sobota, 30 marca 2013

Rozdział 7

Dym papierosowy unosił się nawet w najmniejszym kącie kasyna, napięta atmosfera dawała się we znaki znerwicowanym, pesymistycznym graczom, ale wszyscy dalej uparcie rozrzucali karty po stołach w nadziei, że może okażą się zwycięzcami.
Gra trwała w najlepsze, a ja nadal nie miałam pojęcia, na czym polegały jej reguły. Liczyło się to, że Malik uśmiechał się od ucha do ucha, z czego wnioskowałam, że dobrze mu szło. Chciałam jakoś poradzić czarnowłosemu, jednak przeraźliwie bałam się wyśmiania. W końcu to on tutaj był mistrzem, nie ja. Kiedy nadchodziła kolej innych graczy, Malik szeptał mi do ucha zasady, ale nic z nich nie rozumiałam, bo jego głos powodował, że skupiałam się na obecności chłopaka, a nie na treści słów.
Czarnowłosy zagryzał dolną wargę i nerwowo przejeżdżał co chwila palcami po swoich kartach. Jego wzrok przebiegał po zniecierpliwionych twarzach innych graczy, natomiast on sam wydawał się spokojny. Wiedziałam jednak, że skoro tak długo zwleka z wyborem karty, nie jest do końca pewny.
- Daj tę - powiedziałam nagle, słysząc swój cichutki głos, rozchodzący się po całej sali.
Malik spojrzał zaskoczony w moje czarne tęczówki i od razu zaczęłam żałować, że się w ogóle odezwałam. Jego oczy były tak ciemne jak bezksiężycowa noc. Nie przypominały już tych czekoladowych jak zazwyczaj. I właśnie w tej chwili, po raz pierwszy poczułam coś dziwnego. Takie jakby motyle, które jednak były zbyt duże, aby zmieścić się w moim żołądku. Przeraziłam się tym zjawiskiem. Czytałam sporo opisów przeżyć wewnętrznych i prawie zawsze występował w nich moment z "owadami w brzuchu". Zazwyczaj działo się to, gdy dziewczyna nawiązywała ze swoją wielką miłością kontakt wzrokowy i następowała dziwna pewność, że są dla siebie stworzeni.
Ja jednak nie doznałam żadnego olśnienia. Nie zapragnęłam wpić się w usta Malika, ani nie ogarnęło mnie szczęście, że jesteśmy tak blisko. Liczyły się jego ponure oczy i twarz bez wyrazu.
Zdenerwowałam go.
Niepotrzebnie przypomniałam mu o swoim istnieniu. Mogłam tutaj w ogóle nie przychodzić. Mogłam wyśmiać go i wrócić do szkoły, kiedy była okazja. Tylko się wygłupiłam. Myślałam, że…
Moje policzki zostały obdarzone soczystymi rumieńcami wraz z myślą, że Malik uważa mnie za idiotkę. Nie wiem, skąd u mnie w głowie wzięły się takie desperackie refleksje, jednak poczułam się oszukana i w pewnym sensie zawiedziona. Skuliłam się spłoszona, czując, że mimowolnie zaczynam się zsuwać z kolan chłopaka, na których nadal siedziałam. Czarnowłosy niespodziewanie położył dłoń na moim udzie, a ja błyskawicznie wyprostowałam się jak struna. Jego palce wbiły się w materiał moich dżinsów, z kolei Malik objął mnie drugą ręką w pasie i przysunął bliżej siebie.
Chłopak wyjął ze swojej talii wybraną przeze mnie kartę i nadal patrząc mi prosto w oczy, położył ją na zielony stół. Zaparło mi dech w piersiach, zapragnęłam krzyczeć z nadmiaru sprzecznych emocji. Zaufał mi. Z pewnością zaryzykował.
Mężczyzna z cygarem jęknął zrozpaczony, a brunetka wykrzywiła twarz w niechęci. Jeśli chodzi o starca, to zaczął przeklinać pod nosem, mówiąc, że znowu przegra całe swoje oszczędności.
I tak też się stało. Wszystkie pieniądze postawione przez graczy stały się własnością Malika. Klasnęłam w ręce i wstałam z kolan chłopaka, który z nonszalancją zabrał od nich banknoty i… dał mi je. Przez chwilę straciłam rezon i stałam w miejscu, ściągając brwi.
- Nie, no co ty! - cofnęłam się, kiedy włożył mi pieniądze do kieszeni.
- To do ciebie należało ostatnie rozegranie, Willson - zaśmiał się.
- Tak, ale… ty grałeś cały czas… Nie wygłupiaj się! - wyjęłam funty, po czym położyłam je na dłoni chłopaka.
- Ja mogę zawsze przyjąć z powrotem swój majątek - wtrącił siwy mężczyzna. - Nie mam nawet na powrót do domu.
Po kilku sekundach zastanowienia wzięłam od Malika pięćdziesiąt funtów i dałam je mężczyźnie.
- Powiedzmy, że należały do mnie - uśmiechnęłam się promiennie w stronę czarnowłosego.
Chłopak pokręcił głową w zdumieniu i schował do portfela swoje zdobyte pieniądze.
- Ta dziewczyna… - zaczął starzec, patrząc na mnie. - Ta dziewczyna to istny cud. Malik, nie strać jej.
Byłam pewna, że czarnowłosy oburzy się na jego słowa, ale on tylko mrugnął do mnie i uśmiechnął się cwaniacko.
- Wiem - mruknął po chwili, a ja zadrżałam.
Odeszliśmy od stolika i udaliśmy się w kierunku tylnego wyjścia. Malik dokładnie obiegał wzrokiem całe pomieszczenie. Odniosłam wrażenie, jakby wyczuwał coś podejrzanego. Już prawie otwieraliśmy drzwi, kiedy z tyłu usłyszeliśmy głośne wołania. Zauważyłam, jak czarnowłosy spina się i odwraca gwałtownie głowę, po czym wpycha mnie do składzika, którym wcześniej weszliśmy.
- Nie ruszaj się! - nakazał Malik, przypierając mnie do ściany za wysokim regałem.
Czułam głośne bicie swojego serca i nasze oddechy, mieszające się ze sobą. Był tak blisko. Ręce chłopaka znajdowały się na mojej talii i przyciskały mnie mocno do jego ciała. Żałowałam, że istniały tu egipskie ciemności i nie widziałam jego brązowych oczu, ale przynajmniej nie mógł dostrzec rumieńców, które wystąpiły mi na twarz. Malik zamarł nagle w bezruchu, słysząc, jak otwierają się drzwi i światło z kasyna pada na regał, który nas zasłaniał. Chciałam zachować ciszę i przetrzymać jakoś te kilka minut, ale serce bębniło mi coraz głośniej. Moja skóra pulsowała pod wpływem adrenaliny. Polubiłam to uczucie.
- Znajdę tego pieprzonego Malika! - Słowa zapewne jakiegoś ochroniarza rozniosły się echem po pomieszczeniu.
W następnej chwili drzwi zamknęły się z hukiem, przerywając piwnicy dostęp do światła. Brązowooki złapał mnie szybko za rękę i wyprowadził na zewnątrz. Odetchnęłam głęboko, kiedy owiało mnie chłodne, jesienne powietrze. Przymknęłam oczy, aby uspokoić się i przestać spazmatycznie oddychać.
- Możesz mi powiedzieć co to miało być?! - warknęłam, a cały mój dobry humor odpłynął gdzieś w dal.
- Myślałem, że zdążyłaś zauważyć, że nie należę do tych grzecznych. - Mówiąc to, wyjął z kieszeni papierosa, ale schował go po chwili z powrotem, przypominając sobie, że nie ma żadnego ognia.
- Zauważyłam! – burknęłam zbulwersowana. - Ale nie miałam pojęcia, że ktoś cię ściga.
- Bez przesady, Willson. Po prostu dużo ludzi mnie nie lubi w Bradford. - Wzruszył ramionami, unosząc oczy w górę.
- No, nie zdziw się, jak ja dołączę do tych osób - mruknęłam pod nosem, pewna, że nie usłyszał.
- Oj, zdziwiłbym się - zakpił, chowając ręce do kieszeni.
Wypuściłam z ust powietrze i uniosłam wzrok w górę na ciemne, rozgwieżdżone niebo.
- Która godzina? - spytałam z przerażeniem.
- Po dwudziestej drugiej - odparł, nawet na mnie nie spoglądając.
- Dobrze, że rodziców nie ma w domu - wyszeptałam do siebie.
- Mam cię już odwieźć? - Zadał pytanie, zaszczycając mnie wreszcie swoim spojrzeniem.
- Nie wiem, od kogo wziąć lekcje - wypaliłam nagle, lekceważąc jego wcześniejsze słowa.
Zaśmiał się kpiąco, dostrzegając w moich oczach przerażenie.
- O, tak. To jedyny problem w twoim idealnym życiu – prychnął grubiańsko.
Spojrzałam na niego z irytacją i pokręciłam głową, jakby to miało mnie uspokoić.
- Nic o mnie nie wiesz - powiedziałam ostro.
- A co jeśli wiem? I to sporo? – spytał zaczepnie, ruszając w moją stronę.
Powoli nudziły mnie już przyspieszone bicie serca i większa potliwość rąk, kiedy Malik znajdował się blisko mnie. Nie lubiłam tych durnych motyli, pojawiających się ostatnio zbyt często niż to konieczne.
Przełknęłam ślinę i rozejrzałam się, unikając jego wzroku. Podjęłam lekko prowokacyjne kroki i wbiłam spojrzenie w chodnik, byleby tylko nie musieć patrzeć w oczy chłopaka.
- Nie zamierzam udowadniać ci, że się mylisz co do mnie. Nie jesteś wart, żebym ci się tłumaczyła ze swojego życia - prychnęłam głośno i wyminęłam go z chęcią ucieczki, ale Malik błyskawicznie złapał kurczowo mój nadgarstek i pociągnął mnie do tyłu.
- Jaki masz problem?! – warknęłam podenerwowana, patrząc w swoje buty.
Unikanie jego wzroku było chyba najlepszym, co kiedykolwiek postanowiłam zrobić. Zyskałam odrobinę odwagi i nie czułam się już, jakbym rozmawiała właśnie z najniebezpieczniejszym, najstraszniejszym i jednocześnie najpiękniejszym chłopakiem, jakiego w życiu udało mi się poznać.
- Nie pójdziesz sama - odezwał się stanowczo, pełen powagi.
- Pewnie, że nie. Z moim szczęściem od razu trafię na jakichś pijanych idiotów - mruknęłam, próbując mu się wyrwać.
- Dlatego wrócisz ze mną - odparł, ujmując mój łokieć i popychając mnie lekko do przodu.
Ruszyliśmy zaułkiem. On - zadowolony, że mu podległam, a ja - wściekła, że tak łatwo można mną zmanipulować.
- No już, nie denerwuj się. - Trochę bolesnym, mocnym ruchem złapał mój podbródek, co jeszcze bardziej mnie zirytowało.
Nie byłam jego jakąś zabawką.
- Dostanę jedynkę… Nie uzyskam stypendium. Co jeśli rodzice się dowiedzą?! Nie mogę sobie pozwolić na naganną ocenę, a co dopiero na wagarowanie - mówiłam jak najęta, nie zważając na to, że Malik jest obok i słucha moich szlochów.
-Jeden zły stopień niczego nie zmieni w twojej rubryce samych szóstkowych ocen. Doda jedynie, że czasem potrafisz się zabawić - zakpił brązowooki.
- Przymknij się - rzuciłam i zamilkłam, uświadamiając sobie, co właśnie zrobiłam.
Po raz pierwszy do kogoś się tak zwróciłam. I to jeszcze do kogoś, kogo się bałam i kto mnie jednocześnie intrygował. Gdyby jakiś chłopak powiedział w ten sposób do Malika, zapewne już leżałby pobity na ziemi. Poczułam, że moje serce przyspiesza ze strachu, kiedy chłopak przystanął i oparł się o ścianę, ciągnąc mnie za sobą. Oczy rozpaczliwie wyszukiwały jakiegoś punktu, byleby tylko nie widzieć Malika, jednak chłopak trzymał mnie za podbródek, zmuszając do patrzenia w jego tęczówki. Byłam w pułapce.
- Dobra, powiedzieć ci prawdę? - spytał retorycznie, bo nawet nie czekał na moją odpowiedź. - Panno Willson, jesteś nabuzowaną mądralą, która myśli, że wie wszystko, a tak naprawdę nie ma pojęcia o niczym. Liczą się dla ciebie tylko oceny i wzorowe zachowanie. Nie czerpiesz z życia nic ciekawego i zastanawiasz się nad życiem innych, oceniając ich błędy, a nie zauważając własnych. Myślisz, że jesteś biedna i że nikt cię nie rozumie, a dobrze wiesz, że to tylko twoja wina, że ludzie cię nie akceptują. Nie znam nikogo, kto byłby jednocześnie tak lękliwym i przemądrzałym człowiekiem jak ty.
Moja ręka zderzyła się z jego policzkiem, sprawiając mi niemożliwy do opisania ból. O moje uszy obijały się dźwięki uderzenia, a pamięć wielokrotnie przewijała się do momentu, w którym wymierzyłam mu cios. Było mi wstyd. Było mi wstyd, że posunęłam się aż tak daleko, że posłużyłam się przemocą w stosunku do chłopaka, który mnie przerażał. Mogłam rozdrażnić go tym gestem, mogłam wzbudzić w nim chęć walki.
Nie potrafiłam uwierzyć, że naprawdę to zrobiłam. Nigdy na nikogo nie podniosłam głosu, nikogo nie wyzwałam… a właśnie kogoś uderzyłam. Straciłam nad sobą panowanie i moja dłoń wystrzeliła w górę szybciej, niż zdołałam pomyśleć. Czułam się zdetonowana tym, że pokazałam swoją słabość.
Malik wykrzywił tylko twarz w grymasie, nie cofając się choćby o centymetr. Nie złapał się nawet za policzek, który z pewnością piekł niemiłosiernie.
- Właśnie o tym mówiłem - syknął, patrząc mi prosto w oczy.
Poczułam, jak samotna łza wędruje po moim policzku i upokorzona oblałam się rumieńcem. Położyłam ręce na jego torsie, aby go odepchnąć, lecz chłopak złapał moje nadgarstki jedną dłonią, a drugą uniósł moją brodę w górę.
Jego uścisk powodował nieprzyjemny ból, jednak nie chciałam tego zdradzać. Musiałam mu pokazać, że jestem twarda.
- Przestań udawać - warknął ostro.
Właśnie wtedy stało się coś, czego do tej pory nie potrafię wytłumaczyć. Gdyby to wydarzyło się w jakiejś książce, pomyślałabym, że te słowa były klątwą, czarem, który miał zmusić mnie do zdjęcia maski.
Po prostu rzuciłam się na szyję Malika i przylgnęłam do jego ciała. Zauważyłam, że z początku był zaskoczony moją nagłą zmianą nastawienia, ale przygarnął mnie do siebie równie okrutnie, kładąc ręce na mojej talii.
Zaczęłam płakać. Wiedziałam, że chłopak mało zrozumie z moich lamentów, lecz po prostu potrzebowałam rozmowy. Szlochałam co chwila i powtarzałam drżącym głosem, że on nic o mnie nie wie. Jęczałam, przypominając sobie, że właśnie beczę jak dziecko przed chłopakiem, któremu chciałam zaimponować swoją mentalną siłą. Czarnowłosy przysunął mnie bliżej swojego ciała i machinalnie zaczął wędrować dłońmi po moich plecach.
Było mi przyjemnie. Ukryłam twarz w szyi brązowookiego i zaczęłam ogrzewać swoje policzki jego ciepłem, podrażniając co chwila skórę chłopaka długimi rzęsami. Jeszcze nigdy nie czułam się tak bezpiecznie. Dziwny, wręcz śmieszny jest fakt, że Malika boi się większość mieszkańców Bradford, a mimo to, właśnie w jego ramionach poznałam spokój.  
Znikąd pojawiło się pragnienie, aby powiedzieć mu, jak mam na imię. Nie wiem, czemu do tej pory robiłam z tego taką tajemnicę, ani dlaczego pomyślałam o tym akurat teraz.
- Effie - wydusiłam łamliwym głosem, czując, jak mój oddech uderza w jego szyję.
Malik milczał przez chwilę, mocniej mnie do siebie przysuwając. Czułam, jak waha się nieznacznie i unosi głowę, po czym szepcze mi we włosy.
- Zayn.

___
Naprawdę dziękuję wszystkim, którzy na asku pytali, kiedy dodam na YL coś nowego. Akurat mnie takie  pytania nie denerwują, wręcz można powiedzieć, że dają wiele chęci do robienia wszelkich poprawek. Dziękuję za tyle komentarzy *.* Po prostu nadal nie mogę uwierzyć, że podoba Wam się to opowiadanie. Bardzo miło słyszeć wszelkie opinie i przepraszam, że nie odpowiadam na wasze komentarze, ale byłby wtedy spory zamęt.
Caroline kariissxx               kowal                  Viltis                  Emmaline Wolf                 <--- Wam szczególnie dziękuję za komentarze pod ostatnim rozdziałem, które doprowadziły mnie do łez. 

84 komentarze:

  1. Pierwsza! :D
    Ten blog jest booski! Zalicza się do moich ulubionych. To jest niesamowite, że mnie w to tak wciągnęłaś. Masz wielki talent. A co do tego bloga, to jest jeszcze lepszy od pierwszego. Świetnie piszesz. Pozdrawiam i zapraszam: http://1dlittleaccident.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże, świetny !!!!!!!!!!!! Czekam z niecierpliwością czekam na nn !!! *__________*

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG! HAHAHA. NIE MOGĘ NO. JEJU. NIE WIEM CO NAPISAĆ. CUDOWNE! CUDOWNE!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, aż nie wiem co napisać :) To opowiadanie jest takie inne od tych wszystkich, które do tej pory czytałam :) Za kazdym razem gdy czytam rozdział czuję sie jakbym to ja była Effie, przeżywam wszystko razem z nią. A tak na marginesie to nie masz pojęcia jak ci zazdroszcze takiego talentu, mimo, ze jestem od ciebie duzo starsza. Piszesz z dużą dojrzałością i pewnością :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Boże.... Ten rozdział jest.... genialny, boski i jeszcze wiele wiele wspaniałych i pozytywnych określeń. Z niecierpliwością czekam na następny rozdział i dodaj jak najszybciej. Twoje opowiadanie i twój styl pisania bardzo wciąga więc jestem uzależniona od twojego bloga. Genialne!!!!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie. http://miloscmawieleznaczen.blogspot.com/ ( jedno z trzech moich opowiadań o one direction)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne ! Każdy kolejny jest coraz lepszy od poprzedniego .. jak Ty to robisz ? To jest po prostu świetne, genialne. Nie znam właściwych słów, które mogłyby to opisać... Cudo. ~ Daria :3

    OdpowiedzUsuń
  7. czy ja jeszcze żyje, aaa nie wierzę to było takie piękne !!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest jedno z lepszych opowiadań, jakie kiedykolwiek czytałam! Poważnie!
    Z jednej strony wciąż czekam na jakieś mega rozwinięcie akcji, na jakieś pocałunki, wyznania a z drugiej dużo bardziej cieszę się, mogąc delektować się rozwojem akcji.

    Zayn, Zayn, Zayn, Zayn, Zayn <3 Kocham!

    Dziękuję, że dodałaś. Jestem Ci bardzo wdzięczna.
    Uwielbiam Twój styl pisania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziewczyno skąd Ty się urwałaś?! Jeny, jak można tak pisać! I to w takim wieku? To jest iście nie sprawiedliwe! Serio, tak jak ktoś napisał wcześniej, ja tez czuję się, jakbym to ja była Effie i opisane przeżycia były moimi własnymi.
    Tak strasznie chcę móc przeczytać już następny rozdział. Jest teraz dużo wolnego, i błagam Cię napisz coś jeszcze w ciągu tego czasu na YL ;D I find.. też jest fantastyczne, jednak YL.. to jednak YL :D
    Masz wielgachny talent!
    Zosia

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest tak piękne, że aż nie mam słów...masz przeogromny talent...zazdroszcze i czekam na więcej!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest to najlepsze opowiadanie jakie czytałam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ty już dobrze znasz moje zdanie. Wiesz, że uwielbiam Twoje blogi. Wiesz, że kocham tego bloga. I Boże.. Po prostu siedzę i nie mogę się nadziwić. To jest takie profesjonalne. Chciałbym tak pięknie pisać. Używasz tak barwnego języka, tak pięknie piszesz zdania. W ogóle to wszystko jest takie BOSKIE. Zakochałam się w tym opowiadaniu. Ah, Zayn jest taki intrygujący, seksowny <3 Zazdroszczę Effie. Ma takiego farta.
    A TY DZIEWCZYNO WPĘDZASZ MNIE W KOMPLEKSY. Jesteś tak genialna. Jeszcze nigdy nie wciągnęłam się w opowiadania. Twoje obydwa blogi są na liście moich NAJ NAJ NAJ NAJ.
    Kurde, cieszę się strasznie, że na nie trafiłam <3
    Uwielbiam Cię.

    OdpowiedzUsuń
  13. Postanowiłam nie komentować ostatniego rozdziału, ponieważ domyślałam się, że to nie koniec wątku w kasynie. Byłam ciekawa, co wydarzy się w rozdziale siódmym i przyznaję, że mnie zaskoczyłaś. Co prawda do przewidzenia było to, że dziewczyna wybierając kartę, zgarnie wygraną, bo tak to zazwyczaj i w filmach, i w opowiadaniach bywa, ale nie sądziłam, że wyniknie między nimi rozmowa na jej temat, że dziewczynie puszczą nerwy i pokaże pazur. Podoba mi się taka odsłona Effie, mam wrażenie, że dopiero sprowokowana przez Malika staje się prawdziwa, przestaje rzeczywiście być taka, jaka jest w szkole.

    Wiem, że ostatnio się zapuściłam. Chcę Cię za to przeprosić i obiecuję, że nadrobię wszystko. Nie chcę, żebyś pomyślała, że Cię zostawiam, dobrze wiesz, że jestem i będę, że chcę Cię wspierać, a Twoje historie nie pozwalają mi o sobie zapomnieć. Zdobyłaś moje serce i zdobywaj je dalej, czaruj, uwódź tak jak to zrobiłaś tym rozdziałem. Zostawiłaś we mnie ogromny niedosyt - jak potoczą się losy Zayna i Effie?

    @highwaytosmile

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham Cię za tego bloga, po prostu uwielbiam. :O
    Naczytałam się mnóstwo blogów, w których Zayn była taki niegrzeczny i zły, ale nie trafiłam nigdy na żaden w którym jego postawa była tak dobrze wykreowana. I muszę szczerze przyznać, że Effie jest taką postacią, w której można odnaleźć choć cząstkę swojej osobowości.
    Najchętniej codziennie bym czytała nowy rozdział na tym blogu, bo jest po prostu niesamowity, Ty jesteś bardzo utalentowana.
    Wesołych Świąt życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O.MÓJ.BOŻE.
    Normalnie nie wiem, co powiedzieć. A właściwie napisać xD
    To opowiadanie zaintrygowało mnie już od początku. Pamiętam jak weszłam na Twój pierwszy blog i zauważyłam notkę powiadamiającą o tym, że założyłaś nowego bloga. Było wtedy już późno w nocy, a ja czytałam opowiadania na telefonie pod kołdrą, chowając się przed tatą xD Taa, mój tata bardzo nie lubi, gdy jest już późno, a ja jeszcze nie śpię. Mówi, że czasem jest na siebie zły, że kupił mi dotykowy telefon. Ale nie o tym chciałam, przecież nie obchodzi Cię moje życie xD Wracając, wchodzę tutaj i czytam pierwszy rozdział. Byłam tak zaintrygowana główną bohaterką. Podoba mi się jej charakter i ogólnie zachowanie. Cenię ją też za to, że potrafi rysować. Ogólnie szanuję takich ludzi, gdyż ja nie posiadam za grosz takiego talentu. Potem nie mogłam zasnąć i cały czas myślałam o tym blogu. Pokochałam go już wtedy. Wiedziałam, że będzie świetny. Po prostu to wiedziałam. Z każdym kolejnym rozdziałem utwierdzałaś mnie w tym fakcie. Na każdy kolejny rozdział wyczekuję, strasznie się niecierpliwiąc. Nie mogę nawet znaleźć odpowiednich słów, które by opisywały to, jak świetnie piszesz. Bo posiadasz wielki talent, o takiej oczywistej rzeczy chyba nie muszę pisać? Chciałabym Ci podziękować. Podziękować za to, że piszesz to opowiadanie. I jak piszesz! W jaki cudowny i fantastyczny sposób! Ile ja bym dała, żeby tak umieć... To wielki dar. Bardzo dobrze, że rozwijasz się w tym kierunku. W przyszłości pewnie wydasz jakąś książkę i będziesz cieszyć się wielką popularnością. Normalnie Cię podziwiam. Jesteś niesamowita.
    Wytrwałaś w ogóle do końca? Mam nadzieję, że żyjesz i że Cię zanudziłam. W tym akurat jestem dobra. Chyba jedyna taka rzecz. xD
    Ach... I jeszcze jedno! Nie poruszyłam tematu muzyki! Uwielbiam to! Strasznie podoba mi się, że do każdego rozdziału dodajesz jakiś podkład, dzięki któremu mogę jeszcze bardziej się wczuć. Dziękuję <3
    No i wygląd bloga! Boski! ;P Naprawdę śliczny ^^
    Jesteś wielka. Pamiętaj o tym i nawet nie waż się myśleć inaczej ;)
    Czekam na nn i WIELKĄ niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak teraz patrzę, że chyba trochę przesadziłam z tym komentarzem o.O Chyba jeszcze nigdy nie napisałam takiej długiej opinii na jakimkolwiek blogu :)

      Usuń
    2. nie. jest genialny. nie potrafie wyrazic tego slowami, po prostu... dziekuje ci bardzo *.*

      Usuń
  16. O matko, to jest po prostu boskie! I w dodatku ta muzyka tak idealnie pasuje, że normalnie... To Jest Piękne! Kocham tego bloga, tą historię i twój styl pisania!
    To zakończenie było świetne! I w ogóle cały rozdział był świetny! Wiem, że wszystkie zdania piszę z wykrzyknikami, ale nie potrafię teraz ogarnąć moich emocji. Jak czytałam, to tak jakby odeszłam od rzeczywistości i weszłam do tego opowiadania. Jakbym widziała to na żywo i w ogóle jakbym przeżywała to wszystko razem z Effie.
    Dziewczyno, ty masz OGROMNY talent!
    Z wielką niecierpliwością czekam na kolejny rozdział! <3

    OdpowiedzUsuń
  17. To opowiadanie, ten blog, każdy rozdziały są niesamowite. nie wiem dziewczyno jak ty to robisz ale ja po prostu kocham to co ty piszesz! A wiesz mi nie łatwo mi dogodzić xd ale to jest to czego szukałam!
    Na każdy rozdział czekam z niecierpliwością i jak już się pojawi i go przeczytam, to zawsze mi mało!
    Masz talent i cieszę się, że go nie marnujesz i piszesz te opowiadania! Julka (:

    OdpowiedzUsuń
  18. Nawet nie wiesz jak długo czekałam na ten rozdział! Sprawdzałam codziennie po 5 razy czy nie dodałaś. Jak ja bym chciała tak cudownie pisać. Opisujesz te wszystkie sytuacje tak, że zawsze nawet po mega długim rozdziale czuję niedosyt. Czytam chyba 13 blogów i szczerze powiem, że ten jest definitywnie moim ulubionym. Jak tylko myślę, ze ta historia bedzie miala kiedys swoj koniec, to chce mi sie płakać! Nie przeżyję bez tego opowiadania!!! JESTEŚ NAJLEPSZĄ PISARKĄ NA ŚWIECIE!!! Pozdrawiam Kaya <3

    OdpowiedzUsuń
  19. wiesz dobrze, jak reaguję na nowe rozdziały i ich treść.
    zgonuje, jak przy występach live czy nowych teledyskach..
    Boże, co ty ze mną robisz.

    Jak ja uwielbiam tą historię, jest inna - nie taka jak zwykle.
    A no i jeszcze jedno - Malik.
    No tak jakoś, kocha się ich wszystkich, no ale ten tegoo..
    No mój ulubieniec ♥ Wiem, że twój też xd
    A więc moja kochana Viv, dziękuję ci że to piszesz ♥
    Z resztą, wiesz co ci napisałam na tt - aaaw!
    Czekam na kolejny, no co się między Ef i Zaynem wydarzy.?
    Może będzie tak jak w Darku, on taki niebezpieczny ona taka "krucha" i bezbronna.
    Mam nadzieję, że będą razem.
    Przeciwieństwa się przyciągają, nie?
    Aaa, dalej cieszę się jak szalona rozdziałem.
    Zwykle pisze spokojne komentarze, ale teraz się nie da - wybacz.
    Dziękuję i czekam z niecierpliwością na następny !
    Klaudia ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Jaaa ! Doczekałam się , rozdział.. łooo nie do opisania. !
    Fantastyczny, boski, zaisty.!
    Bardzo mi się podobał! :D
    Ah, czekam na następny...
    Ta scena końcowa, ahh..
    Uwielbiam to opowiadanie i nie daj nam długo czekać na następny !
    Zapraszam do mnie :
    http://canyouhearme-thewanted.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. o kurde, ty to masz talent ;)
    normalnie nie mogę, te sceny między nimi - o jejuśku
    czekam na następny i ozdrawiam
    http://kazda-chwila-jest-niezwykla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. wooow! nareszcie nowy rozdział! już nie mogłam się doczekać! jest cuuuuuuudowny! Końcówka najlepsza *o* Twoje opowiadanie pokochałam już od pierwszego rozdziału i z każdym kolejnym kocham jeszcze bardziej! Ciekawa jestem co będzie dalej :)
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  23. Jej masz talent . Czekam na next

    Zapraszam do mnie = )
    http://noteverythingisperfect19.blogspot.com/
    Historia zbuntowanej córki Króla Wielkiej Brytanii Brytanii.

    OdpowiedzUsuń
  24. kurcze... co ja gadam... nie tylko to opowiadanie pokochałam od pierwszego rozdziału... "It's in your kiss" po prostu uwielbiam *o* każde twoje opowiadanie jest świetne! zawsze nie mogę doczekać się następnych rozdziałów! jesteś niesamowita! kocham Cię! ♥

    OdpowiedzUsuń
  25. WOW.. jak zwykle świetny rozdział w ogóle całe opowiadanie !!!! jesteś świetna pięknie piszesz !! chce kolejny rozdział po prostu zaciekawiłaś mnie tak bardzo tym opowiadaniem że sprawdzam codziennie czy dodałaś nowy rozdział!!!! mam nadzieje że nowy rozdział pojawi się szybko..:*♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  26. 0_0 - mój wyraz twarzy teraz, ale taki pozytywny ;D
    Boże! Normalnie piszcze z radości, boziu, jakie to było piękne. Całą jestem taka podekscytowana, trafiłaś w mój punkt, uwielbiam takie sceny *.*
    Jesteś boska, czytałam- czytam dużo opowiadań tego typu, ale jeszcze żaden nie przyprawił mnie o takie emocjie, jak twój blog ! Jesteś mega!!!

    Boziu.. ale to przeżywam, cały czas o tym myślę, ale muszę się ogarnąć, no ;p już ; d
    Jeśli następny będzie taki świetny to umre z podekscytowania! Niby tak sobie myśleć, jak można się podniecać z jakiegoś opowiadania, a tu jednak, szok 0.0 Można ! I to jeszcze jak .


    Ojjj.. będzie mi się śniło ; ]
    Pozdrawiam i czekam na nn :) ~Lola

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak zawsze CUDOWNY! Twój blog wpływa na mnie niczym LSD bądź kokaina na narkomanów ;) Z niecierpliwością czekam na następny!
    ~Emma <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Kocham to opowiadanie ♥ Twój blog jest moim ulubionym z wszystkich jakie czytam. A powiem, że czytam duużo opowiadań. Jest wyjątkowe, cudne, boskie, świetne, genialne... Po prostu wspaniałe! Naprawdę! Masz talent dziewczyno. Już uzależniłam sie od tego bloga ;)
    A co do tego rozdziału... No to co tu dużo mówić. Super. Już nie mogłam sie doczekać tego rozdziału. No i już wyczekuję nastepnego :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Brawo dla mnie, że czytam od początku tego bloga, a dopiero teraz go komentuje. Ale już się tłumaczę. Zazwyczaj jest to spowodowane brakiem czasu lub pomysłów na napisanie czegokolwiek. A ja po prostu nie chcę tylko posłodzić, zaprosić do siebie i po sprawie. Twój blog porusza bardzo ciekawy temat, a mianowicie połączenie dwóch światów - popularnego chłopaka i zwykłej szarej myszki. Takie właśnie opowiadania lubię i mimo, że o podobnej tematyce opowiadań jest pełno na blogspocie, to ty robisz z tym coś fajnego i uzależniającego. Czytając każdy kolejny rozdział, chcę ich więcej i więcej. Muszę więc życzyć tobie bardzo dużo weny, czasu oraz pomysłów, bo co jak co, ale ja już nie mogę się doczekać dalszych losów Effie i Zayn'a :)

    OdpowiedzUsuń
  30. jest cudowny !! :** twoje opowiadania są na pierwszym miejscu !najlepsze !na serio masz wielkiiiiiiiii talent!!

    czekam z niecierpliwością na następny rozdział .:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Cały blog jest po prostuu... boski <3 Czekam na następny rozdział i nie mogę się jego doczekać... ;3

    OdpowiedzUsuń
  32. Przecudowny rozdział, czekam na kolejny!
    http://bemyinspiraation.blogspot.com/ - Zapraszam do siebie na PROLOG :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kurde, znowu nie wiem co napisać, z resztą nigdy nie wiem co mam napisać na YL. Nie chcę Ci wkoło Macieju pisać jaka jesteś cudowna, ale się nie da. Autorko tego bloga: MASZ TALENT! Wszystko się zgada. Muzyka, tło i przede wszystkim słowa, nic nie jest przypadkowe, całość idealnie się komponuje. Jestem strasznie wymagająca i krytyczna, więc jeśli Cię chwalę (w Twoim przypadku to robię :)), to możesz być pewna, że jesteś wiele warta. Muszę się przyznać, że mam takie małe durne marzenie, żeby Cię osobiście poznać. Pewnie nigdy się nie spełni, bo większość ludzi, których poznaję przez internet mieszka na drugim końcu świata, ale marzyć nikt mi nie zabroni. :D Jestem dziwna. Siedzę na asku (bo czytam wszystko co jest związane z TYM blogiem), czytam pytania, a niektóre z nich są fantastyczne. "Zayn : jak zamierzasz zdać do następnej klasy ? uczysz się w ogóle czasami ?" - moje ulubione; (być może osoba, która to napisała zobaczy mój komentarz, a ma ona u mnie szóstkę z plusem!) Do rzeczy, niby normalna rzecz, że śledzę tego aska, ale jak czytam Twoje (chodź w sumie Malika) odpowiedzi, to czuję się nadzwyczajnie, jakbym nadal siedziała w tym opowiadaniu. Zazdroszę Ci. Moi zdaniem masz dar. Czarujesz i hipnotyzujesz słowami, to niesamowite. Powtórzę, ZAZDROSZCZĘ CI! To nie zmienia faktu, że jestem na Ciebie wściekła, dokładniej za to co napisałaś pod rozdziałem. Już prawie zapomniałam Ci to wytknąć. MÓJ głupi nick, pięcioliterowe słowo. Nie wyobrażasz sobie ile to dla mnie znaczy. Pobeczałam się jak dziecko. Dobra kończę ten bezsensowny komentarz, bo i tak nic mądrego z niego nie wypłynie. Ściskam Cię Promyczku i życzę rodzinnych świąt. xx

    PS Zapomniałam Ci podziękować za tak uroczy świąteczny prezent, jakim był dla mnie ten rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  34. JEST TAK CUDOWNE, ŻE BRAK MI SŁÓW *.*
    Tak, tak. Zakochałam się w tym Twoim niegrzecznym Zaynie. Niby jego zachowanie odpycha, ale z drugiej strony tak bardzo pociąga. No normalnie kapitalnie.
    I sposób w jaki piszesz, sposób w jaki opisujesz wszystkie te momenty sytuacje... Jest idealnie i perfekcyjnie. Myślę, że można się od Ciebie uczyć dobrego stylu pisania opowiadań. Zdecydowanie. Mistrz.
    Buziaki, Mai z http://truly-madly-deeply-niall.blogspot.com/. ;**

    OdpowiedzUsuń
  35. kolejny rozdział wywołujący fale przedziwnych uczuć... naprawdę podoba mi się to w jaki sposób dobierasz słowa, to jak kreujesz postacie odkrywając krok po kroku ich prawdziwe ja. ten blog nie jest zwyczajny, jego nie chce się czytać jego się pochłania z prędkością światłą rozkoszując się każdym słowem. masz naprawdę świetny pomysł na losy bohaterów i w połączeniu z twoim talentem powstaje coś niezwykłego coś czego nie da się opisać słowami, ty dziękujesz nam (czytelnikom) za komentarze, a tak naprawdę to my powinniśmy dziękować ci za ten blog...
    więc dzięki, jesteś wielka ♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  36. Zacznę od końca jeśli się nie pogniewasz. Widząc swój nick w tej notce i czytając dodatkowo, że mój komentarz doprowadził Cię do łez to teraz ja mogę rzec, że ja się przed chwilą popłakałam. Łzy same napełniły me oczy i wypłynęły na powierzchnię. Jeszcze parę lat temu nie uroniłabym łzy, gdyż byłam zimna i twarda. Dziś jestem wrażliwsza i jestem z tego powodu zadowolona. Popłaczę sobie jeszcze troszeczkę.
    Co do rozdziału to rewelacja! Nawet nie spodziewałam się, iż dojdzie do takiej sytuacji. Obstawiałam, że ją odstawi do domu i zapomną o ich małym wypadzie. A tutaj taka niespodzianka! Nie dość, że przykre słowa wypłynęły z ust Malika to Effie odważyła się na coś tak odważnego! Zwłaszcza, że nasz nerwusek szybko traci nad sobą kontrolę. Ale tutaj muszę powiedzieć, że jestem z niego dumna. Zachował się naprawdę jak chłopak. Ale przejdźmy do twojej twórczości. Ja to już umierałam z tęsknoty za rozdziałem. Czuję to większe i silniejsze pragnienie kolejnych rozdziałów. Jestem uzależniona jak nic!
    Kurczaczki wiesz kochana, że gdybyś kiedyś wydała książkę na pewno bym ją kupiła? Ba! Ja się nawet nie zdziwię jak zostaniesz sławną pisarką! Ty masz do tego dar i powinnaś dążyć do perfekcji, bo z Ciebie będą ludzie! :) Niektórzy powinni brać z Ciebie przykład (ja także). Jesteś wspaniała i proszę Cię żebyś zawsze pozostawała sobą (twoja twórczość również). Masz swój charakterystyczny styl pisania i taki mi będzie odpowiadać zawsze.
    Kocham Cię robaczku i dziękuję za umieszczenie mojego nicka pod rozdziałem. Idę popłakać z wzruszenia w łóżku. Buziaki oraz wesołych świąt! xx
    /sensitive-touch/

    OdpowiedzUsuń
  37. Cudowny rozdział, jak wszystkie zresztą. :) Piszesz niesamowicie, po prostu uwielbiam twój blog. Nic dodać, nic ująć. Czekam na następny. :>

    OdpowiedzUsuń
  38. cudowny rozdział! *.* wchodzę tutaj codziennie i czekam na następną część! ;D

    OdpowiedzUsuń
  39. DZIEWCZYNO! jesteś niesamowita! cudowny jest sposób w jakim opisujesz wszystkie emocje, jestem wciąż w wielkim szoku, że po prostu na kolejnym znalezionym przeze mnie blogu, spotkało mnie takie coś... po prostu emocje wypisane na stronie internetowej, czuję się jakby teraz ten blog był cząstką mojego życia, wciągnęłam się w niego i po prostu nie mogę przestać go czytać, teraz przestałam i czuje pustkę, rozumiesz? nie potrafię opisać tego jak bardzo jestem uzależniona od tej strony, proszę Cię! dodaj coś jak najszybciej, uwierz, co to piszesz to istne dzieło sztuki, pisz i nigdy nie przestawaj, nadajesz się do tego najlepiej, wykorzystujesz to i bardzo dobrze, mieć taki talent to coś niesamowitego, pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w dalszej pracy nad tym wspaniałym blogiem, którego od dziś będe codziennie odwiedzać z nadzieją pojawienia się nowego rozdziału :-) - Twoja wierna czytelniczka. xx

    OdpowiedzUsuń
  40. Jesteś utalentowaną dziewczyną ,która powinna napisać taki blog już dawno temu .Masz talent do wzbudzania we mnie radości i współczucia .Wydawało mi się że Effie to wzór ciebie.Ale jakoś szybko odciągnęłam tę myśl.Z niecierpliwościom czekam na następny rozdział miejąc nadzieję że dodasz go w najbliższym tygodiu

    OdpowiedzUsuń
  41. Jesteś naprawdę cudowna !
    Chciałabym umieć pisać tak jak ty :-)

    Z niecierpliwością czekam na kolejne części tego boskiego opowiadania <3

    OdpowiedzUsuń
  42. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  43. Suuuper! Wciągnęłam się na maksa. :D I niecierpliwie czekam na kolejny. :) /A.

    OdpowiedzUsuń
  44. jeejku po prostu cudownie nigdy się nie spotkałam z takim blogiem i nie wiem co mam w sumie powiedzieć bo na prawdę to co piszesz jest świetne :P czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetnie napisany, po prostu cudo.
    Tak wgl. zapraszam na mojego bloga z opowiadaniem o Harrym, mam nadzieje, że się spodoba :) http://youareverystrong.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. hdviysvbahfbvds Ja się wciągnęłam w czytanie twojego bloga *.*
    Co chwile sprawdzam czy nie dodałaś nn, bo nie mogę wytrzymać ;p
    Czeeeeeekam na nn :*
    http://rockmebebe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  47. cudo...cudo..cudo... ! <3
    hehe, i kto by pomyslał że ona stanie sie "szczęściem"..ale miłe słowa tego faceta co do niego powiedział, a ona zawsze dobra i chojna-pomogła mu z kasą ;) (wiem że tak może niefajnie pisze, no ale pisze to co mi przychodzi do głowy tylko :/)
    bardzo podoba mi sie jak Zayn potrafi byc stanowczy, że jemu zaufała.
    strasznie fajne zakończenie xx

    Klaudia CityLondon

    OdpowiedzUsuń
  48. O matkoo <333 Kocham te opowiadanie <3
    Końcówka poprostu świetna ! A ciekawe co to był za gościu, który chciał przywalić (czy tam zabić, haha ;D) Malikowi ;o Nie ukrywam, że chyba tu było z 10 momentów, gdzie myślałam, że się pocałują, haha ;D No cóż .. xd Miejmy nadzieję, że wkrótce się pocałują ;3

    Czekam na NN ;* Wenyyy <333333

    Wejdziesz na tego bloga ? To nie mój, ani nikogo kogo znam, ale jest zayebisty *-*

    http://hateorlovesurvives.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. brak mi słów ... twój blog jest wspaniały no!!!

    OdpowiedzUsuń
  50. Ojejuuu, Końcówka awwww *-* KOCHAM KOCHAM KOCHAM! <3

    OdpowiedzUsuń
  51. OMG Koncówka boska ;** kocham ten blog po prostu <3 nie mogę się doczekać nastepnego rozdziału ♥

    OdpowiedzUsuń
  52. Cześć :3
    Na początek może zanudzę cię jak tu trafiłam .
    Otóż bardzo dawno temu napisałaś komentarz na moim blogu że historia , którą piszę ci się podoba , a potem zaprosiłaś mnie do siebie . Wiesz jak ja się wtedy ucieszyłam ? Jupiii , mój ( podajże ) 3 komentarz ! Ale nie zajrzałam , bo brakowało mi czasu i chęci . Kiedyś , kiedy mi się nudziło , przypomniałam sobie o tobie i twoim komentarzu . Według mej zasady nie wchodzę raczej na blogi osób , które zajrzały do mnie tylko dla reklamy , masz szczęście xd . Kiedy jednak zobaczyłam że masz sporo rozdziałów i długo będę wszystko nadrabiać , postanowiłam przeczytać YL . Nie żałuje tej decyzji . Dlaczego ? Ponieważ choć fabuła jest tutaj trochę jak z jakiegoś amerykańskiego filmu dla nastolatek , którego tytułu nie pamiętam , to kiedy czytam twoje dzieło wczuwam się w tą opowieść . Czy to nie wystarczające potwierdzenie , że jestem zachwycona ? Czasem czytając szepce " nie rób tego " albo coś w tym stylu . Jesteś pierwszą osobą która coś takiego u mnie wywołała :]
    Nawet sobie nie wyobrażasz jak ci zazdroszczę talentu pisarskiego . Piszesz interesująco , ciągle zaskakujesz pomysłami , masz bogate słownictwo , piszesz piękne opisy , żaden rozdział nie jest nudny i wiele więcej , tylko teraz mi na myśl nie przychodzi xd .
    Czekam na następny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  53. Fenomenalne opowiadanie. Kolejne wspaniałe dzieło. Nie mogę się już doczeać nowego rozdziału.
    Pozdrawiam, @hideanemptyface
    Zapraszam do mnie --- > http://worldwithmagic.tumblr.com/opowiadania

    OdpowiedzUsuń
  54. Mam takie pytankoo... kiedy będzie nowyy rozdziaaał ? <3

    OdpowiedzUsuń
  55. Cudowny rozdział ! Aa Kooocham twojego bloga <3 Nie mogę doczekac sie kolejnego rozdziału <3

    OdpowiedzUsuń
  56. Nie no boskie! Może mnie pamiętasz? Przegadałam "z Malikiem" to popołudnie wielkanocne. Zapomniałam skomentować zaraz po przeczytaniu więc robię to teraz. Standardowo: super piszesz, czekam na next itd. Itd XD Uwielbiam to opowiadanie! Dzisiejsza (a raczej wczorajsza, bo piszę ten komentarz o 0.15 1 kwietnia) pogawędka z Zaynem zainspirowała mnie do napisania czegoś własnego, nie wiem czy będzie to jakiś imagin czy opowiadanie, ale z pewnością coś to będzie ;D Przypominam ci o mojej objetnicy: szykuj się Willson (ps. Sorry za to Witman XD), a i dzięki jeszcze raz. Przynajmniej się nie nudziłam w wielkąnoc. Pozdrawiam i jeszcze raz życzę wszystkiego naj :* ~ Jessie

    OdpowiedzUsuń
  57. Super! Oby tak dalek. Naprawdę masz talent. Kiedy kolejny rozdział? juz nie mogę się doczekać. powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  58. Nie wiem co napisać...
    BOSKIE, BOSKIE, BOSKIE!

    OdpowiedzUsuń
  59. Wspaniały blog, kocham jak piszesz! :)
    Zapraszam do siebie na prolog: http://bemyinspiraation.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  60. ŚWIETNIE, WSPANIAŁE, ZNAKOMITE ! TWÓJ BLOG UZALEŻNIA. CZEKAM NA WIĘCEJ. I ZAPRASZAM DO MNIE. :)

    OdpowiedzUsuń
  61. To jest zajebiste!!!!!!!! Ty jesteś zajebista!!!!Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału!!!!! Przepraszam, że tyle wykrzykników, jestem świeżo po czytaniu i z czystym sercem mogę Ci powiedzieć, że twój blog jest kurewsko dobry!
    Podoba mi się w nim to, że jest taki inny niż reszta. Jest i dramat i komedia, a nie jak te przesłodzone życie-jest-piękne-i-słit-opowiadania.
    Mam nadzieję, że nadal będziesz pisać tak dobrze jak dotychczas i opowiadanie nie straci swojej oryginalności (tfu wypluj) :)
    A więc, czekam niecierpliwie na kontynuację!!!!!!!!!!! xx

    OdpowiedzUsuń
  62. Kocham cię i tego bloga!!! W życiu nie spodziewałabym się takiego zachowania Malika (choć teraz już chyba mogę pisać Zayna:)), kiedy Effie rzuciła mu się na szyję. To było bardzo wzruszające.
    On był z nią szczery i powiedział co o niej myśli, ona nie mogła dalej udawać i pokazała mu prawdziwą siebie.

    OdpowiedzUsuń
  63. kocham twój blog i z niecierpliwieniem czekam na nastepny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  64. najlepszy blog jaki czytaam .!! uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  65. Ale cudowny i ZAJEBISTY!!:*...kocham tego bloga

    OdpowiedzUsuń
  66. cudnie piszesz! serdecznie zapraszam do siebie na: http://fcb-en-mi-corazon.blogspot.com/ pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  67. Ja myślałam, że ona go pod koniec pocałowała, a ona zaczęła płakać to było dobre z resztą cały rozdział był nieziemski ^^
    ~~Hiena

    OdpowiedzUsuń
  68. *________________*
    Kobieto, jak ty to robisz, że każdy rozdział jest lepszy od poprzedniego?! O.O Ja mówię na serio! Dajmy na to- ostatnio przeczytałam rozdział 6 i mówię: "Wooooooooow... *___* To chyba mój ulubiony rozdział! *_________*", wczoraj przeczytałam rozdział 7- "To jest z pewnością mój ulubiony rozdział *_________*". Ja już nie wiem, co będzie, jak dodasz 8! :D

    Przechodząc do treści.
    Wypadzik do kasyna- ciąg dalszy. I jak tu cię nie kochać za momenty Zeffie? Podobało mi się to, jak doradziła mu w sprawie gry. ;) Czytając ten fragment bałam się, czy to na pewno dobra "zagrywka" i czy Malik się nie wkurzy, przegrywając kasę. A tu proszę- The winner is... Zeffie!

    Naprawdę współczuję Ci, że musisz czytać moje komentarze. :D Ale doszłam do wniosku, że powinnam się jakoś odwdzięczyć za to, że mogę czytać Twoje opowiadania, a Ty pewnie czujesz się doceniona, więc: Ludzie nie ma, że mi się nie chce, tylko komentować to arcydzieło!
    ...
    Poprawka:
    (...) fenomenalne, wspaniałe, cudowne, zapierające dech w piersiach arcydzieło. :D
    Czekam na 8!
    Kaśka :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Uwielbiam to opowaidanie:):) ono uzależnia.....
    Rozdział jest ZAJEBISTY:D z niecierpliwością czekam nn....
    Pozdrawiam xoxo

    OdpowiedzUsuń
  70. Niby w normalny wtorkowy dzień przeczytałam nowy rozdział na twoim pierwszym blogu i naszła mnie ochota aby przeczytać choć jeden rozdział z tego opowiadania. Kompletny spontan. Przez parę godzin nie potrafiłam oderwać oczu od monitora. Podkreślam, że miała przeczytać tylko jeden rozdział, ale tak się wciągnęłam, że nie potrafiłam przestać. Czytając twoje poprzednie opowiadanie rozpływałam się i strasznie mi się podobało no i podoba nadal. Szczerze biorąc się za czytanie tego miałam pewne obawy, że się zawiodę (już czasami tak się zdarzało, że pierwszy blog jakiejś osoby bardzo przypadł mi do gustu, a później niestety z drugim tak już nie było) jednak zostałam bardzo mile zaskoczona. Nie dość, że fabuła jest mega ciekawe to jeszcze do tego dochodzi twój fenomenalny styl pisania. Wiesz, że wielokrotnie kiedy czytałam, któryś z rozdziałów to normalnie sobie myślałam, że ty to na pewno napiszesz książkę, a ja muszę ją przeczytać, bo normalnie chyba nie przeżyję. Już piszesz jak zawodowa pisarka, a wiadomo czym bardziej ćwiczy się swoje umiejętności to się polepszają. Jeśli tak będzie z tobą to chyba będziesz sławna na cały świat bardziej niż Stephanie Mayer (nie żartuję, serio tak sądzę) Zazwyczaj tego nie robię, ale teraz przez to, że prosiłaś to kiedy czytałam włączałam piosenki i na prawdę czułam jakiś taki magiczny klimat, aż mnie dreszcze przechodziły. Coś cudownego! :D Jeszcze nie mogę nie wspomnieć o tym wspaniałym szablonie, na który co chwilę zerkam. Jak najbardziej oddaje klimat tego opowiadania. Szybciutko dodawaj nowy rozdział, bo ja tu usycham z ciekawości.
    PS: Kiedy Effie zaczęła płakać to ja też.
    PS2: Fajnie, że w końcu powiedzieli sobie jak mają na imię, no bo jak długo można mówić do siebie po nazwisku?
    PS3: Jak już wydasz tą książkę to daj znać. Chcę ją mieć jako pierwsza, razem z autografem :D
    Pozdrawiam cieplutko moją mega utalentowaną pisarkę i z niecierpliwością czekam na następny rozdział :*
    your-last-first-kiss-1dstory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  71. Nie wiem od czego zaczac wiem moze powiem tak : Dziewczyno Kocham Cie za to jak piszesz po prostu to jest coś Cudownego uzależniłam się od twojego bloga jest on jednym z najlepszych jakie czytałam <3 Zazdroszcze Ci ze masz taki genialny talent do pisania na prawde sama chciałabym pisac tak świetnie jak ty <3 A co do Zayna i Effie z jednej strony traktuja siebie bardzo powierzchownie jakby wcale nie chcieli utrzymywac ze soba kontaktu i po prostu byli dla siebie obojetni A z drugiej jednak dalej jakos daza w ta znajomosc i nie mam pojecia jak to potoczy sie dalej ale mysle ze kiedy bylaby z nich fajna para przyjaciol/zakochanych. Chociaz patrzac na zachowanie Zayna wydaje mi sie ze jednak do tego nie dojdzie poniewaz za wszelka cene chce Effie do siebie z niechecic. Porzyjemy zobaczymy :) Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  72. Kocham to opowiadanie jeszcze bardziej niż to twoje poprzednie.Wiem szczera jestem.haha Ono jest takie inne. Nie mam słów aby opisac. Genialne i tyle! Jedno z nielicznych opowiadań gdzie czuję,że jestem częścią tego co się tam dzieje gdy Effie płakała ja sama miałam łzy w oczach...Pozazdrościć talentu. Kocham tą historię jest taka...magiczna. Mam nadzieję,że dasz radę dotrzeć do końca z pisaniem( ja osobiście nie mogę się przez początek przedrzeć,bo dalszą historię mam zaplanowaną czyli jestem takim beztalenciem bez weny :d ) Może nie zawsze komentuje i nie zawsze będę jednak pamiętaj jestem z tobą duchowo!! :)

    OdpowiedzUsuń
  73. wiesz to opowiadanie jest niesamowite . masz niezaprzeczalnie wielki WILEKI talent ;) ten sposób i styl w jaim piszesz po prostu uwielbiam :) nie wiem czy powinnam to pisać ale chcę być szczera :) jak zaczęłam czytać twój pierwszy blog wydawał się być idalny i najlepszy ale ten blog jest jeszcze lepszy i tak szczerze to już pobił tamtego :) wracając do tego opowiadania to jest ona ciekawe i niezwykle ponieważ nie jest jak inne blogi ( może nie Wszystkie ale większość) przede wszystkim świetna i oryginalna fabuła , coś się dzieje a nie że w pierwszym rozdziale się caluję a już w piątym wyznają sobie miłość a co dalej ? no właśnie nic a u cb jet Inaczej po prostu ciekawie :) a wracając do tego rozdziału to te momenty między Effie a Zaynem. epickie haha :) ta pewność siebie którą ma Zayn w tym opowiadaniu jest niezaprzeczalnie genialna :) i ten moment kiedy ona go przytulila hmm fajny naprawdę fajny :D i wreszcie choć trochę przestała udawać :)aaa i jeszcze te momenty kiedy on ją zawsty dza boskie haha :) on to chyba uwielbiam :) to chyba tyle :) jak zauważyłas po moim komentarzu rozdział jak i ten blog bardzo mi nie spodobał :) dziękuje że tak świetnie Piszesz :* pozdrawiam Julka

    OdpowiedzUsuń
  74. prze kozak jesteś, haha, ja pierdziele twój blog to jakaś miazga, podziwiam za talent i jednocześnie zazdroszcze, po prostu opad szczeny, aaa! 8 rozdział jeszcze?! ale sie ciesze ja pierdziele!!!!

    OdpowiedzUsuń
  75. ZDECYDOWANIE NAJLEPSZY BLOG JAKI KIEDYKOLWIEK CZYTAŁAM !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  76. O matko.
    Co za treść, co za fabuła, jakie emocje, jaki przebieg wydarzeń, jakie akcje.. Boże... To jest idealne.
    Piękne, dziękuję Ci osobo, która to napisałaś, to jest cudowne.
    Jak to czytam, trzymam się za klatkę piersiową i z każdym nowo przeczytanym słowem stwierdzam, że moje serce oszalało z tej ilości emocji.
    Gratuluję. <3
    Idę czytać dalsze rozdziały. *.*

    OdpowiedzUsuń
  77. to pierwsz blog na ktorym widze tyle komentarzy:):):) kurcze ja sie tak rozmarzylam na tym blogu, twoje opowiadanie jest...cudowne...niee...piekne...nie kurde brakuje mi slow serio...az mi glupio ze ty przelewasz uczucia na papier a ja nie potrafie napisac co teraz czuje heh....-magda moj twitter @BadKitty1D napisz ze to twoj blog wysli mi link zebym wiedziala ze to ty jesli masz twittera:)

    OdpowiedzUsuń