotyna robi z człowiekiem, rozumiesz? Nigdy nie będę palić i nie cierpię, kiedy ktoś w moim towarzystwie zatruwa sobie zdrowie - warknęłam, podchodząc bliżej niego i bijąc go lekko w pierś.
Zayn wyrzucił niedopałek na ziemię i uniósł głowę, napotykając tym samym moje spojrzenie. Złamał obietnicę. A może ja złamałam. Nie pamiętam. Pocałowaliśmy się.
Nasze usta w jednej chwili odłączyły się od rozumu i zaczęły działać własnymi prawami, które ograniczały się jedynie do brutalnych pocałunków. Języki tańczyły w jakimś szaleńczym, dzikim, nikomu nie znanym tańcu, a oddechy mieszały się ze sobą. Czułam jego usta pachnące papierosami. Czułam nikotynę na języku, podniebieniu, wszędzie. Lubiłam taki rodzaj tytoniu. Z jego ust. Był to kompletnie inny smak, inny zapach, a mimo to, dało się odczuć woń papierosów.
Ręce Malika powędrowały na zagłębienie w moich plecach i przyciągnęły mnie mocniej do chłopaka, sprawiając, że wydałam z siebie cichy jęk zaskoczenia. Jego dłonie też pachniały nikotyną. Czułam, jak przenikają moje ubrania, docierają do skóry, do organizmu, a potem niszczą mnie od środka. Nałogi zabijają, miłość uśmierca. Wszystko jest warte niczego.
Chłopak podniósł mnie w górę i przygwoździł do ściany z taką siłą, że przez chwilę straciłam oddech i ugryzłam Malika w język. Zayn był jak w jakimś innym świecie, w amoku. Myślami znajdował się tysiąc mil dalej, a nie tu, obok mnie. Całował mnie z takim pożądaniem, jakby niczego więcej nie pragnął; z taką pasją, jakby próbował uczyć się moich ust i ciała na pamięć.
Miał zamknięte oczy, a ja właśnie wtedy odkryłam, że podczas pocałunków mogę mu się przyglądać, ile tylko zechcę, a on nawet tego nie zauważy. Badałam wzrokiem jego twarz, długie, czarne rzęsy i gęste włosy. Byłam zbyt blisko twarzy chłopaka, dlatego oczy bolały mnie trochę i narzucały niezbyt wyraźne obrazy. Przymknęłam powieki, czując, jak Zayn przygryza moją dolną wargę i ciągnie ją w swoją stronę.
Panna Willson i pan Malik do mojego gabinetu.

Patrzyłam w podłogę, na ściany, biurko, a nawet na pożółkły ogryzek po jabłku. Mój wzrok biegł z kąta w kąt, lecz omijał spojrzenie dyrektora. Czułam, że czerwienię się od stóp do głów, ale nie byłam zdolna nawet zakryć twarz włosami. Wiedziałam, że mam przechlapane. Wiedziałam, że Malika to zupełnie nie obchodzi. Chciałam mieć takie podejście do życia i niczym się nie przejmować.
- Malik, to nie twoje pierwsze przewinienie jeśli chodzi o pocałunki na terenie szkolnym – odezwał się dyrektor, a ja wzdrygnęłam się na jego ostry ton. – Myślałem, że nauczyłeś się po tych… kilkudziesięciu razach, że w regulaminie jest zakaz obściskiwania się. Przyznaję natomiast, że zdziwiło mnie to, iż tym razem twoją ofiarą padła wiecznie zawstydzona, ułożona i nienaganna panna Willson. - Dyrektor przeniósł wzrok na mnie, a ja mimowolnie poddałam się jego spojrzeniu i poczułam, jak wstyd tworzy się na moich policzkach w formie obszernych rumieńców. - No, ale cóż… czyż nie wszystkiego trzeba w życiu próbować? Panienka chyba wie teraz, jak to jest się całować i nie musi czytać już tych durnych romansów, prawda? No, a może pan Malik postanowił się zmienić? Czyżby zakochanie się w grzecznej dziewczynie?
Nie lubię tego dyrektora. Tyle w temacie.
Zayn prychnął cicho na jego słowa i zacisnął szczękę.
- Nie chodzi już jednak o samo… wasze… wymienianie się śliną. Paliliście papierosy, a to jest niedopuszczalne. Macie po siedemnaście lat, do osiemnastki trochę jeszcze brakuje. - Zaczął chodzić w tę i we w tę, a podłoga skrzypiała z jego każdym krokiem.
Czułam się strasznie. Nie wzięłam przecież papierosa do buzi, ale wiedziałam, jak to musiało wyglądać. Nie było sensu się tłumaczyć.
- Będę musiał powiadomić pani rodziców, panno Willson. Jeśli chodzi o ciebie, Malik, to myślę, że nawet nie mam po co się nadwerężać, bo i tak surowej kary zapewne nie dostaniesz, mam rację? - prychnął, kręcąc ze zdruzgotaniem głową.
- Nie, proszę!- zawołałam nagle, unosząc wzrok i wlepiając go w dyrektora. - Proszę nie dzwonić do rodziców, błagam!
- Przykro mi… chociaż nie, nie jest mi przykro. Powinna była panna pomyśleć, zanim wpadła w towarzystwo takiego toksycznego chłopaka, jakim jest Malik.
- Ale…
- To jej pierwsze przewinienie – zabrał głos Zayn. Brzmiał tak oschle i surowo, że wstrząsnęły mną dreszcze. –  Poza tym nawet nie tknęła papierosa. Namawiałem ją, ale nic z tego. – Chłopak wyjął z kieszeni paczkę Marlboro i rzucił je na biurko nauczyciela. - To moje, nie jej.
Dyrektor spojrzał z lekkim zdziwieniem na Malika.
- Zdajesz sobie sprawę, że właśnie teraz sam skazałeś się na wydalenie ze szkoły? Bijesz się codziennie, stwarzasz zagrożenie w naszej szkole, palisz, pijesz… To będzie przyjemność móc wywalić cię z tego miejsca nauki, panie Malik - powiedział surowo dyrektor, wlepiając swoje małe, czarne oczy w idealną twarz niewzruszonego Zayna. - A tymczasem idźcie na lekcje… Spotkamy się po waszych zajęciach i wtedy powiem, co dalej.
Dyrektor wykonał dziwny gest ręką, jakby próbował odgonić muchę, a Malik pociągnął mnie za rękę w stronę wyjścia. Odetchnęłam głęboko, kiedy znaleźliśmy się na korytarzu.
- Mamy przechlapane - wyjąkałam, wyrywając dłoń z jego uścisku.
- Ej, Willson, bez przesady. Nie możemy się całować, dotykać to co innego - prychnął, ale schował ręce do kieszeni i westchnął powoli.
- Wywali cię? - spytałam, jakby to od niego zależało.
- Widziałem go w gorszej depresji. Przejdzie mu, uwierz mi. Nikt się nie dowie o tym, że paliłaś - mruknął i uśmiechnął się szyderczo.
- Nie paliłam! - warknęłam stanowczo.
- Brałaś dym z moich ust, to prawie to samo - zaśmiał się kpiąco.
Zarumieniłam się, zauważając, że kilka dziewczyn odwróciło się w naszą stronę na słowa Zayna. Spąsowiałam błyskawicznie, wzdychając.
- Nie mów tak głośno - skarciłam go, szturchając w bok. - Jeszcze tego mi brakuje, żeby wszyscy wiedzieli, że…
- Że paliłaś? - spytał z politowaniem.
- Nie cierpię cię - mruknęłam, otwierając swoją szafkę i wyjmując chemię. - Przez dyrektora nie było mnie na pierwszych zajęciach.
- Naprawdę? To straszne - odparł z sarkazmem. - Idę na hiszpański, bo muszę zająć dobre miejsce na sprawdzian. Też lepiej już zmykaj, Willson.
Burknęłam coś pod nosem i minęłam Malika bez zaszczycenia go choćby jednym spojrzeniem. Przez tego idiotę miałam same problemy.

Czas z nieubłaganiem zbliżał się do trzeciej popołudniu, kiedy to miałam spotkać się z dyrektorem. Nerwy mąciły mi w głowie jak najprzeróżniejsze równania i krzyżówki, którymi uwielbiałam się zadręczać późnymi wieczorami. Nie byłam zdolna skupić się na zajęciach, bo stale zagryzałam wargi w rozmyślaniu o skutkach mojego „palenia” z Malikiem i całowaniu się na terenie szkoły. Mimo wszystko bardziej przerażał mnie fakt, że dyrektor nakrył nas na obściskiwaniu się. To jedynie kwestia czasu kiedy moi rodzice dowiedzą się o tym, co ich wzorowa córka wyprawia z siejącym strach Brytyjczykiem.
Nie byłam idealna. Już nie. Zapewne gdybym nigdy nie podniosła głowy w górę, gdybym nie zwróciła uwagi na Malika, nadal tkwiłabym w czterech ścianach sali lekcyjnej, zafascynowana nauką i odizolowana od rzeczywistości. Miałam jednak tę pewność, że nie chciałabym wrócić do tamtej osoby, którą zwykłam być. Zauważyłam, że straciłam nie tylko całe swoje dzieciństwo, ale też i połowę nastoletniego życia, które kiedyś również się zakończy. Spodobało mi się to szaleństwo, te hormony, wybuchające w najmniej odpowiednich momentach. Polubiłam nawet różne dziwaczne myśli, pragnienie bycia zrozumianą i chęci przyjaźni. Czułam się jak nie ja, ale wręcz uwielbiałam nową siebie.
Od około dwóch godzin zamęczałam się rozmowami, które mogłabym wykorzystać, jeśli rodzice dowiedzieliby się o moim dzisiejszym wybryku. Wymyślałam różne wymówki i prośby do dyrektora, dzięki którym mogłoby ujść mi to na sucho, ale kiedy tylko spotkałam się z nim twarzą w twarz, mój język „przykleił” się do podniebienia i za nic nie chciał dopuścić mnie do głosu.
- Miałem dużo do roboty… - zaczął dyrektor, patrząc na Malika, który wydał z siebie nieprzyjazne westchnięcie i oparł się o nonszalancko o ścianę.
Jedyne co przeszło mi przez myśl, to że gdyby Zayn tylko mógł, najchętniej rzuciłby się na dyrektora i powiedziałby mu wszystko, co o nim sądzi.
- Moja praca wymaga naprawdę wiele skupienia, więc szczerze przyznam, że nie rozmyślałem o was za dużo. Postanowiłem jednak, może trochę pod wpływem impulsu, że zostawię Malika w szkole…
Zapiszczałam w duchu z radości, czując, jak moje nogi wyrywają się, żeby zatańczyć coś wesołego, pełnego energii, ale szybko zdążyłam się opanować i nie okazać swoich uczuć, targających mną od środka.
- Co nie zmienia jednak faktu, że wykonam telefon do rodziców panny Willson  - powiedział dyrektor, a ja wbiłam w niego swoje pełne złości spojrzenie.
- Ale przecież…  - zaczęłam, jednak umilkłam, czując dłoń Malika na swoich plecach.
Mężczyzna nie zauważył tego gestu, bo nawet na nas nie patrzył. Zauważyłam, że chciał się nas jak najszybciej pozbyć.
- Nie może pan… To był jeden raz! Proszę…
- Panno, Willson! Proszę opuścić mój gabinet wraz ze swoim… chłopakiem do całusów i papierosów - dobiegło mnie ciche prychnięcie z jego strony.
Moje nogi ruszyły w kierunku dyrektora, ale Malik złapał mnie mocno za nadgarstek i popchnął w kierunku drzwi.
- Nie traktuje cię najlepiej, ale to twój wybór… - usłyszałam jeszcze, zanim drzwi zamknęły się z hukiem.
Przeniosłam wzrok na twarz Malika i opadłam bezwładnie na podłogę, czując, jak zamieram w strachu i obawie przed rodzicami.
- Zayn, rodzice mnie zabiją! - jęknęłam zrozpaczona, ukrywając głowę w swoich dłoniach.
- Bez przesady… - odparł, kładąc rękę na moim ramieniu i masując je mocnymi ruchami.
- Wiem, co mówię. Są strasznie opiekuńczy i stanowczy…
- W najgorszym wypadku zakażą nam się widywać i dostaniesz szlaban - powiedział z ironią, kucając przede mną i unosząc mój podbródek.
Uniosłam wzrok, po czym kompletnie zatonęłam w kawowym, głębokim oceanie oczu Malika. Byłam zazdrosna. Byłam zazdrosna o jego długie rzęsy, o gęste włosy, o całą jego perfekcyjność. Zawistnie obserwowałam wszystkie ładne dziewczyny, na które patrzył. Widziałam, kiedy zerka w ich kierunku, myśląc, że nie zwracam na to uwagi. Bolał mnie fakt, że wyszukuje wzrokiem wszystkie atrakcyjne nastolatki, ale w mojej głowie pojawiała się myśl, że przecież nigdy nie będę dla niego wystarczająca, że nie jestem nawet choćby ładna. To musiał być cud, skoro Malik jakimś cudem nadal się ze mną widywał i powinnam cieszyć się tym, bo to ulotne chwile, które niestety z pewnością miną.
- Idę na przystanek - mruknęłam, ignorując dotyk Zayna i wstając z ziemi.
Chłopak złapał mnie za przegub, uniemożliwiając nagłą ucieczkę.
- Odwiozę cię - powiedział kategorycznie, przenikając moje oczy swoim przenikliwym spojrzeniem.
- Nie, muszę jeszcze gdzieś skoczyć - skłamałam.
- Effie, nie da się mnie tak po prostu oszukać, wiesz? Zbyt wiele kłamstw w życiu usłyszałem, żeby uwierzyć teraz takiemu aniołkowi, jakim jesteś - prychnął, przysuwając twarz do mojej i mocno łapiąc mnie w talii.
- Potrzebuję czasu - wyszeptałam wolno, unikając wzroku chłopaka.
Zdziwił się. Byłam pewna, że właśnie udało mi się zaskoczyć czymś samego Zayna Malika. Czułam dumę, bo to ja sprawiłam, że patrzył na mnie zdezorientowany i milczał przez chwilę, kompletnie nic nie robiąc. Wykorzystałam te kilka sekund nieuwagi, wyplątałam się z ramion chłopaka, po czym ruszyłam prędkim krokiem w stronę szkolnych drzwi.
Serce biło mi donośnie, a ciało lgnęło do Malika, jednak nie pobiegłam w jego stronę. Czy właśnie z nim zerwałam? Czy my w ogóle ze sobą byliśmy?
Drzwi zamknęły się cicho, a ja otuliłam się ciepłą kurtką, czując, jak wiatr dociera do mojej rozgrzanej szyi i w mig sprawia, że zaczynam drżeć. Moje nogi stąpały twardo po chodniku, jakby nie należały do mnie, ale do jakiegoś niezbyt dobrze skalibrowanego robota uczącego się chodzić. Ziemia zdawała się drgać pod moim wzrokiem, jednak wiedziałam, że to tylko moja wyobraźnia.
Zapragnęłam znaleźć się już w domu i móc wypłakać się w swoją ulubioną, białą, puchatą poduszkę, która każdego dnia, odkąd tylko pamiętam, znosiła moje szlochy i nieme krzyki wysyłane w kierunku wszystkich ludzi sprawiających mi przykrość. To był mój taki rytuał. Zawsze gdy wracałam ze szkoły, podążałam do pokoju, rzucałam się na łóżko i.. i płakałam. Uspokajało mnie to. W pewien sposób odczuwałam ulgę, uśmierzałam ból i koiłam nerwy, złe emocje.
Życie nauczyło mnie stwarzać otoczkę, mur, który zawsze świetnie sobie radził z unikaniem innych, z odizolowaniem się. Tylko raz pewnej osobie udało się sprawić, że moja obrona runęła, a ja zaczęłam czuć. Zakochałam się w kimś, kto nawet nie wiedział, co ze mną zrobił, co we mnie zmienił. Zakochałam się w Zaynie Maliku.

___
JUŻ MÓWIĘ, ŻE ROZDZIAŁ NIESPRAWDZONY! Nie mam sił już do publikowania, męczy mnie to cholernie ;c
 TAMTARAM. Miałyście mi napisać, co myślicie o szablonie, kiedy pytałam, bo była szansa zmiany, to mówiłyście, że wszystko świetnie. Teraz nagle kilka osób mówi, że są białe paski ;( Mogłyście powiedzieć wcześniej, kiedy pytałam, odrobinkę za późno już niestety. To chyba jednak zależy od przeglądarki, nie wiem... może zmienię szablon, ale to zależy jeszcze :3
Nie wiem, co napisać. Mam zły humor, raczej nic go niestety nie poprawi. Borówki są dobre, wiecie? :d Trochę jak jagody...
Dziękuję CAROLINE - uwierz, ja sama nie ogarniam swoich Malików :3
SKITTLES AND THE COOKIE! - oprócz świetnej nazwy, masz tez genialne komentarze ;) dziękuję ci za wszystkie miłe słowa xoxoxo
KASIAAAAA - bosh, kocham cię ;') robisz to celowo, nie? próbujesz mnie doprowadzić do płaczu ;c 
KATHERINE - ahahaha czytałam twój kom i nie mogłam przestać się śmiać, kiedy napisałaś, że spojrzę w niebo i pomyślę, jak wiele zawdzięczam blogowi. Szczerze? nic mu nie zawdzięczam, nic się u mnie nie zmieniło, odkąd publikuję. 
Od.. kilku minut zastanawiam się, czy dodać rozdział, bo podobno już jestem spóźniona ( pozdro ). Miał być o 17-ej jest o 17:25. ahh, zła ja - sarkazm. 

161 komentarzy:

  1. Rozdział świetny jak zawsze :) Nie mogę doczekać się następnego :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział, jak czytam opowiadanie to czuje jakbym tam była, stała obok i przyglądała się całej tej sytuacji. Masz wspaniały talent i radzę zgłosić się do jakiegoś wydawnictwa, pokazać to opowiadanie i jak najszybciej wydać książkę, masz zagwarantowane, że bym ją kupiła. Dla mnie szablon może być i podoba mi się, nie mam żadnych problemów. Pozdrawiam, życzę weny i czekam z niecierpliwością na następny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście że dodaj kolejny rozdział. Po przcytaniu tego czekam z zniecierpliwieniem na następny ! jesteś świetna :) a kiedy bedzie następny?

    OdpowiedzUsuń
  4. Powinnaś pisać książki, wykupiłabym wszystkie! Kocham to opowiadanie! :-)
    @Syllvi_a

    OdpowiedzUsuń
  5. zajebiste *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. białe paski są tylko jak ktos jest na komputerze na laptopie jest okej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję, że kiedyś w moim domu znajdzie się Twoja książka. Ba ! Nawet cała półka książek, a może całe stosy ! Jesteś cudowna, to opowiadanie jest cudowne. Świetnie interpretujesz to co czuje Effie. Ale cały czas mnie zastanawia czy ona z nim zerwała ? Ona nie może oni muszą być razem. Hahaha. :D No tak czy siak czekam na następny. Dziękuję Ci, że piszesz coś tak genialnego. :**

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie mam żadnych białych pasków :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Boże znowu powalasz swoimi rozdziałami!!! Blednę przy tobie :****

    OdpowiedzUsuń
  10. jezuniuuuuuuu , znowuu boski rozdział i czekanie z niecierpliwościa <3 niesamowicie piszez *__*

    OdpowiedzUsuń
  11. Boskie *-*
    Ja mam taki biały paseczek ...
    Ale błagam cię, po prostu na kolanach ... dawaj następne! Teraz z niecierpliwością czekam na kontynuacje Lovelorn ^^
    Jak zobaczyłam, że dodałaś rozdział ... byłam w siódmym niebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. rozdział bombowy podoba mi sie dziewczyno uwielbia ma cie!!!!
    pisze dalej czekam na kolejny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudo!!! *.* a co do szablonu to jest chyba najlepszy jaki widziałam do tej pory ;) serio

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialne *.* Szablon jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozdział jest GENIALNY:):) a szablon to istne CUUUUDO......
    Jużnie mogę sie doczekać nexta;D
    Pozdrawiam xoxo

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana masz mega talent zazdroszczę Ci ! Rozdział jak zwykle świetny :D oczywiście nie musze pisać że cierpliwie czekam na kolejny normalnie nie wiem co mam jeszcze napisać tak Cię uwielbiam że jakbym Cię gdzieś spotkała to bym padła na kolana przed Tobą a później wyściskała <3

    OdpowiedzUsuń
  17. piszesz genialnie!!!
    wiem, że jest to trudne i ciężkie, ale...
    Decyzja zawsze będzie należeć do Ciebie, trzeba będzie ją uszanować (pomimo żalu, bólu, smutku, złości...).
    Jednak pamiętaj - jesteś wolna, masz siłę, masz wybór, masz talent, który skupia tyyyyyle osób wokół Twoich blogów...
    Ja będę zawsze pamiętać, bo to Ty wymyśliłaś szeroką gamę Malików, w których się zakochałam... cóż ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Yyyyyyyy.......o matko, zatkało mnie ! Tylko ty tak potrafisz . Sprawidz, że mnie zatyka . I normalnie skacze z radości, że po pierwsze dodałaś tak CUDNY rozdział, po drugi, że podoba Ci sie moja nazwa(ja też ja lubię:D) i komentarze, a po trzecie, że mnie wymieniłaś. Tak szczerze to dla mnie zaszczyt:) Bo wśród tylu komentarzy ty zauważasz mój i mnie wymieniasz :) No po prostu szok ! Ale dość o mnie bo to nię istotne, ze po przeczytaniu twojego rozdziału cudze cała uśmiechnięta i w skowronkach oraz, że nię moge w żaden sposób zapomnieć o tym blogu nawet gdybym chciała. I jeszcze ostatnio weszłam na Lovelorn i mi kopara opadła, taki jest cudowny, no brak słów!<333 Ale wracając ten rozdział jest taki (przepraszam za wyrażenie ale tyko to mi narazie chodzi po głowie ...) ZAJEBIŚCIE GIENIASTYCZNO FANTASTYCZNY (ja wiem jak to brzmi......)!!!!!!!!! Wszystko zdjaje sie być na początku w pożądku i ok a tu nagle wredny dyrektor i telefon do rodziców, zostawienie Zayna i tu kiedy już prawie mnie doprowadziłaś do płaczu( autentycznie łzy w oczach miałam, i wsumie nadal mam ale mniejsza) Effie stwierdza, że kocha Malika.... no w tym momencie mnie zamurowało. Jakby sie nad tym zastanowić to nawet śmiesznie musiało wyglądać albo conajmniej dziwnie-ja najpierw szczerząca sie jak łysy do sera do ekranu, potem że lzami w oczach i następnie z rozdziawioną buzią....HEH cała ja :D no ale wracając do rozdziału tylko ty tak potrafisz, wiesz? No normalnie kocham Cię!<333 totalnie mnie zaskoczyłas i chciałabym wiedzieć, co bd dalej i czy malik odwzajemni jej uczucie ( no co niby nadzieji miec nię wolno? wiem - nadzieja matką głupich, ale każda matka kocha swoje dzieci :)) i jak zareagują rodzice Effie, bo przecież pamiętam ,że jej matka gdy ta sie źle odezwała uderzyła ją...... No cóż w każdym razie ciekawosc mnie zżera . Mam nadzieję, że ten komentarz takze przypadnie Ci do gustu mimo że chyba sie trochę rozpisałam ...:D ale wiedz, że zostawiac komentarz na tak CUDNYM blogu to czysta przyjemność i z długością to tak samo wychodzi:)
    Pozdrawiam, śle buziaki i w ogóle kocham<3 :********
    Ps. Przypomniało mi sie, że napisałaś, że nie masz siły publikować. Chciałam cię tyko zapewnić, że ja nigdy nię zapomnie o tym opowiadaniu i zawsze bd tu zaglądać nawet ją w ogóle przestaniesz pisać ten blog , bo zawsze miło jest wrócić co czegoś co sprawia ci tyle radości :) !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "łysy do sera" O.o dopiero teraz zauważyłam co napisałam..... Hahahahahahahahahahaha. tak sie chba nię mówi ale nię pamietam jak sie mowi więc załóżmy, że wiesz, że bardzo, bardzo , ale to bardzo duży wyszczerz miałam na gębie :D
      (ją to jednak normalna to nię jestem ...)

      Usuń
  19. Bedę się powtarzać, ale cóż. W twoim przypadku nie da się inaczej! Czytałam sporo opowiadań, ale muszę przyznać, że ty masz do tego talent jak nikt inny! Fakt, faktem, rzadko kiedy zainteresowało mnie to tak, żebym zaglądała kilka razy dziennie czy już przypadkiem nie pojawił się nowy rozdział. To chyba podchodzi pod jakąś obsesje... Przez Ciebie zamkną mnie w jakimś ośrodku dla uzależnianych albo coś. :__: Mam wrażenie, że bez tej historii nie mogę żyć. :O Nie wiem, jak ja mogłam egzystować bez świadomości, ze to cudeńko można znaleźć w internecie. ;'c Jestem zła na siebie, że dopiero kilka dni temu to odnalazłam. A tak, w ogóle.. Znalazłam to w nocy, koło 22.. Weszłam przypadkiem i siedziałam chyba do 2 nad ranem, żeby przeczytać wszystko od deski do deski.
    Do tego, chyba jeszcze nigdy nie miałam tak, że jak zaczynam czytać to kompletnie się wyłączam i nie obchodzi mnie co się wokół mnie dzieje. To wszystko u ciebie wydaje się takie.. płynne, realistyczne. U postaci są pokazane są nie tylko zalety, ale również wady, które każdy człowiek przecież posiada. UWIELBIAM, UWIELBIAM i jeszcze raz UWIELBIAM.
    Nie wiem co się ze mną stanie jak to wszystko skończysz. :_____________:
    A i bym zapomniała.. Masz świetne pomysły na akcję! Bądź co bądź, opisy uczuć i całej reszty można wyćwiczyć. Każdemu z czasem to przychodzi, ale jeśli chodzi o to jak rozwinąć akcję... Do tego trzeba być już kreatywnym, mieć wyobraźnię, której ja za grosz nie posiadam. Smuteczek. :'C Zazdroszczę strasznie.
    Nie poddawaj się. masz do tego talent i trzeba światu go pokazywać, bo jak nie to nie będę miała czego czytać i stracę sens istnienia. x.x Tak na serio, wszystko zależy od Ciebie, ale ja i tak wolałabym Cię przekonywać, żebyś dalej publikowała. <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny rozdział. Jak każdy. Juz się niecierpliwie. Już chce kolejny. Jesteś genialna ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jej, to jest takie świetne *.* Chciałabym, bez sprawdzania pisać tak bezbłędnie jak Ty. :D I w ogóle, nie spodziewałam się takiego rozdziału. Jest niesamowicie fascynujący i inspirujący, jak cała fabuła. Na prawdę, nie dostrzegam tu żadnych wad, a podobno jestem bystrym krytykiem. ;)
    Czekam na następny rozdział i życzę weny, bo tak mnie te " oczy Malik'a " wciągnęły, że nie umiem obejść się bez tego opowiadania! :D
    Nigdzie nie widziałam " spamownika", ale dopiero zaczynam i mam nadzieję, że zrozumiesz, kiedy umieszczę swój link do opowiadania :
    http://everyadvantagehasdisadvantage.blogspot.com/
    xox, Aneta M.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dlaczego ty tak dobrze piszesz ? Normalnie zakochałam się w ty ! ja chce następny <33

    OdpowiedzUsuń
  23. Omfg ! *O* Rozdział jest mega, mega, mega! *-* Końcówka.jak zwykle boska *-* W końcu Effie się do tego przyznała! :D Huhuhu <333 Teraz to tylko czekamy na Malika xD Ale mam nadzieję, że oni .. emm.. nie zerwali .. To by było straszne ;___; A jeszcze do tego ta sprawa z dyrektorem .. No to teraz to się dopiero zaczyna dziać .. ;x A! Jeszcze jedno! Muszę Ci to napisać :

    Jesteś niesamowitą dziewczyną. Ty sobie nie zdajesz sprawy jaki Ty masz talent. Naprawdę, NAPRAWDĘ piszesz jak doświadczona pisarka. Kiedy zaczynam czytać Twoje dzieła nie mogę przestać. Kiedy widzę, że jest nowy rozdział, to uśmiecham się jak jakaś idiotka. Naprawdę tego nie widzisz? Naprawdę nie widzisz tego, jak uszczęśliwiasz tyle osób taką jedną rzeczą? Świetnie piszesz i zasługujesz na to co najlepsze . Cholernie Ci dziekuję za to, że jesteś i za to, że mimo wszystko się nie poddałaś. Naprawdę Cię podziwiam. Jesteś silna, utalentowana i bystra. Czego więcej chcieć? Obiecuję Ci to, że jak tylko napiszesz książkę to ją obrazu kupię. Nieważne ile będzie kosztować. Szczerze mówiąc, mam to gdzieś. Cena tu nie gra istotnej roli. Najważniejsze będzie to,.że to TY ją napisałaś.

    Czekam na NN ;* Weenyyy <33333333333

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie możesz ich rozdzielić!Oni muszą być razem. Szablon jest ładny.Rozdział tak jak zawsze świetny ^^
    Kocham <3
    @TheSecondHope

    OdpowiedzUsuń
  25. wreeeeeszcie <3 kocham tego bloga! zajebiście piszesz ;*

    OdpowiedzUsuń
  26. wspaniały. <3
    zapraszam wszystkich do siebie : http://liivethemomentt.blogspot.com/ , http://dontwannaberemindedd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Super rozdział i troszkę pod koniec smutny ale różnie to bywa w życiu. Czekam na następny xoxo + szablon jest zajebisty <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Troche trudno sie czyta przez ten szablon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powinnaś mieć jasną ramkę o.0 jak nie masz to nie dziwie sie, ze trudno ;c cos z tym sprobuje zrobic (: juz pytam o szablony, takze bez obaw xox

      Usuń
  29. ;c smutny koniec ale i tak zajebioza

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny rozdział jak zawsze! Powiedz proszę, kto robił ten szablon, bo wygląda fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
  31. Niesamowity rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie no nie wierze jak mogłaś spóźnić się te 25 minut!? - nie no żartuję.
    U mnie szablon wygląda dobrze, nie ma żadnych białych pasków, to też pewnie zależy od tego jaki ma komputer.
    Ja nie wiem czemu ale tak strasznie kocham ten blog. Kiedy widzę, że dodałaś nowy rozdział to jak głupia szczerze się do monitora, a podkreślam, że kiedy na innych blogach są nowe rozdziały to tak mi nie odwala.
    Wiem, że publikowanie rozdziałów może cię męczyć, ale ja tak ładnie proszę nie przestawaj tego robić, bo ja już sobie nie wyobrażam tego, że to opowiadanie nie zostanie dokończone. Żebyś wiedziała co ja przeżywałam, kiedy zrobiłaś to opowiadanie tylko dla członków zaproszonych! Jak sobie to przypomnę, to ciarki mnie przechodzą...
    A na poprawę humoru to nie wiem co ci mogę polecić. Mi zawsze pomagają nowe rozdziały na twoich blogach, wiec wiesz...
    Teraz trochę o rozdziale.
    Po poprzedni trochę bałam się, że Malik zacznie znów ją ignorować itd, a już od początku tego rozdziału spotkała mnie miła niespodzianka :)
    Nie wiem dlaczego, ale kiedy dyro ich przyłapał zaczęłam się śmiać. Ciekawa jestem co teraz zrobią jej rodzice. W końcu to ich idealna córeczka, pewnie będą nieźle zdziwieni.
    Tylko niech oni do siebie wrócą. Myślałam, że się popłaczę kiedy Effie od niego uciekła. Już go sobie wyobrażałam jak sam stoi na korytarzu. Boże!
    Końcówka, przepiękna. To jak opisałaś o tym murze - cudo. A ostatnie zdanie najbardziej mi się spodobało :DDD
    Pozdrawiam i jeszcze raz proszę mimo wszystko nie przestawaj publikować :D :*
    PS: Mam nadzieję, że coś zrozumiesz z tego pogmatwanego komentarza :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Podziwiam Cię dziewczyno. Masz ogromny talent i cieszę się z tego,że się nim z nami dzielisz. Rozdział jak zwykle wyszedł Ci perfekcyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kocham cudowny rozdział zresztą jak zwykle ale jak zobaczyłam że ten rozdział się skończył to chciałam jeszcze dalej tak czytać ale się nie dało :(. Kiedy kolejny oby jak najszybciej i ciekawe jak teraz zareaguje Zayn i rodzice Effie ♥

    OdpowiedzUsuń
  35. Za każdym razem, kiedy kończę czytać Twój rozdział mam wielki uśmiech na twarzy (Nawet wtedy, gdy rozdział prawie doprowadził mnie do płaczu.) Nie wiem, czy masz na to jakiś wyćwiczony sposób, czy może robisz to nieświadomie, ale powiem Ci jedno- mam szczęście, że nikt nie widzi, jak szczerzę się do monitora! Chociaż chyba zdradzają mnie okrzyki radości lub typowe w moim przypadku „Awwwww!”. Co Ty ze mną najlepszego robisz?! To nie fair! Potem to ja się muszę tłumaczyć, kiedy rodzice pytają się mnie, co ja tak właściwie robię, a mam takie szczęście, że wchodzą w takim momencie, w którym ja tylko mogę się zaśmiać z wyszczerzem na całą twarz i powiedzieć coś, co miało przypominać „Zayn rządzi!!!”.
    Przechodząc do rozdziału.
    Wow, wow… wooooow! O.O Najpierw „akcja” w szkole, potem „hot scenka” (wiem, idiotyczne określenie :D ), później jeszcze ten durny dyrektor, a na koniec "ZAKOCHAŁAM SIĘ W ZAYNIE MALIKU"! O.O
    Podoba mi się to, w jaki sposób Malik próbuje pokazać innym, że Ef teraz jest jego. Widzę, że jego plan pod kryptonimem „nie tykać Ef” coś nie wyszedł, ale to tylko ku mojej uciesze. :D Za to dyrektor okazał się wrednym, sarkastycznym, aroganckim gościem typu „zły gliniarz”.
    Malik próbujący bronić Ef- no po prostu uwielbiam! :D Uważam, że zachował się zdecydowanie na +! Gdybym mogła, przybiłabym chłopczynie piąteczkę. :D
    Co jeszcze mi się podoba?
    Podoba mi się to, jak Effie jest zadowolona z tego, jaka się stała przez Malika. Korzysta z życia, tu to określenie pasuje idealnie. Kto by pomyślał? Sama także nie spodziewałam się takiej zmiany po niej.
    Wyznać Ci coś?
    Ostatnio czytałam książkę. Rodzaj? Romans, science-fiction. Polecali, to kupiłam. Autor znany, nawet bardzo. Wszystko świetnie, książka nawet wciągająca, dużo zwrotów akcji i nagle… BAM!
    Chłopak głównej bohaterki. Niby spoko gość, miły, typ „tego nadopiekuńczego”. Ale przyłapałam się na tym, że gdy tak czytałam o jego super-doskonałym charakterze, zaczęło mnie to nudzić. Czego mi brakowało? Brakowało mi WAD! Brakowało mi kogoś takiego, jak stworzony przez Ciebie Malik z YL.
    W TWOIM OPOWIADANIU nie ma czegoś takiego jak „zaczęło mnie to nudzić”. Tutaj cały czas się coś dzieje. Tutaj główna bohaterka nie jest jakąś niewydarzoną fajtłapą, która boi się własnego cienia. Tutaj rozdział nie polega na opisywaniu w milionie słów jaki to chłopak jest doskonały. Tutaj jest Malik. Jego charakter, czyny są nieprzewidywalne. Nigdy do końca nie wiemy, jak się zachowa i co tak naprawdę czuje.
    Przyznałam to nie raz, ale przyznam i kolejny- umiesz doskonale kreować postaci. Niektóre irytują (np. Harry z FYL), a niektóre odbieramy tylko i wyłącznie z uśmiechem na twarzy (np. Louis z IFYL). Lubię sposób, w jaki przedstawiasz ich samych, pokazujesz, co z sobą reprezentują.
    Słyszałam, że tak naprawdę nieważne jest, o czym jest książka, tylko ważne, jak się ją napisze. NIE ZGADZAM SIĘ Z TYM. Bo w książce to najważniejszy jest pomysł! Oczywiście, jeśli ktoś pisze jak 4-latek to się nie liczy. Trzeba wiedzieć konkretnie, co i jak się przedstawi. Trzeba umieć ubrać to w słowa. Ty to umiesz. Nadal nie mogę wyjść z podziwu, jak szybko skończyłaś pisać opowiadania, jedno po drugim. Jestem pełna podziwu do Twoich twórczości, w tym szczególnie do YL. Brawo, dziewczyno. ;)
    Jeszcze na końcu przeproszę za to, że nie skomentowałam Twoich ostatnich wpisów. Byłam troszkę zajęta. Ba! Mało tego! Nawet dzisiaj nie chciałam się zabrać za pisanie komentarza! Jednak zobaczyłam nowy rozdział na YL i wymiękłam. MUSIAŁAM skomentować ten rozdział z 2 powodów:
    1.Bo musiałaś się dowiedzieć, jak bardzo mi się spodobał.
    2.Nie chciałam, byś w jakikolwiek sposób poczuła się niedoceniona. Twój trud, to że publikujesz swoje opowiadania- musiało to zostać docenione. :)
    Bardzo cieszy mnie to, że tak podobają Ci się moje komentarze. :’) Virtual hug? :D
    Obyś miała udane wakacje i żeby wena Ci dopisywała.
    Ściskam mocno i pozdrawiam.
    Kasia
    xoxo
    Ps. Szablon i zwiastun świetne. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Boski! Kooocham! Proszę, nie czekaj długo z kolejnym, bo chyba umrę. Muszę wiedzieć, co rodzice jej zrobią!
    CZEEEEEEEEEEEEEEKKKKKKKKKKAAAAAAAAAAMMMMMMMMMMM Z NIECIERPLIWOŚCIĄ!
    Kay

    OdpowiedzUsuń
  37. SUPER !!! bosko... ' kasia' z komentarzy wyżej wszystko napisała tak jak ja myśle i chce żebyś wiedziała że rozdzział genialny nawet pomińmy długie czekanie to jest naprawde ' COŚ !
    ciekawie się czy Malik te nagłe wyjście Eff uzna za rzucenie , wgl nie wiem czy oni chodzą *_* jeśli kiedyś bedziesz myślec o usunięciu bloga przed końcem szybko odpędz tee mysl i przypomni sobie o nas o twoich FOREVER fans' - dziwne określenie ;) nie chodzi mi tylko o YL ale o wszystkie twoje blogi !!!! wiem że trudno jest prowadzić "taki " blog ale ja i chyba nie tylko ja wierzę w ciebie ! ;* ~~ Petit

    OdpowiedzUsuń
  38. Dziewczyno,jestes cudowna!Masz wielki talent!Wez wydaj jakas ksiazke czy cos,haha. :D - Valerine.

    OdpowiedzUsuń
  39. Cudowna jesteś , kocham Cię normalnie < 33333

    OdpowiedzUsuń
  40. Szablon-ŚLICZNY, rozdział-ŚWIETNY xx

    OdpowiedzUsuń
  41. Boze kocham ciee prosze nawet nie mysl aby go konczyc , bo bede najsmutniejsza osoba na swiecie , i sory za brak znakow polskich ale taka jest klawiatura od tableta i jeszcze raz KOCHAM CIEEEE

    OdpowiedzUsuń
  42. no coż. Brakuję mi trochę dawnej Wilson, trochę mi uciekła, za szybko się zmienia pod wpływem Malika.
    On też jest głupi - hulaka jeszcze chce ją wciągnąć w nauk. Ale ona się nie da.
    Boję się jej rozmowy z rodzicami.
    Jeszcze coś głupiego wymyślą.
    Czekam na nn.
    zapraszam do mnie:
    http://canyouhearme-thewanted.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. nie zmieniaj szablonu bo jest genialny, jak napisałaś wcześniej (będąc jeszcze na starym szablonie) że go zmieniasz, to w sumie się martwiłam że zniknie ten cudowny napis ''we could be king and queen of the moonlight..." który IDEALNIE pasuje do tego bloga, oraz widniejących nad nim Malika z papierosem i Effie, którzy również są cudownie dopasowani, to pomyślałam że trochę lipa, bo tamten szablon pasował świetnie, ale jak zobaczyłam ten to mi szczena opadła! napis + Malik & Effie zostali, i wyglądają tu jeszcze lepiej, ogólnie lepiej mi się czyta na tym szablonie, po prostu na tym blogu nie ma nic negatywnego, można by było doszukiwać się dniami i nocami, ale i tak to nic nie da bo nie dość że treść powala na kolana do wygląd tego bloga jest genialny. rozdział świetny, jak każdy napisany przez Ciebie! boję się tylko by kontakt między Effie i Malikiem się nie zepsuł, bardzo się cieszę z każdego dodanego rozdziału. przepraszam że czasem męczę cię pytaniami na asku 'kiedy dodasz rozdział?' ale taka już jestem, codziennie sprawdzam twojego bloga i za każdym razem nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału, a jak już dodasz, to po prostu cały mój dzień staje się lepszy, może to brzmi śmiesznie...ale mówię na prawdę szczerze. blog jest tak wciągający, że mogłabym go czytać do końca swoich dni, wielkie brawa i gratulacje dla Ciebie, jesteś WIELKA!

    OdpowiedzUsuń
  44. zobaczyłam zwiastun- ZGON!!
    nowy szablon- ZGON!!
    nowy rozdział- ZGON!!
    zaliczyłam właśnie więcej zgonów, niż an sylwestrze. BO PROSTU ZAKOCHAŁAM SIĘ W TYM BLOGU, A TOBIE BĘDE WDZIĘCZNA DO KOŃCA ŻYCIA ZA NAPISANIE, TEGO ARCYDZIEŁA! <3

    OdpowiedzUsuń
  45. No cóż... CO JA MOGĘ INNEGO POWIEDZIEĆ OPRÓCZ: oasdhfgdiosDFUIHSDIUVBASJIFUSIEJFGNDJKNKSDFJVN!!!
    Kocham, wielbię i te inne. ♥
    Ta scena pod murem. Kurde. JA. TAK. CHCE. i to z Malikiem. a wszystko przez taką genialną pisarkę jak Ty. DZIĘKUJĘ. *-*

    Pozdrawiam, autorka stop-screamin.blogspot.com
    @vinecakestagram

    OdpowiedzUsuń
  46. Czekam na następny rozdział z niecierpliwością!!! Jestem ciekawa co zrobią jeśli rodzice dziewczyny zakażą im się spotykać. Boże jestem niecierpliwa, więc proszę, pisz szybciutko!!!

    OdpowiedzUsuń
  47. O jenuuusie! Znowu, znowu to samo! te emocje, to wszystko! nie do opisania! nie przepraszam, TY bys je opisala, bo jestes w tym rewelacyjna!, czekam na nastepny : *

    OdpowiedzUsuń
  48. Jezuniu! Lepszych rozdziałów nie ma na świecie :) Wszystkie emocje odtwarzały scenkę w mojej wyobraźni tworząc idealny film :) jesteś świetna, genialna i idealna do tworzenia literackich dzieł :)
    Pozdrawiam i życzę weny :*
    Alex:*/@Cola_Little

    OdpowiedzUsuń
  49. Ten rozdzial podoba mi sie najbardziej :-). Wedlug mnie to twoj najlepszy na tym blogu :D
    Czekalam na ta chwile kiedy beda w szkole, chocby za reke. :-). I te wszystkir spojrzenia *__* alr tego z dyrektorem sid sie spodziewalam. Swieetny pomysl! <3
    Glupi ten dyrektor, to byl pierwszy raz, powinien byc wyrozumialy.
    Szkoda, ze Eff 'zerwala'? Z Malikiem, ale ma racje. Jak oglada sie za innymi ladnymi dziewczynami... no ale w sumie tylko patrzy :-). No nic, zobaczymy co sie wydarzy dalej :) mam nadzieje, ze mama nie bedzie jej prawic kazaln.
    Dobrze, ze Eff juz nie jest taka cicha, widze, ze Malik ja zmienia :) no i dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  50. jezuuuu jakie emocje haha <3
    Zayn jest taki perfekcyjny że kafhkjsfhsdjfd
    Chyba nikt prócz Ciebie nie pisze opowiadań na których rozdziały czekam z taką ogromną niecierpliwością
    pewnie się powtarzam,ale kocham Cię haha <3

    OdpowiedzUsuń
  51. Wow. Nie mogę znaleźć słów aby opisać ten rozdział, a co dopiero opowiadanie. Przeczytałam je całe w ciągu kilku godzin i stwierdzam że mogłabyś napisać książkę i na podstawie tego opowiadania stworzyć film. Jest niesamowite, genialne(...) no po prostu zajebiste. Na nowy rozdział czekam z taką niecierpliwością że nie masz pojęcia. Nie mogę się doczekać kiedy go przeczytam. Kocham Cie<3 :*
    Ps. Sorry za wulgaryzmy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Cudo ;*** Jesteś świetna;-) Nie mogę się doczekać następnego rozdziału ♥! Patii.

    OdpowiedzUsuń
  53. Genialny
    jak zawsze. :*** Prawie się popłakałam kiedy go czytałam. :) Jestem
    podekstyctowana ogólnie nie wiem co się ze mną dzieje jak czytam YL.
    Dwoma słowami twój blog (przepraszam za wyrażenie ) MEGA
    ZAJEBISTY.<333 Kocham twój blog jest genialny nie do opisania kocham
    cię za to jak piszesz, za to że wogóle piszesz. Poprostu kocham twój
    blog i czekam na następny rozdział.:* (Przepraszam za nadużycie słowa
    ,,kocham").:):D

    OdpowiedzUsuń
  54. SSSSSSSSSuper rozdział. Szkoda że Wilson "zerwała"?! z Zayn'em ale wierzę że wszystko się ułoży. Podoba mi się że opisujesz go jakby był naprawdę zły, brutalny, nieobliczalny... Nie mogę się doczekać następnego rozdziału!!! Mam nadzieję że pojawi się niebawem;) - Julia

    OdpowiedzUsuń
  55. Omg. Nie wyobrazasz sobie jak ja uwielbiam twojego bloga. Normalnie wielbie go. Twój styl pisania, sposób w jaki to wszystko opowiadasz, genialna fabuła, żywa akcja, dużo przygód... Sprawiają, że chce się więcej i więcej. Tak było w moim przypadku. Natrafilam na twojego bloga dopiero dziś. I przed chwilą skończyłam właśnie czytać rozdziały. Jestem zachwycona. Zakochalam się poprostu. Hahah. Tak. Kocham to opowiadanie. <3 jestem twoja fanką. Dodalam do obserwowanych i z niecierpliwością, ciekawością i wytrwałością (tak, bo nie mogę doczekać się dalszych losów Ef i zayna) czekam na następny rozdział. Buziaczki. Hehe. <3<3<3 cudo.

    Pozdrawiam Dija:-)

    OdpowiedzUsuń
  56. moja mała, płochliwa Willson wróciła <3
    przyznaję, że takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam. jestem oczarowana zachowaniem Malika, no taki wybawiciel strapionych się z niego zrobił, ale to pewnie chwilowe :) tęsknię trochę za tymi jej ukradkowymi spojrzeniami, ale co ja mogę? :> ten rozdział jest chyba moim ulubionym, pewnie każdy następny też taki będzie. trochę nie mogę się otrząsnąć po tym, że Willson była "na dywaniku" u dyrektora, to takie wydaje się nierealne jeśli chodzi o jej postać.
    mimo wszystko wspieram #Zeffie <3
    ściskam mocno xx

    OdpowiedzUsuń
  57. rozdział tak jak cały blog jest zajebisty ^^ :P a szablon - troche jak są te napisy na szablonie to troche nie widać co pisze :( ale tak to jest spk. :D

    OdpowiedzUsuń
  58. Twój blog został nominowany przeze mnie do The Versatile Blogger. Więcej informacji na http://last-first-kiss-alas.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  59. dziewczyno, to jest wspaniałe. Jak czytałam twojego to pomyślałam " Ona taka utalentowana, a ja? ". Nie mogłam przestać tego czytac. Moglabyś mnie na asku informować o nowych rozdziałach : http://ask.fm/Omomo22 .. z góry dzięki. <33
    Wpadnij na mojego : http://meggiexoxo2.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  60. Genialny
    jak zawsze. :*** Prawie się popłakałam kiedy go czytałam. :) Jestem
    podekstyctowana ogólnie nie wiem co się ze mną dzieje jak czytam YL.
    Dwoma słowami twój blog (przepraszam za wyrażenie ) MEGA
    ZAJEBISTY.<333 Kocham twój blog jest genialny nie do opisania kocham
    cię za to jak piszesz, za to że wogóle piszesz. Poprostu kocham twój
    blog i czekam na następny rozdział.:* (Przepraszam za nadużycie słowa
    ,,kocham").:):D

    OdpowiedzUsuń
  61. powiem szczerze że ja nigdzie nie widze tych białych pasków, a rozdział jest naprawde genialny xx
    zerwała z Zaynem ? ja wierze ze on będzie o nia walczył, wierze w nich, i trzymam kciuki.
    nie wiem co jeszcze tutaj napisac.. super ! x

    Klaudia CityLondon

    OdpowiedzUsuń
  62. NOMINOWAŁAM CIĘ DO NAGRODY The Versatile Blogger :)
    szczegóły u mnie stop-screamin.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  63. Kurde, to jest powalające! o_O Nie jestem tak w 100 % pewna, ale sądzę iż to jest mój ulubiony rozdział ;p Bardzo niecierpliwie czekam na nowy ;*

    OdpowiedzUsuń
  64. Cudowne, świetne, boskie i nie wiem jakie jeszcze :) Przeczytałam całego bloga już 5 razy i za każdym razem mam 500 zgonów i 300 zawałów. Świetna z Ciebie autorka ;**

    OdpowiedzUsuń
  65. Och uwielbiam to opowiadanie i z utęsknieniem wyczekuję kolejnych rozdziałów < 3
    yayyy jestem 300 obserwatorem :33

    OdpowiedzUsuń
  66. rozdział jak zwykle genialny :)

    ps. Nominowałam Cię do 'The Versatile Blogger' więcej na http://tlumaczenie-locked-up.blogspot.com/2013/07/the-versatile-blogger.html?zx=d83ff1e172b5f73c

    OdpowiedzUsuń
  67. Ten atak zazdrości - powalające odczucia, taki moment, takie przemyślenia. Świetne.
    Z każdym rozdziałem utwierdzam się w przekonaniu, że ta bajka nie jest szczęśliwa.Ale cóż to za życie bez pieprzu i soli. Doświadczenia nie słowa.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  68. Nominowałam Cię do 'The Versatile Blogger' więcej na http://mrheartbreaker-pl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  69. Kiedy następny? Już nie mogę się doczekać...Mam nadzieję że niedługo.:)

    OdpowiedzUsuń
  70. Jak dotąd jest to genialne opowiadanie. Byle tak dalej! :)
    Pozdrawiam,
    Lexie

    OdpowiedzUsuń
  71. Wspaniałe opowiadanie i świetny rozdział. <3

    OdpowiedzUsuń
  72. To się porobiło. Coś czuję, że rodzice nie puszczą jej tego płazem. Zakochała się...zakazana miłość <3

    OdpowiedzUsuń
  73. zostałaś nominowana do the versatile blogger :)
    więcej informacji tutaj:http://londyyn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  74. Genailnyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy! Uwielbiam tę historię najbardziej.
    Przeczytałam bloga już dawno ale jakoś nie komentowałam więc Cię strasznie przepraszam, Viv.
    Jak już wspomniałam jesteś cudowna<3

    OdpowiedzUsuń
  75. Nominowałam Cię do nagrody The Versatile Blogger. Szczegóły u mnie nieszukajkluczy.blogspot.com w zakładce "Ogłoszenia" :D

    OdpowiedzUsuń
  76. Nominowałam cię do The Versatile Blogger. Więcej na http://learn--to--love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  77. Boże uwielbiamy ten blog strasznie mam sie podoba i czekaym na nexta. Zapraszamy do siebie
    http://mrmalik1dloffki.blogspot.com/
    Pozdrawiamy i weny życzymy
    Buziaczki ;*

    OdpowiedzUsuń
  78. Nominowałam cię do The Versatile Blogger więcej info tutaj: http://wymazac-z-pamieci.blogspot.com/2013/07/the-versatile-blogger.html

    OdpowiedzUsuń
  79. Hej, hej, hej ! :**
    Nominuję cię do The Versatile Blogger. Więcej znajdziesz na:
    http://teczowemarzenia.blogspot.com/

    Horanowa ;)
    xoxox

    OdpowiedzUsuń
  80. popwiedz mi cos prawie za kzym razem po rozdzialem lub gdzies piszesz ze juz ci sie niechce i wg powiedz nam co mamy zrobic zebys uwierzyla w siebie??? ze masz talent??? czytalas kiedys inne blogi? pod rozdzialami bylo najwiecej 23. 40 komentarzy ty masz az 90!!! kochana to dowodzi tego ze twohja praca nie idzie na marne naprawde...uwierz w siebie i prosze pisz dalej...bo spojrz na tych wszystkich ludzi...ktorzy pisza dla ciebie te komentarze zeby cie wesprzec..naprawde uwazamy ze masz talent:) -magda

    OdpowiedzUsuń
  81. Jeżeli chodzi o komentarze wyżej. Myślę, że nie chodzi o to, czy masz talent czy nie. W Twoim przypadku w 100% mówię, że masz talent i potrafisz go wykorzystać :) Mimo wszystko chyba chodzi o to, że zbyt dużo osób wciąż naciska, abyś dodała rozdział- też najchętniej przeczytałabym wszystko na raz, ale spokojnie! Przecież nie jesteś maszyną, masz też swoje życie prywatne. Sądzę, że Twoi czytelnicy powinni to uszanować, że dodajesz rozdziały w miarę możliwości i nie naciskać. Powinnaś pisać z pasją i dla przyjemności- tak jak do tej pory, ale w momencie kiedy tłum ludzi rzuca się na Ciebie z pytaniami "Kiedy nowy rozdział??" - rozumiem, też miałabym dość. Mimo wszystko mam nadzieję,że tak łatwo nie zrezygnujesz :) Czy na rozdział mam czekać miesiąc, dwa tygodnie,tydzień- nie ważne. Myślę, że wszyscy jesteśmy w stanie poczekać i dostosować się do Ciebie :) +Świetny rozdział! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak masz zupelna racje. Zgadzam sie z Toba w 100%;)

      Usuń
  82. Piszesz wspaniale.Rozdział i cały blog zajebisty.Zapamiętaj nie poddawaj się walcz! Nawet jeśli dodasz za rok czy ileś tam to jest nie ważne wierni czytelnicy zawsze zostaną z tobą i dadzą cząstkę swojego serca.Moją cząstkę serducha już dostałaś będzie z tobą na wieki.

    OdpowiedzUsuń
  83. pragnę nowego rozdziału
    czekam z niecierpliwością
    i kocham Cie
    atkkc

    OdpowiedzUsuń
  84. Znalazłam twojego bloga wczoraj.
    Od razu wzięłam się za czytanie go i doszłam do jednego wnioski twój blog jest świetny. Masz wspaniałe pomysły. Twój każdy rozdział jest inny. Każdy wzbudzał we mnie inne uczucia. Radość, strach, smutek.
    Lecz jednego jestem pewna. Dziewczyno masz talent. Piszesz niesamowicie. Cały blog jest po prostu w 100% dopracowany.
    Historia Effie i Zayn'a mnie wciągnęła. Gdy czytałam twoje rozdziały często śmiałam się do ekranu komputera, albo się wkurzałam. Moja rodzina myślała że już do końca zwariowałam. Jestem ciekawa co będzie dalej. Co będzie z Effie i Zayn'em. Jak zareagują na to jej rodzice. Tylko, żeby nie zabronili jej spotykać się z Malik'iem. Ona musi z nim być. Nie wiem jak ty to robisz, że swoich czytelników utrzymujesz w takiej niewiedzy co będzie dalej. Już nie mogę się doczekać kolejnego. Mam nadzieję, że pojawi się niedługo.
    P.S Jeżeli chodzi o wydanie twojej książki to zgadzam się z twoimi czytelnikami. Powinnaś się zgłosić do jakiegoś wydawnictwa. Ja w 100% kupie twoją książkę jak już się pojawi na półkach.
    No nic czekam na kolejny. No i życzę morza weny.

    OdpowiedzUsuń
  85. Nic dodac nic ujac, jak wypowiedz mojej poprzedniczki.

    OdpowiedzUsuń
  86. Świetne, genialne, wspaniale ... Czekamy na następny z niecierpliwością ;-)

    OdpowiedzUsuń
  87. Miśka proszę cię dodaj nowy rozdział bardzo bym chciala pozbnac dalczą część opowiadania. Mam nadzieję że nie długo znajdziesz czas i dodasz kolejny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  88. Dopiero znalazłam tego bloga, ale powiem ci jedno. Odbiera mi oddech za każdym razem gdy czytam pojedyncze słowo każdego rozdziału. Tak historia to niekończący się fenomen. Istna największa i najjaśniejsza gwiazda na niebie *_* Coś czuję, że te jeżdżące ręce po ciele Effy będą mi się śniły. Nawet nie masz pojęcia jak długo czekałam aż będą razem, czy on ją pocałuje. Boże to jest takie niesamowite, że brak mi słów. Chcę następny rozdział. I to szybko. Bo umrę.

    Ahh i masz świetny gust do tych piosenek przy rozdziałach. Co jedną to dodaję do mojej playlisty *_*

    Twoja wierna fanka.

    OdpowiedzUsuń
  89. Rozdział wspaniały.
    Nie poddawaj się i dalej dodawaj nowe rozdziały. Jest już 98 komentarzy, więc sama widzisz, że ludzie Cie uwielbiają. Uwierz w siebie. Masz dla kogo pisać. Masz mnóstwo czytelników. Masz nas.
    Pozdrawiam
    Zuza :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Witam.
    Zostałaś nominowana do The Versatile Blogger ; )
    Więcej informacji znajdziesz na: http://niewierne-uczucia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  91. rozdział jak zwykle cudownyyyyy! <3
    a opowiadanie jest boskie i powinnaś o tym wiedzieć! :D
    najlepsze zdecydowanie spośród wielu już przezemnie przeczytanych! :D
    kocham Cię i to co piszesz! <3
    czekam na następny! :))

    OdpowiedzUsuń
  92. Zostałaś nominowana, więcej na http://diamonds-tlumaczenie.blogspot.com/2013/07/the-versatile-blogger.html

    OdpowiedzUsuń
  93. Świetny jest twój blog, świetny jest twój rodziaj pisania, jest tak świetny, że trzyma w napięciu i nie chce się kończyć czytać tego co napisałaś. Mam nadzieje, że wkrótce dodasz kolejny rodział :D

    OdpowiedzUsuń
  94. cos dlugo musze czekac na kolejny rozdzial....opuscilas blog czy weny po proetu nie masz??? daj nam znac bo tu ciagle wchodzimy;/-magda

    OdpowiedzUsuń
  95. Świetny jak zwykle ;-) kiedy następny ? Czekamy z niecierpliwością !!!!;-)

    OdpowiedzUsuń
  96. Zabijasz tymi rozdziałami ;o Zaczęłam tego bloga czytac wczoraj skończyłam go właśnie teraz. Jest mega wciągający. Kiedy to czytam to czuje sie jakbym to ja była na miejscu Effie. Tak dokładnie to opisujesz. Genialnie. Masz dziewczyno talent i nie zmarnuj go! Kocham Cię wiesz? ♥♥♥ @yolo_whore

    OdpowiedzUsuń
  97. Jestem na drugim Twoim blogu i nie mogę przestać czytać! Opowieść jest fantastyczna i kiedyś byłabym bardzo uradowana móc mieć w ręku Twoją książkę.

    OdpowiedzUsuń
  98. Super. czekam na nexta i zapraszam do siebie
    http://opowiaada.blogspot.com/ o zayn'ie
    Alice ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  99. Jezu ja przez cb płaczę. dzisiaj zaczęłam to czytać i to jest genialne
    nie mogę doczekać się już kolejnego :D

    OdpowiedzUsuń
  100. Zaskakujące, jak z rozdziału na rozdział relacja Effie i Zayna się zmienia. Raz kwitnie, raz gnije. To tak, jak puścić balona przepełnionego szczęściem i przebić go szpilką. To tak, jak żyć i przestać nagle oddychać. To tak jak być i umierać. Są tacy zmienni, tacy wybuchowi, tacy nieprzewidywalni. Próbuję rozgryźć, co pobudza w Maliku pożądanie i zaraz je gasi, co sprawia, że jednocześnie chcę mieć Effie blisko siebie, jednak nie robi nic, aby tak było. Zdaje się na Wilson, czy wykorzystuje fakt i świadomość tego, że ona nie odejdzie bez niego daleko, że jej słabością jest jego osoba? Budzi się we mnie coraz większe zaintrygowanie i ciekawość, coraz większa niecierpliwość, co się stanie. Zastanawiam się, jakiego zakończenia mam się spodziewać, chociaż tyle razy mówiłam już, że jesteś dla mnie zagadką nie do przewidzenia.

    Lubię Twój zasób słownictwa. Dzięki czytaniu YL poznaję nowe słowa, wzbogacam swój słownik. Uczę się dzięki Twojemu talentowi, a to jest nie lada wyczyn wpływać swoimi słowami jak najlepsi pisarze książek.
    Ściskam, @olipitoli.

    OdpowiedzUsuń
  101. Jejku! *.* cudowny!<3 Kiedy następny?:*

    OdpowiedzUsuń
  102. Zakochałam się. Zakochałam się w Twoim blogu. Zakochałam się w Twoim Maliku. Zakochałam się w każdym słowie tego opowiadania. I powiem, że to nie zdarza się często. Powiedziałabym nawet, że nigdy coś podobnego się nie wydarzyło...
    Przyznaję, trudno mnie zadowolić, bo jestem paskudnie czepialską osobą. Oczywiście nie zawsze, mam swoje dobre i złe dni. I tu należałoby zaznaczyć, że gdy wczoraj włączyłam pierwszy rozdział Twojego opowiadania, mając chęć przeczytać coś (dla mnie) nowego, byłam w średnim humorze. Przebudziłam się wtedy po drzemce, byłam głodna, a lodówka świeciła pustkami. Musiałam zabić jakoś czas, prawda? I takim cudem znalazłam się u Ciebie... i właśnie wtedy się zakochałam.
    Po pierwsze, cudowny szablon! Jest taki... omomomom! :D Mroczny, tajemniczy, po prostu piękny!
    Po drugie, wciągnęłaś mnie w swoje opowiadanie już od pierwszego rozdziału. Po przeczytaniu pierwszego akapitu, wiedziałam, że to będzie COŚ. No i jeszcze ten cytat na samym początku. Dziewczyno, zabijasz mnie!
    Nie dziwne więc, że od razu pochłonęłam całość. I muszę przyznać, że było to osiemnaście rozkosznych rozdziałów. Nawet mama, wchodząc do pokoju patrzyła na mnie swoim dociekliwym wzrokiem i pytała, dlaczego japa mi się cieszy. A moja japa cieszyła się, ponieważ przeczytałam najcudowniejsze opowiadanie z Zaynem Malikiem w roli głównej. Ale jaki to był Zayn! Mroczny i niebezpieczny. Taak. Uwielbiam takiego Zayna. Czarna skórzana kurtka, ciemne spodnie, rozczochrane włosy. I od razu wiesz, że masz do czynienia z niegrzecznym chłopcem.
    Jeden moment z całego opowiadania zapamiętałam najbardziej. Był to rozdział, w którym wyjawili sobie swoje imiona. Genialnie to opisałaś. Po prostu GENIALNIE!!!
    Masz niewyobrażalny talent. Zdajesz sobie sprawę, że nie mogłam tej nocy przez Ciebie zasnąć? Wciąż tylko myślałam, co stanie się dalej. Do tego stopnia, że nawet mi się to opowiadanie przyśniło. Tyle, że nie było żadnej Effie. Oho! Taaak, byłam ja.
    Pisałam już może, że zakochałam się w tym opowiadaniu? :P
    Dlatego, z niecierpliwością czekam na dalszy rozwój wydarzeń i mam ogromną (OGROMNĄ!) nadzieję, że lada chwila pojawi się nowy rozdział, gdyż... umieram z pragnienia. Ostatni rozdział starałam się czytać, jak najwolniej potrafiłam, ale gdy tylko przyszedł koniec, zdałam sobie sprawę, że nie ma większego rozczarowania, jak brak następnego rozdziału do przeczytania.

    Kochana, korzystając z okazji. Zapraszam Cię na mój nowy blog. Na tę chwilę umieszczone są tam tylko dwa rozdziały, ale mam nadzieję, że zajrzysz, gdyż Twoja opinia byłaby dla mnie ogromnie ważna. Zapraszam: when-i-was-your-man.blogspot.com

    Pozdrawiam Cię ciepło, życząc ogromu weny i szybkiego dodawania rozdziałów! x
    @charlie_lina
    www.when-i-was-your-man.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  103. Meczy Cię publikowanie? Co w tym meczacego wkleic rozdzial na bloga?
    Masz talent i czytelnikow, powinnas aie cieszyc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej,ona też ma wakacje ! Mimo,że także chcę już przeczytać rozdział to jednak wiem,że każdy ma własne życie.
      Więc się trochę uspokój,ponieważ ona nie ma jak dodac tego rozdziału ..

      Usuń
    2. Ludzie bez przesady.
      Też czekam na nowy rozdział, ale jak będzie więcej takich komentarzy, to Viv się wkurzy i w ogóle nie będzie publikować, więc lepiej czekać cierpliwie i tyle.

      Usuń
    3. Anonimusie mi odpowiadający:
      Wiem, że ma wakacje, ja też mam i nie naciskam na wstawienie rodziału. Chodzi mi o to, że jej zdanie, iż publikowanie jest męczące odebrałam jako możliwość przestania wstawiania tu chapterów, bo już kiedyś była taka sytuacja. Chciałam się upewnić, czy blog będzie nadal prowadzony. Źle mnie zrozumiałaś/eś, więc proszę bardzo - masz wyjaśnione!

      Usuń
  104. Hej, zostałaś nominowana do Liebster Award, gratuluję ;*
    Więcej informacji znajdziesz u mnie, zapraszam: http://grossa98.blogspot.com/
    Pozdrawiam
    `Grossa

    OdpowiedzUsuń
  105. to mój ulubiony blog i nigdy z niego nie zrezygnuje. Poczekam tyle ile będzie trzeba. zawsze tu będę.
    aleksandratk. xx

    OdpowiedzUsuń
  106. No ileż można czekać?

    OdpowiedzUsuń
  107. masz wielki talent. nie kończ z tym tak proszę. tyle nas czeka na coś od Ciebie. nie poddawaj się

    OdpowiedzUsuń
  108. Kiedy zaczełam czytać twoje opowiadanie nie bardzo mi się spodobalo, ponieważ główna bohaterka jest osobą bardzo nie śmiałął.Niestyty czytając dalej twoje opowiadanie zakochałam się w nim i mogę wręcz stwierdzić że się uzależniłam.Codziennie wchodze na twojego bloga i sprawdzam czy dodałaś nowy rozdział.Kocham to co piszesz i to jak piszesz.
    Kocham twojego bloga <3

    OdpowiedzUsuń
  109. co z tego ze kochacie tego bloga jak ona juz go dalej nie prowadzi!!!!!!!!!!!!!!!1 po co piszecie jej te komentzarze jak ona ma nas gleboko w dupie!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  110. Nie wydaje mi się że Ona "ma nas w dupie". Gdyby nie "my" -czytelnicy , to opowiadanie byłoby bez sensu... Po prostu ma wakacje i może nie ma czasu. Ja to rozumiem i będę wiernie czekała. Zachowajmy wszyscy spokój i bądźmy cierpliwi. Jestem pewna, że się doczekamy...;)-Julia

    OdpowiedzUsuń
  111. Viv słyszałem (może to nie prawda), że nie chcesz już pisać lub robisz sobie przerwę.

    Ja tu cały czas jestem, cały czas czytam, tak jak inne.
    Cały czas czytam to co się da na tt.
    Czekam.

    Wiedz, że cokolwiek złego myślisz, jest to nie prawda, ponieważ powinnaś znaleźć mobilizację i pisać chociażby dla tych czytelników, którzy to doceniają i nie przejmować się. Nawet możesz nie czytać komentarzy, tylko publikować.

    Jeżeli nie masz ochoty, sił, czasu i naprawdę rozważasz 'większe' zakończenie, zrozumiem, podejrzewam, że większość także. Szkoda, by ktoś taki odszedł, jakoś ale się pogodzę. Przywykłem...

    Ale za dużo już zrobiłaś, by odejść, spójrz na to wszystko co stworzyłaś. Mogę Cię zapewnić, że prędzej czy później, w mniejszym, lub w większym stopniu, ale będziesz tego żałować.

    Wiedz, że czytelnicy czekają, wiedz, że ta historia nas wciągnęła i potrzebujemy dalszego ciągu.
    Tak! Potrzebujemy... I potrzebujemy Ciebie...

    Czytelnicy tego potrzebują.
    Chłopak tego potrzebuje...

    Nawet, jeżeli w ogóle tego nie rozważałaś, jestem po prostu przezorny i chcę podkreślić, jak ja osobiście widzę całą sprawę.
    Wybacz, trochę zbyt emocjonalne podejście, to chyba na tyle...

    Pozdrawiam... :'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej Billy jestes... wspaniały naprawde wow. Tak jak Julia nizej zgadzam sie z Toba;)

      Usuń
  112. Wow BILLy ... chyba cię kocham:) haha. Zgadzam się z każdym twoim słowem. Masz całkowitą rację :)-Julia

    OdpowiedzUsuń
  113. Świetnie piszesz twój blog podoba mi się bardzo . Za ile kolejny rozdzial .? Czekam z niecierpliwością. J.xx

    OdpowiedzUsuń
  114. tak wiem borówki są bardzo donre ... świetny rozdział. ździwiła mnie końcówka jestem ciekawa co na jej słowa zrobi Malik. sory ze wczesniej nie pisalam komentarzy ale dopiero wczoraj odkrylam twojego bloga. KOCHAM KOCHAM KCHAM addjbbvbg xx

    @SylviaS_99

    OdpowiedzUsuń
  115. Boże, to jest świetne!!! Kiedy next, bo ja nie mogę się już doczekac!? Proszę, dodaj nowy rozdział jak najszybciej!!! Kocham to opowiadanie!

    OdpowiedzUsuń
  116. To jest naprawdę świetne napisz prosze następny rozdział. Dopiero dzisiaj znalazłam tą historię i tak mnie wciągnęła, że przeczytałam wszystkie rozdziały na raz. I zapraszam do mnie jutro pojawi się pierwszy rozdział.
    hbttp://www.blogger.com/blogger.g?blogID=7320213468418242133#editor/target=post;postID=8562016497373486494;onPublishedMenu=allposts;onClosedMenu=allposts;postNum=0;src=link

    OdpowiedzUsuń
  117. Kolejna świetna historia, którą także nominowałam do The Versatile Blogger :)
    http://birdonthemoon.blogspot.com/p/the-versatile.html

    OdpowiedzUsuń
  118. Hej :) Zostałaś nominowana do The Versatile Blogger. Więcej szczegółów znajdziesz tutaj
    http://life-love-and-eternity.blogspot.com/p/nominacie.html

    P.S. Wiem że masz dużo nominaci ale kocham tego bloga i nie miałam serca go nie nominować, jeżeli nie chcesz nie musisz odpowiadać na nominacie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  119. Wczoraj odkryłam twojego bloga i przyznaje że jest boski*-*

    OdpowiedzUsuń
  120. Zostałaś nominowana do Liebster Blogger Award. Więcej informacji na http://mrmalik1dloffki.blogspot.com/2013/08/liebster-blogger-award.html

    OdpowiedzUsuń
  121. Dawaj szybko następny bo nie wytrzymam ♥

    OdpowiedzUsuń
  122. Wow.. Niedawno znalazłam twojego bloga i muszę przyznać, że jest świetny. ;)

    OdpowiedzUsuń
  123. Kiedy dodasz następny ? Blog jest tak świetny, że nie mogę się doczekać xx

    OdpowiedzUsuń
  124. Wczoraj wieczorem wpadłam przez przypadek na to opowiadanie i tak mnie wciągnęło że spędziłam przy nim całą noc... Mam nadzieję że nie skończyłaś z pisaniem tego bloga bo jest ŚWIETNY, NAJLEPSZY!!! Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział. Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego TALENTU i dlatego zamierzam przeczytać Twoje wszystkie opowiadania, ale proszą Cię żebyś przede wszystkim skończyła to ponieważ jest po prostu genialne. Wiem że są wakacje ale powtórze się i powiem że NIE MOGĘ DOCZEKAĆ SIĘ KOLEJNEGO ROZDZIAŁU!!!

    OdpowiedzUsuń
  125. kolejnego nie będzie. autorka twierdzi że nie ma talentu i nie napisze już. a to jest wielka bzdura no ale nie możemy jej do niczego zmuszać i szanuje jej decyzję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem ciekawa, skąd czerpiesz takie informacje.

      Usuń
  126. Heeej będziesz jeszcze dodawala rozdziały na tego bloga.? Bo czekam już prawie miesiąc, a nie napisalas nic czy może gdzieś wyjechalas czy coś. Daj jakoś znak czekam z niecierpliwością na kolejny tj 19 rodzial. Normalnie codziennie sprawdzam bloga Bo może coś dodalas , a tu taka lipa ;/. No noc czekam dalej, ale napisz cokolwiek czy dalej będziesz pisala czy też nie. Pozdrawiam J.xx

    OdpowiedzUsuń
  127. zamierzasz kontynuować?

    OdpowiedzUsuń
  128. Zakochałam się nie tylko w złym Zaynie z twojego opowiadania, ale także w samym opowiadaniu! <3
    Jest super!! ;)
    Takie inne...
    Mam nadzieję, że będziesz kontynuowała historię, bo brakuje mi dalszych losów bohaterów. Chciałabym sie dowiedzieć, jakie skutki będą miały te wszystkie, intensywne zmiany w życiu dziewczyny, ale także chłopaka.
    Proszę, błagam! Zlituj się i dodaj kolejny rozdział ;D
    ~zakochanaczytelniczkaa

    OdpowiedzUsuń
  129. Świetny jak zwykle! :) zapraszam do mnie: http://biggerbetterstorngerpower.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  130. Gdzie noey rozdzial ? Ja tu umieram !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już umieram miesiąc... !!!!

      Usuń
  131. Cudnie piszesz nie mogę się oderwać od czyania. Zaparszam do mnie:
    http://darialove96.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  132. Świetny rozdział. Czekam z niecierpliwością na następnego.
    Zapraszam na mojego bloga http://darkside-ze.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  133. od długiego czasu szukałam opowiadania który by sie wyrózniał ! i znalazłam ;) jest genialnie pisany i ma fabułe. inne pisza tylko ze dziewczyna poznaje chłaopaka sa razem kłóca sie i znów sa razem a tu jest inaczej. dziękuje Ci za to i mam nadzieje ze będziesz kontynuowała swojego bloga ;D pozdrawiam GGG;D

    OdpowiedzUsuń
  134. Ja mam tak samo jak on /ona ^ (tam na górze xD )
    Kocham twojego bloga.Proszę zrób to dla mnie i nie przestawaj blogować :*

    OdpowiedzUsuń
  135. Wczoraj zaczęłam czytać tego bloga...
    Powiem ci, że nie radziłabym czytać go innym o 23 , gdy inni w domu śpią :> Nie wiem jak to zrobiłam , ale ich wczoraj nie obudziłam moimi komentarzami.
    Od dawano szukałam takiego bloga, który skłonił by mnie do tego, że piszczałam ze szczęścia lub non stop mówiłam Aww.
    Po prostu kocham ten blog ♥ Mogę stwierdzić, że jak czytam jakieś 20 blogów ten jest najlepszy ♥

    Teraz coś o tym treści tego bloga.
    1. Nie ogarniam tych Malików xd
    2. Zadziwiasz mnie z każdym zdaniem w rozdziale.
    3. Nie ogarniam jak mogło tak być, że dopiero w siódmym rozdziale zdradzili swoje imiona xd

    Więc dziewczyno wiedz, że...
    Nie wyobrażasz sobie co ten blog robi ze mną xd
    Kocham Cię ♥

    OdpowiedzUsuń
  136. Nominuję cię do Liebster Award :D Więcej na : http://one-direction-story-by-kelsey.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  137. EJ! Zajebisty rozdział.
    <3 <3
    Od wczoraj czytam twój blog. PO PROSTU CUDOWNY! <3 <3 <3
    Kocham go ; *!
    Pisz, proszę dalej !! ; *
    Masz taką wyobraźnię, piszesz tak wspaniałym językiem.!
    W pewnym rozdziale aż się popłakałam!
    Ta sytuacja.. i muzyka dołączona do rozdziału.. po prostu coś we mnie pękło!
    !!! <3
    Życzę Ci jak najwięcej weny, weny i jeszcze raz weny ! ;***!

    OdpowiedzUsuń
  138. Zayn malik bierze ślub noe mogę uwierzyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha bardzo na temat xD ale też w to nie wierzę ... ;\

      Usuń
  139. Swietnie piszesz :-* a tym ze komus sie cos nie podova nie przejmuj sie boo zazdroszcza ci talentu :-) czekan na next mam nadzieje ze pojawi sie nie bawem :-*

    OdpowiedzUsuń
  140. Mam pytanie do autorki i mam nadzieję, że go nie zlekceważy :
    - Czy w ciągu najbliższego tygodnia pojawi się rozdział 19 czy jak ?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  141. Świetne! Jesteś cudowna.
    Mam nadzieję że szybko pojawi się następny. <33

    OdpowiedzUsuń
  142. Wchodzę i widzę rozdziałów 18. Po boku, z prawej strony suwak jest bardzo długi, dlatego pomyślałam, że notki są olbrzymie, jakie było moje zaskoczenie gdy po przeczytaniu sporej długości pierwszego odcinka, długość komentarzy, była kilkakrotnie większa, od rozdziału i z każdą przerzuconą kartą ich ilość rosła, a to już coś znaczy. Od dawna nie jestem fanką treści pisanych w pierwszej osobie, ale trafiając na ten blog.. nie czytając wcześniej znalezione twoje opowiadanie zmieniłam zdanie. Teraz tak trudno trafić na dobre, w dobrym stylu i oryginalne opowiadanie, to tutaj właśnie takie jest i z tego co zauważyłam reszta, która wyszła spod twojej ręki też jest bardzo, bardzo dobra. Nie mogłam uwierzyć gdy (przez czysty przypadek) przeczytałam odpowiedź na któryś komentarz, że chodzisz do 2gim, tak? Teraz to chyba trzecia? Bardzo wiele osób, starających się coś pisać, powinno ci zazdrościć, bo zakres słów i to jak nimi operujesz sprawia, że jestem pod ogromnym wrażeniem. ;) Nie będę więcej przynudzać, bo nie o to chodzi, ale skomentuję jeszcze w kilku słowach to opowiadanie.. Pomysł oryginalny, choć wiele razy zdarzyło się, że czytałam o niegrzecznym chłopaku i niepopularnej kujące, jednak jest w tym coś wyjątkowego, co przyciągnęło mnie jak magnez i zamiast pójść wcześniej spać, bo następnego dnia miałam mieć pierwszą jazdę, siedziałam do.. późnych godzin nocnych i czytałam.. i czytałam.. i czytałam.. i przestać nie mogłam, ale teraz. Hm. Teraz to ja wezmę i wstąpię na kolejnego bloga twojego autorstwa, bo jestem ciekawa co jeszcze wymyśliłaś. :)
    Pozdrawiam kiedyś jako Istis, teraz pod pseudonimem Morgan Jade. :*

    OdpowiedzUsuń
  143. kocham tego bloga nie umiem bez niego żyć haha ale tak poważnie to ty masz dar do pisania jeszcze raz kocham ciebie i twoje wszystkie blogi <33333333

    OdpowiedzUsuń