wtorek, 23 kwietnia 2013

Rozdział 10


___
BLOG MIESIĄCA KWIECIEŃ
http://wymarzony-swiat-z-1d-official.blogspot.com/
Z góry dziękuję bardzo za oddane głosy :)
+ jakbyście mogły to zagłosujcie jeszcze w komentarzu, bo ankiety cofają większość głosów :( 
___

Piękny sen o czekoladowych oczach. Dwa światy, które zostały ze sobą powiązane. Po raz pierwszy w życiu nie potrafiłam odróżnić, czy to, co mi się śniło, było koszmarem, czy może cudownym marzeniem. Prawda okazała się gorsza… to rzeczywistość.
Mruknęłam pod nosem coś niezrozumiałego, kiedy usłyszałam cichy szept, wołający moje imię.
- Wstawaj, Willson. - Malik potrząsnął mną delikatnie, zmuszając do otwarcia oczu.
Mój wzrok błyskawicznie odnalazł jego kawowe tęczówki, które znajdowały się tak bardzo blisko moich, że serce od razu wybiło szybszy rytm. Zaczerpnęłam pospiesznie powietrza i obiegłam wzrokiem całe pomieszczenie. Nie mogłam myśleć logicznie. Cały czas zastanawiałam się, jak teraz wyglądam. Co jeśli mam istny chaos na głowie, albo wory pod oczami? Malik uśmiechał się krytycznie, upewniając mnie jedynie w moich przypuszczeniach. Powoli zaczynałam żałować, że nie mam urody Vic, albo Brett.
- Która godzina? - spytałam, podciągając się na rękach w górę, żeby usiąść.
W ułamku sekundy przypomniało mi się wszystko z wczorajszego dnia i na moją twarz mimowolnie wstąpił porządny rumieniec. Nie potrafiłam jeszcze przyjąć tego do wiadomości, ale… jakkolwiek to zabrzmi, spałam z Malikiem.
- Dziesiąta… muszę się zbierać. - Zauważyłam, że był już przygotowany do wyjścia.
Chciałam, żeby jeszcze ze mną posiedział, nie zostawiał mnie tak po prostu, ale odniosłam wrażenie, że chłopak pragnął jak najszybciej stąd uciec.
- Jasne - mruknęłam, ukrywając niezadowolenie.
Malik skinął głową i odchrząknął. Przez chwilę patrzyłam w jego oczy, próbując dojrzeć w nich coś innego niż kpinę, ale na nowo widziałam tego ironicznego i zarozumiałego chłopaka, jakby tamten wczorajszy dzień był tylko wynikiem mojej chorej, nad wyraz irytującej wyobraźni.
- Dziękuję - wydusiłam ledwo słyszalnie.
- No, jasne - uśmiechnął się zadziornie. - Odpocznij, Willson. Ja już idę, a ty lepiej módl się, żebym nie zabił Alexa przy pierwszej okazji.
- Będzie jakaś okazja? - spytałam zdziwiona.
- Okazja jest zawsze - zaśmiał się złowróżbnie i zaczął iść w kierunku drzwi. - Klucze położyłem na blacie w kuchni.
Nie odpowiedziałam, tylko położyłam się z powrotem z uśmiechem, błąkającym się na moich ustach.

Nie zdążyłam jednak odpłynąć w sen, bo usłyszałam z dołu głośne wołania.
- Rodzice - przypomniałam sobie, błyskawicznie zbiegając z łóżka i zakładając szlafrok, żeby zakryć wczorajszą sukienkę.
Zaczęło się we mnie gotować. Ręce drżały mi z rosnącej adrenaliny. Co jeśli zaczną zadawać pytania? Nie byłam dobrym kłamcą…
Miałam nadzieję, że Malik zdążył się ulotnić, zanim rodzice wtargnęli do domu. Zeszłam swobodnym krokiem do salonu, choć w środku byłam jednym kłębkiem nerwów. Mama przyglądała się ubogiej zawartości lodówki i gwizdała pod nosem jakąś melodię, a tato leżał na kanapie wykończony podróżą i oddychał spazmatycznie. Domyśliłam się, że pewnie niesienie walizek go tak umęczyło.
- Cześć - przywitałam się, bo rodzice nawet mnie nie zauważyli.
Ojciec wyjąkał coś jedynie, nie unosząc nawet wzroku, natomiast mama rzuciła się w moim kierunku i ucałowała moje policzki. Przez myśl przebiegło mi, że jeśli choć odrobinę ściśnie mnie mocniej, z pewnością połamie mi żebra. Na szczęście szybko się odsunęła, aby mieć lepszy widok na moją twarz i sylwetkę.
- Ef, przepraszam cię bardzo, że tak długo nas nie było, naprawdę. Strasznie zmizerniałaś. - Jej zatroskana mina lekko mnie dołowała, bo czułam się jak siedmioletnie dziecko, które zgubiło się w hipermarkecie, a przecież w zeszłym miesiącu stałam się siedemnastolatką.
- Jest w porządku - uśmiechnęłam się.
- Byłaś w kościele? - spytała podejrzliwie.
- Tak, pojechałam autobusem - wyjaśniłam.
- To dobrze. – Twarz matki rozjaśniła się mimo wiecznie smutnej miny. Już dawno zapomniałam, jak wygląda, gdy jest szczęśliwa. - A teraz wracaj do pokoju i idź się uczyć.
Skinęłam głową i poszłam na górę, jednak nie w celu pochłaniania wiedzy. Zamknęłam się w łazience, umyłam się długo i dokładnie, pozwalając sobie na odpłynięcie myślami daleko do wczorajszego dnia.
Gorący strumień wody uderzał w moje chłodne ciało i zmywał ze mnie wszystkie obawy, wszystkie kłopoty z wczorajszego dnia. Moje mięśnie stały się bardziej giętkie i nie tak sztywne jak kilka minut temu. Para wodna zajmowała całą wolną przestrzeń w kabinie prysznicowej, a ja nagle uświadomiłam sobie, co takiego wczoraj się wydarzyło.
Alex włamał się do mojego domu. Był zdolny do wszystkiego i pokazał swoją gorszą stronę, a ja nie miałam pojęcia, czemu się mnie uczepił i czego chce. Powinnam się bać, powinnam dzwonić w tej chwili na policję, a zamiast tego odświeżam się pod prysznicem i uśmiecham się delikatnie niezbyt przejęta całym zamieszaniem. 
Moje zagmatwane myśli przeniosły się na inny, bardziej tajemniczy temat. Mianowicie, Zayn Malik. Idealny chłopak z czarnymi, gęstymi włosami i specyficznymi, kawowymi oczami, od których serce przyspiesza wszystkim dziewczynom w szkole. Idealny chłopak z malinowymi, pełnymi ustami, które często unoszą się w złośliwym uśmiechu. Idealny chłopak, u którego nie mam żadnych szans, a mimo to, nadal o nim myślę. Idealny chłopak, zabijający mnie swoim demonizmem.
Ciekawiło mnie, czy jest na świecie jakaś dziewczyna, której by się nie spodobał i z lekką radością doszłam do wniosku, że na pewno taka istnieje. Może i być babką po siedemdziesiątce wolącą kobiety na emeryturze, ale zawsze coś.
Zakręciłam mokrą ręką prysznic i wyszłam z kabiny, owijając się leżącym na krzesełku, jasnoróżowym ręcznikiem. Od razu dostałam gęsiej skórki i zaczęłam drżeć, jednak prędko uspokoiłam swoje ciało, rozgrzewając je ciepłem ubrań, które błyskawicznie na siebie założyłam. Spojrzałam na lustro i uśmiechnęłam się niewinnie do swojego odbicia.
- Jak ty chcesz się podobać komuś takiemu, jak on? - prychnęłam, kręcąc ze zdruzgotania głową.
Wyszłam z łazienki, a nogi same zaprowadziły mnie do pokoju gościnnego, w którym spałam dzisiejszej nocy. Szybko zerwałam pościel, żeby rodzice nie mieli żadnych podejrzeń i schowałam ją głęboko w szafie.
Już miałam wychodzić z pokoju, kiedy moje spojrzenie przykuła jakaś kartka. Podeszłam do komody targana najprzeróżniejszymi emocjami i podniosłam papierową wiadomość.
 Spotkajmy się w parku o 19.
Malik
Serce stanęło na moment, a ręce zaczęły się strasznie pocić. Poczułam przyjemny dreszczyk niepewności, ale w następnej chwili zostałam obładowana samymi pozytywnymi emocjami. Mam randkę z Malikiem.

Czas mijał mi bezczelnie długo. Każda godzina ciągnęła się nieubłagalnie, jakby świat nagle zaprotestował i stworzył swój własny licznik czasu. Siedziałam zmartwiona na kanapie, próbując jednocześnie nie wybuchnąć ze szczęścia. Co jeśli Malik nie traktuje tego zaproszenia jako randkę? Co jeżeli po prostu chce pogadać i powiedzieć, że głupio wyszło wczoraj z tym spaniem?
Nie, na pewno będzie dobrze. Ef, przestań się stresować.
- Wychodzę dzisiaj - oznajmiłam rodzicom, gdy zjawili się w salonie.
Mama spojrzała butnie w stronę ojca i burknęła pod nosem coś, że stałam się rozpuszczoną nastolatką przez ich wyjazdy i długą nieobecność.
- Idę do… biblioteki na… konkurs – mruknęłam. - Powinnam wrócić koło ósmej.
- Koło ósmej?! Co to za konkurs, że tak późno?! - oburzyła się mama.
- Skarbie, daj małej trochę więcej luzu. Nic się nie stanie, a może zgarnie główną nagrodę, przecież ostatnio dużo się uczy.
Dużo to stanowczo za mało powiedziane. Od kilku miesięcy nie robiłam nic, tylko zakuwałam. Jedynie ostatnie dwa tygodnie wniosły do mojego życia więcej niż całe sześć miesięcy.
- Dzięki tato – wyszeptałam drżącym tonem.
- No dobrze, ale będziesz musiała pojechać autobusem, bo auto jest w naprawie…
- Świetnie - odparłam szybko, trochę może za szybko, ponieważ mama zaczęła mi się podejrzliwie przyglądać.
- Może jednak uda mi się załatwić samochód – dodała zaczepnie.
Módlmy się, żeby nie.
Wstałam z kanapy i rzucając rodzicom szeroki uśmiech, poszłam na górę do pokoju, żeby jakoś odpowiednio się ubrać. I tu pojawił się największy problem. Co miałam na siebie założyć?! Mogła to być randka, albo i nie. Do parku raczej nie założę sukienki, no ale skąd mam wiedzieć, czy może później nie pójdziemy do jakiejś restauracji? Zagryzłam wargę, żeby się nie roześmiać. Malik i restauracja? Dobre sobie…
Wygrzebałam z szafy jakieś czarne legginsy oraz luźną, białą koszulę, po czym przystawiłam ubranie do ciała.
- Chyba sobie żartujesz… Na konkurs koniecznie musisz założyć spódniczkę! - Usłyszałam za sobą stanowczy głos mamy.
Bez słowa zaczęła przeszukiwać moje ubrania w celu znalezienia lepszego stroju. Wywróciłam oczami, ściskając dłońmi materiał swojej bluzki, żeby nie rzucić się w stronę matki i nie zamknąć jej szafy przed nosem.
- Czemu tu jest taki bałagan? - spytała, rozglądając się po pokoju.
Powiodłam za nią spojrzeniem i palnęłam się delikatnie w czoło. Moja sypialnia i tak wyglądała dobrze w porównaniu z bajzlem, jaki panował tu wczoraj wieczorem, ale nadal daleko jej było do uzyskania miana czystości.
- Sprzątnę - mruknęłam, nie przejmując się tym zbytnio.
- Masz. - Mama podała mi krótką, czarną spódniczkę i białą koszulę w czarne paski.
Skrzywiłam się na myśl, jak Malik zareaguje na mój widok w tym ubraniu.  
- Bluzka musi być inna – powiedziałam. - ale dziękuję za pomoc.
Matka skinęła głową i wyszła z pokoju, zamykając za sobą drzwi.
Westchnęłam, zdejmując spodnie i zakładając spódniczkę. Wyglądałam lepiej, ale nadal nie miałam wybranej żadnej bluzki. Wreszcie, po kilku minutach tępego wpatrywania się w regały ubrań, przystałam na obcisły T-shirt w kolorze czekolady z małą kokardką na plecach.
- Idealnie - mruknęłam do siebie, rozplątując włosy z kucyka.
Jeszcze tylko fryzura, lekki makijaż i gotowe.

Zimno oplatało moje nagie nogi, przebijając się przez cienką warstwę pończoch, które na siebie założyłam. Ramiona drżały, gdy wiatr się nasilał, ale jedyne o czym myślałam, to żeby nic nie zepsuło mojej fryzury, przy której siedziałam dłużej niż nad niejednym równaniem.
Usiadłam na chłodnej i wilgotnej ławce z zamiarem czekania na Malika. Byłam tak strasznie pobudzona naszym spotkaniem, że nawet nie zauważyłam, kiedy ktoś się do mnie dosiadł.
- Hej. - Usłyszałam niski głos, jednocześnie czując, jak czyjeś ręce oplatają moją talię.
Przebiegł mnie niesłychanie silny dreszcz, który zapoczątkował regularne drżenia całego ciała. Przełknęłam delikatnie ślinę, prawie się przy tym krztusząc, po czym uniosłam wzrok, próbując rozpoznać tajemniczą postać. Nie widziałam jednak jej twarzy, bo zasłaniał ją dosyć spory kaptur, ale od razu wiedziałam, kto to jest. Uśmiechnęłam się delikatnie, kiedy Malik zaśmiał się pod nosem.
- O czym chciałeś porozmawiać? - spytałam lekko drżącym tonem.
- O nas - mruknął, a potem poczułam już tylko mocne uderzenie w tył głowy.

Głowa łupała mnie mocno, odzywając się bólem, gdy tylko próbowałam wstać. Otworzyłam oczy, zamykając je jednak błyskawicznie, gdy jasne światło mnie oślepiło. Uchyliłam więc powoli powieki, stopniowo odzyskując wzrok, a następnie ostrość. Od razu zauważyłam, że nie jestem u siebie.
Pomieszczenie, w jakim się znajdowałam, było obskurne i brudne. Farba odchodziła od ścian i odrywała się płatami, lądując na zniszczonej, porysowanej podłodze pełnej kurzu. Spostrzegłam, że przy drzwiach leży ogromny pies. W pierwszej chwili ogarnął mnie niemożliwy do opisania strach, ale potem dotarło do mnie, że wilczur śpi i jest przywiązany do kraty, stojącej w otwartym oknie. Gdzie ja jestem? W więzieniu?!
Podparłam się rękami i gdy tylko usiadłam w pionie, poczułam, że moje ręce są mocno ściśnięte jakimiś sznurami. Zanim zdążyłam wydać z siebie jęk zażenowania, usłyszałam szczęknięcie zamka. Mosiężne drzwi otworzyły się z łoskotem, pies zbudził się gwałtownie i spojrzał na mnie przekrwionymi, ciemnymi ślepiami. Z początku nie poznałam osoby, która podeszła w moją stronę i warknęła coś cicho, ale gdy tylko przeniosłam na nią swój wzrok, poczułam obrzydzenie.
- To twoja sprawka?! - warknęłam w stronę chłopaka.
Cały mój strach ulotnił się. Jak on mógł coś takiego zrobić?! Czym ja sobie zasłużyłam?!
- Mówisz o tym, czy cię tu przyprowadziłem? Tak, to ja. Mój plan wyszedł genialnie, prawda? - spytał ironicznie, unosząc mój podbródek. - Byłaś taka podniecona tym, że ktoś wreszcie zaprosił cię na randkę, że nie zauważyłaś żadnego podstępu. - Uniósł się śmiechem, zadzierając głowę w stronę sufitu.
Poczułam się oszukana i sponiewierana. No tak. Niby od kiedy Zayn Malik pisze list, w którym zaprasza na randkę i to w dodatku jeszcze mnie?!
- Jesteś idiotą – warknęłam. - Czego chcesz?!
- Nie wiem, kim jesteś, że taki koleś jak on zwraca na ciebie uwagę, ale może to i lepiej, że zainteresował się akurat taką strachliwą dziewczyną - mówił ostrym tonem, nieznoszącym sprzeciwu. - Widziałem was w kasynie, obserwowałem nawet, jak wczoraj go błagałaś, żeby został u ciebie na noc. Nie mam zielonego pojęcia, czemu zawraca sobie tobą głowę, jednak postanowiłem wykorzystać okazję.
- Jaką okazję?
- Porwania cię, zastraszenia. Gdy tylko Malik się dowie, że cię uprowadziłem, przystanie na wszystko, co mu powiem.
Kompletnie nic z tego nie rozumiałam, zero. Czemu Alex miał do Malika jakąś sprawę i dlaczego byłam mu do tego potrzebna?
- Czemu to robisz? - Mój głos był tak słaby i giętki, że sama się zdziwiłam. - Przez te durne słuchawki?
- Ej, nie jestem takim idiotą. Nie obchodzą mnie twoje rzeczy i jedyne co chcę, to pokazać temu Malikowi, gdzie jego miejsce.
- Czemu masz coś do niego? - Nie sądziłam, że kiedykolwiek zdobędę się na zadanie kolejnego pytania. Nie miałam już siły. 
Głowa bolała niemiłosiernie, a ciało drżało ze zdenerwowania. 
- Byłaś w kasynie, wiesz, jakie rzeczy tam się dzieją. Ten idiota jest genialny w hazardzie i sprytnie zdobył moje wszystkie pieniądze. Przebolałem i to, ale gdy przegrałem swój samochód, odkryłem pewien haczyk, dzięki któremu Malik wygrywa każde rozdanie. Posiada swoją sztuczkę, a gdy tylko wprowadza ją w ruch, zdobywa wszystko za każdym razem. Chciałem, żeby mnie nauczył, ale powiedział, że nie ma pojęcia, o czym mówię i tak zaczęła się nasza rywalizacja. - Z jego każdym słowem nabierałam przekonania, że Alex jest chory psychicznie.
Czy to był powód, żeby włamywać się do mojego domu i porywać mnie na jakieś pustkowie? Zaczynałam się bać.
- … Malik zabrał mi dziewczynę. - Dopiero to zainteresowało mnie na tyle, żeby spojrzeć na Alexa ze zdziwieniem. - Kochałem ją, a ona zostawiła mnie dla niego…
- J-jest z nią? - spytałam powoli.
- Nie. Zostawił Genevę kilka miesięcy temu, co jeszcze bardziej mnie rozwścieczyło, bo po rozstaniu, dziewczyna nie mogła sobie poradzić i zaczęła ćpać. Malik to pieprzony gnojek, który bawi się wszystkimi… Pamiętasz, kiedy zaczepiłem cię raz w szkole i się na mnie rzucił? Wtedy zrozumiałem, że jesteś dla niego ważna i jedyne, co wyrówna nasze porachunki, to zemszczenie się na nim, używając do tego ciebie.
Jego głos przyprawił mnie o mdłości. Bałam się Alexa już w szkole, a teraz po prostu cała drżałam ze strachu, który opanował moje myśli i ciało. Nie wiedziałam, do czego chłopak był zdolny.
-Przepraszam cię, Willson, że przez tego dupka tu teraz jesteś, nie zrobię ci nic złego. - Czułam, że znajduje się na skraju załamania.
Jego oczy szkliły się pod wpływem łez, a mimika twarzy zmieniała się z każdą sekundą. Było mi go żal. Nie wiedziałam, jak to stracić kogoś, kogo się kocha, ale miałam pojęcie, jakie może być to trudne, skoro Alex posunął się aż tak daleko.
-Jestem kretynem, co ja wyprawiam?! - zawołał nagle, uderzając nogą w ścianę, z której odpadły płaty farby.
Chłopak podszedł do mnie, a ja wyprostowałam się, gotowa na najgorsze. Zamknęłam oczy w oczekiwaniu, ale kiedy poczułam, jak więzy sznurów na moich nadgarstkach luzują się, uchyliłam powieki i wstałam prędko z zamiarem ucieczki. Już miałam opuszczać pomieszczenie, gdy odwróciłam się gwałtownie  w stronę podłamanego Alexa i przesłałam mu delikatny uśmiech.
-Dziękuję - mruknęłam szczerze.

____
Jestem! Tak naprawdę już dawno wątpiłam w to, że dziesiąty rozdział się pojawi i no... nadal nie wiem, czy dotrwam do końca. Co do samej treści dziesiąteczki, mam pojęcie, że nie przypadł wam do gustu, bo oczekujecie zapewne więcej Malika. Jest jednak troszeczkę, mało, ale jest :) W kolejnych będzie już prawie zawsze, jeśli dobrze pamiętam. Przepraszam za moją przerwę, bo wiem, że niektórzy znają mnie już z nagłych zmian nastrojów. Widząc jednak te 105 komentarzy, te częste pytania na askach doszłam do wniosku, że może faktycznie ktoś lubi to COŚ. Nie obiecuję, że będę tu do końca, bo szczerze jestem przekonana, że blogowanie nie jest dla mnie. 
 anonimy, Isiia ♥ ( nie zgadzam się z tobą w żadnym wypadku. NIE MAM TALENTU xoxo ), anonimowaautorka ( oj, przeceniasz mnie i to baardzo ), En ( uśmiechałam się szeroko na twój komentarz, czytając o tym, jak postrzegasz Malika hah ), kowal ( nie lubię cię, wiesz?! Twoje opinie ZA KAŻDYM RAZEM doprowadzają mnie do płaczu ): ), Bittersweet ( ja i książka? hahahaha, dobre sobie :D to nie dla mnie oxox ) Zuza ( i znowu. NIE mam talentu, słońceee ;p ), Mrs. Malik ( serio tak sobie wyobrażasz???!!! o.0 popłakałam się, jak to przeczytałam i szczerze przyznam, że nie wierzę w to ;p ) patty lubi żelki ( tak, wiem, znowu ty! nic na to nie poradzę, że sprawiasz, że czytając twój komentarz,  beczę, jednocześnie kręcąc głową z niedowierzania. Co ty ze mną robisz??!! ), starlight, Dagmara Muzyka ( na arcydzieło pisane przeze mnie, musiałabyś czekać jakąś wieczność :D ), SoyOliwja ( głupio mi się przyznawać, ale zawsze obawiam się twojej opinii. Jesteś dla mnie takim... nie wiem, no... mentorem? dziwnie brzmi, lecz mam nadzieję, że wiesz, o co mi chodzi xoxo ) no i wreszcie Caroline kariisxx ( twojej nazwy nigdy nie mogę sobie zapamiętać i zawsze muszę wracać do niej, żeby dobrze napisać ;p Coś ci się chyba pomyliło, bo to DLA MNIE JEST ZASZCZYT, że czytasz moje opowiadanie. Nie mieści mi się to w głowie, że ktoś z Twoim talentem może zapełniać swój czas takimi bzdetami. )
Dziękuję wam wszystkim z całego serca, może zawieszenie bloga i tak tylko ode mnie zależy, ale wasze komentarze są  jednak ogromnym dopingiem i po prostu... nie mogłam tak odejść, no :) 
AAAA no i zapomniałabym! Proszę, głosujcie na YL http://wymarzony-swiat-z-1d-official.blogspot.com/ :) Dziękuję jeszcze raz! 
Życzę trzecioklasistom powodzenia na egzaminach ;p Mam nadzieję, że dobrze wam dzisiaj poszło ;p 

64 komentarze:

  1. Z A W O D O W E !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Kurde, to jest świetne. Czytając to mam uśmiech na twarzy i kiedy zobaczyłam, że dodałaś to tak się ucieszyłam... ahhh <333 kocham tego bloga i uważam, że jest jednym który wzbudza u mnie takie emocje *__* i za każdym razem sprawia, że mam ochotę na więcej :D Czekam z niecierpliowością na następny rozdział. Mam nadzieję, że dodasz go w miarę szybko :* + jeszcze jedno :D Jeżeli uważasz, że nie umiesz pisać to się grubo mylisz. Jeżeli jeszcze raz to powiesz/napiszesz, przyjadę tam do ciebie i powiem Ci wprost, że piszesz niesamowicie, a pomysły masz zajebiste :D Uwierz w siebie, że to co robisz na tym blogu jest świetne i Ci, którzy to czytają tak samo uważają... ja też! Więc bardzo cię proszę, dotrwaj do końca. Wierzę w ciebie <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże,wreszcie się doczekalam ;D nie możesz zostawic tego bloga proszee,ja nim żyje po prostu :* mam nadzieje że next pojawi sie za niedlugo,w kazdym razie bd czekac,papa :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej ;* Zostałaś nominowana do Liebster Award! Pytania są na moim blogu: http://sadstoryabout1d.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  4. o mój boże świetny rozdział :> napoczatku myślałam, że Malik będzie musiał uratować Effi heh mam nadzieję, że nie zostawisz tego bloga bo jest najlepszym jaki czytałam :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Godzinę temu sprawdziłam twojego bloga, nic. Nudziło mi się, więc postanowiłam dodać rozdział na swojego bloga, zajęło mi to dużo czasu. Robiłam ostatnie poprawki, a tu w zakładce "czytam" pojawił się 10 rozdział na YL. Normalnie zaczęłam skakać po pokoju. Tak bardzo się stęskniłam za tym... no wiesz czym. Szkoda, że było mało Zayn&Effie, ale i tak rozdział świetny. Wreszcie dowiedzieliśmy się o powodzie sporu między Alexem, a Zaynem. Robi się ciekawie. Alex zdecydowanie zyskał w moich oczach uwalniając Effie, a Zayn... Serio nie wiem już komu "kibicować". Z jednej strony Zayn - mój ulubieniec XD No wiesz, główny bohater, pokazuje się od lepszej strony. Z drugiej strony Alex - pokazał wreszcie, że nie jest taki zły. Jak na razie Alex (chyba) u mnie góruje, ale pewnie nie na długo. Ciekawa jestem co będzie w następnych rozdziałach. Już się nie mogę doczekać tego jak się Malik dowie o tym porwaniu (o ile się dowie). Kocham cię słońce, nie przestawaj pisać. Twoje Blogi są dla mnie jak powietrze. Dzięki nim mogę odpłynąć od rzeczywistości i działać własną wyobraźnią. Dziękuję cię Skarbie, za to że piszesz. Nie przestawaj, bo jesteś świetna :*
    ~ Twoja Jessie

    OdpowiedzUsuń
  6. tak jak pisałam na asku, że podziwiam Cie za cierpliwość to teraz napisze, że cholernie sie ciesze, że dodałaś dziesiątke! jesteś niesamowita! I gwarantuję, że wygrasz :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wróciłam z testów i pierwsze, co zrobiłam to weszłam an Twojego bloga. Mimo, że jest mało Malika, to i tak jest świetnie. Ten blog jest jednym z najlepszych, jakie kiedykolwiek czytała. Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oczywiście zagłosowałam na Twój blog! <3
    Ja już nie wiem jak możemy Cię przekonać, że świetnie piszesz? ;c Idealnie nadajesz się blogowania, masz talent, tworzysz cudowne opowiadania!
    A ty nadal Swoje...
    Ktoś wspomniał w komentarzu pod poprzednim rozdziałem, że powinnaś napisać książkę. W 100% się z tą osobą zgadzam! Jeżeli zaczniesz kiedyś pisać opowiadanie i wydasz książkę, to ja jestem pierwsza w kolejce do kupienia. :)
    No i nadal trudno mi uwierzyć, że ty nie chcesz przyjąć do świadomości, że kochamy Twoje blogi i masz talent! 105 osób Ci to powiedziało a ty nadal swoje... xd Na asku też próbowałam ci to wmówić ale jesteś nie ugieta ;/
    A co do rozdziału to już dostawałam na głowę, przez to, że tak długo nie wstawiałaś.Jeszcze miałam problemy z internetem i myślałam, że zwariuję! Ale na szczęście sie doczekałam upragnionego rozdziału. No i muszę Ci powiedzieć, że zdziwiłaś mnie końcówką. Takiego zwrotu akcji się nie spodziewałam...
    Aha. Jeszcze jedno. Gdybyś chciała kiedyś zakończyć pisanie któregoś z blogów a zwłaszcza tego, to spodziewaj się mnie u siebie w domu w ciągu 24h! xd Ja żyję tym blogiem!Po przeczytaniu każdego rozdziału nie mogę się pozbierać. Ciągle o nim myślę, zastanawiam się co będzie dalej...I mówię to szczerze ;*
    Koniec mojego bezsensownego pisania. Ywczekuję next! :)
    Kochamy cię i Twoje opowiadania ;*
    @team_bullshit69

    OdpowiedzUsuń
  9. Boże, piszesz jak zawodowa pisarka, a takie rzeczy opowiadasz... KAŻDY rozdział jest cudowny, zrozum to! :D nie wmawiaj sobie że jest bez sensu etc. sama zobacz ile komentarzy dostajesz, inaczej by tak nie było gdyby ten blog nie był aż tak świetny, uwierz mi, przeczytałam mnóstwo blogów, ale takiego to ja jeszcze nie czytałam, będe go czytać zawsze i mam nadzieję, że szybko go nie zakończysz :)
    Uwielbiam Cię! <3
    -@foreeveraaloone

    OdpowiedzUsuń
  10. O matkoo <33 Świetny rozdział ! *u* Alex mnie strasznie zdziwił pod koniec ;x Myślę, że to jakiś podstęp, aby Effie mu trochę zaufała, co on potem wykorzysta ;x Albo poprostu się mylę, haha ;DD A ten list to od początku wiedziałam, że to nie od Malika xd Nie wiem jakim cudem, ale miałam takie przeczucie ;d A jak przeczytałam tą notkę pod rozdziałem to miałam ochotę się poryczeć ;-; Jak ty nie dokończysz tego bloga to chyba padnę ;-; Ty musisz go dokończyć ! Przecież ten blog jest boski ! A ty jeszcze wątpisz czy my to lubimy ? Tak .. Powinnaś wątpić .. Ponieważ my to kochamy ! Ty jesteś słaba w blogowaniu ? Błagam, nie rozśmieszaj mnie .. Jesteś genialna ! Ty masz taki talent, że tylko pozazdrościć ! Uwierz mi, wszyscy kochają tego bloga. ;* A kiedy go zakończysz to wszyscy się załamią. Zobaczysz - tak będzie. Więc błagam Cię w imieniu wszystkich : Nie kończ tego bloga ! ;c

    Czekam na NN ;* Wierzę, że będzie <3

    I pamiętaj. Jesteś najlepsza ! <33

    OdpowiedzUsuń
  11. czytam każdy rozdział, mimo, że nie komentuje. Dzisiaj mam chwilę czasu, więc postanowiłam napisać co myślę. Zawsze mam nadzieję, że będę pierwsza i jednak skomentuję, ale zawsze jestem 87465468765987, mimo, że wstawiłaś 10 minut temu. Tak jest i tym razem.
    Kocham styl w jakim jest to opowiadanie. Wszystkie inne są w dialogach. Rozdział składa się z licznych dialogów i czynności których wykonują - w Twoim jest inaczej, są opisane emocje i co najważniejsze wszystko dzieje się powoli, a nie tak szybko, że w 3 rozdziale głowni bohaterzy/bohaterowie (nw jak jest poprawnie) są razem. Widzą, że napisałaś nowy rozdział, aby przeczytać muszę iść do pokoju w którym jest absolutna cisza, żeby w spokoju przeczytać i nic nie ominąć.
    Jestem ciekawa Alex'a, miałam go za tego złego, a teraz jednak Malik jest tym najgorszym. Zabrać dziewczynę komuś i ją rzucić? No ej! Mimo wszystko i tak uwielbiam Malika. Ahh ten bad boy! <3
    Jestem ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów! Pisz szybko nn! ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeju *,*
    Ty umiesz zrobić nieoczekiwane zwroty akcji, np. że ją wypuści. Jestem ciekawa czy ona jest dla niego strasznie ważna czy tylko kolejną zabawką. Mam nadzieję, że ich miłość rozkwitnie jak piękna róża i nie zwiędnie Zrobiła mi się żal Alexa :(( stracił dziewczynę, którą kochał ponad życie nikomu bym tego nie życzyła nawet największemu wrogowi :(( Mam nadzieję, że nie skończy ci się wena, a wręcz modlę się o to żeby się nie skończyła. Ohoho ale się rozpisałam to napiszę jeszcze, że bardzo, ale to bardzo podobał mi się ten rozdział. Jest nawet lepszy niż pozostałe. I proszę cię nie kończ tego bloga bo będzie mi smutno i nie będę miała czego czytać :((
    Mam nadzieję, że naprawdę nie skończysz tego bloga pozdrawiam.
    ~Hiena

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak jeszcze raz powiesz, że blogowanie nie jest dla cb czy coś takiego, to ci chyba łeb ukręcę! Przepraszam za brutalność, ale jak nie dokończysz tego bloga to załamię się psychicznie i zacznę ćpać niczym była Alexa. Rozdział jak zwykle cudowny, niesamowity, fenomenalny, itp. Czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie spodziewany zwrot akcji :P Alex jednak nie jest taki zły, a Malik eh ale jego nie da się nie lubić ;D pisz dalej ja czekam ;**

    OdpowiedzUsuń
  15. Ty musisz pisać! Robisz to cudownie!:) Okropny ten Alex, no ale mam nadzieję, że jej nic już nie zrobi, skoro ją uwolnił:) Czekam na next:*

    OdpowiedzUsuń
  16. Zacznę od rozdziału... Jest fenomenalny! W ogóle nie spodziewałam się takiego przebiegu akcji. Nawet nie mam Ci za złe, że naszego bad boya było dosyć mało, ale za to jaką akcję wprowadziłaś! Byłam w sumie pewna na 100%, iż ten liścik pozostawił jej Malik. Myślałam, że się spotkają i wpadną w swoje ramiona! A tutaj co? ALEX! Tutaj to ogromna niespodzianka.
    W sumie troszkę mi się zagotowało w środku, bo myślałam, że Alex coś zrobi tej Effie, ale Bogu dzięki nie. Widać, że ma miękkie serce, ale ukrywa je pod warstwą swojej twardości i mięśni. Chociaż fajnie, że wyjaśniłaś tutaj o co tak naprawdę im chodzi. Także już nowa informacja co powoduje, iż teraz każdy czytelnik czeka na coś przebojowego!
    Co do notki pod rozdziałem to jak zawsze przeczytałam do samego końca! Cieszę się, że nasze komentarze sprawiają, iż na twej twarzy zakwitnie jakiś uśmieszek a serduszko zabije mocniej. Wiem sama po sobie, że takie komentarze potrafią poprawić humor i dodać takiego małego kopa by pisać dalej!
    Nie wyobrażałam sobie, że miałabyś definitywnie zakończyć z blogowaniem. Kiedy oznajmiłaś, że robisz sobie małą przerwę to byłam pewna, że straciłam Ciebie a mianowicie tak wspaniałą i uzdolnioną pisarkę jak i bloga rzecz jasna! Jednakże uszanowałam Twoją decyzję, ale nawet nie wyobrażasz sobie jak się cieszyłam, kiedy powiadomiłaś mnie o nowym rozdziale TUTAJ. Myślałam, że zrobię dziurę w suficie, bo tak wysoko skakałam z radości! :) Patrz jak jeden rozdział potrafi odmienić moje życie. Coś niesamowitego!
    Poza tym ogromnie się cieszę, kiedy po raz kolejny pod rozdziałem widnieje mój nick z odpowiedzią. To jest coś... wspaniałego. To dopiero jest radość. Aż się rumienię, kiedy to widzę. I choć w sumie gadam pierdoły, a raczej piszę i dziwię się, że to w ogóle czytasz, ale lubię tak pisać hah!
    No nic a teraz na poważnie. Co do nicku to cóż... No nie wiem co mogę Ci poradzić po prostu taki już jest niestety. Nie mogę go już zmienić na krótszy choćbym chciała. Nie znam się na tych sprawach. Mogę mieć tylko nadzieję, że z czasem nauczysz się go i nie będzie ci to sprawiało jako tako przeszkody.
    Podsumowując jesteś genialna, wspaniała, fenomenalna i niepowtarzalna. Kocham Cię za to wszystko i dobrze o tym wiesz! :)
    Twoja wierna fanka @kariisxx
    /sensitive-touch/

    OdpowiedzUsuń
  17. oranyranyrany! Mało Malika? i co z tego! to i tak jest takie świetne, że normalnie nie mogę! :) i ten Alex, ciekawa postać. :) no nic, czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie dziekuje ;p
    A juz sie tak cieszylam, ze to Malik a to Alex.! Jestem wsciekla ze cos takiego zrobil gnojek! Ze jeszcze takie cos powiedzial do niej bo niby nie jest ( ale ja to tam wyobrazam sobie ze jest :) ) ladna no i niepopularna,ale zeby dziewczyne oceniac az tak?! Ale szkoda troszke mi sie go zrobilo ,i pomyslalam "co za Malik...". Ale uwolnil ja,przemyslal,no i ma szczescie :)
    A ja sie zgadzam absolutnie ze iszesz genialnie. Xx czytam Twoje wszystkie blogi i kazdy mi sie absolutnie podoba.

    Klaudia CityLondon

    OdpowiedzUsuń
  19. Musieliśmy długo czekać na tą 10. Ale wybaczam Ci, bo rozdział był jak zawsze FENOMENALNY.
    Co do rozdziału : Alex jest dziwny bardzo dziwny. Porywa ją... dobrze, że się opamiętał.
    Jestem ciekawa co na to Malik jak się dowie.. Czy znowu go będzie bił?
    Nie gadaj, ze blogowanie nie jest dla Ciebie, to co piszesz i te 105 komentarzy mówią same za siebie złotko. xD
    Nie daj nam długo czekać na następny!
    Zapraszam do mnie:
    http://canyouhearme-thewanted.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Po pierwsze: Lubię, czytam i się lituję, więc zagłosuję.
    Po drugie: Trochę mi przykro, że mnie nie lubisz. W ramach zemsty też Cię już nie lubię.
    Po trzecie: Na początek jestem jak najbardziej na "tak", jeśli chodzi o ten wątek z Alex'em. Wreszcie się dowiedziałam o co chodzi. Ponadto zaskoczyło mnie jego wyznanie. Podejrzewałam, że to coś związanego z Malikiem, ale nie spodziewałam się czegoś takiego. Zawsze czytam twojego bloga z zapartym tchem, zastanawiając się co może wydarzyć się dalej...
    Po czwarte: Każdy rozdział jest dla mnie za krótki, bo wciąż chcę się dowiedzieć co siedzi w Twojej głowie i jak chcesz potoczyć dalej losy bohaterów.
    Po piąte: Kocham imię Geneva!
    Po szóste: Willson ma dziwnych rodziców. Przepraszam, ale jak można dziecku kazać się tylko uczyć i chodzić do kościoła? Straszne...
    Po siódme: Wszystko jest idealne (tak jak Malik), twoje teksty z rozdziału na rozdział są coraz lepsze.
    Po ósme: Chyba muszę poszukać jakichś nowych przymiotników, którymi mogłabym opisać jaka jesteś fantastyczna.
    Po dziewiąte: Egzaminy były nie fajne, bo nie dali mi mojej ukochanej rozprawki. Plus. Dziękuję za "Życze trzecioklasistom powodzenia na egzaminach ;p" - bo niestety do nich nalerzę.
    Po dziesiąte: Jestem pewna, że przy tym komentarzu nie będziesz płakać.
    Po jedenaste: Przepraszam, że w sumie nic mądrego tu nie napisałam, ale jestem padnięta.
    Po dwunaste: Nie przepraszaj za przerwę. Te zmiany nastrojów to przez to, że jesteś nastoletnią kobietą i Twoje hormony buzują. Rozumiem Cię bardzo dobrze. WSZYSTKO CO ROBACZKU WOLNO.
    Po trzynaste: Blogowanie jest jak najbardziej dla Ciebie.
    Po czternaste: Znów mój komentarz nie ma sensu.
    Po piętnaste: Wyjątkowo, nie nadużywałam słodkich słów typu: Robaczek, Kot, Słońce, Promyczek, Dzióbek. Pewnie rozumiesz o co mi chodzi.
    Po szesnaste: Jesteś cholernie zdolna, utalentowana, taka giętka i chłonna (możesz nie wiedzieć o co mi chodzi, ale uwierz mi na słowo, że taka jesteś).
    Po siedemnaste (i ostatnie już): Uszczęśliwię Cię, bo to już koniec moich wypocin.
    Ściskam Cię Serduszko xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jejku, jak mi to ładnie wszystko wyszło :D

      Usuń
  21. Lubię Twoje opowiadanie, to jak i ifyl. Nie mg się doczekać nn rozdziału. Dodawaj szybko. Życzę weny. Pozdrawiam, @hideanemptyface

    OdpowiedzUsuń
  22. Suuper! Cudne opowiadanie! :)
    Mam nadzieję,że jednak dotrwasz do końca, bo to jest po prostu świetne! :)
    Ola.

    OdpowiedzUsuń
  23. mogłabym napisac tutaj wypracowanie w tym komentarzu słodząc ci jaka to jesteś świetna i jak super piszesz co w 100% jest zgodne z prawdą jednak nie będę ci zabierała czasu i napiszę tylko tyle rozdział jest swietny mało Malika ? nie sądze .. może troszkę ale mimo tego że go nie było wcale nie był nudny.. tutaj zawsze się coś dzieje i to jest to COŚ w tym blogu co mnie przyciąga Mam nadzieje ze dotrwasz do końca :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Cuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuudownie piszesz <3

    Zapraszam na moj first prolog [ twoje-lzy-sa-dla-mnie-zyciem.blogspot.com ]

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie no dziewczyno rozwalasz mnie! "może komuś to się podoba" jak ty w ogóle możesz w to wątpić, jak możesz wątpić w to, że napiszesz książkę. Wierz mi wystarczy, że ktoś związany z wydawnictwem wpadnie na dowolnego twojego bloga i przeczyta choć jeden rozdział to będzie błagał cię na kolanach żebyś napisała jakąś książkę! Mam nadzieję, że dotrwasz do końca ze wszystkimi blogami, bo nie potrafię jak na razie zdecydować, który jest moim ulubionym, chyba dla wszystkich straciłam głowę. Uwielbiam wszystkie piosenki, które tu zamieszczasz. Zwykle, kiedy ktoś dodaje je na bloga to ich nie włączam, ale u ciebie jest inaczej. Czuje się takie coś wyjątkowe, nie wiem jak to nazwać. W twoich opowiadaniach lubię najbardziej to, że kiedy czytam rozdział, to nie chcę żeby on się kończył, a później mam pewnego rodzaju niedosyt, który sprawia, że czasami myślę sobie jak to się dalej potoczy, a na końcu okazuję się, że zawsze pozytywnie mnie zaskakujesz :) Na przykład w tym rozdziale. W ogóle nie miałam podejrzeń, że to jakiś podstęp. Dopóki Eff nie dostała w głowę byłam pewna, że to Malik. Już nawet myślałam, gdzie to on ją chcę zabrać. Mimo, że Alex mnie wkurza to bardzo spodobało mi się to co powiedział o tym, że zauważył iż Effie jest dla Malika wyjątkowa. Jarałam się tym jak głupia :)
    WIELBIĘ CIĘ DZIEWCZYNO!
    PS:O tak na jutrzejszy dzień potrzeba mi bardzo duuużżżo powodzenia :)
    your-last-first-kiss-1dstory.blogspot.com - pojawił się nowy rozdział, zapraszam :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ha! I tu się z Tobą nie zgodzę. Masz niesamowity talent, i musisz to dziewczyno przyjąć do wiadomości. Każdy rozdział powoduję u mnie masę dziwnych emocji, pomieszane ze smutkiem oraz euforią. Natomiast gdy czytałam ten oto rozdział, byłam przerażona tym ich spotkaniem. A tu BAM - to nie Malik.
    Dobra, dobra przyznaję się...gdy przeczytałam zdanie o tym ich spotkaniu w parku, już miałam ułożony komentarz, aby pozjeżdżać po Maliku, lecz Ty - tak Ty - panno Viv, zrujnowałaś moje plany. Sądziłam że Malik, znowu wywinie jakiś żarcik z panną Willson, i będę miała powody do pretensji - ale nie.. i teraz, eh, no ten teges, trochę mi głupio że znowu miałam fałszywe oskarżenia co do Malika, no ale trudno się mówi!

    Jestem zawiedziona z tego, że mój komentarz jest taki nudny i krótki. Za co oczywiście, Cię przepraszam bo pewnie Cię zanudziłam.
    Mam nadzieję że w 11 rozdziale będę mogła wrócić do jeżdżenia po Maliku XD

    a więc,
    VIV KOCHANIE TY MOJE, POWODZENIA Z NASTĘPNYM ROZDZIAŁEM, ŻYCZĘ CI JAK NAJWIĘCEJ WENY, NO I...no i to chyba tyle

    KOCHAM CIĘ VIV ♡

    OdpowiedzUsuń
  27. Wow! Po prostu brak mi słów! Zacznę od tego, że pięknie piszesz i KOCHAM twojego bloga :* ale niesamowity zwrot akcji. No tak niby Malik gra rolę BadBoy'a, ale jednak bronił Effie przed Alexem i był taki Kochany <3 a tu się okazuje, że to on jest wszystkiemu winien. Nie mogę w to uwierzyć, no ale cóż pozory mylą :P W końcu poznałam prawdziwą przyczynę ich konfliktu i w jakimś stopniu zaczynam rozumieć postawę Alexa. Szczerzę współczuję Effie, bo ona jest najbardziej poszkodowana w całej kłótni chłopaków :( ale ta końcówka była zaskakująca, jakby Alex był po jej stronie :) a Malik jejku nie mogę się doczekać następnego rozdziału! co będzie dalej? jak się potoczy los Effie i może Malik jakoś wyjaśni swoje spory z Alexem... CZEKAM Z NIECIERPLIWOŚCIĄ NA NEXT <3 Pozdrawiam i zazdroszczę talentu :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Masakra!!!!!!! Zajekurwabisty!!!!!!!!!!! Takie zwroty akcjii! Cholera a już myślałam, że Malik ją na prawdę zaprosił! Że będzie z nią!
    A tak zmieniając temat to sobie przysięgłam, że jak wejdę na twoją stronę i będzie nowy rozdział to jutro mi się poweidzie na testach... i co!? Napiszę to jutro kurwa śpiewająco! oby..
    Czekam na kolejny.
    i pisz jak chcesz, jeżeli uważasz, że tak ma być to nie zmieniaj nic, tylko dlatego, że ktoś chce więcej Malika czy coś. To twoje opowiadanie i to ty masz decydujące zdanie. Nie znaczy to żebyś miała nas głęboko gdzieś, no ale wiesz o co mi chodzi :P
    Kay

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie sprzeczaj się nawet ze mną, że nie masz talentu, okej ? Bo znajdę i kopnę xD. Co do rozdziału, to moje serce podbiły opisy. Szczegółowe i treściwe. Uwielbiam to <3. A ja już myślałam, że naprawdę się z nią umówił. Ach ten, Alex ! To o to mu chodzi. Malik go teraz pewnie zabije ! Ale też nie jest święty ! Czyżby naprawdę zależało mu na Effy ? Czy potraktuję ją tak jak Genevive ?
    Czekam z niecierpliwością na 11 !
    Pozdrawiam i jeszcze raz mówię :
    Zazdroszczę takiego talentu ! ^^
    Isiia.

    OdpowiedzUsuń
  30. KLAMIESZ!!!!!!! Masz talent! Wic nie klam ze go nie masz! xd piszesz lepiej niz wiele osob, ktore znam. Masz talent, pomysl, wierne czytelniczki… czego chcesz wiecej? Nie mozesz nam tego zrobic i przerwac gdzies tam w polowie! Jak dla mnie i za pewne wiele wielu innych rozdzial boski! Zgadzam sie z Isiia.
    Biedny Alex… poniekad. Dobra, Malik zachowal sie chamsko z ta Geneviva, ale od razu wiazac Effie i ja porywac?! Przynajmniej uswiadomil sobie, ze jest kretynem. Ten pies tam, on mnie przerazil. Jeju, jakbym sie tam obudzila w ciele Effie to od razu bym chyba dostala zawalu, ablo ataku szoku! A co do Malika, czyzby w koncu sie naprawde zakochal? W naszej Effie…Biedna Ef… co ona z nim ma?! Dobra, dobra nie przynudzam juz…
    Czekam na next i powtarzam - masz talent, ktorego strasznie ci zazdroszcze, a jakmi tutaj przestaniesz pisac to cala setkacie znajdziemy i zmusimy do daalszego czytania! Buahaha… zartuje…
    Jessica ^^

    OdpowiedzUsuń
  31. KOCHAM.! <3 Twoje opowiadania to coś niesamowitego..Ja nie zabardzo lubie czytać, ale twoje opowadanie uwielbiam.! :) MASZ TALENT. To najlepsze opowadania jakie do tej pory czytałam.! ;)

    Karola :p

    OdpowiedzUsuń
  32. NIEEEE nie możesz nigdy przenigdy zawiesić bloga!!!!!!!!!!!!!!!!!! Rozdział był cudowny (jak każdy zresztą), ja ŻYJĘ tym blogiem!!! Błagam NIGDY go nie zawieszaj!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Masz talent !!! ogromnyy !!!
    Jeju, twoje opowiadanie jest nieziemskie :*:*
    tak długo czekałam na ten rozdział i proszę,
    jestem mile zaskoczona :*
    bardzo podoba mi się twoje opowiadanie, szkoda ze taki krótki rozdział :c
    miejmy nadzieje że szybko dodasz następne :*
    Ciekawe czy Zayn uświadomi sobie że zachował się źle w stosunku do dziewczyny Alexa, ale chłopak nie za bardzo mógł ja związywać XD
    także czekam na dalsze losy Effie :*

    http://i-love-your-eyes.blogspot.com/ - zapraszam :*

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten blog jest jednym najlepszym opowiadaniem jakie czytam/czytałam.
    Szkoda, że dopiero teraz je znalazłam.
    Z niecierpliwością czekam na następny rozdział.
    Pozdrawiam;D
    Gabi x DD

    OdpowiedzUsuń
  35. Dopiero teraz przeczytałam wszystkie rozdziały i uważam że to świetne opowiadanie. A wiem co pisze bo nie jedno czytałam i wiele czytam. To jest inne takie wciągając. A Zayn jako Bad Boy - genialne. Mama nadzieję, że doczekam się epilogu tego opowiadania że nie będziesz taka i nie zostawisz tego opowiadania niedokończonego.

    OdpowiedzUsuń
  36. jak dowiedziałam się o tej kartce od niby Malika to myślałam, że to może być podstęp, chociaż potem... i tu nagle Alex :o dobrze, że ją wypuścił! ciekawe jak zareaguje Zayn kiedy się dowie.. a no i rozbawiło mnie to "byłaś w kościele?" nie wiem czemu no ale XD
    czekam na nowy ;)

    wpadniesz? http://take-me-to-the-place-i-love-please.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Więc dopiero teraz zabieram się za pisanie komentarza... Oczywiście rozdział wczoraj przeczytałam, ale nie miałam czasu na nic innego, tata się czepiał ;/
    Jest mi niezmiernie miło, że znów zostałam wymieniona w notce pod rozdziałem! Standardowo na mojej twarzy pojawił się wielki uśmiech :) Cieszę się, że nam także udaje się wywołać uśmiech u Ciebie. ;)
    Nawet sobie nie wyobrażasz jak bardzo się ucieszyłam, widząc, że dodałaś nowy post... Zresztą to już rytuał xD Moja mama przez Ciebie ma coraz większe powody do stwierdzania, że coś jest ze mną nie tak xD
    Ale nie o tym chciałam... Rozdział fenomenalny! Mnie tam nie przeszkadza, że było mało Malika, wszystko, co napiszesz jest idealne ;) Gdy przeczytałam o tej kartce niby od Zayna, zdziwiłam się. Podejrzewałam, że coś jest nie tak, ale do końca nie wiedziałam co. Potem wszystko się wyjaśniło. Fajnie, że w końcu wiadomo, o co Alex i Malik się pokłócili. Byłam tego tak strasznie ciekawa ;D Ostatnio moja ciekawość przekracza wszystkie granice, czasem nawet nie przesypiam nocy, bo muszę się czegoś koniecznie dowiedzieć, szperając w Internecie (co oczywiście nie podoba się mojemu tacie i jest na mnie jeszcze bardziej cięty).
    Napisałaś, że przy moim komentarzu beczysz i kręcisz głową z niedowierzaniem... Ale przecież ja nie piszę niczego niezwykłego. Ja tylko stwierdzam fakty. Bo że masz WIELKI talent, to już chyba przypominać Ci nie muszę? :) Albo może przypomnę, bo może zapomniałaś... ;> Posiadasz OGROMNY talent i nawet nie waż się zaprzeczać! Ten rozdział (i wszystkie inne) są na to dowodem! :)
    Mam nadzieję, że nigdy nie zrezygnujesz z blogowania! Nie rób nam tego! Tak bardzo Cię kochamy, będziemy smutne jeśli odejdziesz! ;( No przynajmniej ja będę smutna ;P
    Przepraszam za to zanudzanie, mam nadzieję, że mi wybaczysz ;>
    Pozdrawiam i czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  38. To jest boskie. Bardzo się cieszę, że jednak zostałaś z nami i dodałaś kolejny rozdział, mam nadzieję, że dalszą część też dodasz. :) Tak jak napisałam już na Twoim asku - nakarmiłaś nas pewnego rodzaju narkotykiem i domagamy się go więcej i więcej, uzależniliśmy się od tej "używki", którą jest Young Lovers.
    Rozdział jest świetny, mi nie przeszkadza to, że w tym rozdziale jest mało Zayna, bo dowiedzieliśmy się o co chodzi Alexowi. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się tego. A co do tej randki, to przeczuwałam, że to będzie Alex, a nie Zayn.
    Już kiedyś o tym wspomniałam - prawie w każdym blogu o One Direction chciałabym wszystkich członków zespołu, a Twoje opowiadanie jest jedynym, w którym reszty nie potrzebuje.
    Twój blog jest bardzo wciągający, czekamy na kolejny rozdział i życzymy weny i nie poddawania się w blogowaniu, ponieważ jest to swego rodzaju talent i proszę, nie sprzeczaj się ze mną na ten temat. :)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Boże, Boże, Boże ! Uwielbiam to. Kocham. Brak słów. Ja nie wiem co mam napisać, po za tym, że rozwiałaś moje wątpliwości do tego co będę robić w przyszłości. Zostanę reżyserem i wyreżyseruje Twoją twórczość jako serial. JENYŚ jaką moja wypowiedź ma składnie osz k*rwa. hahahahahaahaha. Postanowiłam, że napiszę Ci najdłuższy komentarz na jaki mnie stać, więc nie będę owijała w bawełnę i zacznę Cię wychwalać - Jesteś najcudowniejszą osobą, której nie znam, a chcę poznać. Jesteś jedyną autorką, dla której brakuje mi cudownych określeń, Twoja twórczość zwala mnie z nóg za każdym razem tak jak za każdym razem nie umiem wyjść z podziwu jaką masz wyobraźnie i pomysły. Jesteś taką zagadką dla mnie i to mi się podoba. Uwielbiam Twojego Zayna i to jak się zachowuje. Mój problem do ciebie polega na tym, że bez względu na długość rozdziału ZAWSZE będzie za krótki. Nie wyobrażam sobie końca tej historii, bądź zawieszenia bloga. I nawet jeśli kiedykolwiek do tego dojdzie to i tak będę odwiedzała Twój blog 3146739720572593581710 razy dziennie i spamowała pod postami z błaganiem o wznowienie/kontynuowanie historii. Dzisiaj po raz tysięczny myślałam co ty byś zrobiła na moim miejscu, ponieważ wnioskuje, że jesteś dość inteligentną osobą i na pewno nie pomyliłabyś kierunku jazdy pociągu i dzisiaj po raz tysięczny żałowałam, że Cię nie znam. Znowu przepraszam, że tak późno dodaje komentarz, ale musiałam najpierw przeczytać ten rozdział kilka razy, bo u mnie wygląda to mniej więcej tak:
    - Czytanie pierwsze - * le ja udaje że czytam a tak na prawdę fascynuje się, że coś dodałaś *
    - Czytanie drugie - * le ja zauważam literki i powoli zaczynam wyłapywać pojedyncze słowa *
    - Czytanie trzecie - * le ja ogarniam, że to ma jakiś sens*
    - Czytanie czwarte - * le ja zaczynam rozumieć o co chodzi z tym rozdziałem *
    - Czytanie piąte - * le ja czytam jeszcze raz by sprawdzić czy nic nie przeoczyłam *
    - Czytanie szóste - * le ja mogę powiedzieć, że przeczytałam i zrozumiałam *
    Więc sama widzisz, że zanim dorwę się do komputera by sprawdzić, czy czegoś nie dodałaś i zacznę czytać to brat z powrotem wywala mnie z komputera i muszę czekać na następną okazje i wtedy siedzę i próbuje sklecić odpowiednie słowa.
    I WCALE CIĘ NIE PRZECENIAM PO PROSTU TY SIEBIE NIE DOCENIASZ. Masz taki cudowny styl pisania u ciebie każde słowo pasuje tak cudnie do reszty wszystko jest idealne. hahahah Ale ci słodzę o matko jeszcze w samo zachwyt popadniesz, ale nie martw się ja zadbam i też o to, więc polecę Ci z hejcika, bo mam kilka zastrzeżeń.
    - Za krótko.
    - Za rzadko.
    - Za ładnie.
    - Za wspaniale.
    - Zbyt cudowne.
    - Zbyt uzależniające.
    - Zbyt bardzo obniża mi samoocenę.
    Jeny nawet Cię porządnie hejtować nie umiem, bo nawet hejt dotyczy zalet tego opowiadania. Dlaczego to musi być takie piękne, co ? Jeny z niecierpliwością czekam aż coś dodasz, chociaż jeśli masz zamiar dodać informacje o tym, że zawieszasz to lepiej nie dodawaj, bo będziesz przyczyną mego samobójstwa. TO w dalszym ciągu nie wyraża tego co chcę ci powiedzieć, bo jest tego za dużo. Strzelam, że póki co nie pobiłam najdłuższego komentarza, ale chociaż jestem blisko. Jenyy tak bardzo mi zależy na tym Twoim opowiadaniu nie wiem czemu ? :O Przy żadnym opowiadaniu nie czuje się tak przyjemnie jak przy Twoim, jest idealne, cudowne, najlepsze. Powtarzam się co nie ? Ale to nie moja wina, że wporwadzasz mnie w taki stan. Dziewczyno! Ja Cię poślubię. A jak kiedyś wpadnie Ci do głowy pomysł z kończeniem tej historii to Cię sprzedam Arabom jak Boga kocham osobiście wywiozę i sprzedam, a pieniądze podzielę między najwierniejsze czytelniczki, którym zrujnujesz psychikę i nadzieję. A więc tą optymistyczną groźbą kończę swą ambitną i bardzo poprawną wypowiedź.
    Amen !

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetnie, że wątek z Alex'em stał się bardziej jasny i już wiadomo, co nim kierowało :) Boże no ! Ja uwielbiam twoje opowiadania, kocham jak wszystko w tak piękny sposób opisujesz. Czytanie twoich rozdziałów jest dla mnie oderwaniem od mojego szarego smutnego życia i w jakiś sposób "wchłaniam" ten tekst wczuwając się w te postacie. Czytałam setki blogów. Dopiero po dalszych poszukiwaniach przekonałam się, że istnieją takie utalentowane blogerki jak ty, które łączą wszystko to, co kocham w JEDNOŚĆ. Nie tylko ja doceniam twój talent, widzę za sobą masę komentarzy, które są podobnego zdania co ja. Masz wiernych czytelników, wiele komentarzy i wsparcie. Musisz być bardziej pewna siebie! Nie możesz tak lamentować, że to co piszesz nie przypadnie nam do gustu itp. Jesteś w błędzie. Mogłabym dać się pociąć za chociażby linijkę rozdziału. UWIERZ W SIEBIE! Tylko tyle chciałam Ci przekazać tym komentarzem-tylko, ale jednak to dość wiele. Pamiętaj, że masz osoby, które zawsze Cie wesprą i tu są, aby dodać Ci motywacji. Wierzę, że dotrwasz do końca, musisz bez względu na to co się stanie jestem pewna, że dasz radę. Wiara w swoje możliwości jest czymś ważnym, kochasz pisać -da się to odczuć w każdym słowie napisanym przez Ciebie. Potrafisz w pełni ukazać uczucia bohaterów. KOCHAM TWOJEGO BLOGA!
    Mam gdzieś tam malutką nadzieję, że znajdziesz czas i chęci na odwiedzenie mojego, oraz mojej przyjaciolki bloga. Zależy nam na opinii z twojej strony, jeśli tak się stanie to.. uwierz mi będzie to wielki zaszczyt dla nas. Pozdrawiam ! -WIKK

    OdpowiedzUsuń
  41. Zaczęłam dziś czytać i wręcz pożarłam na raz to, co do tej pory naskrobałaś. Pierwszy akapit mnie bardzo zaintrygował i od razu pomyślałam, że masz smykałkę do pisania (potem chyba pojawiło się kilka drobnych błędów gramatycznych ple ple, ale to wszystko jest do naprawienia). Wybrałaś dość stereotypowy motyw (grzeczna dziewczyna zakochująca się w dzikim chłopaku, który cieszy się "złą sławą"), ale powiem Ci, że w miarę czytania coraz bardziej mi się podoba. Niby banalny temat, ale naprawdę ciekawie i dobrze ujęty. No dziewczyno, opowiadanie ma "to coś" (nie, nie powiem, że masz talent, bo zauważyłam, że i tak nie dopuszczasz tego do świadomości). Mam nadzieję, że wena twórcza Cię nie opuści i nie skończysz pisać tak szybko, tylko jeszcze się trochę pomęczysz :D I naprawdę warto, żebyś rozwijała się w tym kierunku, bo to co piszesz po prostu chce się czytać ♥ Czekam na kolejny rozdział.
    (+ masz przepiękne tło bloga c:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Dziewczyno!Znalazłam twoje opowiadanie przez przypadek i przeczytałam wszystko w niecałą godzinę.KOCHAM TO OPOWIADANIE.Powiem szczerze,że moim zdaniem to co piszesz jest lepsze od Darka,który jest tak ostatnio rozchwytywany wśród opowiadań.PISZ PISZ PISZ! Cały czas myślę o tym co się wydarzyło i co się jeszcze wydarzy wydarzy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Wszyscy piszą takie długie komantarze, ale ja po przyczytaniu twoich rozdziałów mogę tylko wykrztusić:
    wspaniały ♥

    OdpowiedzUsuń
  44. Piszesz genialnie. Każdy rozdział pochłaniam jednym tchem. To opowiadanie jest wspaniałe, rewelacyjne, jedyne w swoim rodzaju. Z wielką niecierpliwością czekam na następny rozdział. <3

    OdpowiedzUsuń
  45. Matko kocham ten blog proszę o następny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Dziś przeczytałam wszystkie twoje wpisy. wow to co tworzysz jest niesamowite. Już szczerze nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału . Cudo *,*
    Pozdrawiam xoxo

    OdpowiedzUsuń
  47. Żartujesz sobie ? Chcesz skończyć pisanie ? Nieeeee .... :c
    Zagłosowałam na twojego bloga :D
    Pisz dalej , zrób to dla swojego bezpieczeństwa , hyhy c:

    OdpowiedzUsuń
  48. Jak w ogóle możesz myśleć o zawieszeniu bloga? Ja wiem, że to tylko i wyłącznie Twoja decyzja, ale zanim jescze raz będziesz się nad takim czymś zastanawiać, pomyśl o nas. Przecież jako Twoje wierne czytelniczki to pousychamy bez Ciebie, pozornie złego Malika i naszej panny Wilson.
    Tak czy inaczej najpierw naprawdę myślałam, że Malik zostawił tą karteczkę ;o Potem myślałam, że to Malik przyszedł do tego parku. Ale no w sumie to byłoby za dużo. Alex to jakiś chłopiec chyba z problemami. A rodzice Ef też są dziwni. Biedna jest ta dziewczyna, tak mocno ograniczna czy kontrolowana, nie wiem jak to nazwać, przez rodziców. Ale ciekawa jestem co będzie dalej. Bo niby ją teraz wypuścił, ale jak Malik się dowie... No zastanawia mnie co zrobi. Mam nadzieję, z zlitujesz się nad nami i dasz nam poznać ciąg dalszy <3
    Buziaki, kochająca Mai :*
    @bulikowo

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie zawieszaj go :<.Rozdział jest świetny , no ale powiedzmy sobie szczerze twoje rozdziały zawsze są świetne więc ten nie był dla mnie zdziwieniem. Każde twoje rozdziały czytam nieskończoną ilość razy i zawsze sprawiają mi przyjemność :).Nie moge się na niczym skupić tylko cały czas myśle o twojej historii *.* BOŻE DZIEWCZYNO CO TY ZE MNĄ ROBISZ ? :***

    OdpowiedzUsuń
  50. wszyscy chcą twojego bloga ! nie zawiedź nas i pisz go dalej ! :**

    OdpowiedzUsuń
  51. DOBRA KOCHANA NASZA WSPANIAŁA, UTALENTOWANA AUTORKO TEGO JAKŻE WSPANIAŁEGO BLOGA CHCIAŁAM SIĘ DZISIAJ WYJĄTKOWO BARDZO ROZPISAĆ, ALE PO PRZECZYTANIUE TEGOŻ ROZDZIAŁU POWIEM CI SZCZERZE,ŻE NIE MAM POJĘCIA W JAKIE SŁOWA UBRAĆ TO CO CHCĘTO NAPISAĆ, WIĘC UŻYJĘ MOJEGO ULUBIONEGO SŁOWA I POWIEM,ŻE TO BYŁO EPICKIE NASTĘPNIE ARCYDZIEŁO, GENIALNE, WSPANIAŁE,NIESAMIWICIE WCIĄGAJACE, CIĄGLE SIE WCZUWAM W EFFIE CO RZADKO SIĘ ZDARZA, ALE JA PO PROSTU ZACZĘŁAM ŻYĆ TYM OPOWIADANIEM, ONO JEST NIESAMOWICIE GENIALNE WSPANIAŁE. JAK NAPISZESZ KIEDYŚ KSIĄŻKĘ TO OBIECUJĘ,ŻE PIERWSZA JĄ KUPIĘ GDY WEJDZIE DO KSIĘGARNI:D POZDRAWIAM I CZEKAM NIECIERPLIWIE NA KOLEJNY PRZECUDOWNY ROZDZIAŁ:*

    OdpowiedzUsuń
  52. UWIELBIAM CIEBIE I TO OPOWIADANIE. JEST IDEALNIE <3

    OdpowiedzUsuń
  53. Ashdggdgehdbdhdnejjdddhd *.* Normalnie cię kocham. A no i oczywiście nie masz prawa skończyć z tym opowiadaniem! Jest przecudowne. Kurde przeczytałam i chcę następny.
    A, właśnie co do książki uwierz nadawałabyś się, piszesz lepiej niż nie jedna autorka. Wiem co mówię bo książek preczytałam setki, kochana <3
    Chcę już nowy rozdział, nie no nie wytrzymam z tymi emocjami. Kocham cię. Jesteś geniealna no i twoje opowiadanie również.
    Malik w tej odsłonie cholernie bardzo przypadł mi do gustu, a Effie, no cóż ma świetny charakter i wogóle wykreowałaś ją na następną postać, którą pokochałam.
    O właśni zapomniałabym powiedzieć o zaskoczeniu jakie wzbudziło we mnie zachowanie Alexa ;o Myślałam, że będzie ją tam przetrzymywał i robił z nią Bóg wie co. A tu proszę miła niespodzianka ;)
    Jeszcze raz już ostatni powiem, iż jesteś cudowna <3

    OdpowiedzUsuń
  54. Cudo, cudo ;D Kocham to opowiadanie.

    OdpowiedzUsuń
  55. jak ta akcja zajebiście się rozwija, tak wolno i wszystko jest opisane w taki magiczny sposób *-* najlepszy sposób spędzania wolnego czasu to czytanie zdecydowanie Young Lovers :) kurcze, ale się zaczytałam, przeczytałam wszystkie na raz, teraz trudno mi jest funkcjonować nie myśląc o Wilson i o Maliku, mam nadzieję że szybko dodasz 11, bo czego nie zrobię to w głowie mam głównych bohaterów *-* Dżizas, świetnie piszesz tak w ogóle, myślę że to jeden z najlepszych blogów jakie czytałam, nie jest taki prosty, jest po prostu taki realistyczny, jakbyś opowiadała swoje życie, w tym czytając można czuć się jak główna bohaterka. MIODZIO <3 podziwiam sposób w jakim pis... przepraszam, podziwiam TALENT! zapisuję się do listy wiernych czytelniczek :) pozdrawiam <3 x

    OdpowiedzUsuń
  56. Wielbię Cię ;) przyślij mi Twoje zdjęcie , to zrobię ołtarzyk w moim pokoju ;D nie no Twój blog jest genialny. Weź go nie zawieszaj , bo się po prostu powieszę. Tak to jest groźba , bo bd mnie miała na sumieniu. Podziwiam Twój talent. Tak , talent - nie zmarnuj go :) nie wiem , czemu nie chcesz w niego uwierzyć , ale Ty potrafisz tak świetnie pisać . Jak się to czyta , to to wzbudza takie emocje , że nie umiem ich określić , no. Czekam na kolejny rozdział ;) ~ Daria :3

    OdpowiedzUsuń
  57. Kocham cię !!!
    Najlepszy blog na całym świecie ! Błagam cię nie zawieszaj go ..
    Z niecierpliwością czekam na następny rozdział *.*
    Pozdrawiam ;xxx

    OdpowiedzUsuń
  58. Bardzo fajny rozdział i miło się czyta. ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. rozdział jak zawszę boski ;)
    zapraszam do mnie http://podazaj-za-chwila.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  60. to opowiadanie jest takie cudowne *.*. Rozdział jest świetny.Czekam na następny :**

    OdpowiedzUsuń
  61. Cudowny ;**
    Czekam na następny ;-))) Patii

    OdpowiedzUsuń
  62. Super ;) nie mogę się doczekać następnego rozdziału. Pozdrawiam ;-)) Patrycja!

    OdpowiedzUsuń