środa, 29 maja 2013

Rozdział 14



Nigdy nie przepadałam za balami. Nigdy nie uczestniczyłam w żadnym z nich i może to było powodem mojego złego nastawienia. W każdym bądź razie, póki co porządnie się nudziłam. Już lepiej się czułam podczas szkolnych występów niż teraz, pod baczną obserwacją wszystkich uczniów. Plotki o mnie i o Maliku nadal krążyły, a ja nie sądziłam, że kiedykolwiek będę pragnąć ich spełnienia. Z uśmiechem wysłuchiwałam zmyślonych historyjek zazdrosnych dziewczyn, które mówiły o tym, że całowaliśmy się w parku i czarnowłosy wykrzyczał na całą ulicę, że mnie kocha.
Marzenia.
Po pierwsze, Malik nie zwraca na mnie żadnej uwagi, kiedy jesteśmy w czyimś towarzystwie, a po drugie, z mojego punktu widzenia, chłopak spotyka się z Vic. Wszyscy widzieli, jak się raz pocałowali, a jednak ludzie nadal nie dają mi spokoju i non stop tworzą kolejne plotki.
Nie wiem, jakim cudem mamie udało się mnie zmusić, żebym pojawiła się na tym durnym balu. Nie dość, że kiecka – w moim mniemaniu - była o wiele za krótka i odsłaniała za dużo, to jeszcze cała impreza nie zapowiadała się ciekawie. Normalnie to usiadłabym przy obficie nakrytym stole i zaczęła coś podjadać, ale na nieszczęście moje miejsce znajdowało się obok Vic, które aktualnie zajmował Malik. Gdzie więc była dziewczyna? Oczywiście siedziała mu na kolanach, jakżeby inaczej.
Oprócz całej ferajny moich negatywnych myśli dzisiejszego dnia, czułam się też strasznie oszukana. Wspomnienia sprzed tygodni rozbłysły w mojej głowie na nowo. Wzdrygnęłam się niemrawo, kiedy dawno wypowiedziane słowa Malika huknęły przy moim uchu.

- Tacy jak ona, nie wiedzą co to szczęście, kochanie.

Założę się, że wcale nie będzie to dziwne, kiedy oznajmię, że od tamtej pory codziennie budzę się w nocy cała rozpalona, a w głowie słyszę jedynie właśnie to zdanie czarnowłosego. Wiem, że nie miał pojęcia, że swoim niewyparzonym językiem sprawił mi przykrość. Zniosłabym to… ale chyba już zmęczyło mnie ciągłe wybaczanie, zyskiwanie nowej nadziei. Nie chcę tworzyć sobie iluzji, które pozwoliłby mi zatrzymać Malika blisko.
Bolało mnie, ilekroć mój wzrok lądował na brązowookim. Patrzyłam na ręce chłopaka, dotykające ciała Vic okrytego kusą, zbyt krótką sukienką. Najchętniej zganiłabym ją za taki wybór, zauważając namolne spojrzenia męskiej części uczniów, którzy otwarcie obserwowali dziewczynę i jej długie nogi. Nie wiem czemu, ale moje serce kuło najmocniej, gdy oczy Malika zatapiały się w zielonych tęczówkach Vic. Chciałam, żeby to na mnie tak patrzył. Chciałam potrafić go zahipnotyzować tak, jak robiła to Vic w tej właśnie chwili.
Westchnęłam głęboko, rozglądając się wokoło, byleby tylko oderwać swoje myśli od Malika i jego wybranki. Podskoczyłam w miejscu, czując na ramieniu czyjąś mocną dłoń. Moje serce wystrzeliło głośno, podchodząc do gardła, a krew zalała wszystkie moje wnętrzności. Czułam, że się topię i naprawdę byłam bliska utraty przytomności, wyobrażając sobie, że może to czarnowłosy przyszedł, aby poprosić mnie do tańca, ale zreflektowałam się szybko, biorąc pod uwagę fakt, że przecież ciągnie własnie swoją dziewczynę na parkiet.
Odwróciłam się lekko speszona i zaczerwieniona od stóp do głów. Alex. Najmniej spodziewana osoba w niezbyt dobrym momencie.
- Lekka zazdrość ze strony Malika chyba ucieszy nas oboje, nie sądzisz? – spytał twardo.
Zadrżałam. Zazdrość?! Że niby o mnie?
- J-ja… Obawiam się, że cię nie rozumiem – odparłam cichutko.
- Ależ tak, skarbie. – Ostatnie słowo chłopaka brzmiało zbyt poufale, głośno i na pewno zbyt słodko.
Mój żołądek zwinął się w kłębek, jakby z obawy, że zrobię coś nieodpowiedniego. I rzeczywiście tak zrobiłam, prostując się jednak dumnie. Alex poprowadził mnie w tłum, rzucając przelotne spojrzenie za siebie. Uśmiechnął się triumfalnie, bąkając coś pod nosem, a ja już wiedziałam, że Malik zdążył nas zobaczyć. Czułam też na sobie czyjś potwornie ciężki wzrok należący zapewne do jego brązowych, czekoladowych oczu.
Alex położył mi rękę na ramieniu, a drugą zjechał nieco niżej, w zagłębieniu w moich plecach. Zagryzłam wargę, spuszczając wzrok. Drżałam, nie tyle co ze wstydu, ale ze zdenerwowania i przejęcia. Mój pierwszy taniec. Szczerze? To z pewnością oczywiste, że preferowałabym być właśnie w czyichś innych, pewniejszych, okrutniejszych ramionach, ale nie wszystko jest mi przeznaczone i od kilku minut wyznaję zasadę: bierz, co dają. Wplotłam palce we włosy Alexa, błyskawicznie zdobywając się na porównanie jego ułożonej fryzury z wiecznym nieładem na głowie Malika. W porównaniu z brązowookim – Alex miał krótsze, bardziej szorstkie włosy. Nie polubiłam ich.
Z roztargnieniem zdjęłam dłoń i położyłam ją na karku bruneta. Nawet ta cholerna twarda i nieprzyjemnie ciepła skóra potrafiła wymusić na mnie kolejne porównanie z aksamitną, miękką cerą Malika. Mój żołądek zdążył zrobić setki fikołków, myśli wspomniały czarnowłosego około trzysta razy, kiedy brunet pochylił się nade mną.
- Ustaw się trochę bliżej mnie. Zaraz cię pocałuję… Malik nas obserwuje, a jest przy tym taki wściekły, że jego oczy na pewno by mnie zabiły, gdybym nie był odporny na ten morderczy wzrok. Spójrz no tylko!
Unoszę wzrok i przytulam się do Alexa, zerkając kątem oka za siebie, tak aby czarnowłosy nie zauważył, że mu się przyglądam.
Zrobiło mi się głupio, a moją bladą twarz opanowały szkarłatne rumieńce. Malik ma zaciśniętą szczękę i porusza ustami, wciskając palce w plecy Vic tak mocno, że dziewczyna syczy pod nosem, ale nic nie mówi, pozwalając chłopaku się na niej wyżywać.
Jest mi głupio, bo za nic nie rozumiem jego zachowania. Nie rozumiem też samej siebie, kiedy odsuwam się od Alexa, chcąc uciec stąd jak najdalej. To nie moja bajka. Ja nie wszczynam kłótni, ani nie powoduję zazdrości.
- Haha, on przeklina, Willson! To będzie naprawdę słodka zemsta, kiedy już cię pocałuję… - wyszeptał mi do ucha Alex.
Zaraz, co?! Pocałunek?! Nie! Nie ma mowy, żeby…
Vic szepnęła coś Malikowi na ucho i oboje wrócili na swoje siedzenia przy stole. Chłopak już na mnie nie patrzył. Jego oczy cały czas chłonęły ciało dziewczyny. Jego nagła ignorancja rozbudziła mnie jak kubeł lodowatej wody. Cofnęłam się gwałtownie, kiedy tylko poczułam na policzku uderzająco ciepły oddech Alexa.
- Przepraszam, ale ja nie mogę – wyjąkałam z trudem.
- Oczywiście, że możesz. I to zrobisz… - Z powrotem przygarnął mnie do siebie, ale ja wyrwałam się i odwróciłam na pięcie.
Wiedziałam, że jeśli wyjdę na dwór, Alex pójdzie za mną i dokończy, to co zamierzał. Dlatego też skierowałam swoje kroki w stronę stołu, gdzie siedzieli Malik i Vic.
Zrezygnowana i z lekkim ukłuciem serca podeszłam do stolika, po czym usiadłam na swoim krześle, wpatrując się w podłogę. Wiedziałam, że zwróciłam na siebie uwagę czarnowłosego oraz jego dziewczyny, ale nie uniosłam wzroku. Zgarbiłam się na krześle, pozwalając włosom zasłonić moją twarz.
- A ty z kim przyszłaś na bal, Willson? - usłyszałam wysoki głos Vic.
Wywnioskowałam, że nie widziała mojego tańca z Alexem. W ogóle zastanawiałam się, czy ktokolwiek prócz Malika jeszcze to zauważył i z ulgą doszłam do wniosku, że chyba nie.
- S-sama - odparłam błyskawicznie, pocierając nerwowo rękę.
- No tak… w sumie mogłam nie pytać - mruknęła głośno i wybuchła głośnym śmiechem.
Miałam ochotę spojrzeć na Malika i zobaczyć jego minę. Czy śmiał się razem z nią, czy może patrzył na mnie ze współczuciem? Kolejna bzdura. Nagle zapragnęłam powiedzieć jej, że w ciągu ostatnich tygodni spotykałam się z jej chłopakiem. Że byliśmy razem w kasynie, że pokazał mi, jak się bawić i że dwa razy spałam obok niego, nieprzerwanie słuchając bicia jego serca.
- Jak myślisz, Malik? - odezwała się ponownie. - Jesteś chłopakiem… zainteresowałaby cię taka dziewczyna, jak ona? Ma u ciebie jakiekolwiek szanse?
Moje oczy wlepiły się niespodziewanie w twarz chłopaka. Jego widok uderzył mnie niespodziewanie, odbierając wszystkie zmysły. Nie słyszałam, nie widziałam, nie czułam.. Obserwowałam każdy detal jego idealnej twarzy, próbując dojrzeć coś, co podtrzyma mnie na duchu. On jednak wpatrywał się w tęczówki Vic, jakby mógł odnaleźć w nich tajemnice wszechświata. Chciałam teraz znaleźć jakiś kod, jakiś czar, który pozwoliłby mi poznać jego uczucia, zobaczyć, co kryje się pod tą maską.
- Nie - usłyszałam niski głos Malika, który już w pierwszej sekundzie zburzył moją nadzieję i stworzył mury, zabezpieczające mnie przed otoczeniem.
Wypuściłam jedynie powietrze, modląc się, żeby nie rozpłakać się w ich obecności. Straciłam kontakt z rzeczywistością, nie chciałam tego.
Wstałam powoli i nie obdarzając nikogo żadnym spojrzeniem, wyszłam z wielkiej sali. Powietrze było rześkie i chłodne, ale w żaden sposób nie orzeźwiało moich myśli. Zaczęłam biec, byleby tylko szybciej odizolować się od ludzi i móc swobodnie się wypłakać. Zadarłam wysoko brodę, patrząc w czarne niebo, na którym niedawno zawisł księżyc wraz z gwiazdami. Oparłam plecy o drzewo i zaczęłam głośno oddychać, żeby się jakoś uspokoić. Czułam się jak po maratonie albo wyścigach. Moje serce biło donośnie, obijając się o żebra i sprawiając mi ból.
- Proszę cię. Pozwól mi o sobie zapomnieć - wyszeptałam do siebie, kiedy do mojej głowy znowu wtargnął brązowooki.
Mój płacz powoli zamieniał się w głośne szlochania, nad którymi nie panowałam. Byłam kompletnie odłączona od swojego ciała, nie reagowałam na nic.

- Effie.
Świetnie, jeszcze tego brakowało. Zacisnęłam mocno powieki, jakby to mogło mi w czymś pomóc.
- Effie, spójrz na mnie. - Stanął przede mną, nawet nie próbując mnie dotykać.
I oto on. Jak zwykle władczy, pewny siebie, ohydnie idealny. Skrzywiłam się, jakby sama jego obecność mnie obrzydzała. Nie mogłam sobie pozwolić, by zmierzyć się z nim spojrzeniem.
- Spójrz - nakazał.
W tym momencie uniósłby mój podbródek i zmusiłby mnie do tego, ale on nadal nie wyjmował tych cholernych rąk z kieszeni. Zauważyłam, że tym razem było inaczej. Zachowywaliśmy się jak nie my. Jego głos brzmiał cicho i tajemniczo, a mój ostro i odważnie.
- Nie… nie zrobię tego - powiedziałam z lekkim uśmiechem, biegnącym po mojej twarzy. Odmówiłam mu.
- … Proszę.
Nastąpił przełom… albo kryzys, jak kto woli. Jeszcze nigdy nie słyszałam, żeby Malik o coś prosił. Powinnam może nie zwrócić na to uwagi i dalej wpatrywać się w swoje buty, ale oczy zaczęły mnie szczypać, pragnąc, żeby móc pochłonąć wzrokiem jego kawowe tęczówki.
Widok chłopaka uderzył mnie jak najprawdziwszy cios w brzuch. Nie wiem, dlaczego poczułam silny skurcz żołądka, kiedy na niego spojrzałam, ale nie byłam zdolna odwrócić już wzroku. To coś jak samoistne poddawanie się, przyznawanie do tego, że brakuje wytrwałości i sił, aby przeciwstawić się pożądaniu… Tak, właśnie odkryłam, że chcę Malika. Chcę.   
- Co się stało? - spytał cicho.
Nie mogłam uwierzyć w to, że nawet nie potrafił skleić żadnych faktów. Czemu czułam się teraz tak, jakbym postąpiła głupio? Nie miałam żadnych powodów, żeby tak nagle uciekać i zacząć płakać. On był jedynie przyczyną moich ostatnich psychicznych dołków, ale nawet o tym nie wiedział.
- Po prostu… źle się poczułam - skłamałam.
Chłopak wyciągnął rękę, żeby mnie dotknąć, ale cofnęłam się.
- Lepiej będzie, jak już pójdziesz - powiedziałam, rozglądając się dokładnie.
Póki co, nikt nas nie zauważył, ale byłam pewna, że to tylko kwestia czasu.
Wiatr przybrał na sile, więc potarłam dłońmi swoje nagie ramiona.
- Wiem, że tak będzie lepiej – potwierdził - ale muszę odpocząć od Vic.
Nigdy jej nie lubiłam, lecz myśl, że Malik mówi takie rzeczy, wprawiła mnie w lekką konsternację.
Chłopak wyjął papierosa i zapalił go. Skrzywiłam się, gdy do moich nozdrzy wdarł się zapach tytoniu. Mimowolnie zakasłałam cicho, kiedy poczułam, jak nikotyna wnika do moich lekko otwartych ust. Niespokojnie zauważyłam, że jestem bliska powiedzenia mu wszystkiego, wyjawienia tego, co kryłam już od dobrych kilku tygodni.
- Effie, co jest? - spytał ponownie. - Widzę, że coś nie gra.
- Jesteś idiotą - wypaliłam nagle.
Chłopak prychnął cicho i spojrzał na mnie, wydmuchując dym tytoniowy z ust. Uniósł brwi w górę, jakby czekał na więcej.
- A czemu tak sądzisz? - spytał drwiąco.
- Myślisz tylko i wyłącznie o sobie - powiedziałam mu prosto w twarz, czując, że wściekłość wybucha we mnie jak najprawdziwsza bomba.
- Mało mnie to rusza. Zdobądź się na coś lepszego - mruknął chłopak, niezbyt przejęty moimi krzykami.
- Nie wierzę w to, że masz w sobie coś, dzięki czemu mogłabym cię polubić - dodałam z braku ciętych ripost.
- Dziwne… ty już mnie lubisz i oboje o tym wiemy. Czemu wszystko komplikujesz, Effie? - spytał kpiąco, wyrzucając papierosa na ziemię i przygniatając go podeszwą buta.
Wreszcie mogłam swobodnie oddychać. Zaczerpnęłam powietrza i wypuściłam je ze świstem.
- Niczego nie komplikuję! - warknęłam, nie wiedząc, że właśnie te słowa, zdenerwują go najbardziej. – Nie lubię cię!
- Niczego?! Zaprzeczasz samej sobie! Mówisz, że za mną nie przepadasz, a nie odwracasz ode mnie wzroku. Mówisz, że nie obchodzi cię, co ludzie o tobie myślą, a płaczesz za każdym razem, gdy ktoś źle coś o tobie powie. Lubisz mnie, Effie. Jestem nawet pewien, że darzysz mnie zbyt wielkim uczuciem.
- Mogę być wrażliwa i nie zgadzać się z tym, co robię, ale przynajmniej nie traktuję ludzi jak przedmioty! Mam uczucia, Zayn. Nie to, co ty! Jesteś cholernym egoistą i…
Chłopak złapał mocno mój podbródek, zmuszając mnie do spojrzenia w swoją stronę. Jego dotyk był taki zaczepny i bolesny, że czułam, jak do oczu napływają mi łzy. Malik często tak robił. Zadawał mi ból i nawet o tym nie wiedział. Czasem sama nie zdawałam sobie z tego sprawy.
- Pieprz się - mruknęłam dobitnie oraz wyraźnie, odpychając go gwałtownie.
Odwróciłam się na pięcie z delikatnym tryumfalnym uśmiechem. Chciałam do niego wrócić i wykrzyknąć wszystko, co leżało mi na sercu. Miałam też jednak nieprzemożną ochotę pobiec do domu i zamknąć się w pokoju. Zrobiłam dwa kroki w stronę sali balowej, kiedy dłoń Malika zatrzymała się na moim nadgarstku i pociągnęła mnie stanowczo do tyłu. Ledwo co zdążyłam się obrócić, serce podskoczyło mi do gardła, rejestrując jego mocny dotyk na moich biodrach. Napełniłam płuca gęstym powietrzem, które drgało z ekscytacji, podobnie jak ja. Oczy Malika wypełniły się nieznanymi mi dotąd płomieniami, powodując, że zadrżałam rozbudzona. Mój wzrok niepostrzeżenie padł na pełne, blade usta chłopaka, które właśnie pociągająco oblizał. Moja popieprzona, niewyżyta, łaknąca tego czarnowłosego idiotę część mnie, pragnęła już tylko jednego. Wiedziałam jednak, że to nieodpowiednie, więc westchnęłam lubieżnie, nie ukrywając irytacji.
Nie miałam czasu się odsunąć, bo zupełnie nieoczekiwanie wargi chłopaka znalazły się na moich. Dopadł do mnie tak agresywnie i szybko, jak lew dopada do swojej zdobyczy, zabijając ją jednym ugryzieniem. Malik właśnie zabił mnie swoimi ustami. Jego brutalność mnie tak przeraziła, że poddałam się pocałunkowi, nie wykonując żadnych ruchów. Byłam zbyt zdumiona tym, co się dzieje, żeby jakkolwiek zareagować. Nie miałam żadnego doświadczenia, więc potwornie obawiałam się jakkolwiek odpowiedzieć na jego atak. Czując jednak, jak chłopak rozchyla moje wargi językiem, postanowiłam zadziałać. Miałam zamiar odepchnąć go, uderzyć, ale zamiast tego, po prostu przyciągnęłam Malika bliżej, ciągnąc go agresywnie za włosy. Nasze języki zaczęły współgrać idealnie, oplatając się o siebie. Całowałam go delikatnie i niepokojąco powoli, z kolei on używał chyba do tego całej swojej aktualnej złości.
Gorąco opanowało każdy centymetr mojego ciała. Przelotnie przyłożyłam jedną rękę do mojego policzka, zdumiewając się swoją rozpaloną, wręcz parzącą skórą.
Usta Zayna nie pasowały do moich. Były zbyt idealne, zbyt napastliwe, a mimo wszystko tak bardzo pragnęłam, żeby nigdy nie przestawały mnie całować. No i pachniały tytoniem, czymś, co było dla mnie zakazanym owocem. Czułam zapach nikotyny w swoich ustach i na ciele, obdarowywanym dotykiem Malika.
Dłonie chłopaka wędrowały po moich rozgrzanych plecach, a moje palce albo wplatały się we włosy, albo wbijały się w jego skórę. Wargi bolały mnie od nadmiaru używanej przez Zayna siły, ale nie odsunęłam się choćby o milimetr. Pojawił się nieznośny ból w okolicach bioder, które ściskał tak mocno, jakbym za chwilę miała uciec. Nieświadomie toczyliśmy pocałunkiem bardzo ważną bitwę. Jeszcze nigdy nie zależało mi na wygranej tak bardzo.
- Nadal mnie nie lubisz? - wyszeptał zachrypniętym głosem, odsuwając usta od moich.

____
Pobiłyście 3 rekordy! Wczoraj było tu 40 online *.* W-O-W! Oprócz tego pojawiło się 166 komentarzy, za co wam dziękuję :) I wszystkie rozdziały na YL były wyświetlane ponad 1000 razy o.0 
Oczywiście, nie chciałam tego. Nie chciałam tego ich pocałunku, tego wszystkiego. Nie mogę się doczekać, żeby pokazać wam kolejne rozdziały, które mam nadzieję, was zaskoczą i nie odepchną od YL ;c 
Dziękuję ANONIMOM - za to, że są i jest ich tyle, że się zastanawiam, ile z nich to jedna osoba o.0 
CAROLINE - ja już nie wiem, co mam ci mówić... bądź ze mną do końca, błagam o tyle :) Wspierasz mnie jak nikt inny i dzięki tobie mam odrobinkę więcej przekonania co do tego, że dobrze robię z zakładaniem opowiadań
VICTORIA LI - NIE MAM TALENTU, no! Teraz tak serio, mówicie, że w kółko to powtarzam, ale robię to wyłącznie dlatego, bo wiem, że nie mam żadnego daru niestety ;c Może jeszcze go nie odkryłam, nie wiem :) Talent jest bardzo rzadki - przynajmniej w moim odczuciu - i ma go zaledwie garstka ludzi. A ja? Na pewno nie należę do tej garstki :D
BiLLY - wstydzę się, bo dopiero niedawno odkryłam, że jesteś chłopakiem o.0 na tt coś tak zauważyłam i cały dzień się cieszyłam z tego, że chłopak czyta, co piszę *.*
EN - twoje slowa rzucane do Malika byly tak genialne, ze nie moglam przestac sie smiac. :D chyba sie troszke wkuryzlas wtedy haha ;p
STARLIGHT - kocham się. to wszystko ;)
ANONIMOWAAUTORKA - scenek +18 nie bedzie ;D sama mam 15 lat wiec to troche nie ten teges :D
SKITTLES AND THE COOKIE - dziękuję za doprowadzenie mnie do płaczu
KOWAL - nie przestaniesz mnie zadziwiać swoimi komentarzami, serio!
MELANIE BROWN - uwierz mi, ja go ogarniam akurat, nie wiem jakim sposobem ^^
MAGDA - "Mogłabyś napisać książkę (...)" Cóż, te słowa zawsze doprowadzają mnie do i do smutku i do radości. Do smutku, bo wiem, że do tego nigdy nie dojdzie i się nie nadaję, a do radości, bo cieszy mnie, że ktoś w ogóle może tak pomyśleć o.0 

129 komentarzy:

  1. Idhxjavshxuysushdhs o mój boże niesamowity! Piękny! Boże! Najlepszy! Błagam cię następny niech będzie szybciejjjjjj ja nie wytrzymam długo bez niego jezu ogień

    OdpowiedzUsuń
  2. oo jaaaa! najlepszy rozdział <3 :D UWIELBIAM CIĘ
    ŚWIETNY JEST NOO! szczerze się jak głupia haha
    <3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  3. gratuluję pobicia wszystkich rekordów :D ogromnie Ci zazdroszczę tak dużej popularności.
    wracając do rozdziału jest boski. szczerze też trochę nie chciałam tego pocałunku. nie chciałam, żeby się godzili. lubię jak się kłócą, jak Effie go nie lubi, a on uważa się za najlepszego i najważniejszego. Alex chyba za dużo sobie wyobrażał.

    http://take-me-to-the-place-i-love-please.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie obawiałam się tego, tylko właśnie takiej reakcji, twojej reakcji, bo napisałaś, że lubisz jak się kłócą. Skąd wiesz, że w kolejnych rozdziałach nie będą? Malik to Malik i nie zapominajmy o tym.

      Usuń
  4. Przeczytałam... pochłonęłam ten rozdział niesamowicie szybko. Szczerze? Trochę się zawiodłam tym pocałunkiem, bo jestem pewna, że Zayn znów się bawi i ją obrazi. Chciałam, żeby Effie i Alex się wtedy pocałowali, bo wydaje mi się, że Malik by to przerwał. Co do rozdziału... Nie krytykuje, ale szczerze mówiąc były lepsze. Ten był inny niż każdy, było dużo akcji, ale dziwi mnie przykładowo zachowanie Eff. Wiem, że on jej się podoba, ale ma świadomość, ze i tak ją 'odepchnie', więc po co go jeszcze przyciągała? Cóż... jestem ciekawa co się wydarzy. Jestem pewna, że ona odpowie, że "tak", a Zayn ją wyśmieje, czy coś podobnego. Dziękujemy za dodanie rozdziału i czekamy na następny, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaa! Nareszcie! :D końcówka najlepsza :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdział jest po prostu CUDOWNY! Nie wiem co mam powiedzieć. Czytając to w mojej głowie kłębiło się tysiące myśli. Dlaczego Zayn jest z Vic? Dla czego Alex nadal chce dogryźć Malikowi znów kosztem Effie? Dla czego Effie nie do tej pory skrywa swoje uczucia?
    Ale mimo wszystko wiem, że wszystko co piszesz, każde słowo, każde zdanie napisane przez Ciebie ma jakiś cel. Ma nas przygotować na więcej albo na mniej. Na rozczarowanie albo na zachwyt.
    Gdy Effie wykrzyczała Zaynowi, że go nie lubi. Może i dobrze zrobiła. Może i nie powinien wiedzieć wszystkiego, co dręczy Eff od środka. W niektórych momentach Eff pokazała swoją stanowczość, co bardzo mi się podobało.
    To opowiadanie za każdym razem budzi we mnie inne emocje. Raz gniew, a raz radość. Czasami nawet potrafię uronić kilka samotnych łez, gdy powtarzam sobie od nowa wszystkie rozdziały. Nigdy mi się to nie znudzi.
    Kończąc to, powiem tak. Blog CUDOWNY! Rozdział GENIALNY! A Ty jesteś wyjątkową osobą, która pozwala mi, chociaż na chwilę utonąć w cudownym morzu swoich opowiadań. Kocham Cię za to <3
    Już się nie mogę doczekać kolejnego rozdziału.
    Pozdrawiam, Edith :*

    OdpowiedzUsuń
  7. kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham,kocham,kocham,kocham, kocham,kocham,kocham,kocham,kocham,kocham,kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham,kocham,kocham,kocham, kocham,kocham,kocham,kocham,kocham,kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham,kocham,kocham,kocham, kocham,kocham,kocham,kocham,kocham,kochamkocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham,kocham,kocham,kocham, kocham,kocham,kocham,kocham,kocham,kochamkocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham,kocham,kocham,kocham, kocham,kocham,kocham,kocham,kocham,kochamkocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham,kocham,kocham,kocham, kocham,kocham,kocham,kocham,kocham,kochamkocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham,kocham,kocham,kocham, kocham,kocham,kocham,kocham,kocham,kochamkocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham,kocham,kocham,kocham, kocham,kocham,kocham,kocham,kocham,kochamkocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham,kocham,kocham,kocham, kocham,kocham,kocham,kocham,kocham,kochamkocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham,kocham,kocham,kocham, kocham,kocham,kocham,kocham,kocham,kocham
    NIE WYPIERAJ SIĘ ŻE NIE MASZ TALENTU NOO!

    OdpowiedzUsuń
  8. Suuper. Kocham Cie . Pisz dalej . Z niecierpliwością czytam twojego blooga . I codziennie wchodzę patrząc czy coś dodałaś <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Ohhhhh to jeden chyba z najlepszych rozdzialow na tym blogu. Tylko wkurwia mnie to, ze Zayn jakby nie wie sam, czego chce - raz jej tak strasznie unika i gardzi, potem glupo sie pyta co jej jest. Malik jest strasznie skomplikowany wtf serio wtf... Ale w sumie fajna scena z tym pocalunkiem ok. I ogolem uz sie boje co tam dalej przygotowalas hahah mam nadzieje, ze nic strasznego

    OdpowiedzUsuń
  10. no wreszcie!!! długo trzeba było na to czekać ale opłacało się :D pisz szybciej! tylko to zastrzeżenie a poza tym to ZAJEBIOZA!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Boziu , czy ty mnie wymieniłaś ?! O matko nie gadaj że doprowadziłam cb do płaczu ?! Naprawdę? Mam nadzieję, że w pozytywnym sensie :) Rozdział jest CUDOWNY !!! Nawet nię wiesz ile emocji u mnie wywołujesz, jak bardzo KOCHAM cb i twojego bloga. Nawet nie masz pojęcia jak fantastycznie piszesz, jak ogromny masz talent. Wiesz, że jak czytam twoje rozdziały to mam wypieki na twarzy, chce mi sie płakać że szczęścia i kiedy dodałaś rozdział dostałam zawału to umarłam że szczęścia! pewnie sie powtarzam ale Kocham cię i po prostu bez YL żyć nie mogę. Wchodziłam tu po kilka razy dziennie:) a teraz jestem chyba 1 komentującą ! bardzo ci dziękuję za to że mnie wymieniłaś, za to że piszesz tego bloga i za to że jesteś :)<3 ! Zakochałam sie w twoim blogi od pierwszego wejrzenia i się poważnie uzależniłam !
    pozdrowienia, buziaki i dziękuję :*<33333
    Ps. mam nadzieję że nie płakałaś przezemnie za bardzo bo nię warto !
    Ps2.teraz to ja skacze z radości płakusiając sb za szczęścia :')!
    ps3. mamci tyle do powiedzenia ale tak mniej więcej wszystko streściłam tu bo trochę brak mi słów tak z emocji :)
    pa i do następnego :):*<333!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jednak nię pierwsza ale z emocji coś mi się pojebało(sorki za słowo)
      no to tyle pa :*

      Usuń
  12. genialny *.*
    http://in-my-mind-babe.blogspot.com/ wbij proszę, dopiero zaczynam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niesamowity rozdział. Nie mg uwierzyć, że to napisałaś, a w dodatku ten ich pocałunek. Chociaż myślałam, ze przedłużysz trochę jeszcze ten okres niepewności Effie, ale jednak nie. Cieszę się z tego powodu. Nie mg się doczekać nn. Pozdrawiam i życzę weny, @hideanemptyface

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mogę wydusić słowa, to było tak poruszające! Po prostu powiem: CZEKAM NA NASTĘPNY <3 Kocham to opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  15. KOCHAM CIĘ,KOCHAM TO OPOWIADANIE.JESTEŚ GENIALNA!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. zabiłaś mnie.
    zabiłaś mnie.
    zabiłaś mnie.
    to zdecydowanie jednej z trzech blogów z udziałem pana M., które uwielbiam.
    Z resztą, dwa pozostałe dobrze znasz.
    Ty siebie zdecydowanie dziewczyno nie doceniasz, oj nie.
    Nie waż mi się, myśleć, że jesteś do bani, że źle piszesz, że źle zrobiłaś publikując tę historię. Bo po prostu ugg! Oddaj mi swój talent, po prostu.
    Każdym, powtarzam KAŻDYM nowym rozdziałem mnie zaskakujesz, sprawiasz że nie mam słów w gębie, a to nie często się zdarza.
    Znów to powtórzę - nie rozumiem Malika.
    Choć nie, może rozumiem, ale to i tak jest nic. Przecież sama mogę się tylko domyślać, prawda? No więc, ma on dwie twarze - w towarzystwie i sam, na sam z NIĄ. Brutalny, a zarazem delikatny i chorobliwie zazdrosny.
    Nawet nie wiesz, z jakim zaciekawieniem czytałam TEN fragment - na pewno domyślasz się jaki.. po prostu WOW, wybacz - ale już raczej nie jestem w stanie nic więcej napisać..
    Dziękuję, że jesteś kochana, przetrwałaś te wszystkie Twoje chwile załamania i piszesz!
    @justclauds

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mam pojęcia jak ty to robisz, ale z każdym kolejnym rozdziałem wywołujesz u mnie takie emocje, które bardzo rzadko u mnie występują. Naprawdę świetnie piszesz. Po przeczytaniu każdego rozdziału, analizuje jeszcze przez godzinę każde napisane słowo i dopasowuję to do wcześniejszych rozdziałów. Naprawdę, dobra robota.
    Mam do Ciebie trzy pytania: Ile planujesz jeszcze rozdziałów, masz zaplanowane zakończenie i kiedy następny?
    Twoja wierna czytelniczka, Kamila :)

    OdpowiedzUsuń
  18. W koncu mu sie postawila, na chwile ale sie postawila no i jestem z niej niezmiernie dumna :)
    Strasznie zaczyna mnie denerwowac Malik. Najpierw spedza noc z Effie w jednym lozku, a potem poniza i wysmiewa ja przed Ver. No nie ogarniam tego, ale dzieki temu to opowiadanie jest takie porywajace :) wiec jest dobrze. Tylko dziala mi on juz na nerwy, ale slodko sie zakonczyl ten rozdzial, bozeee... pierwszy blog, ktory wywiera na mnie tyle emocji. Jestes najlepsza <3
    No po prostu jak on za nia wyszedl to czekalam na moment az mu sie przeciwstawi :) no i doczekalam sie, ale potem Malik wzial sprawy w swoje i sie POCALOWALI :))))
    Serio, powinnas wydac ksiazke. :))) poza tym to jedno z najlepszych opowiadan o ktoryms chlopaku z zespolu ( ale to ze jest w zespole nie ma znaczenis) jakie istnieje na blogerze :) zazdroszcze ci talentu kochana ;*
    Trzeba go nc sporo, zeby prowadzic 3 i zaczynac czwarty tak swietny blog :-). No i oczywiscie tak strasznie inne.

    OdpowiedzUsuń
  19. Niesamowity rozdział mam nadzieje że już niedługo będzie kolejny bo poprostu eksploduje ♥ Kocham ♥
    Twoja fanka ♥
    Ann

    OdpowiedzUsuń
  20. ygryuemerb8hgjoemvjerig8eveinfuewindwjibhuebfnijfwoiu834hr8ytftybwunimfwoigun8eunfmwdomi
    Normalnie brak słów! Nie dam rady napisać nic sensownego, może jutro kiedy ochłonę. Szczerze? Jednocześnie podczas czytania krzyczałam na caly głos NO POCAŁUJ JĄ IDIOTO, a jednocześnie NIE RÓB TEGO, BO WSZYSTKO SPIEPRZYSZ! I teraz nie wiem sama co myśleć... Nie spodziewałam się po Effie takiej... no już sama nie wiem. Zadziwiła mnie ta jej... ech nic nie powiem bo po prostu nie mogę
    >-<! Boooooskie!
    nuwbinueiwuhjdijy8fb8fdjqimf93ufnu9wmdi9283g74bufnjnewfewnwndwifuerfbwinmwwdom9nw
    ~ Jessie (oj będzie spam na asku, oj będzie!)

    OdpowiedzUsuń
  21. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże. O Boże.
    #ZEFFIE SHIPPER BITCHES. Kocham Cię ! <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Boże... z każdym rozdziałem mnie zaskakujesz. :) Effie w końcu zachowała się tak jak powinna, postawiła na swoim, a Malik eh nie rozumiem jego zachowania i chyba nie zrozumiem... no ale w końcu ją pocałował ;D tylko czy to nie było tylko dlatego, żeby jej udowodnić, że to on ma rację i jednak go lubi, bo to takie w jego stylu. No a tak na koniec to rozdział boooskii inaczej tego nie ocenię, piszesz niesamowicie <3 codziennie wyczekuję nowego rozdziału na tym blogu, tak mnie wciągnęła ta historia, jest taka inna ;) Reszta twoich blogów także jest świetna, mam wielką nadzieję, że nie skończysz z blogowaniem :** KC Angeelaa

    OdpowiedzUsuń
  23. fhdfjfghfgaheckrqmlf... Przyznam szczerze że rozdział mnie zaszokował ale tak pozytywnie. No i jeszcze ten pocałunek... Po prostu BOSKIE... NIEZIEMSKIE...Chcę ci powiedzieć że świetnie piszesz i za to cię KOCHAM KOCAM KOCHAM KOCHAM... Twoje opowiadania są poprostu najlepsze. Całuski kochana ;**

    OdpowiedzUsuń
  24. Przyznam, że od trzech dni wchodzę tutaj po 5 razy dziennie, by sprawdzić czy jest coś nowego. A teraz bach 14! I czytam, i bach! Bal! Potem wielkie rozczarowanie, bo Vic! Naprawdę jej nie lubię, jak Malik może byc z kimś takim? Jest wredna, bezczelna i nie ma uczuć! właściwie to dobrze się dopasowali, ale przecież przeciwieństwa się przyciągają! Cieszę się z tej Malikowej zazdrości. Wiedziałam, że to będzie coś z Alexem, ale nie sądziłam, że będzie aż chciał ją pocałować. I sądziłam, że Zayn zaraz strzeli mu sierpowego. No ale wszyscy by patrzyli i tylko zwiększyłyby się plotki. Ale czuję, że przy najbliższej okazji i tak się pobiją : )
    Ah, Malik, czemu ty taki niekumaty jesteś? Ona przez ciebie płacze, a ty się pytasz jak ostatni idiota co się stało! To nie takie trudne zrozumieć kobietę.
    Tak szczerze, to nie sądziłam, że w tym rozdziale będzie pocałunek. Myślałam że będą kłócić się jeszcze jakieś 5-9 rozdziałów:D Tak szczerze to obstawiałam, że po tym jak Effie kazała mu się 'pieprzyć' to pójdzie do domu, a Zayn wszystko sobie przemyśli i także ją odwiedzi. Oo, tak w garniaku i z kwiatami! Ale przecież to Malik, on nie robi takich rzeczy. Okej, co do pocałunku, to powiem tylko dsafsgasfsafsaa <3 to niesamowite! tylko boję się, że Effie coś sobie pomyśli i będzie chodziła nakręcona, a Malik uzna to za jakąś nic nie znaczącą grę tzn 'pocałowałem cię, bo lubię się całować, nie ważne z kim', albo po prostu nic do niej nie czuje i tylko chciał jej pokazać, że się myli, że jej się podoba i go lubi!
    Dobra, ostatni punkt, bo nigdy nie skończę. Widzę że Malik ma coś do Effie. Już drugi(albo trzeci, nie pamiętam do końca) raz powiedział coś w stylu 'czemu jesteś taka trudna?' 'czemu wszystko komplikujesz?' Wydaje mi się że mówi to dlatego, żeby Effie przestała być dla niego taka oziębła i że tak powiem 'pozwoliła mu się poznać', co znaczyłoby, że Eff podoba się Malikowi i on naprawdę się stara, ale ona mu w tym przeszkadza! On jest po prostu zafascynowany jej osobą, tylko tego nie pokazuje, ale ta zazdrość go całkowicie zdradza! Chyba za bardzo rozkminiam :D
    Powiem jeszcze, że chociaż dzisiaj pojawiła się nowość z niecierpliwością będę wyczekiwać 15 i codziennie będę wchodzić 7 razy by sprawdzić! Jesteś niesamowita, niesamowicie piszesz, cudownie opisujesz uczucia bohaterów, jestem wiernym czytelnikiem każdego twojego bloga, niestety tylko tutaj zostawiam swoje całkowicie nielogiczne komentarze, pozbawione jakiejkolwiek składni :)
    nie za długi ten komentarz?
    Morgana xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeczytałam rozdział jeszcze raz i zauważyłam coś! nie wiem czy zrobiłaś to specjalnie czy przypadkiem, ale kiedy Vic pyta Zayna czy zainteresowałby się taką dziewczyną jak Effie, to on na nią nie patrzy. Patrzy na Vic! Nie wiem czy sobie to po prostu wymyślam, czy tak jest, ale wydaje mi się, że gdyby patrzył w oczy Eff, to nie powiedziałby nie, nie mógłby skłamac. A Vic przecież może oszukać, bo ona nie jest dla niego tak ważna.
      A potem wyszedł za nią! Przecież gdyby się nie zainteresował to by tego nie zrobił!
      Nie wiem czy to tylko mój wymysł, ale to takie uroczeeeee! A z drugiej strony lubię ich kłótnie, ahhhhhh
      znów Morgana xx

      Usuń
  25. super super super !!!!!!!!!!!! dziewczyno, piszesz genialnie i nie rozumiem naprawdę jak możesz mówić że nie masz talentu?? gdybyś go nie miała myslisz ze miałabyś ponad 1000 odwiedzin an każdym rozdziale ?? NIE!! przecież masz talent i to wielki dlatego zabraniam ci mówić że tak nie jest :P po za tym mam pytanie : kiedy dodasz następny rozdział, który bedzie napewno tak niesamowity jak wszystkie inne ??

    OdpowiedzUsuń
  26. gdhffjffhth..
    Nieziemski rozdział jesteś po prostu BOSKA. A mam do ciebie proźbę dodasz w tym tygodniu jeszcze jeden rozdział??? Bardzo proszę proszę...

    OdpowiedzUsuń
  27. fhdfjfghfgaheckrqmlf... Przyznam szczerze że rozdział mnie zaszokował ale tak pozytywnie. No i jeszcze ten pocałunek... Po prostu BOSKIE... NIEZIEMSKIE...Chcę ci powiedzieć że świetnie piszesz i za to cię KOCHAM KOCAM KOCHAM KOCHAM... Twoje opowiadania są poprostu najlepsze. Całuski kochana ;**

    OdpowiedzUsuń
  28. świetny rozdział.czekam na następny mam nadzieję że dodasz go szybciej :) <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja chyba raczej nic konkretnego nie zapiszę, bo wszystko zostało już wyjaśnione w komentarzach u góry.
    Dziękuję Ci za to opowiadanie i Bogu, za to, że obdarował Cię takim talentem.

    Dangerous Darkness

    OdpowiedzUsuń
  30. nie wiem co napisać , jestem w szoku :) kocham ten rozdział :) masz talent :) <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Boskie! ;* A ten pocałunek? Zayebisty! Ciekawe co Effie odpowie mu xD Hahaha, no to ma przerąbane xD

    Czekam na NN ;*Weenyyy <33333333

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie no... NAJLEPSZY ROZDZIAŁ EVER! Jestem pod wielki wrażeniem. Czekałam na jakieś zbliżenie Effie i Zayna i bum! Doczekałam się! Normalnie nie wiem jak opisać swoje emocje, które mną zawładnęły. Pomimo tego, że w moim mieszkaniu jest dosyć chłodno to czuje takie gorąco bijące... To chyba przez ten rozdział, ach! Malik jak Ty mnie zabijasz! I choć jesteś tutaj skur*** to i tak cię uwielbiam. Mam nadzieję, że jego brutalność w jakimś stopniu pozostanie, ale mogłaby się odezwać w nim jakaś wrażliwość chociaż nie czuję tego żeby coś takiego często się powtarzało. Sama napisałaś, że nie chciałaś tego pocałunku, no ale dlaczego? Czyżbyś coś ciekawego dla nas szykowała?
    Na pewno kolejne rozdziały mnie w ogóle nie odepchną od tego opowiadania, bo je za bardzo kocham! Jest moim uzależnieniem, moją kochaną nikotyną! Ach... Jestem z ciebie taka dumna, Viv! Nawet nie wiesz jak bardzo. :)
    Już nawet nie musisz mnie wymieniać pod rozdziałem kochanie. Ja staram się robić wszystko żebyś czuła ode mnie wsparcie, wiedziała, że zawsze będę z Tobą, z Twoimi opowiadaniami. Dla mnie zawsze będziesz kimś wielkim, z ogromnym talentem i wspaniałą osobą. Pozostań taka. :)
    Nie wiem co miałabym tutaj jeszcze napisać... Cały czas się powtarzam, bo wypisałam chyba wszystkie słowa świata by opisać jaka jesteś niesamowita. Dodam tyle, że mój kotek Tofik spogląda w to co pisze i pozdrowienia od niego [:D].
    Twoja @kariisxx

    OdpowiedzUsuń
  33. Jaka odważna zrobiła się Effie :** już miałam nadzieję, że malik zrozumie swoje jakże egoistyczne, krewskie zachowanie,a tu nic :P
    ale najważniejsze jest to, że masz OGROMNY talent i nie możesz go zmarnować... Nie zapomnij o tym na przyszłość :*
    Buziaczki :**

    OdpowiedzUsuń
  34. Najwspanialszy, najbardziej zaskakujący, niezapomniany, niesamowity, bezobcesowy, nietypowy, ekscentryczny, jeszcze raz niezwykły i niesamowity... Piszesz świetnie, czyta się jescze lepiej i wgl brak mi słów <3
    Czekam już na nn :*
    Maryśka <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Jak zwykle rozdział boski! ;) nie wytrzymam jak na następny będę musiała czekać tyle co na ten. nie ma co pisać, jesteś obłędna. Uwierz w siebie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mogę Cię zapewnić, że ja to tylko ja :D uważam, że nie mam po co podawać się jeszcze za kogoś innego, skoro i tak piszesz najwspanialej i każdy kto czyta tego bloga pozostawia po sobie ślad xD
    a co do rozdziłu, coraz bardziej utożsamiam się z Effie... mam wrażenie, że jesteśmy identyczne- obie nie lubimy gdy jest o nas głośno, wolimy ciszę, nie lubimy wystawności, chowamy uczucia w sobie, itd. dlatego tak bardzo uwielbiam tego bloga.
    Dzięki Tobie, choć trochę mogę uwolnić się od ych wszystkich uczuć.
    JESTEŚ NIESAMOWITĄ BLOGERKĄ :D
    Magducha <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Wow *,* niesamowite *.* pewnie każdy Tobie to mówi i ja też to powiem : MASZ NIEZWYŁY TALENT !!! ;* czekam na nn :D
    ~Jus

    OdpowiedzUsuń
  38. nie nie będe tutaj pisała o tym jak się podniecam pocałunkiem Effie i Zayna ani o tym że mnie zawiodłaś bo się pocałowali to twoje opowiadanie i rób z nim co chcesz i tak będziemy czytać bo jest świetne i nie ważne jak potoczysz dalej ich historię, i tak jestem na maksa zakochana w twoich blogach. Tak się wczuwam w każdy rozdział, że kjsdhjhadhzdbs<3 . Tak fajnie lekko i przyjemnie się czyta twoje opowiadania, że cały czas mogłabym czytać tylko i wyłącznie TWOJE historie :*Dla mnie jesteś W I E L K A!!:***

    J.C

    OdpowiedzUsuń
  39. nienawidzę cię. nienawidzę cię. nienawidzę cię.
    jak mogłaś przerwać rozdział w taki momencie?! co mam teraz że sobą zrobić? jestem taka straszne pusta... tu się zatracam całkowicie, a Ty ni przerywasz. poczułam się jakby ktoś mnie wyrwał z głębokiego snu.
    czekałam na tę scene 14 rozdziałów. była zupełnie inna niż ją sobie wyobrażałam. w moim wydaniu była taka bardziej Willson. w twoi należała zupełnie i w całości do Malika. myślę, że Twoja wersja jest miliony razy lepsza. nic się nie zmieniło; Malik dalej jest dupkiem a Willson nie daje rady sama że sobą. porządek we wszechświecie został zachowany.
    Wydaje mi się, że jako nielicznej najbardziej nie podobała się scena pocałunku, ale fragment tańca z Alexem. to była moja chwila. doskonale się w niej wszystko zagrało. perfekcyjnie. była w boję Effie, Zayn, Alex, mnóstwo emocji, coś zaskakującego. idealnie jak dla mnie. Robaczku, jestem z Ciebie cholernie dumna. ściskam x

    OdpowiedzUsuń
  40. * była w niej.. kocham mój słownik w telefonie -_-

    OdpowiedzUsuń
  41. jaaaaaaaaaaaaakiiii świetny ogółem podoba mi się całe opowiadanie ten rozdział rozwalił system życzę weny i czekam na dalsze rozdziały

    OdpowiedzUsuń
  42. Jej w moje urodziny taki zajebisty rozdział <3 kocham Cię normalnie :*

    OdpowiedzUsuń
  43. boże to opowiadanie jest cudowne !!! zajebiście piszesz, czekam na następny. mam nadzieję, że Zayn przestanie bawić sie uczuciami Effie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Wiem, że dawno nie dawałam o sobie znaku życia, że nie zostawiałam po sobie śladu pod rozdziałami, ale byłam tu cały czas i regularnie śledzę każdą kolejną odsłonę tej historii.
    Lubię Cię. A może Twoją wyobraźnię, może Twoje umiejętności pisarskie, które nam prezentujesz? Jest coś w Tobie, co mi niewiarygodnie imponuje i wywiera na mnie silne wrażenie podziwu. Przez to, jak piszesz, często podczas czytania rozdziału czy po skończeniu go, na usta ciśnie mi się jedno zdanie "Ona ma talent, a fabuła jest jedną z lepszych, jakie miałam okazję czytać". Sama nie wiem, czy w tej historii jest coś, co wybija ją ponad inne i ukazuje jej oryginalność. Postać Malika i Effie można łatwo przyuważyć w życiu codziennym, w każdej szkole, wystarczy się przyjrzeć. Sama byłam w tej samej sytuacji, sama byłam Effie, próbującą się bronić i miałam do czynienia z Malikiem, który miał dwie twarze. Jedną dla mnie, drugą dla ogółu społeczeństwa. Young Lovers przypomina mi historię sprzed roku, moją wakacyjną miłość. Dzisiejszy rozdział rozbudził we mnie na nowo wspomnienia tamtych dni. Wiem, że komentarz, w którym powinnam zawrzeć opinię o rozdziale, nie jest odpowiednim miejscem na wspominki i żale. Przepraszam, już się powstrzymuję, zamykam umysł na siebie, a skupiam się na Tobie. Ale wiesz co? Nie potrafię. Bo jak mam Ci wytłumaczyć ogromny sentyment do tego bloga, jeżeli pominę to, dlaczego tak jest. Mam wrażenie, że gdy czytam o przeżyciach Effie i Malika spod Twojej ręki, to jednocześnie widzę przeniesioną przeze mnie przeżytą historię z czynów na słowa. Jest ubarwiona, jest ciekawsza, a jednak mimo tego, wciąż sedno pozostaje takie samo. Przynajmniej dotąd. Nie mam pojęcia, jak rozwinie się dalsza akcja. Nie chcę zgadywać, lubię, kiedy mnie zaskakujesz. Zresztą, uważam, że jesteś tą osobą, której nie potrafię przewidzieć. Jesteś jak Bella, której umysł jest zablokowany dla mnie, dla Edwarda (matko, czy ja właśnie głośno powiedziałam o swojej nowej manii? Jestem w trakcie oglądania każdego z filmów i dzisiaj mam za sobą połowę Księżyca w nowiu. Jestem oczarowana i pobudzona). Cieszę się, że mimo chwil zwątpienia wciąż jesteś tutaj z nami, wciąż umilasz nam czas rozdziałami, wciąż dzielisz się z nami tworami swojej wyobraźni. Cieszę się, że oprócz YL i IFYL (które muszę nadrobić, bo przyznaję, zawiodłam się nieco na tej historii) powstał kolejny blog, który zaraz prześledzę, z którego historią zaraz się zapoznam. I jesteś bardziej niż pewna, że to kolejny strzał w dziesiątkę, że to kolejne opowiadanie, które nazwę mianem "ulubionego" tak jak Young Lovers.

    Ściskam Cię najmocniej, jak potrafię. Pamiętaj, że jestem dla Ciebie. Zawsze.
    Twoja, @highwaytosmile

    OdpowiedzUsuń
  45. O ŻESZ W MORDĘ! najlepszy rozdział, TO opowiadanie CAŁE jest najlepsze jakie kiedykolwiek czytałam! dziewczyno, po prostu cię kocham! jezus chciałabym coś jeszcze dodać, ale jestem pod takim wrażeniem, że po prostu brak mi słów. cała ta wypowiedź dziwnie brzmi, ale nic na to nie poradzę, za bardzo się jaram, hahah. JESTEŚ GENIALNA! z niecierpliwością czekam na następny rozdział. Cholera, chyba się uzależniłam.. AAA, to świetnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Chce następny haha nie będę pisać tego co wszyscy bo to oczywiste że. Piszesz mega odjazdowo

    OdpowiedzUsuń
  47. Japierdole! Jakie to jest swietne! To ostatnie zdanie mnie kompletnie zagielo<3 Masz wielki, wielki talent! Wszystko piszesz w taki nieziemski sposob. Nie mg sie doczekac co dalej ;*


    /A<3

    OdpowiedzUsuń
  48. Rozdział boooski, cudownie opisujesz uczucia bohaterów i przez to wczuwam się w to. Czekam na następny. Patii :-)

    OdpowiedzUsuń
  49. Najcudoeniejszy rozdział ever! Joj, ile się działo... I nareszcie Się pocałowali. I to w jakim stylu! Zaynowi na niej jednak zależy, jak słodko.. Nie no ten rozdział utwierdził mnie w przekonaniu, że powinnaś być pisarką. Masz ogromny talent! Nie smutaj tak, bo naprawdę nadajesz się. Nawet to opowiadanie mogłoby być wydane... Mój kolega coś tam pisał ( zdecydowanie gorzej od Ciebie) pokazał czy tam wysłał wydawnictwu, podpisał jakąś umowę, że nie udostępni tego innemu wydawnictwu i i wydali mu książkę, a miał on 16 lat. Zdecydowanie się nadajesz! Ja bym na 100% kupiła i polecała wszystkim! Bosko piszesz i każdy Cię w tym utwierdza. ;* tylko musisz uwierzyć.

    OdpowiedzUsuń
  50. ja też się nie mogę doczekać aż pokażesz nam kolejne rozdziały :))
    opowiadanie jest cudowne! ten Malik... taki ostry, nieprzewidywalny i zły ma w sobie coś takiego! ajć... chciałoby się takiego mieć na wyłączność :D
    czekam na kolejne :3 powiem jeszcze tylko, że jesteś moją jedną z ulubionycg autorek :))))) LOVE YOU!

    OdpowiedzUsuń
  51. To jest niesamowite! ^^
    Kocham to opowiadanie i Malika w tym blogu.. Ah.. *.*
    Czekam na więcej :)
    Aleksandra.

    OdpowiedzUsuń
  52. ło kurwa! ta końcówka po prostu mnie rozwaliła :O chcę więcej *-* mega, jestes niesamowita, Viv! <3

    OdpowiedzUsuń
  53. Jezu jezu jezuuu UMARŁAM. ZABIŁAŚ MNIE DZIEWCZYNO. Serce w dalszym ciągu wali we mnie jak oszalałe! Nie mogę sobie wyobrazić jak ty to robisz że każdy rozdział jest coraz lepszy i lepszy a blog przyciąga czytaleników jak magnes! Nie mogę się doczekać kolejnego :3

    OdpowiedzUsuń
  54. Jak ja kocham Twoje opowiadanie- tego nie da się opisać.
    Nareszcie doczekałam się ich pocałunku, zdawał się być idealny.
    Nie mogę się doczekać następnego!
    WENY! :*

    OdpowiedzUsuń
  55. Jeśli jeszcze raz napiszesz, że nie masz talentu, to Cię znajdę. Znajdę Cię i zobaczysz! Masz świetnie rozbudowane słownictwo i długo by tu jeszcze wymieniać, więc się nie wypieraj! Co do rozdziału... Brak słów. Jest genialny. A Malik? O nim zdania nie zmienię. Pieprzony egoista, który myśli tylko o sobie. W tamtym rozdziale zachował się najgorzej. Jedyne czego żałuję, to to, że Wilson nie pocałowała się z Alexem. Ach, jak fajnie byłoby popatrzeć (w wyobraźni) jak się wścieka, ba, jak dostaję białej gorączki. Niby był ten ich pocałunek, ale to Ty tu rządzisz. Jestem prawie pewna, że jeszcze nieraz nas zaskoczysz. Może to dziwne co teraz napisze, ale wracając do szanownego Zayna - wydaje mi się, że w jego ciele mieszkają dwie różne osoby. Ta prawdziwa, ukrywająca się pod maską bezczelności, która umie i chce kochać oraz ta fałszywa, mająca na celu odstraszanie od siebie ludzi, na których mu zależy. Czy tylko mi się wydaje, że on nie chcę jest... skrzywdzić? Że chroni ją przed samym sobą, ale jednocześnie pragnie jej i jej obecności? Że przy niej czuje się swobodnie, lecz stara się mieć na baczności?
    dziewczyno, dzięki Tobie mogę oderwać się od rzeczywistości. Zapomnieć o problemach, przenieś się do innego świata. To jak piszesz jest magiczne. Mam w planach przeczytanie na nowo każdego rozdziału, od pierwszego do ostatniego. To będzie kilka godzina, kiedy całkowicie się odstresuję.
    Na koniec napisze to jeszcze raz - może po to, żeby tylko Cię wkurzyć! MASZ NIESAMOWITY TALENT W PISANIU!!!! < 3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze to ujelas, tego Zayna... Tez mam wrazenie ze posiada on dwa oblicza, dobra i ta zla [ ktora jest brutalna oraz gwaltowna, niestety to tez mnie w nim pociaga... ] A co do Effi... Jest troche nieporadna osobka [ wedlug mnie ] Powinna pocalowac Alexa, aby wzbudzic zazdrosc w oczach Zayna. A przede wszystkim powinna podczas pocalunku go odepchnac, zamiast przyciagnoc go do siebie. ALE I TAK ROZDZIAL POWALIL MNIE NA LOPATKI! KLANIAM SIE DO PASA VIV, KTORA WPROWADZILA MNIE W UZALEZNIENIE <3
      ~ Madzia <3

      Usuń
  56. jeszcze raz powiesz, ze nie masz talentu to dostaniesz ode mnie kopa w dupe!!! kocham Cie za to jak piszesz, jak wczuwasz sie w bohaterke i jak opisujesz dana sytuacje! Pisz dalej czekamy!!!
    ~ Madzia <3

    OdpowiedzUsuń
  57. Kocham wszystkie twoje rozdziały, ale ten najbardziej!
    Z każdą nową notką miałam nadzieję, że w końcu się pocałują i nareszcie się doczekałam. Nie spodziewałam się, że aż tak pięknie to opiszesz. Zresztą ty zawsze pozytywnie mnie zaskakujesz. Tak w ogóle to strasznie nie mogłam doczekać się nowego rozdziału już miałam zacząć cię dręczyć żebyś wstawiła nowy no i dzisiaj taka niespodzianka.
    Nie wiem jak ty to robisz, ale każdy twój rozdział czytam z takim dreszczykiem napięcia. Tu niby Malik ją ignoruję, a za chwilę całuję. Uwielbiam te twoje zwroty akcji. A ich pocałunek ahhh. Oby więcej się całowali.
    Wcześniej nie pomyślałabym, że to powiem, ale zaczęłam lubić Alex'a. Wynika to pewnie z tego, że uwielbiam zazdrosnego Zayn'a.
    A tak w ogóle to mam nadzieję, że wytłumaczysz o co temu pacanowi chodziło z tym ignorowaniem.
    Ahh jak ja się cieszę, że jednak wyszedł za Effie i zostawił tą Vic, która coraz bardziej mnie wkurza.
    I właśnie co ten Malik sobie wyobraża najpierw mówi, że taka dziewczyna jak Effie nie zwróciłaby jego uwagi, a później ją całuję. Niech się w końcu zdecyduję.
    Strasznie jestem ciekawa co teraz wymyślisz. Znając ciebie to na pewno nie zostaną parą i będą żyli długo i szczęśliwie. Szczerze to mam taką nadzieję, bo wtedy to opowiadanie stałoby się nudne. Chociaż ty pewnie nawet ich sielankę ciekawie byś opisała.
    No to teraz zapadam w sen zimowy, no dobra raczej wiosenny, który będzie trwał aż do następnego rozdziału, bo nie wiem czy inaczej dam radę wytrzymać.
    Pozdrawiam :*
    Trochę więcej wiary w siebie!

    OdpowiedzUsuń
  58. Kocham tego bloga! Dziewczyno jesteś genialna... Trafiłam tu przypadkowo, ale po przeczytaniu pierwszego rozdziału przeczytałam odrazu wszystkie. To jest niesamowite opowiadanie! Byłaby z tego niezła książka... Wprawiłaś mnie w kompleksy, bo też pisze bloga, ale 100 razy gorszego w porównaniu z tym... Już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału...
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ooooo boze ten ich pocałunek ....
    awwwww.
    normalnie padam laska ;)
    jezu ja chce juz kolejny rozdział błagam cie!!!

    paula

    OdpowiedzUsuń
  60. O MÓJ BOŻE *___*
    TO JEST IDEALNE CUDOWNE WSPANIAŁE!!!!!
    CZYTAŁAM TO 5 RAZY... SERIO!!
    I ZA KAŻDYM RAZEM ZACHWYCA MNIE CORAZ BARDZIEJ!! :)
    EFFIE JAKA STANOWCZA W ROZMOWIE :)
    A MALIK -,- IDIOTA... CO ON SOBIE MYŚLI! ONA MA UCZUCIA!
    POMIMO ŻE ICH RELACJE SĄ TAKIE SKOMPLIKOWANE TO UWIELBIAM. A WRĘCZ KOCHAM TO OPOWIADANIE! :)
    CZEKAM NA KOLEJNY ROZDZIAŁ! :)

    Pozdrawiam Olcirek! <3
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  61. Szczerze mówiąc zdziwiło mnie zachowanie Effie, nie myślałam, że pozwoli na ten pocałunek, że będzie bardziej stanowcza i postawi się Malikowi. Jednak przegrała z samą sobą. To samo Alex, miałam nadzieję, że rozegra to inaczej, kto wie jak potoczyłaby się akcja gdyby jednak dała się wciągnąć w tą grę. Uwielbiam Cię dziewczyno, za tą historię, za styl pisania, ale jednocześnie nienawidzę. No bo jak można być tak cholernie zdolnym? To powinno być karalne!:)

    OdpowiedzUsuń
  62. Jeny , ale to jest extraaa kocham twój blogggg !!

    OdpowiedzUsuń
  63. wow... piękny rozdział. Jestem zachwycona twoim talentem.

    OdpowiedzUsuń
  64. ja pitole kuwa mać. KOCHAM CIĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wiem, że zawiesiłaś bloga, ale i tak będę codziennie wchodzić, sprawdzać i mieć nadzieję na koljeny rozdział... Takiego opowiadania nie można nie kończyć, jest boskie. i taaak MASZ TALENT! Nie pieprz mi tuuu!.
    A Malik niech w końcu ogarnie dupę, zepnie poślady, poluzuje kucyki czy co tam jeszcze i zacznie się zachowywać normalnie! Oni mają być razem!
    Szczerze, myślałam, że masz z 17/18 lat. Po twoim blogu i stylu pisma widać, że jesteś dojrzała, a tu takie coś. No nic, szacun :).
    Pamiętaj tylko, żeby nigdy nie przestać pisać, to twoje powołanie chyba. Nawet jeżeli inni mówią Ci inaczej, masz talent, którego nie można zmarnować. Będę kupować twoje książki w przyszłości :D
    Kay

    OdpowiedzUsuń
  65. pod tym rozdziałem nie ma ani jednogo hejta !!!!! nawet jesliby był to sie nie przejuj zawsze trafi sie jakis idiota który chce kogos ponizyc ! prosze nie zawieszaj bloga i pisz dalej!!! jestesmy z tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Ten bal... Z jednej strony uznałabym go za katastrofę. A z drugiej za najlepszy bal na świecie. Kolejny rozdział, kolejna masa pytań, kolejne zawirowania w moim umyśle. Ah, co tu się dzieje? Alex dobrze robi porywając ją i chcąc wzbudzić zazdrość Zayna. Sama nie wiem. Nie jestem w stanie logicznie składać zdań. Za dużo chaosu w mojej głowie. Po raz kolejny ciśnie mi się na usta: nie rozumiem. Wychodzę chyba na tępą.
    Dla mnie Effie i tak trzyma się bardzo dobrze. Ja bym od razu wyszła. Nie dałabym rady. Albo strzeliłabym Vic w twarz. A potem przy okazji Zaynowi. Co ten gość odpierdziela no? No co ja się pytam? Najpierw ją PO RAZ KOLEJNY poniża i robi z niej nic nie wartego śmiecia. Przy innych. Pokazuje jaki to Pan Malik nie jest cool. Jaki to on jest ważny i najlepszy. A później... Później wychodzi za nią i całuje. Ale to nie mogło być szczere. On nie jest szczery. Chyba że tak dobrze udaje. Nie jestem zdolna do rozgryzienia tego typa. Nikt chyba nie jest.
    Czekam na Twój powrót. Buziaki. Twoja Mai ♥

    OdpowiedzUsuń
  67. PŁAKAŁAM PRZEZ CIEBIE! Nie postąpiłbym tak jak Effie ale nie wiem o co mu chodzi mam nadzieję że mi wyjaśnisz!

    OdpowiedzUsuń
  68. uwielbiam,prosze pisz dalej!

    OdpowiedzUsuń
  69. Chcę kolejny rozdział. TO JEST JAK NARKOTYK. czytasz i chcesz więcej. :)) wpadłam na tego bloga przypadkiem i jestem z tego zadowolona, że na niego trafiłam. :) moje tt: @franxcollins
    ps. Rozdział brak słów ZAJEBISTY. <3

    OdpowiedzUsuń
  70. To moje ulubione opowiadanie na bloggerze, jakie czytałam! Jesteś cudowna. Masz ogromny talent, czego Ci okropnie zazdroszczę :) xx

    Zapraszam do siebie, startuję z własnym opowiadaniem i liczy się dla mnie Twoja opinia :)
    http://a-few-days-in-sky.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  71. Cudownyyy rozdział. Tyle się w nim działo że prawie nie nadążałam ale to dobrzee ;) Twój blog jest moim ulubionym i oczywiście czytam pozostałe twoje blogi które tak samo KOOOCHAAAM !! Jestem bardzo szczęśliwa że natrafiłam na twoje blogi a zwłaszcza na tego. Czekam na nowy rozdział i nie mogę się jego doczekać. Do następnego xoxo <3

    OdpowiedzUsuń
  72. Oooo cudo.... :) Warto czekać na twoje zarąbiste rozdziały ;) Codziennie sprawdzałam i będę sprawdzać czy wrzuciłaś jakiś rozdział :) Ten absolutnie pobił wszystkie dotychczas rozdziały :) Scenka z pocałunkiem była po prostu nieziemska :) Czekam dalej na nast. twoje dzieła :)
    Alex :*

    OdpowiedzUsuń
  73. Oojejj:*Kocham Cie<3 Znakomity rozdzial jak zawsze :33

    OdpowiedzUsuń
  74. jednak nie robisz przerwy ??? KOCHAM CIĘ!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  75. WAPANIAŁY, REWELACYJNY, BOSKI, GENIALNY, I WIELE INNYCH. Kocham twoje opowiadanie, cudownie piszesz i wciągasz mnie w czytanie tego tak jakby nic innego nie istniało na ten czas. Masz ogromny talent i zgadzam się z innymi, że powinnaś wydać książkę. Na pewno to zrobisz - jestem pewna. Czekam na następny, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  76. Nie rozumiem Zayn'a. jest idiotą, idealnym idiotą :3 Mówi, że jej nie chce i nic dla niego nie znaczy, a był zazdrosny jak ona z Alexem tańczyła i ją do tego pocałował. Gościu ogarnij się :D

    OdpowiedzUsuń
  77. Zayn jest cholernym idiota, egoista myslacym o sobie, jak zreszta juz wczesniej mowilam ,i nic sie na to nie poradzi, ale chyba Effie go zmieni, tak jak moze zmieni sie Alex, wkoncu z nim tanczyla, a wczesniej on ja uwolnil. No i nadszedl Malikowy pocalunek, wow :) ;*

    klaudia citylondon

    OdpowiedzUsuń
  78. genialny!...chce więcej!!! możesz określić mniej więcej czas dodania następnego rozdziału?;D

    OdpowiedzUsuń
  79. Cześć! Nominuję Cię do TBB Awards ;) Więcej w zakładce http://we-are-friends-with-benefits.blogspot.com/p/tbba.html na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  80. jej, nie mam pojęcia co powiedzieć, może zacznę od początku.
    1. napisała do mnie moja bff (@narroyd) że znalazła super ff z Zaynem, i byłam przekonana że chdzi jej o 'cold' bo była aż tak 'podniecona' haha
    wielce byłam zdiwiona kiedy okazało się że nie i podała mi linka do twojego opowiadania :) jej reakcja była nqoueifjnqieofjreiwrgf
    jeśli Natalka tak mówi haha xd to musi być super i od razu zaczęłam czytać.
    2. po 1 rozdziale, nie mogłam się oderwać, nie wiem co ze mną zrobiłaś dziewczyno, ale rzadko to się zdarza!
    3. to co przelewasz ze swojej głowy jest genialne, emocje opisane, idelanie, każdy detal, to właśnie w tym jest magiczne i sprawia że się zakochałam i jedyne o czym myśle to 'więcej' masz ogromny talent, który nie możesz zmarnować (tu pojawia się moja zadrość bo chcę zostać pisarką xd)
    4. co do bohaterów. Zayn bquifdjqfe trafiłaś w mój czuły punkt xd nie wiem jak wygląda dziewczyna ale sobie wyobraziłam :) Vick nienawidzę ! ale zawsze musi się znaleźć czarny charakter :D
    5. nie mam pojęcia o co chodzi Zaynowi, gdy są sami jest biqrejnqieorqr słodki i wg idelany a przy tej Vick i innych mu odbija! mam nadzieję że to się zmieni :) co do Effie, trochę przypomina mi siebie dzięki czemu utożsamiama się z nią, taka samotna i wg.
    6. twój styl pisania, jest łatwy a jednocześnie magiczny dzięki czemu czyta się rewelacyjnie i sprawia to ogromną przyjemność ! dzięki ! szkoda że nie napisali w tym stylu tak 'potop' lub 'pana tadeusza' ;c
    7. KOCHAM CIĘ! KOCHAM CIĘ ! KOCHAM CIĘ!
    8. Zakończenie tego rozdziału zaparło mi dech w piersiach, a jego pytanie rozbawiło, tylko ty potrafisz wzruszać i rozśmieszać jednocześnie !
    9. nie muszę wspominać że będę wierną czytelniczką ? i jeśli informujesz o następnych to bardzo bym chciała a jak nie to będę wpadać co jakiś czas, a teraz biorę się za inną twoją twórczość :)
    10. DZIĘKUJĘ ZA TO ŻE TO PISZESZ !

    @ahmyhubby

    wiem, że to się nie równa z twoim, ale jakbyś zechciała wpaść, to by było mi niezmiernie miło gdybyś przeczytała i wyraziła swoją opinie.
    THE OTHER SIDE --->
    if-i-die-tell-her-i-loved-her.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  81. Boze jest 2:26 a ja jak idotka leze w lozku i trzese sie jak nie wiem co, jestem taka podekscytowana, no po prostu nie wiem co powiedziec.. kurde, jestes cudowna, poza dakiem zaden blog nie wciagnal mnie tak jak twoj, serio. Kocham cie i zycze weny.
    ~ believe in yourself

    OdpowiedzUsuń
  82. Nie wiem co napisać.. Bardzo fajnie piszesz. :* Jeszcze nigdy nie czytałam tak interesującego bloga. Czekam z niecierpliwością na kolejne rozdziały. :* / Liz

    OdpowiedzUsuń
  83. Co znaczą Twoje słowa, że masz nadzieję, że kolejne rozdziały mogą nas zaskoczyć i masz nadzieję, że nas nie odepchną? Co Ty tam wymyśliłaś? Mam bardzo bujną wyobraźnie i już zaczynam kombinować :) Aż głowa mnie boli :)
    Faceci są jednak skomplikowani. W pierwszej części darło go z zazdrości, miałam nadzieję, że podejdzie i będzie chciał zdzielić Alexa, a Effie mi nie pozwoli. Ciekawe co by było gdyby Alex jednak pocałował Effie, a tak zrobił to ktoś inny :)
    No i teraz część druga, scena Effie i Zayn. Dlaczego oficjalnie Zayn pomiata nią, a w cztery oczy udaje jej "przyjaciela". Jaki on był troskliwy, jak się martwił. Co jest do cholery? A ten pocałunek? On chciał coś udowodnić Effi czy sobie ?? Pomijam fakt iż pocałunek, jego opis, jest genialny. Taki pełne pasji, jak zaangażowanie Zayna.
    P.S. O tym jak bardzo jestem uzależniona od Twojego bloga i jak jest świetny niech świadczy to, że między rozdziałami przeczytałam go już kilka razy od początku. Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział, bo nie mogę się doczekać co Ty tam wymyśliłaś.

    OdpowiedzUsuń
  84. ale Malika skręcało na tym balu....
    A potem ten pocałunek.. łaaah ! <3
    kocham to. xd
    czekam na nn.
    zapraszam do mnie:
    http://canyouhearme-thewanted.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  85. Ja napisze tylko tyle: Zamknij sie i nie pieprz xD Jeteś jedną z najbardziej utalentowanych blogerek jakie hmmm szanuję, więc nie zaprzeczaj bo czytelnicy i tak swoje wiedzą :p. Co do rozdziału zajebisty...:P Zayn awwwww kocham taką tajemniczą aure u chłopaków..to niesamowite :D wrecz fantastyczne;p Czekam na kiolejny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  86. wooo, natknęłam się na twojego bloga dopiero dzisiaj. Od razu przeczytałam wszystkie rozdziały. KOBIETO! Jesteś genialna, to opowiadanie jest GENIALNE! Lubię opowiadania takiego typu. Od teraz to, jest jednym z moich ulubionych! KOCHAM JE! Kocham Zayna w tej roli i słodką Effy. Mam nadzieję,że szybko dodasz nowy rozdział! <3

    OdpowiedzUsuń
  87. Jezu jak ty świetnie piszesz na podstawie twojego bloga powinni nakręcić film <3 Jest to genialny blog jak zaczęłam go czytać to nie mogłam się oderwać. :* Czekam na dalsze rozdziały z niecierpliwością. :* / Patii

    A i zapraszam cię do sb mój blog nie jest tak fajny jak twój ale może ci się spodoba. :))
    blogpatii.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  88. kiedy nowy rozdział?? ;)

    OdpowiedzUsuń
  89. też jestem za tym ze ktos powinien nakrecic film na podstawie tego bloga !!! a tak wgl to kiedy nowy rozdzialik ???

    OdpowiedzUsuń
  90. OMFG ! DZIEWCZYNO, UMARŁAM PRZEZ CIEBIE 25966481567 razy od wczoraj od godziny 21! masz tak zajebisty talent i tak zajebistą fabułę, że aż nadużywam słowa "Zajebićie" xD hahah opowiadanie jest prześwietne. I też jestem za tym, żebyś napisała książkę ! <3
    Pooooozdrawiam! :* xoxo

    OdpowiedzUsuń
  91. KIEDY NN ? ! ? ! ? ! :(
    BO UMIERAM, BEZ KOLEJNEGO TAK JAK BEZ TLENU! :(

    OdpowiedzUsuń
  92. czytam z zapartym tchem i nie moge sie doczekać żeby przeczytać co się stanie w następnym rozdziale!!! ;D

    OdpowiedzUsuń
  93. Za każdym razem gdy dodajesz nn, boję się zjeżdżać kursorem na sam dół.. Wiesz z czego rodzi się ta panika? Po prostu nie cierpię patrzeć, jak rozdział, który pochłaniam jednym tchem, tak szybko się kończy. Oszczędź nam cierpień - liczę, że szybko to ukoisz nowym rozdziałem! Pozdrowienia, wierny Anonim. ;*

    OdpowiedzUsuń
  94. ZDRADŹ CHOCIAŻ TYLE... KIEDY KOLEJNY? :(

    OdpowiedzUsuń
  95. Omg! Kocham Cie I to opowiadanie ! Wchodze tu poraz setny bo nie mg sie doczekac co dalej <333

    OdpowiedzUsuń
  96. WOW. Kurde, wow.
    Viv, przychodź na pogrzeb bo chyba mnie zabiłaś. ZA NIC W ŚWIECIE, SIĘ TEGO NIE SPODZIEWAŁAM. Gdy to czytałam, byłam cholernie wściekła na Malika z poprzedniego rozdziału, i powiem Ci, że naDAL JESTEM NA NIEGO ZŁA. Czasami to ja się zastanawiam, dlaczego ja to dalej czytam. Nie lubię Malika w tym opowiadaniu, ale kocham to opowiadanie i twoje słowa za każdym razem przyciągają mnie do siebie. No ale seryjnie no...
    Ale. Zawsze jest ale. Ale muszę przyznać, że UWIELBIAM ZAZDROSNEGO MALIKA! Gdy czytałam ten moment, na którym Malik wpatrywał się w Effie i Alexa - zaczęłam się przeraźliwie śmiać. Tak, myśl sobie że jestem jakaś fiu fiu ale to było śmieszne! Uwielbiam tą satysfakcję, że Malik jednak przejmuję się Effs, i wkurza go obecność Alex'a przy niej.
    Natomiast zawsze - cholera zawsze - zastanawiam się, czego on oczekuję? Ma Vic, ma czego sobie kuźwa zapragnie, za nic w świecie nie potrzebna jest mu do niczego Effie, a jednak nagle o Alex'a jest zazdrosny kiedy tańczy sobie spokojnie z Effie. UGH. MALIK. Denerwujesz mnie. Naprawdę.

    Viv, masz wspaniały talent i nie marnuj go. Naprawdę nie wiesz, jaką mam radość kiedy na tej stronie pojawia się notatka z nowym rozdziałem. Uśmiecham się wtedy do siebie jak głupia, i z radością (lecz raczej ze złością) czytam twoje dzieła. Kocham to opowiadanie, i jest zdecydowanie jednym z moich ulubionych. Czytam wszystkie twoje opowiadania i zdecydowanie stwierdzam, że ten jest najlepszym. Nie mam na myśli że IFYL czy FYL są głupie, czy coś w tym stylu, bo to nie prawda. Każde twoje opowiadanie ma to coś w sobie i dużo osób z chęcią je czyta. Bo masz talent!

    *mówi cicho* Psst, świetnie by było, gdybyś może zmieniła szablon. ;)*

    VIV, KOCHANIE TY MOJE. KOCHAM CIĘ.
    ŻYCZĘ JAK NAJWIĘCEJ WENY, I NIECIERPLIWIE CZEKAM NA KOLEJNE ROZDZIAŁY.

    Twoja En. ♡

    OdpowiedzUsuń
  97. genialny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  98. siiemka kiedy nowy rozdział mniej wiecej :) chciała bym tylko wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  99. Super .. :* ale troche wkurza mnie ta jej bezśilność na Malika, że jak na niego patrzy to już oczu nie może oderwać. Musi być silna ! Czasami ne rozumiem Zayna raz sie z niej wyśmiewa a potem całuje.

    OdpowiedzUsuń
  100. SUPER!!!!!!!!!! :DDDDD dodawaj szybko!! ;DD

    OdpowiedzUsuń
  101. Kiedy nn????!!!!! Jest cudneeeee !!! Kocham Cięęęę !! :**** Lubie jak się kłócą, ale ten pozałunek to było coś :))

    OdpowiedzUsuń
  102. Na kiedy przewidujesz następny rozdział? :) xx Wysłałam link twojego bloga koleżance i przeczytała go w 1 dzień, tak jak ja :* :)

    OdpowiedzUsuń
  103. Słuchaj ja mam pytanko jak robisz takie tła na blogi proszę powiedz to jest pilne a rozdział zarąbisty jak zawsze

    OdpowiedzUsuń
  104. kiedy nn?!! Juz umieram !!! :( A i pewnie bedziesz zaskoczona ale jestem chlopakiem xd Po prostu kuzynka kazala mi tu wejsc bo twierdzi iz jest to najlepszy blog jaki czytala, wiec zajzalem i miala racje : ZAJEBISTY !!! Weny :)

    OdpowiedzUsuń
  105. Kiedy będzie nowy rozdział ?

    OdpowiedzUsuń
  106. Jej daj nowy rozdział ,bo już nie wyrabiam <33333333333333333333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  107. przeczytałam dzisiaj całość i noe moge doczekać sie kontynuacji *-* masz cholerny talent, nigdy nie przestawaj pisać <3
    @NataliaNiderla

    OdpowiedzUsuń
  108. Blagam dodaj cos !!!! Nie mg sie doczekac, co chwile tu wchodze, nie mg bez tv zyc !!!!!<33333

    OdpowiedzUsuń
  109. Hey girl, you have a talent that is in your head does not fit at all. Add the following section I will die before the monitor waiting for the next note.

    Victoria :*

    OdpowiedzUsuń
  110. Bardzoooo proszę ... Dodaj coś !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Co parę minut tu jestem aby sprawdzić czy czasem czegos nie dodałaś!!!! Pliisssss... !!!!! Jest już czerwiec,prosze ;****

    OdpowiedzUsuń
  111. Boże .!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Najlepszy.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    WEbijam tu codziennie żeby zobaczyć czy nie ma czegoś nowego.!
    Prooszę weź szybciej wstawiaj następne części .
    Normalnie THE BEST 4-EVER <333333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  112. BOŻE ! Wspaniały ! Koleżanka poleciła mi to opowiadanie i poprostu jest zajebiste ! Nigdy nie czytałam tak wspaniałego i ekscytującego opowiadania ! *.* Szybko dawaj mi tu 15 rozdział! Naprawdę SUPER 4-EVER !! <333

    OdpowiedzUsuń
  113. Ja Pierdole *,* boże skąd masz tyle talentu <33 cudo
    Om..gdyby ta Vic była prawdziwa to już bym jej przywaliuła co za suka -,-
    ZAYN!! ogarnij sie wreszcie ;D
    JESTEŚ CUDOWNA ;***

    OdpowiedzUsuń