piątek, 5 lipca 2013

Rozdział 17

LOVELORN
TAK, BĘDĘ TYM SPAMOWAĆ! ;)

Kierunkowskaz pikał co chwila i doprowadzał mnie tym dźwiękiem do szału. Odkąd tylko weszłam do tego auta, czułam przenikliwe, drgające od napięcia powietrze. Uchyliłam szybę, aby trochę się odświeżyć, ale nie potrafiłam się nawet zmusić do wzięcia kilku porządnych wdechów. Moja klatka piersiowa unosiła się i opadała szybko, jakbym właśnie przebiegła męczący maraton.
- Nie denerwuj się tak, skarbie – powiedział Nick, skręcając wreszcie w lewo.
Kierunkowskaz wyłączył się, a ja westchnęłam z lekką ulgą. Wszystko mnie denerwowało. Jeszcze nigdy nie byłam przepełniona tak kolosalnym szałem. Mój amok wydawał się nie mieć końca i rozpalał się z każdą sekundą. Czułam przerażenie. Drżałam z emocji, próbując się modlić, ale z nerwów zapomniałam nawet pacierza.
- Zayn się wygrzebie, mogę ci to obiecać. Dla niego takie wydarzenia są na porządku dziennym, skarbie. – W kółko zwracał się do mnie tym przesłodzonym: skarbie. Uh. – Wróci do domu i wszystko sobie wyjaśnicie.
- N-nie chodzi tylko o to. – Moje wzburzenie dodawało mi odwagi. Z zaskoczeniem zauważyłam, że mój głos nawet nie drży. - On powinien być na twoim miejscu. On powinien być przy mnie i zabrać do domu, a potem przytulić mocno i ciasno. Sądziłam… sądziłam, że zabierze mnie do kina, potem pocałuje krótko w usta na pożegnanie i będziemy pisać smsy do późna. Ale nie! – uniosłam zdesperowana głos. – Malik musi być jakimś bandytą i zabierać mnie do ciemnych miejsc, gdzie znajdujemy same kłopoty.
Nick nie odzywał się, a ja zaczęłam się zastanawiać, czy może nie zacząć go przepraszać. Naskoczyłam tak nagle i niepotrzebnie się uniosłam. To przecież nie jego wina, że zainteresowałam się jakimś niegrzecznym gangsterem, który nie miał mi do zaoferowania ani grama miłości czy poczucia bezpieczeństwa.
- Takie jest życie Malika. On uwielbia czuć się wolnym i nic nie może uciąć mu skrzydeł. Nawet dziewczyna – mówiąc to, spojrzał na mnie surowo.
- Nie zamierzam go zmieniać – zastrzegłam szybko. – Nie jestem dla niego aż tak ważna, żeby rzucił dla mnie dotychczasowe życie.
- I dobrze. Malik jest…  - urwał na moment, zastanawiając się, czy powinien mówić dalej - bardzo agresywny i porywczy. Można go zdenerwować jednym słowem. Z kolei ty wydajesz się cicha i nieśmiała. Jakim cudem na siebie wpadliście? To jak zderzenie się dwóch różnych planet.
Nie podobała mi się ta rozmowa. Nie znałam odpowiedzi na jego pytania.
- W każdym bądź razie – ciągnął Nick, nie zważając na moje widoczne zniechęcenie – Malik potrzebuje się na czymś wyżyć, dlatego interesuje go hazard, bijatyki, seks. – Wzdrygnęłam się, co nie uszło uwadze mężczyzny. – Przepraszam cię, skarbie, ale myślałem, że wiedziałaś. Czy on ci wygląda na wiernego chłoptasia?
Problem w tym, że nie. Nick miał racje w stu procentach. A ja dałam się wrobić.
- Chcę, żebyś zawiózł mnie do domu – wyszeptałam cicho.
- Nie mogę, skarbie. Malik ukręciłby mi głowę. Poza tym już jesteśmy na miejscu. Dobranoc, mała.

Śniło mi się, że byłam szczęśliwa. Śniła mi się miłość. Nie wiem, jak tak można… W końcu miłość to uczucie – nie da się tego opisać, a tym bardziej pokazać. Po prostu przez pół nocy towarzyszyło mi ciepłe uczucie na sercu i przeświadczenie, że jestem kochana. W krainie Morfeusza czułam się tak spełniona jak jeszcze nigdy w rzeczywistym świecie. I z lekkim oporem musiałam przyznać… że chyba miałam motylki w brzuchu tylko dzięki Malikowi. Bo to on pojawił się dzisiaj w moich sennych marzeniach.
Zachowywał się zupełnie inaczej. Był delikatny i czuły. Zabrzmi to banalnie, ale trzęsłam się ze strachu i z ekscytacji, bojąc się, że chłopak zaraz zniknie, że zostanie wymazany z mojego snu. W pierwszej chwili podobała mi się jego subtelność, ale potem zaczęło mi czegoś brakować. I wtedy uświadomiłam sobie, że najbardziej w Zaynie podobała mi się jego oschłość i nieprzystępność.
Nie chciałam, żeby się zmienił na nikogo lepszego. Nie chciałam mieć do czynienia z grzeczniutkim chłopakiem, który całuje tak delikatnie, że prawie go nie czuć. Lubiłam, kiedy Malik przyciskał mnie do ściany, albo kiedy w jego oczach panowała furia. Bałam się i to pozwalało mi wierzyć, że tak naprawdę żyję, a nie tylko egzystuję.
Masochistka – przebiegło mi przez głowę.

Uchyliłam leniwie powieki, wlepiając wzrok prosto w czyjeś czekoladowe oczy. Zauważyłam w nich swoje odbicie. Odbicie dziewczyny z poczochranymi włosami i zaspanym wyrazem twarzy. Odbicie porzuconej osoby, która zaufała nieodpowiedniemu chłopakowi, a nawet tego nie wiedziała.
- Jest druga w nocy - oznajmiłam, jakby Malik nie umiał czytać z zegarka.
- Spotkanie się przeciągnęło - prychnął z ironią, kładąc się obok mnie i wzdychając głęboko.
Pokręciłam głową z politowaniem. W uszach cały czas huczały mi słowa Nicka.
- Nie wiem, z kim się dawniej spotykałeś, ale nie jestem kimś, kto ma zamiar szanować takie coś. Nie chcę znać hazardzisty, na którego wszyscy się rzucają z pięściami – warknęłam.
Malik odgarnął moje włosy do tyłu i uniósł je w górę, nie nie mówiąc. Nie lubiłam, kiedy mnie tak zbywał. Chłopak patrzył chwilę prosto w moje przerażone oczy, a potem pochylił się powoli i przebiegł językiem po mojej szyi. Zadrżałam niespokojnie, zaciskając mocno powieki. Spłonęłam żywym rumieńcem, a on parsknął śmiechem, jakby dopiero doszły do niego moje słowa. Zayn zassał mocno moją skórę i błyskawicznie spotkał się z moim głośnym jęknięciem, które przecięło ciszę niczym nóż. Przygryzał i używał języka, aby tylko utrzymywać mnie w strasznym stanie. Wiłam się na łóżku, chcąc go odepchnąć, ale jego ręce, które krępowały moje nadgarstki, skutecznie mi to uniemożliwiały.
- A jednak jesteś właśnie tu, w moim domu, na moim łóżku. Nie uciekłaś, mimo że czujesz, iż powinnaś być teraz u siebie. Nie zaprzeczaj samej sobie, Effie. - Malik złapał mnie mocno w talii i pociągnął w swoją stronę.
Moje biodra stykały się z jego biodrami, a brzuch z jego brzuchem. Oparłam głowę na ramieniu chłopaka w celu odprężenia się, ale on ujął mój podbródek i przysunął mnie do siebie, po czym musnął aluzyjnie moje wargi. Nie chciałam tej subtelności. Oby mój sen nie okazał się proroczy. Fakt, był to chyba najpiękniejszy ze wszystkich moich snów, ale… ale tym razem, po raz pierwszy rzeczywistość okazywała się być lepsza. Moja ręka wylądowała w okolicach pępka Malika, który syknął, gdy tylko dotknęłam jego skóry.
Odsunęłam się zarumieniona i spojrzałam na ciało chłopaka, błyskawicznie rozdziawiając usta.
- Jezu - wydusiłam jedynie.
Jego brzuch był w okropnym stanie. Liczne zaczerwienienia, siniaki i nacięcia spowodowały, że w moich oczach automatycznie stanęły słone łzy. Spróbowałam wstać, żeby przynieść jakieś okłady na skaleczenia, lecz Malik uniósł moje biodra w górę, ocierając się swoją dolną partią ciała o moją kobiecość i przysunął mnie bliżej, złączając nasze usta w namiętnym, gorącym pocałunku. Myślę, że to było to. Tego mi brakowało.
Od razu zapomniałam, że Zayn cierpi, kiedy tak siedzę na nim i wciskam mocno palce w jego skórę, próbując zapanować jakoś nad uczuciami obezwładniającymi moje ciało. Wiedziałam, że w każdej sekundzie stara się nie okazać słabości, żebym tylko nie poczuła się winna. Wiedziałam, że stara się zatrzymać mnie przy sobie jak najdłużej.
Jęknęłam mu prosto w usta, kiedy tylko przygryzł moją wargę i oblizał ją swoim językiem. Przyciągnęłam go mocniej za włosy, aby pogłębić pocałunek, ale chłopak nagle odepchnął mnie mocno na materac i znalazł się nade mną. Byłam w pułapce… w pułapce, z której nie zamierzałam się wydostać.
Poczułam jego chłodną rękę na moim nagim brzuchu, wędrującą po mojej skórze w błyskawicznym tempie. Złapałam go za nadgarstek, uniemożliwiając dalszy dotyk i pozwoliłam mu się brutalnie pocałować, słysząc, jak mruczy coś pod nosem, zły, że mu przerwałam. Naciskał swoimi wargami na moje z taką siłą, że bałam się, że się rozpadnę. Trzymał dotkliwie dłonie na moich biodrach, ale czasem wplatał je we włosy i ciągnął mnie za nie do bólu, kiedy pocałunki stawały się coraz bardziej pożądliwe.
Z każdą sekundą chciałam coraz więcej. Gdy tylko jego usta odchodziły od moich i zbliżały się do skóry, czułam adrenalinę, która opanowywała cały mój rozsądek. Gorąco uderzało prosto w moją twarz, powodując, że rumieniłam się co chwila, słysząc swoje głośne westchnienia.
Chłopak bawił się moją skórą, tworząc malinki. Czułam swędzenie i pieczenie szyi w niektórych miejscach i byłam pewna, że ślady zostaną mi na kilka dobrych dni, ale nie przejmowałam się tym. Ogarnęła mnie duma, bo to Zayn Malik, słynny, niebezpieczny chłopak całował mnie namiętnie, a nie jakiś inny, delikatny nastolatek. Uświadamiając sobie ten fakt, gorączkowo nakierowałam twarz czarnowłosego na swoje usta i uśmiechnęłam się delikatnie, poprzedzając kolejny pocałunek, którym obdarzył moje czerwone i napuchnięte wargi. Nie czułam swojej twarzy, ani włosów, ani ciała. Malik zadawał mi ból każdym dotykiem, ale to sprawiało, że chciałam go jeszcze bardziej.
- Au - jęknęłam, kiedy zahaczył ramiączkiem mojej bluzki, która uderzyła z plaskiem o moją skórę.
Malik wyrwał się z transu. Jego oczy stały się czarne, ale nie panowała w nich wściekłość czy irytacja. Żądza.
Zayn odsunął się gwałtownie i wstał, po czym bez słowa wyjaśnień wyszedł z pokoju. Zrobiło mi się głupio. Zagryzłam wargę w rozmyślaniu. Zastanawiało mnie, czemu chłopak tak nagle mnie opuścił, ale już po chwili znowu się pojawił. Nie miałam nawet czasu, żeby wypuścić powietrze, które wstrzymywałam od dobrej minuty. Otworzyłam usta, aby coś powiedzieć, jednak Malik położył się obłożnie i popchnął mnie lekko na drugi bok, żebym była tyłem do niego. Nie chciał na mnie patrzeć.
- Co się stało? - spytałam cichutko, jakby bojąc się, że go zdenerwuję.
Z Malikiem było jak z ogniem w zimowe wieczory. Pragnęłam go bardziej niż cokolwiek innego, ale wiedziałam, że jeśli przesadzę, to zdążę się mocno poparzyć. Nie miałam pojęcia, na ile mogłam sobie pozwolić.
- Zwodzisz mnie, Willson, a nie chcesz chyba, żeby to się źle skończyło - mruknął w odpowiedzi, łapiąc mój nadgarstek i pokazując mi jego wewnętrzną, posiniaczoną stronę.
Zdziwiłam się, widząc, że na skórze mam zadrapania i zaczerwienienia. Przestraszyłam się odrobinę, ale nic nie powiedziałam. Czułam się doskonale i byłam zbyt pobudzona oraz rozgorączkowana, żeby odczuwać jakikolwiek ból.
- Jestem idiotą - wydusił cicho, ledwo słyszalnym szeptem, który jednak dotarł do moich uszu.
Spojrzałam w jego stronę i zagryzłam wargę na widok pleców chłopaka. Na karku miał tatuaż, który wręcz kusił, aby tylko go dotknąć. Opanowałam jednak wszelkie pragnienia i postanowiłam utrzymywać je na wodzy. Przynajmniej do jutra. Chłonęłam wzrokiem mocno zarysowane mięśnie Malika, które teraz były bardziej widoczne, bo napinał je z gniewu.
- To mnie nie bolało – skłamałam, odwracając usilnie wzrok. Rany, mogłabym gapić się na ciało Zayna godzinami i chyba nigdy by mi się to nie znudziło.
- Effie, proszę cię…. To się nigdy nie powtórzy.
- Masz zamiar mnie już nie całować? - spytałam z widocznym zawodem.

- Mam zamiar spróbować – oznajmił i nie zaszczycając mnie nawet jednym spojrzeniem, przykrył mnie kremową kołdrą, a sam został odkryty.

_________
Kocham was, wiecieeeeeee? I od dzisiaj jesteście moimi Słońcami, bo mi każdy dzień rozświetlacie. OJ :D
Wyrazy podziękowania łączę dlaaaaaaa.......
No po prostu muszę wspomnieć o Kasi mojej, która... która doprowadziła mnie do płaczu i po prostu... ugh, dziewczyno, kocham cię! Nikt nie napisał mi milszych słów i dajesz mi nadzieję, że nie publikuję tylko dla siebie i potrafisz ocenić moją pracę w taki sposób, że aż prawie jestem z siebie dumna ( co niestety szybko mija ;c )
Oliwia Zabielaska - ja już naprawdę nie rozumiem, jak możecie mówić, że nie czytam waszych komentarzy... chyba gdybym tego nie robiła, to nie dziękowałabym wam i nie odpisywała w notce pod rozdziałem, prawda? I dziękuję za cierpliwość i cudny komentarz ;)
aauthoress - czekam, aż skopiesz mi tyłek, Słońce ;)
En. - jakim cudem mogłaś wczuć się przy tym... suchym jak wiór opisie? Serio, albo z wami coś nie tak, albo ze mną. ja NIGDY, NIGDY nie mogę wczuć się w to, co piszę. Czytam i sprawdzam, i poprawiam, i lipa. Zero, nawet jednego procenta emocji 
Zuza - wiem, że jestem trudna, ale idzie się przyzwyczaić, nie? ;) Dziękuję za wszystko xoxo
Caroline - jak zwykle, Słońce! z nieodpartą niecierpliwością czekam na twój komentarz ;3
Starlight - sądzę, że lepiej być skromną niż zbyt pewną siebie. Poza tym ilekroć napotykam się na... naprawdę słabe opowiadanie, to ktoś i tak mówi, że ta osoba ma talent i chyba przez to straciłam wiarę, że ktoś wie, co mówi. Ludzie rzucają słowa na wiatr i przez to każde słowo z czasem traci na znaczeniu ( wybaczcie, jeśli gadam kompletnie od rzeczy, ale piszę to o 00:12,  bo mi się nuuudzi )
i anonimowi, który był pierwszy ;) pamiętam, że zawsze zastanawiałam się, czy kiedykolwiek osiągnę coś takiego, że ludzie będą robić wyliczanki pod moim rozdziałem. jest to przyjemne, ale błagam, nie przestawajcie komentować, Słońca! :)
I OGÓLNIE DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM - KAŻDEMU Z OSOBNA! CHCIAŁABYM WAS WYŚCISKAĆ, ALE NIE MOGĘ, WIĘC MACIE ODE MNIE VIRTUAL HUG :)

93 komentarze:

  1. 1 !!!!!

    ♥kocham normalnie twoje opowiadanieeee!

    szkoda tylko że Zayn za każdym razem próbuje się powstrzymywać przed Effie ..
    szkoda bo myślę że gdyby byli razem on by się zmienił na lepsze i ona również // ale zostawiam to tobie.
    Najlepsze opowiadanie everrr ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś cudowna :* po prostu przy każdym rozdziale nie mogę opanować banana na mojej mordzie hahah :d wspaniały rozdział ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny rozdział *-* Malik mnie pod koniec troche zawiódł :c Czekam na kolejny :3

    OdpowiedzUsuń
  4. BOŻE ZAJEBISTY rozdział po prostu ! nie wiem jak ty to robisz, że tak cudownie piszesz, ale twoje opowiadanie jest po prostu ZAJEBISTE ! czekam z niecierpliwością na nn :*

    @FuckOffBabyy <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurde, możesz mi powiedzieć co ty takiego robisz, że masz taki wielki talent i piszesz takie genialne rozdziały? Dziewczyno twojego talentu to chyba ziemia nie obejmuje, jest taki wielki. Rozdział świetny jak zwykle i z niecierpliwością czekam na dalszy rozwój wydarzeń, bo robi się coraz ciekawiej. Pozdrawiam i życzę weny :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mogłabyś napisać trochę dłuższe rozdziały i żeby było w nich więcej akcji. Oprócz tego moim zdaniem jest OK ale zawsze może być lepiej. Xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże wydaje mi się ze każdą dziewczyną chce mieć tego swojego bad boya. W innych opowiadaniach ich obraz jest przedstawiony w samych superlatywach ale w twoim blogu doskonale widać zalety jak i wady takiego chlopaka. Kocham tą ostatnią wypowiedź Malika jak i opowiadanie i ciebie. Masz wielki talent i nie zaprzeczają temu. Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału. ^^
    @TheSecondHope

    OdpowiedzUsuń
  8. Virtual hug <3
    Matko! Dziewczyno, kurde nie wiem jak mam cie rozgryźć..serio to trudne! Ale musisz w końcu uwierzyć że naprawdę genialnie piszesz! Twoje opowiadania chce się czytać ciągle, bez końca! Każdy rozdział wciąga, wszystko jest idealnie opisane i bardzo często zaskakujesz nowymi pomysłami, w sumie to praktycznie ciągle to robisz.
    Po przeczytaniu jakiegoś rozdziału ciągle mi mało! Uwielbiam to co piszesz! Twój styl pisania jest niesamowity, jeszcze kiedy dodasz te jak ja to nazywam 'psychologiczne wątki' to jest po prostu 'awww'. Nieziemskie...!
    Mogę się tu strasznie rozpisywać, ale mam wrażenie że to co mówię to wielkie masło maślane, ale ja po protu chce ci powiedzieć, ze cię uwielbiam i nie przestawaj pisać i uwierz w siebie! Bo naprawdę masz talent a jak dalej w to nie wierzysz to chyba potrzebujesz mocnego kopa! ( xd ) xx

    OdpowiedzUsuń
  9. Z każdym nowym rozdziałem kocham wój blog coraz bardziej ♥ Jesteś zaje... inaczej nie da się tego ująć <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham kocham i jeszcze raz kocham ten blogi jest boskii < 3 Pisz dalej i nie przestawaj ;**

    OdpowiedzUsuń
  11. Cholera, jakie cudo. Jak zawsze, ale lubię Cię wychwalać. Rozdział jak zwykle płynny i jak zwykle zaskakujący. Szczerze to nie wierzę, że Malikowi uda się wytrzymać. Jest zbyt porywczy. Takie moje zdanie, jednak jak zawsze zrobisz coś innego. Imponujesz mi tym, jak piszesz i jak w tym wytrwale trwasz, i jestem twoja fanką. Tak, Twoją, nie Twojego opowiadania ( no znaczy to też ), ale dla mnie jesteś świetną pisarką i wydaje mi się, że cudowną dziewczyną. Na pewno z cudownym wnętrzem. Wiesz, czytam wiele opowiadań, wiele historii. One wszystkie są do siebie podobne, przewidywalne. Takie historie których scenariusz znasz z góry. Takie historie, w których na początku już znacz bohaterów na wylot, jednak ty tworzysz historie inne. Zagadkowe, nieprzewidywalne, tajemnicze. Zaskakujesz nas, sprawiasz, że do ostatniego rozdziału będziemy poznawać bohaterów. Grasz z nami w jakąś grę, nie wiem jaka to gra, ale myślę, że jakiś hazard, ty wykładasz na stół rozdziały, a my próbujemy przebić je komentarzami i jakby nie było ta gra wciąga. Powiem Ci szczerzę, że na początku czytanie takiego opowiadania było szokiem, czytanie takiego opowiadania, w którym nie występuje całe One Direction i w którym jakimś sposobem głowna bohaterka zamieszkuje z zespołem. Byłam przyzwyczajona do słodkich historii o 1d, oczywiście były takie, które były napisane dobrze, nawet bardzo dobrze. Ale te wszystkie historie są drogą, długą i zdumiewającą drogą, drogą do prawdziwych talentów. Talentów takich jak Twój, do opowiadań takich jak Twoje, do autorek takich jak Ty. Ja jestem szczęśliwa, że w końcu przeszłam przez tą trasę trwało to prawie rok, ale nie żałuje. Nie żałuje tych wszystkich, czasami błahych słów umieszczonych na blogach, a wiesz czemu ? Bo to właśnie one zaprowadziły mnie na wyżyny, tam gdzie czekają właśnie takie historie. Pełne wrażeń, emocji, tajemnic. Widzisz każde opowiadanie to tylko literki, literki, z których powstają słowa, bardziej udane, lub mniej, a następnie z tych słów tworzą się zdania, a ze zdań powstaje historia. I to jak bardzo piękne są historie decyduje to w jakiej kolejność autorka ustawi literki. Mogę śmiało powiedzieć, że Ty robisz to perfekcyjnie. Wszystko masz zaplanowane, a łzy płyną mi po policzkach z dumy, że po wszystkich wielkich pisarzach jakich nasz naród przeżył jest nadzieja na to, że kiedyś Polacy znowu z dumą spojrzą w świat i powiedzą : Tak, ta autorka pod pseudonimem Viv, była Polką, tak z naszego narodu wyszła i tak zaczęła jako blogerka. Wierze w to, że kiedyś, gdy będziesz miała wnuki, to spojrzysz w niebo i pomyślisz sobie o tym jak wiele zawdzięczasz temu swojemu blogowi i ostatni raz wpiszesz youngloovers.blogspot.com i przeczytasz historię, jedną z Twoich pierwszych i komentarze i powiesz, do siebie, że dziękujesz, za to, że Twoje czytelniczki nie pozwoliły Ci usunąć tego bloga, bo tu masz swoje wspomnienia, tu pomiędzy tymi słowami, znajduję się jakaś Twoja historia, jakieś Twoje emocje. I choć, to już minie ty będziesz miała szansę do tego wrócić. Więc zwracam się do Ciebie, abyś nigdy nie usuwała bloga, nie ze względu na nas, ze względu na siebie i na to co napisałam kilka linijek wyżej, bo bardzo możliwe, że jest to Twoja historia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod petycją "w życiu nie usuwaj tego bloga"!! :)

      Usuń
  12. Wow.Nie wiem co powiedzieć jest genialny.

    Jej mogłabym cały swój wolny czas poświęcić na czytanie tego opowiadania. Hehh za każdym razem gdy skończę ostatni dodany rozdział czytam od nowa całe opowiadanie. B-). Jestę głupkię. No, ale nic nie poradzę, że tak uwielbiam to. :-* jesteś wspaniała. <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Boziu ;O Co ten Zayn wyrabia.

    Ubóstwiam twoje opowiadanie, masz naprawdę talent. Nie przestawaj nigdy pisać.
    Nie wiem już co napisać. Po prostu kocham cię i twój blog <3
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. W wypadku tego opowiadania "kocham", to duże niedopowiedzenie. JA TO UBÓSTWIAM na wszelkie sposoby. Kiedyś już wspominałam, jak dla mnie piszesz polski COLD, a w mojej opinii to jest na prawdę WOW! COLD uwielbiam przez jego unikatowość, ale Twój "young lovers" jeszcze bardziej inny, genialny, mimo tego, że fabuła i Malik jako 'Bad Boy' się w wielu ff pojawia.
    CZEKAM Z NIECIERPLIWOŚCIĄ NA KOLEJNY. Malik jest nieprzewidywalny, tak samo jak twoje opowiadanie. ♥

    Pozdrawiam, autorka stop-screamin.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham Cie i to opowiadanie. A spamuj weszedzie gdzie sie da poniewasz jest sie czym pochwalic. Piszesz naprawde niesamowicie tak cudownie czyta sie twoje opowiadania ze trudno uwierzyc ze nie jestes (jeszcze) tak znana pisarka jak np. J.K.Rowling ktora napisala Harrego Pottera. A co to rozdzialu to szok ze Zayn sie powstrzymal sie by nie sprawiac bolu Effie. Szybko dodawaj kolejnego :). Mam nadzieje ze w niedalekiej przyszlosci bedac w ksiegarni napotkam jakies twoje dzielo i wtedy bez zastanowienia ja kupie. Tego wlasnie Ci zycze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny rozdział. Czekam na nn. Pozdrawiam i życzę weny, @hideanemptyface

    OdpowiedzUsuń
  17. O jeny! I co ja mam powiedzieć?! Mówię Ci, brak mi słów, kochana. Jak można pisać tak dobrze?! Nie, przepraszam, poprawię się. Jak można pisać tak genialnie?! Dzisiejszy rozdział jest,jakby to ująć,pełen emocji. xD Trochę zgadzam się z Ef, że jest masochistką, ale i tak jakoś nie mogę sobie wyobrazić Zayna-przytulaka w YL. To by było dziwne i nie wiem, czy bym to przetrwała, ALE tutaj Zayn to agresywny i porywczy dupek (sorry stary, ale taka poniekąd prawda), który pokazuje swoją lepszą (nie mogę powiedzieć dobrą) stronę przy głównej bohaterce.
    Nick miał trochę racji, że to jak zderzenie się dwóch różnych planet i za tą, jakże elokwentną, uwagę przyznałabym mu plusa, ALE za nazywanie Ef "skarbem" daje mu minusa. -,-'
    Gdy czyta się Twoje opowiadania chce się więcej i więcej! Z żalem patrzy się na koniec i myśli: "Ile dni mam czekać?". Rozumiem Twoje obawy, co do nieszczerości komentujących. Też spotykałam się z opowiadaniami kompletnie do kitu, ale wszyscy pisali, że są świetne. W ten sposób inni chyba chcą zyskać czytelnika.
    Tak czy siak, masz ogromny talent i nie masz co się przejmować tym czy ludzie są szczerzy czy nie, ponieważ:
    1. Nie wyobrażam sobie, że komuś może nie spodobać się to, co piszesz.
    2. Masz wiernych czytelników (w tym mnie!) i oni na pewno Cię nie okłamują, BO WSZYSCY KOCHAJĄ TWOJE OPOWIADANIA!
    Gdyby ktoś powiedział, że nie umiesz pisać, to pewnie popatrzyłabym na niego jak na skończonego idiotę (o ile przedtem bym mu nie przyłożyła, broniąc Twojego honoru).
    Mówię Ci szczerze, że zapewne jesteś powodem obniżenia samooceny każdego, kto sam pisze, a przeczytał chociaż tylko 1 z Twoich rozdziałów. WPĘDZASZ DZIEWCZYNY W KOMPLEKSY! Tak, w moich ustach jest to bardzo pochlebna uwaga.
    Pamiętasz, jak pisałam, że jesteś jedną z moich 3 ulubionych autorek blogów?
    Odwołuję.
    JESTEŚ MOJĄ ULUBIONĄ, KOCHANA!
    Pozostałe dziewczyny, choć piszą dobrze, mają coś w swoim stylu pisania i w dobieraniu wszystkich wydarzeń do siebie, że po kilkunastu rozdz. robi się nudno, nawet jeśli akcja idzie w najlepsze. U Ciebie tego nie ma. U Ciebie nawet po 200 rozdziałach nie byłoby nudno! Pięknie dobierasz słowa, nie przesadzam z "wymyślnym" słownictwem, piszesz jednocześnie prosto, ale złożenie. Uwielbiam czytać wszystko, co napiszesz i nawet gdybyś opisała śmierdzącą. dziurawą skarpetę, byłabym zachwycona i przekonywała wszystkich, że tak naprawdę ta skarpeta jest w porządku, a znajomi wlepialiby we mnie oczy i mówili do siebie szeptem: "Ja odwrócę jej uwagę, a ty zabierzesz jej komputer!".
    Nawet najpewniejsza siebie dziewczyna poczuje się dokładnie jak Ef, czytając to opowiadanie. Piszesz tak nieziemsko, że ludzie utożsamiają się z Twoimi bohaterami, rozumieją ich działania, sposób myślenia. Jednak czasem wpędzasz wszystkich w ślepy zaułek, a oni zastanawiają się: "CO BĘDZIE DALEJ??!!".
    Podziwiam Cię za to, że umiesz w tak krótkim czasie napisać całe opowiadanie. Ja męczę się i męczę, a na koniec i tak stwierdzam, że wszystko, co napisałam, jest do bani i wyrzucam zeszyt do kosza. A Ty? Nawet wtedy, kiedy tym niektórym leniom nie chce się komentować i tak dalej brniesz w to, co zaczęłaś, nie poddajesz się.
    Nic więcej dzisiaj nie naskrobię i mam nadzieję, że ten komentarz jednak jakimś magicznym sposobem nie okaże się tak dziwaczny, jak wtedy, kiedy go pisałam. Dziękuję za wymienienie mnie. Naprawdę się cieszę, że mój komentarz wywołał u Ciebie tak pozytywne emocje. :')
    Virtual hug również dla Ciebie, moja droga! Trzymaj się cieplutko i pisz, pisz, i pisz!
    Uśmiechnięta od ucha do ucha po przeczytaniu rozdziału czytelniczka, czyli innymi słowy:
    Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Genialny rozdZiał! *-* Tylko szkoda, że nie zrobili TEGO xDD Haha <33 I zgadzam się z Effie- Malik nie powinien się zmieniać. Jest dobrze tak jak jest *-* I ten hazard, bijatyki dają charakter Zaynowi ;*

    Czekam na NN ;* Weenyyy <333333333333

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak się cieszę, że dodałaś rozdział! (TANIEC SZCZĘŚCIA) Jest świetny, jesteś wspaniała, najlepsza i wgl ostatnio nic innego nie robię jak wchodzę na tego bloga (i oczywiscie Lovelorn, który polecam wszystkim co jeszcze go nie czytają) i sprawdzam czy dodałaś już kolejny ;) Uwielbiam tą historię i mam nadzieję, że nie będziesz się nad nami znęcała i szybko dodasz następny ;p najlepiej już TERAZ, ZARAZ, NATYCHMIAST moja droga. Kocham Cię, życzę chęci do dalszego pisania dla nas i dużo, dużo weny która dla pisarza jest chyba najważniejsza. Kochana, trzym się ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeeeeeeeeej Nareszcie !!! jejku nawet nie wiesz jak się ciesze, codziennie (lub nawet kilka razy w dniu) sprawdzam czy nie dodałaś czasem nowego rozdziału... ŚWIETNY !!!!! ( zresztą wszystkie twoje rozdziały są świetne) Masz TALENT... Niedługo to chyba książkę napiszesz... :) 3MAJ SIĘ !!! :) KOCHAM CIĘ.

    OdpowiedzUsuń
  21. przeczytałam wszystko od deski do deski i sie poplakalam.....wsumie to nię wiem dlaczego . chociaż jakby sie nad tym zastanowić to chyba z nadmiaru emocji . to było po prostu świetne ! Tworzysz nastrój zapierajacy dech w piersiach. niby zwykle slowa, jednak ty je dobierasz tak cudownie, że to brak słów. rozdział jest zaskakujący i genialny ! taki... magiczny?! tak, to chyba dobry epitet, chociaż znam dużo takich okresleń, które pasowały by do tego bloga, np. ciekawy, niebanalny, intrygujący i uzależniający(no z pewnościa mnie ) może tak jak napisałaś, te słowa wydadzą ci sie "rzucone na wiatr", ale tak nię jest . ja nię lubię "rzucać słów" od tak . kiedy pisze że coś mi sie podoba to tak jest, bo jestem bardzo szczera i zwykle wale prosto z mostu coi na sercu leży. lepiej jest powiedziec, że ktoś słabo pize niż go okłamywac, chociaż są osoby którym sie podobają takie "słabe" opowiadania , dlatego w takich przypadkach po prostu nię komentuje. ja widzę różnice między konstruktywną krytyką a hejterstwem. i np. powiem ci że ja lubię czytać dlugie notki , ale twoje rozdziały dla mnie zawieraja tyle emocji, że te stosunkowo "krótkie" rozdziały są zaletą, poniewaz chce sie więcej i więcej i nię ma sie nigdy dość ( przynajmiej u mnie tak to działa) ale dość o mnie bo nię jestem osoba godną zauważenia . mam tylko nadzieję, ze przecxytasz moje wypociny i zmotywują cię one choć troszeczkę do pisanie, albowiem powiadam ci iż świetnie ci to idzie:)
    wracają do rozdziału to malik ukazuje w nim swoje różne "twarze" co jest bardzo fajne . raz jest brutalny i namietny, a z drugiej strony opiekuńczy i troskliwym wobec effi. i jeszcze uderzyło mnie stwierdzenie, że effi jest masochistą, że lubi te brutalność zayna . myślę iż doskonale to ujełaś. z jednej strony są totalnymi przeciwieństwami, z pozoru nic ich nię łączy.... a jednak potrzebują sb i swojej miłości, potrzebują sb, tak po prostu choć tak na prawdę nic nię jest proste i klarowne i to znowu jest kolejny pozytyw bo nigdy nię wiadomo jak zareagowałby on czy ona w danej sytuacji. i to właśnie kocham . to właśnie taki historię kocham i uwielbiam i nigdy mi sie nię znudza . mam nadzieje, że wyjaśnilam dokładnie za cokocham cb i YL a także dlaczego tak mi sie podoba twój blog i dlaczego bym umarła lub sie załamała gdybyś usunęła go . a jak nię to trudno spróbuje następnym razem, bo przecież czego można sie spodziewać po koniu zdzisławie z krainy hasających jednorożców:D
    przesyłam buziaki i pozdrawiam jedną z najlepszych piątek jakich blogi miałam zaszczyt czytać i całkowicie szczerze stwierdzam, że cię kocham :***** <33333333

    OdpowiedzUsuń
  22. wow ! naprawde twoje opowiadanie jest wspaniałe , nie mogę doczekać sie nastepnych rozdziałów ;) . weny życzę .

    OdpowiedzUsuń
  23. Boskie, boskie, boskie, cudowne! Zakochałam się w tym blogu i jak zobaczyłam kolejny rozdział to się popłakałam *.* czekam na następne <333

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne, cudowne, wspaniałe ;**
    Czekam na następny ;-)) Patii

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem nie zadowolona z końcówki. Kiedy w końcu przekonuję się do Malka, zawsze się coś pieprzy. Albo mam pecha, albo po prostu mnie nie lubisz.
    Ale co do rozdziału to, to...brak mi słów. Rozdział był tak wspaniały że aż mi zabrakło słów i szczerze mówiąc to nie mam zielonego pojęcia co napisać w tym komentarzu. Kocham Cię, twój talent, te opowiadanie - ale to już chyba wiesz bo powtarzam to w każdym komentarzu, pod każdym rozdziałem.

    Gdy czytam twoje rozdziały, mam ciary. Sama tak naprawdę nie wiem czemu; może po prostu chcę doświadczyć takiego samego życia jak główna bohaterka? Nie wiem. Naprawdę nie wiem, natomiast nie znoszę gdy mówisz że nie masz talentu. DZIEWCZYNO, Ty albo masz coś nie tak z główką albo nie doceniasz siebie i swojego wspaniałego talentu do pisania. Nie każdy ma taki dar i cokolwiek napiszę, i tak nie sformuję tego w taką poezję jak Ty. Czytałam wiele opowiadań i osobiście Young Lovers jest moją ulubioną historią o Zayn'ie i to dzięki Tobiem i twojemu talentowi. Jesteś jedną z niewielu osób która doprowadza mnie do stanu kiedy potrafię nie spać pół nocy bo zastanawiam się; co dalej? Co tym razem Viv wymyśli? Jak potoczy się ta historia...

    Viv, kocham Cię.
    Pozdrawiam, całuję, przytulam, ściskam, śriskam i te de.

    Twoja En ♡

    OdpowiedzUsuń
  26. Kocham cie ! <33 czekam na następny !

    OdpowiedzUsuń
  27. loovelorn - kolejne genialne opowiadanie Twojego autorstwa xx i znowu niegrzeczny Malik aww :) jak ty to robisz że wszystko - opisy postaci czy sytuacji, dobranie bohaterów itd - wychodzi tak doskonale ?? to po prostu trzeba mieć dar i juz o xx
    "mam zamiar spróbowac" - oj Malik, znowu mnie przerazasz ..
    cudny x

    Klaudia CityLondon

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak zwykle zajeb***y rozdział (; matko jedyna co będzie dalej z Effie i Malikiem?!?!?! te ostatnie jego zdanie mnie zaintrygowalo i będę się nad nim zastanawiać aż do kolejnego rozdziału ;/ kurde dziewczyno masz talent !!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Przeczytałam ten rozdział już TRZY razy, ciągle czuję niedosyt! Jeez!
    Ja chyba bym takiego Malika zabiła, gdyby mi w takim momencie przerwał... :D
    + OGROMNE brawa dla Ciebie - zupełnie nie wiem, czego mogę się spodziewać po następnym rozdziale, gdzie w niektórych opowiadaniach wszystkie sytuacje są do przewidzenia.
    Życzę jeszcze więcej weny! :) I rozwijania talentu (bo to, że go masz jest nie do podważenia) :)

    OdpowiedzUsuń
  30. jaaaaaaa mogło to się dalej rozgrywać hahahahaaha szkoda ;c ql i tak zajebisty rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  31. KOCHAM CIĘ!!! JESTEŚ GENIALNA,NAJLEPSZA NA ŚWIECIE !!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  32. O mój boże! ^ ^
    Kocham tego bloga, i ciągle mam niedosyt. Czekam na kolejne rozdziały! :D
    Oh Zayn, Zayn.. Ciekawe jak się zakończy ta znajomość :)
    Całuję,
    Aleksandra :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Fajnie fajnie ;) chociaz troche moj pobyt w Chorwacji jest ciekawszy dzieki YL ;*
    Malik jest tak na maksa dziwny o.O jego zachowanie.... LOL

    OdpowiedzUsuń
  34. Oni są tacy idealni
    uwielbiam Malika w Twoim opowiadaniu,uwielbiam Effie
    i Ciebie też uwielbiam słonce <3

    OdpowiedzUsuń
  35. OMG, rozdział po prostu boski *_* Coś czuję, że chyba będziesz odpowiedzialna za uzależnienia nastolatek w 2013r :D Jacież kręcę no nie wiem co napisać. Tyle emocji :D Powiem ci tyle, że kocham twojego Zayana. Świetnie go sobie wyobraziłaś i może to dziwne, ale ja najbardziej lubię te drastyczne scenki, bo jest adrenalinka. A i chciałam jeszcze coś powiedzieć, często spotykam się z blogami, które mają świetną opinię, mnóstwo wejść i komentarzy a po przeczytaniu kilku rozdziałów ogarnia mnie wielkie rozczarowanie bo... są niestety beznadziejne. :( Dlatego bardzo się cieszę, że u ciebie jakość opowiadania idzie w parze z komentarzami i opinią :3 Tak tylko chciałam się troszkę pożalić :D Pisz szybciutko następny i życzę weny! <3

    OdpowiedzUsuń
  36. To jest cudowne. Dziewczyno masz zajebisty talent! Mam nadzieję ,że w przyszłości jako pierwsza przeczytam egzemplarz twojej książki ,która musi powstać ,bo ten talent nie może być zmarnowany! To opowiadanie wywiera tyle emocji :D Pozdrawiam cieplutko i mam nadzieję ,że wena szybko Cię nie opuści kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Twoj blog zostal mi podeslany niedawno przez jedna dziewczyne z twittera. Przeczytalam caly i pierwsze 3 rozdzialy wydawaly mi sie przyciezkie. Duzo opisow, duzo emocji, niekoniecznie tych dobrych. Szczerze powiedziawszy denerwowala mnie glowna bohaterka,ale z racji tego, ze bylam ciekawa jak rozwiniesz watek Malika postanowilam czytac dalej i... SIE NIE ZAWIODLAM ;D. Wszystko jest spojne, tworzy logiczna calosc. Czesto w blogach mozna znalezc niedociagniecia roznego rodzaju. U Ciebie jeszcze tego nie zauwazylam.
    Z ogromna checia i zaangazowaniem czytalam kazdy kolejny rozdzial. Zayn, tutaj, ma niemale problemy emocjonalne, zreszta podobnie hak Effie. Polaczenie dwoch odmiennych swiatow. Choc nie dokonca. Jak sie okazuje dziewczyna tez potrafi pokazac pazurki. Podoba mi sie pisanie w mysl zasady: przeciwienstwa sie przyciagaja. Z drugiej jednak strony, biorac pod uwage reakcje bohaterki na agresywne i gwaltowne zachowanie Malika w stosunku do jej osoby, niedoknca jestem przkonana czy to faktycznie sa przeciwienstwa. Niby rozni, a jednak cos ich laczy.Wlasciwie, takze dla zasady, chcialabym moc sie do czegos przyczepic, ale nie mam do czego;) . Jesli to mozliwe, informuj mnie prosze o kolejnych rozdzialach na twitterze @okayyyzayn . Oby tak dalej! Czekam na kolejny rozdzial. Wierze w to, ze bedzie rownie dobry jak pozostale, wykluczajac te pierwsze trzy. Weny kochana ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. OMG wiecej, wiecej, wiecej ja chce wiecej. Niesamowity rozdzial, tak samo jak cudowna autorka, bardzo dobrze sa opisywane uczucia bohaterow, dzieki czemu mozna wczuc sie w ich role i przezywac to wszystko razem z nimi dziekuje, ze prowadzisz tego bloga. Jest on jednym z najlepszych jakie czytalam, a jest ich niewiele. Zayn, oh Zayn hahahahaha uwielbiam go w tej roli no poprostu nie da sie inaczej, tez chce takiego chlopaka- bad boya, ale raczej jestem z typu forever alone :,) wiem, ze troche nakrecilam i w ogole, ale nigdy nie pisalam komentarzy i dopiero sie ucze, a wiec tak, zycze weny, kocham Cie za to ze robisz to co robisz i zazdroszcze talentu, poniewaz go masz i nie mozna zaprzeczyc, za bledy przepraszam, ale jestem na telefonie i jeszcze raz weny.
    ~Jestę Nindżą~

    OdpowiedzUsuń
  39. Wiem, że trochę się spóźniłam, ale może przeczytasz ten komentarz i wywoła on u ciebie uśmiech? A więc tak: jestem strasznie szczęśliwa, że postanowiłaś ogólnie publikować swoje historie i udostępniać nam je. Czytając twoje posty można naprawdę wczuć się w panującą atmosferę, robisz to znakomicie! Życzę ci wszystkiego co najlepsze: jako bloggerce, ale także jako dziewczynie. Żebyś robiła to,co sprawia ci przyjemność. Pozdrawiam :***

    OdpowiedzUsuń
  40. Ehh, nie bardzo mogę skomentować ten rozdział, bowiem zaraz wyjeżdżam i przez ponad tydzień nie będę miała internetu. Ja nie wiem, jak ja wytrzymam bez Young Lovers...
    Powiem tak: rozdział jest wspaniały, niesamowity, genialny! No kocham to, po prostu, ale myślę, że podobne komplementy usłyszałaś i przeczytałaś już nie raz. No, ale cóż poradzić?! Masz ogromny talent i cieszę się bardzo, że potrafisz go wykorzystać :)
    Jesteś niesamowita, a ja szczęśliwa, bo znalazlam tego bloga.
    Kocham, pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział, pod którym, obiecuję, napiszę... lepszy(?) komentarz.<3

    OdpowiedzUsuń
  41. Genialnie piszesz, i znowu dodałaś genialny rozdział!!!

    OdpowiedzUsuń
  42. Kiedy następny rozdział ? Jesteś wspaniała ;D

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetnie, świetnie, ŚWIETNIEEE!!!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  44. o boooże dziewczyno co ty robisz , siedzę przed komputerem i cieszę do niego mordę . Jak można pisać cośtak wspaniałego , chyba juz wspominałam cudnie piszesz i musisz się z tym rozwijać . Czekam z utęsknieniem na kolejny . Oddaj huuuuuga x 100000000000000000000000000000000 <333

    OdpowiedzUsuń
  45. Jaki blog <3
    Nie mów że nie masz talentu bo przyjdę do twojego domu i przegadam ci do rozsądku :D
    W końcu się pocałowali <3 mam nadzieję że będą razem ;* genialny rozdział i nie próbuj zaprzeczać ;*

    CHARLS ;**

    OdpowiedzUsuń
  46. SUPERRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ( jak zawsze :) )

    OdpowiedzUsuń
  47. Boski!!!!! Świetny;* Jesteś genialna dziewczyno Kocham Cię i twoje opowiadanie ;****** <3 <3 <3 Czekam na nn;)

    OdpowiedzUsuń
  48. jenyy... Zayn jest taki... matko! uwielbiam sposob w jaki wykreowałaś tą postać :3
    jesteś według mnie jedną z najlepszych autorek w internecie :))
    często zaglądam na twoje blogi i każdy kolejny rozdział wydaje mi się lepszy od poprzedniego, mimo że te poprzedni był dla mnie perfekcyjny...
    genialne!
    do nastepnego xoxo

    OdpowiedzUsuń
  49. niesamowity, cudowny, wspaniały, świetny, ulubiony...
    uwielbiam cię <3333
    nie wiem jakiego słowa użyć żeby opisać ten blog bo każde jakie przychodzi mi ma myśl jest za słabe ; )
    czekam na kolejny < 3

    OdpowiedzUsuń
  50. kocham !!! cudowny rozdział ... tego mi było trzeba ;) weny kochana ^_^

    OdpowiedzUsuń
  51. Sjee, jest godzina 4 nad ranem, slonce wstaje, a ja nie spie bo czytam twoje zajebiste opowiadanie.
    Juz Cie kocham :)
    Piszesz megaa i az ci zazdroszcze!
    Skad ty bierzesz te pomysly i wgl, ze to sie tak dobrze czyta?!
    Respect!
    Czytam bardzo duzo opowiadan i mam tylko 2 ulubione pisarki, lecz teraz to sie zmienia i jestes Numer Jeden! :)
    Jezu ten blog i kazdy rozdzial jest po prostu jamdnhfjmgovmjdnhsnks,mcjc *_________*
    Zycze weny, kreatywnosci i powodzenia.
    Keep Calm & Stay Strong - Olkka

    OdpowiedzUsuń
  52. Jezzuuus kocham cię! To jest niesamowite, cudowne, fascynujące!! Ja się pytam, dlaczego nie mam takiego talentu jak ty? W sumie to nie moja wina...albo moja...nie wiem, ale wiem, że z niecierpliwością czekam na nexta ^^

    OdpowiedzUsuń
  53. Virtual Hug i kit :D
    hahha, nie mogie z tego xd
    Boski, boski rozdział. Nie wiem dlaczego, ale Zayn przypomina mi trochę Christiana Greya, nie wiem ;/
    Boski rozdział naprawdę. Nie mogłam się oderwać. Che już więcej ! Proszę o następny rozdział, proszę !
    zapraszam do mnie:
    http://canyouhearme-thewanted.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  54. Uwielbiam to opowiadanie! Jest naprawdę wciągające. Z każdym nowym rozdziałem zaczynam czytać je od nowa, by poczuć ten dreszczyk emocji xD. Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału :)

    OdpowiedzUsuń
  55. O kurczę, znalazłam to opowiadanie wczoraj i dzisiaj na raz przeczytałam wszystko. Ogólnie nie lubię, kiedy bohaterka jest taka cnotką, ale tutaj mnie to zaintrygowało! Wciągnęłaś mnie niesamowicie! I ten dobór muzyki...... OOOOOCHHH KOCHAM TO! XD Na pewno będę czytała i czekała z utęsknieniem na kolejny rozdział! :D Gabi

    OdpowiedzUsuń
  56. Hm... Ty masz trudny charakter powiadasz? Bo ja wiem... :D I tak Cię kocham ♥
    Słyszałam, że chcesz zmienić wygląd blogów. Moja odpowiedź na to to: -NIEEEEEEEEEEEEEE
    Ten szablon jest genialny! Więc zabraniam, jasne? xd
    Jeśli kiedyś zdecydujesz się napisać książkę to daj znać. JA pierwsza w kolejce po kupno! Mówię poważnie...
    Szkoda, że to tylko opowiadanie ;c Myślę, że wiele z nas postawiłoby się na miejscy Effie. No ja tam bym bardzo chciała :D Hahah
    Dobierasz świetne piosenki, idealnie. Wgl cudownie piszesz i ciągle będę się upierała przy tym, że masz talent i gówno mnie obchodzi (za przeproszeniem), co ty o tym sądzisz bo ja i reszta bevivers nadal stoimy przy swoim! ;*
    Już ze zniecierpliwieniem wyczekuję nastepnego rozdziału który z pewnością będzie lepszy od tego, tak jak każdy inny rozdzial który jest lepszy od poprzedniego... HAhahahaha coś mi sie pomieszało xd
    Dobra, bo znowu zaczęłam chaotycznie pisać i biedna Viv bedzie czytała ten komentarz, złapie się za głowę: ,,Co ta Zuza tu nawypisywała?!'' xd
    CZekam na next xoxoxo

    OdpowiedzUsuń
  57. Malik i Wilson - ta para przypomina mi zdecydowanie parę, która była głównym wątkiem w moim dawnym uzależnieniu. Mimo, że robi wszystko co możliwe, żeby ją zrazić do siebie, ona do niego lgnie jak ćma do lampy.. Szczerze? ;) Jeeezu, sama bym chciała przeżyć taką j*baną miłość, która nie ima się ograniczeń czy jakichkolwiek reguł. Robisz co chcesz, bo jutro możesz już nie żyć. Uno - powinnaś mnie sponiewierać droga Viv za to, że komentuje dopiero teraz.. Nienawidzę anonimowości, dlatego też odważyłam się skomentować dopiero dziś, mając to przeklęte konto. Czytam go.. praktycznie od początku, bo właściwie poznałam go dzięki twojemu poprzedniemu 'ifindyourlips' (za co też jestem strasznie tępa i zacofana, bo wchodząc na ifyl, dostrzegłam że zaczęłaś drugi "sezon", cóż noc przynajmniej była lepsza z lekturą :D). Chciałabym żebyś mnie informowała na bieżąco o nn, zresztą mojego TT już dawno podesłałam. ;) Powiem ci jeszcze jedno - nie zważaj na innych i prowadź go do końca. Naprawdę. Na setki fanfic'ów o 1D, które przegrzebałam w necie, zawsze spotykałam denne stories o tym jak dziewczyna wyjechała do Anglii z Polski i nagle poznała chłopaków.. Dziewczyno, ty masz pomysł i dobrze go wykorzystujesz. Naprawdę takie opowiadania mają szansę przetrwać i zapisać się swoją oryginalnością. ;) Wielkie pozdrowienia i całusy, od Desire x * jeśli miała byś ochotę, wpadnij na mojego bloga > symptom-szczescia.blogspot.com nawet uzasadniona krytyka na początek mojego 'chrztu bojowego' blogu, będzie mile widziana! xX

    OdpowiedzUsuń
  58. Dziewczyno ! Jesteś niesamowita naprawdę to opowiadanie podoba mi się najbardziej ze wszystkich, które czytałam, a uwierz na słowo przeczytałam ich bardzo dużo. Normalnie jaram się Nim ! Pozdrawiam J.xx

    OdpowiedzUsuń
  59. Tak, popieram! Najlepsze opowiadanie o Maliku, jakie w życiu przeczytałam. Śmiało mogę powiedzieć, że 'Cold' się przy nich chowa, a autorka może Ci buty całować. Czekam z niecierpliwością na następny, w sumie to już nie mogę wysiedzieć xd Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  60. jeej nie mogę się doczekać na następny
    NolA

    OdpowiedzUsuń
  61. KIEDY NN ?? !!! CZEKAM :**

    OdpowiedzUsuń
  62. Ach Zayn, och Zayn! Jaki Ty jesteś ponętny i niebezpieczny! Musisz taki być i przyciągać tak wiele dziewczyn?! Nawet ja tobie ulegam, kurczę...
    Nie no brakuje mi słów co do tego opowiadania, rozdziału i wszystkiego. Ich nieco intymne stosunki są tak opisane, że WOW. Wręczyłabym ci specjalną nagrodę za opisywanie takich sytuacji, emocji. Jedyne to mogę w tej chwili głośno bić brawa i uścisnąć twą dłoń z zachwytem na twarzy.
    To wszystko jest tak doskonale opisane kawałek po kawałku, że zaczyna mi naprawdę brakować jakichkolwiek słów. Za każdym razem jak komentuję rozdziały zastanawiam się co ja mam tutaj napisać, bo wyczerpałam limit mojego słownika w buzi i palcach. Mogę jedynie dalej obsypywać cię moimi powtórzeniami, które mam nadzieję nie są dla ciebie już nudnawe i uciążliwe.
    Czytając niektóre długie komentarze twoich czytelników jestem pod wrażeniem, że oni potrafią tak cię skomplementować i pochwalić, że mój komentarz gubi się wśród nich. Czasami aż mi głupio i wstyd, że pomimo tego jak się dla nas starasz i chcesz, aby te rozdziały były perfekcyjne ja nie potrafię napisać i dodać jakiegoś konkretnego i logicznego komentarza. Uch czuję się nieco zażenowana tym faktem, ale próbuję jak mogę.
    Cóż co do bohaterów to muszę przyznać, że Effie (jakie to piękne imię) robi małe postępy tak jak ty! Tylko, że ona w swojej nieśmiałości a ty w uwierzeniu, że jesteś naprawdę dobra w pisaniu! Ciekawi mnie nadal postać Zayna. Nie wspomnę o tym, że naprawdę jest gorącym ciachem to, kiedy myślę, że udało mi się go rozgryźć, to w następnym rozdziale okazuje się, że jednak nie. Skrywa w sobie tyle tajemnic, zagadek. No bo jak mogę dotrzeć do jego umysłu?! Do umysłu fikcyjnego Zayna Malika w YL. Tylko ty wiesz doskonale co mu w głowie siedzi, bo ty go takiego stworzyłaś. Och pomimo tylu niebezpieczeństw i w ogóle i tak go ubóstwiam. Za każdym razem się zastanawiam ile w twojej głowie siedzi pomysłów na takich Malików i dziewczyn. Oj strzelam, że dużo!
    Jestem po raz kolejny zachwycona rozdziałem tak jak poprzednim i jeszcze poprzednim aż do pierwszego. Moje ulubione opowiadanie! Kiedy widzę rozdział dodany to piszczę z radości jak 10-latka, poważnie! Potrafisz mi poprawić humor, ooo tak!
    Pozdrawiam i czekam niecierpliwie na kolejny rozdział.
    Twoja @kariisxx

    OdpowiedzUsuń
  63. Boski! Jesteś genialna. Z wielka niecierpliwością czekam na następny i kam nadzieje ze szybko go dodasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  64. Ten Zayn po prostu tak przyciąga, że uśmiech nie schodził mi z twarzy czytając rozdział. Kocham tego bloga. Czekan na rozdział. Mam nadzieję, ze będzie szybko. :-)

    OdpowiedzUsuń
  65. Podoba mi się twoja historia.Uwielbiam Zayn'a i cieszę się że o nim piszesz. Naprawdę super Ci to idzie... Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział. Mam nadzieję że pojawi się niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Świetny rozdział! Juz nie moge się doczekać następnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  67. Kocham Cię za to co tutaj tworzysz!! Każdy kolejny rozdział mnie zaskakuje! Jesteś niesamowita *.*

    OdpowiedzUsuń
  68. O masakra, jakie to genialne. *.*
    Musiałam sobie twoje dzieło podzielić na 2 części, bo za jednym zamachem miałam zbyt wiele emocji w swoim sercu.
    Jak ty to droga osobo robisz? Przecież to jest idealne.
    Ta fabuła, akcja, słowa, wymiany zdań, opis uczuć, sytuacje... Nie rozumiem, przecież jesteś chyba amatorką, tak? A piszesz jakbyś była pisarką zdrowo po 50-tce. :D Cudooowne <3
    Mogę czytać godzinami, ale robię sobie przerwy, by nie wybuchnąć od tej ilości emocji .*.*
    Niecierpliwie czekam na rozdział. <3
    Pozdrawiam i życzę weny, na prawdę, zasługujesz. <3
    Sama zaczynam pisać, póki co " na brudno" i mogę powiedzieć, że jesteś moim mentorem :D

    OdpowiedzUsuń
  69. Hmm
    Może na początek powiem tak, że czuję się niezwykle zaszczycona :DDD
    Pod każdym rozdziałem zawsze kierujesz do mnie parę słów :)))
    Nie rozumiem jak ty to robisz... Niby nie wczuwasz się w to wszystko, a piszesz z taką dokładnością, że można poczuć, że uczestniczy się w tym wszystkim.
    Doskonale cię rozumiem. Nie można być za bardzo pewnym siebie, bo po pewnym czasie staję się to niesmaczne, ale odrobina nie zaszkodzi :)
    Też czasami natrafiłam na opowiadania no powiedzmy słabe, a ludzie pisali do autorów, że mają talent. Broń Boże nie sądzę, że moje opowiadania są świetne itd, gdyby nie to, że tak kocham pisać i czasami ktoś napisze coś na prawdę szczerego, a nie tylko "masz talent" - a wiem, że to nie prawda, to na bank niczego bym nie publikowała. Jednak w twoim przypadku to jest prawda. Masz talent. Być może irytuję cię to, że cały czas powtarzam te słowa, ale taka jest prawda i po prostu nie potrafię powstrzymać się od napisania tych słów!
    A teraz trochę o rozdziale.
    Akurat dziś uświadomiłam sobie, że bardzo często kiedy czytam jakąś książkę to omijam opisy i przechodzę do dialogów, a u ciebie pochłaniam każde słowo.
    Ten rozdział okazał się kolejnym cudem :D
    Kurcze było tak pięknie, a tu Malik wyskakuję z tym, że nie ma zamiaru jej więcej całować. No dobra może trochę przesadził, mógł być odrobinę delikatniejszy, no ale Jezu przecież jej nie zabił!!!
    Z drugiej strony, gdyby stali się szczęśliwą parką opowiadanie nie byłoby już tak ciekawe, więc mimo wszystko dziękuję ci za taki obrót akcji.
    Hmmm
    To chyba będzie wszystko :)
    Pozdrawiam i szybko mi tu dawaj nexta :***

    OdpowiedzUsuń
  70. kocham cię nawet nie wiesz jak bardzo :)):* To jest genialne .! Jezuuu no brak mi słów zajebiście piszesz ;**** Jesteś najlepsza <3 /ludź69 ^^ <33333

    OdpowiedzUsuń
  71. dlaczego nie dodajesz rozdziału na ten blog którym tak spamujesz ????? ???

    OdpowiedzUsuń
  72. Jaki ten Zayn jest nieobliczalny *.*

    Świetny rozdział z resztą jak każdy inny ;) Zazdroszcze ci talentu pisarskiego. Czytając twoje opowiadania można stać się ich częścią, idealnie oddajesz uczucia bohaterów.
    Nigdy przenigdy nie usuwaj bloga, ani go nie blokuj. Obiecaj. Bez twoich opowiadań nie przeżyję.

    Życzę weny. Trzymaj się <3 <3 <3

    ~ True Lover

    OdpowiedzUsuń
  73. Jesteś cudowna :* kiedy czytam twojego bloga nie potrafię się od niego odciągnąć <33 każdy rozdział wywołuje na mojej twarzy banan :D wspaniały rozdział ;* Masz talent chciał bym mieć taki jak ty. :** Życzę weny i dodaj szybko rozdział :))

    Zapraszam do sb mój blog nie jest tak dobry jak twój ale może ci się spodoba . :))
    http://joanna-and-julia-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  74. Zastanawiam się co takiego Malik robił na tym spotkaniu :O I jak ona jutro pójdzie do szkoły z tymi siniakami xD

    OdpowiedzUsuń
  75. Nie lubie pisac jako anonim ale koniec uzalania się nad soba rozdział jest cudowy i nie mogę się doczekac co będzie pózniej ;) Zayn naprawde ją zdradza ? :c

    OdpowiedzUsuń
  76. JEzu kocham cie blagam dalejjjjjjj , prosze , codziennie wchodze i sprawdzam czy nie dodalas nowego rozdzialu , twoj blog jest lepszy od ksiazki ktora czytam ,ie moge sie doczekac , i czy ja juz pisalam ze cie kocham ?

    OdpowiedzUsuń
  77. w trzy godziny przeczytałam dzisiaj 17 rozdziałów, a teraz muszę czekać :C
    SWEITNIE PISZESZ, MASZ TALENT DZIEWCZYNO <3
    Czekam na następny rozdział z niecierpliwością ;3

    OdpowiedzUsuń
  78. przeczytałam wszystkie rozdziały i jest mi cholernie smutno, że nie ma więcej, więc PISZ! ;c

    OdpowiedzUsuń
  79. Boże, Boże, Boże !
    Ale to opowiadanie mnie wciągnęło...:D Mogłabym tak czytać i czytać. *_*
    Jesteś niesamowita i masz wielki talent.
    Jeju..., jakie szczęście, że natknęłam się na to opowiadanie. <3
    Czekam na następny rozdział i mam nadzieję, że wkrótce go dodasz.
    Kocham to opowiadanie, i to bardzo. <3

    OdpowiedzUsuń
  80. dobra uzaleznilam sie od tego bloga, cholera sluchaj rozlozylam sobie te opowiadanie na trzy dni zeby starczylo mi na dluzej i kurcze co ja teraz bede robic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! matko..... ja ciagle mysle o tym opowiadaniu i na dodatek snil mi sie wczoraj czaisz??? kiedy nastepny rozdzial?? mam nadzieje ze ci co kont tu nie maja tez moga go czytac dalej... proszeeeeeeeeee....-magda

    OdpowiedzUsuń
  81. Trafiłam na Twojego bloga przypadkiem tak samo jak na milion innych. Zazwyczaj po przeczytaniu 3 rozdziałów w opowiadaniu od razu je wyłączam. Przeważnie opowiadania nie przekazują żadnych uczuć, emocji.. ale Twoje jest cudowne! <3 Od momentu znalezienia Twojego bloga nie odeszłam od laptopa nawet na chwilę. Właśnie skończyłam nadrabiać wszystkie rozdziały, podczas których setki razy płakałam,śmiałam się, przeżywałam wszystkie sytuacje razem z Effy.
    Do tego muzyka! Każda piosenka budowała napięcie, nie mówię już o słowach piosenek, które nie raz genialnie zgrywały się z sytuacją w której znajdowała się bohaterka. W każdym razie, masz OGROMNY talent! Czytałam to opowiadanie jak zahipnotyzowana i oczywiście czekam na następne rozdziały :) ♥ Chcę Ci jeszcze podziękować, ponieważ już daaaaaaaawno żadne z opowiadań nie wywołało u mnie tyle emocji- już dawno nie ryczałam jak bóbr na opowiadaniach XD
    Miałam dzisiaj ciężki dzień, ale Twoje opowiadanie w 100% poprawiło mi humor :) Najchętniej spędziłabym znów godziny na czytaniu Twoich tekstów. Naprawdę jesteś wspaniałą pisarką i myślę, że bez wahania można Cię nią nazwać :)<3

    OdpowiedzUsuń
  82. TEN BLOG JEST PO PROSTU CUDOWNY. PIERWSZY RAZ CZYTAM TAKIE OPOWIADANIE KTÓRE WYWOŁAŁO WE MNIE TYLE EMOCJI. JESTEŚ WSPANIAŁA ♥ -Majka

    OdpowiedzUsuń
  83. hej kiedy dodasz kolejny rozdzial??? czekam nadal-magda

    OdpowiedzUsuń
  84. Dziewczyno, nawet nie wiesz co ze mną robisz! Czytam już twoje drugie opowiadanie i pochłonęło mnie równie mocno jak Lovelorn <3 Proszę dodawaj nowe rozdziały! *_*

    OdpowiedzUsuń
  85. Przeczytalam wszystko w jeden dzień i kawalek nocy , magia , magia , magia . Wydanie książkowe i szal na caly kraj !!!!Bardzo proszę --- dalej !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  86. DZIEWCZYNO DODAWAJ NASTĘPNY ROZDZIAŁ BO JA I PONAD 300 INNYCH OSÓB NIE WYTRZYMAMY Z WRAŻENIA!!!
    KOCHAM CIĘ PO PROSTU!
    CALE OPOWIADANIE JEST PERFEKCYJNE!
    IDEALNIE AKCENTOWAŁAŚ WSZYSTKIE WZLOTY I UPADKI..
    BRAKUJE MI SŁÓW. MOŻESZ PODŁOŻYĆ KOGOŚ ZAMIAST ZAYNA I WYDAĆ KSIĄŻKĘ ^^
    W KAŻDYM RAZIE TO CO NAPISAŁAŚ JEST NAJLEPSZĄ RZECZĄ JAKĄ MOŻNA PRZECZYTAĆ W INTERNECIE!
    P E R F E K C J A!
    JAK JUŻ MÓWIŁAM NIE MA SŁÓW, ŻEBY CI POWIEDZIEĆ JAK WSPANIAŁĄ RZECZ STWORZYŁAŚ.
    POZDRAWIAM KOCHANA ;**

    OdpowiedzUsuń