środa, 26 czerwca 2013

Rozdział 16

LOVELORN 
reklama dźwignią handlu. Wchodźcie, błagaaam:)


Chodnik posypany żwirem i grysem zgrzytał głośno z każdym moim kolejnym krokiem. Łagodny mróz szczypał moje policzki, sprawiając, że traciłam czucie w mięśniach twarzy. Broda drgała nieznacznie, kiedy tylko wydawałam z siebie głośne westchnienia. Zimno docierało nawet do najbardziej zakrytych miejsc mojego ciała i jedyne o czym marzyłam, to żeby dojść już na miejsce.
- Pospieszmy się, marznę - mruknęłam drżącym głosem.
Malik miał chyba jednak nieco inny plan.
- Mam na to sposób - powiedział z zadziornym, tajemniczym uśmieszkiem i zatrzymał się gwałtownie.
Przyparł mnie nagle do chłodnej murowanej ściany za pomocą swoich bioder i położył ręce obok mojej głowy, uniemożliwiając mi jakikolwiek ruch. Wstrzymałam kurczowo powietrze i spojrzałam na Malika przerażonym wzrokiem.
- Dzisiaj jest poniedziałek - powiedział cichym, zachrypniętym głosem.
- Co w związku z tym? - spytałam zdziwiona, zyskując odrobinę odwagi.
- Jesteś pewna, że chcesz tam iść? Pewnie w środku roi się od hazardzistów i złodziei. Co jeśli któryś cię porwie? – mruknął beznamiętnie.
Wystawiał mnie na próbę i doskonale o tym wiedziałam. Milczałam jednak, zastanawiając się nad odpowiedzią. Malik patrzył na mnie zaintrygowany, próbując wyczytać myśli z moich oczu. Co on chciał usłyszeć? Ugh, czasem tak trudno jest powiedzieć coś interesującego przy Zaynie.
- Mam nadzieję, że taki ktoś jak ty da im radę… - wyszeptałam wreszcie, czując, jak zawstydzenie ogarnia mój umysł i powoduje, że zaczynam się rumienić.
Malik parsknął śmiechem i przysunął się, wbijając swoje biodra w moje.
- Dobra odpowiedź, kochanie – wyszeptał, przebiegając ustami po mojej brodzie.
Zjechał dłońmi z ceglanego muru i położył je na moich udach. Serce podskoczyło mi do gardła, a nogi, jak na zawołanie, zaczęły niepokojąco drżeć. Chciałam jakoś zareagować, ale chłopak szybko podniósł mnie w górę i oparł się plecami o ścianę. Spuściłam wzrok zaambarasowana pod naporem jego przenikliwego spojrzenia. Odnosiłam wrażenie, jakby chłopak tracił siły, trzymając mnie cały czas na rękach. Mogłam zrzucić te kilka kilogramów… Malik na pewno byłby zadowolony. Pewnie się teraz męczy.
- Puść mnie - wyszeptałam, gdy tylko nasze wargi się spotkały.
Malik odsunął się na moment, a ja odetchnęłam z ulgą, myśląc, że postawi mnie na ziemię. Po chwili jednak zaczął muskać parzącymi ustami moją chłodną szyję, doprowadzając mnie tym gestem na skraj wytrzymania. Westchnęłam głośno i położyłam rękę na jego rozpalonym karku. Z lekkim zdenerwowaniem rejestrowałam jego wargi, pieszczące moją skórę z coraz większą wrogością. Oddychałam głośno i słuchałam miarowego bicia swojego serca, które przebijało się przez ciepłą kurtkę. Zayn podrzucił mnie lekko w górę, żeby móc mnie lepiej objąć, a ja ugryzłam się niechcąco w język.
Na moje policzki wystąpiły karminowe rumieńce. Spróbowałam się cofnąć, ale Malik nadal mocno trzymał mnie w biodrach, a jego usta wciąż składały pocałunki na mojej szyi. Jego dłonie zaczęły wędrować w dół aż do ud, które chłopak ścisnął dotkliwie i wbił w nie swoje palce. Uciszył mój głośny jęk nachalnym i pełnym pożądania pocałunkiem. Jego język otarł się o moje usta, prosząc o pozwolenie. Rozchyliłam wargi, a wtedy dobiegł mnie cichy śmiech Zayna, który cofnął się, zakańczając cudowną rozkosz.
Malik zjechał ustami niżej, na moją szyję. Odchyliłam głowę, czując przypływ ciepła w moim ciele. Chłopak przygryzł mocno moją skórę i zassał boleśnie, szepcąc co chwila, abym przestała krzyczeć. Och, nawet nie zauważyłam, że wydawałam z siebie jakieś dźwięki. Syknęłam mimowolnie, nie panując nad emocjami. Ból wymieszany z euforią. Spróbowałam pociągnąć go za włosy do tyłu, żeby przestał, ale nagle stało się to dla mnie przyjemne. Potrzebowałam tej pieszczoty.
- Postaw mnie – ponowiłam, zapominając o przyjemności, jaką sprawiały mi jego usta i dłonie.
- Czemu? - zdziwił się, zaciskając swoje palce wokół moich ud.
Jego oddech owionął się wokół mojej odsłoniętej szyi. Przymknęłam machinalnie oczy, kiedy chłopak połaskotał moją skórę swoimi długimi rzęsami.
- Bo jestem ciężka… - mruknęłam skrępowana.
- Effie. - Chłopak westchnął przeciągle, odsuwając się od mojej szyi i pocierając miejsca na skórze, które piekły mnie od jego pocałunków. - Zostanie ci po mnie mała pamiątka.
Zayn zaśmiał się, rozładowując napięcie, a ja przygryzłam speszona wargę. Złapałam się za świeżą malinkę i jęknęłam, czując lekki ból.
- Puść mnie - poprosiłam błagalnie.
Zayn westchnął ze zrezygnowaniem, ale postawił mnie na ziemię, przyglądając mi się dokładnie. Jego brązowe oczy wypalały mi w głowie dziurę. Czułam się osaczona między jego rękami, które przygwoździły mnie do murku.
- Nie jesteś ciężka – wyszeptał przekonująco, ocierając się brodą o mój nos. - Zastanawiałbym się nawet, czy nie masz może anemii. Zaufaj mi, wiem, co mówię.
Spuściłam spłoszona wzrok i złapałam się automatycznie za brzuch, próbując wyłapać jakąś fałdkę tłuszczu. Może faktycznie nie byłam aż taka gruba?
Nie. Co z tego, że miałam niedowagę? Nigdy się sobie nie spodobam.
- Nie chcę o tym gadać - ucięłam.
- Willson, jesteś taka trudna. Większość dziewczyn pobiłoby się, żebym tylko mógł trzymać je na rękach, a ty chcesz, żebym cię zostawił w spokoju. Nie znam bardziej skomplikowanej osoby – przyznał szeptem.
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, Malik otworzył masywne drzwi i wpuścił mnie do środka, po czym wszedł zaraz za mną. Kiedy moje oczy przyzwyczaiły się do ciemnego oświetlenia, pisnęłam cicho, zauważając tęgiego ochroniarza – Nicka - którego miałam przyjemność już poznać. Masywny mężczyzna stał kilka centymetrów ode mnie i przyglądał mi się, mrużąc przy tym małe oczy.
- Malik, nie radzę dzisiaj. Duży ruch – powiedział Nick, kiedy czarnowłosy pociągnął mnie za rękę.
Poczułam na sobie wzrok chłopaków i mimowolnie oblałam się rumieńcem, a potem schowałam się za czarnowłosym. Czy kiedykolwiek przestanę się tak krępować? To jest już naprawdę nudne i potwornie uciążliwe.
- Chciała tu przyjść. Nic jej się nie stanie – wyjaśnił Malik, wzruszając ramionami.
- Och, wiemy, że z tobą będzie pod dobrą opieką, ale… mówię o hazardzie. Nie okłamujmy się, masz problemy i…
- Nie tutaj, Nick! – przerwał mu, obrzucając mnie chłodnym spojrzeniem i wchodząc na schodki.
Podążyłam za nim jak cień, nie mówiąc ani słowa. Moje nogi drżały ze strachu i z podniecenia. Bliskość czarnowłosego nadal silnie odznaczała się w moich uczuciach. Myślałam tylko o tym, aby mu czymś zaimponować. Wiedziałam jednak, że niepotrzebnie żyję złudnymi marzeniami, bo nigdy nie zadziwię Malika. Nie potrafię jeździć na motorze, ani nie znam się na kradzieżach.
- Jak coś, to będę was obserwował. Mam robotę w środku, bo kasyno jest dzisiaj zapchane po brzegi - zaśmiał się sztucznie i wszedł do środka razem z Malikiem.
Szybko wyszłam ze składziku, wpadając na plecy Zayna. Odwrócił się w moją stronę i uniósł pytająco brwi w górę.
- Willson, nie oddalaj się - mruknął chłopak, łapiąc mnie mocno za nadgarstek.
Ruszyliśmy do przodu, czując na sobie spojrzenia niektórych zebranych. Poczułam niemiły skurcz żołądka. Moje serce przyspieszyło jak po długim, uciążliwym maratonie, a ciało zadrżało nieprzyjemnie. Zacisnęłam usta w przerażeniu. Malik splótł nagle swoje palce z moimi i uniósł moją rękę, by tylko pocałować ją lekko i przyprawić mnie tym… romantycznym gestem o skurcz żołądka.
- Spokojnie, kochanie – wymruczał, rejestrując moje pytające spojrzenie.
Poczułam się dziwnie, inaczej. Tak jakbym była obserwatorem, jakbym przyglądała się całej tej sytuacji gdzieś z boku, z ukrycia.
Widziałam dziewczynę z długimi jasnymi włosami przełożonymi przez lewe ramię. Jej ubrania nie odkrywały zbyt dużo ciała, można by wręcz powiedzieć, że zakrywały wszystko, co tylko się dało. Natomiast chłopak, który trzymał ją za rękę, miał szaleńcze ogniki w oczach, zadziorny uśmiech i rozczochrane włosy, a jego skórzana kurtka idealnie eksponowała się z ciemnymi dżinsami.
Tak właśnie wyglądaliśmy. Jak fatalnie przerobione zdjęcie lub kolaż. Dwoje ludzi z dwóch innych światów. W tej chwili tak bardzo chciałam zmienić swój wygląd, odsłonić trochę więcej, dodać odrobinę drapieżnego makijażu.
Kujonka i buntownik. Effie Willson i Zayn Malik.

- Ósemka kier - powiedział głośno czarnowłosy, zaglądając jakiemuś mężczyźnie przez ramię.
Nie przypuszczałam, że właśnie teraz zniknął cały mój spokój. Że zaledwie te dwa słowa zrujnują cały wieczór, całą noc.
Zauważyłam, jak gracz napina gwałtownie mięśnie i prostuje się, po czym odwraca głowę w stronę Malika. Wyraz na jego twarzy zmienił się natychmiastowo. W ciemnych oczach mężczyzny zapanowała czysta wściekłość. Wzdrygnęłam się, kiedy nieznajomy wstał błyskawicznie, aż krzesło upadło na podłogę z głośnym chrupotem, obijając się o uszy wszystkich zebranych w kasynie.
- Sukinsynie jeden! – wrzasnął mężczyzna, a następnie rzucił karty na stół.
Przełknęłam głośno ślinę i ścisnęłam mocno rękę Malika, próbując zwrócić na siebie jego uwagę. Nie słyszał mnie… nawet chyba nie wiedział, że tu stoję. Wydawał się być całkowicie pochłonięty kłótnią, którą właśnie sprowokował. Czułam, jak po karku spływa mi strużka potu. Moje ręce zaczęły drżeć z przerażenia, a nogi stały się jak z waty. Natarczywe i obłożne motyle w moim brzuchu nie były skutkiem radości ani podniecenia. Ogarnęła mnie trwoga. Myśli zostały przejęte przez samą grozę, która tworzyła w mojej głowie okropne, złe scenariusze. Nie mogłam stać o własnych siłach.
Nie rozumiałam trochę wybuchowego zachowania mężczyzny. W końcu to tylko gra, po co aż tak się denerwować? Poczułam, jak bicie mojego serca przyspiesza, a adrenalina rośnie w żyłach, przesyłając do mózgu sygnały, że powinnam wiać. Nie potrafiłam jednak zmusić swoich nóg do jakiegokolwiek ruchu.
- Ups, przeszkodziłem w ważnym rozegraniu? - spytał ironicznie Zayn, patrząc z szyderczością na mężczyznę. Jego uśmiech był okropny. Szyderczy i drwiący.
Nienawidziłam takiego Malika. Wydawał się wtedy być kimś zupełnie innym. Kimś o wiele gorszym niż tylko złym chłopakiem z Bradford.
- Grałem o dom. Przegrałem wszystko, pieprzony gnojku! Zapłacisz mi za to! – krzyknął mężczyzna, łapiąc czarnowłosego za skórzaną kurtkę.
Chłopak nie wydawał się zaskoczony. Prychnął jedynie głośno, zanosząc się cichym, zadziornym śmiechem. Nagle doszedł mnie cały horror tej sytuacji. Hazard to poważny nałóg. Jak można ofiarować losowi i przypadkowi własne życie? Jak zaledwie jedna gra może zdecydować o stanie majątku? Czysty idiotyzm, a jednak ma tylu zwolenników.
Mężczyzna rzucił się na Malika, który przywdział na twarz kpiący uśmiech. Chłopak puścił moją rękę i popchnął mnie w drugą stronę, z dala od tego wszystkiego. Chciałam do niego wrócić, przerwać jakoś toczącą się bójkę… brakowało mi jednak odwagi. Byłam beznadziejna.
- Wreszcie wyrównamy porachunki! Zabiję cię, gówniarzu - warknął mężczyzna, popychając Zayna na ścianę i uderzając go w brzuch.
Nieznajomy zaczął okładać Malika pięściami, nie zważając na dwóch wyrostków, którzy niezbyt skutecznie próbowali zaprzestać powstałej walce.
Pisnęłam głośno, po czym błyskawicznie złapałam się za twarz i ruszyłam w ich stronę. Wiedziałam, że nie dam rady niczego zrobić, ale czułam się po prostu zbyt zmieszana, by logicznie myśleć. W mojej głowie kotłowało się od tych obrazów poobijanego Malika. Nie chciałam widzieć jego cierpienia.
Czarnowłosy sprytnie wykorzystał nieuwagę mężczyzny i odepchnął go z całej siły, zdobywając kilka sekund na ucieczkę. Mógł uciec, zdążyłby. A jednak on podszedł do mnie i ścisnął mocno moją dłoń, szarpiąc za nią dotkliwie.
- Idź do Nicka, niech zawiezie cię do mojego domu, nikogo tam nie ma. Wrócę w nocy – burknął apodyktycznie.
Zayn wykrzywił twarz w grymasie, widząc, że mężczyzna zbiera się z podłogi i zmierza w stronę Malika. Czarnowłosy schował mi do kieszeni pęk kluczy, po czym puścił mnie szybko, cofając się pod ścianę.
Przez chwilę stałam jak skamieniała z otwartą buzią. Nie wiedziałam, co mam robić. Moje oczy uchyliły się szeroko, rejestrując mężczyznę, który na nowo podbiegł do Malika i znowu zaczął okładać go pięściami. Zayn dobrze sobie radził, ale w pewnej chwili jego przeciwnik wyjął z kieszeni kurtki broń. Wszystkie wnętrzności wystrzeliły we mnie, a ja znieruchomiałam, przygryzając wargę aż do krwi.
Moje emocje zmieszały się ze sobą, stwarzając jedną wielką maź strachu. Byłam przerażona. Bałam się tego, co mogło się wydarzyć. Gdy tylko kula przecięła powietrze i trafiła kilka centymetrów od szyi Malika, zaczęłam żałośnie płakać. Schowałam twarz w drżące, wilgotne od potu dłonie i po prostu upadłam na kolana, modląc się bezgłośnie, aby to wszystko okazało się złym snem.
Malik kopnął mężczyznę i przyparł go do ściany, wyrywając mu z ręki pistolet. Zaszlochałam głośno, cofając się aż pod ścianę. Gula w moim gardle zdawała się być coraz większa. Nie mogłam swobodnie oddychać, dlatego łapałam powietrze sporadycznie, krztusząc się własnym płaczem.
- Effie, pospiesz się! - rozkazał Malik głosem nieznoszącym sprzeciwu.
Przełknęłam ślinę, zauważając, że drżę. Spróbowałam ruszyć do przodu, ale czułam się przywiązana do podłogi. Dopiero gdy czyjeś ręce mnie objęły, wybudziłam się z transu i pisnęłam zrozpaczona.
- Wyliże się z tego. Nie z takich opresji wychodził - usłyszałam czyjś cichy, niski głos przy swoim uchu. - Chodź, zawiozę cię do domu.

Skinęłam posłusznie głową i pozwoliłam pociągnąć się za rękę ku bocznemu wyjściu. Widziałam, jak Nick odwraca się co chwila, obserwując Malika, ale ja nie obejrzałam się za siebie ani razu. Byłam zawiedziona. Miałam czuć się bezpieczna, a tymczasem to przyjaciel Zayna ratuje mnie przed jego wrogami. Oszukana.

___
JEEESTEM SŁOŃCA! A wy? Pamiętacie mnie jeszcze? Z góry powiem, że zastanawiam się nad zamknięciem bloga i zrobić go dla zaproszonych czytelników, bo irytuje mnie to, że wszyscy mogą czytać to opowiadanie, a potem jeżdżą po mnie u innych blogowiczów -,- 
Mniejsza z tym... Dziękuję WAM wszystkim za miłe słowa, za wsparcie i w ogóle za wszystko. Muszę powiedzieć, że komentarze dużo dają, bo zaczynam bardziej wierzyć w siebie :) Nadal jednak utrzymujmy, że nie mam talentu, słońca. Dużo o tym mówiłam, ale talent to dar, a dar ma bardzo mało ludzi na świecie. Cóż, to nie ja niestety :)
MISTIC SOULTHIEF - dziękuję Ci bardzo za te miłe słowa :) cieszę się, że przykułam twoją uwagę
SOY OLIWJA - tak, uśmiecham się ;) Kocham twoje komentarze
ROSAMARIPOSA - moje wszystkie historie są skończone od stycznia :P ( z wyjątkiem Lovelorn, które skończyłam wczoraj o 3 w nocy ;O )
KOWAL - a ty żałuj, ze nie widziałaś mojego wyrazu twarzy, kiedy czytałam twój komentarz. Najlepsza pisarka? Ugh,  błagam cię :)
STARLIGHT - serio płakałaś? o.0 gdzie tu taki moment do płaczu, słońce? :) jesteś chyba najwrażliwszą osobą, jaką znam :D i najmilszą (:
ZUZA - piszesz tak chaotycznie, że nie da się nie popłakać i ze śmiechu i z radości :) Dziękuję!
SKITTLES AND THE COOKIE - w takim razie witaj - Koniu Zdzisławie z krainy hasających jednorożców :P 
CAROLINE - to już jest nienormalne, jak często o tobie myślę i o twoich komentarzach o.0 chyba dodałaś najdłuższy w całym moim życiu i to jest takie cudowne, że znajdujesz słowa, które potrafią poprawić mój humor i uwierzyć w siebie :)


150 komentarzy:

  1. Super rozdział. Naprawdę, idealnie oddajesz emocje bohaterów. Sama bym tak chciała. Długo naczekałam się na ten rozdział. Za każdym razem jak wracałam ze szkoły to od razu wchodziłam na twoje blogi i sprawdzałam, czy są nowe rozdziały.
    Jeśli chodzi o zablokowanie bloga, to ten pomysł średnio mi się podoba, ale jeśli to zrobisz to bardzo bym chciała, abyś dodała mnie do czytelników, bo bez twoich blogów bym nie przeżyła za długo.
    Czekam na nowe rozdziały na innych blogach i życzę weny!!

    OdpowiedzUsuń
  2. No, a ja kocham Cię i już ty dobrze wiesz za co! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale jeśli postanowisz zamknąć tego bloga tylko dla zaproszonych, to byłabyś tak miła i pozwoliła mi go czytać?? Prooooooooooooooszę. Umrę bez twoich opowiadań!! I znów kolejny rozdział rozłożył mnie na łopatki! Leżę i nie wstaję! I będę tak leżała czekając na następny rozdział!! Pozdrowienia z podłogi! :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Yeah !!! Ciesze się że wreście dodałaś rozdział.Myśle że jeżeli już koniec roku to będziesz dodawać rozdziały częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. brak słów normalnie ! brawa dla Ciebię, piszesz zajebiście. Kocham Twoje opowiadanie. Piszesz z takimi emocjami to, że normalnie odczuwam to tak, jakbym to ja była Effie, serio. :) ;o Wchodziłam codziennie na tego bloga, z nadzieją, że już jest kolejny rozdział. :) wchodzę na tt i boom JEST od razu uśmiech miałam na twarzy. :) Lubię takie opowiadania z taki bad boy'ami. :) niech Zayn wyjdzie z tego cało. :) czekam na nexta i życzę weny. bez tego opowiadania nie potrafię żyć. :) xx
    @franxcollins

    OdpowiedzUsuń
  6. WOW!!! Zadziwiasz mnie coraz bardziej! Nie chciałaś po angielsku to masz po polsku. Ten rozdział jest super! Piszesz jak prawdziwa pisarka. Ja ci mówię, zostaniesz kiedyś pisarką. Zayn jak zwykle musiał zrobić coś głupiego. Ale czy on nie widzi że swoimi wygłupami rani Effi? Dlaczego nie może się dla niej zmienić? Dlaczego nie może zauważyć że ona się o niego boi? On mnie wnerwia!!!!!!!!!!

    Twoja największa fanka: Victoria :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialny, genialny.
    Jeśli postanowisz zamknąć tego bloga tylko dla zaproszonych, to byś była tak dobra i pozwoliła mi go czytać ? <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeny super kocham twój blog i naprawde mi przykro mi , że ludzie cie wkurzają < 33

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę niesamowity kocham Cię po prostu za to jak piszesz.
    Pisząc dzisiaj pierwszy rozdział na swojego bloga miałam załamanie i nie potrafiłam wymyślić niczego co by mnie usatysfakcjonowało. Jednak gdy tylko pomyślałam o tym jak ty piszesz od razu cała pauza przeszła. Muszę się z tobą zgodzić że talent to dar który ma bardzo mało ludzi na świecie, ale nie zgodzę się z następnym zdaniem ponieważ sądzę ,że ty jesteś jedną z tych nie wielu osób na świecie która ma ten talent.
    A co do zablokowania bloga to nie chciałabym abyś to zrobiła, ale to twoja decyzja i ją uszanuje. Jednak jeśli to zrobisz to bardzo Cię proszę żebyś dodała mnie do czytelników ponieważ śledzę twoje wszystkie historie prawie od początku, a dopiero ostatnio również dzięki tobie założyłam konto i zdecydowałam się aby inni ocenili historię którą wymyśliłam.
    No to tyle z moich wypocin,a teraz czekam na rozdziały na reszcie blogów ;3

    OdpowiedzUsuń
  10. A i jeszcze jedno! Jeśli zamkniesz tego bloga tylko dla zaproszonych to czy byś mogła pozwolić mi czytać tego bloga nadal? PLEASE!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przejmuj sie innymi, jesteś g e n i a l n a, masz mnóstwo fanów i to się liczy a nie jacyś debile ! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialny!!! :D
    Uwielbiam czytać twoje opowiadania :D W każdym rozdziale czuje wszystkie emocje a to wszystko dzięki tobie! Jesteś wspaniała!
    A jeśli ktoś po tobie jeździ to tylko i wyłącznie dlatego że jest zazdrosny. Więc nie przejmuj się tym za bardzo, bo (myślę, że reszta się ze mną zgodzi) my wszyscy cię kochamy ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam twoje rozdziały,w każdym jest jakiś dreszczyk emocji.Już nie mogę się doczekać następnego.Paula

    OdpowiedzUsuń
  14. No, no :D W końcu przybyłaś z rozdziałem 16 !
    Zayn jest uzależniony? Czyż nie ?
    Ja też bym na miejscu Effie tak zareagowała ?
    Po choinkę tam szli ?
    Ahh.. mam nadzieję, że nic mu się nie stanie.
    czekam na nn. Tym razem szybciej, proszę !! :D
    zapraszam do mnie:
    http://canyouhearme-thewanted.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. no nieee! :c
    znowu nie jestem pierwsza, chyba nigdy mi się to nie uda.
    Malik zaskoczył mnie pozytywnie w tym rozdziale! mam nadzieję, że się od niej teraz nie odwróci, a do domu wróci z kilkoma siniakami, że ie wyląduję w szpitalu.
    KOCHAM TEGO BLOGA I CIEBIE <3

    OdpowiedzUsuń
  16. yay !!!! w sumie to po zaynie można się takich (a nawet jescze o wielie gorszych) rzeczy spodziewać bo on to on xD rozdział jak zawsze mega super niesamowity zaskakujący genialny ... przymiotników zabrakło :D po prostu kocham cię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ohh warto było czekac tak długo ! :D
    Nigdy nie zawalasz!
    Szkoda ze tak długo cie nie było. :<

    Szkoda mi trochę Effy bo trochę marnuje się przy Zaynie. Bad boy trochę groźny jest w tym opowiadaniu. A jej jako drobnej dziewczynie dużo przy nim zagraża. Oby tylko nei za dużo .

    Wiedz, że mam cię w obserwowanych tyle że "anonimowo" : ))

    Pisz szybko następny :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Jesteś za skromna masz dar i talent, i cieszę się że któregoś pięknego dnia znalazłam ten blog i się zakochałam.
    Czyli opowiadanie jest skończone, a możesz wyjawić ile będzie jeszcze rozdziałów?
    Rozdział trochę mnie zaskoczył, szczególnie postępowanie Malika w kasynie. Dlaczego sprowokował tego faceta? Kto to może wiedzieć? Chyba tylko Ty. :)
    Mam prośbę, jeśli dojdzie do tego, że blog ten będzie tylko dla zaproszonych, to ja bardzo, ale to bardzo proszę o zaproszenie. Ja bez tego opowiadani uschnę :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak zwykle świetny rozdział:) Czekałam na niego tak długo, ale warto było!:) Nie będę się rozspisywać, chciałam tylko powiedzieć, że mam takie samo zdanie jak większość czytelników twojego bloga :) Brak słów aby opisać jaki jest świetny... Mimo, że jestem tu od niedawna to mam nadzieję, że gdybyś zdecydowała się go zablokować to pozwoliłabyś mi nadal go odwiedzać:) LOVE

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham Cię, chociaż wolę kiedy Malik jest słodki i romantyczny XD

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej Viv :) x
    OMG nawet nie wiesz jak się cieszę, że wróciłaś *-*
    HAhah, no wiem xd Piszę chaotycznie ale cieszę się, że cię to rozbawiło :D
    Jak obiecałam Ci już na asku, dodam swój najdłuższy komentarz w historii :D Pamiętasz to? Tak to byłam ja xd
    No to zaczynamy. Dzisiaj postaram się mniej chaotycznie ale... no zobaczymy co z tego wyjdzie :)
    Hm.. Effie i Zayn. Też bym mogła mieć takiego Malika w szkole, no nie pogardziłabym :D Arr taki przystojny xd Hahah ;p No i w ogóle nie dziwię się z reakcji Effie na 'pieszczoty' Zayna. Takie ciacho ^^
    Ale kurde no nasz bad boi wpakował się w bójkę ;/ Obiecał, że wróci w nocy, co to się będzie działo xd Oczywiście ja już mam skojarzenia :D Dobra żartuję ;P Oby Malikowi się nic nie stało. Co ten hazard robi z ludźmi?
    A teraz zaczyna się część w której będę próbowała podwyższyć Ci samoocenę :3
    A więc idealnie opisujesz uczucia bohaterów. Czuję się wrecz jakbym uczestniczyła w tym opowiadaniu jako główna bohaterka *-*
    Świetnie dobierasz muzykę, w ogóle super pasuje i taki nastrój... wiesz :D
    Już Ci to mówiłam JA, już Ci to mówiło WIELE osób ale powiem jeszcze raz. Masz talent i uwierz w to w końcu do jasnej cholery! No ile można ci to uświadamiać. Eh... Trudny charakter z Ciebie.
    Piszesz genialnie, rewelacyjnie, wspaniale, bosko, niesamowicie... Rozumiesz? <33 Kocham WSZYSTKIE Twoje blogi ♥ Każdą historię, każdy rozdział! Jak wchodzę na bloggera i widzę, że dodałaś coś nowego na którymś blogu to dosłownie skacze z radości, a jak czytam to szczerze sie do monitora i później chodzę z takim bananem na ryju xd Naprawdę :D
    Teraz nie będę mogła się otrząsnąć po tym rozdziale. Na serio świetny ;3
    No i jeszcze raz ci powiem, że mogę Ci tylko pozazdrościć talentu ;c Jak skończysz wszystkie blogi (co mam nadzieję, że nie nadejdzie za szybko) to wydrukuję sobie każdy rozdział i będę czytać od nowa *-*
    A co do tego, że chcesz zrobić aby tylko osoby zaproszone mogły czytać to... Hmm.. Ktoś w ogóle Cię obgaduje?! No chyba tylko z zazdrości bo sami tak bosko nie piszą. A jezeli jednak byś się zdecydowała... To zaprosisz mnie, nie? xd Hehe :P Bo ja nie przeżyję bez Twoich opowiadań.
    A tak btw. to wiesz, że zaraziłaś mnie '30stm infection'? xd Non-stop słucham ich piosenek. Przez Ciebie :D
    No to ja juz zakończę :)
    KOCHAM CIĘ I CZEKAM NA NEXT ♥
    VIV WE LUV U!!!
    @team_bullshit69

    OdpowiedzUsuń
  22. boże jaki ty masz talent dziewczyno :D <3 świetnie piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jesteś wspaniała. Uwielbiam to opowiadanie. Jestem bardzo ciekawa co będzie dalej. Czekam na następny ♥ @AwwMyIan

    OdpowiedzUsuń
  24. Niedawno znalazłam twojego bloga i muszę przyznać że to jest najlepszy który widziałam ! Jak słucham 'Imagine Dragons-Demon' wyobraża mi się ta cała historia i zawsze płaczę ...kocham twojego bloga , kocham jego stwórcę xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy tej piosence powstało pół Young Lovers ;) większa połowa jednak należy do Mikky Ekko - Pull me down :D

      Usuń
  25. Okej, nie miałam za bardzo jak komentować za co z góry przepraszam.
    Ale powiem Ci jedno, każdego wieczoru sprawdzam na telefonie czy przypadkiem na YoungLovers nie pojawił się nowy rozdział. A jak się pojawia to sie cieszę jak dziecko i czytam nowy kilka razy dziennie.
    Na treści skupię się później, ponieważ teraz chciałabym Cię utwierdzić w tym, że masz niesamowity talent pisarski.
    Wystarczy przeczytać pierwszy akapit twojego pióra i każdy już wie, że ta autorka ma OGROMNY TALENT !Masz rację, jak mało osób na świecie posiada jakikolwiek talent, ale TY właśnie zaliczasz się do tego grona ! Podejrzewam, że jesteś bardzo skromną i cichą dziewczyną tak jak Effy i nie wierzysz w siebie, tak jak na przykład nasza ukochana bohaterka na temat swojego wyglądu. A jeśli chodzi o zrobienie bloga tylko dla zaproszonych widzę ... ciemność. Wiesz ile musiałabyś zaproszeń wysłać ? A poza tym uniemożliwiłabyś setkom czytelnikom brak dostępu do twojego bloga, a przecież piszemy dla wszystkich, prawda ? Powiedz mi kto na ciebie najeżdża to osobiście im mordę obsmaruje, ale tak na poważnie nie mogę sobie wyobrazić kto mógłby obrażać ciebie a zwłaszcza to OPOWIADANIE przy którym tracę zapał do pisania, bo mam przez ciebie kompleksy. Serio, kiedyś myślałam, że fajnie piszę, ale czytając twoje pióro, to ... przepaść. Ale z drugiej strony mnie motywujesz i za to wszystko Ci dziękuję <3.
    Co do 16 - treściwa, wybuchowa ! Malik u ciebie to naprawdę zły chłopak, przy którym Effy zda sobie sprawę, że nie pasuje do niego i się go boi. Akcja w kasynie, wręcz idealna, mimo, że potoczyła się w naprawdę złym kierunku ...
    Wiesz jestem ciekawa, czy nie "korci" Cię napisanie perspektywy Zayna ? Tak się zastanawiałam kiedyś xxx
    Kończąc mój żałosny komentarz, chciałabym Ci podziękować za to, że piszesz dla nas i pozwalasz nam czytelnikom czytać twoje opowiadania. Mam nadzieję, że w końcu uwierzysz, iż masz ogromny talent o którego ludzie zabijają !
    Kocham xxx.
    Isiia.

    OdpowiedzUsuń
  26. Tak się cieszę, ze dodalas rozdział! :D uwielbiam Cię i ta historie. Błagam, nie zamykaj bloga :( świetny rozdział i z niecierpliwością czekam na następny. Weny życzę! ;**

    OdpowiedzUsuń
  27. Dopiero dzisiaj znalazłam to opowiadanie i jest świetne.
    Świetnie wszystko opisujesz. :3

    OdpowiedzUsuń
  28. Kocham to! Jesteś najlepsza, kochanie! Czekam na kolejny, bo to kompletny narkotyk!

    OdpowiedzUsuń
  29. I chciałabym dodać że .....plose !!! Nie zamykaj bloga , a jeśli heaters ....jeśli Cię ranią , to ...mogłabyś mnie dodać do czytelników ? ....xx

    OdpowiedzUsuń
  30. Jaki ty masz talent!
    Boskie <333

    OdpowiedzUsuń
  31. Jest. Boze myslalam ze sie nie doczekam. Jejkus kocham Cie normalnie. W pewnym momencie poczulam sie jakbym czytala jakas ksiazke ktora zostala top 10 z miejscem pierwszym. To jest naprawde swietne. Zazdroszcze Ci tak wielkiego talentu. Jestes genialna. Czekam na nastepny slonce. A co do pomyslu z zamknieciem blga dla zaproszonych tylko jest to calkiem dobry pomysl lecz wtedy nikt nie moglby znalezc twojego opowiadanie i nigdy by go nie przeczytal :c ale to juz twoj wybor. Lecz jesli bys go zamknela oczywiscie mam nadzieje ze bede zaproszona do czytania ♥

    OdpowiedzUsuń
  32. Boze cieszę się niezmiernie ze dodałaś . Już nie mogłam sie doczekać. Kocham to co robisz :* i dziekuję z całego serca, bo jest to NAJLEPSZY blog który kiedykolwiek czytałam :O Serio. Uwierz w siebie, bo jesteś najzajebisciejszą osobą na świecie w pisaniu :)
    ~M

    OdpowiedzUsuń
  33. dgfogbiegfotahb nie mogłam się doczekać tego rozdziału ;) . kocham twojego bloga !

    OdpowiedzUsuń
  34. Kocham to opowiadanie od dnia, w którym je znalazłam i wiesz co? Tak bardzo mnie wkurzasz pisaniem, że nie masz talentu, że jak jeszcze raz tak napiszesz to ci dokopię! Uwierz mi, że cię znajdę i ci coś zrobię ;>

    Uwielbiam tą historię tak bardzo, że moje serce by się rozpadło na kawałki gdybyś je zablokowała tym bardziej, że trudno byłoby złapać z tobą kontakt i poprosić o zaproszenie :)

    Piszesz tak, że bez żadnych problemów potrafię wyobrazić sobie sytuację, którą oisujesz co jest naprawdę cudowne.

    Nie wiem co się życzy pisarzom takim jak ty. Połamania pióra? Bynajmniej życzę ci, żebyś miała dużo weny itp.

    Pamiętaj, że jestem twoją czytelniczką, lecz nie zawsze masz czas skomentować. Brak czasu...

    PS (Gdybyś nie miała talentu to nie miałbyś tyle obserwatorów na blogu, right?)

    @luuuvmee

    OdpowiedzUsuń
  35. Super! Nie spodziewałam się czegoś takiego <3 Kocham tego bloga! Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :) Oni oboje mają takie cudowne charaktery. Ona jest cicha,wszystkiego się boi a on buntownik,naraża swoje życie. Po prostu kocham Cię dziewczyno! I dziękuję,że jesteś i piszesz takie fantastyczne opowiadania jak YL,IFYL i Lovelorn <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie zamykaj bloga! jest świetny i nie mogę się doczekać następnego rozdziału!

    OdpowiedzUsuń
  37. Mi się b. podobają Twoje opo i mam nadzieję, że ich nie zamkniesz. A rozdział wspaniały, ale szkoda, że krótki. Pozdrawiam i życzę weny, @hideanemptyface

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja nie moge! Jaki Ty masz talent dziewczyno! Od dawna nie spotkalam tak dobrej blogerki <333 W sposob jaki piszesz jest naprawde unikatowy;) Nie mg sie doczekac kiedy na moich polkach beda staly twoje ksiazki <333 Kreacja Zayna jest epicka! Kocham Cie I twoje opowiadanie ;*

    OdpowiedzUsuń
  39. nie, nie, nie kochana <3 błagam Cię tylko mi tego nie rób! Nie zamykaj tego bloga, on jest wspaniały. Błagam nie rób mi tego:( Mam obsesję, trudno, ale naprawdę : BŁAGAM! <3 Uwielbiam Ciebie i każde Twoje opowiadanie, jeśli miałabyś zamknąć bloga i zostawić go tylko dla zaproszonych, to proszę Cię : nie zapominaj o mnie ;**
    zapraszam wszystkich : http://dontwannaberemindedd.blogspot.com/ , http://www.historia-z-innej-bajki.blogspot.com/ <3

    OdpowiedzUsuń
  40. NIE ZAMYKAJ BLOGA pod żadnym pozorem!!! Bo zabiję !!! <33 KOCHAM CIĘ... Tylko napisz szybciej nn !!! Prosze... :**

    Pati ♥

    OdpowiedzUsuń
  41. Jej<3 w koncu nowy rozdzial;3 boski jak zawsze *-*

    OdpowiedzUsuń
  42. Boze!
    Jak ja to czytalam to ręce mi sie doslownie trzęsły.
    Tak świetnie piszesz ze czulam ze stoje z boku i widze to co sie dzieje.
    Jestes niesamowita-najlepsza-wspaniala ! <3
    BRAK SŁOW!

    OdpowiedzUsuń
  43. Ty się mnie pytasz, czy jeszcze o tobie pamiętam? Choć cię nie znam, to wiem, że do końca życia o tobie nie zapomnę. Już oczami wyobraźni, widzę starą babcie siedzącą w fotelu, która wspomina jak to dniami i nocami czekała na nowe rozdziały pewnej osóbki, która rękoma i nogami upiera się, że nie ma talentu. Mimo wszystko widzę kochanie, że robisz postępy :))) Wiesz dlaczego tak bardzo uwielbiam twoją twórczość? Bo na żadne książki, na żadne nowe rozdziały innych opowiadań nie czekam aż z takim wielkim zniecierpliwieniem. To przez to, że nadajesz im czegoś takiego, że nie można się od nich oderwać. Jak ja to mówię magię. Osoba bez talentu nie potrafiłaby tego zrobić. Możesz sobie mówić, że nie masz talentu, ale to nie prawda.
    Przez twoje opowiadania kiedyś zawału dostanę!
    Kiedy długo nie pojawia się nowy rozdział chcę już wchodzić i od nowa czytać całe opowiadanie, a tu nowy rozdział!
    Wiesz jaka była moja dzisiejsza reakcja? Wyszeptałam to, aby nikomu nie przyszło do głowy, że jest ze mną coś nie tak. "Ufff nareszcie" i się uśmiechnęłam. F*ck uśmiechnęłam się do monitora. Ze mną rzeczywiście jest coś nie tak.
    Ja nadal nie mogę uwierzyć w to, że oni są razem. Od początku opowiadania czekałam aż to nastąpi i jak zwykle mnie nie zawiodłaś. Normalnie przeszłaś sama siebie. To jak opisujesz wszystkie uczucia, które targają Effie w obecności Zayn'a to jest coś niesamowitego.
    Mam nadzieję, że temu debilowi nic się nie stanie. Mógł po prostu uciec, to on nie!
    Biedna Effie pewnie teraz będzie odchodziła od zmysłów co się z nim dzieje.
    Dziękuję ci za to, że choć cię to trochę wkurza, że ludzie czytają twoja opowiadania to i tak je publikujesz. Nawet nie wiesz jaka jestem ci wdzięczna. Nie wyobrażam sobie życia bez każdego z twoich opowiadań. Strasznie boję się tego, że kiedyś ci się to znudzi i przestaniesz to wszystko publikować, albo co gorsza w ogóle pisać. Po pewnym czasie dałabym sobie radę z tym, że już nie będę czytać tych perełek, ale nie zniosłabym myśli, że przestałaś tworzyć.
    Wiem, że się znów rozpisuję, ale to wszystko tak się we mnie kumuluję, że po prostu muszę ci to przekazać. Mam nadzieję, że cokolwiek zrozumiałaś z mojej paplaniny.
    Tak niestety jestem strasznie wrażliwa, a płakałam przez to, że tak bardzo przeżywam to co się dzieje w tym opowiadaniu.
    A i jeszcze mam do ciebie prośbę. Nie mówię, że masz dodawać rozdziały codziennie, ale skoro mówisz, że masz to opowiadanie napisane w całości, to czy mogłabyś nowe rozdziały wstawiać troszkę częściej? Bo czasami już dostaję na głowę i co chwilę sprawdzam, czy czasami czegoś nie dodałaś.
    Kocham i pozdrawiam <333

    OdpowiedzUsuń
  44. Proszę nie zamykaj bloga, a jeśli bardzo chcesz to zrobić to pamiętam aby mnie zaprosić jako czytelnika, dobrze??? Rozdział jest cudowny i żałuję, że tak dawno nie komentowałam, ale czytałam na telefonie i dopiero teraz mam laptopa. Wracając do tematu między nimi robi się coraz bardziej gorącooo <3 Kocham, kocham, kocham. Widać, że Zayn'owi zależy na Effi i to mnie bardzo cieszy, bo wcześniej za tą obojętność chciałam mu skopać tyłek -,-. Teraz jest zupełnie co innego, więc cud, miód, malina. Pod koniec myślałam, że się popłaczę. Chłopak zamiast uciekać i siebie bronić martwił się o nią <3 Szkoda, że tacy mężczyźni wyginęli dawno temu. Zachowanie Zayn'a się zmieniło. Jest bardziej czuły dla niej, a przy tym zadziorny. Cały Malik. Powtórzę to po raz kolejny. Masz talent. Masz dar i piszesz niesamowicie. Jak zobaczyłam, że dodałaś nowy rozdział zaczęłam piszczeć, a moje przyjaciółka patrzyła się na mnie z miną typu WTF?! Czekam z zapartym tchem na nowy rozdział, bo chcę się dowiedzieć, co stało się z naszym romantycznym Malik'iem <3 Pozdrowienia i miłych wakacji :*

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetny rozdział i w rozumiem cię w sprawię zamknięcie bloga, ale błagam cię nie rób tego. Lepiej zrób go dla zaproszonych niż całkowicie usuń, twój talent nie może się zmarnować, jest zbyt wielki. Jeżeli tak zrobisz to mogłabym go czytać. Nie wytrzymam bez czytania twoich rozdziałów i opowiadań, one dają mi siłę na nowy dzień. Proszę, a rozdział świetny i czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  46. Wow.
    Przez całą akcje w kasynie, miałam dłoń przyłożoną do ust ze zdziwienia i przerażenia. Nawet teraz gdy to piszę, mam motyle w brzuchu. Nie no seryjnie, Viv kocham Cię. Widzisz do jakiego stanu mnie doprowadzasz swoim wspaniałym doborem słów? Postanowiłam także nigdy więcej nie czytać twoich rozdziałów przy innych bo później mają ze mnie polewkę że się jak jakiś matoł emocjonuję. Wspominałam już że mama chcę mnie na odwyk od wszystkich blogów wysłać? Ha!

    Pomijając fakt że nienawidzę Malika; cholernie się o niego bałam. Przy pierwszym ciosie myślałam że łzy z oczu mi się po prostu wyleją.
    Innymi słowy, bałam się o tego palanta.
    No ale scenka na murze mi się nieziemsko podobała :D
    Hehe.

    Mam złe przeczucia co do Malika. On mi się jakiś dziwny wydaję od samiutkiego początku...tajemniczy?
    No tajemniczy to on zdecydowanie jest, ale dlaczego? Hm.
    Nie no, jak o tym myślę to mnie głowa zaczyna boleć albo się wkurzam na samą myśl o nim.

    Może faktycznie powinnam sobie od tego przerwę zrobić? Powaliło mnie chyba!

    VIV KOCHANIE, POWODZENIA I WENY ŻYCZĘ!

    POZDRAWIAM, CAŁUJĘ, ŚCISKAM I NIE WIEM JESZCZE CO ROBIĘ.

    Twoja En.

    OdpowiedzUsuń
  47. Świetny rozdział! ;D Jak zobaczyłam, że coś dodałaś od razu zaczęłam czytać^^ Dziewczyno, nie mów, że nie masz talentu! Sama piszę opowiadania, ale nie potrafię napisać tego w taki sposób co ty, taki pełen napięcia ;) Na twoim miejscu napisałabym książkę ;p

    OdpowiedzUsuń
  48. nie możesz zamknąć bloga. Czyta go wiele anonimow, którzy cenią to co robisz. Rozdział wspaniały, już się nie mogę doczekać.

    OdpowiedzUsuń
  49. Rozdział jak zwykle świetny!!! Nie rozumiem tylko jak Effie może być tak nieśmiała?? No cóż ludzka natura :) Na początku myślałam że jest tylko szkolnym badboy'em ale okazuje się że nie... Jak bym naprawdę kogoś takiego spotkała to bym się nieźle wystraszyła. Chyba jednak Effie ma w sobie trochę odwagi. Albo jest za bardzo otumaniona uczuciem do Zayna... :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Przepiękny , pełno emocji i uczuc ! Czasami śnią mi się urywki z rozdziałów i ciągle myślę i wyobrażam sobie nowy rozdział który ma się pojawic ! Naprawdę nawiet nie mogę porównywac Tego do moich amatorskich imaginów które nie umywają się do twojego pięknego dzieła ! Piszę je po nocach kiedy nie mogę zasnąc i chcę by wszystkie moje marzenia i pragnienia uleciały z mojego umysłu i przelały się na zwykłą białą kartkę papieru .. ♥

    OdpowiedzUsuń
  51. błagam nie zamykaj bloga, ponieważ to moje ulubione opowiadanie z wszystkich ever :) Ale jakby co , mogła byś do mnei anpisać na gg ? 94404043 , naprawdę ie wytrzymam bez Effie i Zayna <3

    OdpowiedzUsuń
  52. Super !!! dużo się dzieje... uwielbiam tego bloga z resztą jak wszystkie twoje dzieła ;) jak byś zamykała bloga to 'błagam zaproś mnie ! mam jedno pytanie ty masz na imie Patrycja... ?!

    OdpowiedzUsuń
  53. Jak Ty nie masz talentu to ja jestem święta xd Czekam na nexta. Rozdział suuuuuper :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Nie nie nie!! nie blokuj bloga! To była najstraszniejsza rzecz jaką mogłabyś mi zrobić!! Nie przejmuj się jakimiś hejtami czy hmm.. jak bym ich nazwać.. niewiernymi ( czy coś ;p ) . Zawsze jest tak, że jeżeli coś Ci wychodzi, robisz coś dobrze i odnosisz sukces, znajdzie się grupa ludzi, która będzie chciała podciąć Ci skrzydła. Pokaż im, że jesteś twarda i nie dasz się złamać opinią byle kogo. WIĘCEJ WIARY W SIEBIE!!
    Rozdział świetny, jak zawsze. Życzę wytrwałości i weny w pisaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  55. rozdział świetny. jeżeli zrobisz blog prywatny obiecaj mi, że dasz mi dostęp. uwielbiam czytać to co piszesz. pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  56. Fantastyczny rozdział!Uwielbiam♥ Nie możesz zamknąć bloga, proszę ale jeżeli tak postanowiłaś to bardzo bym chciała być tą zaproszoną czytelniczką czy coś .;) Masz talent kochana ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  57. Bożeee <3 JAK ZAWSZE rozdział jest wyrąbisty *-* A ty masz talent i nawet nie zaprzeczaj ! <3 :D I nie zamykaj bloga! Bo będę ryczeć ;_____;

    Czekam na NN ;* Weenyyy <333333333333

    OdpowiedzUsuń
  58. Rozdział mega. Ten sposób na "ogrzanie" był świetny, też tak chcę ! :P Aczkolwiek jak Malik zaczepił tego faceta w kasynie, szczerze się na niego wnerwiłam. Tylko zaczepki szuka :/ biedna Effie :c chociaż ten tekst że ma jechać do jego domu a on wróci w nocy - mmm .. :D
    Prosze Cię, nie zamykaj bloga, nie każdy zainteresowany ma konto, a hejty ? no cóż zawsze się jakieś znajdą.
    I kurde mol, MASZ TALENT.
    ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  59. nie ma za co, prawda jest prawdą ;) czekam na kolejny odcinek.
    weny! :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Jeszcze raz powiesz, że nie masz talentu, to cię zabiję. Uduszę gołymi rękami! :D

    OdpowiedzUsuń
  61. Jeeeeejku , świetny jest ;) ale proszę Cię , nie rób tego bloga jako prywatnego , bo nie bd miała jak go czytać .. On stał się moim uzależnieniem <33 ~ Daria.

    OdpowiedzUsuń
  62. Ten rozdział był po prostu GENIALNY ! Dziewczyno i ty twierdzisz że nie masz talentu to powiem Ci że się Gruubo mylisz, ja nie potrafiłabym nawet w połowie napisać tak dobrego opowiadania jak ty. Uwielbiam twoje blogi, ponieważ są takie prawdziwe to jak opisujesz każdą jedną scenę, odczucia bohaterów jest po prostu świetne. Mam tyle słów w głowie ale nie umiem ich tutaj przelać więc napiszę że MASZ TALENT DO PISANIA I TWORZYSZ CUUDOWNE OPOWIADANIA <3

    OdpowiedzUsuń
  63. Nie blokuj bloga prosze cie! :-). No chyba, ze dla zaproszonych czytelnikow bedzie dostepny - tak jak napisalas :) na przyklad ja :) Ludzie po prostu zazdroszcza Ci talentu, albo chca sie 'podlizac' tym autorom blogow , na ktorych po Tobie jezdza. Swoja droga niecierpie takich ludzi :)) i zgadzam sie z Toba w pelni:-)
    A co do rozdzialu to zafascynowal mnie normalnie <33 uwielbiam Twoj styl pisania. Zachowanie i styl bycia Zayna jest obledny. Widze, ze Effy mysli o lekkiej zmianie, moze wyjdzie jej to na dobre :) KOCHAM KOCHAM KOCHAM <33 :) a ta walka w kasynie.. no rewelacja. Mam nadzieje, ze tamten psychol go nie postrzeli ani nic mu nie zrobi. Oby Zayn sobie poradzil. Szkoda, ze Ef sie na nim zawiodla. :-). Gdyby nie Nick to wole nie myslec co by sie z nia tam stalo. :)) No ale mimo wszystko uwielbiam ich i dopinguje jako pare ;*

    OdpowiedzUsuń
  64. Porównując to opowiadanie (znane), do Cold (też o Mailku, bardzo znane), zdecydowanie wolę to. Jest po prostu... piękne? Bardzo podobają mi się Ci bohaterowie. Cudna historia.
    Nawiązując do rozdziału, to jest świetny. Nie sądziłam, że tak się to potoczy. Z niecierpliwością będę czekać na kolejny rozdział. Dziękuję Ci za publikowanie tego opowiadania.
    Proszę, nie blokuj bloga. Nie rozumiem jak można Cię krytykować na innych blogach... Cóż. Przynajmniej nie blokuj go dla tych, którzy zawsze komentują lub przynajmniej dla tych 243 osób. (Wooow. Pamiętam jak tutaj było jeszcze 40. Gratuluję sukcesu). Pozdrawiam. x

    OdpowiedzUsuń
  65. Jestem megga zaskoczonaaa całą sytuacją w tym rozdziale. Oczywiscie pozytywnie już myslalam , że wszystko bedzie koorowe, a tu BAAMM! Po prostu świetnie <3 Jesteś naprawdę dobra w tym co robisz <3

    OdpowiedzUsuń
  66. Zayn, no .! Czy on nie widzi, że przez TO traci Effy ? No może nie Effy ale jej zaufanie ? Ehh, szkoda gadać. No ale on widział jak ona płacze kurde .! I nic. Jaki skurczybyk .! ;D to słowo mnie tak śmieszy ;)
    ale co jak co sposób na ogrzewanie To ma fajny. Ba, bardzo fajny.
    Jestem tobą zafascynowana. Masz taki talent... Zajebisty po prostu. No i jak go wykorzystujesz.. Wspaniale no a jak. ;D
    Jakbyś robiła tego bloga dla zaproszonych, to wiesz, mogłabyś ?
    Czekam na kolejny, a teraz idę wbić na tego drugiego. Pa ;*

    OdpowiedzUsuń
  67. Czytałam dużo opowiadań…
    Ba! Czytałam całą masę opowiadań o podobnej tematyce (1D babys ^^)…
    Jednak to Twój talent powalił mnie na kolana! (Brzmiało to jak z reklamy, ale pomińmy to… :D)
    Wcześniejsze opowiadania, które czytałam, i owszem, były dobre (No cóż… przynajmniej niektóre z nich…), ale brakowało im określonego stylu, czegoś, co kurczowo by mnie przy nich trzymało. Niektóre były lepsze, niektóre gorsze… Jedne mogłam zaliczyć do „najlepszych 20” , inne nie, ale Twoje opowiadania zaliczam do najlepszych z najlepszych! Aktualnie czytam YL oraz Lovelorn, po zakończeniu ukochanego IFYL.
    Właśnie… IFYL…
    Uwielbiałam je i nadal uwielbiam. To dzięki niemu poznałam tak wspaniałą pisarkę, jaką jesteś Ty. Ta historia to było naprawdę „coś”. Ale nie takie „coś-coś, a coś tam było” , tylko „COŚ WIELKIEGO!”
    Jednakowoż, co dodaję z kapką (ewentualnie litrem :D) zazdrości o Twój niebywały talent, każde Twoje kolejne opowiadanie bije na głowę poprzednie. I gdy już myślę, że lepiej pisać nie można, Ty znów zaskakujesz!
    Potrafisz kreować bohaterów o sprzecznych charakterach, potrafisz pokazać człowieka o „dwóch twarzach”, potrafisz ująć to wszystko tak wspaniale, że ma się wrażenie, że nie tylko jest się uczestnikiem zdarzeń, ale także zna się osobiście przedstawione postaci! Wszystko to kontrastuje, ale równocześnie idealnie współgra ze sobą. Należą się wielkie brawa.
    Dotąd „poznałam” jeszcze tylko dwie dziewczyny, które umiały pisać tak dobrze, jak Ty. Nie umiem ocenić, kto pisał najlepiej spośród Was. To za trudne! xD.
    W tamte wakacje czytałam naraz około 30-paru opowiadań, w tym Twoje. Potem stwierdziłam, że czas odpocząć od tego wszystkiego i nie czytałam nic. Teraz wróciłam jedynie do tych blogów, które naprawdę zapamiętałam. Do YL (ku wielkiemu zdumieniu, przy okazji, odkrywając także Lovelorn!), jak też opowiadania wyżej wspomnianych dziewczyn. Teraz, czytam tylko te, a w sumie jest ich wszystkich cztery sztuki (Tak, tak- w tym 2 z nich należą do Ciebie, moja droga!).
    Niewielu ludzi umie naprawdę dobrze pisać, ale Ty na pewno z dumą możesz zaliczyć się do tych „niewielu”. Masz ogromny talent! Pamiętaj o poinformowaniu wszystkich, kiedy wydasz książkę! Już widzę te nagłówki:
    „SŁAWNA PISARKA BYŁA KIEDYŚ BLOGERKĄ!”
    lub
    „POCZĄTKI WIELKIEJ SŁAWY! OD BLOGA DO BESTSELLERU!”
    To o Tobie będą tak pisać, zobaczysz.
    A gdy otworzę gazetę i zobaczę taki nagłówek, uśmiechnę się, a w głowie będę miała tylko jedną myśl: „Wiedziałam, że tak będzie.”
    Nie mam w zwyczaju komentowania blogów z 3 powodów:
    1. (Aż wstyd się przyznać…) Moje lenistwo czasem bierze nade mną górę, a w dodatku…
    2. Zazdrość też czasem daje się we znaki. Tak, zazdroszczę Ci. Lubię pisać, ale ty robisz to o wiele lepiej. W dodatku, choć może nie zdajesz sobie z tego sprawy, Twoje blogi czyta mnóstwo ludzi, a nie wszyscy je komentują. Widziałam, że pod którymś rozdziałem (Nie chce mi się sprawdzać… Wspominałam coś o lenistwie?) miałaś aż 128 komentarzy. To naprawdę coś, jednak ja doliczyłabym do tego jeszcze około, hm… 20? Tak, 20 niekomentujących osób, chyba że jest ich jeszcze więcej, co jest baaaaaardzo możliwe.
    3. Ostatni powód- brak czasu. Czasem czytam rozdziały naprędce, nie mając później czasu nic skomentować.
    Nie pojmuję, jak nadal możesz zaprzeczać temu, że masz talent! Dziewczyno, masz MEGA talent! (A tylko spróbuj zaprzeczyć! :D)
    Naprawdę, zacznij wierzyć w siebie i w swoje możliwości, bo masz w co uwierzyć. ;)
    Nie umiem tak pięknie wszystkiego ujmować, ale myślę, że nie jest najgorzej. Mam nadzieję, że przynajmniej choć trochę połapałaś się w tym, jakże chaotycznym, komentarzu.

    Pozdrawiam i ściskam mocno!
    Kasia :)
    xoxo

    Ps. Pamiętaj! Choć mogę nie komentować, to jestem! Przepraszam za brak komentarzy, ale mam nadzieję, że zrozumiesz. Więc powtarzam: Ja tu JESTEM, CZYTAM i NIE ZMIENIĘ ZDANIA, CO DO TWOJEGO TALENTU, kochana. :) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz chyba odpisuję pod rozdziałem, bo z reguły robi się optem dużo kłopotu, ale... Rany, nie mam słów do twojego komentarza chyba. Zastanawiałam się dzisiaj, czy ktoś kiedykolwiek napisze mi taką długą opinię jak ja pewnej dziewczynie na blogu. Wchodzę na YL i widzę coś cudownego po prostu. Nikt nie powiedział mi tylu pięknych słów. Po prostu... ja... ugh, Boże. Od pierwszego słowa uśmiechnęłam się tak jak nigdy przez ostatni miesiąc, który był dla mnie dosyć dziwny. Czytam twoją opinię dalej i nagle musiałam przestać, bo łzy w oczach zamazywały mi cały obraz. Popłakałam się przy części, w której wspominałaś o nagłówkach gazet. To jest niesamowite, że tak o mnie myślisz. W tej chwili wierzę w siebie bardziej, ale pewnie jutro obudzę się i znowu będzie tak samo, jednak to nieważne. Chcę ci podziękować, bo właśnie dla takich ludzi tak ty publikuję swoje historie :) Nie wiem, czemu mówisz mi, że mam talent... Tu nie chodzi o to, że ja się upieram ;D po prostu widzę, że brakuje mi naprawdę sporo, żeby nazwać to darem. Piszę... zwyczajnie. W każdym bądź razie ja tak to odbieram. Jak sprawdzam swoje rozdziały przed dodaniem, nie potrafię wczuć się w opowiadanie, bohaterowie wydają mi się... tacy sami, zwykli i puści. Dziękuję Ci, Kasiu! Boże, chyba sobie zapiszę każde słowo, które tutaj naskrobałaś i powieszę sobie gdzieś blisko, żebym nigdy nie zwątpiła :) Dziękuję!

      Usuń
  68. To opowiadanie jest ŚWIETNE! Twoje wszystkie opowiadania są ŚWIETNE! Kocham je ♥ Proszę nie blokuj, bo nie będę mogła czytać ;(

    OdpowiedzUsuń
  69. Nie blokuj tego bloga, proszę. Uwielbiam go ♥ zresztą tak jak wszystkie i nie mogłabym wytrzymać bez czytania go :) Jeszcze nie znalazłam bloga, który by mnie tak wciągnął i nie chodzi tu o sam pomysł na historię (choć on jest orginalny), ale o twój talent do opisania tego wszystkiego :) nawet nie wiesz jak wielu ludzi ci po prostu tego zazdrości. ;D Rozdział jak zawssze wspaniały, Malik znowu rozrabia ;P ale to nic czekam do następnego ♥

    OdpowiedzUsuń
  70. Omg, Omg, Omg, Omg! To jest boskie!
    Cieszę się, że Malik w końcu zaczął okazywać... publicznie (?) uczucia do Effie, jednak ten jego występek w kasynie trochę mnie zirytował. Podobnie jak Willson czuję się zawiedziona. Nie chodzi tu oczywiście o rozdział, który jest boski, jak każdy przez ciebie napisany, ale o Malika. No jak tak można? Zabrać dziewczynę do kasyna, obiecać jej w pewien sposób, że będzie bezpieczna, a potem wdać się w bójkę i to nie byle jaką. No jak!? No cóż... Ciekawa jestem, jak jej się później wytłumaczy XD
    Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział i nie zamykaj bloga... a jak już to błagam cię, zaproś mnie do jego czytania, bo to już się stało moim nałogiem, a jak wiesz, uzależnień ciężko jest się pozbyć. W sumie to prawie niewykonalne.
    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  71. JESTEŚ NAJLEPSZĄ BLOGERKOM NA ŚWIECIE!!! TAKI TALENT NOOOO!!!
    KOCHAM CIĘ :**

    MAJA MILA

    OdpowiedzUsuń
  72. VIV JEŚLI JESZCZE RAZ NAPISZESZ ŻE NIE MASZ TALENTU TO SKOPIĘ CI TYŁEK,MÓWIE POWAŻNIE.
    Gdybyś nie miała talentu to czy jarałabym się każdym kolejnym dodanym rozdziałem?Nie sądzę.
    Jesteś bezprecedensowa,jedyna w swoim rodzaju i za to Cię uwielbiam.
    W sumie nie wiem co mogę jeszcze napisać.Rozdział jest genialny,ale to chyba oczywiste,każdy taki jest.
    Kocham Cię,za twoje opowiadania,za to że jesteś taka wspaniała i ogólnie za wszystko ;*

    tu-castigo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  73. Wreszcie doczekalam się nowego rozdziału !! Jest niesamowity i pełny niespodzianek ;) Przeciwieństwa się przyciągają i to widać. czekam na rozwinięcie uczucia E&Z ! Pozdrowienia :P

    OdpowiedzUsuń
  74. No .! Jest mega :3 .:)) Gratuluję <3 .! Auuuaha i no tak przy okazjii kochaaam cię i kocham twoje blogi :*/No ludź69

    OdpowiedzUsuń
  75. Kochana jestes zajebista.
    nie usuwaj tego bloga hah.
    najlepsza byla ta scenka jak on ja wzial na rece a ona kazala mu ja opuscic hah. zrb tak samo bo ja jestem ciezka nie to co ona.
    ogolnie to opowiadanie mi sie podoba, a poprzedni rozdzial to juz wgl. jak on wszedl do szkkoly i ja pocalowal i ten tekst “a przywitac sie to nie laska“ hah.
    co do osob, ktore cie obgaduja. oni sa po prostu zazdrosni bo nie maja takie talentu jak ty.
    pisz tak dalej no i czekam na nn :* :)
    @nikoluuuu

    OdpowiedzUsuń
  76. GENIALY!!! jesteś prostu niesamowita uwielbiam cię i twoje blogi wszystkie razem i każdy z osobna <3 czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  77. Nie prosze nie rob tego :( Jezdza po tobie bo ci zazdroszcza nie przejmuj sie tym i rob swoje. Ja kocham twoje opowiadanie i nie wyobrazam sobie bym nie poznala dalszych losow Zayna i Effie. <3 Kocham cie i nie przejmuj sie tym
    Malinka

    OdpowiedzUsuń
  78. Rozdział jak zawsze zajebisty:):) a gadaniem innych się nie przejmuj......
    Pozdrawiam xoxo

    OdpowiedzUsuń
  79. Jak zwykle świtny rozdział. Długo cie nie bylo ;)
    Jeżeli bedziesz chciala zamknąc bloga to mam nadzieje ze mnie na niego zaprosisz, bo musisz wiedzieć ze ani razu nie powiedzialam o tobie zlego slowa! Pozdrawiam i czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  80. Nie przejnuj sie tym czy ktos po Tobie jezdzi czy nie. Pamietaj: ten, kto jest hejtowany cos znaczy :)
    Buziole,
    Victoria ;]

    OdpowiedzUsuń
  81. ten rozdział serio był tak piękny boże strasznie uwielbiam to opowiadanie do cholery! <3

    OdpowiedzUsuń
  82. Kocham to opowiadanie jak i wszystkie twoje.Kochana ty masz talent -dar to prawda ze dostaje go niewiele ludzi ale ty na na niego zaslugujesz w 100%. Wiesz co jesli maialbym wybierac opowiadania ktore lubie najbardziej to byłyby to wszystkie twoje i no jeszcze jedno innej autorki.
    PS Jesli bedziesz zablokowywala tego bloga czy innego to blagam prosze Cie pamietaj o mnie:*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  83. O kurde ! Strasznie długo mnie nie było. (Zmieniłam nick z anonimowaautrka na Katherine ) W tym czasie dużo się zmieniło w Twoim opowiadaniu i strasznie mi się to podoba. Martwi mnie zachowanie Zayna z resztą jak zawsze. Boje się, że zrobi coś głupiego i Effie nie będzie mu ufać czy coś. No, ale jest jedna rzecz która martwi mnie jeszcze bardziej a mianowicie to co napisałaś pod rozdziałem a dokładnie ta część, gdy piszesz o tym, że ktoś oczernia Cię u innych bloggerów. Nie podoba mi się to, że ktoś obraża moją ukochaną autorkę. Wiem, że jestem beznadziejna, bo nie pojawiałam się na Twoim blogu. Bardzo Cię przepraszam. Mam nadzieję, że wybaczysz swojej czytelniczce grzechy i pozwolisz jej mieć spokojne sny. Po za tym Twoje opowiadanie mnie wciąga, nakręca, boże pragnę więcej i więcej. Działa jak narkotyk. Obawiam się, że ten Nick coś namiesza, ale ja tam się znam... Jak zawsze mnie zaskoczysz. Nie wiem jak to robisz, ale ilekroć podam Ci scenariusze tego co wydarzy się w następnym rozdziale ty i tak wymyślasz coś innego. Jesteś kreatywna i to cholernie. Po za tym imponujesz mi tym, że jesteś wytrwała w tym co robisz. Prowadzisz to do końca. Mimo że czasami chcesz to zaprzestać to i tak do tego wracasz. Prawdopodobnie robisz to by przytrzymać nas przy życiu. Kurcze ilość twoich czytelników wzrosła i to niesamowicie i nie którzy próbują pobić mnie w długości komentarzy, ale nic z tego, bo wróciłam i nic mnie nie zatrzyma. Matko czasami mam wrażenie, że zachowuje się jak psychopata. Dziwnie się czuje pisząc do Ciebie takie pierdoły podczas tego, gdy ty przekazujesz mi takie cudo. Nie wiem czy mój płytki i beznadziejny komentarz zasługuje na umieszczenie pod takim pięknym opowiadaniem. Wiesz, że czasami mam ochotę kopnąć Malika w dupę i po wiedzieć mu, żeby spierdalał ? Nie wiem chyba podchodzę do tego zbyt emocjonalnie, no ale nie moja wina, że ten chłopak działa mi już na nerwy zawsze musi coś spieprzyć matko normalnie jak ja. Dobra nie nudzę, nie przeszkadzam, nie wymyślam więcej, bo już kończę.
    Przepraszam kochana !

    OdpowiedzUsuń
  84. Pliss nie blokuj bloga bo anonimy nie będa mogły czytać :-( Rozdział jak zwykle cudowny :* czekam na następny:-)/Patii

    OdpowiedzUsuń
  85. o kurde kocham to opowiadanie , z resztą tak jak wszystkie pozostałe :) czekan na następny<3

    OdpowiedzUsuń
  86. pliiiiss!!!! nie blokuj go!! nie będę go mogła wtedy czytać a ja muszę go czytać!...to moje uzależnienie! Nie wyrządzaj nam takiej wielkiej krzywdy!!;(((....moje zycie straci sens! xD

    OdpowiedzUsuń
  87. rozdział jest genialny z reszta jak zawsze i nie moge się doczekać co dalej!!;D...Twoje opowiadanie jest takim moim środkiem uspokajajacym przed wynikami matur!;D xD

    OdpowiedzUsuń
  88. Świetny rozdział jak zawsze ;D
    Jeśli będziesz robić to opowiadanie dla zapr. czytelników to pozwolisz mi go czytać.? ;D
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  89. O raaaany, czekałam na ten rozdział i czekałam i już myślałam, żeby na policję dzwonić aby zaczęli cię szukać xd A tak na poważnie, to cieszę się, że w końcu go dodałaś. Jest niesamowity i naprawdę dobry. Trzymał mnie w napięciu, choć co prawada wgl nie spodziewałam się, że znów pójdą do tego baru :o Uwielbam jak piszesz drastyczne scenki, omg to jest niesamowite jak ty to opisujesz! Czułam się jakbym tam normalnie była w tym kasynie i wszystko oglądała na żywo, więc uwież, naprawdę to było coś. Nie mogę tylko zrozumieć dlaczego ty nie wieżysz w to, że piszesz znakomicie.?! To jest jakiś obłęd! Wiesz, ile blogierek chciałoby być na twoim miejscu i prowadzić tak zejbi**sty blog.?! Kobieto, ja na moim starym blogu miałam po 2-5 kom. pod rozdziałem, a czasem wgl. nie miałam a ty masz po 90 i jeszcze nie wieżysz.?! No to ku*wa uwierz, bo cię znajdę i będziesz po 1000 razy pisała na kartece ,, Jestem zajeb**tą blogierką''.! BARDZO PROSZĘ PRZECZYTAJ MOJĄ OPINIĘ bo w innych rozdziałach chyba nie zauważałaś moich komentarzy i rozumiem <3 Lofki, twoja wierna Oliwia90z <3

    OdpowiedzUsuń
  90. Łał. Rozdział bardzo ale to bardzo mi się spodobał. Nie jestem fanką takich opowiadań, raczej wolę jak dziewczyny są silne i same sobie radzą w życiu, ale ten blog mnie zupełnie oczarował.Bohaterowie i ich relacje są tak pięknie ułożone, że jest to jeden z moich ulubionych blogów. Historia jest przepięknie wymyślona. Bardzo się cieszę, że znalazłam tego bloga. Ano i teraz to może przejdźmy do rozdziału.
    Bardzo mi się podobała ta scena przy ścianie. Muszę przyznać, że zaczęłam się uśmiechać przy niej i piszczeć. Do tego uważam akcję tego rozdziału za bardzo udaną. Znów casino? I hazard? Nie jest zwolenniczką hazardu, chociaż umiem grać w pokera, ale to co tutaj pokazałaś pokazuję prawdę o hazardzie i bardzo się cieszę, że jest ukazana.
    Jeśli zamkniesz bloga, to chce być na niego zaproszona!
    I naprawdę świetnie piszesz!
    Pozdrawiam.

    www.harry-louis-1d-and-we.blogspot.com
    www.hate---and---love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  91. Znów mnie wymieniłaś powodując u mnie ogromny zaciesz jeszcze większy niż gdy wstawiasz nitkę ! To jest nię do opisania po prostu . Twoje opowiadanie mogę czytać i czytać i zawsze reaguje tak samo . Jesteś jedyną wsumie blogerką, która swoim stylem pisania mnie oczarowuje .Mogłabym dla cb zrobić wszystko , dosłownie. Na żadnym z blogów, które czytam nię potrafię zostawić takiego komentarza ( w sensie, że długiego) . Komentując twoje notki to wydaje sie być naturalne. O twoim blogu mogę rozmawiać non toper. On mi sie nigdy nię znudzi i zawsze mnie czymś zaskoczy. Twój styl pisania jest nieporównywalny ! Żaden tekst nię wprawia mnie w aż taki nastrój . Poprawilas mi dzień i po prostu kocham cię ! A teraz chciałabym cię bardzo przeprosić za moja głupotę. Chciałbym cię przekonac, że jednak masz talent. Wsumie to nię wiem dlaczego właśnie "koń Zdzisław z krainy hasających jednorożców"?! Co mnie do tego łba strzeliło? O.o nię wiem , ale chyba po prostu twój rozdział wprawił mnie w stan takiej euforii, że nie myślałam co pisze . bardzo sie cieszę , że mnie wymieniłaś ale czuje że na to chyba nię zasłużyłam :( bo kim ja jestem . jakąś wariatka, która kara sie twoim opowiadaniem i poza nim świata nię widzi ! tylko tyle . bardzo ci zazdroszczę twojego talentu i podziwiam skromność ! to aż niespotykane , ale są razem bardzo słodkie :)
    buziaki i pozdrawiam:* <333
    ( i już ci nię zasmiecam bloga moimi wypocinami i mam nadzieję, że jeśli blog bd tylko dla zaproszonych czytelników znajdę sie wśród tych szczęśliwców bo jeśli pomyśle że możesz usunąć bloga lub nię nd mogła o czytać to chce mi sie płakać )
    a i kocham cię i mam nadzieję, że przeczytasz to jednak i chcałabym ci jeszcze dużo powiedzieć ale już nię bd marnować twojego cennego czasu :) pa ::*<333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * notkę
      nię dość że jeszcze mię w dzień w którym dodałaś to jeszcze z błędami .przepraszam i powiem ci że mam wyrzuty sumienia że komentarz dodaje dziś a mię wczoraj , wybacz

      Usuń
  92. Rozdział świetny, niesamowity i nwm jaki jeszcze:) proszę nie zamykaj bloga to jest jedno z moich ulubionych opowiadań. Ale jeśli miałabyś to zrobić czy mogłabym go czytać z góry dziękuję :) czekam na nn;)

    OdpowiedzUsuń
  93. Jesteś jedyną osobą i blogerką na świecie gdzie codziennie w właśnie na twój blog wchodzę z nadzieją nowego ciągu historii Effie i Zayn'a :) Jesteś niesamowita rewelacyjna i jeszcze raz ci powtarzam masz kupę talentu w dobrym znaczeniu słowa "kupa" i nawet nie próbuj zaprzeczać ;) Rozdział powala na kolana :) Dosłownie zatrzymywałam oddech w ostatniej części tego rozdziału :)
    Pozdrawiam i życzę weny przy pisaniu dalszego prowadzenia wszystkich twoich blogów ;)
    Cola :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem 100 komentarzem juhu! No teraz 101 :)

      Usuń
  94. Hej :) Chciałam cię na początku bardzo przeprosić za to że nie komentowałam wcześniejszych rozdziałów jeśli dobrze pamiętam to zaczęłam czytać twój blog jak było 10 - 12 rozdziałów i do tego czytam na telefonie, jest mi nie wygodnie komentować . Bardzo bardzo bardzo bardzo cię przepraszam postaram się to naprawić.
    Czekałam na ten rozdział bardzo długo codziennie sprawdzałam czy jest nowy. Naprawdę nie mogłam się doczekać nowego. Wczoraj weszłam na tt i patrze że
    mam w interakcjach twetta od ciebie z informacją o nowym rozdziale. Od razu weszłam na bloga.
    Rozdział jak zwykle genialny. Kocham to jak piszesz naprawdę świetnie to robisz masz talent. Co ten Malik wyprawia? On nie widzi że ją rani. Mam nadzieje że Zayn i Effy będą długo razem. Zainteresowała mnie ich historia .
    Pozdrawiam i mam nadzieje że mi wybaczysz :D

    OdpowiedzUsuń
  95. No nareszcie się doczekałam ! :D
    Rozdział genialny! ^^
    Nawet nie wiesz jak uwielbiam tą historię i to w jaki sposób to wszystko opisujesz. Dzięki temu jak ukazujesz wszystkie uczucia bohaterów, sprawia, że się z nimi utożsamiam. To jest na prawdę niesamowite. :) Mam taką cichą nadzieję, że pomiędzy Effie a Zaynem z czasem zrodzi się jakieś głębsze uczucie :)
    Pozdrawiam,
    Aleksandra :)

    OdpowiedzUsuń
  96. Świetny rozdział. Piszesz naprawdę niesamowicie, opisujesz całą sytuację tak realistycznie... Normalnie nie można się oderwać. Jesteś fantastyczna, nigdy nie przestawaj pisać. ;)
    Czekam na następny, pozdrawiam. ;) xx

    OdpowiedzUsuń
  97. Te opowiadanie ma chyba najwiecej zwolennikow ;) ponad 100 komentarzy? Wow !
    Malinka ^^^ :) ja rowniez wole Zayna takiego dobrego ,wrazliwego. Nie lubie gdy sie bije "na smierc i zycie" ;/ ale taki los niegrzecznego ;)
    Ma czekac u niego w domu? Wow, i co tam sie stanie? Xx
    Effie ,mam nadzieje ze Malik Cie nigdy nie oszuka
    Ta scenka w kasynie (nie wiem czemu) skojarzyla mi sie w piosenka Taylor Swift xd
    Cudowny xx

    Klaudia CityLondon

    OdpowiedzUsuń
  98. CUDOWNY ROZDZIAŁ! taki `romantyczny` ale też okropny. Jestem ciekawa czy kiedy Zayn wróci do domu i co się tam wydarzy! Już się nie mogę doczekać kolejnego rozdziału! Zamknięcie bloga? :<< nie rób mi tego. wtedy nie będę mogła czytać, a twój blog jest po prostu niesamowity!!!pozdrawiam anonimowa P

    OdpowiedzUsuń
  99. Nie możesz zrobić go tylko dla zaproszonych, bo...bo mnie nie zaprosisz. A blog jest naprawdę niesamowicie ciekawy i jest on moim blogiem i...i nie możesz mi tego zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  100. Boskie! Uwielbiam Twoje opowiadanie! Piszesz z takim zapałem, że swoimi słowami wzbudzasz we mnie chęć dalszego czytania i właśnie o to chodzi! Nie przejmuj się opiniami innych bo moim zdaniem nie znają się na tym co robisz lub są zazdrośni o Twój genialny talent. Życzę Ci dużo cierpliwości i weny :)

    Buziaki A

    OdpowiedzUsuń
  101. Jest zarąbiste !!! Nigdy lepszego nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  102. Hej♥
    Chciałam ci powiedzieć, że ten blog jest przezajebisty i poprosić cię czy jeśli zrobisz go tylko dla zaproszonych czytelników to czy będę wśród nich?
    Czytam te opo od początku i lovelorn(i wszystkie blogi) też tylko że na komórce a tam nie umiem komentować ale cały czas kontroluję czy jest nowy rozdział i nie hejtuję cię nigdzie ;) Także masz cholernie dobre wszystkie opowiadania i nie przejmuj się hejtami ;3 Buziakii, oddana czytelniczka Natalaa ;**

    OdpowiedzUsuń
  103. Jeju! Czekałam na ten rozdział od bardzo dawna i muszę przyznać, że jest świetny, jak każdy z resztą! <3

    OdpowiedzUsuń
  104. O matko *__* rozdział niesamowity jak zawsze !!! jest on jedynym który tak uwielbiam , potrafisz mnie zabrać w zupełnie inny świat :D więc jeśli jednak zdecydujesz się zrobić go dla zaproszonych czytelników (oby nie ) mogłabym być wśród nich ? ;> nie przeżyje bez twojego bloga , bez Zayna i Effie !!! *__*

    OdpowiedzUsuń
  105. ja cały czas czytam i powiem ci że kocham to tłumaczenie ! jest boskie *o* szkoda tylko że tak żadko rozdiały ale potrafie to zrozumieć, nie zrozum mnie źle, to opowiadanie wciąga i to bardzo, jakoś wcześniej czytałam na telefonie bo laptop nie był na tyle sprawny więc nie komentowałam ale teraz to nadrobie :")
    kocham cię i olewaj hejterów bo oni są tylko zazdrośni. Mama ich niczego nie nauczyła. Mam nadzieje że w razie czego dodasz mnie do dodanych czytelników bo kocham to opowiadanie (chyba sie powtarzam)


    weny i wytrałości x Nat :)

    OdpowiedzUsuń
  106. Jezu, jezu! Te opowiadanie, ta historia, Effie, Zayn... są moim największym uzależnieniem. Ja sobie nie wyobrażam tego jak ty zakończysz tą historię! Przecież ja się załamie! I na pewno będę wracała do tego opowiadania, bo cholerka warto jak nie wiadomo co! Cieszę się w ogóle, że powoli zaczynasz w siebie wierzyć. Małymi kroczkami, ale zawsze coś, prawda?
    Znów się będę powtarzała a co! Chyba miło jest czytać takie wzruszające słowa jak moje, nieprawdaż? Oj Caroline ale sobie schlebiasz haha!
    No, ale do rzeczy... Uwielbiam jak Zayn i Effie są ku sobie. Jak ją całuje, dotyka, wypisane uczucia, emocje. Cholewka aż normalnie przenoszę się w ich świat. Jakbym tam stała i to widziała albo co najlepsze BYŁA EFFIE! Aż mam motylki w brzuchu i przyjemne dreszcze na kręgosłupie, ach... Rozpłynęłam się znów to fakt.
    W ogóle kiedy przeczytam już rozdział i dotrę do końca i widzę nicki wyróżnione i widzę swój to aż mi ciśnienie rośnie, że aż czuję to w lewej nodze! (wzięłam tekst od Bednarka tak, tak). Zawsze mam łzy w oczach, kiedy jestem właśnie tak wypisana. Wiesz jak ja się wspaniale czuję? To jest naprawdę niesamowite uczucie. Mam nadzieję, że wiesz o jakie mi chodzi. :) I nie wiem czy teraz napisałam dłuższy komentarz niż zazwyczaj czy nieco krótszy, ale ważne, że jest prawda? Przynajmniej wiesz, że czytam, jestem i zawszę będę! W końcu jestem Caroline kariisxx, twoja wierna czytelniczka, która zawsze cię wesprze. Ale Ty dobrze o tym wiesz. :) Dla mnie to przyjemność pisać takie komentarze, które w sumie... nie mają już potem nieco sensu, ale to tutaj mogę wylać swoje chaotyczne myśli, spostrzeżenia i ocenić Twoje KOLEJNE ARCYDZIEŁO, VIV! Aż ci zaklaszczę . Poza tym cieszy mnie to, że moje bazgroły potrafią Ci polepszyć humor, naprawdę! Nigdy nie byłam dobra w polepszaniu humorów, w pocieszaniu itd. Chociaż raz się na coś nadaje, juhu! :)
    Chyba zakończę swoje marne pierdołki tutaj i zabiorę się za następne komentowanie Twojego bloga! Przecież nie można ciebie zaniedbywać!
    Jesteś wspaniała. I to co piszesz też jest wspaniałe, genialne, niesamowite, wyjątkowe, unikatowe iii wiele innych pozytywnych cech rzecz jasna!
    Kocham cię złotko, twoja @kariisxx

    OdpowiedzUsuń
  107. Od razu mówię, że nie potrafię pisać długich komentarzy :)
    Ogólnie fabuły twoich blogów mnie powalają, są po prostu zajebiste.
    Codziennie wchodzę na nie i sprawdzam, czy nie ma nowego rozdziału.
    Za każdym razem, gdy widzę, że jakiś się pojawił, skacze po żyrandolu normalnie ;D
    MASZ TALENT I PISZ DALEJ ! <3

    @yeahx69

    OdpowiedzUsuń
  108. "Kujonka i buntownik. Effie Willson i Zayn Malik."

    Kocham te dwa krótkie zdania. Rajuśkum, takie proste kilka słów, ale tak idealnie w nich wszystko jest zawarte. Jeszcze fakt, że to z postaci Willson wypłynęło.
    Jestem przeszczęśliwa, że dodałaś już rozdział, takie miłe rozpoczęcie wakacji :)
    Część ta mnie ogromnie usatysfakcjonowała. Lepsza być nie mogła. Zaskoczył mnie przebieg, nie mam pojęcia co może wydarzyć się dalej, a zastanawianie się nad tym niezwykle lubię.
    Przyrosłam już do tej historii. Nie wiem zbytnio jak ubrać to co czuję w słowa, bo chyba wszystkie już wykorzystałam.
    Spróbujmy, czytając Twoje prace czuję uniesienie, uwielbienie, trans, uznanie, zapał, podniecenie, podziw, ekstaza, fascynacja, entuzjazm, radość, admiracja, oczarowanie, podekscytowanie, euforia, ekscytacja, frenezja, wzlot, zafascynowanie. Mniej więcej to czuję :)
    Potrafisz czarować Robaczku. Wiem, że uważasz talent za dar, który ma niewielka ilość osób, ale Ty do nich należysz. Jakkolwiek byś temu nie zaprzeczała :)
    Ściskam xx

    OdpowiedzUsuń
  109. nie zawieszaj bloga! nie kończ tego :*
    niech Ci którym się nie podoba, niech po prostu spieprzają stąd. Nie muszą czytać, a osoby, którym baardzo się podoba blog zostaną z Tobą do końca :*
    rozdział cudowny, chociaż szkoda mi Effie :( biedulka taka cicha, a jeszcze ta bójka Zayn'a... nie no wspaniały rozdział :P*
    po prostu życie ")
    Maryśka :*

    OdpowiedzUsuń
  110. Ja też jestem szczęśliwa, że dodałaś rozdział. Zwłaszcza, że tyyyyyle w nim akcji :)
    Nie wiem, kto i kiedy po Tobie jeździł, ale uważam, że robił to niesprawiedliwie. Masz ogromny talent i powtarzałam Ci to kilkukrotnie przy poprzednim opowiadaniu. Tak, masz DAR. Ogromny. :)

    OdpowiedzUsuń
  111. Kiedy przychodzi mi napisać komentarz na Twoim blogu, nigdy nie wiem co w nim zawrzeć. Nie potrafię opisać emocji jakie wywołuje we mnie te opowiadanie, dlatego zazwyczaj moje komentarze są raczej ubogie (przyznaję się bez bicia, trochę to zaniedbałam). Wiem jedynie, że wywołujesz u mnie bardzo pozytywne odczucia, Twoje prace nie są nudne,uwielbiam ten moment, kiedy nie mam pojęcia co wydarzy się później, a muszę czekać na dalszą część. Jesteś wielka, kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  112. Uwielbiam twojego bloga <33 Proszę nie kończ go !!!

    OdpowiedzUsuń
  113. CO KURWA?!?!?!?! O.o Nie ogarnęłam. 3 razy musiałam przeczytać zakończenie, żeby to do mnie dotarło O.o Jesteś genialna, wielka, utalentowana, zajebista, perfekcyjna, cudooownaaa *.* Mam nadzieję, że nic im tam nie będzie... Czekam na nn :*
    P.S. Przepraszam za mały spamik ;) Zapraszam na dopiero rozkręcającego się bloga - http://violetta-and-niall-lovestory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  114. O jejciu...zazdroszczę talentu, naprawdę. Jaka akcja! Wspaniale, uwielbiam takie! KOCHAM TO OPOWIADANIE!

    http://my-baby-dancing.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  115. Kocham to opowiadanie :* ! cudowne czytam i czekam na następne ...
    oraz zapraszam do siebie :) !

    OdpowiedzUsuń
  116. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  117. Uwielbiam tego typu opowiadania. Fabuła zwala z nóg, ciągle coś się dzieje. Po prostu zakochałam się w tym opowiadaniu.

    Zajebisty rozdział. Czekam z niecierpliwością na kolejny. :3

    OdpowiedzUsuń
  118. Przepraszam że tak późno komentuje... :(
    Ale już nadrabiam zaległości!!! :)
    Rozdział.... Zajebiście dobry!o zresztą jak zwykle!
    Co tu dużo pisać? Po prostu masz wielki talent dziewczyno!
    Za każdym razem kiedy czytam mam ciarki.... Takie napięcie w końcu mnie zabije!
    Lubię takiego czułego Malika, ale ten jakby to ująć dobrze, ta zła wersja jest bardzo pociągająca!!
    Effie! Boże święty... Laska nie z tej ziemi! Kompleksy to jej drugie imię! :)
    Kocham ich razem!!! <3
    Czekam na kolejny!!
    Pozdrawiam Olcirek! <3

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  119. Bardzo zachęcająco się kończy, i o to chodzi.
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  120. Powiem tak. Nie lubię zbytnio czytać o 1D, ale twój blog i jeszcze jeden są wyjatkami. Wszystko jest tak dopasowane, tak napisane, że nie chce się żeby to się kończyło kiedy kolwiek. Jesteś niesamowita! Twoje opowiadanie jest naprawdę cudowne! Liczę, że pojawi się kolejny rozdział i kolejny i kolejny... Jesteś naprawdę wspaniała w tym co robisz! Pzdr i czekam na kolejny cud!!!! <3
    Red Rose

    OdpowiedzUsuń
  121. pragnę więcej!!!!;D <3

    OdpowiedzUsuń
  122. No więc. Jak zawsze zajebiście. Mało kto tak dobrze pisze. Tak się wciągnęłam, że ciągle sprawdzam czy aby nie ma nowego rozdziału. Już nie mogę się doczekać kiedy następny. Zayn jest taki... Nawet nie wiem jak to ubrać w słowa. Czy mi się wydaje, ale chyba bardzo troszczy się o Effie. No po prostu martw się o nią. Czekam z niecierpliwością na następny. Życzę weny.

    To tak wiem, że spamuję pod każdym twoim rozdziałem. Obiecuję, że to ostatni raz, bo mam już dosyć tego ciągłego zaśmiecania pod Twoimi rozdziałami. Po prostu chcę, żeby ktoś w końcu zauważył mojego bloga i czytał jego każdy rozdział, a nie tylko jeden czy może dwa. Owszem boli mnie to, że ja się staram, a nikt nie daje mi motywacji.w takim razie wpadnij:
    http://musiszpodjacryzyko.blogspot.com/

    Od teraz będę komentować tylko to co na piszesz.
    Pozdrawiam. ;D
    Buźka! :*

    OdpowiedzUsuń
  123. Jak zwykle super rozdział=) czy jeśli zablokujesz bloga i tylko zaproszeni użytkownicy będą mogli go czytać to czy mogłabyś mnie zaprosić? Kocham twoje opowiadanie

    OdpowiedzUsuń
  124. Exxtra !!!!!!!!!!!!!! Kocham twoje opowiadania ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  125. Kochana, ty masz ten dar, zrozum! Pisząc te opowiadania dzielisz się nim z nami za co dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  126. Z.A.J.E.B.I.S.T.E ! *.* Nie mogę się już doczekac 17 roz. ! Naprawdę wspaniałe ;') I zapraszam do siebie i przepraszam za spam xd http://lastfirstkissonedirectionimagine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  127. Aj. Skarbie kocham cię. Opowiadanie znalazłam w nocy. Tak mnie wyciągnęł, że musiałam przeczytać całe. Tym sposobem spałam tylko trzy godziny. Nosz kurde w mój gust jest naprawdę trudno trafić do tej pory zaczynałam czytac bardzo dużo opowiadań, a skończyłam dwa i teraz oczywiście dochodzi twoje. :-D już nie mogę doczekać się nowego rozdziału. Ile ja bym dała żeby mieć taki talent.

    OdpowiedzUsuń
  128. KIM JESTEM: wielką fanką tego bloga
    CZEGO CHCĘ; nowego rozdziału
    KIEDY: teraz

    KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM ;***************************** ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

    Kasia ;)

    OdpowiedzUsuń
  129. Zaczęłam dziś czytać Twojego bloga i po 1 rozdziale wiedziałam już że dopóki nie dojdę do 16 rozdziału to nie zejdę z laptopa. I tak się stało.
    Szczerze ? Nie wiem co mam napisać... Na prawdę nie wiem. Mam napisać że jest 'boski' 'świetny' ? Nie, nie to stanowczo za mało! Jestem zafascynowana tym opowiadaniem. Nawet nie potrafię wyrazić swoich uczuć. Czułam się jak bym czytała książkę słynnej pisarki. To jak opisujesz każdą sytuacje, uczucia jest perfekcyjne. Mam nadzieję, że kiedyś wchodząc do empiku, ujrzę książkę a tam będzie widniało Twoje imię i nazwisko!
    Podejrzewam, że każdy z Twoich czytelników chciałby posiadać taki talent jak Ty, ja również. Mogę jedynie pomarzyć, a Tobie POZAZDROŚCIĆ! Jesteś cudowna, co tu dużo mówić!

    OdpowiedzUsuń
  130. Rozdział zaje *.* Przez cały dzień chodze z uśmiechem na twarzy :) A to dzięki tb. Kocham tw bloga i błagam nie zamykaj dla zaproszonych bo bez tw opowiadań nie przeżyje !!! SERIO !!! Weny życzę <3 Buziaki <3

    OdpowiedzUsuń
  131. Blagam cie dodaj jutro rozdzial tu i na Lovelorn to sa moje ulubione opowiadania poprostu piszesz bosko. :) Kocham Cie <3

    OdpowiedzUsuń
  132. ja pierdziele jakie emocje , w ogóle jacy oni są słodcy .KOCHAM CIĘ za to że piszesz takie cudowne opowiadanie no jaaaqa nie mogę się doczekać nexta <33333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  133. Całkiem niedawno natrafiłam na ten blog, zupełnym przypadkiem. Od tamtego czasu stał się częścią mojego życia. Podoba mi się wszystko, wszystko wszystko <333 zakochałam się w tym od pierwszego zdania. Jak to czytam to mój żołądek wywraca koziołki z emocji.! Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział ^^

    OdpowiedzUsuń
  134. Nie przejmuj się innymi. To co robią to świadczy tylko o nich, a ty rób to co lubisz.
    Twoje opowiadania są cudowne, a szczególnie to. Cały czas wchodzę, żeby sprawdzić czy jest nowy rozdział, bo zastanawiam się jakie będą dalsze losy. Kocham tych dwoje ludzi, a ilekroć czytam jakikolwiek rozdział (a przeczytałam 14 rozdziałów w dwa dni, a jeśli o mnie to jest to wyczyn) wczuwam się w główną bohaterkę i jej emocje.
    CO DO ROZDZIAŁU TO JEST CUDOWNY.
    JESTEŚ WSPANIAŁA I OBY TAK DALEJ. MASZ OGROMNY TALENT, TYLKO DO POZAZDROSZCZENIA

    CZEKAM NA DALSZE ROZDZIAŁY :)

    Zuza

    OdpowiedzUsuń
  135. uwielbiam cię ! ♥ nie mogę przestać się uśmiechać jak dodajesz rozdział ; )
    nie przejmuj się hejtami, jesteś świetna w tym co robisz i nie pozwól żeby jakiś anonimowy hejt to zepsuł ; D kocham cię ; *

    OdpowiedzUsuń
  136. Uwielbiam. To jest świetne. Co do hejterów, to nie przejmuj się nimi.Wiem co to znaczy, ale oni ci tylko zazdroszczą. Czekam na nastepny.
    Zapraszam do mnie.
    http://all-you-need4.blogspot.com/
    Skomentuj, zaobserwuj.

    OdpowiedzUsuń
  137. o Boże cudne !!! Ale komów sie uzbierało hyhyhym... :* <3

    OdpowiedzUsuń