poniedziałek, 10 czerwca 2013

Rozdział 15

- Nadal mnie nie lubisz?
Już miałam otwierać oczy, gdy poczułam, jak jego wargi lądują na mojej szyi. Wydusiłam z siebie cichy dźwięk, który sprawił jakimś magicznym sposobem, że Malik roześmiał się, oplatając oddechem moją skórę. Nawet teraz jego usta ofiarowywały mi ból mimo delikatnych, lecz pełnych pożądania pocałunków, którymi mnie obdarowywał. Chciałam wyrwać się spod tego czaru, ale byłam pewna, że nawet gdyby dał mi wolną wolę i tak bym została.
- Nie… nie chodzi o to, że cię nie lubię - wyjąkałam, ciągnąc go mocno za włosy, aby oderwał usta od mojej szyi. - Ja cię nienawidzę.
- Ciekawe, Willson… ciekawe - wyszeptał do mojego ucha, łapiąc jego płatek między swoje zęby.
Przebiegł mnie przyjemny dreszcz i zanim zdążyłam pomyśleć, wpiłam się rozgorączkowana w usta Malika, od razu rozchylając wargi.
Zayn wymruczał coś, nie odrywając się ode mnie. Nie miałam czasu na rozmowy. Chciałam go pocałować raz jeszcze i jeszcze, ale nagle czas jakby stanął.
Znieruchomiałam w ramionach chłopaka i ugryzłam go niechcąco w język. Spąsowiałam błyskawicznie, zagryzając wargę. Poczułam, jak tracę grunt pod nogami, chociaż dalej uparcie stałam prosto, napięta jak struna. Wokół zapadła ciemność. Moje oczy widziały jedynie brązowe i jasne oczy Malika.
- Vic… - wyjąkałam, łapiąc się za buzię.
Cofnęłam się o krok, po czym spojrzałam z przerażeniem na chłopaka, jakbym samym spojrzeniem potrafiła przesłać mu tę informację…
- Co z nią? - spytał lekko zdziwiony.
- To twoja dziewczyna, nie powinnam…
- Co?! – prychnął, śmiejąc się gardłowo. - Czemu tak myślisz? Nie spotykam się z nią.
- Siedziała na twoich kolanach… i kilka razy się całowaliście – wybełkotałam słabo, czując przenikliwy i piorunujący ból całego ciała.
- Chciała się odegrać na swoim byłym i pokazać Brett, że jest lepsza od niej – mruknął, wywracając oczami. - Dałem jej się raz pocałować, nie moja wina, że nie daje mi spokoju.
- A wtedy w łazience…?
- Zaciągnęła mnie tam, bo powiedziała, że w kabinie siedzi Brett, a nagle wyszłaś z niej ty. Zwykłe nieporozumienie – odparł lekko podenerwowanym głosem.
W jego oczach nie było już tego spokoju co chwilę temu. Panowały w nich na przemian chaos i furia.
Wszystko stało się jasne. Vic nie chciała pokazać Brett, gdzie jej miejsce. Żądała, abym to ja zostawiła Malika w spokoju. Żadna pomyłka. Dziewczyny były wściekłe, słuchając tych durnych plotek i chciały się zemścić.
- Ale…
- Effie, błagam, przestań gadać i chodź do mnie – warknął, patrząc na mnie szaleńczym wzrokiem.
Motylki rozrywały mój brzuch. Gorąco dostawało się do każdego centymetra mojego ciała. I kolejny – tym razem jak orzeźwiająca pobudzająca bryza morska. Delikatny jak małe piórko unoszone na lekkim wietrze.

Od samego rana byłam przygotowana na to, że Malik będzie mnie unikał. Wiedziałam, że tamten pocałunek nic dla niego nie znaczył i pewnie po prostu chciał się mną pobawić. Oczywiście, ten fakt bolał – i to bardzo - ale nie chciałam tracić czasu na kogoś, kto nie był tego wart. Przez całą noc wmawiałam sobie, że nie lubię Malika, że nigdy nie dotknęłam jego ust.
Jednak gdy tylko zobaczyłam Zayna stojącego przed szkołą, kompletnie zapomniałam o wszystkich składanych sobie obietnicach. Moje serce apodyktycznie pragnęło pobiec w jego stronę, a nogi chciały uciec jak najdalej stąd. Wracając wspomnieniami do tamtego pocałunku, odnosiłam wrażenie, jakby tamta pieszczota była jedynie cudownym snem. Bo to nierealne. Nierealnym jest dla mnie fakt, że jego usta naprawdę znajdowały się na moich.
Malik opierał się nonszalancko o budynek i rozmawiał z trójką chłopaków, którzy chodzili ze mną na chemię i biologię. Przez chwilę myślałam, że może uda mi się wejść do szkoły, zostając niezauważoną, lecz gdy tylko znalazłam się kilka metrów przed drzwiami, Zayn uniósł głowę i utkwił wzrok w moich oczach.
Moje ciało znieruchomiało, machinalnie ulegając kuszącym tęczówkom Malika. Zadrżałam, wydając z siebie cichy jęk. Wiatr musnął moje usta, przypominając mi o nie tak dawnym pocałunku. Właściwie to nawet zwykłe śniadanie przywoływało o nim wspomnienia.
Poczułam na ramionach gęsią skórkę, więc szczelniej okryłam się swetrem, wzdrygając się nerwowo. Przełknęłam głośno ślinę, rejestrując na sobie spojrzenia innych uczniów. To chyba było najgorsze w tym wszystkim. Wścibskość ludzi, którzy nie mają bladego pojęcia o tym, ile potrafią wywołać w człowieku negatywnych emocji zaledwie za pomocą dociekliwych oczu. Czułam się kontrolowana.
Ponownie nawiązałam z Malikiem kontakt wzrokowy, mając senną nadzieję, że może tym razem zobaczę jakieś inne uczucie niż zwykłą obojętność.
Nie wiedziałam, czego się spodziewać, więc przeszłam obok niego bez słowa i złapałam za klamkę, ukradkiem wchodząc do szkoły.
Tak jak myślałam. Nie zrobił nic. Byłam jedynie jakąś absurdalną infantylną dziewczyną. Po raz kolejny zawiodłam się na sobie samej. Poczułam, jak w oczach tworzą się łzy, ale obiecałam sobie, że nie będę płakać przez żadnego chłopaka, więc przygryzłam wargę, zwalczając chęć poddania się. Mimo że moje ciało drżało w szlochu, niestrudzenie trzymałam fason, zadzierając głowę ku górze.
- Przywitać się nie łaska? - Ktoś popchnął mnie lekko na szafki, zwracając tym samym uwagę uczniów.
Poczułam, że robię się cała czerwona, a mój oddech staje się płytki. Nienawidziłam tego uczucia. Tak cholernie absorbujące w swej niedorzeczności. Byłam zawstydzona i skrępowana, zauważając, że wszyscy na nas patrzą.
- Malik? Co ty ro…? - nie zdążyłam dokończyć, bo chłopak przyparł mnie mocniej do szafek i pocałował tak brutalnie, że zabrakło mi tchu.
Zrobiło mi się strasznie gorąco przez te usta, które nie miały zamiaru odchodzić od moich i przez dłonie, które wędrowały po moich biodrach, plecach, a nawet po brzuchu. Pierwsze co poczułam to ulga i euforia, że po raz kolejny zasmakowałam warg Zayna. Byłam targana najprzeróżniejszymi emocjami, od wściekłości aż do głębokiego spokoju. Usta chłopaka sprawiały, że zapominałam o wszystkim, co działo się wokół mnie. Rozkoszne pocałunki Malika składane na moich spierzchniętych wargach okazały się tak błądzące w mojej wyobraźni, że napawały mnie strachem i chęcią posiadania go jak najbliżej. Skóra chłopaka ocierała się o moją, powodując, że dosłownie rozpływałam się w ramionach Zayna. Kiedy już zamierzałam przyciągnąć go bliżej za kurtkę, usłyszeliśmy szkolny dzwonek, wyrywający nas z transu. Malik nie wyglądał na przejętego i nie odsunął się, ale ja odepchnęłam go delikatnie, powracając z rozkosznego nieba… na okrutną ziemię.
- Nie masz pojęcia, co ze mną robisz - wyszeptał z widoczną żądzą w oczach.
Zaraz? Czy to przypadkiem nie moje słowa?! Brakowało mi wiary w siebie, żeby uwierzyć w to, co powiedział.
Uśmiechnęłam się niewinnie i speszona spuściłam wzrok, rumieniąc się.
- Powodzenia - powiedział, całując mnie w czoło i odchodząc bez większych słów.
Stałam jak skamieniała, obserwując zdumionych uczniów, nie szczędzących sobie głośnej wymiany poglądów. Ruszyłam przodem, przecisnęłam się jakoś przez tłum i w zupełnej ciszy poszłam na pierwsze zajęcia.

Biała kreda drżała w mojej lewej ręce, kiedy próbowałam napisać odpowiedź na zadane pytanie.
- Nie denerwuj się - powiedział nauczyciel chemii.
Łatwo mu mówić, kiedy słyszę szepty uczniów, siedzących tuż za mną. Doskonale słyszę ich wywody na mój temat. NASZ pocałunek obiegł już całą szkołę i pewnie robi furorę na portalu społecznościowym. Zauważyłam, że nawet nauczyciele inaczej na mnie patrzą.
- No, to będzie stężenie procentowe - mruknęłam pod nosem, zapisując układ na tablicy.
- Tak, świetnie - odparł chemik z lekkim uśmiechem i wskazał ręką, żebym usiadła.
Zajęłam swoje miejsce, wlepiając wzrok w podłogę, a następnie spisałam kolejny przykład do zeszytu.
Dopiero po chwili zauważyłam, że na moim podręczniku leży jakiś liścik. Wzięłam go w swoje drżące ręce.
Jak to jest całować Malika?
Błyskawicznie zrobiłam się czerwona na twarzy i zgniotłam kartkę, zanim ktokolwiek zdążył się zorientować.
Czarująco.
Rozkosznie.
Cudownie.
Kapitalnie.
Niebiańsko.
Poczułam mimowolne gorąco, rozchodzące się po moim ciele, gdy tylko pomyślałam o ustach Zayna. Automatycznie rozejrzałam się po klasie, napotykając wzrok Vic. Pełen pogardy, drwiący i nieżyczliwy. Nie przejęłam się tym. Marzyłam tylko o jednym… Pragnęłam już spotkać Malika.

Dzwonek wytrącił mnie z moich rozważań. Wstałam szybko z krzesła i jak oparzona wybiegłam z sali. Chciałam uporządkować własne myśli, zostać na chwilę w ciszy, ale jak zwykle ktoś musiał mi przeszkodzić.
- No, widzę, że romans się rozkręca. - Alex przysunął mnie do siebie i oparł się o ścianę.
- C-czego chcesz? Myślałam, że dałeś mi spokój - mruknęłam cicho, czując, jak zaczynam się rumienić.
Szczerze nienawidziłam tych czerwonych policzków!  
- Odpuściłem, gdy nic się między wami nie działo. Malik cię unikał i myślałem, że go nie obchodzisz, ale skarbie… zadziwiłaś mnie. Pocałunek na samym środku korytarza z najniebezpieczniejszym idiotą w Bradford? Odważna jesteś. Dziewczyny pewnie cię nienawidzą, a chłopaki już wyzywają.
- Chyba przesadzasz - warknęłam.
- W każdym bądź razie, skoro wasze relacje zdążyły tak bardzo rozkwitnąć, czas się trochę zabawić. Uwierz mi, że zrobię wszystko, byleby tylko Malik pożałował.
- Chcesz umrzeć? - prychnęłam.
-  Wysoko cenisz jego możliwości. Chcę odegrać się tak jak on. Zabrał mi dziewczynę, to ja…
- Nie mam zamiaru się z tobą spotykać! - zastrzegłam szybko, próbując się wyrwać.
Jego uścisk stał się nagle wręcz parzący. Westchnęłam zaambarasowana, patrząc w zmrużone oczy Alexa.
- A czy ktoś cię o to prosi? - warknął, ciągnąc mnie za włosy i wpijając się nagle w moje usta.
Myślałam, że się porzygam, kiedy jego oślizgłe wagi dotknęły moich. Próbowałam się uwolnić, dlatego biłam go w klatkę piersiową, jednak on nie miał zamiaru się odsuwać.
Kiedy poczułam, jak próbuje rozchylić wargi, wzdrygnęłam się i wykrzywiłam twarz w grymasie. Chłopak nie zdążył na szczęście niczego więcej zrobić, bo kopnęłam go mocno w brzuch i odskoczyłam jak opętana, poprawiając ubranie. Mój oddech był przyspieszony, a oczy piekły niemiłosiernie od wstrzymywanych łez.
- Effie?
Nie, tylko nie teraz! Obróciłam się do tyłu, niemal wpadając na kogoś wysokiego i umięśnionego. Oczy chłopaka błyszczały chęcią walki i gniewu. Malik patrzył raz na mnie, raz na Alexa i nawet nie próbował ukrywać wściekłości. Jego ręce zaciskały się mocno w pięści, a ja skuliłam się znacząco, błagając w duchu, żeby znaleźć się nagle w innym miejscu.
- Jeszcze raz ją ruszysz, a cię zabiję – wysyczał Zayn, kręcąc głową z niedowierzaniem. – I obaj doskonale wiemy, że nigdy nie rzucam słów na wiatr.
Zdziwiła mnie jego reakcja. Sądziłam, że uderzy Alexa, krzyknie na mnie, wpadnie w furię… tymczasem jego głos był opanowany, on sam wydawał się nagle uspokojony.
Malik chwycił dotkliwie moją rękę i wyprowadził mnie na dwór. Nawet nie zwróciłam uwagi na gapiów, których od kilku dni miałam już serdecznie dość.
Zayn szedł tak szybko, że nie mogłam za nim nadążyć i co chwila potykałam się o prostą drogę. Poczułam ciepłe łzy na policzkach i byłam pewna, że moją bladą skórę zdobią silne rumieńce. Dusiłam w sobie szloch, co jednak nie wychodziło mi zbyt dobrze, bo wydawałam z siebie co chwila ciche pojękiwania i westchnięcia. Bolały mnie nogi od szybkiego chodzenia, ale chłopak zwolnił dopiero, gdy doszliśmy do jego samochodu. Obawiałam się jego wybuchu, jednak już chyba wolałam jego oskarżycielskie krzyki niż trwanie w tej drażniącej ciszy.
- Czekaj, Zayn - powiedziałam cicho, wyrywając się spod jego uścisku.
Malik obrócił się w moją stronę i spojrzał na mnie z rozdrażnieniem, mrugając niespokojnie oczami.
- Co? – burknął.
- … Jesteś zły? - spytałam delikatnie, widząc, jak zaciska dłonie w pięści.
- Jestem kurewsko wściekły - oznajmił, obdarzając mnie drwiącym spojrzeniem.
- Przecież to nie moja wina! On mnie zmusił. Chciałam się wyrwać… Zayn. – Z moich oczu na nowo zaczęły cieknąć łzy.
- Przestań, Willson. Twoje szlochy na mnie nie działają - mruknął sucho i odwrócił się na pięcie.
- Nie, poczekaj! - Dobiegłam do niego i szybko złapałam jego rękę, którą od razu wyrwał i włożył do kieszeni.
Ten gest odrzucenia sprawił, że poczułam się samotna i pewnego rodzaju… oszukana.
- Nie jestem zły na ciebie - mruknął nagle. - tylko na siebie. Nie powinienem był cię wtedy całować. W ogóle niepotrzebnie robiłem to wszystko. Mogłem po prostu udawać, że jesteś dla mnie nikim. Alex dałby ci spokój…
- Żałujesz? - spytałam z widocznym bólem.
Zacisnęłam zęby i zaczęłam bawić się rękawem swojej bluzy, żeby się uspokoić. Oddychałam głośno, wsłuchując się w nieznośnie szybki rytm mojego serca. Wzdrygnęłam się targana nieprzyjemnymi dreszczami.
- Żałuję - odparł, wzruszając ramionami. - Żałuję, że cię poznałem, że zwróciłem na ciebie uwagę i… cholera, żałuję, że nie potrafię odwrócić oczu od twoich szarych tęczówek. To jest jakieś chore. Uwierzysz, że nie ma dnia, abym o tobie nie myślał?! Powinnaś być z kimś w twoim typie… a ja powinienem znaleźć sobie złą dziewczynę z kartoteką i z wieloma nałogami.
Malik potarł kciukiem moją rękę i przysunął swoje wargi do moich. Już miałam zamykać oczy, czując, jak mój żołądek wywija fikołki, kiedy chłopak wykrzywił twarz w grymasie i odsunął się prędko, przyprawiając mnie o mały zawał serca.
- Mam ochotę go zabić - wyszeptał Zayn, ujmując mój podbródek i wpatrując się w moje usta. - Idiota jeszcze będzie cię przepraszał na kolanach. Już ja tego dopilnuję. - mruknął ponuro.
- Powiedzieć ci coś, co cię pocieszy?
Malik spojrzał z ciekawością w moje oczy.
- Kiedy Alex mnie pocałował, myślałam, że zwymiotuję - przyznałam, rumieniąc się mimowolnie.
Brązowooki wybuchł głośnym śmiechem, unosząc głowę w górę.
- Zdziwiłbym się, gdyby było inaczej. - Puścił do mnie oko i spojrzał na swój samochód. - Jedziesz ze mną?
Błyskawicznie poczułam rosnącą adrenalinę. Gorąca fala oblała moje ciało, a mimo to stałam sparaliżowana, zagryzając wargę.
- Gdzie? - spytałam zaciekawiona.
- Gdzie tylko zechcesz - odparł z uśmiechem, wkładając jedną rękę do kieszeni moich spodni i przyciągając mnie do siebie.
Przybliżyłam się do niego i wtuliłam twarz w szyję chłopaka.
- Nie wierzę, że to powiem, ale chętnie - odparłam i zaśmiałam się, czując, jak Malik całuje czubek mojej głowy. - Moi rodzice wyjechali, więc nie musimy się spieszyć.

___
Długi, bo długi, dlatego nie spodziewajcie się kolejnego w najbliższym czasie :) 
Najpierw chciałabym podziękować namolnym pytaniom na asku, które kazały mi się wreszcie ruszyć, za co jestem wdzięczna.
DZIEKUJE MAI ZA WYSLANIE CUDOWNEJ "ILUSTRACJI" NA MOJEGO EMAILA :)
ORAZ DZIĘKUJĘ ZA KOMENTARZE 
EN - skoro uwielbiasz zazdrosnego Malika, to teraz przypadł ci może do gustu, hm? powiedz, że tak :)
MALIKOWA - kocham cię :)
STARLIGHT - uwielbiam twoje komentarze, jesteś cudowna ;)
VICTORIA LI - nie mam talentu! 
SOYOLIWJA - możesz wspominać, miałam łzy w oczach, czytając twoją opinię, w której zawarłaś odrobinę cząstki ze swojego życia:)
CAROLINE - do ciebie nie będę nic dodawać. sama twoja nazwa niech będzie takim podsumowaniem ;) 
No i anonimy kochane, które są po prostu niesamowite *.*


97 komentarzy:

  1. Ten blog podoba mi się coraz bardziej. Mam nadzieję, że będą razem. Oh, kocham Cię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób tak, żeby byli jak najdłużej razem. Podoba mi się taki przebieg sprawy. Ale totalnie zaskoczyłaś mi jak Malik powiedział, że nie może przestać o niej myśleć. Skoro tak było, to czemu tego nie okazywał? I pytanie.. Oni są razem tak? Chyba jestem zbyt głupia żeby to pojąć. Jesteś niesamowita. JESTEŚ MOIM BOGIEM XD

      Usuń
  2. oooo boze nie mogłam sie doczekać a kiedy juz dodałaśnormalnie zaraz umre na zawał....
    ten rozdział jest zajebisty :)
    nie wierze wrescie ją pocałował w szkole :)
    niech ludzie jej zazdroszczą :)
    jej ale Co ten Alex se myśli ;/ nie lubie go ;/
    a tobie życze weny Dziewczyno masz talent :)
    juz sie nie moge doczekać kolejnego rozdziału :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po prostu KOCHAM TEGO BLOGA! ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Było to boskie.
    Już myślałam, że Zayn wybuchnie i ukarze się nam Zayn Malik - to ten, który jest tak szaleńczo przystojny, sexowny i pociągający w swojej niebezpieczności.
    Rozdział mi się bardzo podoba, bo jest taki słodki, a mała odmiana przecież nikomu niezaszkodzi ;)
    A z Twoim ogromnym talentem to już na pewno ;D
    Pozdrawiam i czekam na kolejny rozdział ;*

    Dangerous Darkness

    OdpowiedzUsuń
  5. No, no ! Kto by się spodziewał, że Zayn w końcu ujawni się z Effie ! Fiuu, fiuuu :d Zajedwabiście :D
    Serio.
    Głupi Alex. Co on sobie myśli ?! Mnie też zdziwiła reakcja Malika. Dziwię się, że go nie uderzył. Chyba Effie ma na niego dobry wpływ. I dobrze :D
    Ciekawe gdzie pojadą.
    A Vic i Brett niech się od niej odczepią. Głupie pustaki.
    Czekam na nn.
    zapraszam do mnie na nowy rozdział:
    http://canyouhearme-thewanted.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jejku KOCHAM CIĘ tak się ciesze ze dodałaś coś !!!!! Dzięki Ci Boże, że tacy ludzie istnieją.. Masz TALENT!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. kocham to! miałam ciarki na całym ciel. opłacało się tyle czekać, ale mam nadzieje ze następny rozdział będzie szybciej bo jestem pewna ze długo nie wytrzymam i będzie mi się śnić ta historii po nocach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Boże jak ją kocham Malika w takim opowiadaniu.Zazdroszczę ci talentu; ją nie potrafię nawet napisać wypracowania na polski. Kocham <3
    @TheSecondHope

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam, kocham ten rozdział !!! I oczywiście masz wielki talent :D cieszę się, że dodałaś już rozdział :* Mimo że byłam i jestem wściekła na Malika za jego wcześniejsze zachowanie, to jako zazdrosny Zayn jest niesamowity. On jednak ma uczucia :o Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  10. wreeeeszcie! <3 kocham tego bloga po prostu <3 dodawaj częściej plis! kc ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Łał, po prostu zniewalający rozdział. Jestem wielką fanką twojego bloga. Wprost czytając tą historię myślę, ze wydarzyła się naprawdę. Po prostu jestem zazdrosna pozytywnie o twój talent do pisania. Dalszej weny. :)
    @ania2499

    OdpowiedzUsuń
  12. 35 osób online, czujesz to?! Pobijasz rekordy świata chyba! Normalnie jestem z ciebie taka dumna, że mam łezkę w oku. Naprawdę...
    Co do rozdziału to dziewczyno, uch! Zagotowałaś mnie, ale oczywiście w pozytywnym znaczeniu! I Ty mówisz, że nie masz talentu? Ale nie, nie! Oczywiście, że masz skarbie!! Spójrz tylko na ten rozdział! Ja w ogóle nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Byłam przygotowana na obojętnego Malika, który nawet nie zaszczyci Effie spojrzeniem a tutaj bum szakalaka bum! Pocałował ją BOŻE! Jestem taka podniecona tym faktem, że szok! A potem te jego głębokie wyznanie... Kuźwa może nie jest ono jakieś szczególnie romantyczne czy jak z filmów, ale to i tak dużo na niego. To było naprawdę piękne! Mam nadzieję, że... kurde jakoś się to nie zepsuje, co? Zaczynam wielbić takiego Malika. Takiego... co wyznaje prawdę, chce zawalczyć. Ughjdabgsga! Nie wiem co jeszcze mam napisać, ale chyba każda by tak chciała... Taki Bóg Seksu, kuźwa!
    Naprawdę muszę przyznać, że warto było czekać tyle na rozdział. Zaspokoił mnie zdecydowanie w 1000%! Normalnie już nie mogę się doczekać tego, gdzie pojadą, co będą robić, jak będzie wyglądała ich rozmowa, jak będzie się Malik w stosunku do Effie zachowywał i odwrotnie. Tyle pytań, ale ja wierna, stała czytelniczka będę czekać choćby nawet miesiąc! Bo wiem, że warto. Czuję to w kościach i krwi, że warto. Zawsze warto czekać na Twoje rozdziały! Jesteś wspaniała i będę to powtarzać do usranej mojej śmierci, bo zasługujesz na to wszystkim, całym sercem! Przeklęłabym, ale nie chce się wykazać tutaj jakimś brakiem szacunku, bądź niegrzeczną postawą, ale to co ciśnie się na moje słowa to wyrażenie je w tym komentarzu w pozytywne słowa z dodatkiem ostrości by było to idealnie widać jak dobrze piszesz, jasna cholera! Tylko tyle z przekleństw, bo nie chce być niemiła. Chcę żebyś zawsze myślała o mnie w miarę pozytywnie i wiedziała do końca tego opowiadania i do końca wszystkich opowiadań, że masz u mnie ogromne wsparcie, szacunek! Na mnie zawsze możesz liczyć! No i przede wszystkim oby dwie słuchamy 30STM haha! Trochę mamy wspólnego ze sobą.
    Kocham cię całym sercem i mogę powiedzieć, że bardziej kocham ciebie niż mój nałóg - nikotyna. Haha tak, tak właśnie wyrzekam się swoich fajek, uch wybaczcie mi. I dziękuję po raz setny za umiejscowienie mnie pod rozdziałem. Czuję zawsze zaszczycana, że taka osoba jak Ty kieruje się do mnie słowami, a co dopiero wypisuje mój nick. UGHABGVAGHA!
    Pozdrawiam cię gorąco, bo tak... Mi przez ten rozdział jest cholernie gorąco!
    Twoja wierna @kariisxx

    OdpowiedzUsuń
  13. Boski, opłacało się czekać, bo ten rozdział wyszedł ci znakomicie jak zawsze. Nareszcie Zayn wyznał swoje uczucia Effie, suuuuuuper, chociaż znając ciebie to ta sielanka długo nie potrwa, ale i tak będę czytać, nieważne co będzie się dziać. Czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak ty nię masz talentu to ja jestem koń Zdzisław z krainy hasających jednorożców ........ ale teraz nię o tym . Chciałabym ci powiedzieć ( czy napisać), że po prostu ten rozdział jest fantastycznie obłędnie fantastyczno geniastyczny...... jednym słowem kocham go (zresztą jak wszystkie rozdziały, ale ten to chyba mój najulubieńszy z ulubionych ) . Szczerze to po ostatnim rozdziale myślałam, że lepiej być nię może a jednak ! Jest o niebo lepiej . To po prostu mój raj na ziemi takie słoneczko:) Znów sprawiłaś że mam te okropne wypieki na twarzy, że brak mi tchu i , że mam w nogach wate . Żaden tekst przezemnie przeczytany( a trochę tego było) nię wywołuje i nie wywoływał mnie takich emocji. Ja już nię wiem jak ci powiedzieć, że posiadasz talem o jakim inni marzyć nię mogą nawet , ale mam wrażenie , że ile kolwiek razy bym to powtórzyła ty i tak nię uwierzysz lub zaprzeczysz . Więc proszę cię o to byś nię przestawała pisać . nię wiem czy o za dużo nię prosze ale to dla mnie bardzo ważne. Wiesz że nię znalazłam jeszcze osoby której by sie twój blog nię spodobał? Polecilam go moim koleżanką i są zachwycone , naprawdę. a moja przyjaciółka ma chyba takiego samego fioła na punkcie tego bloga jak ja a to naprawdę trudone do osiągnięcia . heh :) no cóż . A wracając do rozdziału muszę przyznać sie że tego to sie nię spodziewałam ale jestem po prostu w 7 niebie albo jeszcze wyżej ! <3 no po prostu brak słów ( w pozytywnym tego słowa znaczeniu ) jestem cholernie ciekawa gdzie pojadą i co będą tam robić :) ( no wiem ......jestem ...troszeczkę zboczona . co poradzić!? ) w kozdym bądź razie mam nadzieję że zachce ci sie czytać moje wypociny ( w sensie, że ten komentarz) i weźmiesz sb choć maciupke z tego o tu napisałam do serca i pozwolisz mi dalej zachwycać sie twoim wspaniałym opowiadaniem :)
    pa i buziaki:*
    Ps. kocham cię za całokształt<3
    ps2. uzależniłam sie od twojego bloga poważnie !<3 i jestem z tego dumna ! : D

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy zawal zaliczylam gdy zobaczylam, ze jest nn, drugi, gdy prawda wyszla na jaw z vic, trzeci gdy ja pocalowal w szkole, czwarty gdy powiedzial, ze zalowal. Boze, leze na podlodze i nie wstaje. :o V. Xxx

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też leżę i nie wstaję ... świetnyyy <333 Ale nn musi byc szybciej... Chcesz żebym zmarła??!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. omg omg *,* cudo po prostu. Rozdział jest przecudowny zresztą jak zawsze i to nastawienie Zayn'a w stosunku do Effie awww kocham ich. piszesz naprawde fantastycznie ||| FuckOffBabyy :*

    OdpowiedzUsuń
  18. exctvybunimoovnwbyenmwfcnebyh8whuvwytvbunx8yb37cw8nx9qnuw8bycenc8yb7wb8nx9nunw8eybcw8n9nu83bcewiuvb3vcn9w0qwbcyw89nqubyvtc5C6VBBv6c5c6V7B8N8BYvc6V7B8NbvCV7b8n8bVC6vB8YvcxCVBnbYVCV78b7V6C5Cv7BBv6Cbut6cv *____________________* To jest jedyne co jestem w stanie napisać...
    ~ Jessie

    OdpowiedzUsuń
  19. Oddychj, spokojnie - głębokie wdechy . Wdech i wydech.
    Właśnie przez ciebie przezyłam śmierć kliniczna!
    Kobieto rozwalasz system ! Ten rozdział to-ohcjdsbcsidbcihsdbcshdbcds2yye2uy2dy32dy3 *.*
    AAaaaaAAAa. Nie moge nic napisać. TO JEST BOSKIE !!
    Kocham Cie i pozdrawiam;***

    OdpowiedzUsuń
  20. Niesamowicie jak zawsze ^^
    Uwielbiam tego bloga :)
    Pozdrawiam i życzę weny,
    Aleksandra.:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Omg! Nie spodziewalam sie tego, to bylo zajebiste! Jestes niesamowita. Czytajac to czuje sie jakbym stala z boku I to wszystko widziala, opisujesz wszystko co potrzebne zeby bylo niezwyke. Zayn- wszystko sie w nim zgadza, nie przeskakujesz ze raz jest aniolkiem, a raz diablem, caly czas zachowujesz w nim to "cos " co sprawia ze jest niezwyly. Effie-Ona jest taka prawdziwa, ale nie nudna. Ta jej nieamialosc, przeszlos mnie intryguje....tak samo jak Ty!<333 Dziekuje ze piszesz, ze moze czytasz ten moj glupi komentarz xx Kiedy to czytam naprawde czuje to ze wkladasz w to cale serce I zaluje ze ja nie mg przezyc takiej historii...;*
    DZIEKUJE...

    PS Wiem ze powinnam wyobrazic sobie ja w glowie, ale mi ciezko...Moze dodalabys jakies zdjeciee Effie, prosze <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak bardzo się ciesze że dodałaś nowy rozdział.Skakałam na fotelu i czytałam i czytałam.Jupiiii.A jak on powiedział że nie ma dnia w którym o niej nie myślał spadłam z krzesła ^^.Wszyscy kochaja Bad Boyów . No i myśle że nastepny rozdział będzie szybciej.Viv nie usuwaj , nie zawieszaj tego bloga błagam cię.Jesteś w tym świetna,to znaczy w pisaniu ^^.No i to tyle co chciałam powiedzieć .Paaa:* Do następnego.

    OdpowiedzUsuń
  23. Kolejny rozdział przyprawia o dreszcze. Nie spodziewałam się, że z każdym kolejnym postem, coraz bardziej uzależniam się od tego opowiadania :) Kocham cię i życzę jak najlepiej :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Niesamowity rozdział ♥ Kocham Cię ♥
    Ann

    OdpowiedzUsuń
  25. Kocham Cię <3
    Takie cudo tworzysz ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. feahijtiwpranhudatnyiwrqahubooi cudownie piszesz , po przeczytaniu rozdziału chcialoby się wiecej i wiecej ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jejciu.
    Jejciu.
    Jejciu.
    Jejciu.
    Jejciu.
    Jejciu.
    Jejciu.
    Ostatnio słowo "jejciu" zastąpiło mi wszystkie przekleństwa, gdyż próbuję się tego oduczyć. Normalnie, nie wiem jakiego innego słowa mogłabym użyć do opisania tej notki.
    Jejciu.
    Tego to się nie spodziewałam.
    Jejciu.
    On ją pocałował przy wszystkich!
    Nie wierzę. Jejciu, NIE WIERZĘ!
    Czyżby Malik jednak do niej coś czuł? ^^
    Jejciu, no!
    Przykro mi, ale nic więcej ode mnie nie usłyszysz.
    Ach, no i cieszę się, że jednak postanowiłaś dodać rozdział. Już nie mogłam się doczekać ;3
    Ach, no i nadal ekscytuję się imieniem "Effie" ^^
    Ach, ekscytuję się także tym rozdziałem ^^
    Ekscytuję się również innymi rzeczami, których raczej tu nie będę wymieniać xD
    Jejciu.
    Świetny rozdział, czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  28. normalnie zaczęłam skakać kiedy zobaczyłam że dodałaś nowy rozdział !!! nie żartuje:D własnie, co do rozdziału to super mega niesamowity etc. xD chce więcej!!

    OdpowiedzUsuń
  29. DZIĘKUJĘ KOCHAM CIĘ za ten rozdział jest po prostu niesamowity !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    wszystkie twoje blogi mnie zaskakują i są świetne...czekam na następny :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Cuudowny rozdział :* patii

    OdpowiedzUsuń
  31. OOoooo boże jakie to jest cudowne,genialne że aż nie mogę ująć tego w słowa ! <3 KOCHAM ten rozdział i twojego bloga ! Czekam na następny xoxo

    OdpowiedzUsuń
  32. Oh i ah ♥ uwielbiam takiego Malika <3 rozdział jak zwykle wspaniały więc na ten temat nie ma co się rozpisywać ;) z niecierpliwością będę czekać na następny, bo zaczyna robić się coraz ciekawiej :d uwielbiam cię :**

    OdpowiedzUsuń
  33. Viv, kochanie.
    Zawsze mnie swoim doborem słów, zaskakujesz. Nie spodziewałam się tego. Tego pocałunku. Tej zazdrości którą po prostu uwielbiam! Tego wyznania...Niczego się nie spodziewałam.
    TAK. Podoba mi się taki Malik! Sama tak naprawdę nie wierzę w te słowa, ale...uwielbiam takiego Malika.
    Jest inny - to muszę przyznać i naprawdę zaimponował mi tym, że NARESZCIE ją pocałował przy wszystkich i wyznał jej, że (no ja tak myślę) ją lubi. Dla mnie było to....wielkim, naprawdę wielkim, zaskoczeniem.
    Ale nie będę kłamać, lubię go takiego i cholera, MALIK NIE SPIEPRZ TEGO BO JUŻ CAŁKIEM STRACĘ DO CIEBIE ZAUFANIE. OKAY? Zaufałam Ci, więc nie spieprz tego chłopie. :)))))

    Viv, mówię to w każdym rozdziale ale kocham Cie i to opowiadanie. Trzymaj tak dalej, i nie przejmuj się tymi wszystkimi hejtami. KOCHAMY CIĘ, I NIE PODDAWAJ SIĘ.

    Życzę jak najwięcej weny i pomysłów, no i przesyłam wielkie uściski i pozdrowienia!

    Twoja En ♡

    P.S Malik, pamiętaj...NIE SPIEPRZ TEGO.

    OdpowiedzUsuń
  34. Viv <3 Gratuluję naprawdę gratuluję w wieku 13 lat tak pisać ? Noo szacun :3 <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Wspaniały rozdział. Życzę weny i pozdrawiam, @hideanemptyface

    OdpowiedzUsuń
  36. Albo ja jestem jakaś nienormalna albo.. Nie wiem.Jak zobaczyłam nowy rozdział na YL to zaczełam się cieszyć jak mój jak widzi szynkę... xd
    A teraz pozwól mi sie jarać nowym rozdziałem i tym, że ZAYN POCAŁOWAŁ EFFIE. OMGOMGOMGOMGOMGO CUDOWNE, BOSKIE, NIESAMOWITE ŚWIETNE, GENIALNE, MISTRZOWSKIE ♥ BrAk słów...
    Dobra, skończyłam się jarać.
    A teraz chcę Ci podziękować za tak cudownego bloga, ale równocześnie chcę ci powiedzieć, że cię nienawidzę bo nie będę mogła teraz przez ciebie zasnąć *-* Rozumiesz?! Zobacz co narobiłaś... A ja mam jutro na 7.10 do szkoły -.- I jak ja wstanę? ;o
    Przepraszam, że nie skomentowałam pod ostatnim rozdziałem ale jakoś zabrakło mi czasu ;c Ale wiedz, że jak czytałam ostatnią scenę czyli pocałunek to ciszyłam sie jak głupek. Naprawdę! Tak sama z siebie, siedziałam se z laptopem na kolanach i szczerzyłam się do monitora xd
    A w tym rozdziale to już w ogóle. Mam ochotę skakać, drzeć się, ryczeć... Ogólnie rzecz biorąc fangirling :D Matko jaki ten rozdział jest sdfghjkalsdfg ♥ Inaczej nie mogę opisać. Cały czas jak czytałam, myślałam, że zlecę z krzesła :P Oczywiście z wrażenia i ze szczęścia. ;p
    Z rozdziału na rozdział zazdroszczę coraz bardziej Effie, bo ja też chcę takiego Malika *-* OMG w mojej szkole, kurde xd
    Ale wracając do rozdziału to (jejku) on chyba coś do niej czuje, nie? ;3 Matko, cudowne... Lubię jak się wkurza na Alexa jak on zaczepia Effie, to takie słodkie ;>
    Okej, mam nadzieję, że przeżyłaś mój fangirling i jeszcze żyjesz bo nie wytrzymam bez twojego opowiadania ;o
    KOCHAM CIĘ VIV ;) xoxoxoxoxo
    Czekam na next ♥
    PS.Pamiętaj, jesteś wielka !

    OdpowiedzUsuń
  37. lofki lofki!
    kocham cię po prostu! :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Płakałam na wielu blogach. Ogólnie jestem bardzo miękka i kiedy w życiu jakiś bohaterów dzieje się coś złego np: śmierć itd, to nie potrafię powstrzymać łez. Jestem do tego przyzwyczajona, ale w czasie tego rozdziału płakałam jak nigdy wcześniej. Co ja mówię? Przecież ja szlochałam, a dokładnie w tym momencie kiedy Malik wymieniał to czego żałuję. Na początku się wystraszyłam, że może już mu się znudziło, ale kiedy doszedł do tych tęczówek już byłam spokojniejsza. Nadal nie mogę uwierzyć w to, że oni się pocałowali oraz w to, że Zayn żywi do niej tak głębokie uczucia, Wiedziałam już wcześniej, że mu na niej zależy, ale nie aż tak. Wiem, że tak trochę od końca zaczęłam. Kiedy Effie zobaczyła Malika przed szkołą byłam pewna, że ją zignoruję. Miałam ochotę wejść do monitora i zrobić z nim porządek, :) ale później odkupił swoje winy. O BOŻE ICH POCAŁUNEK to odlot, tylko tak przy wszystkich? Teraz Alex zacznie swoje akcje. W poprzednim rozdziale podobało mi się to co robi, bo wzbudzał w Maliku zazdrość i miałam nadzieję na to, że w końcu dzięki temu się przełamie, a teraz kiedy pocałował Effie to mógłby się zmyć.
    Ale suka z tej Vic! Masakra, czym jej zawiniła Effie? Zdaje mi się, że chodziło jej o to, że Zayn się nią zainteresował. Jak on w ogóle mógł? Takim kujonem? Przecież królowa Victoria jest lepsza. (oczywiście to sarkazm)
    Ogólnie to strasznie usychałam z tęsknoty za nowym rozdziałem.Mam wiele ulubionych opowiadań wszystkie twoje kwalifikują się do tej grupy, ale YL jest tym najlepszym. Takim moim number 1 :D Dlatego jeśli mogłabyś to dodawaj rozdziały częściej OK? :) Proszę :D
    Uwaga zaczynam swój tradycyjny tekst! Boże dziewczyno jak ty zarąbiście piszesz! Jestem takiego zdania, że nie ważne jaki świetny ktoś będzie miał pomysł na opowiadanie to wszystko będzie do chrzanu, ponieważ trzeba mieć choć trochę talentu (ty masz go ogrom), żeby przy okazji coś się czytało przyjemnie.
    Mam nadzieję, że zrozumiałaś coś z tej paplaniny, ale zrozum, że nadal jestem w szoku. Wiem, że niektóre rzeczy ciągle powtarzam, pewnie już ci się one znudziły, ale są tak ważne, że nie potrafię ich ominąć.
    Kocham i życzę weny! <333

    OdpowiedzUsuń
  39. O shit ! Oo shit !
    No i co ja Ci tu mam dziewczyno napisać ?!
    Kurde ostatni raz mi to było ! Okłamujesz nas na tym asku dla bohaterów ! ;))
    Ale to dobrze, bo mamy niespodziankę xx A już myślałam, że Malik jest bez uczuć, a ty paczaj ! Taka sytuacja ;)
    Przez Ciebie w życiu nie znajdę odpowiedniego faceta, bo Malik w Twoich opowiadaniach jest o prostu jhhjdhghscjkdhjkjhcsj no japierdole kup mi go *.*
    I jesteś C-U-D-O-W-N-A. I nie zaprzeczaj !! Masz za niską samoocenę a wszyscy Cię uwielbiają. Viv, proszę Cię. Uwierz w siebie ;)
    To jest najcudowniejsiejszy rozdział na świecie ;)) Zeffie jest extra ;) Kochamy Cię ! <3

    OdpowiedzUsuń
  40. Boże kocham, kocham, kocham i jeszcze raz kocham!!! <3<3<3 jestes świetna! Całuje i czekam na nn~ Julaa

    OdpowiedzUsuń
  41. Hahaha nie taki Mailk straszny jak go maluja.przynajmniej w tym rozdziale Jednak ma jakieś ludzkie odruchy. No no jestem pod wrazeniem:P to jego PRZYWITAC SIE NIE ŁASKA :P o Boże do tej pory mi to dzwięczy w uszach:) Az strach sie bać co bedzie dalej. bo jak Alex zacznie mieszac to może byc nieciekawie :P
    biedna ta Effie niby malik sie nia zainteresował i powiedział jej miłe słowa, ale to cały czas jest malik :P chyba nie tak szybko on sie zmieni, watpie w to ze zrezygnuje on z Vic :P A ona nie bedzie chyba zadowolona z opcji bycia ta kolejna do zabawy. dla niego effie to chwilowy kaprys, bo jest ciekawym trudnym przpadkiem, którym sie pobawi, znudzi i zostawi. Tak mi sie wydaje poprostu.
    A ty Viv nie rób tak nigdy wiecej: dodajesz rozdział (ja sie moło co nie posikałam ze szczescia) a później piszesz ze niepreko bedzie kolejny ( ty chcesz zebym na zawał zeszła od tylu sprzecznych emocji). kocham cie i chyba ci ołtarzyk w pokoju zrobie :) tylko nie rób mi tego ( wiem ze to twoj blog i szanuje to, ale miej na uwadze moje słabe serce i dodaj rozdziały w miare regularnie)
    Z powazaniem wierna fanka twojego talentu i czytelniczka wszpniałych arcydzieł

    OdpowiedzUsuń
  42. ALE UMARŁAM, MATKO. LEŻE I NIE WSTAJĘ. do czego ty doprowadzasz najwspanialsza dziewczyno? ale cię kocham, o jaaaaa. nie wyobrażasz sobie jak bardzo cię kocham przez tego bloga. Nie potrafię tego nawet opisać. to jest takie... oh, ah. ja cię kręcę!

    OdpowiedzUsuń
  43. jaaa! Taki Malik jest o wiele lepszy!
    aaaa! jaram się! uwielbiam tego Zayn'a! <3333 jest leepszy!
    zazdroszczę talentu! chciałabym umieć tak pisać, podziwiam Cię!
    Wielki szacun! <3333
    Mam nadzieję, że teraz Zayn się od niej nie odwróci i pokażą Alexowi kto rządzi! :DD

    OdpowiedzUsuń
  44. I takiego Malik'a lubie ;) to opowiadanie jest nieziemskie *,* czekam na nn :)
    Ps.masz wielki talent ;*
    ~Jus

    OdpowiedzUsuń
  45. Kocham, kocham, kocham ten rozdział :*
    Maryśka :*

    OdpowiedzUsuń
  46. jak to nie masz talentu ! MASZ I TO OGROMNY ! <3 GENIALNY ROZDZIAŁ <33

    OdpowiedzUsuń
  47. Boski!! *-* czekalam, czekałam i się doczekałam. Uwielbiam tego bloga, opowiadanie, historie i warto wchodzić tu kilkanaście razy dziennie z nadzieja ze pojawił się nowy rozdział. Nie zawiodlas mnie i tym razem. Z niecierpliwością czekam na nowy! :*

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja cię KOCHAM wariatko !!!! piszesz niesamowcie ;) całusy, i weny :*

    OdpowiedzUsuń
  49. ok to znowu cie pomęcze troszke i sie zapytam na kiedy przewidujesz nastepny? :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Bożee.. dziewczynoo jak ty pięknie piszesz .:dd Pierwszy raz podoba mi się tak opowiadanie i jest moim nr. 1 wśród tych, które czytam :dd Gdy je czytam od razu mam uśmiech na twarzy , czekam z niecierpliwością na następny :** :P

    Magdaa :***

    OdpowiedzUsuń
  51. Żałuj, że nie widzisz teraz wyrazu mojej twarzy. Cholera. Cholera. Cholera. Jesteś niesamowita. Jesteś najlepszą pisarką pod słońcem! Robaczku, ten rozdział jest tak niesamowicie piękny, że sobie nawet nie wyobrażasz jak ja teraz płaczę. Czekałam na taką akcję od tak dawna, że czuję jakby spełniło się moje marzenie. Jestem niesamowicie podekscytowana. Kocham Cię Promyczku za to! Już się boję, co wymyśliłaś na ciąg dalszy. Mam nadzieję, że to, że Willson i Malik się tak zbliżyli, nie jest do końca równoznaczne, z tym, że niedługo skończy się ich historia. Wiem, że kiedyś to nadejdzie, ale nie potrafię sobie tego wyobrazić. To będzie najgorszy dzień mojego życia. Wracając do rozdziału. Coraz bardziej interesuje mnie i wciąga wątek Alexa. On jest dziwnie inny. Tak samo zastanawiam się co na to wszystko Vic, ale okaże się. Nie wypytuję :) Kurde, cały dzień będę o tym wszystkim myśleć. Robaczku, jestem z Ciebie oczywiście dumna! Ściskam xx

    OdpowiedzUsuń
  52. Kocham Cię po po prostu... Nie wiem co napisać, to jest świetne... Wiesz może pisz krótsze, a częściej a dłuższe rzadziej... no tylko wiadomo nie pisze cały miesiąc -,- Ale i tak jesteś świetna!!!! Życzę weny na dalsze pisanie,... :****

    OdpowiedzUsuń
  53. aww, jak sie ciesze że taki długi ! Boże, jaka Ty jestes niezwykła dziewczyno ! jak potrafisz to tak pięknie ubrac w słowa ! xx kocham Cię normalnie !! xx
    nie wiem czy Ci mówiłam, ale uwielbiam taki wybór bohaterów: niewinna i niesmiała z niegrzecznym i egoistycznym. aww :)
    Zayn Zayn Zayn.. jak ja sie nie mogłam doczekac kiedy Ty to jej wszystko powiesz :) xx i Effie, nareszcie mała ! :) niech tylko zobaczy Twoje obrazy xx
    haha, oczywiście że obrzydliwie całuje Alex, przezciez tylko usta Zayna sa dla Ciebie Effie idealne i muszą być ;)
    czekam czekam czekam co dalej xx

    Klaudia CItyLondon

    OdpowiedzUsuń
  54. Jak mogłaś skończyć w takim momencie. Effie dobrowolnie urywa się z zajęć. Ale w sumie to jej się nie dziwię, z Malikiem poszłabym wszędzie :)

    Ale może od początku, kontynuacja wątku z poprzedniego rozdziału - genialna. W ogóle czytając ten rozdział miałam motylki w brzuchu jak zakochana. No ale w końcu ja jestem zakochana w tym opowiadaniu. Sceny w czasie balu mnie zaskoczyły. Jednak scena w szkole, gdy Malik całuje na środku korytarza Eff - zmiotło mnie doszczętnie. Czytałam kilka razy, upewniając się, że to nie sen Effie :) Ale nie to rzeczywistość :) I jak piękna :)a hasło Malika: "- Przywitać się nie łaska?". Gdy to przeczytała, wyobraziłam sobie tą scenę i uśmiechałam się jak głupi do sera. WOW.

    Co znaczy że, mamy nie spodziewać się kolejnego rozdziału w najbliższym czasie ?? Chodzi o dwa trzy dni?? (to taki żart). Trochę się wystraszyłam tym zdaniem. Bo ja jestem uzależniona od tego opowiadania, i jak długo nie będzie nic nowego to będę na wielkim głodzie. Co ja pocznę. Znów po raz n-ty zacznę czytać to opowiadanie od początku. Tylko ten rozdział przeczytałam już chyba z 15 razy, i nadal zamierzam :)

    Masz wielki talent, dobrze, że go nie marnujesz i dzielisz się nim z nami. Mam nadzieje, że jednak dodasz w miarę szybko kolejny rozdział.
    A tak z ciekawości? Czy masz plan całej historii, czy piszesz z rozdziału na rozdział?

    OdpowiedzUsuń
  55. :)) o jaaa, szczerze to nie spodziewałam się tego po Maliku xd. Rozdział jest boskii jak zwykle :**

    OdpowiedzUsuń
  56. super rozdział, czytam twoje wszystkie blogi, są zajebiste. :)
    zapraszam do siebie : http://historia-z-innej-bajki.blogspot.com/ dopiero zaczynam i liczę, że odwiedzicie mnie i pozostawicie po sobie ślad <3

    OdpowiedzUsuń
  57. Minęły dopiero dwa dni, a ja już umieram!!! Nie mogę się doczekać kiedy dodasz następny... :))) Jest cudowny... Myślałam, że Malik będzie wściekły na nią czy coś, a tu proszę.... Bardzoo fajnie, w końcu powiedział co czuje.. :**

    OdpowiedzUsuń
  58. Na sam początek znowu będę przepraszać, że na prawdę bardzo rzadko komentuję twoje opowiadanie. Dlaczego? Sama nie wiem. Po prostu jestem dziwna, haha. Ale nie komentuję po to by pisać o swoich wadach, ale o tym co tutaj tworzysz. Gdy powstawał ten blog i dowiedziałam się, że będzie miał on tematykę typu: "szara myszka kontra typowy szkolny bad boy" ucieszyłam się, bo z niewiadomych powodów lubię takie opowiadania. Początkowo kilkakrotnie wkurzałam się na Zayna. Za to jaki jest arogancki i bezczelny. Z drugiej strony zakochałam się w jego pewności siebie i umiejętności zawstydzania, w szczególności Effie. Nigdy nie zapomnę momentu czytania z podziałem na rolę przez Willson i Malika. Wtedy to wszystko się zaczęło. Sposób, w jaki to opisałaś był co najmniej piękny! Następna sytuacja, którą najbardziej pamiętam to zajście w gabinecie pielęgniarki. Cały ten fragment czytałam z rozszerzonymi oczyma. Niesamowite. Jednak moim zdecydowanie ulubionym, jak do tąd momentem, a właściwie z tym rozdziałem dwoma to: Zayn, który po imprezie został u Effie na noc i teraz ten rozdział. W głowie mam cały czas jedno pytanie, wypowiedziane z ust Malika: "Przywitać się nie łaska?", a później ich pocałunek przy wszystkich uczniach. Niesamowite! Tak cholernie polubiłam tą dwójkę, że sobie tego nie wyobrażasz! Każde ich docinki, kłótnie, pocałunki, a nawet zwykłe rozmowy... Jednak myślę, że kłopoty Willson i Zayna dopiero się zaczną. Na pewno. Alex im nie odpuści, Vic też nie, a już nie wspomnę co powiedzą rodzice dziewczyny gdy się dowiedzą, że ich córka zamiast się uczyć prowadza się z jakimś chłopakiem. A co jest w tym wszystkim najlepsze? Czytam twoje opowiadania już jakiś czas i wiem, że podołasz emocjom i tajemnicom, które kryją kolejne rozdziały youngloovers. Skąd to wiem? To proste! Na blogspocie, jest dużo blogów o podobnej tematyce, ale żaden nie był tak dobry, jak ten, jak TWÓJ. Co tu dużo pisać. Można ci tylko pogratulować talentu. Nie przestawaj pisać choćby nie wiem co. Życzę ci dużo weny, pomysłów i czasu przy tworzeniu kolejnych cudownych rozdziałów oraz blogów.
    Pozdrawiam, uwielbiam i podziwiam,
    eM's ♥

    OdpowiedzUsuń
  59. I ty podobno nie masz talentu. Coś mi się nie wydaje.
    Cudny <3

    http://nigdy-nie-wiesz-co-cie-czeka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  60. Ile.Znasz.Sposobow.Zabijania.13 czerwca 2013 02:54

    Podoba mi się sposób, w który tworzysz emocje i budujesz napięcie. Nawet taki mały odstęp czasowy jest u Ciebie świetnie rozegrany. Uczucia ponad wszystko.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  61. pozwól, że zacytuję słowa z tego rozdziału.. NIE MASZ POJĘCIA, CO ZE MNĄ ROBISZ. omg, dziewczyno, kocham cię! cudowny rozdział, cudowne opowiadanie, cudowna jesteś! ♥

    OdpowiedzUsuń
  62. 69 komentarz - jaram się jak tym opowiadaniem *_____*

    OdpowiedzUsuń
  63. Haksiwfsgwhqps *___ O jprdl ! NAJLEPSZY ROZDZIAŁ EVER ! Jeszcze nigdy się tak nie jarałam ! <3 Boże, to jest genialne *-* Malik jest zayebisty ! A końcówka to jak zwykle najlepsza *-* Taka słodka! *-* Aww <33

    Czekam na NN ;* Weenyyy <333333333

    OdpowiedzUsuń
  64. This girl is amazing. So where have you been all my life? Uh-oh, I know probably in Poland. Unfortunately, as I lived there I'd come up to you and hug you and the fifteenth chapter, Malik's sentence: "Say hello to no grace?" Oh, my God, I hear it all the time. They say that you apparently do not have a talent for writing. That's bullshit, you have a great talent. It seems to me that Effi is just another toy Zayna. After that, Alex them so quickly forgive. Okay I finish, and so this is the longest comment in my life. Write on, and maybe one day write a book.
                                                              Your loyal fan:
                                                                                               Victoria Tomlinson: *

    OdpowiedzUsuń
  65. Kocham tego bloga, najlepszy jaki narazie czytam.
    Czekam na następny rozdział :) Mam nadzieję że. Dodasz jak najszybciej <3

    OdpowiedzUsuń
  66. Było by zajebiście gdyby ukazały się koliejne rozdziały.Kocham tego bloga.Dzieki za jego stworzenie.<33

    OdpowiedzUsuń
  67. Kochana,
    zaczęłam czytać to opowiadanie 2 dni temu. "Nadrobiłam" wszystkie rozdziały i... I jestem pod ogromnym wrażeniem. Dzięki Tobie sama zaczynam się zastanawiać czy "potrafię się cieszyć", czy wiem "co to jest szczęście"...
    Dzięki Tobie, Twojemu niesamowitemu talentowi, sprawnemu językowi mogę poczuć to wszystko...
    Jesteś niesamowita. TO jest niesamowite. I cóż... Malik uwiódł mnie swoim charakterem, zdecydowaniem i całym sobą...
    Wykreowałaś bohaterów na bardzo wysokim poziomie, przeżywającym prawdziwe emocje, uczucia, wątpliwości. To nie jest błahe opowiadanie... To jest historia, o której marzy wiele dziewczyn, o której wiele z nas śni po nocach... Historia, która daje nam nadzieję, że pewnego dnia i nas zauważy nasz Książę, który dam nam to, co dla nas ważne - bezpieczeństwo, miłość, opiekę, który będzie tonął w naszych oczach i będzie dążył do poznania nas takimi, jakie jesteśmy wewnątrz - pięknymi osobami z długą historią, doświadczeniem, wspomnieniami... To jest potrzebne KAŻDEJ dziewczynie, kobiecie. KAŻDA z nas jest piękna, jest jedyna, wyjątkowa. I Ty to pokazujesz... (Ja przynajmniej tak to interpretuję ;)
    Dziękuję bardzo i ostrzegam - teraz się już mnie nie pozbędziesz ;)
    Pozdrawiam,
    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
  68. Bardzoooo wooooooooooooooooooolno dodajesz !!! Plissss nie pozwól nam tyle czekać... Chociaz napisz kiedy będzie następne!!!!! Proszeee... :(((((

    OdpowiedzUsuń
  69. Kuźwa .. to opowiadanie jest ..
    ..Niesamowite
    ..Cudowne,
    ..Idealne.
    Jaram się jak Lou marchewkami że je znalazłam !
    Już od pierwszych zdań pierwszego rozdziału mnie zaciekawiło, zaintrygowało, zmusiło do dalszego poznania tej historii.
    Zayn .. achhh .. ochhh .. echhh .. i w ogóle.
    Weź, przez Ciebie mama patrzy na mnie jak na idiotkę i wariatkę zarazem bo albo warczę albo szerze się albo wydaje z siebie dziwne dźwięki do komputera. Ciekawe kiedy zacznie załatwiać mi miejsce w psychiatryku ? o_O
    Jak Ty nie masz talentu to ja kurde jestem królowa Bona która znosi złote jajka. No bez jaj ..(jprld. jakie zacne zestawienie, no cóż .. moja inteligencja)
    Pozdrawiam i życzę weny, czasu i do następnego :*
    Paula ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  70. Czekalam na cos takiego, pod koniec rozdzialu w koncu zachowuja sie jak para :) i jeszcze ten buziak przy szafkach.. cuudo <3 jestes niesamowita dziewczyno :-). Powinnas robic cos dalej z takim talentem. Rzadko mozna znalezc tak genialne opowiadania, a tymbardziej osobe ktora ma ich pare i kazde jest wspaniale :) czekam nn;*

    OdpowiedzUsuń
  71. To jest zajebiste!!!!!!!!! Weszłam na tego bloga wczoraj i od razu zaczęłam czytać! Nie spałam do 1 w nocy, musiałam przeczytać wszystkie rozdziały ! Tak mnie to wciągnęło poza tym nawet bym nie zasnęła...:) Masz niesamowity talent i to jest aż głupie, że w siebie nie wierzysz:( Zgadzam się tu z niektórymi, którzy twierdzą, że wolno dodajesz... Ja poznałam to opowiadanie dopiero wczoraj, a już nie mogę się doczekać kolejnej części...:) Błagam nie trzymaj nas w niecierpliwości!!!!!!!!!! :) I love you!!!

    OdpowiedzUsuń
  72. Dziewczyno błagam cie powiedz kiedy dasz nastepny <3 strasznie dlugo to mija:/

    OdpowiedzUsuń
  73. Boskie , boskie , boskie i jeszcze raz boskie ja nie wiem jak ty to robisz kocham jak piszesz te opowiadania jest to takie ciekawe jak nie wiem normalnie nie mogę się doczekać 16 rozdziału ja tu UMRE , napisz go jak najszybciej bo ja nie wiem co sobie zrobię ale zakończenie dałaś jestem ciekawa jak to sie potoczy < 3 Zaynowa Marta

    OdpowiedzUsuń
  74. Końcówka, czytana przy tym wspaniałym akompaniamencie wywołała u mnie łzy, próbujące się wedrzeć na policzki. Och. Nie pomyślałabym, że w sercu Malika potrafi obudzić się romantyczność. Zaś jego pożądanie i troska o Effie pobudza motyle w moim brzuchu. Co z tego, że Zayn Malik jest najniebezpieczniejszym idiotą w Bradford, jeżeli to właśnie przy nim Effie czuje się spełniona i bezpieczna? Wciąż przystaję przy stwierdzeniu: "Zayn jestes chodzącą zagadką". Nie przypuszczałam, że przywita się w tak otwarty sposób z dziewczyną, której dotąd unikał albo wzruszał na jej widok ramionami, gdy mijali się na szkolnym korytarzu. Czyżby serce Pana Zimnego zaczęło mocniej bić dzięki Effie?

    Powtarzam to w każdym komentarzu, ale będę powtarzać, aż w to uwierzysz, aż weźmiesz to do siebie. Nie wątp w siebie, swój talent, swoje możliwości. Cztery historie, które prosperują bardzo dobrze, mają duże grono wiernych czytelników to nie lada sukces. A przy takich umiejętnościach literackich, jakie masz, to punktuje dwukrotnie. Mam nadzieję, że właśnie się uśmiechasz.

    Buziaki, @highwaytosmile!

    OdpowiedzUsuń
  75. Kurwa wkurwilam sie, czytam od nowa wszystko, amen. V.Xxx

    OdpowiedzUsuń
  76. Ohh... zaczełam czytać dzisiaj i nie mogłam się odpędzić od telefonu *___* TO JEST ŚWIETNE! Czytałam to w kościele!!! Ta wiem poebało ._. Jeju... KOCHAM KOCHAM KOCHAM KOCHAM KOCHAM KOCHAM KOCHAM KOCHAM KOCHAM KOCHAM do potęgi Zayn<3 -A.

    OdpowiedzUsuń
  77. Ej! Już 8 dni trzymasz nas w niepewności!!! Kiedy nn???!!! :(

    OdpowiedzUsuń
  78. Normalnie nie moge dobrać słow takie to jest cudowne ja to normalnie K.O.C.H.A.M z całegoo serca napisz następny rozdział jak najszybciej bo ja już nwm co mam ze sobą zrobić i jeszcze ich ten pocałunek to było takie słodkie , jezu kobieto jakie ty masz ciekawe pomysły ja nawet jednego zdania napisac nie umiem a ty tu juz 15 rozdział dajesz jezuuu wielbie twój blog i ogólnie wszystkie twoje blogiii ja rozdziały nawet po kilka razy czytam bo normalnie nie moge sie napatrzeć ;** Najbardziej lubie opowiadania z Zaynem nwm czemu ale z Harrym też są boskie . Popieram wszysrkich ludzi którzy piszą pozytywnie i wszystkie mają racje jesteś BOSKA i zawsze będziesz ja co minutę patrze czy nie ma nowego rozdziału , najlepsze jest to , że ja nigdy nie wiem co sie kiedy potoczy bo to jest takie tajemniczee dlatego coś przyciąga mnie do twojego bloga i dobrze ,że to nie jest o całym 1D i że on nie jest tu gwiazdorem supciooo pisz dalej nie moge sie doczekać następnego rozdziału < 3 Marta malik << 33

    OdpowiedzUsuń
  79. KIEDY NOWY? *_________________________________________________*

    OdpowiedzUsuń
  80. Wspaniały rozdział i opowiadanie! Przez nie z niedzieli na poniedziałek poszłam spać o 3 w nocy. :D Ale nie żałuję. :)

    PS Przeczytaj sobie HUNGER fanfiction, DARK fanfiction i COLD fanfiction <- dwóch ostatnich są świetne polskie tłumaczenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Cudnie ja chce więcej !!! kocham te odcinki to całe opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  82. Jesteś wspaniała! Uzależniłam się od twojego bloga, ale ciesze się że piszesz go ;) Ta historia jest wspaniała i gratuluje ci takiego talentu, a jednocześnie zazdroszczę. Szczerze to po raz pierwszy pokochałam bloga w którym jej opisywany tylko jeden członek One Direction, czytam wiele blogów, ale musze przyznać ten jest najlepszy i KOCHAM CIĘ pisz dalej bo jesteś niesamowita.

    Kornelia.;)

    OdpowiedzUsuń
  83. MATKO MATKO MATKO MATKO MATKO JAK JA KOCHAM TWOJE OPOWIADANI , MÓWIĘ TO PO RAZ KOLEJNY. SIKAM SIKAM SIKAM <3 UWIELBIAM CIĘ ;***
    ZAPRASZAM WSZYSTKICH : http://wykrzyczszeptem.blogspot.com/ <33
    i na : http://dontwannaberemindedd.blogspot.com/ , http://www.historia-z-innej-bajki.blogspot.com/ <3

    OdpowiedzUsuń
  84. Plisss dodaj coś bo zaraz zwiaruje!!!!! Natychmiast nn!!!!

    OdpowiedzUsuń
  85. W ciągu godziny, może półtora, przeczytałam całego bloga i jestem pod ogromnym wrażeniem. Blog jest niesamowity. Piszesz genialnie. Z taką lekkością. Wprost wspaniale.

    OdpowiedzUsuń
  86. Kocham to opowiadanie !!!!! Jesteś genialna !

    OdpowiedzUsuń
  87. Jesteś niesamowita !!! Zadziwiasz mnie każdym nowym opowiadaniem, każdym zdaniem.
    Uwielbiam to opowiadanie i myślę, że każdy kto przeczytał choć jedno zdanie się w nim zakochał. Nie mogę się doczekać dalszego rozwoju akcji, czekam z utęsknieniem na kolejny rozdział <33333
    P.s. Chciałabym mieć taki talent i wyobraźnię.

    OdpowiedzUsuń
  88. no dziewczyno.. czarujesz i uwodzisz słowem pisanym. Twojego bloga znalazłam jakąś godzinę temu i to całkiem przez przypadek, bo zazwyczaj nie gustuję w opowiadaniach o takiej tematyce, gdzieś tam mi wyskoczyło i kliknęłam. na początku, widząc szablon od razu chciałam zamknąć kartę, jednak coś mnie tchnęło i kliknęłam na pierwszy rozdział. a potem od razu przeczytałam wszystkie i naprawdę jestem pod niemałym wrażeniem. zaskakujesz każdym następnym zdaniem. to nie przypomina głupawej historyjki, to naprawdę wciąga i intryguje. tak więc, nie wierzę, że to napiszę, ale czekam na kolejny rozdział z niecierpliwością.
    greets i weny życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  89. ojejku no , kocham Cię po prostu .. nic nie wzbudza u mnie takich emocji jak czytanie Twojego jakże cudownego, powalającego, rozkosznego, niesamowitego bloga. Czytam i czuję się jak Effie. Te wszystkie jej emocje przechodzą na mnie. Czytając to , po prostu mimowolnie się uśmiecham. Chciałabym , żeby taka historia przydarzyła mi się w realnym świecie , no ale cóż.. takie historie, genialne historie, tylko w Twojej głowie , czego naprawdę Ci zazdroszczę ;) czekam już na następny rozdział i weny życzę, chociaż chyba nie muszę ;* ~ Daria.

    OdpowiedzUsuń
  90. Twój blog jest niesamowity. Masz talent, którego ci zazdroszczę. Nie mogę doczekać się następnego rozdziału c:

    OdpowiedzUsuń
  91. Jesteś wspaniała. Nie mogłam się doczekać kolejnej części, a tu nagle jest!
    Nawet nie wiesz, co ty robisz z człowiekiem. Kiedy czytam twoje opowiadanie, to czuję się, jakbym tam była, jakbym przyglądała się temu wszystkiemu z boku. Moja wyobraźnia tak tak mocno pracuję, że widzę wszystko wyraźnie. Czasami nawet czuję, jakbym była jednym z twoich bohaterów. Mimo że oni nie są prawdziwi, to ich lubię (to normalne?) hah. Kiedy tak to czytam to kurde moje serce przyspiesza z każdą kolejną akcją. Przeżywam to wszystko wraz z postaciami i normalnie czasami mam ochotę im mówić "Nie rób tego!!!", albo "No dajesz! Zrób to", ale nie mówię już tego, bo wtedy moja rodzinka już kompletnie by stwierdziła, że coś ze mną nie tak ;D Ja teraz jak czytam twoje opowiadanie to śmieje się jak ta głupia do monitora, a jak moi bracia to widzą to pytają się, czy wszystko ze mną ok ;p
    Chciałabym umieć tak opisywać sytuację jak ty. Umieć tak opisywać emocje bohaterów. Dzięki temu każde opowiadanie jest lepsze. A ty naprawdę potrafisz opisać to w tak wspaniały sposób, że chce się więcej i więcej <3
    I błagam, nie wmawiaj nam tu, że nie masz talentu, bo masz go i to choleeeeernie dużo :D
    Uwielbiam czytać twoje opowiadanie (wszyściutki), bo czuje się w nich twoją pasję <3
    Jesteś wspaniała i gorąco pozdrawiam :** <3

    http://zahipnotyzowanaja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń